caleandra
24.06.07, 09:43
Nienawidze moich sasiadow. Niestety, taka prawda. Mam chamow i prostakow za
sciana. Zaczyna sie weekend- impreza trwa w najlepsze od piatku do niedzieli
non stop. Impreza wedlug tej grubej chamki zza sciany- muzyka na full, darcie
mordy, przerzucanie na moj taras puszek po piwie i butelek itd... Nie
skutkuja prosby i grozby. Owszem, przyciszaja na 5 minut, potem zaczyna sie
od nowa. Interewncje policji rowniez bez skutku.
Macie sposoby na takich osobnikow? Zorganizowanie kontr-imprezy odpada, mam
male dziecko w domu, zreszta im glosna muzyka nie przeszkadza w spaniu :/
Zastanawiam sie juz nawet nad skierowaniem sprawy do prokuratury, ale wiadomo
jak nasza "dzielna" policja daje sobie rade...