kiwaczek11 07.10.07, 01:04 jakieś Wasze opinie? Drogo na pewno. Czy dobrze? Prawde mówiąc składniej mi mówić "pierożnia". Choćby dlatego , że wolę pierożki niż pierogi.Pierogarnia mnie jakoś nie ogarnia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Al Re: Pierogarnia w Manufakturze IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.10.07, 02:10 Taaa... herbata 7 zł. Ludzie! w Europie kawa herbata - 1 Euro. Parzona lub w czajniczku. U nas na wsi woda z torebką 2 Euro. :) Dlatego nie polecam pierogów (są po za tym bleee) A jak na Piotrkowskiej zamówiłem u Dybalskiego kawe expresso podwójną to mi facetka krzykneła 12 zł. Ja jej się roześmiałem w twarz. Komuś się w tzw. głowie przewraca. Pytanie retoryczne: Dlaczego ludzie są tacy głupi? Odpowiedz Link Zgłoś
barracuda7110 Re: Pierogarnia w Manufakturze 07.10.07, 09:02 W Portugalii pyszna kawa kosztuje 50 eurocentów (jak się pochodzi i poszuka to za 40 można znaleźć). A w np. manufakturze ścierwo przypominające kawę chyba 5 czy 6 zł. :/. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Pierogarnia w Manufakturze IP: *.62-97-195.bkkb.no 07.10.07, 10:35 Polacy są zakompleksionymi dupkami dla których nie liczy się co i jak podadzą, tylko w jakiej knajpie siedzą. Łodzianie ubzdurali sobie że Manufaktura, Galeria i Pietryna to prestiż więc przymykają na wszystko oko. Odpowiedz Link Zgłoś
kama.100 Re: Pierogarnia w Manufakturze 11.05.08, 17:57 A ja bardzo lubię ten lokal.Pierogi z cheddarem,mozarellą i ananasem są przepyszne,do tego sos z sera gorgonzola.Może rzeczywiście wystrój nie powala na kolana,ale dla moich pierogów jestem w stanie to znieść:)Zresztą zawsze można zamówić je do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: Pierogarnia w Manufakturze IP: 89.101.1.* 09.10.07, 12:54 mieszkam obecnie w Irlandii i musze sprostowac.... kawa w okolicy 2- 2.5 jurka a podwojne espresso 3.5. nie zmienia to faktu ze W Polsce ceny sa zdecydowanie zawyzone. Odpowiedz Link Zgłoś
fauve Re: Pierogarnia w Manufakturze 16.10.07, 14:33 Lans, prestiż i satysfakcja z bycia ru..ym :) Strategia jest prosta ;) Skoro w kawie i lokalu nie ma nic godnego zapamiętania, to przynajmniej klient zapamięta cenę :) Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Jeśli pierożki od pierogów różnią się 07.10.07, 09:48 rozmiarem, to wolę pierogi. Jeśli zaś pierożki od pierogów różnią się tym, co rachuneczek od rachunku, to pierożków wręcz nie znoszę. Byłam w Pierogarni raz i postanowiłam więcej nie iść. Udaje mi się w tym postanowieniu wytrwać bez najmniejszego trudu. Przede wszystkim kosmiczne ceny. Najtańsze pierogi były zdaje się ruskie. Do tych pieczonych pierogów trzeba sobie dokupić sosy. Dokupić - zwracam uwagę. W tym czasie na Struga (nie pamiętam nazwy, też specjalizują się w pierogach) dostaje się 4 sosy w cenie dania. Jest znacznie taniej. Po drugie - jakość dań. Do pierogów napychają jakieś preparowane, sztuczne farsze, których smak wywołuje się temperaturą. Niby jagody, a nie jagody, niby mięso, a nie mięso. Jesli pomysłodawca knajpy myśli, że nędzę kulinarną tego miejsca osłodzi mi widok napęczniałego od sterydów ćwoka z wyżelowanym łbem, który na moich oczach skleja łapami te pierogi, to grubo się przestrzelił. Wnętrze miłe, piwo 9 złotych, sracz czysty. 4 razy NIE. Odpowiedz Link Zgłoś
kiwaczek11 Oooo, wiem co mówię 07.10.07, 12:03 Jem pierożki w domciu :) Różnica między pierogami a pierożkami jest taka jak między uszami a uszkami, jak między nosem a noskiem, jak między stopami a stópkami, wreszcie jak miedzy bułką i bułeczką, jak miedzy kluskami a kluseczkami ( nie mylić z kupnym makaronem). Poprzez delikatność i mały rozmiar zyskuja na jakości. Ciasto rozpływa się w ustach a farsz, jakikolwiek by nie był, jest smaczniejszy , bo równomiernie podgrzany, upieczony, ugotowany. Poza tym jest w nich więcej serca. Bo musi być, skoro tę samą gramature ktoś chce robić przy dwukrontym nakładzie pracy w stosunku do pełnowymiarowych pierogów. Nie mniej duże pierogi też potrafią być smaczne, jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Mały rozmiar nie gwarantuje niczego. 07.10.07, 12:22 Rozmiar jest nieistotny. Ważna jest grubość i jakość ciasta (ma być cienkie i spoiste), szczelność i estetyka łączenia, jakość farszu i stosunek jego ilości do masy ciasta. Odpowiednio zatem: mały pieróg ma mało farszu, duży pieróg ma dużo farszu. Zresztą, jak wynika z nauk o bryłach, stosunek ilości farszu do ilości ciasta (przy zachowaniu jego grubości) jest korzystniejszy dla farszu w pierogach dużych. Ci, którzy w pierogach szczególnie cenią farsz (niech omijają Pierogerię!), powinni zatem wybierać jak największe obiekty. Więc dla nich rozmiar ma znaczenie. Dla mnie pieróg to harmonia ciasta i zamkniętego w nim farszu. P.S. Znalazłeś już swoją heroinę z Charlie'go? Tę z grzybicą paznokcia? Odpowiedz Link Zgłoś
kiwaczek11 Re: Mały rozmiar nie gwarantuje niczego. 07.10.07, 12:59 Chyba posługujesz się nauka o bryłach w sposób zbyt uproszczony.A już na pewno w stosunku do pierogów. Bo w wyniku przeskalowania pojedynczej byryły pierogowej ,zarówno ciasta jak i farszu, stosunek jednego do drugiego nie ulega zmianie. Cała sztuka , żeby odpowiednio zmienić grubośc ciasta przy zmiejszaniu rozmiaru pieroga. Wtedy stosunek farszu do ciasta się nie zmieni. Zmieni się natomiast coś co nie podlega uproszczeniu jakie zastosowałeś - podatnośc całej bryły na obróbkę cieplną, np gotowanie. A w wyniku tego zmienia się cos , co zupełnie nie podlega matematyce, a mianowicie nasze wrazenie przy konsumpcji pieroga, czy tez pierożka ( oczywiście bez wnikamnia w zjawisko wrazenia jako proces chemiczny w mózgu, gdybys chciał tu coś udowadniać). Choć to bardzo subiektywne, ja naprawde wiem o czym mówię. A tak poza tym , to jesteś arcy niemiły i podejrzewam , że masz kłopoty z pamięcią lub/i czytaniem. Bo to jest pieprzyk, nie grzybica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość skoro sracz czysty IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 07.10.07, 14:41 tzn, że pierogi nie przeczyszczają ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: józef cieśla Re: Jeśli pierożki od pierogów różnią się IP: *.org.pl 07.10.07, 19:48 > W tym czasie na Struga (nie pamiętam nazwy, > też specjalizują się w pierogach) dostaje się 4 sosy w cenie dania. > Jest znacznie taniej. i znacznie smaczniej! www.planetapierogow.pl - polecam, a można też zamówić przez netkelnera z dostawą do domu W Pierogarni w Manufakturze byłem raz na samym początku i pierogi były znośne, ceny kosmiczne ale przynajmniej bardzo sympatyczna obsługa. Niestety, z tego co wiem, ten ostatni czynnik już się diametralnie odmienił. Dlatego nie wybieram się tam w najbliższym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Jeśli pierożki od pierogów różnią się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.07, 15:44 Jeśli chodzi o tę knajpę - bo restauracją trudna to znazwać, to zgadam się z przedmówcą. Jedzenie ochydne, pierogi suche, drogie ... wole po sto kroc mrożne :) A temat obsługi to jak temat rzeka, najpierw 30 min oczekiwania aż łaskawie Pani z mina "pracuję tu za karę" pod kartę (mały ruch, środek tygodnia chyba wtorek czy sroda) , później kolejne 20 min az podejdzie przyjądź zamówienie, na żadne zadane pytanie nie potrafi udzielic kompetentnej odopowiedzi i punkt który przelał czarę goryczy, moje danie stało 20 min az wystygło i pewnei by stało dłużej gdybym nie zapytała czy w zwyczaju mają podawac zmine pierogi ... NIGDY WIĘCEJ TAM NIE PÓJDĘ I WAM TEŻ ODRADZAM!!! NAJGORSZE MIEJSCE W MANUFAKTURZE !!! Unikajcie go !!! Jesli chcecie zjeśc coś dobrego i zostać miło i profesjonali obsłużeni to gorąco zachęcam do odwiedziń Tawerny i Costa del Mar, tam jeszcze nigdy nie zdażały się żaby coś było nie tak, zawsze jest wszystko Super OK, dania pyszne, rachunki nie wysokie i miła obsługa która nawet jeśli czas oczekiwania na danie jest długi informuje o tym odpowiednio wcześniej:) Pozdr., Odpowiedz Link Zgłoś
anetka.los Re: Jeśli pierożki od pierogów różnią się 18.10.07, 10:37 Planeta Pierogów na Struga - dobre żarełko, polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
evonka byłam 07.10.07, 10:13 i spostrzeżenia mam następujące: - srednio drogo - jakość jedzenia mnie nie powaliła, ale też nie uważam, żeby było źle.. - zdecydowanie za głośne miejsce - zdecydowanie za ciasno - zdecydowanie nie kameralnie te 3 ostatnie kwestie bardzo wpływaja na mój odbiór tego miejsca.. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Średnio drogo i jedzenie nie było złe? 07.10.07, 11:37 Ja jem głównie po knajpach i wierz mi, 16 złotych za ruskie (raczej ruskopodobne w etykiecie zastępczej) to cena MOCNO zawyżona. Nie zwykłam na jedzeniu oszczędzać i jeśli coś jest dobre, to jestem gotowa płacić niemal każdą cenę, ale nie lubię być robiona w karola. A widziałaś te farsze w miskach? To jakiś wypełniacz, nie wiem, bułka tarta? manna? białko sojowe? wełna mineralna? Jeśli pójdę tam drugi raz, to będzie oznaczało, że straciłam zmysły albo odprawiam pokutę. Ewentualnie, że się odchudzam - czyli postanowiłam bulić, a nie żreć. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka moze mi sie trafiło...? 07.10.07, 12:04 nie wiem, ale nie za bardzo zwracam uwagę na ceny jedzenia.. generalnie po prostu zamawiam i nie licze czy 16 zł to dużo czy mało, czy moze warto sobie kupić w Tesco mrożone za 4zł i odgrzać w domu.. jak mi smakuje, to uważam, że mogę zapłacić tyle ile jest w karcie... to co zjadłam było OK. ale bez rewelacji. na pewno nie jest to lokal o którym powiem: idź koniecznie, warto, przepyszne jedzenie! bo tak nie jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
aaa202 Ja zwracam uwagę na ceny, 07.10.07, 12:26 nawet jak ktoś za mnie płaci. Albowiem mam wrodzoną praktyczność i sprawiedliwość społeczną z wyraźnym halsem emancypacyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
evonka praktyczność moja 07.10.07, 13:13 sprowadz się do tego, ze jem głównie w domu, a na mieście wówczas jak mam ochotę zjeść coś na mieście. a zatem nie szukam gdzie taniej i gdzie się najem, ale gdzie zjem smacznie.. cena rzecz drugorzędna. jakkolwiek praktycznosć moja nie pozwala mi na zadęcie do tego stopnia, żeby dopłacać nie wiadomo ile za "markę"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Pierogarnia w Manufakturze IP: *.lodz.mm.pl 07.10.07, 11:34 drogo, średnio smacznie i do tego strasznie długo czeka się na zamówienie... nie polecam. a na pierogi do planety pierogów na andrzeja przy dublinie - czesto stamtad zamawiamy do biura, smacznie, taniej, a szczerze mowiac jedna porcja najadamy sie razem z kolezanka :) Odpowiedz Link Zgłoś
cassani raz byłem i nie polecam 07.10.07, 14:44 nadzienie jeszcze ok - ale ciasto do dupy i strasznie grube. O niebo lepsze pierogi sa na Struga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: raz byłem i nie polecam IP: *.toya.net.pl 07.10.07, 18:22 Czekałem na pierogi 40 minut . Spróbowałem 70% rodzajów i za każdym razem porażka. Naprawdę , nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomTom Re: raz byłem i nie polecam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.07, 13:31 Nie polecam: pierogi niby z mięsem (jakaś papka bez smaku i zapachu), pierogi ruskie - samuku prózno szukać, pierogi z jagodami (co było w środku nie wiem). Sosy jakieś z koncentratu. Bez smaku, zapachu i stylu. Lepiej samemu ulepić Odpowiedz Link Zgłoś
coronella nie!!! 09.10.07, 15:31 nie!! i jeszcze raz nie!!! za to po przeciwnej stronie, obok Salomona, na rogu, jest pub-restauracja w marynarskim stylu. uwielbiam! siadam zawsze na samej gorze i zamawiam hawajską Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Re: A Piotrkowska 69? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 11:32 Byłam zaraz po otwarciu. Pierogi były bardzo smaczne (zamówiłam mix). Atmosfera przyjemna, pomimo że lokal nie jest duży.Ceny nizsze niż w Manufakturze. Mam nadzieję,że nic się nie zmieniło na gorsze. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syla Re: A Piotrkowska 69? IP: *.116.235.160.lapy235.tnp.pl 12.10.07, 20:41 Byłam raz i był to ostatni raz. Czekaliśmy 1 godzinę(!), chciałam zamówić mix wybierając sama poszczególne pierogi, okazało się to niemożliwe-mix to to co kucharzowi wpadnie do gara. Sos dodatkowo płatny. Polecam Struga, pierogi smaczniejsze, obsługa milsza i sprawniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaro Re: A Piotrkowska 69? IP: *.toya.net.pl 19.11.07, 23:23 wkurza mnie jak ktoś głupoty wypisuje ...to chyba jakiś chwyt konkurencji - BYŁEM KILKA RAZY - TAM NIE MA SOSÓW - JEST OKRASA - JEST MIŁO SPOKOJNIE I NASTROJOWO - MAX. CZEKAŁEM 10 MINUT - ŁADNIE PODANE I NIEDROGO - POLECAM !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
el-042 Planeta Pierogów 16.10.07, 14:25 Jeśli chodzi o menu, to jest z czego wybrać i za 14 zł można się najeść do syta. Zamówiłem mięsny-mix pierogów z pieca. Były pyszne: każdy z moich sześciu pierogów był z innym bukietem nadzienia mięsnego, wielkością był zbliżony do damskiej pięści, z kształtu pękaty od upchanego do środka farszu (a nie jak jakieś sklepowe pierogi płaski i z kluchowatym grubym ciastem oraz niewielką próbką nadzienia), do tego cienkie chrupiace ciasto, wspaniałe aromatyczne przyprawy oraz 3 sosy gratis: ostry, czosnkowy i tysiąc wysp jak w Sphinxie. Jeśli chodzi o smak, to menu na 5, ale jako architekt mam zastrzeżenia do samego lokalu, który oceniam na 3-, bo ma dość spelunkowaty charakter - jest dość mały i tandetnie urządzony. Przypomina raczej restaurację wietnamską albo bar mleczny, gdyż każda ściana ma inny jaskrawy kolor, meble też są kolorowe, lada barowa jest czerwona podobnie jak jej otoczenie i wygląda całkiem badziewnie. Do tego zawieszone pod sufitem telewizory z Vivą na wizji i brzydkie lampy ze świetlówkami dopełniły całości. No, ale jedzenie było naprawdę dobre. Miejmy nadzieję, że ten prowincjonalny wystrój zostanie zmieniony, gdy właściciele się trochę wzbogacą. Co jeszcze? Hm... Czasem przydałoby się zetrzeć ze stołu okruchy i sprzątnąć pogniecione serwetki po poprzednich gościach. Generalnie niebo w gebie, ale dla oczu widok dość przygnębiający. Podczas mojego jedzenia jedna rodzina z dziećmi ostentacyjnie opuściła lokal po rzuceniu na niego okiem. W sumie się nie dziwię, ale nie żałuję, że tam jadłem. A obsługa? Usługiwała mi jakaś młoda kobieta, która bardziej niż klientami była zainteresowana swoim dzieckiem. Dlatego też zapomniała podać napojów i trzeba się było o nie upomnieć. Poza tym skończyły się niektóre napoje i jeden rodzaj sosów, więc dostałem tylko dwa bez żadnego wytłumaczenia i rekompensaty. Po podaniu jedzenia kelnerka zniknęła za ścianą i czasem tylko zerkała przez okienko wydawania posiłków, czy nie uciekłem bez uregulowania rachunku. To było zabawne i żenujące. Mimo to, namawiam wszystkich głodnych, bo nasycą tam swój apetyt na jedzenie. Jeśli ktoś szuka tam przeżyć estetycznych, to ich nie znajdzie. -- Odpłyń Łodzią z EL-042 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyrwidąb za 14 zł mam prawie 3kg golonki IP: *.4web.pl 19.11.07, 23:37 z czego wychodzi ok. 2 kg czystego mięsa. na golonkowo-włoszczyźnianym wywarze mogę ugotować kilka litrów ogórkowej, krupniku lub czego dusza zapragnie, a po takiej porcji kalorii nawet Pudzian mi nie podskoczy:D Odpowiedz Link Zgłoś
el-042 Re: za 14 zł mam prawie 3kg golonki 20.11.07, 11:38 Brrrr... Nie znoszę golonki, salcesonu i kaszanki. To obrzydliwe jadło dla plebsu, podobnie jak salonowe małże i ostrygi. -- Odpłyń Łodzią z EL-042 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janka Re: za 14 zł mam prawie 3kg golonki IP: *.uni.lodz.pl 21.11.07, 14:03 el-042 napisał: > Brrrr... Nie znoszę golonki, salcesonu i kaszanki. To obrzydliwe > jadło dla plebsu, podobnie jak salonowe małże i ostrygi. Burżuj! Odpowiedz Link Zgłoś
el-042 Re: za 14 zł mam prawie 3kg golonki 12.05.08, 13:22 > Burżuj! Przecież napisałem, że salonowe małże, ostrygi i kawiory też są dla mnie obrzydliwe. Nie zapominając o winniczkach. Nie przełknąłbym tego. Już bardziej kaszankę, ale usmażoną z cebulką. -- Odpłyń Łodzią z EL-042 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIKI-6 Re: Pierogarnia w Manufakturze IP: *.toya.net.pl 25.11.07, 13:09 niestety muszę dołączyć do grona osób z niepochlebną opinią o tym miejscu,i cena i smak do kitu za to zdecydowanie polecam pierogi U Chochoła,po prostu palce lizać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cierpliwy Re: Pierogarnia w Manufakturze IP: *.mofnet.gov.pl 15.02.08, 08:30 Byłem zobaczyłem i nie polecam nikomu!!! Na przyjęcie zamówienia co ja piszę na zainteresowanie się kelnereczki czekałem z żoną 45 min. Panie między czasie zbierały się we trzy przy swoim sekretnym stoliczku z komputerem oraz dziersko sprzątały z innych stołów tylko nie z naszego by zaraz połżyć na tych innych karteczkę ''rezerwacja'', które okazywała się wielką farsą. Po około 45 min pani podeszła przyjęła zamówienie, które przynosiła w ratach przez około 40 min. Nareszcie przyszedł czas najmilszy dla restauratora ale nie w pierogarni tj. płacenie rachunku. Mam taki staropolski zwyczaj dawania napiwku za miłą i w miarę szybką obsługę ale ta w Pierogerni do takich nie należy. Panie są nie miłe, dubią w nosie w ukryciu przy swoim sekretnym stoliku z kompuiterem, opryskliwe, burczą coś pod nosem. Co do rachunku poprosiłem ''miłą'' panią by wydała 0,80gr pani po zrobieniu miny szlachcianki jak w filmie Pana Barei rzuciła mi z pogardą 1zł. Grzecznie z lekką nutką pogarday podziękowałem i wyszliśmy z tej jaskini nieuprzejmości i niezadowolonych kelnereczek z życia. Ludziska omijajcie to miejsce z daleka!!! P.S. Do właściciela w/w jaskini. Współczuję wspópracy z takim personelem obsługujących gości lokalu. Jednocześnie informuję, że powyższe uwagi nie odnoszą się do Kucharek i Kucharzy trzymać tak dalej żarełko było pycha!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sven_b Re: Pierogarnia w Manufakturze 16.02.08, 00:28 Fenomen tego miejsca polega na tym, że brakuje mu klimatu i po jednym razie człowiek wie że zrobił błąd. Nie skreślam tego miejsca, ale odwiedze je ponownie, gdy: - wymienią obsługę - usiądą i przemyślą ceny - podkleją czymś nogi od krzeseł i stołów - oświetlą wnętrzę po ludzku - w pierogach z mięsem będzie mięso a nie glut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamil Manufaktura pierogeria - przeczytaj nim pojdziesz! IP: *.toya.net.pl 29.02.08, 14:23 Bylem w tym lokalu na poczatku lutego Nie polecam pierogów z : śliwkami,orzechami i miodem. Są twarde jak kamień, farsz jest okropny, nie wyczulem w smaku nawet jednego orzecha. Jedzenie suche, jadłem 3 pierogi przez 15 minut. Jak guma do żucia Bez czegoś do popicia nie ma co wchodzić do tego lokalu. Po minucie jedzenie było zimne , może przez tą awarie prądu hehe oto dlaczego nie polecam tego lokalu : - w polowie zamowienia wysiadly korki w calym lokalu ( szok ) - to pewnie przypadek ale dziwnie sie je przy samych świecach - kelnerka nie odpowiedziała na słowo dzień dobry - obsługa wprowadza nie miłą atmoswere, slychać jak do siebie parskają i bluźnią pod nosem. - czekalem 15 minut na to aby móc poprosić o rachunek, w pewnym momencie kelnerka krzykneła do drugiej : " co on zamawiał ? na co druga jej odpowiedziala po czym przyszla do mnie z rachunkiem. " Po chwili pada pytanie ile mam wydać reszty takie troszke dziwne na co odpowiedzialem tyle ile się należy. Za taką obsługe powinienem zjeść za darmo a nie dawać napiwek.... wg mnie brakuje męskiej ręki jakiegoś kierownika zmiany ktory pilnował by porządku w tej pseudo restauracji. Widać że pracownicy odwalą co swoje, 8 h i idą do domu. Lokal stanowczo przerklamowany. 15 metrów obok jest tureckie jedzenie ( shorma za 15 zł ) Polecam ! Jedzenie pyszne, dużo mięska. Dla faceta w sam raz na męski posiłek Odpowiedz Link Zgłoś
zofia.braun Re: Pierogarnia w Manufakturze 13.05.08, 11:20 nigdy więcej tam ni zjem ! W cieście naleśnikowym ze szpinakiem był długi czarny włos !!! Bardzo długo czekałam z mężem na zamówienie . Skandal!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: teczowazuzia Re: specjalnosc polska IP: *.pools.arcor-ip.net 13.05.08, 17:51 Pierogarnia w kazdym nawet naj. reprez. zakatku, lumpexy i.... Odpowiedz Link Zgłoś