ixtlilto
28.06.03, 13:53
Godzina 13:20; rondo Inwalidów; jeden samochód do kasacji; drugi: do wymiany
cały przód; wszyscy (o dziwo!) żyją.
Nie będę opisywać przebiegu wypadku, bo nie o to chodzi. Najważniejsze jest
to, że na tym rondzie- jak i na kilku innych- wypadki zdażają się nader
często. Rondo Inwalidów długo było skrzyżowaniem; a od momentu gdy zostało
zmienione z rondo wielu kierowców się gubi. Już nie chodzi nawet o
znaki "rondo" i "ustąp pierszeństwa" (wielu ich nie zauważa i jedzie na
pamięć), ale także o znaki poziome (nowe wymalowane linie nijak mają sie do
starych, a podczas deszczu nie wiadomo ktorych się trzymać).
Słowem: postuluję o postawienie policjanta na tym rondzie; postawienie
świateł (pierwsze przy wjeździe do Łodzi są dopiero przy Niciarnianej);
wydobycie spod ziemi kasy na przebudowę tego skrzyżowanio-ronda! (ponoć w
planach jest przebudowa rokicińskiej- tak aby szła "górą")