Dodaj do ulubionych

Walka o połączenia kolejowe

IP: *.joensuunelli.fi 26.10.06, 20:41
Związkowcy to niech lepiej zaprotestują sami przeciwko sobie, bo to
idiotyczny rozkład, którzy sami forsują sprawia, że pociągi co roku jeżdżą
cora bardziej puste. No i drugim czynnikiem jest skandaliczny stan torów - za
to odpowiada ich "pokrewna" spółeczka PLK.
Obserwuj wątek
    • Gość: kas zaczyna sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 06:24
      co roku w okolicach listopada ludzie ktorzy jezdza do krakowa zastanawiaja sie
      czy pociagi krakow - lodz zostana zlikwidowane. albo jak idiotyczne godziny
      wprowadzi PKP w tym roku (rok temu 5:07 rano odjazd pociagu dla turystow i
      studentow!!), w tamtym roku zabrali nam Stoczniowca. zostaly 2 polaczenia.....z
      DRUGIM NAJWIEKSZYM miastem w polsce (wedlug dziennikarki gazety:P). dobrze ze
      chociaz PKS jezdzi, szkoda za dluzej i tak samo drogo ale przynajmniej pare
      razy dziennie. PKP nie wie co to walka o klienta!!!
      NIE ZABIERAJCIE NAM SUKIENNIC I REYMONTA!
      • Gość: Tomasz.bu Re: zaczyna sie... IP: *.joensuunelli.fi 27.10.06, 08:24
        Krynicy, Zagórza, Zakopanego, Katowic i Bielska-Białej(wagony doczepiane do
        reymonta), Wrocławia (1 z 4), Gdyni i Bydgoszczy (dokładniej nie wiadomo
        co "wypada")- w tych relacjach pociągi mają "wylecieć" z Łódzkiego rozkładu.
        Milionowa aglomeracja bez połączeń kolejowych nawet z największymi miastami
        kraju oraz najbardziej popularnymi miejscowościami turystycznymi - ewenement na
        skalę całej Europy
        • Gość: łodzianin O pociągach... IP: 195.69.83.* 27.10.06, 18:54
          No co Wy gadacie. Przecież Łódź na te połączenia nie zasługuje. Lepiej
          wszystkie przenieść do Włoszczowy. Na pewno znajdą się chętni!!! Pozdro dla
          Gosia!!!
          • Gość: Tomasz.bu Re: O pociągach... IP: *.joensuunelli.fi 27.10.06, 19:08
            Akurat Włoszczowa nie ma tu nic do rzeczy - miejscowość cierpiała na tę samą
            chorobę co Łódź, tyle, że teraz znalazła poparcie lokalnego kacyka.
            Syndrom jest natomiast dokładnie ten sam - PKP z przybudówkami uważa, że kolej
            jest tylko dla stolicy, a prowincji się nie należy - prowincja niech jeździ
            samochodem, PKSem, albo w ogóle - niech siedzi na polu i kopie ziemniaki.
            • Gość: łodzianin Re: O pociągach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 13:31
              Ale Gosiewski pomógł, a Kropiwnicki też z PiSu i nie pomagał...
              Teraz są takie skutki, że do Warszawy położonej od Łodzi o 100 km trzeba jechać
              tyle ile do Torunia, który leży dalej...
              • Gość: Tomasz.bu Re: O pociągach... IP: *.joensuunelli.fi 30.10.06, 16:54
                Nie bój nie bój. Od najbliższego roku nie dosć że do Torunia niemal nie będzie
                czym dojechać, to jeszcze dla miernych resztek połączeń czas się wydłuży o
                kilkadziesiąt minut.

                W podobnym czasie co obecnie Łódź - Warszawa (130 km) można przejechać
                Warszawa - Kraków (290 km). Chociaż pamiętajmy, że trwa remont torów do
                Warszawy i to po części dlatego. Remontu można się o kilka rzeczy czepnąć, ale
                jednak usprawni dojazd. Prawdziwa tragedia zaczyna się dalej - do
                półmilionowego Wrocławia - 3 połączenia (3-4 godziny), do Poznania - 2 (4,5
                godziny) w tym jeden dalej do Szczecina, do Krakowa jedno lub dwa - 4,5 godziny
                (mimo iż można by w około 3h20'-3h30'!!!), do Gdyni chyba ze dwa, do Bydgoszczy
                może jeszzce jeden czy dwa. Do Zakopca sześć kursów rocznie i w dodatku wyjazd
                w środku nocy (1.20) i jeden pośpiech dla wojewody z Lublina. I tyle. Cała
                siatka połączeń międzyregionalnych milionowego miasta. A przepraszam.
                Zapomniałem. Jeszcze mamy pospieszny do Ostrowa Wielkopolskiego i
                niewykluczone, że jednak po jednym z pociągów dotrze też dalej - do Jeleniej
                Góry i Białegostoku i sezonowo nad morze.

                Na sypiące Kutno pieniędzy nie ma, linia na której powinien wisieć główny
                tranzyt osobowy Trójmiasto - Śląsk, Kraków coraz bardziej obstawia się
                ograniczeniami do 30 km/h, a minister infrastruktury ma czelność twierdzić, że
                na linii wykonywane są roboty utrzymaniowe, podczas gdy na skutek zaniedbań PLK
                czas przejazdu tą linią (68 km) w 2 lata wydłużył się nawet o 40 minut! I do
                2013 nie ma co liczyć na większy remont, a linia nie znalazła się nawet w sieci
                krajowej. Jej kompletna przebudowa, która powinna nastąpić leży teraz na
                barkach samorządu wojewódzkiego, który przecież za Chiny Ludowe nie wyciągnie
                kasy jak królika z rękawa na budowę drugiego toru czy obejście łuków pod
                Zgierzem.
                No i pociągi znad morza na południe jeżdżą sobie "trasami magistralnymi"
                odwiedzając poza Warszawą bodajże Ciechanów, Mławę, Iławę i Malbork. No bo
                oczywiście krótszą trasą się nie opłaca, bo na niej leżą tylko takie "wioski"
                jak Bydgoszcz, Toruń, Włocławek, Łódź, Częstochowa o mniejszych nie
                wspominając. Logika by PKP & Polish posłowie przez duże D.
                • Gość: belyall Re: O pociągach... IP: *.devs.futuro.pl 31.10.06, 12:07
                  > Na sypiące Kutno pieniędzy nie ma, linia na której powinien wisieć główny
                  > tranzyt osobowy Trójmiasto - Śląsk, Kraków

                  I ktoś świetnie o tym wie. Gdyby linia była przyzwoita, byłyby połączenia i
                  pasażerowie. Tylko kto by wtedy finansował przewóz powietrza po CMK?
    • Gość: krypto-aron Re: Walka o połączenia kolejowe IP: *.pai.net.pl 30.10.06, 17:24
      chrumk!
      • tomasz.bu Re: Walka o połączenia kolejowe 30.10.06, 17:51
        ROFTL
        Zabiłeś mnie tym postem na amen. Boskie po prostu:-) Teraz jeszcze poproszę o
        ten dźwięk, co to je nowe gnioty emitują...
    • jfidelk Re: Walka o połączenia kolejowe 31.10.06, 10:36
      Zapomniales o jednym z najwazniejszych czynnikow - katastrofalnym stnaie
      skladow. Ja jestem w stanie wytrzymac w pociagu dluzej, jesli jest w nim cieplo
      i ladnie - ze zloma, chocby pedzil, i tak wysiade w koszmarnym nastroju, ktory
      mi popsuje reszte dnia.
      Wg mnie mogli by obciac znowu polowe polaczen - przegna wtedy na tyle, ze
      wszyscy znajda sobie inny sposob podrozowania, PKP upadnie i bedzie spokoj. Bo
      dla mnie ta firma nadaje sie tylko i wylacznie do likwidacji. A potem moga wejsc
      zagraniczni przewoznicy.
      Ze mnostwo ludzi zostanie zwolnionych? Jakos pracownicy tysiecy likwidowanych
      fabryk poszli na bruk w latach 90tych i nikt ich nie utrzymywal przez 16(!!!!!) lat.
      Aha - codziennie dojezdzam PKP 60km, wiec wiem o czym mowie. Jak tylko skonczy
      mi sie bilet miesieczny, wyproboje PKS - drozej, dluzej (niewiele, zwazajac na
      to, ze pociagi sie nagminnie spozniaja), ale za to w cieple, rozsadnych
      warunkach i spod domu. A jak nie zda egzaminu - coz, samochod :)
      • Gość: Tomasz.bu Re: Walka o połączenia kolejowe IP: *.joensuu.fi 31.10.06, 14:51
        Zeby moc na serio inwestowac w tabor, to najpierw trzeba na niego zarobic. A
        zeby moc zarobic - trzeba sprzedac bilety. Zeby sprzedac bilety, trzeba ludzi
        zachecic do podrozowania. Zeby ludzi zachecic do podrozowania - trzeba byc
        konkurencyjnym. A zeby byc konkurencyjnym w transporcie - trzeba oferowac
        konkurencyjny czas podrozy. No i poza tym - musza byc rowne warunki - nie moze
        byc tak, ze kolej musi sama sobie utrzymac infrastrukture, podczas gdy transport
        samochodowy (autobusy), jezdzi gratis.
        No i jeszcze jedno - jesli zlom bedzie jechal szybciej - to krocej bedziesz w
        nim przebywac.
        Generalnie zas biorac modernizacja taboru i sieci powinna isc jesli nie
        rownolegle, to zwyczajnie "z glowa".
        • jfidelk Re: Walka o połączenia kolejowe 31.10.06, 22:25
          A to ja napisalem dosc wyraznie - moge siedziec dluzej w dobrych warunkach - bo
          co z tego, ze posiedze 10 minut krocej, jak po takim poranku mam zepsuty humor
          na reszte dnia? Jestem esteta i tego nie zmienie.

          I jeszcze jedna uwaga - nie mam ochoty, zeby te sklady, ktore jezdza obecnie
          jechaly 120 km/h - zima przy takiej predkosci dowiaza na stacje docelowa tylko
          sopelki - sa tak dziurawe, ze juz przy 60 km/h w pudle wieja mrozne wiatry!!
          • Gość: Tomasz.bu Re: Walka o połączenia kolejowe IP: *.joensuunelli.fi 31.10.06, 23:40
            10 minut krócej to pociąg może jechać, jak maszynista będzie bardziej żwawy. W
            skali zaniedbań jakie poczyniono na kolei w przypadku Łodzi różnice w czasie
            przejazdu idą już w godziny i wielokrotności czasu, jaki powinno zając
            pociągowi przejechanie odcinka.

            Poza tym są składy, "składy" i "łomamo". Wszystko zależy od tego o jakich
            relacjach mówimy a i w dużej mierze - na co się trafi. Generalnie natomiast
            więcej osób w pierwszej kolejności kieruje się czasem dojazdu a nie estetyką,
            gdyż zwyczajnie się do niej przyzwyczaili. Ja wielokrotnie jeździłem zimą
            pociągami i żeby było aż tak fatalnie jak piszesz - to mi się nie zdarzyło,
            choć z tym, że syf na kolei jest straszny - to się zgadzam i trzeba być ślepym,
            żeby próbować temu zaprzeczać.
            Natomiast jeśli tory będą pozwalały na jazdę z prędkością 20 km/h, to choćby
            najwspanialszy nabytek marszałka tam jeździł - to ludzie pojadą PKSem.
            • jfidelk Re: Walka o połączenia kolejowe 01.11.06, 16:32
              Jezdze na trasie Lodz - Sieradz. I niestety jest tak zle jak pisze i to zawsze -
              codziennie jezdzi ten sam sklad. Az dziw bierze, ze przy tak dlugim polaczeniu
              (bo to pociag Lodz - Poznan!) udalo sie tak im to zgrac.

              Pisalem juz skargi do PKP - wiadomo z jakim skutkiem. Z takim, ze od jutra na
              probe jade pare razy PKS - czas podobny, a autobusy jezdza czesciej i sa po
              prostu nowe. Odjezdzaja mi prawie spod domu i zawoza duzo blizej firmy. Jest
              drozej i z uwagi na zime mniej pewnie - ale sproboje.
              • Gość: Tomasz.bu Re: Walka o połączenia kolejowe IP: *.joensuunelli.fi 01.11.06, 16:55
                Heh. Toś i tak szczęściarz. To jedyna trasa w województwie, poza Łódź - Wawa,
                która ma realne szanse na remont do 2013 (inwestycja była wpisana w NPR jako
                przygotowanie pod budowę kolei Y) i w miarę sensowny rozkład. Aż dziwne, że
                masz takie szczęście do złomu (czy raczej kompletnego złomu, bo w zasadzie
                ciężko na łódzkim PKP znaleźć coś co złomem nie jest...) na tej trasie. Po
                części może to być dlatego, że Wielkopolska jako "niepokorne" województwo,
                które od stycznia 2007 bedzie budować własną kolej pożegnało się z
                wyremontowanymi składami (lub też nie dostaje żadnych z bieżących remontów) -
                takie małe polskie piekiełko...
                Zdaje się, że więcej kibli po remontach jeździ na relacji tylko Łódź - Sieradz.
                Jak pamiętam to na tych z Ostrowa też zawsze trupy jeździły.

                Eeech, aż szkoda gadać jaki gigantyczny potencjał kolei w województwie topi się
                karygodnym niedoinwestowaniem i wyeksploatowaniem wspomaganym organizacyjną
                głupotą...
                • jfidelk Re: Walka o połączenia kolejowe 02.11.06, 09:20
                  Hmm... po Twoich informacjach wszystko zaczyna ukladac sie w sensowna calosc -
                  faktycznie, sklady ktore jezdza o 17:42 z Lodzi sa poznanskie, wiec juz jest
                  wytlumaczenie, czemu zlomy. Na inne polacznie przesiasc sie nie moge (zeby sobie
                  pojechac np. Acatusem, ktory nas wymija jadac w druga strone - noz sie wtedy w
                  kieszeni otwiera :)), bo takie mam godziny pracy - no tego to nie zmienie. Co do
                  zas sensownego rozkladu, to jest on sensowny tylko wlasnie "w miare" - dla ludzi
                  chodzacych na 9 do pracy jest juz lipa, poniewaz jak nie zdaza na pociag o 17:42
                  do nastepny jest za dwie godziny - 19:35
                  • tomasz.bu Re: Walka o połączenia kolejowe 02.11.06, 09:29
                    Ano niestety. O wytaktowanych rozkładach na razie w łódzkim słyszeć nie chą bo
                    nie.
                    Popatrz na to z innej strony. Mieszkańcy Tomaszowa mają do dyspozycji jeden
                    pociąg mając lepsze tory i wiecej mieszkańców niż Sieradz, a także węższą drogę
                    do Łodzi. Racjonalnego wytłumaczenia nie ma.
                    Już nie wspomnę o mieszkających wzdłuż węglówki, którzy 2 lata temu stracili
                    możliwość powrotu z pracy w Łodzi, bo ważniejszy okazał się pociąg, który przed
                    4 nad ranem wywozi kolejarzy ze Zduńskiej na Śląsk.
                    A co do Acatusa - jeszcze byś przeklął ten pociąg, zwłaszcza jeśli jesteś
                    wysoki. Wewnatrz jakieś piekielne ortopedyczne zydle i ustawione tak gesto, że
                    z 180 cm wzrostu nie masz szans się zmieścić bez trzymania kolan pod brodą. W
                    zasadzie dla osób wysokich pozostają 4 miejsca gdzie mieszczą się nogi - 3
                    ustawione bokiem i jedno, które na przeciwko ma tylko korytarz.
                    Pozdrawiam życząc poprawy warunków podróżowania.
                    • nadgorliwy Re: Walka o połączenia kolejowe 02.11.06, 12:19
                      Równe takty powinny pojawić na kolei pod koniec przyszłego roku.
                      • Gość: belyall Re: Walka o połączenia kolejowe IP: *.devs.futuro.pl 02.11.06, 13:32
                        > Równe takty powinny pojawić na kolei pod koniec przyszłego roku.

                        1 do Kutna na dobe?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka