berger.m
02.05.07, 15:32
Rzeka Jasień na Starym Rokiciu po dwóch stronach jednego mostu (ul.
Prądzyńskiego):
images21.fotosik.pl/238/9b1f626def5bd868.jpg
images21.fotosik.pl/238/c5311e5edd5c8057.jpg
Ta regulacja Jasienia (od mostu w stronę południową, czyli w dół rzeki,
kierunku Neru) została wykonana bardzo niedawno, w bieżącym roku. Kiedy około
roku temu przywieziono tam starty betonu i jakieś maszyny, to żywiłem
nadzieję, że nie ma to żadnego związku z rzeką. Niestety, po wielu miesiącach
przerwy w pracach budowlanych, stało się... Dziś pozostaje już tylko zapytać -
po co? Ten strumyk bynajmniej nie powodował konieczności regularnych ucieczek
przed falą powodziową na Starym Rokiciu.
Tam, gdzie koryto zostało wybetonowane, rzeka płynie głównie przez nieużytki.
Nie znam oficjalnych powodów uregulowania biegu Jasienia, więc nie chciałbym
nikogo pochopnie oskarżać, mimo tego zapytam retorycznie. Czy któryś urzędnik
miał zaprzyjaźnioną firmę budowlaną, której brakowało zleceń? A może po prostu
zadziałał duch dawnej ludzkiej głupoty, która postawiła sobie za cel
wybetonowanie wszystkich polskich rzek?
Panorama wykonana wczoraj. Po prawej stronie (północ) - dziki Jasień. Po lewej
(południe, w stronę Neru) - Jasień wybetonowany. Czy Wam też przypomina to
dolną połowę tunelu kolejowego?
images21.fotosik.pl/238/9d775a5d4ecd2add.jpg
Władze Łodzi chwalą się renaturyzacją rzeki Sokołówki na północy miasta,
jednocześnie betonując rzekę Jasień na południu. Gdzie tu logika?