24.01.07, 20:56
"Mimo że nie było większych awarii, to na większości tras były opóźnienia."

hahaha, śmiech że boki zrywać
Godzina 18. Tramwaj skręcający z ul. Zachodniej w ul Ogrodową wyskakuje z
szyn. Pojawiają się wozy techniczne MPK i natychmiast powstają korki na
Zachodniej w kierunku Zgierza. Korek zaczyna się już od Więckowskiego.
Poniewaz tramwaje skręcają w Legionów na plac Wolności wszyscy idą na
przystanek autobusowy 95, 96, 99, przy dawnej łaźni. Tłum gestnieje, nic nie
przyjeżdza. Czekam z pół godziny na 96. Nie ma. Przyjechały tylko trzy 95.
Rezygnacja. Idę na plac Wolności do 78. Tu tramwaj 46 holuje swojego
bliźniaka. Holujący przejeżdża zwrotnice z ul. Pomorską i zwrotnica
przestawia się i holowany bliżniak skręca w Pomorską. Trzaski, zgrzyty,
cisza, haki holownicze powyrywane, troche pogiętej blachy. Holowany stoi w
szynach, natomiast holujący już nie. Ostatni trzeci wózek wyskakuje z szyn.
Motorniczy chodzi dookoła tramwaju i stwierdza że potrzebny dżwig. Plac
Wolności w kilka minut korkuje się tramwajami.Ulice przyległe do placu
również. Wkońcu na plac wjechał 78. Po małych kombinacjach w omijaniu
tramwajów zatrzymał się po wewnętrzej stronie ronda. Yes, yes, yes, udało się
siedze, jestem w autobusie. Oby się teraz nie zepsuł i żeby szczęśliwie
wyjechał z placu i przedarł się przez Zachodnią. Z placu wyjeżdżamy Legionów
i w prawo w Zachodnią. Upłynęła juz godzinka z małym hakiem.
Dopełnieniem "małych awarii i opóźnień" był tramwaj, chyba 6, skręcający z
Zachodniej w Legionów na plac Wolności. Chyba przepuszczał 43 jadący prosto
Legionów, a ten zaraz za skrzyżowaniem, na wysokości straży pożarnej sie
zatrzymał. Niestety, 6 juz się nie zmieściła i stanęła na skęcie blokując
całe skrzyżowanie. Pewnie teraz się zaczeły korki na Zachodniej/Kościuszki.
Może od Mickiewicza wszyscy już stoją. W autobusiku78 było mi juz cieplutko i
powolutku przedarliśmy się do Drewnowskiej. Patrząc na zasypane torowiska na
Zachodniej w kierunku Zgierza, to tramwaje tam chyba długo nie będą jeżdzić.
Poczekają sobie aż ktoś odśnieży torowiska.
Na Teofilów dotarłem przed godziną 20. A to dopiero pierwszy dzień opadów
śniegu.
Obserwuj wątek
    • Gość: drow82 paranoja IP: 217.97.239.* 24.01.07, 21:13
      Jazda samochodem Zgierz-Łódź to był dramat. Droga Krajowa nr 1 była
      nieodśnieżona, Tiry ślizgały się próbując podjechać pod górke. Nie widziałem
      żadnego pługu na głównej drodze kraju...przecież to jest paranoja.

      Skrzyżowanie Zachodnia-Drewnowska zakorkowane, śnieg leży na drodze. Gdyby nie
      to, że go rozjeżdżały samochody to wyglądałby jak nienaruszony.

      Na Zachodniej przy Pałacu Poznańskiego, zepsuł się autobus i oczywiście nikt go
      nie zholował, blokował cały pas...

      Ja tego nie rozumiem, przecież od 2 dni wiadomo było, że śnieg spadnie. Dlaczego
      do k... nędzy nie można odśnieżyć głównych ulic w mieście???

      O komunikacji miejskiej nie ma co mówić bo widok grup 50 osób stojących na
      przystanku mówi sam za siebie. Na Helenówku stało z 100 osób a kolejne 30 szło w
      śniegu wzdłuż torów. Czyli standard w Łodzi...
      Ciekawe co będzie się działo jutro rano. Najlepiej to już o 3 nad ranem wyruszyć
      do pracy...
    • Gość: kuba Przyznaję, to moja wina. I pozdrawiam Prezydenta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:40
      W zeszłym roku krytykowałem przesadne sypanie solą i odgarnianie każdego
      centymetra śniegu. Uważałem, że trzeba się przystosować że jest zima i szkoda
      sypać pieniądze w błoto, lepiej zostawić na trwalsze wydatki. No i okazało się,
      że drogowcy wzięli sobie to do serca. Świetnie że głos ludu ma taką siłę, ale...
      Ale bez przesady! Od godz. 13 do 18 jeździłem po mieście i stwierdzam, że było
      sparaliżowane. Nie widziałem nigdzie ani jednej piaskarki, główne drogi nie
      zostały ani odgranięte ani posypane, wskutek lekkiego mrozu nawet na
      największych arteriach zaczęły się tworzyć na asfalcie zbite grudy a pod
      śniegiem wyślizgany lód. Trasę, którą normalnie przejeżdżam 15 minut jechałem w
      jednym wielkim korku 50 minut. Jeśli ktoś mówi inaczej to po prostu kłamie.
      Pan Prezydent co to nie ma nawet prawa jazdy to pewnie w Izraelu albo innych
      ciepłych krajach? Ktoś wie kiedy będzie przelatywał nad Łodzią? Chiałbym mu
      pomachać łopatą. Albo pogrozić, jeśli to nie jest karalne.
    • passenger-paluch Bez przesady jaki atak zimy !!! 24.01.07, 21:56
      Tyle się trabiło "jacy to jesteśmy przygotowani"...


      I wyszło jak zawsze.... (nawiasem mówiąc nawet pogoda w tym kraju nie może być
      normalna)... jak tak to 15 st w styczniu ,jak zima to w jeden dzień!!!
    • Gość: AB Re: Atak zimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:57
      Mieszkam przy ul. Kopcińskiego. Dziś samochód osobowy wpadł w poślizg, wjechał
      w torowisko i uderzył w słup. Nawet to nie zmobilizowałao do jakichkolwiek
      prac. Przez cały dzień widziałem 1 (!) pług odśnieżający. Teraz takze pada
      coraz gęstszy śnieg, na ulicy zoraz większa warstwa bielki, a służb dorgowych
      ani widu, ani słychu. Już wyobrażam sobie korki jutro rano. Hello, Pinki, hello
      Drogowcy.
    • Gość: snakemaycry Re: Atak zimy IP: *.toya.net.pl 24.01.07, 22:49
      Ha! Byłem tam, widziałem, dupa mi zmarzła, ale jakoś dojechałe. Pozdrowienia dla motorniczego z 4-ki:
      - Gdzie Pan jedzie?
      - Byle do przodu

      :))))
    • k_r_m Re: Atak zimy 24.01.07, 23:29
      "Osoby korzystające z komunikacji miejskiej również nie miały łatwego życia.
      Mimo że nie było większych awarii, to na większości tras były opóźnienia. - Z
      powodu śniegu wszyscy jeżdżą wolniej. My również musimy dostosować prędkość do
      warunków na drodze - mówi Marcin Małek, rzecznik MPK.
      "

      żałosne, godzinę czau po 19 czekałem na gdańskiej na 15, gdy się nie doczekałem
      poszedłem na 11, niestety tam od dawna także nic nie jechało, po pół godzinie
      postanowiłem pół miasta przejść na pieszo, gdy dotarłem do przystanku 57 kobieta
      na nim spotkana poinformowała mnie, że czaka już 40 minut, w czasie gdy szedłem
      do ronda lotników nie minęła mnie żadna 11 ani 57, jeśli to jest opóźnienie to
      nie wiem co by było gdyby nie przyjechały wcale!
      Rozumiem, że tramwaje mogły mieć jakąś awarię, ale autobusy, nawet jak jeden by
      się zakopał to drugi może go ominąć. A o tym, że drogi były przejezdne świadczy
      to, że ruch samochodów osobowych cały czas trwał. Miałem wręcz wrażenie, że
      skoro spadł śnieg to wszyscy kierowcy poszli do baru na ciepłe piwko.
      -
      dla wszystkich zamrzniętych: <a
      href="www.youtube.com/watch?v=kZJ4aikiogo"
      target="_blank">www.youtube.com/watch?v=kZJ4aikiogo</a>



      • Gość: literka_m to jest normalne IP: 81.15.180.* 25.01.07, 08:06
        to jest normalne, jest zima, snieg pada, wiec miasto jest sparalizowane.
        wszedzie tak jest, na calym swiecie. sa panstwa i regiony, gdzie dopoki snieg
        nie przestanie padac, zaden plog nie wyjezdza, bo nie ma to sensu.

        wczoraj zostawilem auto na parkingu na 20 minut i powstala na nim warstwa sniegu
        wymagajaca usuniecia szczotka. znaczy to, ze zeby w takich warunkach odsniezanie
        plugiem mialo sens, powinien przypadac 1 plug na 2 gora 3 km. Na sama jedynke w
        obrebie Lodzi powinno byc tych plogow przynajmniej 6 sztuk. Jasnym jest, ze to
        jest niemozliwe. Jak komus przeszkadza, to niech wyprowadzi sie pod rownik.
        • Gość: literka_m Re: to jest normalne IP: 81.15.180.* 25.01.07, 08:08
          i oczywiscie plug a nie jak mi sie zdarzylo napisac plog
          • Gość: drow82 raczej Anormalne IP: 217.97.239.* 25.01.07, 08:51
            Droga Krajowa ma priorytet w odśnieżaniu i choćby potrzeba było 20 pługów to
            powinny się one znaleźć bo odśnieżona droga gwarantuje mniej wypadków. Jeśli
            ktoś tego nie rozumie to nie powinien zajmować się koordynowaniem odśnieżania dróg.
            • Gość: literka_m Re: raczej Anormalne IP: 81.15.180.* 25.01.07, 09:33
              > i choćby potrzeba było 20 pługów to
              > powinny się one znaleźć

              z pustego i Salomon nie naleje, wszyscy o tym dobrze wiedza. nie ma tyle sprzetu
              ile potrzeba i dlatego snieg lezy na ulicach. jasne i normalne, tylko NAIWNE
              dzieciaki co roku licza na to, ze nowe plugi wytrzepane z rekawa wyjada na ulice
              i zrobia porzadek.

              czlowieku, zyjemy w kraju gdzie w szkole nie ma kredy bo nie ma pieniedzy na jej
              zakup a szpitale lecza przez pol roku bo potem im sie limity koncza a ty cos
              chrzanisz o jakims lezacym sniegu i plugach w duzej ilosci. Skad i za co ja sie
              k... pytam ?

        • Gość: Tomasz.bu Re: to jest normalne IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.07, 21:42
          Gość portalu: literka_m napisał(a):

          > to jest normalne, jest zima, snieg pada, wiec miasto jest sparalizowane.
          > wszedzie tak jest, na calym swiecie.

          Jakoś w Finlandii nie podchodzą do tego w ten sposób, a śnieg pada tam nieco
          częściej niż w Polsce. Dowcip polega na tym, że tam kierowcy umieją jeździć, a
          u nas posiadanie samochodu to sprawa honoru i byle dzieciak bez wyobraźni na
          letnich oponach koniecznie musi się wozić przy najgorszej nawet pogodzie i ma
          pretensje, że musi nieco zdjąć nogę z gazu.

          > sa panstwa i regiony, gdzie dopoki snieg
          > nie przestanie padac, zaden pług nie wyjeżdza, bo nie ma to sensu.

          Tylko, że w tych państwach podstawową komunikację zapewnia wtedy transport
          publiczny, zwłaszcza szynowy. Dla tramwaju może spaść 30 cm śniegu i będzie
          jeździł, jeśli tylko zwrotnice są odpowiednio konserwowane a wagon nie jest w
          stanie klęski technicznej. Tramwaj nie wpada w boczne poślizgi i nie ma
          problemów z podjechaniem pod górkę. Jedyne, co może go zatrzymać to awaria
          zwrotnicy lub taka ilość śniegu, że przestanie mieć jakikolwiek kontakt z szyną.
          U nas niestety jest na odwrót tramwaje padły zanim jeszcze zaczęło na pożądnie
          padać. I mam nieodparte wrażenie, że MPK nie raczyło zmobnilizować wszystkich
          posiadanych środków do zapewnienia drożności tras (wszystkie posiadane pługi na
          trasach przez cały czas padania śniegu, kontrola zwrotnic i doraźne odśnieżanie)
    • voker Re: Atak zimy 25.01.07, 08:37
      zawiedli jak zawsze
    • Gość: ERG Atak zimy IP: *.tktelekom.pl 25.01.07, 09:02
      Godz.16 Kilińskiego/przy Mickiewicza-zamiar jazdy w kierunku południa Łodzi.Na
      przystanku około 50 osób-nic nie jedzie.Tłum gęstnieje,przychodzą ludzie na
      pieszo nawet od ulicy Narutowicza.Jedno hasło NIC NIE JEDZIE.Po około 30
      minutach pojawia sie tramwaj....."Siódemka".Nikt nie wie skręci czy
      prosto.Motorniczy nie reaguje na pytania -wyraźnie wkurzony co to on-
      informacja??Pojechał prosto- kolejne wątpliwości przy Przybyszewskiego ludzie
      wsiadają-wysiadają-prosto-czy skręci-nikt nic nie wie-czeski film-PROSTO-to
      samo przy Dąbrowskiego??Dojechał do pętli"1" na Kilińskiego.Lekko zdemolowany
      drugi wagon-młodzież ze szkoły sportowej się wkurzyła-bo liczyła ze skręci w
      Dąbrowskiego.Służb dozoru ruchu-tradycyjnie nie widać-o sorry skłamałem-widać
      na ulicy Malczewskiego koło szkoły podstawowej 190-ale dziwne bo tam nie jeździ
      komunikacja miejska.Ale kto zrozumie łódzkie MPK???Chyba tylko polityczny
      ojciec KROPA i jego doradcy
      • Gość: uszaty99 Re: Atak zimy IP: *.retsat1.com.pl 25.01.07, 09:32
        A wezwałeś te służby?
        A może zadzwoniłeś na Policje?
        Bo jak nie to możesz mieć pretensje do siebie, że znowu zabulisz na kolejną
        naprawę taboru bo paru debilom się nudziło...
    • Gość: Pasażer Atak zimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 09:49
      Szanowny Panie Rzeczniku !

      Dzięki Panu szefowi rodem z Krakowa nawet jak są swietne warunki drogowe -
      sucha nawierzchnia - to komunikacja nie przyjeżdza !
    • Gość: _ Re: Atak zimy IP: *.toya.net.pl 26.01.07, 14:50
      To, co przez ostatnie dwa dni wyprawiało MPK, można określić wyłącznie jako skandal. Rozumiem niespodziewane nadejście zimy, ale żeby nie móc liczyć na kompletnie żaden dojazd? Wczoraj po 18 na Rzgowską w kierunku centrum nie przyjechały trzy "szóstki", dopiero dużo później przybyła zabłąkana "piątka", podwożąc mnie do placu Reymonta. Tam powtórzyłem długie stanie, nie jechało ponadto żadne 57. Z powrotem, po 21, na przystanek Kościuszki- Zielona nie przyjechały dwa 95, a trzecie spóźniło się dziesięć minut (albo także nie dotarło). Co się stało ze wszystkimi autobusami Volvo, jakie powinny na tej linii się prześlizgiwać?! 99 albo nie przyjeżdżało albo dużo się spóźniało, mniej więcej na przemian. Na tramwajach trudno było polegać, gdyż z czterech linii, których nici zespalają się tam w całość, odjeżdżał jeden wehikuł na piętnaście minut, zaś bezlitosne stanie mogło zostać powtórzone. Dzisiaj około 8 rano na przystanek Paderewskiego- Tuszyńska w kierunku centrum nie przyjechały cztery 15- 7.55, 8.01, 8.07 i 8.13. Pasażerowie, eufemistycznie konstatując, traktowani są w sposób urągający godności. Nic nie jeździ, nikt nic nie wie. Rozumiem, iż drogi pokryły puszyste, zdradzieckie obłoki śniegu, iż któryś pojazd mógł się zepsuć. Jednakże sytuacja wygląda tak, jakby połowa pojazdów w ogóle nie wyjeżdżała!
    • Gość: Kacper Re: Atak zimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 20:34
      MPK bardziej zawiodło niż drogowcy.Kiedy jezdnie już były odśnieżone, autobusy
      nadal nie jeżdziły. Na szczęście w Łodzi kursują autobusy należące do
      hipermaketów i to dzięki Tesco dojeżdżałem do pracy.Ten niby szef MPK z Krakowa
      niech wróci do Krakowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka