Dodaj do ulubionych

Z palcem w nosie.

09.05.07, 09:00
Człowiek zawsze gdzieś dłubał, ale dłubanie w nosie to chyba jedna z bardziej
pasjonujących czyności. Tak czasem patrzę męcząc się w środmiejskim korku jak
robią to kierowcy. No, wielu dłubie tak zapamiętale, że nie dostrzegają, że
czas ruszać. To dłubanie jest bardzo różne, bo różne są dziurska w nosie,
grubości paluchów i długości uzbrojenia palucha.
Niektórzy, ot tak sobie powiercą i koniec, ale są tacy co zyskują pewien
urobek i co dalej? Kiedy gila wyciągają przylepionego do palucha to jakby
przytomnieją i dyskretnie lustrują okolicę czy jest jakiś obserwator czy nie,
po czym ich dłoń wędruje gdzieś niżej. Pewnie gil zostaje przytwierdzony do
jakiejś powierzchni jak guma do żucia...tam ulega z czasem wysuszeniu jeśli
był z gatunku ciągutków i być może w końcu odpada. Kilka razy widziałem jak
zadowolony z urobku właściciel gila wystrzeliwał go przez otwarte okno gdzieś
w bezkres asfaltu, mając przy tym wielce zadowoloną minę. Coś jak taki
korkowo-gilowy golf.
Ci co nie dłubią to albo zapadają w jakieś katatoniczne odrętwienie, albo
szybko poruszają ustami miętosząc przy uchu komórkę...
To na tyle, cześć !
Nie zaobserwowałem nikogo posługującego się chusteczką higieniczną. To
dłubanie to raczej sposób na nudę i rozładowanie napięcia
Obserwuj wątek
    • yavorius Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:07
      Dziwne masz hobby:P
      • nakole Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:10
        ...ha, to taki przerywnik, na biku widzę w zasadzie tylko asfalt...;)
        • yavorius Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:25
          nakole napisał:
          > na biku widzę w zasadzie tylko asfalt...;)

          I niech tak zostanie ;)
          • nakole Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:33
            ....czyli lepiej zbyt dużo nie widzieć? :-(
          • jelonek72 Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:36
            oj tak , dłubanie w nosie to hobby kierowców ! ja na każdych światłach prowadzę
            obserwację i 8 na 10 samochodów niesie w sobie dłubaczy ... to jest tak
            sugestywne ,że złapałam sie na tym,ze czasem i mnie paluchy do nosa wędrują :)
            Ale zaobserwowałam kilka nisz - są i inne sposoby rozładowania napiecia
            śródmiejskiego ruchu - no więc dopatrzyłam się :
            1 - skubania dolnej wargi
            2 - wyciskania pryszczy i obserwacja tej cudnej skądinąd operacji w lusterku
            3 - dłubanie w uchu
            4 - malowanie ust i ogólnie poprawianie makijażu
            5 - oglądanie włosów w nosie w lusterku ( !!!)
            6 - golenie brody elektryczna maszynką

            jak sobie jeszcze przypomne to dopisze bo na pewno coś przeoczyłam
            :)
            pozdrawljajem z dniem pabiedy !
            • nakole Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:40
              ...to dodam
              pkt. 7)
              -pewien kierowca pił coś z butelki ukrytej w papierowej torebce...alkohol?
            • breblebrox Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 18:17
              To ja za krótko jestem kierownicą chyba (pół roku w kwietniu stuknęło), bo żadne z powyższych.

              W moim przypadku zaistniał natomiast nawyk ryczenia wraz z grającym w tle empefri lub redijoł - straszne dla otoczenia, więc nie praktykuję tego wioząc pasażerów (no, może trochę).
              Mam nawet swoistą listę przebojów - najlepsi wykonawcy do współryczenia to Linkin Park, Disturbed i... Grzegorz Turnau (ten ostatni w szczególności łatwy do współryczenia, jako że po polsku ryczy).

              Mam tylko jedną obawę - co będzie, jak pogoda na zewnątrz będzie wymagała uchylanie szyb: czy piesi nie zaczną rzucać czymś w mój samochód słysząc moją osobistą syrenę?
              Chociaż jakby rzucali pomidorami to nawet dobrze - troszkę śmietany i jedzonko jak sie patrzy.
    • big_news Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:41
      Interesujący wątek. Brakło mi tylko w poście inicjującym słowa glut, jako
      najbardziej obrazowego i wyrazistego. Nic to. Czekam na kolejne z cyklu z
      palcem. A więc z palcem w bucie, z Bożym palcem, z kciukiem, z palcem serdecznym
      oraz z palcem w dupie.
      • yavorius Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:54
        I którą ręką się podcieramy...
        • big_news Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 10:03
          O ile wiem, to są trzy szkoły podcierania. Prawą ręką (jako tą sprawniejszą u
          większości populacji), lewą ręką (mańkuci oraz praworęczni, którzy robią tak
          (ponoć) ze względów estetycznych, tzn. sami podcierając się lewą ręką liczą na
          to, że inni czynią podobnie i witając się, spotykają się tym samym z równie jak
          ich czystym łapskiem) oraz cudzą ręką (rzecz tyczy udzielnych książąt, wyższych
          sfer świata arabskiego, niemowląt i inwalidów). Nie wiem tylko, czy warto o tym
          gadać.
          • yavorius no i po śniadaniu :-// 09.05.07, 10:05
            • big_news Re: no i po śniadaniu :-// 09.05.07, 10:07
              Jak Bozię kocham, byłem przekonany, że wszyscy już zdążyli wszamać małe co nieco
              i łyknąć kawkę. Sorki, ale to nie ja zacząłem.
          • nakole np. w Indiach... 09.05.07, 10:20
            ...podcieranie-obmywanie wykonuje się lewą ręką przez co niedopuszczalnym jest
            lewicą dotykać jedzenia...
          • aaa202 Którą ręką się podetrzeć zależy zasadniczo od tego 09.05.07, 17:19
            co się wyciera. Wydalinę słomkową, czy czekoladową. Do podstawowych informacji,
            jakie przyswaja dziewczynka należy kierunek podcierania się. I na tym można
            zakończyć edukację. Otóż kierunek ten to zawsze do tyłu, bez nawrotów. I to bez
            względu na to, czy rękę wsuwa się od przodu, czy od tyłu.
            Zastanowiłam się i wyszło mi, że wydalinę ciekłą wycieram lewą ręką, wsuwając
            rękę od przodu, zaś konkrety prawą, wyginając ją ku tyłowi.
            • nakole Re: Którą ręką się podetrzeć zależy zasadniczo od 09.05.07, 17:52
              ...czyli jesteś oburęczna :-)
              • aaa202 Oburęczna dwustronna jednokierunkowa 09.05.07, 18:01
                Sikanie w toaletach publicznych uczy wielu rzeczy. O wzmacnianiu mięśni
                szkieletowych nie ma co mówić. Wzmacnia słuch. Przyspiesza akcję wypróżnienia.
                Uczy trzymać spodnie kolanami, klamkę jedną dłonią, a drugą z trudem utargany z
                wielkiej szpuli kawalątek drapiącego jak szmergiel papieru, którym trzeba
                precyzyjnie operować. Szkoła życia. Uniwersytet.
                • nakole Re: Oburęczna dwustronna jednokierunkowa 09.05.07, 18:20
                  ...masz rację public wc to prawie jak siłownia, sala gimnastyczna, uda też
                  wzmacniają się przy tym, chociaż muszę powiedzieć, że w wielu miejscach
                  zadziwiająco kibelki są już zadbane, aż miło.
                  Mało estetyczne, ale np. te kible chyba je tureckimi zwali, takie kucane,
                  bardzo dobre, bo pozycja wielce sprzyjająca defekacji.
      • nakole Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 10:14
        big_news napisał: Czekam na kolejne z cyklu z
        > palcem. A więc z palcem w bucie, z Bożym palcem, z kciukiem, z palcem
        serdecznym
        > oraz z palcem w dupie.


        ... Jak to "czekam" ? Już je wywołałeś ! Big_news, podziwiam Twoją wielką
        zdolnośc do pomnażania obocznych palcowo wątków. ;-D
        W końcu palce wiele mogą... Bez palców wskazującego i kciuka niewiele ludzkość
        mogłaby zdziałać.
        Dorzucę jeszcze wątek z palcem między migdałkami, z palcem w ropiejącej ranie
        i z palcem w gipsie... wszystkie mogą okazać się niezwykle odkrywcze i
        pouczające. Wszak człowiek to niezwykle obrzydliwe zwierzę wbrew temu co mniema
        o sobie... ;)
    • excentrix Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:50
      To bardzo ciekawy wątek i bardzo pasjonująca czynność. Powietrze mam w sypialni
      dość suche i budząc się rano najczęściej nie mogę oddychać. I o ile zawartość
      jest w miarę płynna, wydmuchuję, ale zazwyczaj jest to coś lepkiego co zalega i
      przeszkadza. I co z tym zrobić ?? No nie ma siły, należy usunąć. Jak ??
      Chusteczką ? Nie da rady. Siedzę więc teraz, piję poranną kawkę, lewą klikam,
      chusteczka leży obok a prawą usuwam zawartość nocha. Wy tego nie robicie ??
      • big_news Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:54
        Ale nie siedzisz w tej chwili w korku i nikt Cię dyskretnie nie obserwuje?
        Jeżeli tak, to się nie liczysz.
        • excentrix Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 09:57
          Nie no, siedzę w zacisznym zaciszu i nawet z satelity nikt mnie tu nie przyluka.
          Publicznie się krępuję, więc załatwiam to rano i pełnosprawny oddechowo ruszam
          do zajęć.
          • big_news Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 10:06
            Słowem, skoro nikt, ale to absolutnie nikt nie ma możliwości podejrzeć jak
            wykonujesz to frapujące zadanie, jesteś bezużyteczny, aspołeczny i nie wart
            uwagi. Zastanów się na sobą.
    • donpeedro Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 10:19
      ja ostatnio widziałem delikwenta co nie dość zę grzebal namiętnie to potem
      tokonsumował. Mysłałem że zarzygam sobie przednią szybę w samochodzie :)
      • nakole ..to z biedy, oszczędności,... 09.05.07, 10:25
        ...albo dla wybitnych walorow smakowych. Własny gil może być smaczny, bo SWÓJ i
        bez konserwantów. Jak w tym hasełku reklamowym "Dobre bo Polskie" ;)
      • hrabia.mileyski Re: Z palcem w nosie. 09.05.07, 10:27
        Ja na szczęście palę papierochy i nie przychodzi mi do głowy, by jeszcze paluchy
        pchać do nosa.
        • jelonek72 no i znów się okazuje że chya nie jestem kobitą 09.05.07, 10:48
          bo jakby nie było ten wątek zrobił się totalnie męski
          i ja jako ten rodzynek
          albo gil z grilla :)

          mam lekki zamet kim ja jestem ????
          • nakole Re: no i znów się okazuje że chya nie jestem kobi 09.05.07, 10:50
            ...pozostań przy przekonaniu, że jesteś kobietą....;)
            • jelonek72 Re: no i znów się okazuje że chya nie jestem kobi 09.05.07, 10:54
              no fakt ... chyba dogłębne zbadanie sprawy palców jest bardziej w babskiej
              naturze.... to co wy kurnia tu robicie?
              • nakole Re: no i znów się okazuje że chya nie jestem kobi 09.05.07, 11:00
                ...chyba się nudzimy ...
    • zgierzyk Gile i kozy 09.05.07, 17:40
      Zasadniczo, grzebanie w nosie to ja bardzo lubię. Aczkolwiek przedkładam kozy
      nad gile, jako że kozy mają bardziej zwartą konsystencję – są bardziej suche.
      Lubię z tego robić kulki i strzelać nimi w samochody stojące obok, aby na
      myjniach mieli zajęcie.
      To, że to zaobserwowałeś Ty, który byłeś kiedyś kobietą, nie przeszkadza mi
      nawet w dalszym uprawianiu tego procederu.
      Wyciągajmy z nosa gile i kozy – niech pożyją na wolności!
      • nakole Re: Gile i kozy 09.05.07, 17:54
        zgierzyk napisał:

        > To, że to zaobserwowałeś Ty, który byłeś kiedyś kobietą, nie przeszkadza mi
        > nawet w dalszym uprawianiu tego procederu.

        ...:-DDDD mało tego byłem nawet dzieckiem...
        >
    • cassani ja lubie dłubac w nosie 10.05.07, 15:43
      to takie szlachetne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka