IP: *.unregistered.formus.pl 19.11.01, 12:15
W dzisiejszej "Gazecie" na pewno przeczytaliscie o dwoch smiertelnych ofiarach
wypadku samochodowego : zgineli ojciec i jego 10-letni syn. Slyszalam tez o tym
wczoraj rano w radiu i przez glowe przemknela mi mysl, ze jakas kobieta
stracila w jednej sekundzie cale swoje zycie. I podczas niedzielnego obiadu w
niezwykle radosnej atmosferze zadzwonil telefon. I okazal sie, ze ta kobieta
jest moja szwagierka. Nie jestem w stanie opisac atmosfery w naszej rodzinie.
Przemek zostawil rodzicow, rodzenstwo, a przede wszystkim ukochana zone i
dugiego 3-letniego syna. Mial tysiace marzen, planow. Zawsze usmiechniety,
niosacy pomoc kazdemu, kto jej potrzebowal. I odszedl.
Na dzialke pojechal w sobote rano i mial zostac do niedzieli wieczorem. Ale
wrocil w sobotni wieczor, bo stesknil sie za dziecmi. I zabral w niedziele rano
starszego syna ze soba - juz na zawsze.
Pisze o tym, bo nie moge zrozumiec i uwierzyc w to co sie stalo. Dlaczego.
I nie wiem jak pomoc jego zonie, ktora teraz niewyobrazalnie cierpi.
Obserwuj wątek
    • hubar Re: tragedia 19.11.01, 12:19
      Nie wiem co napisać. Wyrazy współczucia, ale i to myślę że za mało.
    • robcio73 Re: tragedia 19.11.01, 12:36
      Ciężko wczuć się w rolę tej nieszczęśliwej kobiety. To trzeba przeżyć.
      szczere wyrazy współczucia
      kermit
      • hubar Re: tragedia 19.11.01, 12:56
        robcio73 napisał(a):

        > Ciężko wczuć się w rolę tej nieszczęśliwej kobiety.
        To trzeba przeżyć.
        > szczere wyrazy współczucia

        ????

        Nikomu tego nie życzę!

        • robcio73 Re: tragedia 19.11.01, 13:13
          nie napisałem że komuś tego życzę, ale znam dwie panie które straciły mężów i
          widziałem jak się zmieniły pod wpływem tragedii.
          Dlatego napisałem że to trzeba przeżyć ponieważ tego nie da się opisać, każdy
          to odbiera inaczej zależnie od psychiki co nie zmienia faktu, że to jest
          straszny cios
          kermit
    • yaa Re: tragedia 19.11.01, 12:50
      Serdecznie współczuje.
      W obliczu czegoś takiego brakuje słów, aby wyrazić uczucia jakie budzi ten post.
      Gdybyśmy mogli jakoś pomóc - napisz.
      Pozdrawiam
      Yaa
      • Gość: paula Re: tragedia IP: *.unregistered.formus.pl 19.11.01, 13:01
        BARDZO WAM WSZYSTKIM DZIEKUJE.
    • ninna Re: tragedia 19.11.01, 17:07
      To po prostu straszne. Nie potrafie opisac co czuje myslac o tobie Paulo i o
      twojej szwagierce. Wiem, ze napewno czujecie bol i mysle co bym czula gdybym
      stracila moja siostre (chociaz tylko przybrana) albo mojego Mezczyzne. Chwilowe
      cierpienie ktore czuje na ta mysl, na pewno nie da sie porownac z waszym bolem,
      bo przeciez tak naprawde nie potrafie sobie tego wyobrazic.

      Ale wiedz przynajmniej, ze wspolczuje ci i ze na tym forum znajdziesz wsparcie
      od wielu z nas.

      Skladam moje kondolencje
      //NINNA
    • Gość: fgh Re: tragedia IP: 217.97.162.* 19.11.01, 17:09
      kondolencje szczere
    • Gość: MarcinK Re: tragedia IP: *.gwarant.lodz.tpnet.pl 19.11.01, 17:12
      Jedyne co potrafie powiedzeic, to wyrazy wspolczucia.

      MarcinK
      • Gość: Perry Re: tragedia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.01, 17:53
        Dołączam się, choć wiem, że to tylko słowa. Tak samo jak stwierdzenie, że
        trzeba żyć...

        Pozdrawiam - Perry

      • kropka. Re: tragedia 19.11.01, 18:11
        Nikt nic pomóc nie może, paulo.
        Jesteśmy w stanie pogodzic sie ze smiercią dziadków, rodziców - bo to mozna
        sobie jakos wytłumaczyć - zwyczajna kolej rzeczy - człowiek rodzi się, przeżywa
        życie, umiera w starszym wieku.
        Ale gdy odchodzi młody człowiek i dziecko, nie jesteśmy na to przygotowani.
        I nie możemy tego zaakceptować. Bo to nie jest sprawiedliwe.
        Nie pocieszę cię, paulo, jeśli napiszę, że teraz nie jest jeszcze najgorzej.
        Jest gwałtowna rozpacz, mnóstwo spraw do załatwienia, cała masa formalności,
        mnóstwo krewnych i przyjaciół, którzy chcą pomóc i pocieszyć.
        Do pogrzebu, paulo.
        Po pogrzebie twoja szwagierka wróci do pustego domu. To przerażającej pustki.
        Będzie patrzeć na przerażone, niewiele rozumiejące dziecko. I będzie sie czuła
        całkowicie bezradna.
        I zacznie tęsknić. Rozpacz zastąpi beznadziejna tęsknota.
        Nie wiem, co gorsze, paulo.
        I wtedy dopiero będzisz mogła jej pomóc. Zmusić do myślenia o dziecku, któremu
        musi zastąpić oboje rodziców. Pomóż jej zorganizować czas tak, żeby nie miała
        chwili dla siebie. Zmuś do takiego wysiłku, takiego zmęczenia, żeby wieczorem
        padała ze zmęczenia. Nie użalaj się nad nią. I nie pozwalaj użalać się
        rodzinie. To tylko przedłuża cierpienie. Życie jest twarde i bezwzględne.
        I żeby je przeżyć, trzeba być twardszym.
        To musisz wytłumaczyć szwagierce, jeśli chcesz jej prawdziwie pomóc.
        Jestem cyniczna? Tak paulo. I doświadczona.
        Pozdrawiam


        • cumella Re: tragedia 19.11.01, 22:53
          W takiej sytuacji słowa współczucia (choćby nie wiem jak szczere) są puste. Mam
          męża, mam dziecko i nie jestem sobie w stanie tego nawet wyobrazić.


          kropka. napisał(a):

          > Nikt nic pomóc nie może, paulo.

          > Po pogrzebie twoja szwagierka wróci do pustego domu. To przerażającej pustki.
          > Będzie patrzeć na przerażone, niewiele rozumiejące dziecko. I będzie sie czuła
          > całkowicie bezradna.
          > I zacznie tęsknić. Rozpacz zastąpi beznadziejna tęsknota.
          > Nie wiem, co gorsze, paulo.
          > I wtedy dopiero będzisz mogła jej pomóc.

          Polecam Ci książkę Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego "Powrót nadzieji"
          (autora w tej chwili nie pamiętam). Jest to poradnik napisany przez rodzica,
          który stracił dziecko. Książkę możesz zamówić e-mailem. A za trzy dni będziesz
          miała ją w swojej skrzynce. Należności płaci się po otrzymaniu przesyłki (20-30
          zł). Znajdziesz w niej szczegółową instrukcję jak się zachowywać, co robić by
          pomóc osobie, która znalazła się w takiej sytuacji jak Twoja szwagierka.
          Czeka Cię bardzo trudna praca. Trzymam za Ciebie kciuki. Wytrwałości!!!

          Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne
          81-758 Sopot
          ul. Piastów 1/1a
          tel./fax (058)516104
          gwpsopot@softel.gda.pl


    • Gość: kuba Re: tragedia IP: *.interkam.pl 19.11.01, 23:07
      Szczere wspólczucie.Przykro jest kiedy rodzice przeżywają swoje dzieci.Jest to nienaturalne.Sam
      przeżyłem śmierć żony w wypadku samochodowym.Najlepszym lekarzem jest czas.Ale obecnie
      musisz pomóc swojej szwagierce,potrzebuje to bardzo.
      • Gość: Paula Re: tragedia IP: *.unregistered.formus.pl 20.11.01, 09:29
        JESZCZE RAZ WSZYSTKIM WAM DZIEKUJE ZA WSPARCIE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka