Dodaj do ulubionych

Coś na Halloween

31.10.06, 13:42
Jeśli ktoś ma ochotę wprowadzić się w nastrój grozy, powinien przejść się
szlakiem zlikwidowanych łódzkich cmentarzy. Jest to tez dobra okazja do
poznania historii Łodzi.

Pierwszy z tych obiektów to stary cmentarz żydowski, który niegdyś leżał w
rejonie ulic Zachodnia Bazarowa Rybna. Przechodząc przez bramę wielkiego
bloku mieszkalnego przy Zachodniej niemalże wchodzimy na teren nekropolii, po
któej nie ma już śladu.

Drugi obiekt to dawny cmentarz ewangelicki u zbiegu ulic Pięknej i al.
Politechniki. Został w nim urządzony park, ale na szczęscie zachowało się
lapidarium i brama cmentarna. Niegdyś było to tak ważne miejsce dla Łodzian,
iż planowano podciągnięcie tam linii tramwajowej.

Inne "grobowe" motywy zapewne każdemu przewijały się przez życiorys. Na
podwórku mojej szkoły z nudów zacząłem odkopywać wielką bryłę piaskowca.
Kiedy ją odwróciłem, okazało się, iż jest to płyta nagrobka...

Coś co mnie rówineż nurtuje od dawna, to pewien chodnik w parku im.
Sienkiewicza:
ciekawostki.miastolodz.net/c249.jpg
Czy to nie są strzaskane płyty nagrobne?


Życzę ciekawej wycieczki po Łodzi!
Obserwuj wątek
    • aaa202 Motywy cmentarne w życiu 31.10.06, 13:56
      Boisko mojej podstawówki graniczy z cmentarzem. Kiedy wypuszczali nas na dwór
      na długiej przerwie, szło się tam po znicze, żeby malować nimi po asfalcie.
      Pierwsze tanie wino, niezdarne pocałunki i macanki to też ten cmentarz.
      Ale w temacie Halołin nie mogę się wypowiedzieć, albowiem święto jest mi
      nieznane.
      • brite a ja właśnie jem bułkę z dyni 31.10.06, 14:05
        cała pomarańczowo-różowa, bardzo krucha bułeczka. Smaczna. Kupiłem dziś z
        ciekawości w piekarni przy Pietrynie, pani powiedziała, że to specjalnie z
        okazji Halołin.
        • aaa202 A ja widziałam parę dni temu w Lubartowie 31.10.06, 14:13
          dynię tak wielką, że... że strach. I przypomniała mi się opowieść prababci, że
          schowała się w dyni, jak ruskie do wsi weszły (wyzwalać). Nie wierzyłam jej
          dotąd...

          Babciu, już wierzę, wierzę w tę dynię! Babciu, tutaj mamy Halołin teraz.
          Podobałoby Ci się. Nie musiałabyś już tych dyń, co to je hodowałaś od wojny na
          wszelki wypadek, dawać świniom. Teraz dynia jest tworzywem artystycznym. Dynia
          na piedestale jest.
          • brite Re: A ja widziałam parę dni temu w Lubartowie 31.10.06, 14:21
            > Teraz dynia jest tworzywem artystycznym. Dynia
            > na piedestale jest.

            No ba:
            www.villafanestudios.com/pumpkins.htm
            • aaa202 O, matulu, śliczności!:) 31.10.06, 14:28
    • bryzolin No a gdzie tu nastój grozy? 01.11.06, 08:36
      Jeśli ktoś ma ochotę wprowadzić się w nastrój grozy, powinien próbować
      zdecydowanie przejść przez oznakowane przejście dla pieszych w godzinach ruchu
      np. na Kościuszki przy 6 Sierpnia - zgodnie z zasadami ruchu drogowego. Jeśli
      nawet pierwszy pojazd jakimś cudem się zatrzyma, to kolizja z następnymi,
      rozpędzonymi pojazdami nieunikniona! Dobrej zabawy!
      • brite Re: No a gdzie tu nastój grozy? 01.11.06, 11:16
        dobre! Muszę tego spróbować.
        • bart_step Re: No a gdzie tu nastój grozy? 01.11.06, 13:53
          Etam. Lepiej we froggera grać na Rzgowskiej przy CZMP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka