Gość: Darek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.05.07, 09:57
Za dwa lata w dwie godziny nad morze
(Puls Biznesu/10.05.2007, godz. 06:24)
Zła wiadomość: od sierpnia pociąg ze stolicy do Gdańska będzie jechał siedem
godzin zamiast pięciu. Dobra: potem mocno przyspieszy.
Zapowiadają się rewolucyjne zmiany na kolei. Ministerstwo Transportu chce na
EURO 2012 zmodernizować stare i zbudować nowe tory. Będą utrudnienia w ruchu.
Jeśli komuś dziś dłuży się czas podróży pociągiem z Warszawy do Gdańska (pięć
godzin), wkrótce będzie miał prawdziwy powód do narzekań. Za kilka miesięcy
przejazd wydłuży się o ponad 1,5 godz., bo pociągi ruszą objazdem przez Kutno
i Bydgoszcz. Kolejarze zapewniają, że warto pocierpieć, bo za dwa lata
przejazd nad morze zajmie ponad dwie godziny.
— Gruntownie zmodernizujemy linię do Gdańska. Żeby zrobić to jak najszybciej,
zamkniemy ją na czas remontu — mówi Mirosław Chaberek, wiceminister transportu.
Semafor nad torami może opaść już w połowie sierpnia (obecnie trwa przetarg na
wykonawcę inwestycji). Ministerstwo Transportu zdecydowało się na ten
radykalny krok, by maksymalnie skrócić zakończenie modernizacji. Na remonty
czekają bowiem kolejne odcinki torów, które muszą być gotowe przed
rozpoczęciem EURO 2012.
Front robót jest szeroki. Do 2012 r. koleje chcą wyremontować ponad 650 km
torów łączących miasta, w których będą rozgrywane mecze piłkarskie. Ale nie
tylko tam. Ministerstwo Transportu zastanawia się, jak usprawnić komunikację
kolejową z Ukrainą. W planach na lata 2007-13 brano pod uwagę tylko remont
linii do przejścia w Terespolu na granicy z Białorusią. Dorohusk i Medykę na
granicy z Ukrainą uwzględniał dopiero grafik na lata 2014-20 i później.
Ministerstwo chce jednak zmodernizować jeszcze jedną linię ku granicy wschodniej.
Szybciej do Łodzi
Na tym nie koniec. Pojawił się pomysł, by przyspieszyć budowę zupełnie nowej
superszybkiej linii kolejowej, tzw. igreka, z Warszawy do Kalisza, gdzie
rozdzielałoby się na Poznań i Kutno. Pierwotnie planowano rozpoczęcie
inwestycji dopiero po 2014 r., ale jak wynika z naszych informacji, kolejarze
chcą zbudować na EURO 2012 chociaż nitkę ze stolicy do Łodzi, by przyspieszyć
przejazd z Warszawy do Wrocławia. Pociągi po tych torach mają jeździć z
prędkością ponad 260 km/h.
Kolej na Słowację
To jeszcze nie wszystko. Pod uwagę brany jest jeszcze po-mysł przedłużenia
remontowanej trasy Warszawa — Radom — Kielce na południe przez Tarnów do
przejścia granicznego w Muszynie na Słowację. Zadanie nie jest proste. Trzeba
bowiem zbudować od podstaw linię z Buska do Żabna, most kolejowy na Wiśle i
wyremontować trasę do Tarnowa.
Na nową linię bardzo liczą Słowacy. Projekt wpisuje się też w unijny plan
połączenia dwóch korytarzy kolejowych biegnących z zachodu na wschód: E30
(Wrocław — Przemyśl, a właściwie Drezno — Lwów) oraz E20 (Poznań — Terespol)
linią z północy na południe. Także ten odcinek miałby zostać oddany do użytku
przed rozpoczęciem mistrzostw Europy.
Eugeniusz Twaróg