Dodaj do ulubionych

Proces za śmierć w Indesicie

08.03.07, 16:31
Dwie refleksje.

1. Z tego co pamiętam, w naszym pięknym kraju dochodzi do dwóch śmiertelnych
wypadków przy pracy dziennie. Innym sprawom, również tym, do których doszło w
Łodzi (vide "Manufaktura", ciesząca się tak dobrą opinią szanownej "Gazety",
ile tam było ofiar podczas budowy- pięć?)nie poświęca się tyle uwagi i emocji.
2. Druga uwaga- o emocjach. Oskarżony, ale nie skazany. Tyle, że
dziennikarzom łatwo przejść nad tym faktem do porządku dziennego. Czy to nie
jest zbyt brawurowe? A co, jeśli panów z Indesitu uniewinnią? Będą pisać, że
to skandal?
Obserwuj wątek
    • Gość: Eliza Re: Proces za śmierć w Indesicie IP: *.toya.net.pl 08.03.07, 16:50
      Ciesze sie ,ze moj brat juz tam nie pracuje
    • Gość: Kika841 Re: Proces za śmierć w Indesicie IP: 217.153.157.* 09.03.07, 07:25
      Po co mieszasz do tak poważnej sprawy swoje animozje do Gazety? I wypadki w
      Manufakturze? Nie lubisz - nie czytaj. A na budowach - niestety - wypadki są.
      Uczono mnie, że przepisy BHP pisane są krwią ofiar. I to ciągle jest aktualne.
      • counterfeiter Re: Proces za śmierć w Indesicie 09.03.07, 09:20
        Jakie animozje?
        Stwierdzam fakt, że niektóre tematy podtrzymuje sie przy zyciu, a inne- również
        potencjalnie nośne- wygasza bardzo szybko.
    • Gość: były pracownik Proces za śmierć w Indesicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 08:52
      "- Może po to, by zwiększyć wydajność? - pytał mecenas Szczepaniak.

      - Nie wiem - odpowiadał. - Dwie czy trzy pralki więcej nie robiły nam różnicy."

      Z tego co sobie przypominam to produkują tam lodówki a nie pralki...
    • Gość: Shadow Proces za śmierć w Indesicie IP: 217.153.8.* 09.03.07, 09:59
      Niestety kolejny tendencyjny artykuł w "gazecie" - a przy okazji osoba pisząca
      go powinna wiedzieć że Indesit Łodź produkuje lodówki a nie pralki - "co to
      znaczy odpowienie dać rzeczy słowo" ?
    • Gość: Jacek Proces za śmierć w Indesicie IP: *.lodz.msk.pl 14.03.07, 07:51
      To oczywista sprawa od samego początku, że zabezpieczenia w maszynie nie
      działy. Prasy o których mowa mają takie zabezpieczenia, że w normalnym trybie
      pracy taka sytuacja jest niemożliwa. Sam pracowałem na włoskich prasach. Przy
      otwartej którejkolwiek z osłon niemożliwe jest uruchomienie silnika, a tym
      samym maszyny. Druga sprawa - przy wszelkich czynnościach naprawczych pod suwak
      prasy nawet jak jest wyłączona, muszą być zalokowane suwaki, a pod narzędzie
      podstawiony drewniany kloc będący dodatkowym zabezpieczeniem.
      W przypadku Indesitu mamy do czynienia z oczywistym, świadomym i rażącym
      naruszeniem elementarnych zasad bezpieczeństwa pracy. A wszystko to w imię
      kilku złotych dodatkowego zysku, uzyskiwanego przez wyzysk polskich
      pracowników, którzy ciężko, za marne kilka złotych na godzinę pracują z
      konieczności by utrzymać rodzinę. W imię kliku lodówek więcej zginał młody,
      zaczynający dorosłe życie człowiek. Pazerność kapitalistycznej machiny wyzysku
      nie zna granic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka