Dodaj do ulubionych

a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!!

05.06.07, 10:53
wreszcie moge podPISać się pod czyms co zaproponował PIS :) - całkowity zakaz
palenia tytoniu ! jestem ZA :):)
palacze na Księżyc !
Obserwuj wątek
    • big_news Re: a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!! 05.06.07, 10:55
      Pogięło ich zupełnie! Chyba opowiem się za LiD-em.
      hehehehe
      • jelonek72 Re: a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!! 05.06.07, 10:57
        no wiesz Bigi , to ja ci "robie na rekę a ty mi w brew" !
        hihihihihih
        • big_news Re: a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!! 05.06.07, 10:59
          Co z tego, że Ty mi robisz dobrze, kiedy moi ulubieńcy robią mi wbrew?
          Już ja tam poślę im odpowiednie wyrazy;)
          • barracuda7110 Niemożliwe 05.06.07, 11:20
            Nie mogę się posprzeczać z bigiem ;(


            ;)
            • big_news Re: Niemożliwe 05.06.07, 11:24
              Przykro mi...
              ;)
              • barracuda7110 Re: Niemożliwe 05.06.07, 11:27
                Mnie też ;).
                • big_news Re: Niemożliwe 05.06.07, 11:28
                  Ale mnie bardziej;)
                  • barracuda7110 Re: Niemożliwe 05.06.07, 13:16
                    Wcale nie, bo mnie ;).
                    • big_news Re: Niemożliwe 05.06.07, 14:55
                      Ciekawe. A udowodnij to!;)
    • longeta Re: a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!! 05.06.07, 10:59
      Kolejny martwy przepis jak zakaz picia w miejscach publicznych:-)
    • cassani Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:00
      bez alkoholików i palaczy.
      • jelonek72 Re: Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:07
        Niech bankrutuje ! grunt by była wolna od nałogów

        • big_news Re: Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:13
          W takim razie postuluję zamknąć forum! Jakby kto pytał, to z powodu jego
          nałogowego charakteru!
          ;)
          • jelonek72 Re: Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:16
            no trudno jeśli to wyeliminuje palaczy i pijaków to jestem za , ktos musi się
            poświęcić :)
            • big_news Re: Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:25
              Oczekuję wobec tego, że już Cię tu nie zobaczę.




              ;)
              • jelonek72 Re: Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:27
                Obiecuję Bigi ,że mnie nie zobaczysz,ani tu, ani tam :) ale poczytać możesz mnie
                zawsze - w tym temacie jestem cała Twoja :)
                • big_news Re: Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:29
                  Ekstra!
                  Pasjami lubię wsuwać cukierki przez okna wystawowe!
                  ;)
                  • jelonek72 Re: Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:32
                    no wiesz co !!! ja Ci tu o czytaniu a Ty o wsuwaniu !
                    • big_news Re: Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:42
                      Nie pozostawiłaś mi przecież żadnych złudzeń, że muszą mi wystarczyć li tylko
                      wyobrażenia!
                      Nie odbieraj mi więc choć takiej zastępczej możliwości konsumowania;)
        • cassani Re: Polska zbankrutuje 05.06.07, 11:33
          mi tam wystarczy całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych - w tym w
          pubachm restauracjach itp, bez hodowania fikcji o "wydzielonych
          pomieszczeniach", bo jak na razie to ja proponuję wydzielić teorię fizyki w
          myśl której dym papierosowy karnie pozostaje na "wydzielonej powierzchni".
    • aaa202 Palenie tytoniu również nie rozwija? 05.06.07, 11:40
      Mój dziadek, stary komuch, mówił, że nigdy nie rzuci palenia, bo parokrotnie
      posiadanie fajek uratowało mu życie. Natomiast co roku odstawiał palenie na czas
      Wielkiego Postu. Palenie go rozwijało. Robił sobie sam papierosy. Miał bardzo
      zwinne palce. Tymi palcami pomagał babci haftować suknie ślubne, cekiny
      przyszywał bez patrzenia nawet, a z tej pracy oboje mieli realny dochód, dzięki
      czemu nie wyciągali ręki po zapomogi do państwa, wykształcili trzech synów,
      którzy wykształcili swoje dzieci, które pracują teraz na rzecz i chwałę
      Rzeczpospolitej Polskiej.
      • big_news Re: Palenie tytoniu również nie rozwija? 05.06.07, 11:49
        Jak pomyślę w jakim tempie rozwinęłoby się nasze państwo, gdyby już Chrobry
        zaczął kopcić fajki, a za nim jego synowie, a po nich ich potomsto itd, gdzie
        dzisiaj byłaby Polska, to aż mnie skręca (bez skojarzeń ze skrętami
        własnoręcznie wykonanymi proszę!). I jak pomyślę gdzie będzie nasza Ojczyzna za
        dwa pokolenia, jeżeli wprowadzą ustatowy zakaz palenia, to już widzę jak za 50
        lat Polacy ponownie będą chodzić w kapciach z łyka, z zarzuconymi na ciało
        lnianymi koszulinami oraz jeżdżącymi na oklep co majętniejszymi gospodarzami.
        Może to zresztą i dobrze? I tak autostrad przecież nie ma...
        ;)
        • aaa202 Tak może się stać. 05.06.07, 11:57
          Tytoń, przyprawy, złoto, kartofle - oto motory rozwoju naszej cywilizacji.

          • hrabia.mileyski Co niektóre rzeczy czytać hadko 05.06.07, 12:22
            Objawiła się tu groźna ekstremistka, ukrywająca się pod niewinnym pseudonimem
            "jelonek".
            Gładko wypowiada słowa, które oznaczają ni mniej ni więcej, tylko postulat
            eksterminacji sporej części współobywateli.
            I nie rzecz w tolerancji, czy jej braku. Rzecz w tym, ze takie myśli w ogóle
            chodza po głowie. Od dawna głosze pogląd, że stopień barbaryzacji tego świata
            posunał się zbyt daleko. To budzi grozę.

            Ale słowo o ewentualnych zakazach(ufam, że niektóre są zbyt absurdalne, by
            przeszły).
            Widze niebezpieczeństwo zabrnięcia w sprzeczności natury prawnej.
            Nikt przecież nie wątpi, że produkcja, jak też sprzedaż wyrobów tytoniowych jest
            jak najbardziej legalna. Natomiast próbuje sie utworzyc taką prawna przestrzeń,
            która czyniłaby korzystanie z legalnych produktów czynnością nielegalną, czyli z
            tym prawem sprzeczną. Biorąc na zdrowy rozum jedna okoliczność wyklucza drugą.
            Wychodząc z tego założenia należałoby zakazać produkcji tytoniu i tego rodzaju
            działalność dołączyć do sfery czynności nielegalnych. Wówczas wszelkie zakazy
            mają rację bytu.
            Poza tym w kwestii zakazu palenia w prywatnych samochodach.
            Po pierwsze - nie istnieją żadne ku temu przesłanki, które byłyby oparte na
            rzetelnie przeprowadzonych badaniach, dotyczących wpływu palenia na
            bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Na czym wobec tego opieraja się założenia?
            Tym bardziej, że już w przeszłości taki pomysł sie pojawił.
            I co stwierdzono, poza obśmianiem projektu?
            Stwierdzono, że większym zagrożeniem jest będący w stanie stresu kierowca, który
            nie mogac zapalić łatwo może ulec dekoncentracji i powodować nieprzewidywalne
            sytuacje.
            Poza tym skoro przepisy mówia o pojeździe jako własności, to czy można
            ustanawiać nową kategorię w postaci własności kulejącej, czy wręcz kulawej? Co
            na to Konstytucja i Kodeks Cywilny? Okazuje się przecież, że właściciel pojazdu
            jest jedynie faktycznie jego użytkownikiem o zawężającym się zakresie władztwa
            nad rzeczą. Ciekaw jestem, co na to powiedziałby Trybunał Konstytucyjny. Ale
            taki "prawdziwy", nie ulegający naciskom społecznym.
            O podziale lokali dla tych, którzy lubią posiedzieć przy kawie i papierosie i
            dla tych, którzy tego nie są w stanie znieść szeroko już mówiono.
            Na marginesie tych spraw zauważam, że ingerencja państwa we wszystkie sfery
            życia jest już naprawde zbyt daleko posunieta. Rozbudowuje się przeogromny
            system nakazów i zakazów, co musi budzic frustrację i sprzeciw.
            Jak ktoś powiedział "wszystko jest dla ludzi". Tylko wszystko świadczy o tym,
            jak bardzo się mylił.
            • jelonek72 ło matko 05.06.07, 12:34
              Hrabio ! a toś mi gładką mówką gębę nie lichą przyprawił
              poczułam się nawet jak nie-jelonek a jelenisko potworne jakieś :)barbarzyńskie w
              dodatku :)

              a palaczy feee - niech se palą , byle na Księżycu - cobym nie musiała syfu
              wdychać :)
              • hrabia.mileyski Czasy barbarzyńskie 05.06.07, 12:37
                to i jelonki sie nie ostały.

                A cóz to za słowo "syf" u dobrze chowanej białogłowy?
                • jelonek72 Re: Czasy barbarzyńskie 05.06.07, 13:04
                  och Hrabio , czasem wychodzi ze mnie mezalians mej prababki i ujawnia sie
                  własnie w niestosownym języku
                  próbuję walczyć z nieczystą krwią - ale ! krew nie woda :)
                  • hrabia.mileyski Re: Czasy barbarzyńskie 05.06.07, 13:21
                    Krew nieczysta? To mozna pominąć milczeniem. To skutki mezaliansu historycznego.
                    Ale zasady, zasady są ważne.
                    Czas najwyższy, by sie opamietać i stoczyć batalię z dotychczasowym sposobem
                    myslenia, gdzie na czoło wysuwa się niezdrowy i wypaczający egalitaryzm.
    • dziad_borowy Re: a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!! 05.06.07, 13:33
      Taaa, tym bardziej, ze zakazywanie mi palenia w moich _prywatnych_
      przestrzeniach swietnie wspolgra z moimi prawami.
      Moze jeszcze chcialabyc nakazu religii np. katolickiej? Bo podobno czlowiek
      wierzacy jest lepszy?
      Dzierżżż!!!!
      • hrabia.mileyski Re: a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!! 05.06.07, 13:39
        Człowiek, przyjmujący i stosujący określone zasady systemu wartości
        moralnych(nie tylko religijnych, choć najczęściej o takich systemach mowa) JEST
        lepszym człowiekiem
      • jelonek72 taaa 05.06.07, 13:39
        nakaz religii hłe hłe nie ze mną te numery bru..Dziadku :) chyba że jakieś
        westalskie obrządki :):)
        W Twoich prywatnych przestrzeniach pal ile wlezie - byle dym z Twego paleniska
        nie wlatał na moje prywatne przestrzenie :)
        • hrabia.mileyski Re: taaa 05.06.07, 13:42
          Twoja wypowiedź razi niekonsekwencją w konfontacji z pierwszym postem.
          Nie masz już wątpliwości, że mogę zapalić w swoim samochodzie?
        • dziad_borowy Re: taaa 05.06.07, 13:50
          Ano wlasnie. I dlatego nie zycze sobie takich przepisow. I moj milujacy dym
          samochod rowniez.
          Dzierżżż!!!
        • hrabia.mileyski Re: taaa 05.06.07, 13:50
          jelonek72 napisała:


          byle dym z Twego paleniska
          > nie wlatał na moje prywatne przestrzenie :)


          Jakież to przestrzenie są Twoje "prywatne"?
          Park? Ulica? Pub? Restauracja?
          A może mój samochód?
          • jelonek72 Re: taaa 05.06.07, 14:00
            Jakież to przestrzenie są Twoje "prywatne"?

            Hrabio , no coż dyskusja wydaje mi się lekko chora , mam ci udowadniać ,że mam
            prawo oddychać powietrzem bez dymu tytoniowego ?????
            • hrabia.mileyski Re: taaa 05.06.07, 14:27
              mam ci udowadniać ,że mam
              > prawo oddychać powietrzem bez dymu tytoniowego ?????


              Byłoby ciekawie. Spróbuj - ale na gruncie obowiązujących przepisów, które w
              sposób wyczerpujący rozstrzygają tę kwestię.
              Analogicznie do uzasadnienia wprowadzania dalszych restrykcji prawnych w
              stosunku do palących.

              I pojmij wreszcie - nie chodzi mi o to, by poddawać dyskusji prawa(?), które
              uważasz za niezbywalne.
              Chodzi o to, jaki sens tkwi we wprowadzaniu absurdalnych i martwych przepisów,
              które FAKTYCZNIE ograniczają swobody obywatelskie?
              Pomijam rzecz, o której pisałem nieco wcześniej - legalny produkt - nielegalne
              używanie.
              • jelonek72 Re: taaa 05.06.07, 14:47
                nie no Hrabio , to jakiś prawniczy bełkot - o czym ty do mnie rozmawiasz ????
      • aaa202 Przyznaję, że z tymi samochodami to nie jorgam 05.06.07, 13:41
        Czyli mogę sobie jadąc wykonać makijaż, albo podłubać w gębie, w rozporku, w
        bucie, spożyć kanapkę, pobawić laptopem, dziergać na szydełku. Tylko zapalić mi
        nie wolno. tak?
        • hrabia.mileyski No właśnie. 05.06.07, 13:43
          • jelonek72 nie,noooo 05.06.07, 13:53
            bezkrytycznie nie przyjmuję niczego - pod całkowitym zakazem palenia rozumiem ,
            zakaz palenia w miejscach publicznych = czyli w zamkniętym własnym samochodzie
            palcie nawet całą pakę na raz ! ale jak już otworzycie okno i ja bedę stała obok
            i bede zmuszona oddychać dymem to ja protestuję :)
            czepiacie się moi drodzy słóweczek - ten krzyk o prawa palaczy lekko mnie
            bulwersuje ( tak szczerze mówiąc) bo gdzie sa moje prawa kiedy stoi lub siedzi
            koło mnie gostek i zmusza mnie do biernego palenia ???
            • hrabia.mileyski Re: nie,noooo 05.06.07, 14:17
              jelonek72 napisała:
              ten krzyk o prawa palaczy lekko mnie
              > bulwersuje ( tak szczerze mówiąc)


              Krzyczą nie ci, których wymieniasz. To po pierwsze.
              Po drugie: to nie jest walka o prawa palaczy. Byłaby, gdyby palacze praw nie mieli.
              Zaczynasz lawirować na obrzeżach logiki.


              bo gdzie sa moje prawa kiedy stoi lub siedzi
              > koło mnie gostek i zmusza mnie do biernego palenia ???


              Parę metrów dalej. Chyba, że "gostek" trzyma Cie za kołnierz i nie chce puścić.
              • jelonek72 Re: nie,noooo 05.06.07, 14:31
                chyba sobie żartujesz - ta ja mam się odsuwać, bo facet obok truje ?
                moze jeszcze mam zmienić mieszkanie, bo sąsiad pali na balkonie i cały dym wali
                mi oknem do domu
                może także powinnam siebie wystrzelić na Księżyc??? ja swoim oddechem, nawet
                najbardziej nieświeżym nie truję

                dym papierosowy = gaz trujący
                czy będziesz równie liberalny jeśli ktoś obok ciebie będzie rozpylał gaz trujący
                ? tak po prostu sie odsuniesz? czy narobisz rabanu ??? dla mnie nie ma różnicy
                dym czy gaz i to truje i to truje
                • hrabia.mileyski Re: nie,noooo 05.06.07, 14:56
                  Racz zauwazyć, ze świat nie jest jednolity i byłoby straszne, gdyby taki był.
                  Zasady funkcjonowania w ramach ludzkiej społeczności są sztuką. Czasem i
                  przetrwania. Nikt nie zapewni Ci takiego komfortu, jaki roztacza przed Tobą
                  własna wyobraźnia i "społeczny" egoizm. To ma wiele wspólnego z wspieraniem
                  poglądów egalitarystycznych, ale tego rodzaju pogląd niemal zawsze obciążony
                  jest egoizmem.
                  Łatwo bowiem nakładać restrykcje na tych, do których się nie należy.
                  A przecież to też ludzie, oni też podlegają zasadom współzycia w społeczności.
                  Ich działanie nie jest skierowane przeciwko komukolwiek, z Tobą włącznie.
                  Ty zaś wygłaszasz hasła, które nie mieszczą się w kanonach współzycia.
                  Znamy przykłady takiego myślenia, które w swojej skrajnej postaci narobiły juz
                  na tym świecie wiele złego.
                  Na pewno jest to temat do dyskusji. Ale w zupełnie innym tonie.
                  Należy znaleźć kompromis pomiędzy ochroną jednych bez drastycznego wkraczania w
                  sferę wolności drugich.
        • dziad_borowy Re: Przyznaję, że z tymi samochodami to nie jorga 05.06.07, 13:52
          I co gorsza wolno kichac. Osobiscie zdarzalo mi sie zagrozic sobie takim
          kichnieciem. Tylko wrodzony nadliudzki refleks mnie uratowal.
          Dzierżżż!!!
          • hrabia.mileyski Re: Przyznaję, że z tymi samochodami to nie jorga 05.06.07, 14:10
            Z kichaniem sie wstrzeliłeś. To cholerstwo jest faktycznie niebezpieczne.
            Zakazać!
      • cassani nie chodzi o Twoje prywatne przestrzenie 05.06.07, 14:08
        tylko o przestrzenie publiczne - czyli wszędzie tam, gdzie nasyfione jest
        petami i smrodem fajek. W prywatnych przestrzeniach jakoś nikt nie kiepuje
        fajek na prywatnych dywanach i parkietach i zazwyczaj dba o wywietrzenie
        pomieszczenia - choć z tym juz bywa różnie. Chodzi po prostu o to że palacze
        zasyfiają życie niepalącym - a niepalący nie zasyfiają życia palaczom - czyli
        mamy mały dysosnans. Jak dla mnie zakaz palenia powinien obowiązywac wszędzie
        gdzie przebywają postronni ludzie. Już mam dość przychodzenia z restauracji czy
        pubu i zeby ubranie mi śmierdziało jakbym cały wieczór spedził zanużony w
        gó..e i kiepach.
        • dziad_borowy Re: nie chodzi o Twoje prywatne przestrzenie 05.06.07, 14:22
          Wiec niech w miejscach publicznych bedzie zakaz palenia. I koniec. Ale od
          mojego samochodu to niech sie laskawie odpie... Nikt nie bedzie walczyl o
          mozliwosc palenia na przystankach czy w restauracjach. Co najwyzej sobie palacz
          pokreci nosem, ze niefajnie. Samochod to co innego, to jest moja przestrzen
          prywatna, nie uwazasz?
          Dzierżźżż!!!
          • jelonek72 Re: nie chodzi o Twoje prywatne przestrzenie 05.06.07, 14:32
            jak masz zamknięte okna , to tak :)
          • jelonek72 Re: nie chodzi o Twoje prywatne przestrzenie 05.06.07, 14:32
            i drzwi :)
            • cassani Re: nie chodzi o Twoje prywatne przestrzenie 05.06.07, 18:50
              i szyberdach!
          • cassani Re: nie chodzi o Twoje prywatne przestrzenie 05.06.07, 18:49
            samochód to Twoja wlasna, dziadowska, przestrzeń - przyznaję :)
    • jelonek72 ufff - zmęczyła się dziś tym palacym tematem 05.06.07, 14:41
      żegnam się więc ozięble :)idę do domciu dziecię niańczyć
      BaronowaVonDupenstein
      popularnie zwana Jelonkiem
      • hrabia.mileyski Re: ufff - zmęczyła się dziś tym palacym tematem 05.06.07, 15:00
        To znaczy przepracowałaś solidnie dniówke na forum, a teraz idziesz odpocząć do
        domu?

    • brite Całkowity? 05.06.07, 15:33
      To powinni również zakazać picia herbaty, kawy...
      Zakaz tak, ale w miejscach publicznych, jak przystanki, restauracje, etc.
      • hrabia.mileyski Re: Całkowity? 05.06.07, 15:41
        Ktoś zdaje się wszedł na minę. Całkowity zakaz oznacza zamknięcie fabryk,
        likwidację plantacji(znowu ci rolnicy), jak też ucięcia sobie z budżetu niezłej
        sumki (mogę być w błędzie - ale to już chyba ponad 10 miliardów peelenów).
        Chętni moga sprawdzić.
        Pewnie (paradoksalnie) cała słuzba zdrowia ległaby w gruzach.
      • yavorius Re: Całkowity? 05.06.07, 15:42
        brite napisał:
        > To powinni również zakazać picia herbaty, kawy...

        A niby czemu?
        • brite Re: Całkowity? 05.06.07, 16:45
          Bo są niezdrowe. I parzoną kawę czuć! ;-)

          A tak w ogóle to ja jestem ZA bezwzględnym zakazem palenia gdziekolwiek i
          kiedykolwiek, ale staram się ograniczać własne despotyczne zapędy.
      • cassani Re: Całkowity? 05.06.07, 18:51
        what'a fuck you are takin' about?
    • nett1980 Nie bede smierdziec po wyjsciu z pubu? 05.06.07, 15:50
      Marzy mi sie ,ze po wyjsciu z pubu w weekendowy wieczor, nie bedzie mi
      slabo ,a te dwa male piwa w dymie papierosowym wypite ,nie beda jak 4 (za mlodu
      na rejsie ...)odczute przez organizm .Marzy mi sie ,ze nie zobacze matki z
      wozkiem na spacerze i petem przylepionym do geby .MLK tez marzyl zreszta.
    • nakole Re: a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!! 05.06.07, 17:34
      jelonek72 napisała:

      > palacze na Księżyc !

      Też jestem przeciw dymkom w różnych miejscach, ale czy Ty
      ...pragniesz wyludnienia polskiej krainy?

      :-DD
      • misiomis Re: a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!! 05.06.07, 18:24
        Na różnych starych filmach widać, że kiedyś to się paliło gdziebądź.
        W "klosie" ostatnio widziałem, że facet palił w poczekalni u dentysty.
        Może w jakiejś przyszłości dziewaczne będzie że kiedyś można było
        palić w pubie...
        Ale jakoś trudno jest mi sobie wyobrazić, że ktoś kiedyś ustawowo zakazywał palenia tam, gdzie się wtedy paliło, a teraz już nie. W restauracjach na
        przykład. Może ktoś ze starszeństwa mnie oświeci jak to było onegdaj.
        • rozmowy_kontrolowane a propos samochodów 05.06.07, 18:43
          Jeśli będzie tak, ze _nigdzie_ nie będzie wolno palić, tylko np. w prywatnym
          samochodzie, to- jako ze auta nie posiadam- chętnie będę z palącymi kolegami z
          forum tymi autami sobie jeździła tu i ówdzie, by zapalić.
          Jeśli zacznę palić, bo w zasadzie przestałam...
          • misiomis Re: a propos samochodów 05.06.07, 18:45
            ...pewnie się jeszcze będzie do Holandii jeździć na papierosa : )
        • nakole Re: a już myślałam ,ze nigdy tego nie powiem !!! 05.06.07, 18:46
          Starszeństwo przekazuje. Generalnie to we wszystkich knajpach dymiło jak z
          komina. W jakimś momencie zaczęły się nieśmiało pojawiać takie hobbystyczne,
          wydzielone stoliki bądź fragmenty salek, albo salki dla nie palących
          dziwolągow. Zdaje się, że był też jakiś lokal pod wezwaniem "Bezdymka" (?).
          Traktowano to wszystko z wielkim przymróżeniem oka, podobnie jak bezalkoholowe
          sale lub kąciki, ktore obniżały obroty gastronomii.

          Najbardziej zadymiona mordownia do jakiej odważyłem się wkroczyć miała wejście
          z roku kamienicy Andrzeja/Lipowa. Jakaś gastro chyba nadal tam jest.
          Wyglądało to tak: przekraczałeś próg i tuż za nim, jeśli miałeś wzrostu więcej
          niż 145 cm to wpadałeś w zawiesty sos dymu tytoniowego przemieszanego z odorem
          taniej wódy. Konsumpcja na stojąco. W drugiej sali, dla siedzących, stały
          długie stoły nakryte obleśną ceratą i ławy. Siadasz. chwilę siedzisz. Z powały
          dymnej wynurza się kelnerka i bez słowa stawia przed tobą pół litra zaprawionej
          kranówką wodki czystej, szklankę do tejże i ogórki kiszone na spodku. Pytanie,
          co jeszcze? Odpowiedź, a co jest? Przysmażana kaszanka, słyszysz. Poproszę
          odpowiadasz i przystępujesz do wódczanej biesiady. Chłopstwa kłębi się tyle
          samo co dymu z papierochów, jeden przez drugiego bełkocze nie słuchając tego
          pierwszego.
          Jeśli udało ci się w końcu wyść stamtąd o własnych siłach, na zewnątrz
          zaciągasz się bolesnym haustem łódzkiego powietrza.
          Przemysł ostro truł atmosferę.
          Łódź była jeszcze wielkim ośrodkiem włókniarstwa o dymiących kominach.
          I tyle tego.
          • miejskie_narty Ładny opis:) 05.06.07, 18:52
            To tam, gdzie dziś jest Czarny Kot?

            Z miejsc, gdzie się paliło, to wiem, że kiedyś można było palić np. w kinie:)

            A co z autobusami? Były u nas takie czasy, że się w autobusie paliło (mówię o
            pasażerach, bo kierowscy do dziś czasem palą)
            • misiomis Re: Ładny opis:) 05.06.07, 18:58
              miejskie_narty napisał:

              > Z miejsc, gdzie się paliło, to wiem, że kiedyś można było palić np. w kinie:)

              W "Rzymie" Felliniego jest taka scena, jak ludzie siedzą w kinie
              i sporo z nich pali, a na końcu tej sceny dzieciak się wysikuje,
              bo nie mógł wytrzymać, a ojciec nie chciał z nim wyjść (czy jakoś tak).
              Kiedyś kino to było Coś!
              • nakole Re: Ładny opis:) 05.06.07, 19:03
                Straszny bajzel w kinie robiły paniusie w kapeluszach. Skutecznie zasłaniały
                widoczność.
            • nakole Re: Ładny opis:) 05.06.07, 19:01
              miejskie_narty napisał:

              > To tam, gdzie dziś jest Czarny Kot?


              ...tak, to tam było. Teraz pewnie grzeczne miejsce?
              >
              > Z miejsc, gdzie się paliło, to wiem, że kiedyś można było palić np. w kinie:)

              ...w kinie? No, nie nie przypominam sobie czegos takiego, ale może jeszcze
              dawniej?
              >
              > A co z autobusami? Były u nas takie czasy, że się w autobusie paliło (mówię o
              > pasażerach, bo kierowscy do dziś czasem palą)

              ...pasażerowie w autobusach nie palili, ale kierowcy owszem i to śmierdziało
              niemożebnie zwłaszcza w tych starych Sanach.
              W tramwajach można było kopcić na pomostach. Tramwaje trochę inaczej wygladały.
              Kiedy byłem małym chłopcem (Breakout) to jeździły jeszcze tramwaje z pomostami
              oddzielonymi rozsuwanymi drzwiami i tam dochodziło do bezprzykladnych aktów
              nikotynizmu. Te drzwi były ekstra. przy uchwytach przykręcano białe, wypukłe,
              emaliowane tabliczki z orysunkiem dłoni trzymającycyh uchwyty. Pismo obrazkowe-
              instrukcja dla pasażerów. Na podmiejskich liniach takie wagony zimą wyposażane
              były w kozy na węgiel. Nad wszystkim czuwali konduktorzy w szynelach do kostek
              i skórzanymi konduktorkami na bilety.
              • aaa202 Mówią Wieki 05.06.07, 19:06
                • nakole ;P ;-D 05.06.07, 21:57
              • miejskie_narty Re: Ładny opis:) 05.06.07, 19:09
                A propos palenia w Łodzi - mam starą reklamę gilz, robionych w "Jedynej w Łodzi
                Chrześcijańskiej Fabryce Gilz", przy Przędzalnianej Nr. 13, telefon 220-78.

                A jakie premje można było dostać za 50 wieczek!
                • aaa202 Kiedyś czytałam stare numery DzŁ 05.06.07, 19:20
                  z końca XIX. To niesamowite jak zmienił się język. Najfantastyczniejsza lektura
                  od wielu lat. "Roztropna panna umieści się na wsi lub w mieście", "Wieczory
                  jazdy welocypedowej" - odbywały się w wiadomym jedynie wtajemniczonym miejscu,
                  a w gazecie podawano tylko datę. Nekrologi "Zmarł po długich boleściach".
                  Reklamy też fantastyczne. Do tego kronika - ile osób starozakonnych,
                  prawosławnych i katolików przyjechało, ile wyjechało, ilu z nich mieszka w
                  jakim hotelu.
                  • miejskie_narty Re: Kiedyś czytałam stare numery DzŁ 05.06.07, 19:24
                    To fakt, bardzo przyjemnie się takie rzeczy czyta. Co do nekrologów, to kiedyś
                    przeglądałem roczniki angielskich nekrologów z danego rejonu. Tam dopiero były
                    cymesy klasowo-historczyne.

                    A tutaj moja reklama:) www.wrzuta.pl/obraz/d3SbTikd6d/gilzy
                    • aaa202 Cudowne premje!:) Sznury korali, piłki różnego 05.06.07, 19:29
                      koloru, tuziny chusteczek:)
                      • miejskie_narty a to wszystko za jedyne 50 wieczek. Nic tylko pali 05.06.07, 19:32
                        ć. :)
                        • aaa202 No i patefon można było wygrać! 05.06.07, 19:36
                          • lavinka Gdzie?!!Gdzie!! 05.06.07, 19:42

                            • aaa202 Trzeba wyhajcować 100 pudełek gilz 05.06.07, 19:45
                              lub mieć szczęście. Szczęścia nie masz. Hajcowanie zostało.
                              • nakole Re: Trzeba wyhajcować 100 pudełek gilz 05.06.07, 22:00
                                Staś i Nel to się chyba gilzami bawiuchnali ;)
                                • aaa202 Staś i Nel się co? 05.06.07, 22:07
                                  I czy to ich rozwijało?
                                  • rozmowy_kontrolowane komentarz widza Szkła Kontaktowego 05.06.07, 22:25
                                    "Trudno nie palić, jeżdżąc po naszych drogach".
                                    Uśmiałam się:)
                                    A premier pozwoliłby palić, ale zakazałby obscenicznych manifestacji... Tak
                                    powiedział.
                                    • nakole Re: komentarz widza Szkła Kontaktowego 05.06.07, 22:28
                                      ...a premier, który jest? Ten co ma samoprzylepny pieprzyk ?
                                      • aaa202 To prezydent ma purchle 05.06.07, 22:29
                                      • rozmowy_kontrolowane Re: komentarz widza Szkła Kontaktowego 05.06.07, 22:30
                                        Nakole, premier to ten, któremu nikt nie grzebie przy rozporku i ten, który nie
                                        ma własnego konta i ten bez pieprzyka, bardziej cmokający, częściej występujący.
                                        • nakole aaa... 05.06.07, 22:44
                                          ...to ja już wiem, widziałem go dzisiaj podczas występu. Miał na szyi uwiązany
                                          wielki krawat i uśmiechał się do dziennikarzy. Mówił coś bardzo niewyraźnie do
                                          mikrofonu.
                                          • aaa202 Ten wielki krawat 05.06.07, 22:45
                                            to mógł być Gosiewski.
                                            • nakole Fatalny gust. 05.06.07, 22:49

                                    • aaa202 Zabił mi klina. Obsceny chce zakazać? 05.06.07, 22:29
                                      A możemy pohandlować? Bo mnie na fajkach nie zależy, ale na obscenie bardzo;)
                                      • rozmowy_kontrolowane Re: Zabił mi klina. Obsceny chce zakazać? 05.06.07, 22:30
                                        Gdyby miał wybierać- palenie wszędzie lub manifestacje obsceniczne, wybrałby
                                        palenie, bo sam palił.
                                  • nakole Re: Staś i Nel się co? 05.06.07, 22:26
                                    ...bawili, zabawiali gilzami. Na szczęście Mahdi przerwał im te igraszki na
                                    troszkę. Nel to może sie i rozwinęła, ale Henryk niewiele o tym pisze...
                                    • aaa202 A tę Nel słoń... o jezu... trąbą.. 05.06.07, 22:30
                                      kołysał.
                                      • rozmowy_kontrolowane Re: A tę Nel słoń... o jezu... trąbą.. 05.06.07, 22:34
                                        Zakazać słoni!
                                        • aaa202 Strach pomyśleć co oni w tym baobabie wyprawiali 05.06.07, 22:37
                                          Może Staś podawał w fidze Nel pigułkę gwałtu?
                                          • rozmowy_kontrolowane Re: Strach pomyśleć co oni w tym baobabie wyprawi 05.06.07, 22:38
                                            On mi na takiego cwaniaka wyglądał...:)
                                            • nakole Re: Strach pomyśleć co oni w tym baobabie wyprawi 05.06.07, 22:47
                                              Właśnie , właśnie Staś musiał być w zmowie ze słoniem. Mam nadzieję, że te
                                              wysoce nagane i obrzydliwe fragmenty powieści zostana przeredagowane przez
                                              naszych literaturoznawców, ewent. zaopatrzone odpowienim komentarzem.
                                              • aaa202 A co z lecącymi "czerwonakami", ulubionymi 05.06.07, 22:50
                                                ptakami Nel?
                                                • nakole Re: A co z lecącymi "czerwonakami", ulubionymi 05.06.07, 22:58
                                                  ...dziewczynki lubią ptaki.
                                                  • lavinka Głupi jesteście.Staś się wiary nie wyparł. 05.06.07, 23:51
                                                    Znaczy:katolik.
                                                    A katolikowi wolno więcej... bo wiadomo... "nikt nie jest święty,byleby na tacę
                                                    dawał".
                                                    lav

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka