Dodaj do ulubionych

Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów????

24.06.07, 09:43
Nienawidze moich sasiadow. Niestety, taka prawda. Mam chamow i prostakow za
sciana. Zaczyna sie weekend- impreza trwa w najlepsze od piatku do niedzieli
non stop. Impreza wedlug tej grubej chamki zza sciany- muzyka na full, darcie
mordy, przerzucanie na moj taras puszek po piwie i butelek itd... Nie
skutkuja prosby i grozby. Owszem, przyciszaja na 5 minut, potem zaczyna sie
od nowa. Interewncje policji rowniez bez skutku.

Macie sposoby na takich osobnikow? Zorganizowanie kontr-imprezy odpada, mam
male dziecko w domu, zreszta im glosna muzyka nie przeszkadza w spaniu :/
Zastanawiam sie juz nawet nad skierowaniem sprawy do prokuratury, ale wiadomo
jak nasza "dzielna" policja daje sobie rade...
Obserwuj wątek
    • tome.k Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 24.06.07, 09:49
      Hmmm, a co myślą pozostali sąsiedzi i w jakich relacjach jesteś z nimi?
      Może razem będzie łatwiej coś wykombinować.
      • caleandra Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 24.06.07, 10:14
        No wlasnie w tym problem. Mieszkam w segmentach, takze poparcia od sasiadow z
        gory czy z dołu nie mam. Obok nich mieszkaja ludzie ktorzy pracuja w nocy, nie
        maja dzieci, w ogole rzadko sa w domu, takze podejrzewam, ze nie wiedza w czym
        rzecz. Naprawde nie wiem juz jak rozmawiac z ta rozpuszczona gó..ara,
        chcialabym jej czyms "dokopac", tak zwyczajnie na złosć zrobić. Wrrrr...
    • huann Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 24.06.07, 10:19
      wiertarka udarowa i kawał betonu w momencie, gdy dzieciecię np. u teściów, a
      sąsiedzi na pewno za ścianą. skoro imprezują długo, to może lubią np. o 7 rano
      w niedzielę pospać? ;)
      kawał betonu (np. trylinka szt.1) położyć maksymalnie blisko 'ich' ściany i...
      jazda!
      • huann ps. 24.06.07, 10:24
        co do puszek na balkonie, to zawsze możesz im wysypać kubeł obierków po
        ziemniakach i innych, szybko psujących się odpadków na ich balkon.
        sprzątanie czegos takiego jest relatywnie mniej przyjemne, niż puszek, czy
        butelek.
        aaa, zasyp ich jeszcze stertą dobrze namoczonego chleba dla gołębi! może zdąży
        spleśnieć nim się zorientują? :]
        • barracuda7110 Re: ps. 24.06.07, 10:28
          Jeszcze można otwarte mleko postawić im na balkonie i mieć nadzieję, że je
          zauważą dopiero jak się zepsuje.
          • huann Re: ps. 24.06.07, 10:31
            gorzej, jak im się pyszny serek zrobi i będą mieli, a autorka wątku nie! ;]
            • barracuda7110 Re: ps. 24.06.07, 10:42
              Przy takiej temperaturze jak jest ostatnio to serka raczej nie będą mieć :).
              • krzysztofbla jajka, tylko jajka najlepiez zbuki 24.06.07, 20:10
                Jajka, tylko jajka najlepiez zbuki rzucić im na taras.
                Mało przyjemne w sprzataniu i zapach (zbuki) nieznośny...
                • krzysztofbla wyłączyć energie elektryczną 24.06.07, 20:18
                  A tak serio. Wyłączyć energie elektryczną. W blokach to działa.
                  1. Wystarczy namierzyć bezpiecznik pod który podłączony jest "dany delikwent".
                  (zadanie jednorazowe - później juz będziesz wiedział/a bez prób i błędów)
                  2. Wykręcić dobry bezpiecznik i wkręcić uszkodzony - zawsze może sie przepalic
                  od nadmiernie eksploatowanej inastlacji.
                  3. Wrócic do mieszkania. Zanim sie zoriętuja o co chodzi pół godziny spokoju.
                  W tym czasie "goscie" może sie rozejdą.

                  Uwaga:
                  1. Wada - to pozbycie en.elektr. sąsiadów przyłączonych do tego samego pionu,
                  nalezy mieć wyrozumiałych sasiadów...
                  2. Ten "numer" może udac sie 2-3 razy. Jak "delikwent" się zoriętuje o co
                  chodzi może się "uodpornić" i mieć bezpieczniki w zapasie...
                • donpeedro Re: jajka, tylko jajka najlepiez zbuki 25.06.07, 09:57
                  do butelki coli wrzucamy masło zakręcamy i odstawiamy na tydzien na słońce.
                  potem tylko wystarczy polać balkon. smród nie z tej ziemi. bede ciezko to umyć.
                  dodam ze sprawdzone. beda mysleli ze któryś z gosci albo odlał sie na balkonie
                  albo puscil pawia.
    • miejskie_narty W Łodzi barkuje "Złego". 24.06.07, 13:27
      Policja i SM kompletnie nie radzą sobie z drobnym chuligaństwem tak uciążliwym dla wielu ludzi. Mieszkańcy są zobojętniali i zastraszeni, nie wierzą (słusznie zresztą) w sens dzwonienia po policję. Z drugiej strony gó..arze doskonale wiedzą, że policja raczej nie przyjeżdża na interwencje, a jeśli już to z 40-minutowym poślizgiem. I czują się bezkarni.

      Z chęcią oddałbym 5% własnej pensji na "Złego", który przyjechałby, doprowadził do porządku gitów i zwinąłby się nie niepokojony przez zapracowaną policję.

      Jest ktoś chętny na takie zlecenia? (I kto również opdatkowałby się dla "Złego"?)
      • tome.k Re: W Łodzi barkuje "Złego". 24.06.07, 13:32
        Żeby takich wyzywać od ORMO?
        • miejskie_narty Może w takim razie brakuje nam porządnej mafii? 24.06.07, 13:54
          Widocznie Łódź jest na tyle biedna, że nie jest intersująca dla zorganizowanej przestępczości. Gdyby np. Yakuza zainwestowała tutaj w centrum produkcji amfetaminy (czy co tam teraz dobrze schodzi) na całą Europę Środkowo-Wschodnią, to z pewnością zadbałaby, żeby móc _w_spokoju_ prowadzić swój biznes. I by ten spokój szybciutko i bez problemów zaprowadziła. A jak menedżing dajrektor by lubił czystość, to i by miasto było czyste. Nie ma racji?
          • big_news Re: Może w takim razie brakuje nam porządnej mafi 24.06.07, 14:01
            Masz rację. Pruszków i Wołomin wprost słyną z czystości i porządku.
            • miejskie_narty Re: Może w takim razie brakuje nam porządnej mafi 24.06.07, 14:14
              Miałem na myśli inwestora zagranicznego, o ugruntowanych tradycjach, przywykłego do pewnych standardów i gotowego wymóc na swych podwładnych ich wprowadzenie:)
              • big_news Re: Może w takim razie brakuje nam porządnej mafi 24.06.07, 14:20
                Rozumiem. Jednak jako stary i nieprzejednany moher stoję na stanowisku, że dobre
                wszystko, co polskie. Wpuściliśmy do kraju już tylu "inwestorów", którzy po
                wielokroć się zblamowali, wobec czego ten dział pozostawiłbym za wszelką cenę
                naszym zdolniachom. Polak potrafi:)
      • the_bils wystarczyłoby wdrożyć skuteczne prawo 24.06.07, 14:12
        podjeżdża patrol, wchodzi na górę, wyjmują miernik do pomiaru decybeli - mierzą,
        dzwonią do drzwi, dwie stówki mandacik i po kłopocie.
        --
        Longeta:
        Może tylko masowali prostatę, jakby to nett1980 napisała:-)))
    • sylseb Moze troche z innej beczki 24.06.07, 14:20
      Problem nocnych imprez jest, ale w przedziale czasu od 22 do 6 mam przynajmniej
      jakies szanse (tepretyczne) zeby kogos wezwac, kto zaprowadzi(?) spokoj.
      Natomiast obok moje bloku rozpoczela sie budowa, na ktorej praca odbywa sie w
      dni robocze od 6 do mniej wiecej 21, wsobote troche krocej. Ach, jakies mile
      przebudzenie, kiedy o godzinie 6.15 budzi mnie odglosy cofajacej sie koparki
      czy innej maszyny (pip, pip, pip), bluzgi budowlancow lub tez napierniczanie
      mlotem w jakies metalowe ustrojstwa (to ostatnio ulubiona czynnosc na tej
      budowie). I co wtedy mozna zrobic. Ciszy nocnej juz nie ma, a halasy pewnie nie
      przekraczaja jakiejs ustalonej normy. Tylko ta godzina...

      --

      Pozdrawiam, S.
    • kiwaczek11 interwencje policji 24.06.07, 15:28
      A co oznacza, ze interwencje policji są bez skutku??? Może policja nie wykonuje
      swoich obowiazków nalezycie i nie egzekwuje stosownego prawa? Czy sasiedzi
      zapłacili juz jakiś mandat, czy moze policja przyjeżdza sobie zapalić papierosa?
      Podam dwa zapisy, na których mozesz się oprzeć i pora 6 - 22 nie ma tu nic do
      rzeczy:
      1. Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 29 lipca 2004 r. w sprawie
      dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz. U. z dnia 13 sierpnia 2004
      r.) , według którego dopuszczalny poziom hałasu dla terenu zabudowy
      mieszkaniowej wielorodzinnej i zamieszkania zbiorowego w porze dnia wynosi 55dB
      ( poziom dźwięku zwykłej rozmowy),
      2. Kodeksu wykroczeń (Dz. U. z dnia 31 maja 1971 r.); Art. 51. w sprawie
      zakłócania spokoju i porządku publicznego - "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub
      innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo
      wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia
      wolności albo grzywny".
    • lavinka Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 24.06.07, 16:38
      eee, telefon na prewencję? +skrzyknięcie pozostałych sąsiadów?
      lav
    • brite Zadzwoń 24.06.07, 17:50
      986 albo 997

      Ale najpierw powiedz o tym sąsiadom.

      Kiedyś nade mną wprowadzili się nowi lokatorzy. Pierwszego dnia zorganizowali
      parapetówę, grając na full jakieś disko. Akurat kilkoro z nich siedziało sobie
      na balkonie, więc zapytałem ładnie z dołu, czy mogą przyciszyć muzykę. Odpowiedź
      brzmiała: "Nie, bo świętujemy nowe mieszkanie kolegi", na co ja odparłem: "Aha,
      no to dzwonię na policję" - łupiąca muza po kilkunastu minutach ucichła.

      Jeżeli prośby nie pomagają, zasugeruj wyciągnięcie dotkliwszych konsekwencji.
      • miejskie_narty Re: Zadzwoń 24.06.07, 20:29
        A ja miałem wczoraj za oknem imprezkę uliczną. Około 23 w nocy. Telefon straży miejskiej głuchy. Na pogotowiu policyjnym pan zgłoszenie przyjął i obiecał, że patrol przyjedzie. W ciągu najbliższej godziny nie przyjechał, potem impreza się rozeszła. Rano okazało się, że nie mam anteny na samochodzie, a na masce i na dachu mam za to ślady obuwia. Do kogo mam mieć pretensje? Mój patologiczny sposób myślenia podpowiada mi, że do siebie: powinienem wyjść przed dom ze sztachetą w dłoni i za.. kutasowi przez łeb. Niestey nie wyszedłem, a szkoda, bo jestem przekonany, że policja nie przyjechałaby gdyby ktoś zadzwonił, a nawet gdyby, to sąd by mnie uniewinnił za niską szkodliwść społeczność mojego czynu.
        • bogusia_my uciążliwy sąsiad 24.06.07, 20:45
          z teofilowa, z Łanowej, taki dziad samotny po 60, bluźni, wyzywa, już było
          zgłaszane na policję, do prokuratury, ale nic praktycznie sie nie
          dzieje.Sku..ela trzeba chyba nakopać do tyłka to odpuści, bo jest nie do
          wytrzymania a i od organów ścigania pomocy żadnej.
          • breblebrox Re: uciążliwy sąsiad 25.06.07, 00:48
            Ja miałam takiego sąsiada na Turoszowskiej - koleś w wieku trzydziestuparu lat. Chory na schizofrenię (bo tylko tak mozna wytłumaczyć jego zachowanie) wystawał w oknie i krzyczał na drzewa. Drzewa widocznie były niemiłe, bo wykrzykiwał pod ich adresem słowa jakich przysłowiowy szewc by się nie powstydził. Robił codziennie od 5 rano do 23 wieczore. "Remontował" o północy swoje mieszkanie. Mieszkał na parterze, więc zawsze mijałam drzwi do jego mieszkania - potrafił zastawić drzwi stołkiem, aby się nie zamykały i jak tylko ktoś przechodził wykrzykiwać na przechodzącą osobę słowa równie wulgarne.
            Po pół roku zgarnęła go policja i zabrała do zakładu zamkniętego. Po kolejnych 6 miesiącach wrócił, przez kilka miesięcy był spokój po czym przestał brać leki i zaczęło się od nowa.
            Jeszcze przed moją przeprowadzką miał miejsce incydent, w którym "świr" wyskoczył z mieszkania z nożem i groził jednemu starszemu panu, bo mu się jego piesek - jamniczek nie spodobał.
            Mam nadzieję, że jeszcze nikogo nie zadźgał. Serio.
    • miejskie_narty Muzyka łagodzi obyczaje 24.06.07, 21:12
      Wynajmij dzieciakowi nauczyciela gry na skrzypcach. Niech przychodzi w godzinach najpopularniejszych seriali.
      • bogusia_my Re: Muzyka łagodzi obyczaje 24.06.07, 21:14
        racja ! tylko,ze dzieciak ma 27 i cicho pracuje i dobrze się prowadzi :-)
        • huann Re: Muzyka łagodzi obyczaje 24.06.07, 21:16
          no to perkusja! :D
          • brite Re: Muzyka łagodzi obyczaje 25.06.07, 11:05
            albo akordeon!
            • huann Re: Muzyka łagodzi obyczaje 25.06.07, 11:27
              albo przynajmniej dwie pary organek!
    • nett1980 Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 25.06.07, 09:34
      Jesli jest po 22 dzwonic na policje najpierw co pol godziny , a jesli w ciagu 1
      h nie przyjada ,co 15 minut do dyzurnego. Cierpliowsci.
      Halasy w ten sposob zlikwidowalismy ,ale parkowania busem pod oknem (z rura
      wydechowa w odleglosci 0,5 m od okna) nie udalo sie wyplenic ze zwyczajow
      sasiada i zmienilismy mieszkanie ,ufff na lepsze .
      • huann Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 25.06.07, 11:28
        nett1980 napisała:

        > parkowania busem pod oknem (z rura wydechowa w odleglosci 0,5 m od okna) nie
        > udalo sie wyplenic ze zwyczajow sasiada i zmienilismy mieszkanie ,ufff na
        > lepsze.

        trzeba było może mu zapchać tę rurę szmatką jakąś? :>
        • nett1980 Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 25.06.07, 12:28
          Podobno wepchanie ziemniaka nieziemskie atrakcje zapewnia kierowcy i
          samochodowi ,ale widzisz wyzej podpisana ,tez ma samchod i wybraz sobie te
          codzienne sprawdzanie co tam moze tkwic w rurze wydechowej:)
          • huann Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 25.06.07, 13:03
            dwa koła dobrze - cztery koła źle! ;)
    • podpisanym wszedł zakaz palenia, ale na szczescie 25.06.07, 23:47
      tylko na przystankach
      • rozmowy_kontrolowane Re: wszedł zakaz palenia, ale na szczescie 26.06.07, 16:50
        Nie wszedł, wejdzie od 1 września.
    • evonka mam sposób, choć niewypraktykowany 26.06.07, 22:05
      bo sąsiadów mam cudownych.. cichych, zero hałasów, zero imprez z "darciem
      mordy"... pełna kultura.
      sposób jednak znam jeden. kolejnosc postępowania następujaca:
      1. udać sie do sąsiada i poprosić o przyciszenie muzyki, argumentując późną
      porą.. przy okazji mozna mu odnieść wrzucone na balkon puszki po piwie.
      2. jeśli nie poskutkuje: udac się ponownie i oznajmić, ze jeśli nie przestaną
      drzec mordy, to zadzwonisz na policję.
      3. jeśli nie poskutkuje dzwonić na policję do oporu.
      4. parę interwencji przyniesie rezultaty..
      sposób mam od osoby, która miała podobny problem.
      • mlusca Re: mam sposób, choć niewypraktykowany 27.06.07, 00:48
        Bardzo Ci współczuję,przechodzę podobną gehennę.W polskim prawie są
        przepisy,które regulują takie sprawy,ale jest to prawo martwe,ponieważ
        urzędnicy zobowiązani do rozwiązywania takich problemów nic nie robią.W Polsce
        jest odwrotnie niż w cywilizowanych krajach.Osoba,która walczy o spokój w swoim
        domu nazywana jest ''konfliktową'',ja uważam,ze konfliktowa jest ta,która
        zakłóca spokój sąsiadom,chodzi w szpilkach po dębowym parkiecie/wraz z
        goscmi/do 4 rano,myje swoj balon na czwattym piętrze weżem ogrodniczym
        podłączonym do kranu,wszystkie śmieci/uschnięte liscie,badyle/ wyrzuca za
        balkon.Po pamiętnej burzy 27 maja w Łodzi zmiotła swój balkon i 2 szufelki
        śmieci wyrzuciła ludziom na głowy.Rozmawiałam już z nią 1oo razy,nie ma
        efektu.Najgorsze,że to nie jest to co zwyklismy nazywać marginesem
        społecznym,ale osoba,od której spodziewalibyśmy się innego zachowania.A tu się
        okazuje,że po prostu cham,brudas,leń.Ja ukrócę to wktótce .rozmawiałam z
        dzielnicowym/radzi założyć sprawę do sądu o odszkodowanie za zniszczone
        rzeczy,które zostawiłam na chwilę na balkonie/drogie książki,słowniki,uprane
        rzeczy/.To wszystko zalane brudną wodą z błotem.Zapisuję daty i wyrządzone mi
        szkody ,a sąsiedzi poswiadczają podpisem.Praktycznie nie mogę swobodnie
        korzystać ze swojego balkonu.
    • caleandra Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 27.06.07, 21:03
      Dzieki za wpisy! Pocieszajace, ze nie tylko ja mam takich burakow za sciana.
      Gruba pasztetowka (sorry, ale nie jestem w stanie wypowiadac sie o
      tym "osobniku" zza sciany w sposob miły a przynajmniej obojetny) rozszezyla
      repertuar imprezowy takze do dni roboczych- bo wakacje- we wtorek zaczelo sie
      zjezdzac mordodrace towarzystwo. Godzina 12 w nocy- dicho na full, mandarynowe
      hity na calego, pozostalym sasiadom chyba nie przeszkadza halas bo nie
      reaguja... Dzwonie na policje raz, drugi, trzeci. Nic. Owszem zgloszenie
      przyjmuja, ale nie przyjezdzaja. Kolo 1.30 przelom- dzielna policja stawia sie
      pod moimi drzwiami. Bardzo mili ludzie z panow policjantow sie okazali.
      Pasztetówa dostala mandat wysokosci 500 zł, oczywiscie poryczała sie, odgrażała
      sie "co to jej tatuś nie zrobi". Acha, mandat za zakłócanie ciszy i obraze
      policji dostala :D Tak wiec na razie 1:0 dla mnie. Zobaczymy co gruba w piatek
      wymysli. Chciała wojny, bedzie ja miala. Boże, ile bym dala żeby zobaczyc ją
      szorujaca kible w jakiś schroniskach, tak w ramach wyroku sądu...

      Kochani- jeszcze raz dzieki :*
      • huann Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 28.06.07, 00:03
        i tak trzymać! :)
      • chiton Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 28.06.07, 00:11
        straszne,ile zdrowia trzeba stracic na walkę z chamskimi sąsiadami.Jestem
        przekonany,że to Twoja ,ukarana oczywiscie słusznie, sąsiadka uważa siebie za
        pokrzywdzoną niewinnosc.
      • lavinka Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 30.06.07, 00:16
        Zuch dziewczyna :)
        Ciekawe kim jest tatuś... czyżby Endrju?
    • lavinka Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 30.06.07, 00:19
      Pamiętam parapetówę(chyba trzecią z kolei) u nowych sąsiadów(oczywiście jakieś
      wieśniary przyjechały się wyszaleć za pieniądze tatusia).
      Poszedł mój brat i się odezwał do chłoptasiów przy drzwiach
      -Panowie chcą mnieć do czynienia ze mną, czy z policją?
      Impreza skończyła się po kwadransie :))) Po ich minach wnioskowałam,że chyba
      woleliby Policję :)))
      lav
    • narwance.polne Re: Konsekwencja.... 30.06.07, 18:56
      to jedyne wyjście z takiej sytuacji. Od swoich sąsiadów, którzy do lumpów nie
      należą, słyszałam,że jak mi za głośno to mogę nocować w hotelu, albo stopery mam
      włożyć w uszy. A cała ta niekomfortowa sytuacja trwała trzy lata, aż postawiłam
      wszystko na jedną kartę. Z sąsiadów i tak przyjaciół mieć nie będę, a dalej nie
      ma co się męczyć.Już jest po sprawie w sądzie grodzkim, nie wiem w jakiej
      wysokości została zasądzona grzywna,ale jest cisza.
      Jeżeli powtórzą się jakieś hałasy nie będę zwlekała z wezwaniem policji. To
      chyba nazywa się recydywa?
      • wirusx Re: Konsekwencja.... 30.06.07, 22:25
        A co robić, jeśli to menele, wielodzietni - więc nie do ruszenia "ze wzgledu
        na dobro małych dzieci", nie pracujący, tylko żyjący z zasiłkow na te dzieci?
        Policja nie przyjeżdza, bo na wezwania pod ten adres nie reaguje, a jak się
        zdarza, że przyjedzie, to oni przecież żadnego mandatu nie zapłacą, bo za nic
        od lat nie płacą - rachunki są dla frajerów.
        I co z takimi zrobić?
        • nett1980 Re: Konsekwencja.... 01.07.07, 03:02
          No dobra ,menele,ale to znaczy ,ze imprezuja ,bija dzieci i zaniedbuja ,pija
          lub cpaja? Jesli to sa tacy ,to po paru tel pod haslem -tu sie moze dzieciom
          dziac krzywda ,policja powinna przyjechac i zabrac dziaciaki do rodzin
          zastepczych ?Ja mialam takich ,ale oni nie imprezowali ,tylko zona jednego z
          braci na dzieci sie darla ,nie wzywalam jednak policji ,bo moze i prula sie na
          dzieciaki ,ale jakos tolerowac mozna ja bylo,bo mimo wszystko dbala o nie
          najlepiej jak umiala .
    • caleandra Kolejny sukces! 01.07.07, 10:51
      Kochani, kolejny sukces odnioslam- gruba ani w piatek, ani w sobote imprezy nie
      zrobila. Chyba policja ja nieco otrzezwila. Ktos bardzo madrze napisal "z
      sasiadow i tak przyjaciol nie bede miec"- otoz to, nie ma co sie cackać.
      Co do tatusia paszteta- nie, to nie Endriu :D W sumie nawet nie wiem czym jej
      szacowny tatuś sie zajmuje, pewnie to ten z tych "co wiecej chce niz moze". A
      ja niestety nie mam brata ktory by "miło" wytłumaczyl sasiadce ze nie nalezy
      zaklocac ciszy nocnej. Czekam teraz na ruch pasztetówy- wyjechala ode mnie
      siostra z malym dzieckiem, czyli odpada czynnik "ze wzgledu na dziecko".
      Poczekamy, zobaczymy...

      Pozdrawiam!
      • lavinka Jest u Ciebie cisza nocna na osiedlu (od22-6:00)? 01.07.07, 13:44
        U mnie jest. I na tej podstawie dzwonimy na prewencję lub policę z okazji
        głośnych sąsiadów, głośnej knajpy przed oknem ,wyjących kibiców etc. :))))
        Czasem nawet przyjeżdżają. W przypadku knajpy dzwonią do właściciela :)
        lav
      • narwance.polne Re: Kolejny sukces! 02.07.07, 10:37
        Jedynym czynnikiem jest pora ciszy nocnej. Nie ma znaczenia czy jest małe
        dziecko czy go nie ma. Moi wspaniali sąsiedzi zorganizowali w sobotę imprezkę. O
        dziwo odbiegała od tych jakie były poprzednio. Ktoś usiłował puścić głośno
        muzykę,ale za chwilę zrobiła się cisza. Niestety całą nagromadzoną energie
        wyrykiwali na balkonie. No cóż , tak się bawią ludzie odpowiedzialni za
        wychowywanie dzieci i młodzieży. Sąsiadka jest nauczycielką. Uchowaj nas Panie
        od takich!
        • pjanu Re: Kolejny sukces! 02.07.07, 23:45
          Może nauczycielka odreagowywała stres:)
    • artnow Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 02.07.07, 12:06
      Kiedyś na torrentach / osiołku widziałem specjalnie dla sąsiadów skompilowaną płytę z odgłosami traktorów, młotów pneumatycznych, wiertarek i innego ciężkiego sprzętu. Wystarczy zapuścić taka płytkę na maksa i pójść sobie na spacer. Właśnie wtedy gdy odsypiają imprezę.
    • fauve Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 02.07.07, 12:51
      Polecam mieszkanie w domku :)

      Kiedyś miałem problem z hałasującymi sąsiadami. Zakupiłem płytę do samplera,
      zawierającą sample industrialne (młoty, piły, tłoki, silniki, maszyny itd.) do
      tego w syntezatorze wygenerowałem świdrujące dźwięki, stworzyłem kompilację i
      zapodałem to w trybie "loop" na wzmacniacz estradowy po czym wyszedłem z domu.
      • misiomis I co, pomogło? 02.07.07, 13:12
        A ja mam problem z wyjącym psem sąsiadów. Jak nikogo u nich nie ma,
        to pies wyje na cały regulator. I teraz tak: nie pójdę do sąsiadów,
        żeby psa uspokoili, bo ich nie ma, na policję nie zadzwonię, bo ciszy
        nocnej też nie ma (no ale między 6 a 7 to jeszcze chciałbym pospać),
        hałasować w odwecie nie będę, bo to również nic nie da.
        Można takie zwierzę wytresować, żeby nie wyło?
      • lavinka Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 02.07.07, 23:55
        O, to myśmy sąsadkom przez ścianę puszczali Sepulturę... jak za długo
        imprezowały u siebie ;-)
    • freegate podać do sądu grockiego 07.07.07, 17:01
      Wpierw wzywać policje. Po kolejnej interwencji patrolu rano pójść na komendę
      właściwą dla miejsca zdarzenia i zażądać wszczęcia postępowania przeciw
      sąsiadowi Ty możesz ale nie musisz być oskarżycielem posiłkowym (warto być nim
      bo masz wpływ na postępowanie np. gdy sędzia chciałby morzyć sprawę Ty możesz
      się wtedy odwołać i spowodować , że sprawa będzie prowadzona do skutku) Sprawa w
      sądzie może skończyć się grzywną lub więzieniem dla sprawców wykroczenia.
      • narwance.polne Re: Wystarczy jedna interwencja... 07.07.07, 22:38
        i wyrażenie chęci świadczenia przeciwko sąsiadom w sądzie. Resztę załatwiają
        policjanci. Jedno wezwanie w celu złożenia zeznań, a później zostaje już tylko
        czekanie na rozprawę w sądzie grodzkim. Nie ma obowiązku uczestniczenia w
        rozprawie.
    • melanc.hoolik :D 10.08.07, 15:48
      i13.tinypic.com/4lnbsht.jpg
    • karus100 Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 11.08.07, 10:26
      caleandra napisała: Zastanawiam sie juz nawet nad skierowaniem sprawy do
      prokuratury, ale wiadomo
      jak nasza "dzielna" policja daje sobie rade...


      Aby policja mogła coś zrobić z osobami zakłócającymi ciszę nocną, muszą mieć
      osobę zgłaszającą - czyli NIE MOŻESZ ANONIMOWO zadzwonić na policję, musisz się
      przedstawić i zgodzić na to, by później zeznawać w sądzie. Takie prawo.
      • karus100 Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? 11.08.07, 10:37
        To znaczy przyjechać - przyjadą, ale jeśli osoba zakłócająca ciszę odmówi
        przyjęcia mandatu, to nie będą mogli skierować sprawy do sądu grodzkiego. I taki
        delikwent nadal będzie mógł sobie bezkarnie puszczać muzykę na full.
    • Gość: Ania Bęben Re: Macie jakieś sposoby na chamskich sąsiadów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.15, 19:36
      mam sąsiada który nie rozumie jednie prostej zasady słuchanie muzuki to codziennoc mojego zmartwiena podłonczyw je do głośników basawych arz sciany pienkajam c=, w domu nieda się wytszymac curka jest powypadku potszebuje spokoju co mam zrobić jak mam rzyc proszę o pomoc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka