Dodaj do ulubionych

Opłaty parkingowe w Łodzi

12.01.07, 23:16
Jak to jest - podchodzi człowiek z biletami w ręku i mówi - złotóweczka, po
czym nie daje biletu ale wkłada karteluszkę za szybę z godziną albo pyta
się "bilecik potrzebny?".
Po czym chowa pieniądze do kieszeni nie dając nic.
Oczywiście domagając się wymusimy w końcu bilet parkingowy, ale może w końcu
jesli mają być jakieś opłaty parkingowe, zakładając że ma to jakiś sens, to
niech nie będzie to opłata na zasadzie "do kieszeni".
Obserwuj wątek
    • melanc.hoolik twój nick wzmaga mój apetyt! zmień go do cholery:D 12.01.07, 23:24
      pychotka.pl/przepisy-kulinarne/wo%B3owina/bryzol-z-pol%EAdwicy-wo%B3owej.html
      • bryzolin Re: twój nick wzmaga mój apetyt! zmień go do chol 12.01.07, 23:27
        Bo ja jestem taki apetyczny! I uśmiech mam ładny.....
    • uerbe Re: Opłaty parkingowe w Łodzi 13.01.07, 09:07
      bryzolin napisał:

      > Jak to jest - podchodzi człowiek z biletami w ręku i mówi - złotóweczka, po
      > czym nie daje biletu ale wkłada karteluszkę za szybę z godziną albo pyta
      > się "bilecik potrzebny?".
      > Po czym chowa pieniądze do kieszeni nie dając nic.

      Bo się takiemu mówi, że bez "bileciku" "złotóweczki" nie dostanie.
      • jelonek72 Re: Opłaty parkingowe w Łodzi 13.01.07, 10:18
        ja zawsze każę sobie wsadzić bądź dac do rączki - że tak się wypowiem :) bez tego nie płacę, już raz kiedyś musiałam zasuwać na Piotrkowską i tłumaczyć się i pisac jakieś podania o nie karanie mnie za brak bilecika ! ( w dodatku bilecik był wykupiony tylko naiwnie zostawiłam go za wycieraczka i popularny anioł po moim odejściu wymienił go sobie na mały świstek :)
    • bryzolin Re: Opłaty parkingowe w Łodzi 13.01.07, 11:51
      Rzecz w tym, że jesli rzeczywiscie z jakiegoś powodu opłaty parkingowe mają
      jakiś sens, i jest to regulowane jakimiś ustawami, to niech to będzie
      konsekwentne. Niech pobierają opłaty zgodnie z ustalonym prawem a nie do
      kieszeni prywatnej pilnowaczy, którzy dopadają kierowcę i próbują coś ugrać w
      małej skali dla siebie. To, że się tak dzieje w wielkiej skali w urzędach
      różnego szczebla nie jest przecież żadnym usprawiedliwieniem.
      • longeta Następny bezsens 13.01.07, 12:04
        Opłaty na parkingu strzeżonym jeszcze rozumiem,ale tych pajaców co biegają po
        ulicach i zbierają haracz w majestacie urzędu miasta łódż kompletnie nie:-)))

        Złodziej na górze i złodziej na dole,a obywatel płaci chu...wie za co?
        • evonka to jest sposób 13.01.07, 12:51
          na ograniczanie ruchu i dłuższych samochodowych postojów w mieście... dla mnie
          to oczywiste. choć wystarczyłyby parkometry, jak w stolicy.. obawiam się
          jednak, że egzekwowanie opłaty byłoby co najmniej marne w miescie Łodzi...
          • evonka Re: to jest sposób 13.01.07, 12:52
            parkometr czy parkomat??? - no własnie...
            • aaa202 miernik czasu postoju skorelowany z kasą 13.01.07, 12:56
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka