Dodaj do ulubionych

POważna załoga zaczyna dobierać się...

29.07.07, 14:36
Bardzo zgrabny spocik.
Ten prawdomówny pan Schetyna i ten wytrzesz pana Donalda...
hehehehehe
Nieła polewka:)))
Obserwuj wątek
    • aaa202 Irytujące i infantylne są te spotowe potyczki. 29.07.07, 14:41
      Zatwardzenie zdaniem innych spotów mają wyłącznie kobiety.
      • big_news Re: Irytujące i infantylne są te spotowe potyczki 29.07.07, 14:43
        No to mamy inne poczucie humoru.
        Bo mnie te kwałki śmieszą:)
        • aaa202 Ja nie mam w ogóle poczucia humoru. 29.07.07, 14:46
          • big_news Re: Ja nie mam w ogóle poczucia humoru. 29.07.07, 14:56
            Wróci Ci.
            A tak w ogóle, to na ból zębów najlepszy jest seks.
            Długotrwały, intensywny, udany, z wieloma orgazmami.
            Człowiek zapomina o Bożym świecie;)
            • aaa202 Mi nie ma co wracać. 29.07.07, 20:17
              Seks sama polecam na różne bolączki. Kiedy mnie ktoś pyta, oczywiście.
              Gorzej, jak się człowiek zada z takim, co to nocami pracuje, dniami odsypia, i
              ma w dupie tak ząbkowanie, jak i nawet papryki faszerowane.
              • big_news Re: Mi nie ma co wracać. 29.07.07, 20:24
                Może masz zbyt skwaszoną minę (to względem babariba)?
                I papryczka też Go nie kusi?!
                A na forum to On klepie z domu czy z roboty?
                Bo jeżeli z chałupy, to argument o braku czasu też odpada;)
                • aaa202 Może on i coś klepie 29.07.07, 20:40
                  ale najczęściej wtedy, gdy mnie nie ma.
                  • big_news Re: Może on i coś klepie 29.07.07, 20:47
                    To może trzeba wymienić na lepszy model?
                    Mógłby to być np. blacharz samochodowy. Taki klepanie ma we krwi:)
                    • aaa202 I tak właśnie mniej więcej wygląda 29.07.07, 20:56
                      ślepa uliczka konwersacji.

                      No chyba, że Ty jesteś blacharzem.
                      • big_news Re: I tak właśnie mniej więcej wygląda 29.07.07, 21:15
                        A wiesz, że... już po wysłaniu tamtego posta, przyszło mi do głowy, że weźmiesz i się obrazisz?
                        Niestety to, że nie cierpisz na nadmiar poczucia humoru, przypomniało mi się właśnie dopiero po naciśnięciu entera.
                        I chociaż czasem klepię, to są to conajwyżej głupoty. Damy mogą być spokojne.
                        No i blacharzem też nie jestem, choć nieokrzesanie mogłoby ten czy podobny do niego fach sugerować.
                        Taaak. Ból zębów bywa upierdliwy...
                        • aaa202 Obraziłam się 29.07.07, 21:32
                          jak mi kolega w przedszkolu, na balu przebierańców, wyrwał na pupie dziurę w
                          spódnicy z bibuły. A może i później były jakieś epizody, ale generalnie nie
                          rozumiem uczucia obrażenia się, więc mnie nie obrażaj, że się obraziłam, bo się
                          obrażę.
                          Mam dziś nastrój refleksyjny po tym jak znalazłam teorię, że kobieta nie
                          powstała z męskiego żebra, tylko z kości prącia, której jak wiadomo człowiek
                          nie posiada i w ten sposób da się brak wytłumaczyć. Prawda, że sensowna teoria?
                          Nie boli mnie ząb, tylko 1/4 posiadanych dziąseł + sąsiadujący z nimi polik.
                          Nie domyka mi się szczęka, bo górne zęby ściskają wtedy nabrzmiałe nad
                          wyrastającym zębem, broczące mięso. Wino się kończy, zaraz przejdę na czystą.
                          • big_news Re: Obraziłam się 29.07.07, 21:37
                            No już dobra. Nie obrażaj się za to obrażanie się;)
                            Czysta nigdy nie zaszkodzi. Ogórka nie proponuję, z wiadomych względów.
                            Chleba ze smalcem zresztą też. Pozostaje tylko przepitka.
                            W takim razie: na zdrowie!
                            • aaa202 Ogórek zbędny. Mam papryki. 29.07.07, 21:44
                              • big_news Re: Ogórek zbędny. Mam papryki. 29.07.07, 21:48
                                Nadziewasz je min. ryżem, czy pakujesz cóś innego?
                                • aaa202 Akurat te są jarskie 29.07.07, 21:56
                                  bo ostatnio spojrzałam w oczy dzika i odkryłam w nich autentyczną inteligencję,
                                  poczułam porozumienie międzygatunkowe.
                                  Papryka biała, nadziewana ryżem, podsmażoną cebulą i paskami zielonej papryki,
                                  pieprz, cząber (ważny!), chili. Sos zabielony żółtkiem i tłustą słodką śmietaną.
                                  Byłam dziś na polu - kolby kukurydzy są gotowe do marynowania, wykształcone,
                                  ale małe, jędrne, słodkie. Unikatowy wiek, jedyny na pikle. W ogóle dla mnie
                                  jedyny, bo kukurydzy poza tym nie lubię.
                                  • big_news Re: Akurat te są jarskie 29.07.07, 22:13
                                    Nadzienie sprawia wrażenie smakowitego.
                                    Ja jednak, jako mięsożerca, nadziewam papryczki (ale pakuję do gara zarówno żółtą jak i zieloną oraz czerwoną ich odmianę) podsmażonym ryżem wymieszanym następnie z jajami, mięsem mielonym własnoręcznie, podrumienioną cebulą, koperkiem, chili (sporo!) i oczywiście solą. Czasmi zamiast tej ostatniej daję takie małe kosteczki knorra. Sos robię tradycyjny, czyli pomidorowy, ale za to z soku.
                                    Kukurydzy właściwie nie lubię. Jedyna jaką przełknę, to konserwowa. Z puszki.
                                    Za to uwielbiam marynowane, malusie buraczki. Robię je w identycznej zalewie jak ogórki, oczywiście wcześniej ugotowane w mundurkach. Do czystej, ale nie tylko, jak znalazł:)
                                    • aaa202 To Ci polecam gołąbki winogronowe w takim razie 29.07.07, 22:29
                                      Akurat liście winogronowe są już teraz starawe, ale za to duże. Zdrowe,
                                      nierobaczywe liście trzeba sparzyć. Podsmażasz surowy ryż, aż stanie się
                                      szklisty, mieszasz z mielonym surowym mięsem (też sama mielę, to znaczy samiec
                                      miele. Inaczej nie wiadomo jakie ścierwo w tym jest), pieprz, świeża siekana
                                      mięta, tymianek, lubczyk, cząber - co tam lubisz. Taki farsz zawijasz w niezbyt
                                      ścisłe gołąbki (ryż napęcznieje) wielkości kciuka, które ciasno trzeba upakować
                                      w rondlu na podściółce z paru liści. Bardzo ciasno, nie mogą pływać. Zalać
                                      wodą na palec nad gołąbkami. Wszystko przycisnąć talerzem i gotować 90 minut
                                      pod przykryciem na małym ogniu. Po ugotowaniu wyjąć, z pozostałej wody utworzyć
                                      sos (rewelacyjnie zagęszcza i zabiela właśnie żółtko). Sos powinien być
                                      kwaskowy.
                                      Zawsze się udaje. Genialnie proste. Imprezowy samograj.
                                      Do gołąbków śliwowica. Lub uzo.
                                      • big_news Re: To Ci polecam gołąbki winogronowe w takim raz 29.07.07, 22:35
                                        O tych winogronowych gołąbkach słyszałem już dość dawno temu. I mnie kusiły, ale tak zachęcająco nikt mnie do nich jeszcze nie namawiał. Spróbuję. Jak przeżyję, to opiszę wrażenia;)
                                        • aaa202 A mnie się płakać chce 29.07.07, 22:49
                                          jak idę do knajpy greckiej, a tam człowiekowi dają rozciapciane gołąbki z
                                          puszki. W większości knajp zresztą płakać się chce. Albo gotują tam ludzie
                                          pozbawieni zmysłów, albo tacy, którzy uważają, że karmią ludzi pozbawionych
                                          zmysłów.
                                          Przeżyjesz, przeżyjesz. I będziesz potem chciał robić co tydzień. Tylko
                                          winorośl trzeba obskubywać tak, żeby nie zdechła.
                                          • big_news Re: A mnie się płakać chce 29.07.07, 22:52
                                            A te liście to obojętne czy z zielonego czy z czarnego winogrona? Bo nie wiem...
                                            • aaa202 Zupełnie obojętne 29.07.07, 22:59
                                              winorośl może dawać owoce zupełnie do dupy, wcale nie rodzić, ale liście będą
                                              dobre.
                                              Ja wolę liście błyszczące i gładkie, ale z tych włochatych gołąbki też wychodzą.
                                              Winoronowe liście są tak genialne, że po tych 90 minutach są nierozgotowane,
                                              trzymają szczelnie zawartość, a przy tym są kruche, nieżylaste. Wybieraj duże,
                                              nie te najstarsze, ale dorosłe.
                                              Można je też konserwować i mieć liście na zimę, ale o tym później, jeśli Ci
                                              gołąbki zasmakują.
                                              • big_news Re: Zupełnie obojętne 29.07.07, 23:03
                                                Ok. Dzięki.
                                                • brite Re: Zupełnie obojętne 30.07.07, 00:17
                                                  brakuje mi w tym wątku mariańczyka.
                                                • zamek Re: Zupełnie obojętne 30.07.07, 00:40
                                                  Znaczy, że popełniłem błąd. Przedwczoraj matka wkroczyła na moje święte
                                                  winogrono i za cudzą radą ucięła świeże odrosty, żeby winogrono "poszło w owoc".
                                                  Może to i słuszne, ale ze ja pozwoliłem liściom się kompostować, a nie zostać
                                                  gołąbkami, to - tu za Talleyrandem - "gorzej niż zbrodnia, to błąd".
                                • longeta Czy sa tu wszechPolacy.... 29.07.07, 21:58
                                  albo inne mohery,przecież to forum się robi monotematyczne(zgroza)!!!
                                  www.youtube.com/watch?v=Mg1PEoQ_cq8
            • nett1980 Cooo.... jednak istnieja!? 29.07.07, 21:35
              > Długotrwały, intensywny, udany, z wieloma orgazmami.
              > Człowiek zapomina o Bożym świecie;)
              No tos mi zabil cwieka, BigNews miewa wielokrotne orgazmy!!! A mi zarzucales to
              i owo wzgledem poscielowych tematow.Przepytalam swego czasu wszystkie kolezanki
              i wielokrotynych zadna nie miala.Pisze szczerze jak na spowiedzi, w odstepie
              godziny ,no pol jeden jest czasem osiagalny, ale taki wielokrotny? Myslam
              juz ,ze to wymysl jakis frustratow ,oskarzajacych kobiety o latanie na miotle.
              Podziel sie sposobem na takie wielokrotne doznania , moj padnie z wrazenia ,ze
              faceci moga tego doswiadczyc ,no nie badz zyla i podziel sie z mlodszymi i
              mniej doswiadczonymi, jak juz tak doradzasz.
              • aaa202 Ja natomiast czytałam 29.07.07, 21:43
                jakąś hinduską księgę miłości, gdzie kluczem do męskiego wielokrotnego orgazmu,
                jest powstrzymywanie się od wytrysku. Otóż wg tego orpacowania mężczyzna osiąga
                wtedy rozkosz mnogą i powtarzalną w krótkim czasie. To w skrócie.
                Natomiast co do żeńskich wielokrotnych, to mało koleżanek przepytałaś:)
                (Ale się ożywiłam)
                • nett1980 Re: Ja natomiast czytałam 29.07.07, 22:05
                  Z tym powstrzymywaniem to przerobione ,ale jakos nie dzialalo.A co do
                  zenskich , moja znajoma ,ktora cwiczyla tantre cos tam a i owszem wspomniala,
                  ale ja jej jakos nie wierze ,mowilam tez ,ze zadarzaly jej sie ,jak zaciasne
                  spodnie wlozyla a jak grube szwy byly ,to podczas marszu do sklepu pewnie i
                  wielokrotne ...
                  • aaa202 Bardzo mi się nastrój polepszył 29.07.07, 22:13
                    Skoro grube szwy spodni są w stanie to sprawić, to pierwszy z brzegu facet z IQ
                    powyżej 60 tym bardziej, hę?
                    Może to sprawa predyspozycji kobiety?
                    • nett1980 Re: Bardzo mi się nastrój polepszył 29.07.07, 22:20
                      Kolesiowa byla bardzo schizolska ,umysl scisly i abstrakcyjny
                      jednoczesnie ,jesli to sa predyspozycje,to wiem czemu tak trudno mi
                      znalezc ,taka ktora powie ,ze wie o co chodzi ?Ja odpadam ,nad jednym nieraz
                      trzeba sie tak nagimnastykowac , wiec stad ta sonda byla.
                      • aaa202 Gdyby się trzeba było gimnastykować 29.07.07, 22:33
                        to ja, gimnastyką się brzydząca, nie miałabym szans. To kwestia techniki, nie
                        wytrwałości. A technikę, niestety, każdy wypracowuje sobie dla siebie, nie ma
                        uniwersalnej recepty.
                        • nett1980 Re: Gdyby się trzeba było gimnastykować 29.07.07, 22:37
                          No jak widzisz sa rozne uklady , w moim zeby prad poplynal trzeba sie troche
                          pogimnastykowac ,bo skubany lubi plynac nie zawsze w ten sam sposob .
                          • aaa202 Czyli nie masz "łóżka bezwysiłkowego";) 29.07.07, 22:51
                            Sama potrenuj.
              • big_news Tak 29.07.07, 21:47
                I Ty byś tak chciała, żebym ja tak bezwstydnie, ta na forum publicznym, tak ze szczegółami, opisywał tak intymne sprawy?!
                Na dodatek tak za friko?!
                Zdaje Ci się, że taki np. Lew-Starowicz leczy ludzi i pisze książki tak z głupia frant i jest tak całkiem bezinteresowny?!
                O tak! Dobre sobie:)
                • nett1980 Re: Tak 29.07.07, 22:07
                  Bron cie panie Boze zaraz bezwstydnie ,ot takich pare technicznych szczegolow,
                  bo tantrykow juz paru znalam ,ale jak na nich patrzylam to raczej widzilam
                  tetrykow ,erotomanow-gawedziarzy.
                  • big_news Re: Tak 29.07.07, 22:15
                    Tego nie da się przegawędzić na forum. Przy tym trzeba być:)
                    • nett1980 Re: Tak 29.07.07, 22:22
                      No i tego bycia jak najdluzej zycze...
                      • big_news Re: Tak 29.07.07, 22:23
                        Nie dziękuję...
                        • nett1980 Re: Tak 29.07.07, 22:28
                          Ale kotus ,mi chodzilo o twoje bycie z zona ,konkubina czy kochanka ,by sie
                          nie wdawac w szczegoly, przeca siebie nie mialam na mysli.Dzialaj na tym polu
                          jak najdluzej dla dobra ...RP .
                          • big_news Re: Tak 29.07.07, 22:33
                            No przecież dlatego nie podziękowałem!
                            Żeby nie zapeszyć:)
    • leslaw_m Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 29.07.07, 15:23
      spot na poziomie goebbelsa,skierowany przede wszystkim do debila który nic nie
      kuma,ma za zadanie zasugerować mu,ze to właśnie ta zła PO bierze kasę,która się
      jej nie należy.
      domyslam się ,ze przygłup ma wyrobić w sobie przeswiadczenie,ze inne partie nie
      biorą subwencji,a POważna załoga przeprowadziła skok na jego kasę,którą gdyby
      nie zła PO mógłby swobodnie przechlać.

      naród to kupi i pis pewnie wygra wybory,ma fachowców na najwyższym poziomie i
      plan na PR na wiele miesięcy naprzód.
      dlatego pomimo szczerego odruchu wymiotnego od tego spotu,doceniam jego wartość.
      • big_news Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 29.07.07, 15:46
        Jakie to szczęście, że prócz idiotów nie kumających niczego, przygłupów łykających każdą bzdurę, debili wpatrzonych cielęcym wzrokiem w swoich idoli oraz całkowicie bezkrytycznych palantów, jesteś wśród nas i Ty. A z Tobą cała gromadka Tobie podobnych.
        Dzięki Ci, Panie!
        • leslaw_m Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 29.07.07, 16:08
          nie bierz wszystkiego do siebie.
          wysil się na trochę szczerości i przyznaj,ze podoba ci się właśnie to jak
          dowalono PO,a nie merytoryczna jego zawartość.
          nie wmówisz mi ,ze jesteś debilem
          • big_news Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 29.07.07, 16:15
            A co tam było niemerytoryczne?
            Schetyna nie gadał, że zrzekną się dotacji państwowej?
            Tusk nie straszył klęską gospodarczą i € po 7 zł?!
            No i zdecyduj się na coś.
            Albo tylko debile nabierają się na takie spoty, a więc w tym i ja, albo jednak jest tam szczera prawda, bo wszak sam przyznajesz, że nim nie jestem.
            No i z tego, że PiS ma fachurów od spotów, i że zgrabnie POkazuję obłudę tych kłamczuchów oczywiście, że się cieszę, a nawet o tym piszę. Co widać.
            • leslaw_m Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 29.07.07, 16:24
              a wybory będą?
              szczerze mnie nie obchodzi,czy pis wygra,czy przegra.
              dla mnie jest ważne,ze sb i jej prawicowa odnoga,razem ze swoim lisem pójdą w
              zapomnienie,za to jestem w stanie wybaczyć jarosławowi wiele.

              nie wieszczyłbym również sukcesów lsd w najnowszym wydaniu,bo nie wiem,czy mi
              się zdaje i czy zrobione jest to celowo,ale takim jak ten spotem pis
              sugeruje,ze opozycją jest PO,mobilizując przy tym jej elektorat.
              nie taki jarosław straszny jak go w GW malują;)
              • big_news Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 29.07.07, 16:33
                Przecież już dwa lata temu pisałem, o co tak na prawdę Kaczyńskim chodzi. Zwłaszcza Jarkowi. O to, żeby nasza scena została ograniczona maksymalnie. Oczywiście, nie da się już teraz zostawić na niej tylko dwóch ugrupowań, ale powolutku, powolutku...
                I weź pod uwagę fakt, że nikt inny od premiera nie byłby w stanie tego zrobić. Samoobrona idzie w odstawkę, LPR upadnie na pysk, postkomuchy za chwilę nie będą miały swojego elektoratu, o PSL nie ma co gadać. Będzie pięknie. Jeszcze tylko trochę;)
                O GW szkoda słów. Oni żyją w swoim, dawno temu wykreowanym świecie. I tylko różne Pacewicze, Stasińskie czy Lizuty wciąż się nie mogą nadziwić, że nikt poważny nie bierze ich już na serio.
                • leslaw_m Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 29.07.07, 16:43
                  "cierpliwa kropla drąży skały złom"
                  jesteś optymistą,zyczę CI abyś się nie pomylił.

                  <spadam>
                • trooly Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 30.07.07, 07:56
                  Tak z lekka, a nawet z dużym przytupem poleciało na głowę Gwizdaczka.
                  Maksymalne ograniczenie sceny, układ z dwoma aktorami, to naprawdę czyste
                  aktorstwo, które wychodzi do czasu. Takie to elitarne, dążyć do ograniczeń,
                  eliminować i w efekcie PZPR-bis budować. Smaży nam Gwizdaczek prawicowe wzdęcie
                  na chory układ pokarmowy. Powolutku, powolutku, jak ze słoniem. Przyjmując
                  scenariusz Bigusia i przenosząc go na scenę forum, okaże się że zostanie na
                  niej sam Biguś-Gwizdaczek, no w dwóch wcieleniach - prawdziwy geniusz, tak jak
                  znawca alkoholi, pijący do lustra. Znam ludzi, którzy plany snuli i w chwale
                  żyjąc pić zaczynali. Tocząc butelki swego szczęścia na ich dno spoglądali, a
                  teraz po krzakach ich szukają, o złotówkę walcząc z codziennym kacem. Nie życzę
                  Gwizdaczkowi tego komuchowskiego kaca, lepiej niech przywali z rana głową w
                  ościeżnicę. Będzie pięknie, szkoda słów - do lekarza wnuku Stalina.
    • melanc.hoolik ten spocik lepiej mi się podoba 29.07.07, 15:32
      pl.youtube.com/watch?v=SDGekTRdyDw
      • big_news Re: ten spocik lepiej mi się podoba 29.07.07, 15:49
        Cóż.
        Bufetowe już tak mają;)
    • brite Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 29.07.07, 17:13
      Ten spot jest jeszcze głupszy od tego przygotowanego wcześniej przez PO.
      PiS ma słusznie niskie mniemanie o swoich wyborcach, skoro to ma do nich trafić.

      Jakakolwiek reklama siebie poprzez pokazywanie "bo oni są be" jest oczywistym
      przejawem małości i mnie osobiście brzydzi.
      No, może oprócz tej kampanii producentów masła przeciw margarynie i obrzydliwym
      tworom masłopodobnym :).

      • big_news Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 29.07.07, 17:59
        Ta paralela z masłem byłaby całkiem zgrabna, gdyby nie drobne ale.
        Otóż Platforma może być kojarzona z tłuszczem, tyle, że jest on mocno zjełczały. Kogo zatem i co powinno brzydzić?
        O mniemaniu poszczególnych partii mam akurat inne zdanie, jednak nie będę go obcesowo wyrażał, bo niby dlaczego mam Cię wyprowadzać z błędu? A tkwij sobie we własnym słusznym przekonaniu...
    • glupia_blondynka Artysta z tego kota:-) 29.07.07, 19:59
      Kot Sylwester bardzo mi sie podoba i przypomina mi Leni Riefenstahl. Ona
      podobnie jak telewizyjny pluszak pomaga tfurczo kreować rzeczywistość, ale broń
      Boże nie współpracuje.
      Cieszę się, że przeżyje tfurców spota podobnie jak Leni swoich mocodawców.
    • trooly Re: POważna załoga zaczyna dobierać się... 30.07.07, 14:08
      No neroniada jak diabli, lecimy moralnie jak łódzkie zakłady włókiennicze.
      Teraz zrozumiałe dlaczego Gwizdaczki noszą sztuczne pieluszki. Bawi Bigusia
      zabawa, a za plecami załamani spracowani emeryci. Wymyślaj spociki i pomacaj po
      mózgu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka