Dodaj do ulubionych

Stopień szarości eminencji

12.05.03, 14:54
Czy kojarzycie doskonałe opowiadanie "Problem służby" Williama Tenna? Była
tam opisana sytuacja, gdzie Najwyższy Sługa Ludzkości (czytaj najwyższy
dyktator) osiągnął wreszcie absolutną kontrolę nad każdym czynem, każdym
słowem, a nawet każdą myślą każdego człowieka na Ziemi. Tylko że tak naprawdę
to władzę NAD tymże dyktatorem sprawował skromny Asystent Trzeciego Wicesługi
Edukacji, który potrafił go, bez jego wiedzy, skłonić do realizacji każdego
projektu. Nad tymże Asystentem z kolei władzę sprawował jego Uzdrowiciel
(rządząc w ten sposób pośrednio całą Ziemią). Ale to nie koniec, bo władzę
nad uzdrowicielem posiadał pewnien skromny Laborant, który do perfekcji
opanował hipnozę i mógł od Uzdrowiciela zażądać czegokolwiek chciał.

Być może aż tak długi łańcuch pośrednich zależności władzy jest wizją dość
naiwną (pointy opowiadania nie zdradzę - przeczytajcie!), ale nasuwa mi jedną
uporczywą myśl. Kto jest w naszym kraju Aystentem wiceministra "kręcącym"
premierem, kto jego Uzdrowicielem, a kto tego Uzdrowiciela Laborantem? Bo
kiedy czytam o wszystkich "grupach dzierżących władzę" (a nie bór), to
Kulczyk mi się w kieszeni przekręca.
Obserwuj wątek
    • yaa Re: Stopień szarości eminencji 12.05.03, 15:35
      Myślałem nad tym problemem bardzo intensywnie. bardzo. Do tego stopnia
      marszczyłem nad tym zagadnieniem czoło i nos, że zrobił mi się cały Gudzowaty.
      Pozdrawiam
      Yaa
      • aard Stopień nośności eminencji 13.05.03, 08:39
        yaa napisał:

        > Myślałem nad tym problemem bardzo intensywnie. bardzo. Do tego stopnia
        > marszczyłem nad tym zagadnieniem czoło i nos, że zrobił mi się cały Gudzowaty.

        Pozostaje kwestia, co wymyśliłeś? Czy Bart z impeksem zatacza Krauzęgi nad
        truchłem kraju naszego? Czy może zgoła coś innego wyniuchałeś?
        Z pozdrowieniami dla Cieebie (że znów jesteś)
        aA
        Rd
    • ryhooo Re: Stopień szarości eminencji 12.05.03, 18:36
      Dobre pytanie. W przypadku poprzedniego premiera odpowiedz byla stosunkowo
      prosta (przynajmniej w przypadku drugiego ogniwka lancuszka). A teraz?
    • lavinka Zostałam szara niechcący.... 16.05.03, 14:26
      Mój problem z szarością zaczął sie po dwóch miesiącach pracy, kiedy okazało się
      że jestem niezastąpiona.... problem polegał na tym,że moja praca była mi
      potrzebna...
      Po około pół roku w pracowni pracowały tylko moje znajome, a szef nie miał za
      wiele do powiedzenia choć był święcie przekonany,że miał...

      Dziwny jest ten świat... ja nienaumyślnie ;-)
      lav

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka