Dodaj do ulubionych

Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutach

08.12.06, 12:37
Był sobie raz przetarg na zakup prestiżowego sklepu. Spośród kilku ofert
wybrano najlepszą. Ten, który wygrał, zaproponował pokonanym konkurentom
robotę w tym przybytku. I to na równoprawnych warunkach. Jako, że główni
przegrani byli nadwrażliwi i nadmiernie honorni, wyciągniętą rękę odrzucili.
No to zwycięzca zwrócił się ku kolejnym w tym wyścigu do przejęcia marketu. Ci
mniejsi skwapliwie skorzystali z okazji. Sklep funkcjonuje w najlepsze od
ponad roku. Obroty ma coraz wyższe, przychody są obiecujące. Nie jest tak
idealnie, żeby nie było czasem zgrzytów. A to jeden ze wspólników czasem zbyt
mocno zabaluje, a to drugi gdzieś zabarłoży. Są to tylko nic nie znaczące
incydenty, które jednak nadąsana ograna primadonna chce wykorzystać do
własnych celów. I oto, w obliczu problemów z własnymi pracownikami, szef
naburmuszonych przyleciał do kierownika sklepu z iście szatańską propozycją!
- Wywal pan, panie kierowniku, swoich dwóch zastępców, tego odpowiedzialnego
za dział warzyw oraz drugiego od kształcenia narybku, a ja ze swoimi ludźmi
nie będę przez kilka miesięcy panu bruździł, wpuszczał do sklepu smrodliwych
substancji i świec dymnych. W dodatku żądam, żeby za te trzy-cztery miesiące
doszło do ponownego przetargu, który jak przewiduję, tym razem wygram -.
Myślałby kto, że to Sławomir Mrożek siedząc w Meksyku napisał coś podobnego. A
gdzie tam! To nie abstrakcja! To najprawdziwsza prawda!
A co z tymi krowami na słupie? Nic wielkiego. Tak robią i robią na tych
drutach, nagle jedna mówi:
- Popatrz, tam na przeciwko na drzewie, siedzi stado koni! -.
- No i co takiego wielkiego? One zaraz odlatują do ciepłych krajów -.
Obserwuj wątek
    • cassani to dlatego nic nie pisałeś na innych wątkach.... 08.12.06, 12:38
      :)
      • big_news Re: to dlatego nic nie pisałeś na innych wątkach. 08.12.06, 12:40
        Bez żartów. Wyjdzie na to, że przez 5 godzin ślęczałem nad dwiema krowami i
        paroma końmi. Tak źle jeszcze ze mną nie jest. Po prostu od czasu do czasu robię
        coś innego, może i przyjemniejszego;)
        • cassani połapał się.... 08.12.06, 12:41
          chciałem Cię skompromitować :)
          • big_news Re: połapał się.... 08.12.06, 12:43
            Czyli nihil novi, jak mówili starożytni murzyni:)
    • yavorius nioch nioch 08.12.06, 12:40
      Część założeń błędna, ale da się czytać ;-p
      • cassani Bigi to mistrz obwodnicy! 08.12.06, 12:41
        Każdy wie o co chodzi - ale on jedzie dookoła!
        :)
        • big_news Re: Bigi to mistrz obwodnicy! 08.12.06, 12:41
          Za to jazda jest bez trzymanki;)
      • big_news Re: nioch nioch 08.12.06, 12:41
        Zaraz błędna. Tylko nieabstrakcyjna;)
    • evonka Re: Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutac 08.12.06, 12:44
      Polska to nie supermarket, bigu...
      • yavorius no nie wiem 08.12.06, 12:45
        Nie pamiętasz kupczenia stanowiskami przez PiS?:)
        • evonka to juz bardziej: 08.12.06, 12:45
          targ, bazar.
          • longeta Re: to juz bardziej: 08.12.06, 12:48
            evonka napisała:

            > targ, bazar.

            A co teraz robi oszołomek i nieudacznik Donaldo,kupczy
            po prostu kupczy:-)))
            • lavinka Toż to nie bazar ale giełda ;-) nt 08.12.06, 12:54

      • big_news Re: Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutac 08.12.06, 13:08
        Przecież to nie jest wątek stricte polityczny, więc nie muszę tu nic pisac o
        osławionej korupcji politycznej, jakiej dopuszczałby się w takim wypadku
        przegrany oferent. To tylko niedoszły sklepikarz próbuje kupczyć stanowiskiem za
        ladą. Czyli nic wielkiego.
    • longeta I tak nie uwierzą,to społeczeństwo medialne:-) 08.12.06, 12:44
      big_news napisał: ...

      świetnie to ujołes,to jest tak oczywiste
      że aż nie wiarygodne.
      Widocznie ludzie lubią być manipulowani:-)
      • cassani ech... 08.12.06, 12:51
        ująłeś...
    • jelonek72 Siedzą dwie krowy na słupie i .... 08.12.06, 12:47
      a mój komentarz na kolejną bajdurkę Biga jest taki :)

      Siedzą dwie krowy na słupie i ....i grzebią sobie w .....nosie

      pozdrawljajem Bigusia - Jelonkusia

      • iszkariota Re: Siedzą dwie krowy na słupie i .... 08.12.06, 12:56
        A czy dwie krowy sa jednojajowe?
        • big_news Re: Siedzą dwie krowy na słupie i .... 08.12.06, 13:11
          Tego nie wiem. Ale jest pewne, że robią na drutach berety. Moherowe z całą
          pewnością.
          A więc nie można w tym wypadku przesądzać, czy to są jaja jak berety.
    • evonka Re: Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutac 08.12.06, 12:55
      big_news napisał:

      > Był sobie raz przetarg na zakup prestiżowego sklepu.

      ze niby Polska..

      > Spośród kilku ofert wybrano najlepszą.

      ze niby PiS...

      > Ten, który wygrał, zaproponował pokonanym konkurentom robotę w tym przybytku.
      I to na równoprawnych warunkach. Jako, że główni
      > przegrani byli nadwrażliwi i nadmiernie honorni, wyciągniętą rękę odrzucili.

      ze niby Platforma...

      > No to zwycięzca zwrócił się ku kolejnym w tym wyścigu do przejęcia marketu. Ci
      > mniejsi skwapliwie skorzystali z okazji.

      że niby Samoobrona i LPR...
      ale co z SLD??? założyli własny sklep wewnatrz tego większego???

      > Sklep funkcjonuje w najlepsze od
      > ponad roku. Obroty ma coraz wyższe, przychody są obiecujące.

      czy to aby na pewno zasługa jedynie nowego kierownika sklepu? czy moze jest w
      tym udział wcześniejszych lat funcjonowania sklepu?

      > Nie jest tak
      > idealnie, żeby nie było czasem zgrzytów. A to jeden ze wspólników czasem zbyt
      > mocno zabaluje, a to drugi gdzieś zabarłoży.

      i tu jesteś nielogiczny, Bigu... bo akurat na moje wybory w sklepie nie ma
      wpływu kompletnie to czy kierownik jest trzeźwy czy też szef działu chemii ma
      wyrok prokuratorski...
      w przeciwieństwie do Polski, ktorej twarzami są obecnie jej prezydent i
      premierzy i którzy powodują, że nie mam ochoty do tego "sklepu" wchodzić..

      troszke, ze tak powiem, naciagane to porownanie...

      ...
      • big_news Re: Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutac 08.12.06, 13:10
        Nie przejmuj się tak, miła Evonko. Konie zaraz odlecą. Do ciepłych krajów zresztą.
        • jelonek72 Re: Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutac 08.12.06, 13:14
          Nie przejmuj się tak, miła Evonko. Konie zaraz odlecą. Do ciepłych krajów zresz
          > tą.


          w dodatku z moherowymi beretami na jajach
          • big_news Re: Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutac 08.12.06, 13:16
            No. I pomachają na skrzydełkami. Jak aniołki z red bulla;)
        • evonka Re: Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutac 08.12.06, 13:20
          miły Bigu, to Ty te konie widzisz, nie ja, więc prowadź dalej swój dzienniczek
          obserwacji, moze się kiedyś jaki wydawca po niego zgłosi..
          • big_news Re: Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutac 08.12.06, 13:24
            Te konie dostrzeże każdy, kto zdejmie końskie okulary. Zapewniam Cię. Ja swoich
            przywidzeń i objawień nie muszę nikomu zgłaszać. One są znane od dawna i nie
            przeze mnie odkryte.
      • miejskie_narty Interpretacja jest prostsza: 08.12.06, 13:22
        Był sobie raz przetarg na zakup prestiżowego sklepu. Spośród kilku ofert
        wybrano najlepszą.

        *PIS wygrało, bo jest najlepsze.

        Ten, który wygrał, zaproponował pokonanym konkurentom
        robotę w tym przybytku. I to na równoprawnych warunkach. Jako, że główni
        przegrani byli nadwrażliwi i nadmiernie honorni, wyciągniętą rękę odrzucili.

        *Platforma jest zła, bo się dąsa

        No to zwycięzca zwrócił się ku kolejnym w tym wyścigu do przejęcia marketu. Ci
        mniejsi skwapliwie skorzystali z okazji. Sklep funkcjonuje w najlepsze od
        ponad roku. Obroty ma coraz wyższe, przychody są obiecujące.

        *Ogólnie w Polsce jest zajebiście

        Nie jest tak idealnie, żeby nie było czasem zgrzytów. A to jeden ze wspólników czasem zbyt
        mocno zabaluje, a to drugi gdzieś zabarłoży. Są to tylko nic nie znaczące
        incydenty,

        *Łobuzy Andrzej i Romek czasem narozrabiają, ale ogólnie to fajne chłopaki


        które jednak nadąsana ograna primadonna chce wykorzystać do
        własnych celów.

        *Tylko GW, TVN i PO robią z chłopców potwory

        I oto, w obliczu problemów z własnymi pracownikami, szef
        naburmuszonych przyleciał do kierownika sklepu z iście szatańską propozycją!
        - Wywal pan, panie kierowniku, swoich dwóch zastępców, tego odpowiedzialnego
        za dział warzyw oraz drugiego od kształcenia narybku, a ja ze swoimi ludźmi
        nie będę przez kilka miesięcy panu bruździł, wpuszczał do sklepu smrodliwych
        substancji i świec dymnych.

        *Bezczelny Donald usiłuje omamić prawego Jarka i wmówić mu, że Romek i Anrzej to zepsute bachory, a przecież wszyscy wiedą, że PO przeszkadza rzucając kłody pod nogu rządu. Bezczelny DOnald śmie blefować absurdalnym szantażem, chyba postradał zmysły

        W dodatku żądam, żeby za te trzy-cztery miesiące
        doszło do ponownego przetargu, który jak przewiduję, tym razem wygram -.

        *Jaki bezczelny i zidiociały do reszty ten Donald - w żywe oczy prawego Jarka chce w balona zrobić.

        Myślałby kto, że to Sławomir Mrożek siedząc w Meksyku napisał coś podobnego. A
        gdzie tam! To nie abstrakcja! To najprawdziwsza prawda!

        *Autor próbuje uwiarygodnić się przytaczając znane nazwisko

        A co z tymi krowami na słupie? Nic wielkiego. Tak robią i robią na tych
        drutach, nagle jedna mówi:
        - Popatrz, tam na przeciwko na drzewie, siedzi stado koni! -.
        - No i co takiego wielkiego? One zaraz odlatują do ciepłych krajów -.

        *Autor delikatnie sugeruje, że jest mądrzejszy nie tylko od Donalda, ale nawet od mądrych krów, przyglądających się absurom wyczynianym przez PO ze stoickim spokojem. Wyraża niezachwianą pewność, że mądry Jarosław nie da się omamić, a głupa gawiedź ekscytująca się "skandalami" jest głupia i głupia
        • big_news Niesamowite! Podpisuję się pod każdym Twoim słowem 08.12.06, 13:31
          miejskie_narty napisał:
          PIS wygrało, bo jest najlepsze.
          Platforma jest zła, bo się dąsa
          Ogólnie w Polsce jest zajebiście
          Łobuzy Andrzej i Romek czasem narozrabiają, ale ogólnie to fajne chłopaki
          Tylko GW, TVN i PO robią z chłopców potwory
          Bezczelny Donald usiłuje omamić prawego Jarka i wmówić mu, że Romek i Anrzej to
          zepsute bachory, a przecież wszyscy wiedą, że PO przeszkadza rzucając kłody pod
          nogu rządu. Bezczelny DOnald śmie blefować absurdalnym szantażem, chyba potradał
          zmysły
          Jaki bezczelny i zidiociały do reszty ten Donald - w żywe oczy prawego Jarka
          chce w balona zrobić.
          Autor próbuje uwiarygodnić się przytaczając znane nazwisko
          Autor delikatnie sugeruje, że jest mądrzejszy nie tylko od Donalda, ale nawet
          od mądrych krów, przyglądających się absurom wyczynianym przez PO ze stoickim
          spokojem. Wyraża niezachwianą pewność, że mądry Jarosław nie da się omamić, a
          głupa gawiedź ekscytująca się "skandalami" jest głupia i głupia
          • miejskie_narty Nieprawda, nie podpisałeś się pod żadnym, ale 08.12.06, 13:41
            i tak liczyłem na to, że Ci się spodoba. :-)
            Chcę, byś widział, że pragnąłem Ci tylko pomóc, nie wszyscy wszak są w stanie przebrnąć przez alegoryczną fabułę. Mam cichą nadzieję, że przyczyniłem, w minimalnym chociaż stopniu, do rozpowszechnienia Prawdy.
            • big_news Re: Nieprawda, nie podpisałeś się pod żadnym, ale 08.12.06, 13:47
              A rozpowszechniaj, rozpowszechniaj! Z Bogiem!
              Mnie nie stać na tak daleko idącą otwartość oraz równie lotne uchwycenie (jak to
              podkreśliłeś) Prawdy. Jam ledwie forumowy wyrobnik, a tu jak widać trza
              większego zamysłu.
              Kłaniam się niziutko i z prawdziwa satysfakcją odkrywam tak skrzętnie dotąd
              zakamuflowanego sprzymierzeńca.
              :)))
              • evonka Re: Nieprawda, nie podpisałeś się pod żadnym, ale 08.12.06, 13:49
                big_news napisał:

                > A rozpowszechniaj, rozpowszechniaj! Z Bogiem!
                Boga w to nie mieszaj... ma ważniejsze sprawy
                • big_news Re: Nieprawda, nie podpisałeś się pod żadnym, ale 08.12.06, 14:14
                  A co, dzwonił do Ciebie? A może właśnie dzisiaj ma taki, a nie inny kaprys...
                  • cassani przypomnę się 08.12.06, 14:18
                    a co jak Boga nie ma?
                    • big_news Re: przypomnę się 08.12.06, 14:22
                      Mnie pytasz? Spytaj Evonki, Ona jest chyba lepiej zorientowana.
                      • cassani no a kogo??? 08.12.06, 14:24
                        przecie znasz drugiego po Nim!
                        sukcesora niemalże! :)
                        • big_news Re: no a kogo??? 08.12.06, 14:26
                          Znam tak samo jak i Ty. Medialnie. Poza tym to tylko Vicek. Jak już mierzyć, to
                          najwyżej. A tam bez protekcji nie dotrzesz. Dlatego odsyłam Cię do Evonki;)
                          • cassani nie da rady - nie odczepię się od Ciebie 08.12.06, 14:27
                            jak trwoga - to do B...igiego!
                            • big_news Re: nie da rady - nie odczepię się od Ciebie 08.12.06, 14:33
                              Daj spokój! Bo z tego wszystkiego dostanę sensacji żołądkowych i wyląduję na
                              Tronie;)
    • bq2 Nawet fajne, ale słów kilka sprostowania. 08.12.06, 15:17
      Utrzymując alegoryczny ton, wypada o funkcjonowaniu sklepu z nowym kierownikiem
      słów kilka napisać:

      1. Sklep wcale nie jest prestiżowy. Tylko obecnemu Szefowi wydaje się że jest i
      Szef obraził się na wielkiego odbiorcę hurtowego - Merkelslanda, który kupuje
      większość towarów ze sklepiku. Co więcej naraził się spółce gazowniczej Gazoput
      (być może słusznie) ale postawił w niezręcznej sytuacji Urząd Eiasta. Jednym
      słowem gdzie okiem nie sięgnąć sami wrogowie. A to ktoś wymaże coś sprejem, a
      to bezpieczniki ukradną, a to szybę wybiją. I jeszcze podła GW wszystkie
      potknięcia opisze....

      2. Warunki nie były do końca równoprawne, bo Szef swoimi ludźmi obstawił
      kiernownictwo, radę nadzorczą, księgowość, kadry, ochronę, dział marketingu a
      nawet piekarnię bułeczek. Równoprawnie przegrani mieli dostać obsługę parkingu,
      czyszczenie sanitariatów, merchandaising (ustawianie na półkach) i roznoszenie
      ulotek.

      3. Sklep nie funkcjonuje w najlepsze. Tak się wypisuje w ulotkach
      propagandowych. Mięsa ze sklepu nie chcą kupować na Widzewie, a tym z Polesia
      nie chcę się nawet gadać z Szefem (bo zabrania im wybudowania nowej linii dla
      Cityrunnera). Ludzie z Bałut nawet by coś kupili, ale mają lepsze markety u
      siebie, a Ci z Górnej to tradycyjnie nie lubią nikogo z innych dzielnic.
      Niby wszystko jest ok, ale nic nie jest ok.

      4. Czy współpracownicy za bardzo balują? Jeden ostatnio pod sklepem złapał
      kota, włożył żywcem do ogniska i złożył ofiarę szatanowi. Potem się tłumaczył,
      że to nie on, a jeśli to on, to i tak koty są be, a ich miejsce jest w gazowym
      piekarniku. Drugi z kolei notorycznie gwałci małe dziewczynki. Ale z tym już
      nie będzie problemu, bo po tym ja go złapali z dziesięciolatką to przestawi się
      na chłopców. Obiecał i prawie się popłakał. Chłopaki na prawdę nie są złe.

      5. Propozycja wywalenia tych miłych chłopaków jest zaiście szatańska, tym
      bardziej że z nowym zastępcą już może nie być tak łatwo. No i biedny Szefunio
      teraz trzęsie porciętami bo z jednej strony wie, że umoczył i tak dalej być nie
      może, tym bardziej że miało być lepiej a jest gorzej, a nowy przetarg
      niechybnie przegra. Nie zdąży otworzyć nowych działów, a te które do tej pory
      otworzył raczej nie cieszą się wielkim uznaniem u kupujących.

      6. Ufff.. Na szczęscie monsiniore ksiądz proboszcz dobre słówko szepnie w
      radiowęźle, choć niestety trzeba czasem za karę pójść do kościoła. Więc
      Szefunio idzie do kościoła i UDAJE że się modli, chociaż w duchu śmieje się z
      naiwności wiernych i samego monsiniora. To przecież wybitny biznesmen - jak sam
      powiedział gotów diabłu duszę zaprzedać byle by sklep odmienić. Pytanie tylko
      czy na lepsze? Klienci mają poważne wątpliwości. Wielu z nich nie robi już
      zakupów w sklepie szefunia tylko spaliło gumę do Tesco.

      Sorry, bignews, ale choć bardzo udana alegoria, to całkowicie nie trafiona
      obrona obecnego rządu, no chyba że zmieniłeś barwę (wcale mnie to nie zdziwi.
      podejrzewam Cię o posiadanie inteligencji, więc lepiej późno niż wcale).
      Tak czy inaczej dzięki Tobie znów miałem ciekawą rozrywkę intektualną -
      dziekuję i pozdrawiam!
      • cassani bardzo dobre 08.12.06, 15:19
        bardzo :)
      • big_news Re: Nawet fajne, ale słów kilka sprostowania. 08.12.06, 17:17
        Niestety, to nie jest sprostowanie. Bo takowego, to mógłbym udzielić ewentualnie
        ja, jako autor przypowieści o dziergających krowach.
        To jest nachalna, ale także krzycząco nieobiektywna recenzja. W dodatku napisana
        przez przedstawiciela niedoszłego współsprzedawcy lub wynajętego potencjalnego
        klienta tegoż. Jak widać konkurencja w przypływie przedśmiertnych podrygów,
        zamiast wystąpić ze szczerą propozycją nawiązania współpracy oraz okazania
        nieodzownej skruchy, woli brnąć w kampanię pomówień, przeinaczeń, a także braku
        zrozumienia elementarnych potrzeb nabywców. To ostatnie zwłaszcza, a także wciąż
        obecna buta i przekonanie o własnej wielkości, obnaża niekompetencję, brak
        papierów na prowadzenie działalności handlowej oraz tłumaczy wszelkie dotąd
        przerżnięte z kretesem przetargi.
        Przejęcie jednego, choćby i prestiżowego sklepu w centrum,
        świadczy jedynie o wyjątku potwierdzającym regułę, a nie, jak to sobie
        konkurenci wmawiają zaklinając rzeczywistość, różowymi perspektywami objęcia
        handlu w całym kraju i to na wyłączność. W tej sytuacji należy się spodziewać
        (zresztą tak jak dotychczas) nieczystej gry, organizowania pikiet zarówno
        wewnątrz jak i poza sklepem, w których to protestach ich realizatorzy zastosują
        całą gamę zniewag, afrontów i sztandarów z kłamliwymi hasłami. Można także się
        spodziewać po podżegaczach odwoływania się do opinii właścicieli już to
        Merkelslanda, już to Gazoputu lub innych dostawców, aby ci użyli wszelkich
        dostępnych metod w celu zbankrutowania sklepu, a będą w stanie się posunąć ci
        mąciciele dla uzyskania efektu, nawet do najbardziej niegodnych posunięć.
        W związku z tym wszystkim uprzejmie proszę nie brać mnie na lep i mile łechtać
        głośno wypowiadanym przypuszczeniem o moim niemałym rozumie. Nie tacy i nie
        tylko takimi metodami próbowali mnie kupić;)
        Natomiast za pozdrowienia dziękuję, życzę dużo więcej przyjemności z racji
        obcowania z FŁ, a także równie szczerze pozdrawiam.

        ___________________________________________________________________________
        Stary konar spotkał na mieście dawno nie widziany rower.
        - Cześć, jak leci?-.
        - Dzięki. U mnie wporzo. A co tam u Ciebie? -.
        - E, tak sobie. Brakuje mi tego i owego. Mógłbyś pożyczyć ze trzy patyki? -.
        - Przykro mi. Mam wszystkiego dwa koła -.
        • bq2 Jestem zawiedziony. Znowu. 10.12.06, 13:55
          I znów będę prostował:

          To jest nachalna, ale także krzycząco nieobiektywna recenzja. W dodatku napisan
          > a
          > przez przedstawiciela niedoszłego współsprzedawcy lub wynajętego potencjalnego
          > klienta tegoż.

          BZDURA, NONENS, NIEDORZECZNOŚĆ. Sam kiedyś o sobie napisałeś, że jesteś kibicem
          obecenego rządu. A ja jestem kibicem opozycji. Nikt mi za nic nie zapłacił, nie
          jestem członkiem ŻADNEJ partii politycznej. Wyjątkowo nieładne stosowanie
          techniki kalego: Tobie wolno być kibicem i kibicować na pograniczu ciosów
          poniżej pasa, ale jeżeli ktoś podchwyci Twój ton to niechybnie lewicowy
          partyjniak. BZDURA, BZDURA i jeszcze raz bzdura.
          Natomiast po tonie Twoich wypowiedzi śmiem podejrzewać, że sam jesteś zawołanym
          partyjniakiem i każde wypowiedzenie (nawet alegoryczne) poglądów innych niż
          Twoje skutkuje rozpaczliwymi próbami moralnej dyskredytacji adwersarza. Nie ze
          mną te numery, Bruner. Z tej strony mnie nie ugryziesz, choć podejrzenie że
          jestem członkiem jakiejkolwiek partii (a patyjniactwem się brzydzę) było bardzo
          przykre.

          Jak widać konkurencja w przypływie przedśmiertnych podrygów,
          > zamiast wystąpić ze szczerą propozycją nawiązania współpracy oraz okazania
          > nieodzownej skruchy, woli brnąć w kampanię pomówień, przeinaczeń, a także brak
          > u
          > zrozumienia elementarnych potrzeb nabywców.

          Najwyraźniej pomyliłeś opozycję z koalicją. Jeśli opisujesz PIS to wszystko się
          zgadza.

          To ostatnie zwłaszcza, a także wcią
          > ż
          > obecna buta i przekonanie o własnej wielkości, obnaża niekompetencję, brak
          > papierów na prowadzenie działalności handlowej oraz tłumaczy wszelkie dotąd
          > przerżnięte z kretesem przetargi.

          I znów o PISie. Czy na prawdę nie widzisz, że Szefunio stracił już wszelkie
          pomysły na zarządzanie sklepikiem? Wypsikał się jak nie przymierzając pusty
          (już) pęcherz. Brak pomysłów nadal jest nadrabiany nerwowymi roszadami
          produktów (przeterminowanych) w sklepiku i blokowaniem betonowymi gazonami
          dojazdu do wrogiego osiedla.


          Można także się
          > spodziewać po podżegaczach odwoływania się do opinii właścicieli już to
          > Merkelslanda, już to Gazoputu lub innych dostawców, aby ci użyli wszelkich
          > dostępnych metod w celu zbankrutowania sklepu, a będą w stanie się posunąć ci
          > mąciciele dla uzyskania efektu, nawet do najbardziej niegodnych posunięć.


          Bardzo możliwe, lecz kto temu winien? Na pewno III RP!!


          W związku z tym wszystkim uprzejmie proszę nie brać mnie na lep i mile łechtać
          > głośno wypowiadanym przypuszczeniem o moim niemałym rozumie. Nie tacy i nie
          > tylko takimi metodami próbowali mnie kupić;)

          Wątpliwy nabytek.. Niezrozumiane intencje. I najwyraźniej pomyłka (moja w
          stosunku do Ciebie).
          • big_news Re: Jestem zawiedziony. Znowu. 10.12.06, 14:08
            > Wątpliwy nabytek.. Niezrozumiane intencje. I najwyraźniej pomyłka (moja w
            > stosunku do Ciebie).
            Noo, jakże mi przykro...
            A ogólnie mówiąc, nie powala na kolana to "sprostowanie". Co mnie nie nic, a nic
            nie dziwi. Tym bardziej, że nie czułbym się zaskoczony, gdyby okazało się, że
            pod nickiem bq2 kryje się pewien przewidywalny do bólu gość.
            Nic to. Życzę miłego dnia. I samych radości z poczynań własnych ulubieńców. Po
            odsianiu tych przykrych o nich informacji rzecz jasna, których przecież mimo nie
            nagłaśniania ich przez media, wcale, ale to wcale nie brakuje.
    • kriecher Re: Siedzą dwie krowy na słupie i robią na drutac 08.12.06, 20:32
      Święta prawda, doskonałe porównanie!
      Ale nie zapominaj, że ta banda wywodzi się z tych, którzy wszystkim według
      potrzeb a najlepiej za darmo dawali, więc z tego dobrze prosperującego marketu
      niewiele by zostało gdyby dorwali się do stołków!

      Pozdrawiam i gratuluję zacięcia - na tym forum to potrzebne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka