Dodaj do ulubionych

Łódź-bis

23.02.07, 11:19
Dzisiejsza Łódź, to miasto niechlujnej biedoty, proletariatu, moherów, nurków,
bezrobotnych, zapyziałych dzielnic, wszechobecnego brudu, nieznośnego odoru
uryny, strachu przed opryszkami, kiboli, zniszczonych wiat, zdewastowanych
pojazdów komunikacji miejskiej, nierównych chodników, pomazanych murów,
nachalnego żebractwa, kartonowych straganów, dziurawych i ciemnych ulic,
tranzytu przez środek miasta, zalewajki, prażoków, kapuśniaku, klusek na
parze, kopytek, taniego piwa, napoju owocowego udającego wino i przemycanych
fajek oraz konsumowanego powszechnie spirytusu przemysłowego.
Wszystko to, a i jeszcze więcej nawet, bo nie można zapomnieć o np. psich
kupach, które tonami zalegają wszystkie wolne i zajęte miejsca, mierzi,
wkurza, wywołuje złość i irytuje pewną część łódzkiej społeczności. Są to
ludzie najczęściej młodzi, wykształceni, zasobni, z szerokimi perspektywami,
otwarci, zdrowi, nowocześni, piękni, świetnie ubrani, zadbani, odrzucający
wszelkie stereotypy, zrywający z przesądami i utartymi schematami, słowem
ludzie, którym nie w smak obcowanie na codzień z uwłaczającym im powszechnym,
a prawdziwym obrazem Łodzi.
Ponieważ ci ludzie są przeznaczeni do wzniosłych celów, ponieważ obraz miasta
dołuje ich i nie licuje z ich wysokim poczuciem estetyki, a ich wyższy poziom
rozwoju nie pozwala na wzięcie się do pracy od podstaw na starych śmieciach,
proponuję aby ta lepsza część obywateli miasta zakupiła pare tysięcy hektarów
ziemii (może być koło Ozorkowa, Brzezin, czy innego Kutna), zleciła
znajdującym się w ich gronie architektom zaprojektowanie nowego miasta,
następnie zatrudniła odpowiednich roboli, którzy postawią nowoczesne domy,
wybudują całą infrastrukturę, niech sobie zorganizują cudne miejsce na ziemii,
w którym nie będzie tego wszystkiego co im dzisiaj na codzień przeszkadza.
Niech postawią wielki mur wokół swojego miasta i niech je nazwą Łódź-bis.
Choćby po to, żeby nikt im nie zarzucił, że wypierają się swoich korzeni.
Niech tam zamieszka cała elita intelektualna i finansowa. Ta sama, która w
starej Łodzi najczęściej potrafi tylko stękać, pokazywać paluchem, żądać i się
krzywić. We własnym grajdole będzie im jak u mamy za piecem. Szkoda tylko, że
jakoś własnym przykładem nie potrafili jak dotąd porwać tych mniej światłych,
a także tych, którym w życiu nie wyszło, do zdecydowanej poprawy stanu naszego
chorego miasta. Że w gruncie rzeczy odwrócili się od niego. Wielka szkoda.
Obserwuj wątek
    • nett1980 Re: Łódź-bis 23.02.07, 11:26
      Moze zamiast plonac oburzeniem , moze zamiast wypraszac z Lodzi klase
      srednia , pomozesz w czynie forumicznym skopac chociaz jedna parcelke ??
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=57844622 mniej slow wiecej
      czynow. Potem proponuje zrobic protest przeciw "Ogrodnikowi Glownemu
      Miejskiemu" czy jak go zwal ?
      • big_news Re: Łódź-bis 23.02.07, 11:34
        Po pierwsze: nie płonę oburzeniem, a jedynie zwracam uwagę na powszechnie znane
        fakty.
        Po drugie: nikogo nie wypraszam, a tylko pokazuję "klasie średniej" pewne
        możliwości.
        Po trzecie: jak znam życie, to forumowe inicjatywy w 90% są jedynie słomianym
        ogniem.
        Po czwarte: nie mam w sobie zacięcia potrzebnego do skopania tyłka Głównemu
        Ogrodnikowi Miejskiemu.
        Po piąte: możesz napisać, że jestem marnym prowokatorem, podżegaczem oraz chorym
        z nienawiści Wyznawcą pewnej partii. Bardzo proszę.
        • nett1980 Re: Łódź-bis 23.02.07, 11:37
          "Ja wiedzialam ,ze tak bedzie , ja wiedzialam ".
          • big_news Re: Łódź-bis 23.02.07, 11:39
            Pewnie trudno będzie Ci w to uwierzyć, ale ja też.
        • tome.k Re: Łódź-bis 23.02.07, 11:40
          90%...

          Ale pozostałe 10% słomianym ogniem nie jest. To i tak więcej niż, jak
          podejrzewam, Twoja działalność społeczna.

          A tak na marginesie, daj mi np. pozwolenie na zdezynfekowanie obszczanch bram.
          Nie wszystko mogą zrobić zwykli ludzie, pewne kwestie należą do obowiązków władz.
          • big_news Re: Łódź-bis 23.02.07, 11:54
            I po co ta podejrzliwość, skoro nic o mnie nie wiesz?
            No i przykro mi, ale niestety nie posiadam uprawnień do wydawania jakichkolwiek
            zezwoleń. Za to sam nie "znaczę" żadnych nie przeznaczonych do tego miejsc
            publicznych. Wystarczy tyle?
    • brite pudło, bigniusie 23.02.07, 11:45
      > Są to
      > ludzie najczęściej młodzi, wykształceni, zasobni, z szerokimi perspektywami,
      > otwarci, zdrowi, nowocześni, piękni, świetnie ubrani, zadbani,

      Mam zaledwie marny licencjat, zarabiam tyle, że nie stać mnie na wynajem
      mieszkania, nowe łachy kupuję wtedy, gdy dotychczasowe grożą rozpadnięciem, nie
      mam nawet konta w banku ani własnej komórki, mam lordozę boczną, hypoplazję,
      zacząłem łysieć, golę się od święta.

      Natomiast widzę, że Ty cierpisz na jedno schorzenie - swoisty monochromatyczny
      daltonizm, objawiający się tym, że świat, który widzisz, jest czarno-biały.
      • big_news Re: pudło, bigniusie 23.02.07, 11:50
        Jesteś zatem chlubnym wyjątkiem, potwierdzającym regułę.
        Nie wiedziałem za to, że jesteś także specjalistą od okulistyki. To nic, że na
        odległość i że pewnie parasz się tym amatorsko. To i tak trzeba zapisać Ci na
        plus. Jak widać składasz się z wielu zalet. Gratuluję.
    • nakole Re: Łódź-bis 23.02.07, 11:46
      big_news napisał:

      > Dzisiejsza Łódź, to miasto [...] zalewajki, prażoków, kapuśniaku, klusek na
      > parze, kopytek,

      Co masz do zarzucenia tym smacznym daniom, których "na mieście" jak na
      lekarstwo?
      • big_news Re: Łódź-bis 23.02.07, 11:52
        W tym rzecz, że właśnie nic. Tylko mam wrażenie, że te właśnie świetne potrawy,
        jakoś coraz częściej są wypierane przez inne żarcie, niekoniecznie wywodzące się
        z naszej kuchni. Tylko tyle chciałem powiedzieć.
        • nakole Re: Łódź-bis 23.02.07, 12:08
          ...a to mamy całkiem różne obserwacje w tym względzie.
          Prażoki i te inne były pierwsze, jeśli wracają to może stanie się równowaga.
          • big_news Re: Łódź-bis 23.02.07, 12:14
            I niechby wróciły! Jednak patrząc na to, co preferują w swoim jadłospisie
            młodzi, jestem niestety pesymistą co do ponownego opanowania naszych stołów,
            przez tradycyjną kuchnię.
            • lavinka Re: Łódź-bis 23.02.07, 13:28
              Z tego co wiem młodzi zawsze preferują to co niezdrowe.Taki etap w życiu. Ja za
              młodu żarłam orężadę w proszku bez wody i też się dorośli bulwerowali....
              starzejemy się ;-D
              lav
      • brite o właśnie! 23.02.07, 11:53
        > których "na mieście" jak na lekarstwo?

        Kiedy doczekamy się wreszcie pierogowo-zalweajkowo-kapuśniakowych fastfoodów w
        liczbie dorównującej przybytkom serwującym przysmaki Bliskiego Wschodu? Kebabów,
        szałarm i pizz u nas zatrzęsienie, a dobrych pierożków ze świecą szukać! Bary
        mleczne odeszły już niestety do przeszłości.
        • big_news Re: o właśnie! 23.02.07, 11:55
          Też nad tym ubolewam.
        • nett1980 Re: o właśnie! 23.02.07, 12:01
          A cos mi sie wydaje ,ze jakas wlk pierogownia powstaje w Manu. Wiec bedziesz
          zasilal finansowo jednak to przedsiewziecie.
          • brite Re: o właśnie! 23.02.07, 12:06
            pierogownia jest też przy Struga, ale ceny są kosmiczne.
            Ja w zasadzie nie jadam 'na mieście', więc z tego nie korzystam, ale przydałaby
            się jakaś alternatywa dla taniej pity z mięchem.
            • nett1980 Re: o właśnie! 23.02.07, 12:16
              Byla kiedys pierogownia na Pietrynie blisko Narutowicza, nie cieszyla sie
              powodzeniem , potem tam powstala smazalnia ryb , a teraz chyba gyros ,
              kebab ,smutne .
              My czasem pierogi i inne wynalazki jemy w Greenway'u , nie jest zbyt drogi.
          • big_news Re: o właśnie! 23.02.07, 12:17
            Jeżeli powstanie "wielka" pierogarnia, to szanse na to, że będzie się tam robić
            w tradycyjny sposób pierogi, są praktycznie żadne. A jeżeli tak, to będą one
            przypominać "delicje" sprzedawane w Biedronce czy innym Tesco. Gdyby mimo
            wszystko kleili tam to, co ludzie chętnie jedzą, to pewnie ceny będą, jak to
            napisał Brite w odniesieniu do innej wytwórni, kosmiczne. Czyli dla kogo?
            • nakole Re: o właśnie! 23.02.07, 13:20
              w podwórzu przy Pietrynie idąc w gorę , gdzieś tak za Więckowskiego jest
              jadlodajnia, gdzie lepią ręcznie i gotują normalne żarcie. Jest przystępnie.
          • nakole Re: o właśnie! 23.02.07, 12:56
            przy Pietrynie też jest pierogownia, ale dość wyśrubowane ceny, w Manu nie
            będzie lepiej. W takim przybytku zwykły z kapusta&grzyby urośnie do
            galaktycznej nowości.
        • lavinka jestem za! 23.02.07, 12:42
          Pierogi Rullez! ;-)
        • nakole Re: o właśnie! 23.02.07, 12:52
          ...no, tych przaśnych, naszych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka