Dodaj do ulubionych

Co oznacza mieszkać w Łodzi?

14.08.07, 12:06
Czy jesteśmy jakoś wyróżnieni czy pokrzywdzeni z powodu takiego
miejsca zamieszkania? Dam tylko dwa przykłady. Do niedawna
utrzymywano, że dzieci w Łodzi mają ciągłe zapalenia gardła lub
anginy i że wyjazd z Łodzi choćby do innego miasta nie mówiąć już o
morzu natychmiast likwiduje takie schorzenia. Drugi to taki, że aby
naprawdę się wybić zawodowo czy kulturalnie to należy jechać do
Stolicy lub choćby do Krakowa bo u nas to niewiele się dzieje i
pracy dobrej się nie dostanie.
Prawda to czy fałsz?
Obserwuj wątek
    • aaa202 To jarzmo i piętno. 14.08.07, 12:26
      • djo4 mieszkać w Łodzi tzn. wchodzić na łódzkie forum. 14.08.07, 12:40

    • brite Oznacza to: 14.08.07, 12:40
      W dni powszednie:
      Wstawanie, mycie (lub nie), jedzenie śniadania (lub nie), droga do pracy (lub
      nie), praca, powrót z pracy (lub nie), zjedzenie obiadu/kolacji (lub nie),
      wieczorne zajęcia dodatkowe.
      W dni świąteczne i weekendy:
      Podobnie jak w dni powszednie, ale zazwyczaj bez pracy.
      • aaa202 Re: Oznacza to: 14.08.07, 12:42
        A anginy? Miałeś ciągle anginy?
        • kotbert Dopóki 14.08.07, 13:04
          się klimatyzator nie zepsuł.
        • avatary ja miałem z 500 14.08.07, 15:13

    • lavinka Optymistyczny akcent 14.08.07, 13:04
      Mam znajomych co w zeszłym roku ruszli się z Wawy do Łodzi i bardzo sobie Łódź
      chwalą. Dzieciak nie ma angin.
      lav
      p.s.Ja miałam ciągłe anginy choć mieszkałam w Wawie a to za sprawą jedzenia
      śniegu ;-D
      • djo4 białego? 14.08.07, 13:08

    • avatary dla mnie ? to pokutować w czyśćcu 14.08.07, 15:12
      nie wiem co przeskrobałem w poprzednim życiu, ale nieźle się w tym muszę
      nastarać, aby ten czyściec w końcu zaliczyć. mam nadzieję, że to ostatni semestr
      i się stąd zwijam...
    • evonka przechlapane 14.08.07, 15:30
      zwłąszcza dla dziewczynek, bo wszystkie zapewne mają niedoczynnosc
      tarczycy, z powodu braku jodu. tak mi wmawiano, przepisano jakieś
      tam hormony. mama wykupiła i wyrzuciła. jestem dziewczęciem rosłym i
      bez wola.
      • bryzolin Re: przechlapane 15.08.07, 10:16
        Brak jodu Łodzi już nie dotyczy tak samo jak jeszcze bardziej
        dotkniętych tą przypadłością mieszkańców rejonów górskich, a to za
        sprawą jodowania soli spożywczej.
        Ale mieszkać w Łodzi oznacza nie mieć rynku głównego i starego
        miasta ale mieć PIOTRKOWSKĄ.
        Oznacza też nie mieć prawdziwej rzeki a tylko rzeki rzekome.
        • rozmowy_kontrolowane Re: przechlapane 15.08.07, 10:23
          E tam, pojechałam z Potomkiem nad morze, kiedy chorował i wrócił tak samo chory.
          Więc to nie to.
          • nett1980 Re: przechlapane 15.08.07, 10:29
            W przypadku mojego potomka lekarka tez powiedziala ,ze szkodzi mu
            mieszkanie w Lodzi. Jest alergikiem , kaszle tak ,ze nawet w nocy
            pogotowie wzywalismy ;wyjazd nad morze ,Mazury czy w swietokrzyskie
            skutkuje tym ,ze kaszel ustaje .Nadmienie ,ze mieszam w Srodmiesciu.
            • rozmowy_kontrolowane mieszkać w Lodzi 15.08.07, 10:33
              Znaczy walczyć.
              Tak mnie naszło.
            • aaa202 Jako alergiczka potwierdzam. 15.08.07, 10:36
              Każdy wyjazd jest zbawienny. Nawet w tym pieprzonym Lublinie czuję
              się lepiej niż w Łodzi. Dopóki wykonywałam obowiązki pracownicze,
              czyli gdzieś do końca czerwca, nie miałam śladów choroby, a
              zazwyczaj w maju mam apogeum objawów. Chyba jestem skazana na
              wyprowadzkę.

              A co do jodu, wystarczy żreć ryby morskie.
    • agmaa Re: Co oznacza mieszkać w Łodzi? 15.08.07, 10:40
      To znaczy mieszkać w mieście z perspektywami, o którym każdy w
      Polsce teraz wie i o którym dużo się mówi-pozytywnie.
      Śmieszą mnie te gadki o Krakowie, sorry mieszkałam tam od urodzenia,
      i naprawdę nie żałuję przeprowadzki - teraz jak jestem na "starych
      śmieciach"-dosłownie, bo Kraków to już tylko śmieci i dresy!, bardzo
      szybko się męczę, jakiś mały ten Kraków. Nie chciałabym tam znowu
      mieszkać. Brak dobrej pracy w Łodzi?? Też nonsens:)
      • bryzolin Re: Co oznacza mieszkać w Łodzi? 15.08.07, 20:52
        My chyba wszyscy Polacy mamy do Krakowa stosunek sentymentalny i
        jest to dla nas miasto kultowe. Rynek Głowny jest bezspornie super
        fajny i to najfajniejsze miejsce na ciekawą rozrywkę i stale tam coś
        się dzieje - lub w pobliskich uliczkach.
        Znam parę firm z Krakowa i nieźle prosperują, Kraków jest znany.
        Ale chyba to nie jest cel aby porównywać które miasto lepsze, które
        gorsze. Po prostu Łódź jest jaka jest i ja zastanawiam się, co to
        oznacza żyć w Łodzi, czy tu jest jakoś gorzej czy lepiej niż w
        innych miastach. Chyba alergikom gorzej.
        • lavinka Myślisz,że 15.08.07, 21:17
          alergikom z Krakowa żyje się lepiej niż tym z Łodzi?
          • bryzolin Re: Myślisz,że 16.08.07, 06:04
            No tak, bo tu bardziej zatruta atmoswera, choć teraz już przemysłu
            prawie nie ma takiego dymiącego a korki samochodowe w Krakowie takie
            same.
            • slavekk Re: Myślisz,że 16.08.07, 09:04
              bryzolin napisał:

              > No tak, bo tu bardziej zatruta atmoswera

              TUTAJ bardziej zatruta?
              To w Krakowie juz im się udało Hutę zlikwidować?
              A to ci...
              ;-)
              • nett1980 Re: Myślisz,że 16.08.07, 09:08
                Maja jednak w razie czego blizej do Tatr. Najgorzej chyba jednak
                jest na Slasku , co Dziad na to ?
                • slavekk Re: Myślisz,że 16.08.07, 09:32
                  nett1980 napisała:

                  > Maja jednak w razie czego blizej do Tatr.

                  W razie czego (?) to każdy może wyjechać za miasto
                  Była mowa o mieszkaniu W mieście.
                  Ehmmm, wyjazd do Zakopca to chyba jednak nie jest "za miasto".
                  Zwłaszcza jak smog jest...;-)
                  • nett1980 Re: Myślisz,że 16.08.07, 09:41
                    A czy Tatry to tylko Zakopiec? Brat kolegi z Krakowa ma dzialke w
                    gorach , jest tam co tydzien ,dla Lodziaka to ,hoho jaka to bylaby
                    wyprawa.
                    • slavekk Re: Myślisz,że 16.08.07, 11:00
                      nett1980 napisała:

                      > A czy Tatry to tylko Zakopiec?

                      IMO Tatry są poza Zakopcem, ale mieszkać gdzieś trzeba...

                      > Brat kolegi z Krakowa ma dzialke w
                      > gorach , jest tam co tydzien ,dla Lodziaka to ,hoho jaka to bylaby
                      > wyprawa.

                      No, i...???
                      Znajomy kolegi szwagra wuja ma działke nad Zalewem Jeziorsko. Jeździ
                      tam częściej niż co tydzień bo ma blisko. A dla Krakusa to byłaby
                      hoooohooohoo wyprawa...

                      I co z tego ?
                      Co to ma wspólnego z warunkami mieszkania W MIEŚCIE?
        • rozmowy_kontrolowane Re: Co oznacza mieszkać w Łodzi? 16.08.07, 07:02
          bryzolin napisał:

          > My chyba wszyscy Polacy mamy do Krakowa stosunek sentymentalny i
          > jest to dla nas miasto kultowe.

          Nie wszyscy, bryzolin:) Nie znoszę Krakowa, ma dla mnie nieznośną, pseudo-
          artystyczną atmosferkę, a mieszkańcy tegoż miasta uważają się za wybrańców, bo
          są z Krakowa.
          Takie samo miasto, jak inne, ma swoje plusy i minusy.
          • agmaa Re: Co oznacza mieszkać w Łodzi? 16.08.07, 09:15
            No zgadzam się, bo też się czasem za wybrańca uważam;) I szczerze tego w Krakowie też nie lubię;)))
            A z artystycznej atmosfery niewiele już zostało, więc znowu się zgadzam.
            • nett1980 Re: Co oznacza mieszkać w Łodzi? 16.08.07, 09:21
              Znam dobrze pewnego Krakowiaka od pokolen , poznalam tez kiedys
              dziewczyne z rodu Kossakow , ee fajni ludzie ,fajne miasto .Z
              Warszawa i jej mieszkancami mam gorsze doswiadczenia.
              • agmaa Re: Co oznacza mieszkać w Łodzi? 16.08.07, 09:24
                Zawsze w Krakowie mnie śmieszyło to podkreślanie z jakiego jest się rodu:))) I nie Krakowiaka, a Krakusa;))
                • nett1980 Re: Co oznacza mieszkać w Łodzi? 16.08.07, 09:39
                  Kolega nie je miesa ,a pochodzi z rodu ,hehe, masarzy ,wiec sie nie
                  chwali .Fakt Krakus ,ale gafa. Dobrze ,ze on nie czyta.A ta
                  dziewczyna uciekla z Krakowa do Puszczy Bialowieskiej , za nic nie
                  chce wracac ,juz jej nie kreca party z mlodym Penderem w roli
                  gwiazdy.
                  • agmaa :))))))))))))))))))) 16.08.07, 10:24
        • agmaa Re: Co oznacza mieszkać w Łodzi? 16.08.07, 09:20
          NIe wszyscy, mój mąż nie lubi Krakowa, ale mniejsza o powody. Ja mam stosunek sentymentalny, o tyle, że się tam urodziłam, ale nie bywam za często i nawet nie chcę, bo to już nie ten sam Kraków.
          Rynek po remoncie już nie jest taki fajny, wolałam tamte poprzednie płyty:)

          A ja znam parę firm z Łodzi i też nieźle prosperują:)

          Mój mąż ma alergię i nie zależy to od miasta, tylko od tego co akurat lata w powietrzu:))
    • desidero1 Re: Co oznacza mieszkać w Łodzi? 16.08.07, 08:04
      oznacza czujność na każdym kroku,
      aby tu przeżyć i nie pozwolić się oszwabić przez urzędników
      wszelkiej maści trzeba poznać swoje prawa i umieć je egzekwować
    • cassani ja żeby sie wybić kulturalnie to 16.08.07, 10:46
      powinienem chyba spać i mieszkać z pół roku w MoMA. Kraków to za
      mało na takiego chama jak ja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka