Dodaj do ulubionych

Blusowy wątek

13.04.03, 18:16
Znalazłem takiego oto blusa:

Wczoraj nad ranem miałem sen, A7 To był najcudowniejszy sen, D7 Śniła mi się
olbrzymia polana, A7 Cała dywanem kwiatów zasłana E7 A7 Tła dodawały słońca
promienie A7 E7 A dalej to było, tylko wspomnienie Na środku polany mały
domek stał. Był cały szklany i tylko jedne drzwi miał Gdy do niego doszedłem
stanąłem u drzwi Z uśmiechem na twarzy otworzyłaś je mi Byłaś jak zjawa
płynąca w przestrzeni Bałem się oddychać, by Twych kształtów nie zmienić Tak
długo szedłem by dotrzeć do Ciebie Na sam Twój widok byłem w siódmym niebie
Lecz Ty powiedziałaś tylko słowa te: Spóźniłeś się kochany, szkoda mi cię. Na
ciebie czekałam, lecz inny wziął mnie. Chciałem coś powiedzieć, lecz skończył
się sen.

Mozna (ale niekoniecznie) posłuchać:
mp3.wp.pl/p/strefa/artysta/2459,utwor,22452.html
------------------------

I inny, którego jednak należy (!!!) posłuchać :

Chory na bluesa Czternasty października siedemdziesiąty rok a w radiu ta
muzyka to był prawdziwy szok jestem chory na bluesa jestem chory na bluesa
jestem chory na bluesa i wyzdrowieć wcale nie chcę już grał wtedy Sonny Terry
jakież on brzmienie miał chwyciło mnie to wtedy zapłonął we mnie szał jestem
chory na bluesa jestem chory na bluesa jestem chory na bluesa i wyzdrowieć
wcale nie chcę już potem był Muddy Waters i wielu innych też i chciałem tak
jak oni ........ jestem chory na bluesa jestem chory na bluesa jestem chory
na bluesa i wyzdrowieć wcale nie chcę już muzyka w której jeszcze wciąż
łoskot siekier brzmi przyprawia mnie o dreszcze i dobrze mi jest z tym jestem
chory na bluesa....

mp3.wp.pl/p/strefa/artysta/2117,utwor,12348.html
-----------------------------------

Jakie teksty polskiego bluesa polecacie ?
pozdr.
Obserwuj wątek
    • gomezz Re: Blusowy wątek 13.04.03, 18:25
      GREATEST HITS OF URSZULA
      Rock Studio, SU 5362, 1992
      All rights reserved.
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Fatomorgana '82

      muz. R. Lipko
      sł. M. Dutkiewicz

      5:05 kiedy mleko na schody
      wnosi gość który nie jest już młody
      myślę hej! Jaki on jest samotny
      potem znów tonę w twoich ramionach
      wyspa snów jeszcze raz do mnie woła
      ranny blues jest cudownie łagodny
      pośród palm tańczę z tobą na plaży
      złego nic tu nie może się zdarzyć
      szklana łódź czeka na nas w zatoce
      ciepły wiatr niesie zapach wanilii
      wokół trwa senny łopot motyli
      wszystko tu możesz kupić za grosze
      grosze, za grosze
      fatamo fatamo fatamorgana
      twarz pod koc przespać noc byle do rana
      kocham się z tobą pod gołym niebem
      bryza nam chłodzi ciała powiewem
      kwiaty śpią jutro wstaną do słońca
      brudny świt znowu pcham z mlekiem wózek
      poprzez chłód zimny deszcz i kałuże
      setna sień i znów schody bez końca
      końca bez końca
      fatamo fatamo fatamorgana
      twarz pod koc przespać noc byle do rana
      pij mleko pij mleko pij mleko pij mleko
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Bogowie i demony

      muz. R. Lipko
      sł. M. Dutkiewicz

      mówią, że was nie ma, kłamstwo na wiatr
      żeście odlecieli, gdzie wiatr i mgła
      że na czubku igły, srebnej jak szkło
      dawno nie mieszkacie, nie wierzę w to
      pokorna cicha tak u waszych klęknę bram
      zapalę lampkę wam, ostatni oddech dam
      bogowie i demony, bogowie i demony
      błagam oddajcie go
      pokażcie swą potęgę, bogowie i demony
      ukażcie swoją moc
      nocą gdy zawoła ognisty gong
      bosa i bezsenna odejdę stąd
      na płomiennych skrzydłach ulecę w mrok
      przejdę siedem piekieł by znależć go
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Luz - blues w niebie same dziury

      muz. R. Lipko
      sł. M. Dutkiewicz

      gdy świat w kawałki na twych oczach rozpadł się
      gdy nie ma już ucieczki nawet w tępy sen
      gdy każdy dzień wyszczerza zęby jak zły pies
      jest jedna rzecz którą w szaleństwie warto mieć
      luz blues w niebie same dziury
      luz blues skóra lgnie do skóry
      luz blues nasz ostatni azyl
      kaloryfer parzy znów zaczęli grzać
      może do piekła pójdę i nie dla mnie raj
      choćbym przemycać miała wezmę ciebie tam
      luz blues w niebie same dziury
      luz blues skóra lgnie do skóry
      luz blues słodki słodki ból
      luz blues do utraty tchu
      luz blues nasz ostatni azyl
      kaloryfer parzy znów zaczęli grzać
      głowa pęka ci w szwach
      maska wrosła w twoją twarz zaufaj mi
      wielką czułość ci dam
      bilet aż do nieba bram zafunduję ci
      tu nie musisz już kląc
      walczyć kłamać lub się giąć oto twój schron
      bliżej chodź bliżej bądź przestań pytać mnie o koszt
      zacznij ze mną lot, zacznij ze mną lot, zacznij ze mną lot
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Totalna hipnoza

      muz. R. Lipko
      sł. M. Dutkiewicz

      sto druga frustracja osiemsetny stres
      znowu alienacja samotnyś jak pies
      najłatwiejszy unik najłatwiejszy lot
      tak skuteczny wynik minimalny koszt
      sam się obsadziłeś sam na scenie grasz
      jakże się sprawdziłeś w roli życia ach!
      Mylisz się niestety plakat zdziwi cię
      płonące litery w roli głównej śmierć
      totalna hipnoza totalny trans
      błękitna narkoza patent na raj
      totalna hipnoza kosmiczny trans
      za dozą wciąż doza klatka bez krat
      na wietrze pochodnie w pełnym blasku dnia
      niewidoczny płomień lecz powietrze drga
      głosy naszych syren opuściły nas
      człowiek z tamburynem właśnie daje znak
      biali aniołowie poprowadzą cię
      poprzez czarny tunel poprzez wielki lęk
      za barierą światła elektryczna noc
      już zapałka zgasła kolysanka stop
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Michelle ma belle

      muz. R. Lipko
      sł. M. Dutkiewicz

      zawsze miał bronić i chronić
      od złych dreszczy mnie ochronić
      w szafach chłód w głowie gwóźdź
      sny są jak kolekcja wspomnień
      on się mógł naprawdę przyśnić
      numer jeden na mej liście
      mówił chodź w ogień szłam
      uratował moje życie piliśmy z tej samej szklanki
      znał me myśli i poranki
      dał mi zamiast kłamstw
      odrobinę swojej prawdy
      byliśmy jak niewidzialni
      piękni tak wprost nierealni
      obok tłum senny tłum
      karnie brał miłość na kartki
      michelle ma belle tak mówił mi
      podobno wziął to ze starych płyt
      papierowy księżyc zgasł
      stary przebój ściska krtań
      śpiewał mi pośrodku zimy
      wolność ma zapach benzyny
      w ten mróz w stronę gór uciec chcę
      gnaliśmy jak opętani
      pędem światłem aż pijani
      opon pisk krople krwi
      na zawsze film pod powiekami
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Dmuchawce, latawce, wiatr

      muz. R. Lipko
      sł. M. Dutkiewicz

      Obudzimy się wtuleni
      w południe lata
      na końcu świata,
      na wielkiej łące
      ciepłej i drżącej.
      Wszystko będzie takie nowe
      I takie pierwsze
      krew taka gęsta
      tobie tak wdzięczna
      z tobą bezpieczna,
      nad nami
      Dmuchawce , latawce, wiatr
      daleko z betonu świat
      Jak porażeni,
      bosko zmęczeni
      posłuchaj
      muzyka na smykach gra
      Do ciebie po niebie szłam,
      tobą oddycham
      płonę i znikam
      chodź ze mną...
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Malinowy król

      muz. R. Lipko
      sł. M. Dutkiewicz

      daj mi zgodę na ten dzień który właśnie kona
      dorzuć do ogniska drew utul mnie w ramionach
      a planeta kręci się wozi nas łaskawie
      prowadź mnie w niebieski cień po niebieskiej trawie
      malinowy król malowanych róż zawsze nas od złego obroni
      jakbym mogła ci narysować sny a w nich dom drogę drzwi
      na niebie błysnął biały nóż to księżyc pełni straż
      czy nie znałam cie w innym życiu jyż kiedyś hen dawno tak
      pieniądze nie kupią mnie lecz oczu twych blask
      wystarczy mi biały chleb popłyńmy do dna
      gdybym miała zgubić cię gdyby tak wypadło
      nagle ptak by w locie zgasł serce by umarło
      malinowy król malowanych róż sprawia że nocą kwitnie kamień
      co się stanie wam co się stanie nam gdyby tak brakło go
      na niebie błysnął biały nóż to księżyc pełni straż
      czy nie znałam cię w innym życiu już kiedyś hen dawno tak
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Podwórkowa kalkomania

      muz. R. Lipko
      sł. M. Dutkiewicz

      kalkomania opalenizna wolno blednie
      listy pełne są chmur
      kalkomania kolejna kartka spada sennie
      z kalendarza bez słów
      weź mnie stąd choć jedno życie mam
      dam ci je za bilet stąd do gwiazd
      kalkomania pomiędzy dniami kamieniami
      diament nie rodzi się
      chłopcy z Marsa znów odwołali lądowanie
      Kosmos nie porwie mnie
      lustro zbić może coś stanie się
      nic lub nic nie chce mi się nawet chcieć
      za moim oknem podwórko moknie hula rdza
      pod wodą cała kredowobiała w klasy gra
      kalkomania za domem połamana lalka
      płacze dobrze jej tak
      kalkomania złamane skrzydło wlecze drogą
      bliżej nieznany ptak
      lustro zbić może coś zmieni się
      nic lub nic nie chce mi się nawet chcieć
      kalkomania w piwnicy rzeźbią dzieci śmieci
      ten sam numer od lat
      kalkomania dziękuję ciągle jakoś leci
      w Ułan Bator bez zmian
      weź mnie stąd choć jedno życie mam
      dam ci je za bilet stąd do gwiazd
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Wielki odlot

      muz. R. Lipko
      sł. M. Dutkiewicz

      bezsenna noc na gwiazdy patrz lot
      planeta łez rozbiła się
      nikt nas nie uratował z niej
      nie mogę żyć rozdarta na pół
      tak trochę tam a trochę tu
      późno wybuch nastąpił już
      wielki odlot pod inne niebo bez gwiazd
      gwiazdy lecą zaraz odlecę i ja
      atlas nieba to tylko mogę ci dać
      lek na lęk lek na sen
      na wielki poranny strach
      żołędzi grad nie skryje już nas
      stanie się to co ma się stać
      jednak we mnie wciąż będziesz trwać
      jeśli nie nam pisany jest lot
      na wyspę róż za morzem słońc
      ocal na twym ramieniu kąt
      -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
      =-=-=-=-=-=-

      Szał sezonowej mody

      muz. R. Lipko
      sł. T. Zeliszewski

      pytasz dlaczego jestem roztargniona
      c
    • Gość: blues Re: Blusowy wątek IP: *.p.lodz.pl 14.04.03, 11:13
      baaaaaaaaardzo dawno temu( 30lat?) była w radio audycja cykliczna pt. "5
      bluesów polskich", Fryderyka Elkana, Andrzej Dąbrowski i paru innych śp-iewało
      oryginalne bluesy ze świetnie przetłumaczonymi textami przez Macieja Zembatego'
      Sp-róbuj do tego dotrzeć, texty Lip-ki to kit nie mający nic wsp-ólnego zbluesem
      p-ozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka