Gość: Tomasz.bu
IP: *.joensuunelli.fi
07.12.06, 19:46
Pragnę tylko donieść, iż kosmiczna technologia, która pozwala nadjeżdżającemu
tramwajowi załączyć sobie zielone światło, znana pod
kryptonimem "sygnalizacja wzbudzana", znana jest już nie tylko w wysoko
rozwiniętych technologicznie cywilizacjach, ale nawet w nieziemsko
zapuszczonym komunikacyjnie Sankt Petresburgu. Może nie jest zbyt
rozpowszechniona, ale jednak istnieje w conajmniej dwóch miejscach na
podmiejskiej linii prowadzącej z zachodnich osiedli do miejscowości Strielna.
Tym bardziej bawi, że ZDiT nadal zdaje się uważać, że ten wynalazek nie
istnieje i konsekwentnie odmawia jego wykorzystania choćby na
Włókniarzy/Srebrzyńskiej (razem z torami) i Wyszyńskiego/Waltera Janke - a
bynajmniej to nie jedyne miejsca, gdzie w zwyczajnej, niesprzężonej z niczym
formie taka sygnalizacja już dawno powinna działać.
Innymi słowy nawet ciężko stwierdzić, że w Łodzi robi się wszystko po Rusku,
bo tu i ówdzie nawet przysłowiowi wschodni Słowianie zdążyli nas wyprzedzić.
W wolnej chwili kilka innych ciekawostek w tym jedna, która stawia
projektantów dworca kaliskiego gdzieś w Kazachstanie, bo Sankt Petersburg
zdaje się nas wyprzedzać w porównywalnym obszarze...