studi001
14.06.07, 13:43
(...) Zdarzyło się tak, że pojechaliśmy na spotkanie znajomych. Raz do roku
mamy taki weekend, gdzie zjeżdżają się ludzie z całej polski i mówiąc oględnie
piją piwo i gadają o swoich zainteresowaniach. Od pewnego czasu na pikniki
takie jeździmy z rodzinami i sprawa przestała być tylko męskimi weekendami
przy piwie. Co roku jeździmy w inne miejsce polski w tym roku trafiło na Brenną.
Ośrodek o nazwie Hucuł nosi dźwięczną nazwę Ośrodek kolonijno wypoczynkowy
www.hucul.brenna.pl/
czyli jak można by się spodziewać i widać na zdjęciach sielanka. Otóż nic
bardziej mylnego. W pokojach wieje komuną lekko przykrytą nową farbą olejną.
Po ścianach biegają francuzy, a w łazience syf przekracza wszelkie
wyobrażenie. Na polu z placem zabaw walają się końskie odchody. Na dodatek
obsługa jest nastawiona wyłącznie na jedno: wyduszenie jak największej ilości
kasy.
Żeby nikt nie pomyślał, że było nas tam pięcioro i wybrzydzaliśmy dodam, że
było nas tam 32 osoby nie licząc dzieci i rezerwację składaliśmy 2 miesiące
temu. I możliwe, że wszystko byśmy przeżyli gdyby nie "drobny" incydent. Po
przyjeździe dowiedzieliśmy się przez przypadek, że w sobotę od godziny 9 rano
do 22 odbędzie się piknik rodzinny NSZZ Solidarność Fiat Auto Poland. Na nasze
pytania do właścicielki o co chodzi i dlaczego nie zostaliśmy poinformowani
dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli wydzielone miejsce dla siebie, w którym
nikt nam nie będzie przeszkadzał. Horror zaczął się w sobotę rano. Przyjechał
grajek z wiejskich wesel i rozstawił sprzęt dokładnie w miejscu gdzie niby
mieliśmy mieć swoje zajęcia. O 9tej zaczęli zjeżdżać się goście w ilości... i
tu najważniejsze 300 sztuk. i się zaczęło. Ryk muzyki wszędzie łażący ludzie i
tańce dokładnie w miejscu gdzie niby my mieliśmy siedzieć. piwo lało się
strumieniami pijani faceci zaczepiali wszystkich swoich czy nie swoich. Jednym
słowem dramat. Na nasze pytania do właścicieli o co chodzi dowiedzieliśmy się,
że my płacimy wyłącznie za spanie w ośrodku i posiłki w związku z tym mamy
wy........ć. Jakby tego było mało kazali się nam poprzesuwać na parkingu żeby
było miejsce na autobusy, ale nikt nad nimi nie panował i dwa samochody padły
ofiarami obrysowań. Na koniec dowiedzieliśmy się, że to jest nasza wina, że
nie potrafiliśmy się wtopić w tłum. No to już wszystkich trafił szlak i
postanowiliśmy na wszystkich możliwych forach do których mamy dostęp ostrzec
ludzi, żeby nie popełniali naszego błędu.
Tak, że nie róbcie tego błędu co my i nie jedźcie do Brennej do ośrodka Hucuł
nawet zobaczyć jak tam wygląda, bo to nie jest kryptoreklama.
(...)
dodam jeszcze do tego jeszcze fakt gdy po zakńczonej popijawie solidaruchów,
pijani kolesie potraktowali samochody jako ławki. Zwrócenie uwagi i jakiś
uważający się ważnego zaczął krzyczeć do jakiejś kobiety - Wandzia dzwoń do
Ziobry.....
Ponadto dziwi mnie chamska cenzura Agory - jeśli moderator usuwa lub przenosi
wątek to minimum dobrego wychowania nakazuje napisać na konto osoby
zakładającej wątek. Chyba że Agora uważa że naganne postępowanie właścicielki
opisanego wyżej ośrodka nie jest naganne i nie wolno przestrzegać innych przez
takimi oszustami.