olafabeauty 24.08.07, 11:08 Wędkujecie? www.greenangels.org/rybibol.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
markus.kembi Re: Wędkujecie? 24.08.07, 11:31 A bakterie? Niekórzy trują je jakimiś farmaceutykami. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Ostatnio mój odkurzacz dziwnie charczał 24.08.07, 11:51 Nie wiem, czy mu coś dolegało, ale dostał kopa i się uspokoił. Powinni mnie za to ukarać? Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: może mu dałeś 24.08.07, 12:03 Bo ja wiem? Resztki ryb, szczątki kotów ani nawet upierzenie kur po podłodze się u mnie wala. Jedyne co musi połknąć, to zwyczajny kurz. A w tym pomieszkują różniaste roztocza, które być może są chorowite. Mam jakoś specjalnie o te żyjątka zadbać, czymś podreperować im zdrowie? Bo nie chciałbym, żeby jacyś obrońcy ŻYCIA zawlekli mnie przed oblicze Temidy... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: może mu dałeś 24.08.07, 12:50 Za niedługo okaże się, że i marchewka ma swój świat uczuć. Postuluję jeść tylko te z depresją. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: może mu dałeś 24.08.07, 12:52 Czyli co, te z chandrą skreślać?! Nie leczyć, nie stosować zbawiennej terapii, tylko zwyczajnie schrupać?! Toż to nieludzkie! :) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota Re: może mu dałeś 24.08.07, 15:35 tak, niehumanitarne. ale jakoś mniej niż skazywać na śmierć marchewkę prężną, pogodną, odnoszącą sukcesy i zadowoloną z życia, nieprawdaż? oczywiście oświadczam, że nie wyśmiewam się z depresji ludzkiej. tylko z absurdu, na jaki zakrawa misjonarski pęd niektórych obrońców zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: może mu dałeś 24.08.07, 15:38 Oczywiście rozumiem, to co napisałaś na dole. Weź jednak pod uwagę, że jednak wyżej jakbyś była za marchewkową eutanazją... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
senor.eugenio Pozostaje tylko mieć nadzieję... 24.08.07, 14:53 że ty nigdy nie zaczniesz dziwnie charczeć w towarzystwie jakiegoś kopacza. Nawet jeżeli mieliby go później ukarać :) Oprócz tego, jeżeli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy odkurzaczem a rybą to życzę ci wesołych świąt... Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Pozostaje tylko mieć nadzieję... 24.08.07, 14:58 A marchewka? Co z nią? A pietruszka, a szczypiorek, a buraczki, a ziemniaczki, a arbuzik i gruszeczka? Płakać nad nimi wszystkimi, czy nie obcyndalać się i szamać bez skrupułów? Jesteś pewien, że ich nie boli, że niczego nie czują? A Ty jak się czujesz? Ogólnie wporzo? Odpowiedz Link Zgłoś
senor.eugenio Re: Pozostaje tylko mieć nadzieję... 24.08.07, 17:41 I tu odnalazłeś ważną prawdę życiową: skoro nie ma sposobu na to, żeby nie szamać ziemniaczków nie ma również możliwości zaprzestania torturowania dla zabawy ryb w rzece. Genialne w swojej prostocie. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Pozostaje tylko mieć nadzieję... 24.08.07, 17:56 Długo nad tym myślałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
senor.eugenio Re: Pozostaje tylko mieć nadzieję... 24.08.07, 18:40 big_news napisał: > Długo nad tym myślałeś? Nie. Usprawiedliwianie zachcianki wyższą koniecznością jest stare jak świat i widoczne jak na dłoni. Trzymaj się, ja jadę na Mazury. Bez wędki. Odpowiedz Link Zgłoś
big_news Re: Pozostaje tylko mieć nadzieję... 24.08.07, 19:34 Pomysły z nadmierną dbałością o wszystko co się rusza, z wyłączeniem homo sapiens, to też nie nowina. Stopy wody pod kilem. Oraz braku białego szkwału. Do miłego. Odpowiedz Link Zgłoś
longeta Re: Wędkujecie? 24.08.07, 12:09 src="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/qa/he/5gu0/5mdH81xNJVvRKgdD4B.jpg" alt="2007_07220009" title="2007_07220009" /></a> Odpowiedz Link Zgłoś