04.09.17, 11:38
Jestem kulinarnym niedoukiem, nie umiem, a przedewszystkim nie lubię gotować, zmusza mnie do tego teraz "tryb oszczędnościowy" który musieliśmy wprowadzić no i jednak przy dwójce maluchów nie da się jechać na jedzeniu z zewnątrz. Jak już coś zrobię to jest dobre podobno ale strasznie się mecze przy tymwink Ostatnio kolega mi rzucił hasłem: wekuj na zapas. No i w sumie pomysł fajny tylko doradźcie - co jak i jak długo smile
Rozumiem, ze słoiki mogę zbierać takie po majonezie, ogórkach itp. Nakrętki kupię nowe. I co? Wlewam gorąca zupę, odwracam i jak pyknie to z głowy? Czy pasteryzować? Jak długo mogą takie słoiki stać potem? Teściowa czasem nam podrzuca leczo czy inne takir w słoikach i zawsze mówi żeby zjeść w ciągu tygodnia. Kumpel mówił ze on wekuje dla dzieciaków i jedzą przez pół roku potem...
Leczo z mięsem można wędkować? Bo rozumiem ze zupy ze śmietana nie?
Co polecacie do wekowania?
Pomóżcie, podpowiedzcie, będę miała łatwiej w życiu jak chociaż raz na jakiś czas będę mogła słoik wyjąc z szafy zamiast walczyć z kuchnia wink
Obserwuj wątek
    • nika222 Re: Wekowanie 04.09.17, 12:14
      Wekować możesz bardzo dużo produktów. Zupy wszystkie. Zakrętek raczej bym nie wymieniała jeśli nie są uszkodzone. Leczo bez mięsa, zupy bez śmietany. Zawekowane przechowywać w lodówce. Jeśli dobrze zawekowane to może nawet parę tygodni postać. Ja nalewałam gotujące do słoików, zakręcałam i przekręcałam do góry dnem. Dużo rzeczy można też mrozić, ale zup z warzywami to raczej nie polecam, bo te warzywa robią się takie papkowate, wekowanie dla nich lepsze.
      • nightdream Re: Wekowanie 04.09.17, 16:27
        Ni właśnie ja często ratuje się mrożeniem - ja albo moja mama narobimy pierogów, kopytek i potem wyciągamy z zamrażalnika w kryzysie smile ale zup mrożonych nie lubię, dzieciaki tez nie chcą jeść wiec bez sensu...
        czyli jak robię zupę która zazwyczaj zaprawiam śmietana to przed zaprawieniem wlewam do słoików to co ma być zawekowane? I śmietanę mogę dodać dopiero jak będziemy słoik zjadać?
    • issa-a Re: Wekowanie 04.09.17, 14:21
      te "odwrócone" mogą stać 2-3 tygodnie, wyłącznie w lodówce.
      czasem tak robie.
      Słoiki "zbieram" choc mozna kupić nowe, szczególnie w okresie przetworowym, czyli własnie teraz. W duzych marketach, bez problemu. Słoiki dobierz wg potrzeb, tak, żeby całość zjeśc na jeden raz.
      Słoiki myjesz, wyparzasz, nakretki też. Wlewasz goraca potrawę (miesa z sosem jakims), odwracasz dnem do dolu i stoja tak sobie (cały czas dnem do dołu) az wystygna całkowicie. Potem wkładasz do lodówki.
      Jesli w czasie odwracania potrawa wycieka to znaczy, że nakrętka nie złapała, tak czasem bywa ze stara nakrętką. Musisz całość powtórzyc, z nową nakrętka.
      Ten sposób jest dobry na wszystko, takze na zupy ze smietaną. Tyle, ze musisz zjesc w ciagu 2-3 tygodni. Dla maluchow to jednak nie przekraczałabym 2 tygodni.
      Rok temu wyjechałam na urlop zostawiajac w domu męża i syna, i 15 słoikow z obiadami, własnie takimi "odwróconymi". Zjedli, przezyli, zaden sie nie zatruł.
      W tym roku pasteryzuje, w piekarniku.
      Wg ponizszych zasad
      Mięso w słoikach, przetwory - pasteryzacja
      ale tego jeszcze nie sprawdzałam (efektów). Nie sądzę, zeby było gorzej, moze, co najwyżej, mniej smacznie.
      Radzę ci gotowanie na tydzień np. w weekend, i wkladanie tego w słoiki + odwaracanie. To najprostszy sposób bo nie trzeba bawic sie z pasteryzacją.
      Ja też nie lubię gotować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka