Dodaj do ulubionych

HiP hOp i nie liczy sie nic

IP: *.toya.net.pl 23.04.03, 20:46
nie rozumiem nie ktorych ludzi,a szczegolnie hip hopowcow.chodzi o to ze oni
sluichaja tylko i wylacznie HH.nic innego dla nich nie istnieje.a przeciez
jest jeszcze inna muza.sama bardzo lubie HH ale slucham tez PERFECTU I
K.KOWALSKIEJ.hip hop wyraza uczucia do świata do tego co sie dzieje(a dzieje
sie najlepiej) za to Perfect spiewa o milosci...kocham ich piosenke "Nie
placz Ewka" wzrusza mnie i nie potrwfie pochamowac lez.i wlasnie dla tego ide
na koncert....slucham przede wszystkim hh ale inna muzyka siem interesuje.i
chyba o to wlasnie chodzi??!!!zeby fascynowac sie jednym ale znac tez cos
innego!!!czyz nie??
Obserwuj wątek
    • Gość: Dzidka Nienawidzę hiphopu... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 21:13
      Rapu zresztą tez. Nie jest to jakoś szczególnie uzasadnione. PO prostu mam coś
      w rodzaju alergii na tę "muzykę". Gdyby to ode mnie zależało, zakazałabym jej
      prawnie pod karą ciężkich robót ;-) Abstrahując od tej awersji, niepojętą dla
      mnie jest mnogość hiphopowych zespołów. Oni wszyscy wyglądają tak samo,
      dziamgają do mikrofonu tak samo, ruszają sie tak samo i robią takie same miny.
      Oczywiscie nie mam nic przeciwko słuchającym hh, pod warunkiem, że nie są to
      moi najbliżsi sąsiedzi ;-)
      • fleurette Re: Nienawidzę hiphopu... 23.04.03, 21:28
        Gość portalu: Dzidka napisał(a):

        > Abstrahując od tej awersji, niepojętą dla
        > mnie jest mnogość hiphopowych zespołów. Oni wszyscy wyglądają tak samo,
        > dziamgają do mikrofonu tak samo, ruszają sie tak samo i robią takie same
        miny.

        ~ Mój kuzyn był niegdys w zespole hiphopowym. Kiedyś wyjechaliśmy razem na
        ferie. miałam niezły urodzaj na teksty, hehe... a od tego czasu również
        totalną awersję do tego typu "muzyki"...

        > Oczywiscie nie mam nic przeciwko słuchającym hh, pod warunkiem, że nie są to
        > moi najbliżsi sąsiedzi ;-)

        ~skąd ja to znam...?? ;)
      • hubar Re: Nienawidzę hiphopu... 24.04.03, 00:38
        A mnie hiphopowcy poprostu bawią. Śmieję się z nich, sa dla mnie żenujący.
        Te "ich kocie ruchy", obwisłe porty i gesty, te powitania i wzorowania się na
        amerykańskich pajacach ze slumsów, te wstawki typu "yo!", hehehehehe te
        czapeczki na bok, to zachowanie się w stosunku do świata "mam świat w dupie i
        niech on to zobaczy", te niby luzackie pozy przy siadaniu... śmieszy i żenuje
        że mogą tacy ludzie być wzorem do naśladowania...
        • Gość: Tomek Re: Nienawidzę hiphopu... IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.04.03, 19:10
          hubar napisał:

          > A mnie hiphopowcy poprostu bawią. Śmieję się z nich, sa dla mnie żenujący.
          > Te "ich kocie ruchy", obwisłe porty i gesty, te powitania i wzorowania się na
          > amerykańskich pajacach ze slumsów, te wstawki typu "yo!", hehehehehe te
          > czapeczki na bok, to zachowanie się w stosunku do świata "mam świat w dupie i
          > niech on to zobaczy", te niby luzackie pozy przy siadaniu... śmieszy i żenuje
          > że mogą tacy ludzie być wzorem do naśladowania...
          >
          Brawo HuBarze. Najłatwiej jest wszystkich wrzucić do jednego worka. A wszycy
          listonosze są złodziejami, bo jeden listonosz w Katowicach uciekł z pieniędzmi.
          Ech
          • hubar Re: Nienawidzę hiphopu... 26.04.03, 01:05
            Gość portalu: Tomek napisał(a):
            > Brawo HuBarze. Najłatwiej jest wszystkich wrzucić do jednego worka. A wszycy
            listonosze są złodziejami, bo jeden listonosz w Katowicach uciekł z pieniędzmi.
            Ech
            --
            Oczywiśce, że generalizowanie jest dla jakiejść części krzywdzące, ale
            jednocześnie prostrze do ogarnięcia dla osoby oceniającej.
            Jeśli się mylę, to powiedz mi w ktorym momencie, chętnie wysłucham.
    • mateo31 Re: HiP hOp i nie liczy sie nic 24.04.03, 08:44
      A ja lubię hip-hop - oczywiście jeśli mamy już generalizowac. Tak jak w innych
      rodzajach muzyki tak i w hip-hopie są zespoły dobre i złe. I te nijakie też.
      Teraz jest moda na to tak jak wcześniej była moda na punk rocka, grunge czy
      cokolwiek innego.
      Towarzyszy temu pewna otoczka tak jak wszystkim subklulturom i naśmiewanie się
      z tych spraw świadczy o niezrozumieniu tego. Można zacytować " Ignorancja
      której źródłem jest niewiedza".
      A jeśli chodzi o wzory do nasladowania. Hubarze czy widziałeś może ok. miesiąc
      temu w TV spotkanie na którym obecni byli O.S.T.R i Peja, czytasz czasami
      wywiady z nimi? To nie oni chcą być wzorami do naśladowania to młodzież szuka
      takich wzorów i sama je tworzy, kreuje ich na takowych.
      Z drugiej strony dlaczego mam nasmiewać się z człowieka, który tylko dzięki
      sobie zarobił trochę kasy i polubił go przy tym kawałek Polski.
      Pamiętacie NO FUTURE- hip hop ( znów jeśli mamy generalizować ) przedstawia
      podobne nastawienie do świata ( nie że mam świat w dupie i niech on to
      zobaczy ).
      • Gość: Dzidka Re: HiP hOp i nie liczy sie nic IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 08:48
        OK, ale to jest rzecz gustu, Ty to lubisz, a mnie to wkurza, ale i śmieszy
        również. Oczywiście młodzież szuka wzorców, ja tez tak mialam, gdy byłam
        młodzieżą :-) pozostaje jednak pytanie, czy dobry jest akurat taki wzorzec,
        nazwijmy to (oczywiscie generalizując!! ;-) "pajaca ze slumsów", zrobionego na
        podskakującego prymitywa. Co do niejakiego Peji (Pei?) to o ile mnie pamięć nie
        myli, pochodzi on z mojego rodzinnego miasta. Dlaczego jednak mam oglądać z nim
        wywiady i spotkania, nie rozumiem.
        • mateo31 Re: HiP hOp i nie liczy sie nic 24.04.03, 08:55
          Gość portalu: Dzidka napisał(a):

          > OK, ale to jest rzecz gustu, Ty to lubisz, a mnie to wkurza, ale i śmieszy
          > również. Oczywiście młodzież szuka wzorców, ja tez tak mialam, gdy byłam
          > młodzieżą :-) pozostaje jednak pytanie, czy dobry jest akurat taki wzorzec,
          > nazwijmy to (oczywiscie generalizując!! ;-) "pajaca ze slumsów", zrobionego
          na
          > podskakującego prymitywa. Co do niejakiego Peji (Pei?) to o ile mnie pamięć
          nie
          >
          > myli, pochodzi on z mojego rodzinnego miasta. Dlaczego jednak mam oglądać z
          nim
          >
          > wywiady i spotkania, nie rozumiem.

          Z tym wywiadem chodziło tylko o to, że własnie w nim znalazłabyś odpowiedź na
          pytanie, czy hip-hopowcy chcą być uwazani za wzorce do nasladowania. Nie chcą.
          A czytać można - im więdzej wiedzy tym lepiej :-)
      • hubar Re: HiP hOp i nie liczy sie nic 24.04.03, 18:05
        mateo31 napisał:
        > A jeśli chodzi o wzory do nasladowania. Hubarze czy widziałeś może ok.
        miesiąc temu w TV spotkanie na którym obecni byli O.S.T.R i Peja, czytasz
        czasami wywiady z nimi? To nie oni chcą być wzorami do naśladowania to młodzież
        szuka takich wzorów i sama je tworzy, kreuje ich na takowych. >
        --
        Chyba mówisz o programie "Rozmowy na początek wieku" (który polecam!). W tym
        programie faktyczne byli wspomniani przez Ciebie kolesie. Pamiętasz jak
        wyglądali? Jak siedzieli? Jak odpowiadali? Gdyby ktoś tak ze mną rozmawiał to
        dostałby w pysk, bo takimi pozami pokazuje, że nie ma dla mnie szacunku.
        Owszem, mówili, że się nie kreują na wzorce, ale jednocześnie nie mówili, że
        jest z tym im źle. Co więcej, podkreślali jacy to z nich przywódcy
        mentalni, "mówimy w imieniu wielu ludzi..." bla bla bla
        • Gość: Dzidka Re: HiP hOp i nie liczy sie nic IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 22:26
          > Chyba mówisz o programie "Rozmowy na początek wieku" (który polecam!).

          OK, od razu mówię, ze nie oglądałam. Ale oprę się na tym, co napisał Hubar. O
          postawie "kolesiów". Otóż, drogi Mateo, moim - i tylko moim - zdaniem, osoba
          nie kreująca się na wzorzec młodzieżowy/idola/etc powinna się zastanowić, czy
          czasem _mimo_swoich_rzekomych_chęci_ go nie przypomina. Bo ona moze nie chce
          faktycznie takim wielkim idolem być, ale? Ale powinna być zorientowana w
          młodzieżowych inklinacjach i indolencjach i skoro deklaruje chęć nie-
          utożsamiania się, to powinna chyba wiedzieć, co ma robić, zeby się od tego
          odciąć. Nie chodzi tylko o hiphopów, również o aktorów, piosenkarzy i resztę.
          Skoro dba o słuchaczy, niech zadba o to, zeby z nią/nim się nie utożsamiano. A
          czy tak jest??????? Nie.
          • mateo31 Re: HiP hOp i nie liczy sie nic 25.04.03, 08:41
            Otóż droga Dzidko, gdyby taki wzorzec idola istniał sprawa byłaby bardzo prosta.
            A tak piszesz, że osoba, która nie chce być idolem powinna wiedzieć co robić
            aby nie być z nim utożsamiana. Co można robić? - poza mówieniem że nie chce
            się być. Może przestać robić to co się robi? Może zejść do "podziemia"? Nie
            przecież to byłoby chore.
            Można powtarzać tysiące razy: Nie jestem idolem, ale to nic nie da. Tak mówił
            Kurt Cobain. Jak to się skończyło sami wiemy.

            A wracając do polskiego hip-hopu. MOgę zgodzić się z przedstawionym niżej
            stanowiskiem genetyka, że jego perełkami są" Grammatik, Fisz i Paktofonika -
            choć pogląd, że reszta to bezmyślne naśladownictwo wydaje mi się krzywdzący.

            A przy Bjork wzruszam się również - zresztą nie tylko przy jej muzyczce.
        • mateo31 Re: HiP hOp i nie liczy sie nic 25.04.03, 08:19
          hubar napisał:

          > mateo31 napisał:
          > > A jeśli chodzi o wzory do nasladowania. Hubarze czy widziałeś może ok.
          > miesiąc temu w TV spotkanie na którym obecni byli O.S.T.R i Peja, czytasz
          > czasami wywiady z nimi? To nie oni chcą być wzorami do naśladowania to
          młodzież
          >
          > szuka takich wzorów i sama je tworzy, kreuje ich na takowych. >
          > --
          > Chyba mówisz o programie "Rozmowy na początek wieku" (który polecam!). W tym
          > programie faktyczne byli wspomniani przez Ciebie kolesie. Pamiętasz jak
          > wyglądali? Jak siedzieli? Jak odpowiadali? Gdyby ktoś tak ze mną rozmawiał to
          > dostałby w pysk, bo takimi pozami pokazuje, że nie ma dla mnie szacunku.

          Miałem opory zeby to napisac ale napiszę. Dziwi mnie,że tak bardzo " kłuje Cię
          w oczy " wygląd, sposób siedzenia ( swoją drogą gdy masz spodnie opuszczone w
          kroku tak właśnie to wyglada gdy siedzisz :-) ) a nie protestowałeś gdy kogoś
          nazywa się, idiotą i kretynem.

          > Owszem, mówili, że się nie kreują na wzorce, ale jednocześnie nie mówili, że
          > jest z tym im źle. Co więcej, podkreślali jacy to z nich przywódcy
          > mentalni, "mówimy w imieniu wielu ludzi..." bla bla bla

          Chorobcia jakbyśmy oglądali ten sam program a słyszeli cos zupełnie innego, że
          żadni z nich przywódcy tylko goście którzy tworzą swoja muzyczkę.
          > Może to kwestia nastawienia do sprawy sam nie wiem.
          >
          • hubar Re: HiP hOp i nie liczy sie nic 26.04.03, 01:00
            mateo31 napisał:
            > Miałem opory zeby to napisac ale napiszę. Dziwi mnie,że tak bardzo " kłuje
            Cię w oczy " wygląd, sposób siedzenia ( swoją drogą gdy masz spodnie opuszczone
            w kroku tak właśnie to wyglada gdy siedzisz :-) ) a nie protestowałeś gdy kogoś
            nazywa się, idiotą i kretynem.
            --
            Długo się zastanawiałem co Ci odpisać, bo jakoś nie widzę związku. Ja mówię o
            tym jak bym zareaogował gdyby ktoś tak się zachowywał w mojej obecności.
            Natomiast Ty mówisz jak ktoś ocenia innego, uzywając takich słów, jednocześnie
            domagając się cenzury- czyli zakazowi pokazywania jakim się jest. Mnie
            denerwują kolesie prezentujący poziom o którym rozmawiamy, ale nie zabraniam im
            żyć i nie domagam się ich unicestwienia. Ot taka mała różnica.


            > Chorobcia jakbyśmy oglądali ten sam program a słyszeli cos zupełnie innego,
            że żadni z nich przywódcy tylko goście którzy tworzą swoja muzyczkę.
            --
            Hmmmm jak ktoś mówi w imieniu mas, jak mówi to co te masy chcą aby ten człowiek
            mówił... jak dla mnie to przywódca i ludzie dla których ów przywódca jest
            wzorem.
    • Gość: Ziggy Star Re: HiP hOp i nie liczy sie nic IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 15:32
      Gość portalu: qmpelka napisał(a):

      >sama bardzo lubie HH ale slucham tez PERFECTU I
      > K.KOWALSKIEJ.hip hop wyraza uczucia do świata do tego co sie dzieje(a dzieje
      > sie najlepiej) za to Perfect spiewa o milosci...kocham ich piosenke "Nie
      > placz Ewka" wzrusza mnie i nie potrwfie pochamowac lez.i wlasnie dla tego ide

      A ja z uporem maniaka :))))))) polecam dwie najlepsze polskie kapele,
      oczywiscie T.LOVE i PIDŻAMA PORNO!! Mam nadzieje, że przy ich piosenkach też
      się wzruszysz.

      Pozdro

    • al-ki Re: HiP hOp i nie liczy sie nic 24.04.03, 17:13

      Mnie hip hop szczerze wku...
      Na samym początku był czymś, hip hopowcy ne bali sie wyrażać swych poglądów. W
      tej chwili każdy zespół śpiewa ( rymuje ) to samo.
      Ta sama melodia, te same teksty itp.

      Do tego ta cała armia bezmózgich fanów, którzy ,tak samo jak chuligani nie mają
      nic wspólnego z piłka nożną, tak oni z tą muzyką.
      Ci prawdziwi fani, którzy mają pojęcie o hip hopie wcale nie pajacują, nie maja
      nasrane w gaciach itd.

