Dodaj do ulubionych

Słownik łódzko-polski

IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.06.03, 23:45
A gdzie KONTROL, która weszła np. do tramwaju?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bartek Re: Słownik łódzko-polski IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.03, 23:37
      dlaczego gazeta, ktora uwazana jest za wysoce intelektualna
      (choc w rzeczywistosci tak nie jest)publikuje tak niezwykle
      proletariackie, odbiegajace w niebywaly sposob od rzeczywistosci
      slowniki mowy potocznej?
      • Gość: flip Re: Słownik łódzko-polski IP: *.p.lodz.pl 01.08.03, 23:49
        Chyba sie mylisz. Mianowicie dlatego, ze niewiele lokalnych slow uzywane bylo
        przez tzw. "sfery wyzsze", wiekszosc byla w mowie potocznej ludu. Gwara - bo
        to jest raczej gwara, a nie dialekt (ten chyba jest raczej mowa wszystkich
        sfer) - to jedyne, co istnialo w Lodzi. Ale dobrze, ze istnialo, i - naszym
        zdaniem dobrze, ze ktos sie tym zajal.
        Chociaz, jak scisneli, to pociekla zawartosc jak woda z gabki.

        A tak poza tym - to chyba byla tez wersja "szajowe", bo nie tyle chodzilo o
        Siaje, ale Szaje - pewnie Rosenblatta - tego, co to mu fabryke polibuda
        stopniowo skasowala. Zanim nie jela sie renowowac i konserwowac.
    • Gość: voozz Re: Słownik łódzko-polski IP: 213.25.169.* 27.08.03, 10:39
      A gdzie RYNEK? Tylko w Łodzi rynek to miejsce handlu, wszedzie
      mowi sie bazar albo targ:)
      • the_dzidka Rynek a targ 27.08.03, 10:46
        Gość portalu: voozz napisał(a):

        > A gdzie RYNEK? Tylko w Łodzi rynek to miejsce handlu, wszedzie
        > mowi sie bazar albo targ:)

        Nieprawda - "u nas w Poznaniu" typowe targowiska nazywają się Rynek Łazarski,
        Rynek Wildecki, Rynek Jeżycki, Rynek na Placu Wielkopolskim. Po warzywa i owoce
        chodzę na osiedlowy ryneczek :)
        Wobec powyższego, wyjątkiem zdaje się być tu... Stary Rynek :-)))))
      • dziad_borowy Bzdura 27.08.03, 11:02
        "Rynek" mowi sie m.in. w Walbrzychu, Elblagu i Katowicach. I jeszcze
        w "milionach" innych miast. Bazary i targi sa raczej na wsiach, bo w miastach
        od zawsze istnialy centralne miejsca, na ktorych kwitl handel. I to byl rynek.
        dzierżbór
        • Gość: voozz Re: Bzdura IP: 213.25.169.* 27.08.03, 11:06
          hehehe:) tyle ze: w warszawie, wroclawiu, lublinie i krakowie
          (ktore nie sa wiochami) wszyscy moi znajomi nie mogli sie
          nadziwic, ze na targ mowie rynek:) ze juz nie wspomne o sytuacji
          kiedy w warszawie chcialem sie spotkac ze znajoma ale
          pobladzilem wiec dzwonie do niej i mowie ze zabladzilem i jestem
          kolo rynku na grojeckiej a ona ze to niemozliwe bo na grojeckiej
          nie ma rynku- dobre 5 minut nam zajelo ustalenie ze rynek po
          lodzku to targ po warszawsku i nie tylko :)))))
          • the_dzidka Bzdura to może za ostro, ale.. 27.08.03, 11:12
            Gość portalu: voozz napisał(a):

            > hehehe:) tyle ze: w warszawie, wroclawiu, lublinie i krakowie
            > (ktore nie sa wiochami)

            Nie masz racji, co udowodniłam w swoim poście wyżej.
            A propos: w Szczecinie też chodzilam na rynek :)
          • dziad_borowy Re: Bzdura 27.08.03, 11:34
            Jedno jest pewne - nie jest to lodzianizm. I basta!
            dzierżbór!!!
    • Gość: łodzianko-lublinianka Pierwsza osoba liczby pojedyńczej IP: 213.25.169.* 27.08.03, 11:03
      Moi drodzy, a co ze słynnym:
      Kompe (po polsku: kąpię), sype (sypię), kope (kopię)....w
      pierwszej osobie liczby pojedyńczej zapominacie o "i"!! He
      he...ale najlepsze są Wasze chrosty (po polsku krosty:)!!i inne
      takie...schódki (po polsku schodki)...nie mówiąc o zakręcaniu
      końcówek np. Z tobom, ze mnom....ale i tak Was lubię najbardziej
      na świecie!!!
    • aric666 Re: Słownik łódzko-polski 27.08.03, 11:27
      1. angielka - bułka paryska

      2. betka, betki - małe grzyby (od bedłki)- pierwsze słyszę, betka to coś
      małego, oże od takich małych grzybków, ale przeciez to chyba na odwrót byc
      powinno.:)

      3. brzuszek - surowy boczek

      4. czarne - rodzaj kiełbasy

      5. cztujda - gęsta zupa - kto tak mówi??

      6. drach - latawiec - co???

      7. drygle - zimne nóżki - bosze, normalnie jestem w szoku...

      8. dudy - płucka i pochodne - bleee, w zyciu nie złyszałem takiego okreslenia

      9. klapitka - rodzaj kamienicy od nazwiska Klapita, właściciela - a to skąd,
      czy ktos jeszcze tego uzywa??

      10. krańcówka - pętla tramwajowa

      11. lebera - wątrobianka - bleee, czy aby na pewno w Łodzi tak się mówi??

      12. leberka - pasztetowa - widzę, że żarcie ma u nas jakies okreslenia, o
      których nic nie wiem:(

      13. migawka - bilet miesięczny MPK

      14. siajowy - bardzo złej jakości od nazwiska producenta tkanin Siai - kiedyś
      jak byłem dzieciakiem mówiło się siajowy, ale to pochodziło od szajsu, czyli
      czegoś gównianego... bosze co za ideologia nam się dorabia.:)

      15. towar - w znaczeniu "tkanina" - a to też pierwszy raz słyszę, towar to się
      mówi na inne rzeczy:))))

      Jakoś mało chyba z Łodzi jestem.:(
      Ale gdy powiem, że: nie jadam labery i laberek, a dudy przyprawiaja mnie o
      mdłosci. Czyli chyba jestem jak cztudja co nie umie puszczać drachów. I choć
      mieszkam w klapitce i próbowałem kiedyś jeść drygle to sądzę, że i tak jestem
      siajowy. Tak więc udam sie po towar i se uszyje spodnie z dresu by móc bez
      przeszkód pozbierać na łączce betki, pózniej kupię angielkę i rozsmaruje na
      niej czarne, a że mam migawkę to pojade na krańcówkę.
      Tam sobie zrobię wielką ucztę i stwierdzę, że jestem Łodzianinem.:)
      • the_dzidka Zakręcony Rogaczu! 27.08.03, 11:37
        > [ciach]
        > Tam sobie zrobię wielką ucztę i stwierdzę, że jestem Łodzianinem.:)

        Nie martwiaj się :) U nas też nie każdy, kto przynosi ze składu pyry i tuk,
        żeby zrobić plyndze, i zatechra laufer w antrejce, jak mu się te pyry z tytki
        wyklupiom - jak mówię, nawet nie każdy taki jest poznaniakiem :-)))

        Dzidka
      • Gość: mat27 Re: Słownik łódzko-polski IP: *.interserwer.pl 27.08.03, 12:04
        aric666 napisał:

        > 1. angielka - bułka paryska

        myslalem, ze to sie wszedzie tak mowi a nie tylko w Lodzi...

        > 8. dudy - płucka i pochodne - bleee, w zyciu nie złyszałem takiego okreslenia

        A ja slyszalem, ale raczej jako dudki.

        > 12. leberka - pasztetowa - widzę, że żarcie ma u nas jakies okreslenia, o
        > których nic nie wiem:(

        Moja mama czesto tak mowi na pasztetowa :)

        > 14. siajowy - bardzo złej jakości od nazwiska producenta tkanin Siai - kiedyś
        > jak byłem dzieciakiem mówiło się siajowy, ale to pochodziło od szajsu, czyli
        > czegoś gównianego... bosze co za ideologia nam się dorabia.:)

        Też mi się wydaje, że to nie pochodzi od nazwiska...

        > 15. towar - w znaczeniu "tkanina" - a to też pierwszy raz słyszę, towar to
        się
        > mówi na inne rzeczy:))))

        Towar to rzeczywiscie tkanina. Moja mama nigdy chyba nie powiedziala inaczej
        jak towar :)

        • dziad_borowy Re: Słownik łódzko-polski 27.08.03, 12:13
          Gość portalu: mat27 napisał(a):

          > aric666 napisał:
          >
          > > 1. angielka - bułka paryska
          >
          > myslalem, ze to sie wszedzie tak mowi a nie tylko w Lodzi...
          Pochodze z Dolnego Slaska i angielka tez jest tam stosowana. Raczej bym nie
          wiedzial jak wyglada bulka paryska.
          > > 8. dudy - płucka i pochodne - bleee, w zyciu nie złyszałem takiego okresle
          > nia
          >
          > A ja slyszalem, ale raczej jako dudki.
          Dudki mowia tez gorale.
          Cos naciagane te lodzianizmy!
          dzierżbór!!!
    • krolik22 Gdzie SCHUTKI albo po Schutkach do gory. 05.09.03, 08:17
      .
    • krolik22 Gdzie SZAJBA = podkladka 05.09.03, 08:18
      .
    • krolik22 Na ulicy ORLA, KOPCZYNSKIEGO, OBCZSY, KORDŁA 05.09.03, 08:20
      .
    • krolik22 Jareccy = rodzice 05.09.03, 08:21
      .
    • krolik22 KIRCHOL= cmentaz zydoski na Dolach 05.09.03, 08:24
      .
    • krolik22 Mendel, jak mendel jajek, miara Lodzka 05.09.03, 08:28
      .
    • krolik22 Farfocle = postrzepienia odrazajace. 05.09.03, 08:30
      .
    • krolik22 Dykta + dektura 05.09.03, 08:33
      .
    • krolik22 Miesnia, szyber, dzwiki 05.09.03, 08:39
      .
    • Gość: Lucky kilka innych IP: *.toya.net.pl 14.09.03, 12:23
      biedaszyb - określenie biedaka,żebraka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka