bartuch
06.07.03, 14:34
I w sumie obejrzalem z przyjemnoscia. To bylo dokladnie
to, czego sie spodziewalem. Po prostu fajna rozrywka i
nic wiecej. W kilku scenach przesadzili, m.in Keanu
latajacy po niebie, ale niech bedzie. Moje ulubione
dialogi: Morfeusz rozmawiajacy o tancu ze swoja eks, i
boska Moniccccca zwracajaca uwage malzonkowi na slad
szminki, niekoniecznie na ustach:-)))No i taniec po
przemowieniu Morfeusza. Robil wrazenie.