Gość: robbie
IP: *.toya.net.pl
05.07.03, 18:46
Wczoraj sobie pojechałem na ATRka o 23 oczywiście pod płot ;) Nocą byłem tam
pierwszy raz i byłem bardzo zaskoczony, gdy ujrzałem na poletku przy
ogrodzeniu kilkanaście samochodów i ze 30 osób z kanapkami i termosami
czekających na przylot samolotu... Byłem w szoku! Atmosfera wspaniała,
światła podejścia i pasa startowego wyglądają nocą przecudownie. Gdy ATR już
wylądował i zakołował na płytę na chwilkę poszedlem na taras i do terminalu.
Tam również byłem mile zaskoczony, też było duzo osób, rodzin podróżnych
(nawet były transparenty!!:) Ogólnie mówiąc cały port lotniczy na
kilkadziesiąt minut odżył niesamowicie, to wyglądało bardzo miło. Tylko
dlaczego lotnisko odżywa raz w ciągu dnia i zaledwie na kilkadziesiąt
minut??...
Pozdrawiam,
robbie
P.S. Nie wiem ile było paxów