Gość: barnaba
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.09.06, 17:45
<<<<<<<<<<<<<Autostradą z Gdańska do Teheranu
(Nowe Życie Gospodarcze/15.09.2006, godz. 10:01)
Z wielu względów znaczenie autostrady A-1 trudno przecenić. Mało kto pamięta,
że w 1972 roku Polacy i Węgrzy zgłosili do Europejskiej Komisji Gospodarczej
ONZ koncepcję budowy Transeuropejskiej Autostrady Północ-Południe oznaczonej
symbolem TEM (Trans-European Motorway North-South), której polski odcinek
znamy jako A-1.
Wyjaśnię, że EKG jest jedną z wyspecjalizowanych agencji ONZ zajmujących się
problematyką poszczególnych kontynentów i nie należy jej mylić z Komisją
Europejską UE. Propozycja polsko-węgierska została przyjęta z uznaniem. EKG-
ONZ ustaliła budowę w Europie trzech głównych korytarzy transportowych w
relacji północ-południe. Taki korytarz to wiązka różnych gałęzi transportu
zmierzających w tym samym kierunku geograficznym. Zatem w korytarzu
transportowym mają przebiegać trasy dróg morskich, rzecznych, autostrad,
linii kolejowych, linii lotniczych, rurociągów etc. Klient ma do dyspozycji
pełną ofertę, czyli transport samochodem, samolotem, statkiem, koleją. On
decyduje i wybiera. Taka koncentracja wymusza konkurencję i wychodzi na
korzyść załadowcom, przewoźnikom i turystom.
W naszym korytarzu transportowym EKG zatwierdziła nie tylko jego trasę
główną, ale i jego elementy. W tym korytarzu czynne są obecnie linie lotnicze
korzystające z rozbudowanego międzynarodowego lotniska Gdańsk-Rębiechowo. Z
Portu Gdańskiego wybiega już eksploatowany rurociąg do Płocka, który może być
dalej rozbudowywany na południe, obecnie połączony z rurociągiem Rosja-
Niemcy. Przewidywana jest też budowa Transeuropejskiej Magistrali Kolejowej
Północ - Południe (Trans-European Railway North-South) w skrócie TER. W
przyszłości właściwą rolę ma odgrywać także transport rzeczny na Wiśle. W tym
korytarzu poważne znaczenie mieć będą linie żeglugowe na morzach Bałtyckim,
Śródziemnym Czarnym i w Zatoce Perskiej.
Z Londynu I Kopenhagi na Czarny Ląd prowadzą dwa pozostałe południkowe
korytarze transportowe wytyczone przez EKG-ONZ. Pierwszy z nich wybiega z
Londynu i wiedzie przez Kanał La Manche, Francję, Hiszpanię, Morze Śródziemne
w rejonie Gibraltaru, do Afryki Zachodniej. Jego znanym elementem jest tunel
pod Kanałem La Manche, jak też liczne linie żeglugowe między W. Brytanią i
Francją oraz na Morzu Śródziemnym. Występuje w nim ciągle narastający ruch
ładunków, a przede wszystkim pasażerów. Drugi transeuropejski korytarz
transportowy północ-południe wybiega z Danii i prowadzi przez Niemcy, Włochy,
Sycylię do Afryki Środkowej. Autostrady w tym korytarzu są już przepełnione i
wprowadzono tam reglamentację ruchu pojazdów towarowych.
TEM – jedna z najdłuższych autostrad na świecie
Jej długość wraz z odgałęzieniami wyniesie 10.000 km. Trzeci, najważniejszy
dla Polski korytarz transportowy północ-południe wysunięty jest najdalej na
wschód. Biegnie z Helsinek i Sztokholmu przez Bałtyk, Gdańsk, obejmuje
sąsiedni port Gdynię i lotnisko Gdańsk-Rębiechowo, następnie prowadzi przez
Toruń, Łódź, Piotrków, Częstochowę Katowice, Czechy, Węgry, b. Jugosławię,
Bułgarię Turcję, w której przechodzi w Stambule zbudowanym dla niej mostem
nad Bosforem przez kraje Bliskiego Wschodu do Zatoki Perskiej. W tym
korzytarzu TEM rozpoczyna swój bieg w Gdańsku. EKG-ONZ w swoich publikacjach
podaje, że jadąc autostradą TEM odległość z Gdańska do Istambułu wynosi 2645
km, z Gdańska do Bagdadu 4.755, a do Teheranu 5146 km. Oficjalne odgałęzienia
TEM w Europie biegną przez Austrię i Włochy do Morza Śródziemnego w rejonie
Udine, przez Grecję do portu Pireus oraz Rumunię do Konstancy nad M. Czarnym.
Polacy spisują się najgorzej
Budowa trzeciego korytarza przecinającego Polskę okazała się najtrudniejsza,
ale wyraźnie postępuje naprzód. Dotyczy to szczególnie TEM, gdzie ponad 5000
km już zbudowano i oddano do eksploatacji, ponad 3000 km znajduje się w
budowie, a reszta w projektowaniu. Cała trasa do Zatoki Perskiej jest
przejezdna, ponieważ każde państwo na odcinkach, gdzie nie zdołano jeszcze
zbudować autostrady, wyznaczyło trasy zastępcze. Wystarczają one na mniejszy,
początkowy ruch samochodowy; przy jego zwiększeniu mogą wystąpić zatory.
Polska, jako inicjator budowy TEM, zaniedbała jej budowę zwłaszcza w okresie
PRL, a i obecnie A-1 (polski odcinek TEM) pozostaje prawie in statu nascendi.
Tymczasem Bułgaria, która też była członkiem RWPG, znajduje się w czołówce
realizatorów swoich narodowych odcinków. My niestety zajmujemy niechlubne,
ostatnie miejsce. Polska hamuje wszystkim krajom, budującym TEM osiąganie
efektów, które mogłyby płynąć między innymi z powiązania w porcie gdańskim
TEM z Bałtykiem. Transport jest nerwem gospodarki, a jego bardzo ważnym
ogniwem są porty. Polska jest par excellence krajem tranzytowym. Nie mniej
jednak relacja wschód-zachód jest w Polsce znacznie bardziej preferowana niż
północ- południe. Być może dlatego, że ... nie urodził się nam drugi
Eugeniusz Kwiatkowski, twórca Gdyni - człowiek, który miałby talent, wiedzę i
siłę przebicia na jego miarę i potrafiłby uzyskać zrozumienie u wysokich
decydentów. Gdybyśmy mieli dobrze zorganizowane połączenie północ-południe,
to znaczna część ładunków i pasażerów do i z Białorusi Ukrainy i Rosji, a
także Czech, Słowacji Austrii, Węgier i krajów Bliskiego Wschodu mogłaby i
powinna przechodzić przez nasze porty. Prof. Witold Andruszkiewicz z
Politechniki Gdańskiej - ekspert UNCTAD szacuje, że wzrost podaży ładunków w
wyniku uruchomienia autostrady A-1 i połączenia jej z A-2 i A-4 wyniesie ok.
8 mln ton drobnicy , w tym ok. 2 mln ton w tranzycie prawie utraconym w
pierwszych latach 90-tych, głównie na rzecz Hamburga, Bremy, czy Rotterdamu.
Nie można przy tym zapominać, że Gdańsk jest najgłębszym portem na Bałtyku i
tylko do niego mogą wchodzić statki o nośności do 150.000 DWT, czyli
największe, jakie mogą przejść przez Cieśniny Duńskie i to sprzyja jego
aktywizacji i rozbudowie.
Trudno nie wspomnieć o truizmie, że wzdłuż każdej autostrady w sposób
naturalny tworzy się otoczka gospodarcza w pasie conajmniej 50 km. Innymi
słowy autostrada obrasta różnymi dziedzinami działalności gospodarczej.
Sytuują się tu zakłady i hurtownie z racji bliskości szybkiego szlaku
komunikacyjnego i łatwości przemieszczania ładunków, powstają supermarkety,
motele, gastronomia, usługi.
Terminal w Wiślince - port niewykorzystanej szansy
Tak uważa Andruszkiewicz twórca koncepcji takiego terminalu, która powstała w
Instytucie Morskim 20 lat temu, a została dopracowana w 1991 r. Jeśli w
ostatnich latach ruch turystyczny na Bałtyku wzrósł 10-krotnie, to szansa ta
również się zwielokrotniła. Jeszcze 9 lat temu to nasze morze przemierzało
ok. 10 mln turystów rocznie, obecnie ich liczba przekracza 100 mln, a polski
udział w obsłudze tego ruchu wynosi, wstyd powiedziać, zaledwie 1 %. Do
naszego kraju trafia ok. 1 mln turystów morskich rocznie. O ile na całym
świecie nowoczesna turystyka morska rozwijała się bujnie od kilku dziesiątków
lat, i to nie tylko w tropikach, to w Polsce była zablokowana
centralistycznym systemem RWPG i brakiem zrozumienia dla wysokiej
opłacalności tworzenia terminali pasażerskich i infrastruktury turystycznej
je obsługującej. Sytuacja w regionie Morza Bałtyckiego diametralnie się
zmieniła na skutek rozpadu ZSRR i procesów transformacji w Europie
Środkowowschodniej. Skończyła się izolacja, padły bariery. Wbrew pozorom
położenie Polski nad Bałtykiem jest bardzo korzystne., a Gdańsk obok
Petersburga jest najatrakcyjniejszym turystycznie portem regionu bałtyckiego
My, jako Polska mieliśmy i mamy nadal wyznaczoną, bardzo istotną rolę w tej
dziedzinie, bo właśnie u nas miały się schodzić wachlarzem szlaki morskie ze
skandynawskich portów, którymi szłyby promy pasażersko sam