wicka
07.04.07, 12:49
Szczepańskiemu i ekipie gratuluję, że w ogóle film zrealizował, obawiam się
jednak że poza maniakalnie przywiązanymi do tego miasta (do których sam też
się zaliczam), nikogo nie zainteresuje ta cienka, z trudem wypocona historia
życiowego wykolejeńca i pretensjonalny motyw całonocnych poszukiwań.
Łódź jest wielka bo jest Łodzią!