canbera
05.01.07, 19:34
We wtorek ok. poludnia zadzwonilam do dewelopera budujacego budynek szumnie
nazwany podolski park. Wczesniej widzialam strone internetowa, na ktorej
wiekszosc mieszkan byla juz zarezerwowana. Spytalam, czy sa wolne mieszkania 3
- pokojowe, pani odpowiedziala, ze takowych juz nie ma. Na moje pytanie, jakie
sa odpowiedziala, ze wybor jest juz niewielki i ona radzi przyjechac. Po
poludniu pojechalam i co sie okazalo? Że jest co najmniej kilka 3 - pokojowych
mieszkan (inne rowniez sa). Bylo tez oczywiscie spore grono potencjalnych
zainteresowanych, zwabionych amokiem kupowania dziur w ziemi.
Ludzie, co sie dzieje? Jeszcze pol roku temu nikt nie chcial mieszkac na
Dabrowie. Wszyscy narzekali, jaka to kiepska okolica - sami emeryci i
koscioly. A teraz wszyscy klapki na oczach i biegna do dewelopera, ktory na
swojej stronie chwali sie 1 (slownie: jedna) ukonczona inwestycja w Polsce.
Swiat zwariowal