Gość: geograf
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
22.05.03, 09:17
Sprawa firm kontrolerskich w mieście Łodzi jest bardzo ciekawa.
Przede wszystkim niech ktoś mi wytłumaczy jak bardzo jest to
opłacalne dla MPK. Chodzi mi o funkcjonowanie tych firm.
Od początku tego roku byłem kontrolowany dosłownie 2 razy
(takich rzeczy nie zapomina się), czy taki stan rzeczy może
skłonić ludzi do zakupu biletów/migawek?
W Warszawie nie tylko ZTM sprawdza bilety, ale na swoich
stronach WWW podaje trasy na których w danym okresie może
nastąpic wzmożona ilość kontroli biletów. Irracjonalne?
Warszawianie mówią, że nie.
A co do samego artykułu-również dostałem takie "ponaglenie"
pomimop zapłacenia kary (przyzwyczajenie do posiadania migawki
jest zgubne, często zapomina sie o jej terminire ważności...)
Do Firmy windykacyjnej dzwonić nie zamierzam-ja swoje
zapłaciłem, nie zamierzam dopłacac do głupoty firmy, która na
dodatek w ogóle nie odbiera telefonów.