freewalia
24.12.06, 12:13
Zgierz już nie schodzi na psy. Zszedł.
Pomijając to, że najgorszy mcrzygoland jest w Zgierzu, najbardziej pedalski
nochal (chodzi o zacnego JEŻA) oraz szkoła, w której dzieci muszą dopitalać na
MOSiR, służba zdrowia do kitu (jak i wszędzie)... W niektórych częściach
miasta (np. ul. proboszczewice), śpiąc można usłyszeć trzecią wojnę światową.
Kto ma jeszcze inne przykłady cudownej gospodarki tego miasta, niech pisze.