      A co do wykonawców, trudno mi im coś zarzucić. Najlepsi ( tak jak Peja,
      wcześniej Slums Attack, Kaliber 44 ) są najlepszymi, robią swoje i tyle
    • marezzia Re: HiP hOp i nie liczy sie nic 24.04.03, 20:32
      idzoesz na koncert ojaaaaaaaaaaaa
      tez bym chciala ale nie wiem czy mi sie uda zorganizowac czes
      kocham perfect i nie tylko piosenki o milosci
      kurcze 30 zl ale warto.....
    • Gość: genetyk Re: HiP hOp i nie liczy sie nic IP: *.vline.pl / 172.16.8.* 25.04.03, 00:07
      Sporo czasu pośiwęciłem na HH. Jednak nigdy nie przekonałem się
      do polskiego HH. Zgadzam się, że mamy tu do czynienia z beznadziejnym
      pozerstwem i naśladowaniem "czarnych braci" z NYC.

      Oczywiście nie można zapomnieć o perełkach w naszym rodzimym HH jak np.
      Grammatik, Fisz, Paktofonika...

      Wyżej wymienieni z całą pewnością nie słuchają tylko HH.

      A jeśli chodzi o wzruszanie się przy muzyce...
      No coż mnie zespoły typu Perfect, Lady Pank, Budka Suflera
      przyprawiają o mdłości i nie uważam tego za muzykę wogóle.

      Do wzruszenia polecam Sigur Ros, Bjork, Radiohead (Kid A)

      pozdrawiam.
      • aksjomat33 bleeeee... 25.04.03, 08:45
        Tylko kompletni debile uważają, że HH to muzyka i tego słuchają.
        • mateo31 Re: bleeeee... 25.04.03, 09:18
          aksjomat33 napisał:

          > Tylko kompletni debile uważają, że HH to muzyka i tego słuchają.


          Cóż za wyrafinowany styl wypowiedzi. Jestem pod ogromnym wrażeniem.
          • eyemakk Moje skromne zdanie jest takie: 25.04.03, 11:30
            An, widzisz, Mateo... jak ktos ma ksywke "aksjomat" to będzie rzucał
            aksjomatami bez jakichkolwiek uzasadnień. Tak to już bywa z tego typu ludźmi.

            Mnie wkurza... co mnie wkurza? ano wkurza mnie to, że ktoś w sprawie hh używa
            argumentów zupełnie innych niż naprawde myśli. Pisze na przykład: "nie cierpie
            hh, bo jest prymitywny, bo wszyscy są tacy sami, grają to samo itp". Cóż, to
            tylko pokazuje jak ślepi bądz niedorozwinęci muzycznie są. Może potrafią
            odróżnić brzmienie Nirvany z 1992kwiecień, od 1993luty, ale gdy tylko muzyka
            schodzi na inne tory - są ślepi. HH jest tak różny, jak różny jest rock, a może
            nawet bardziej. Jest w nim wiele nurtów, zarówno muzycznie jak i ideologicznie.
            Są tacy co mówią o tym że najlepiej jest bakać, albo że Józek wreszcie z
            więzienia wyszedł. Są tacy, co opowiadają o wyścigu szczórów, przemijaniu
            czasu, o tym że zło należy gnębić... często te teksty są mądrzejsze niż np u
            twórców polskiego rocka (przynajmniej niektórych grafomańskich lub pustych
            twórców). Jest nurt minimalistyczny i nurt taneczny.

            Tylko po co ja o tym mówię? Ci którzy lubią hh, albo przynajmniej są neutralni -
            wiedzą o tym. a ślepi ślepymi pozostaną, jak to zwykle bywa...

            Nie, żebym był jakiś fan hh. Ostatnio lubei go bardziej, bo dzieki temu, że
            jest ja zarabiam kase. Choć częśc jego ideologii mi sie nie podoba (dragi,
            zaliczanie panienek) to jest to tylko jedna z ideologii, bo jak powiedziałem hh
            ma wiele twarzy. Ten blokerski jakoś mi nie pasi, ale ten zabawowy jak i
            egzystencjalny są spox. A najbardziej w hh lubie właśnie tak wyśmiewany tutaj
            looz. I ubrania, może niekoniecznie szerokie spodnie, ale normalne, nowoczesne,
            kolorowe, luzackie ciuchy. Jak ktoś woli wyciorane swetry, w ktore ubierali się
            już ich rodzice, albo szczurzaste gajerki... cóż, jego sprawa. Ale mi jakoś to
            nie leży.

            A tak na marginesie: pamiętacie co mówi Hołdys w MTV? Wszędzie są dobre rzezy,
            w każdym gatunku muzyki.

            Aha, jeszcze coś. Napisałem że nie lubie jak ktoś używa argumentów innych niż
            naprawde myśli. A myśli na przykład że hh to gówniarstwo, a on jest "poważnym
            studentem", "poważnym pracownikiem poważnej firmy", "poważnym i wzorowym ojcem
            rodziny" itp. takich ludzi rzeczywiście wqrza hh, bo burzy ich pojęcie
            estetyki. No i w świecie gdzie powaga nie jest żadną wartoscią i ich prestiż
            jakby niknie...
            • aric Eyemakku muj drogi:) 25.04.03, 12:23
              Napisałeś, że hh jest bardzo róznorodne. Otóż nie bardzo.:)
              Trzeba tu rozróznić hh od rapu, przy czym rap jest bardzo róznorodny a hh nie.
              Rap jest wpleciony w różne gatunki muzyczne, od jazzu po metal, a hh jest
              jedynie zsamplowanym podkładem i wyrzucaniem z siebie słów w rytmiczny sposób,
              plus zwykle wyrózniajacy się motyw refrenu, czasem nawet bardzo melodyjny.:)
              Patrz Głucha Noc. Jednakże bardzo mało jest napradę porzadnie zrobionego hh, bo
              naprawdę trzeba byc nie lada kolesiem, żeby wsamplowac naprawde potywającą
              linię basu, czy efekty buszujące w tle. Naprawdę ciekawe w hh jest to co się
              dzieje w tle. Czasami chłopaki mają niesamowite pomysły na zrobienie aranżacji.
              Jednak trzeba jeszcze umiec wymyslic cos oryginalnego niz tylko rymowanki i
              flugi. Niewielu jest taki. Chociaż nie gustuja w hh to jednak czasem się
              zatrzymam i posłucham bo przyciagnie moja uwagę cos oryginalnego.
              Ale mówienie o różnorodnosci hh jest błędem, bo nic takiego nie istnieje.
              Zawsze na pierwszym miejscu bedzie melodeklamacja w rytm sztucznego bitu.
              • aric Kurnia, juz wiekszych błędów... 25.04.03, 12:26
                chyba nie można walnąć.:(
                Chyba wrócę do szkoły i odezwę się za rok. papa
                • Gość: eyemakk Re: Kurnia, juz wiekszych błędów... IP: *.mirtel.net 25.04.03, 12:41
                  po pierwsze: nie martw sie, ja tez jestem wtórnym analfabetą, a raczej
                  dyslektykiem

                  po drugie: mówiąc o różnorodnosci stylów mialem na mysli raczej treść i sposób
                  aranżacji (tło, jak to ładnie ująłeś); to że hh składa się ze sztucznego bitu,
                  melodyjnego refrenu i słów mówionych jako zwrotki to chyba jesszcze nie
                  świadczy o jego identyczności? a gdyby tak rock opisać jako śpiewane lub
                  krzyczane teksty, perkusję i solówki gitarowe? bez sensu, nie?

                  po trzecie: jakoś miałęm przeczucie ze sie odezwiesz. kogo jak kogo ale Ciebie
                  akurat jako autorytet muzyczny uznaję, choć gusta miewasz inne. ale o gustach
                  się ni rozmawia, a raczej o sposobach ich wyrażania.

                  pozdro
                  • al-ki Re: Kurnia, juz wiekszych błędów... 25.04.03, 12:55
                    E, rocka mi tu nie mieszać :)

                    Rock niewiele ma wspólnego z hh.

                    Choć może Limp Bizkit pokazuje coś innego.

                    Ale w Polsce - np. Sweet Noise, ja tam nic hip hopowego nie widzę.
                  • aric Re: Kurnia, juz wiekszych błędów... 25.04.03, 13:00
                    Gość portalu: eyemakk napisał(a):

                    > po pierwsze: nie martw sie, ja tez jestem wtórnym analfabetą, a raczej
                    > dyslektykiem

                    Ja to raczej jestem niechlujny.:(

                    > po drugie: mówiąc o różnorodnosci stylów mialem na mysli raczej treść i
                    sposób
                    > aranżacji (tło, jak to ładnie ująłeś); to że hh składa się ze sztucznego
                    bitu,

                    Tu więc się zgadzamy.:) Aranzacja to rzecz dla mnie najwazniejsz. Bo w
                    przypadku hh brakuje w 99% przypadków tzw kopa, który wiąże się z emocjami, a
                    sample emocji raczej nie posiadają.:)

                    > melodyjnego refrenu i słów mówionych jako zwrotki to chyba jesszcze nie
                    > świadczy o jego identyczności? a gdyby tak rock opisać jako śpiewane lub
                    > krzyczane teksty, perkusję i solówki gitarowe? bez sensu, nie?

                    No tu się troche mijasz z prawdą.:) Rock od lat 50 ewoluje aż do dzis, może
                    dziś z mniejsza siłą, ale zdarzają się jeszcze naprawde perełki. Gatunków rocka
                    jast wiele. Hh jest jeden.
                    Identycznośc to może za wiele powiedziane, ale forma jest stała i np rozwijanie
                    się hh nie jest mozliwe ze wzgledu na formę, która jest lekko sztywna.

                    > po trzecie: jakoś miałęm przeczucie ze sie odezwiesz. kogo jak kogo ale
                    Ciebie
                    > akurat jako autorytet muzyczny uznaję, choć gusta miewasz inne. ale o gustach
                    > się ni rozmawia, a raczej o sposobach ich wyrażania.

                    Gusta, ulubione słowo tych co tolerują.:)))
              • Gość: genetyk Re: Eyemakku moj drogi:) IP: *.vline.pl / 172.16.8.* 25.04.03, 17:48
                Witam
                chciałem trochę dodać. Mam nadzieję, że uzupełnie wypowiedź.
                Z tym rozróżnieniem to jest tak, że rap to poprostu rymowanie i tyle.
                Dlatego jak zauważył aric może być w wielu gatunkach muzy.
                HH sam w sobie to muzyka. I tylko muzyka, która jeśli jest dobra
                obroni się doskonale bez słów (że przytoczę DJ Shadow, DJ Vadim).
                Muzyka ta ma określony rytm i stylistykę. A co kto do niej dodaje
                to już jego sprawa. Może to być bełkot o zjarze i browarze ale może
                być ciekawa melodeklamacja itd.
                Prawda, trzeba być niezlym kolesiem, żeby zrobić ciekawą muzę.
                Także pamiętajcie, że hip hop to nie tylko kolesie, którzy wygladają
                jak złodzieje i pieprza coś tam pod nosem.
                Doskonale wypada połączenie jazzu z hip hopem. Przykładem może być
                polski zespół skalpel którego teledysk jest tu
                www.ninjatune.net/videos/video.php?type=qt&id=49
                Pozdrawiam.
              • Gość: Tomek Re: Eyemakku muj drogi:) IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.04.03, 19:06
                aric napisał:

                > Napisałeś, że hh jest bardzo róznorodne. Otóż nie bardzo.:)
                > Trzeba tu rozróznić hh od rapu, przy czym rap jest bardzo róznorodny a hh
                nie.
                Nie rozumiem na jakiej podsatwie dokonujesz tego podziału, pierwszy raz się z
                czymś takim spotykam.

                > Rap jest wpleciony w różne gatunki muzyczne, od jazzu po metal, a hh jest
                > jedynie zsamplowanym podkładem i wyrzucaniem z siebie słów w rytmiczny
                sposób,
                > plus zwykle wyrózniajacy się motyw refrenu, czasem nawet bardzo melodyjny.:)
                > Patrz Głucha Noc.
                Tu się znów mylisz, gdyż wielu muzyków nagrywa rapowe utwory z wykorzystaniem
                żywych instrumentów wszelakiego rodzaju. Rap (według twojego rozumowania
                Hiphop) jest takim gatunkiem muzycznym, który nie jest ograniczony do
                konieczności samplowania. Wielu producentów tnie sample na próbki o długościah
                nie przekraczających sekundy. Samplowanie daje nieograniczone możliwości.
                >Naprawdę ciekawe w hh jest to co się
                > dzieje w tle. Czasami chłopaki mają niesamowite pomysły na zrobienie
                > Ale mówienie o różnorodnosci hh jest błędem, bo nic takiego nie istnieje.
                > Zawsze na pierwszym miejscu bedzie melodeklamacja w rytm sztucznego bitu.
                Tu po raz kolejny się mylisz.
                Hiphop jest tak różnorodny, że jest to aż nieprawdopodobne.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • aric Re: Eyemakku muj drogi:) 28.04.03, 09:54
                  Gość portalu: Tomek napisał(a):

                  > aric napisał:

                  > Nie rozumiem na jakiej podsatwie dokonujesz tego podziału, pierwszy raz się z
                  > czymś takim spotykam.

                  No to porównaj Body Count np z hh. Albo zepół Be, czy Bestie Boys. Albo np.
                  przeróbke Walk This Way Aerosmith, zrobiona przez Run DMC. To jest rap. Nie hip
                  hop.

                  > Tu się znów mylisz, gdyż wielu muzyków nagrywa rapowe utwory z wykorzystaniem
                  > żywych instrumentów wszelakiego rodzaju. Rap (według twojego rozumowania
                  > Hiphop) jest takim gatunkiem muzycznym, który nie jest ograniczony do
                  > konieczności samplowania. Wielu producentów tnie sample na próbki o
                  długościah
                  > nie przekraczających sekundy. Samplowanie daje nieograniczone możliwości.

                  Ale ja odróżniam rap od hh. A z tego co piszesz, mówisz mi że utożsamiam oba
                  garunki ze soba. Rap to rap. HH to HH plus subkultura. A co do sampli to nie
                  neguję mozliwości ich zastosowania.

                  > Tu po raz kolejny się mylisz.
                  > Hiphop jest tak różnorodny, że jest to aż nieprawdopodobne.
                  > Pozdrawiam serdecznie.

                  Poproszę o przykłady róznorodności hh. A raczej wyjaśnienie na czym ta
                  różnorodnośc polega?? To tak jakbyś móił o różnorodnosci bluesa z delty
                  Mississipi.:)
                  Pozdrawiam róznież.
        • Gość: genetyk Re: bleeeee... IP: *.vline.pl / 172.16.8.* 25.04.03, 11:36
          aksjomat33 napisał:

          > Tylko kompletni debile uważają, że HH to muzyka i tego słuchają.

          A słyszałeś kiedyś o londyńskiej wytwórni Ninja Tunes?

          Chciałem na końcu dopisać debilu ale nie będę tego robił...
          • marezzia Re: bleeeee... 25.04.03, 20:43
            GENETYKU jestes bardzo krytyczny nie tylko odnosnie hh ale tez zespolow typu
            perfect. kazdy przeciez ma swoj gust swoje zdanie i po co od razu wyzywac od
            debili...
            mnie dotknelo to co powiedziales o polskim rocku (perfect itd) ale nie bede sie
            odzywac bo...no coz masz prawo miec swoje zdanie...
            • Gość: genetyk Re: bleeeee... IP: *.vline.pl / 172.16.8.* 26.04.03, 00:23
              Hej hej zaraz! Przecież to nie ja napisałem że jak ktośtam czegośtam
              słucha to jest debilem!
              Prawda, że pisałem to mocno zdenerwowany. (urażony)

              No i z całą pewnością nie pisałem nic o muzyce rockowej w całości
              wymieniłem tylko zespoły, które uważam, że nie wiele wnoszą do muzyki.
              Takie jest moje zdanie i nie jest to powód żeby czuć się urażonym.
              Chętnie usłyszę jakieś argumenty przeciwko mojemu zdaniu.
              Zaproponowałem inne zespoły, wykonawców i myślałem, że może ktoś
              np zna Sigur Ros i coś tam odpowie. Jeśli lubisz muzykę i cię ona
              interesuje to naprawde warto poszukać gdzieś dalej niż rogłośnie
              typu RMF.

              Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka