Dodaj do ulubionych

niebezpieczne zabawki

IP: diabel:* 09.06.03, 11:48
Witajcie w Europie! Dobrze głosująca ŁÓDŹ niech żyje!

Frekwencja miasta Częstochowa - 62,72% - też więcej niż średnia krajowa!

To ja, szalejący reporter, z kolejnym pytanie do Łodzian. Tym razem chodzi o
niebezpieczne zabawki.


Najpierw zółwik, który w wodzie powiększa się 800 razy, potem wodne jojo,
którym można się udusić... tak wyglądają "mądre" zabawki.

Czy znacie jeszzcze jakieś takie cuda bezpieczne inaczej? Czym bawiliście się
kiedys sami i zrobiliście sobie niechcący krzywdę (choćby niedużą)?

z dołu dziękuję za każdą odpowiedź ;)


PS: ten sam temat na forum "dziecko" - zero odzewu. Odpisała mi jedna
dziennikarka!!!!


Obserwuj wątek
    • hubar Re: niebezpieczne zabawki 09.06.03, 11:57
      Ponoć mężczyźni to duzi chłopcy, a tym jak dziewczynkom w głowach tylko wozki i
      lalki. Można zrobić sobie krzywdę.

    • Gość: Maruda Re: niebezpieczne zabawki IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.06.03, 15:04
      Na pewno warto wspomnieć o wskaźnikach laserowych. Ale dokładnego ich szkodliwego działania na oczy nie znam...
      • pijaw Re: niebezpieczne zabawki 09.06.03, 23:37
        Gość portalu: Maruda napisał(a):

        > Na pewno warto wspomnieć o wskaźnikach laserowych. Ale dokładnego ich
        szkodliwe
        > go działania na oczy nie znam...


        I oby nie dane Ci było poznać. Promień wkaźnika na źrenicy, lub nawet
        rozproszony np. na okularach, przedniej szybie auta, etc. prowadzi do utraty
        wzroku.
        Ale wskaźniki takie to nie zabawki. Jak sama nazwa wskazuje - są to wskaźniki:
        do prezentacji, wskazywania szczegółów w niedostępnych miejscach, etc. Żle,
        jeśli sprzedaje się je jako "zabawki dla kota" - kota też mozna tym oślepić, a
        trudno mu powiedzieć, zeby nie gapił się bezposrednio w promień.

        Co do innych tzw. "niebezpiecznych" zabawek, to najbardziej śmieszy mnie to
        rozciągliwe jojo. W tv jakaś pani z urzędu ochrony konsumenta udowadniała, ze
        to może się owinąć wokół szyi i udusić. Dla przykładu machnęła tym dookoła
        własnej szyi. Gdyby spróbowała to samo zrobić z prawdziwym jojo, mielibyśmy
        kandydatkę do Nagrody Darwina, ale nikt nie kwestionuje, ze dobrze wyważone,
        ciężke jojo na cienkim nierozciągliwym sznurku jest niebezpieczne :-)

        Moim zdaniem jeśli dziecko nie jest pilnowane i nie uczy się go podstaw
        logicznego myślenia, to zabije sie ono nawet piłką plażową. Na głupote,
        szczególnie rodziców, nie ma lekarstwa.

        Jeśli juz mamy zakazać sprzedaży tych "niebezpiecznych" zabawek, to powinno się
        też zakazać sprzedaży widelców i noży - od nich ginie i kaleczy się więcej
        ludzi, nie tylko dzieci.
        A z zabawek uważam, ze najniebezpieczniejsze są te, które mogą zrobić krzywdę
        osobom postronnym - np. www. wskaźniki laserowe sprzedawane jako zabawki i
        pistolety na kulki - widziałem psa bez oka, bo dostał z takiego pistoletu.
        Łatwo sobie wybrazić dziecko bez oka po zabawie w wojnę na podwórku.
    • neochuan Niebezpieczne związki 09.06.03, 15:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=6404358&a=6404529

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka