Dodaj do ulubionych

.:: auta na Pietrynie ::.

16.11.06, 14:32
Od kiedy mam przyjemność pracować w pubie na ul. Piotrkowskiej
zaobserwowałem, że jeździ po niej mnóstwo aut. Jeździ... Co ja mówię. Sporo z
nich ordynarnie mówiąc zachrzania. Co się stało?? Przecież kiedyś było tam
naprawdę mało pojazdów. A teraz powoli robi sie z Piotrkowskiej zwykła ulica.
Nie da się z tym czegoś zrobić?? Wkońcu deptak to deptak...

Obserwuj wątek
    • bh_evo Re: .:: auta na Pietrynie ::. 16.11.06, 22:19
      Piotrkowska to nie deptak !
      • hubar Re: .:: auta na Pietrynie ::. 16.11.06, 22:53
        Niestety. To tylko ulica z ograniczonym ruchem kołowym.
        A że magistrat nie chce za wielu utrudniać życia, to wydał pozwolenia na prawo i
        lewo.
        Kropiwnicki nie pozwolił wjechać autom na Pietrynę, ale nie egzekwuje też tego
        aby to była przynajmniej namiastka deptaka :-(
    • tomasz.bu Re: .:: auta na Pietrynie ::. 16.11.06, 22:52
      To się nazywa nowoczesne, przyjazne miasto po łódzku, czyli: "prawie jak
      deptak".
      Mówiąc krótko - najwyraźniej wszystkim to zwisa w urzędzie, bo to nie jest nowy
      problem.
    • bajkers Re: .:: auta na Pietrynie ::. 16.11.06, 22:52
      al_ napisał:

      > Od kiedy mam przyjemność pracować w pubie na ul. Piotrkowskiej
      > zaobserwowałem, że jeździ po niej mnóstwo aut. Jeździ..."

      A to spostrzeżenie.....

      A tak na serio powiedz to do wszystkich którzy dumają i zachodzą wciąż w
      głowę... dlaczego ta nasza Piotrkowska podupada!

      Masz rację z roku na rok jest na tej naszej reprezentacyjnej ulicy coraz więcej
      samochodów i wcale dobrze to jej nie sprzyja.

      W lato to prawdziwie zakorkowana ulica i spory parking, mnóstwo samochodów
      robiących sobię dobry skrót na długości jednej lub dwóch przecznic, i straż
      miejska która stoii zawsze w dwóch tych samych miejscach (już dzieci w
      przedszkolu wiedzą gdzie) o parkingu pod Grand Hotelem nie wspomnę.

      Często aby się przecisnąć (także rowerem :) trzeba się nieźle natrudzić
      lawirując między samochodami... pytanie tylko czy tak ma wyglądać z założenia
      reprezentacyjna ulica miasta????

      I na koniec .. niestety Pietryna to nie deptak...raczej coś co miało nim być
      ale nie zostało (mimo zmienających się włądz nie rozwiązano wielu ważnych
      kwestii m.in zaopatrzenia sklepów i Pubów od Zachodniej/Kościuszki i
      analogicznie od Wschodniej/Sienkiewicza)

      Oczywiście wszystko (Także podupadający wizerunek Pietryny) można
      wytłumaczyć ..Manufakturą
      tym że odebrała sklepy, klientów i ludzi którzy teraz tam wolą spędzać
      czas...tylko że na Rynku Manufaktury lub przy Fontannie pieszy nie musi się
      obawiać że skończy pod kołami samochodu .. to strefa piesza ,pawdziwie piesza.

      Jak pokazuje przykład zachodu takie strefy wyłączone z ruch kołowego ożywiają
      centra miast....niestety u nas to za trudne :(
      • elfik31 wam to nikt nie dogodzi 17.11.06, 13:22
        ostatnio wszyscy sie wypruwali, ze Piotrkowska podupada, bo nie ma gdzie
        parkować i że powinno sie parkować na ulicy.I dlatego też rzekomo upadają
        sklepy. Teraz chcecie znów deptaka bez ruchu kołowego, zawsze niezadowoleni, co?
        Lepij idźcie do Manufaktury, po co się stresować na Piotrkowskiej
        • tomasz.bu Re: wam to nikt nie dogodzi 17.11.06, 14:41
          elfik31 napisała:

          > ostatnio wszyscy sie wypruwali, ze Piotrkowska podupada, bo nie ma gdzie
          > parkować i że powinno sie parkować na ulicy.I dlatego też rzekomo upadają
          > sklepy. Teraz chcecie znów deptaka bez ruchu kołowego, zawsze niezadowoleni,
          co
          > ?

          Que?! Wprowadzać samochody na Piotrkowską to dawno temu chciał Kropa i
          skończyło się po różnorakich negocjacjach trambusem. A to, że ulica podupada to
          właśnie skutek tego, że pozwala się i jej i reszcie centrum trwać właśnie w
          takim stanie zaniedbania i zajeżdżenia samochodami. Wszystkie dostępne
          przykłady pokazują, że eliminacja ruchu samochodowego z centrów przyczyniała
          się do ożywienia stref w których taką politykę realizowano. A że miasto tego
          nie rozumie - cóż...
          P.S. Zdaje się że plany alternatywnego zaopatrzenia i dojazdów do mieszkań od
          Wschodniej i Zachodniej też były zawarte w Prorevicie - tak więc miasto juz
          conajmniej od roku ma narzędzie by sprawę rozwiązać...
        • bajkers Re: wam to nikt nie dogodzi 17.11.06, 22:25
          Heh

          W naszych warunkach....
          jak pozwolą parkować samochodzkiem na Pietrynie to natychmiast pojawi się
          oburzenie że nie można wjechać do sklepu!! (oczywiście żart)


          elfik31..

          popatrz trochę na zachód i zobacz jak tam to wygląda , dlaczego centra miast
          __Żyją__ ( i wcale nikt nie ma potrzeby parkowania przed wejściem,-
          • tomasz.bu Re: wam to nikt nie dogodzi 17.11.06, 23:43
            Otóż to.
            W warunkach polskich bardzo często przytacza sie Karmelicką w Krakowie. Tam
            była długa dyskusja, która obiła się nawet o radę miejską. Kupcy twierdzili, że
            jak zamknie się ulicę dla samochodów i pozostawi wyłącznie tramwaj, to stracą
            swoje interesy. Ażeby uciąć dyskusję ktoś zaproponował przyjęcie uchwały,
            zgodnie z którą jeśli kupcy zanotują niższe obroty - różnicę zwróci miasto, ale
            jednocześnie, że jeśli zarobią więcej - będą musieli oddać miastu. Jak się
            nietrudno domyślić kupcy się nie zgodzili i dobrze na tym wyszli, bo obroty jak
            najbardziej wzrosły. No i nawet bazując na samym Krakowie mozna doskonale
            pokazać, jak ograniczenie ruchu samochodów pozytywnie wpływa na Rynek i Stare
            Miasto. Otwieranie różnorakich Galerii spływa po Krakowie jak woda po kaczce.

            No ale to z naszego podwórka - a klasyczne przykłady można z powodzeniem
            znaleźć za granicą jak Europa długa i szeroka. Do różnego stopnia i z różnym
            stopniem obostrzenia, ale strefy ruchu uspokojonego (do 30 km/h) i wyłącznie
            pieszo-rowerowego, to absolutny standard chyba naprawdę w każdym mieście. I te
            śródmieścia żyją i mają się doskonale. Dobrze utrzymana, przyjazna człowiekowi
            przestrzeń publiczna - to jest recepta, by Centrum przyciągało - a wtedy zawsze
            wytrzyma konkurencję różnorakich prywatnych "miast w mieście".
            Pozdrawiam
    • evonka no niestety 17.11.06, 13:28
      zachrzania i parkuje gdzie bądź..
      moim zdaniem na Piotrkowskiej jest za dużo wszystkiego.. ogródki, riksze, auta,
      pseudo-pomniki.. bałagan i chaos! i dlatego ludzie uciekają, bo juz cale nie
      jest fajnie sie przejsc Piotrkowską... z kazdego ogródka głosna muzyka ymc-ymc,
      aut dużo, przejscn a druga stronę niebezpiecznie.. przestało mi sie podobać.. a
      mogłoby byc tak fajnie..
      • hubar Re: no niestety 17.11.06, 13:34
        Ciekawe czy to miało wpływ na obecny stan <a
        href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=674&w=51648342">rzeczy?</a>
        • hubar link 17.11.06, 13:35
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=674&w=51648342
        • evonka na obecny stan 17.11.06, 14:25
          miały wpływ decyzje wielu osób, nie czepiałabym się tu Kropy samego...
          nie wiem kto personalnie i nie obchodzi mnie to, decydował o tych krasnalach
          pomnikowych, o tym, że od maja do pażdziernika ulica zamienia się w pseudo-
          ogórki, o wątpliwych walorach estetycznych... Auta z pewnoscią muszą wjechać
          czasami, ale można wyznaczyc godziny, wktorych Piotrkowska jest całkowicie
          zamknieta z rchu kołowego i EGZEKWOWAĆ następnie taki przepis.
          Specyfika Łodzi, mista typowo przemysłowego, o regularnej siatce ulic, bez
          centralnego dużego placu, niestety nie jest zbyt przyjazna dla aut i
          organizacji ruchu pieszych, ale, kurka wodna, to nie jest jakaś filozofia znowu!
      • al_ Re: no niestety 18.11.06, 15:33
        fakt. Muszę przyznać, że panuje tam straszny nieład. A to ogródek z tej strony
        a to tu. tam coś stoi, tam jakaś wystawa. Zaupełnie "bez jaja". Dlatego ja
        wybieram Manufakture ;). Milo, przyjemnie, bezpiecznie i z głową, a napewno
        większą niż Pietryna :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka