Dodaj do ulubionych

Glos rozsadku z Krakowa

24.10.07, 12:21
Wywiad z Dziennika Polskiego

"Metro szansą Krakowa

- Kraków dusi się w korkach. Jak można wyzwolić się z tego uścisku? - pytamy
prof. Krzysztofa Stypułę, zastępcę dyrektora ds. badań naukowych i współpracy
z przemysłem Instytutu Mechaniki Budowli Politechniki Krakowskiej.

- To powinien być dopracowany system, na który składa się kilka elementów.
Bardzo ważna jest kolejność ich wykonania. Po pierwsze trzeba stworzyć system
obwodnic wokół Krakowa, które wyprowadzałyby ruch przelotowy, a nawet ruch
tranzytowy między skrajnymi dzielnicami. Drugim elementem jest budowa metra.
Tylko ono może zapewnić skok w poprawie jakości komunikacji. Następnym krokiem
powinno być tworzenie parkingów park*ride, czyli "zostaw samochód i dojeżdżaj
komunikacją zbiorową". Gdyby zostały teraz zbudowane, mogłyby się okazać
niewypałem. System sprawnie funkcjonuje wtedy, gdy z takiego parkingu można
szybko dojechać do centrum. Potrzebna jest do tego komunikacja o dużej
częstotliwości. W Warszawie tego typu parkingi powstają przy końcowych
stacjach metra, gdzie pociągi kursują co trzy minuty. Jeżeli ktoś będzie
musiał czekać kilkanaście czy kilkadziesiąt minut na tramwaj lub autobus,
teraz w dodatku na zimnie, to wybierze samochód. Niezależnie trzeba też
stworzyć system parkingów w centrum miasta.

- Jest Pan za ograniczaniem wjazdu do śródmieścia poprzez rozszerzanie stref
płatnego parkowania?

- To jest droga donikąd. Zaczniemy rozszerzać strefy coraz bardziej i w końcu
dojdziemy do tego, że będą one na peryferiach. Rozwiązaniem jest wprowadzenie
komunikacji podziemnej. Ma ona dodatkowy atut - może funkcjonować niezależnie
od pogody. Zmorą Krakowa są dni, w których pada deszcz. Wtedy wszyscy jeżdżą
samochodami. W takie dni tylko metro jest w stanie nie prowokować ludzi do
kolejnych wyjazdów.

- W krakowskim magistracie można jednak usłyszeć, że na metro nie ma szans z
ekonomicznego punktu widzenia...

- To jest kolejny mit, z którym należałoby dyskutować. Naziemna komunikacja
też się nie zwraca. Przynosi natomiast wymierne zyski w ogólnym rachunku
ekonomicznym miasta. Metro wielu ludziom przyniosłoby cenny czas; gdy jest go
więcej, jest większy potencjał rozwoju miasta. Stanie godzinami w korkach jest
przeszkodą. Aby odpowiedzieć na to - czy metro się opłaca - najlepiej sięgnąć
do porównań z innymi miastami. Na tej liście jest m.in. Marsylia (około 808
tysięcy mieszkańców), porównywalna wielkością z Krakowem. Są też mniejsze
miasta mające po około pół miliona mieszkańców, takie jak: współpracująca z
Krakowem Norymberga, Stuttgart, Glasgow, Oslo, nie mówiąc o takich miastach
jak Lyon (około 460 tysięcy mieszkańców) czy Lille (około 172 tysiące
mieszkańców).

- Skąd wziąć środki na budowę metra? Miasta na to nie stać.

- Warszawa obecnie buduje kolejne odcinki metra głównie z pieniędzy Unii
Europejskiej. Dlaczego Kraków nie mógłby stworzyć odpowiedniego projektu i
również dostać takie dofinansowanie? Wybudowanie stacji metra w Warszawie
kosztuje około 200 milionów złotych. Podobną kwotę trzeba zarezerwować na
kilometr metra. Kalkulacja oparta na krakowskich warunkach mogłaby być inna. W
stolicy metro jest płytkie. W naszym mieście musiałoby przebiegać głębiej.

- Mówi się też, że w Krakowie metro nie byłoby w pełni wykorzystane�

- W roku 1995 warszawskie metro przewiozło około 20 milionów osób. Natomiast w
ubiegłym roku skorzystało z niego już 105 milionów pasażerów, podczas gdy
zakładane wskaźniki były kilkakrotnie mniejsze. To świadczy o tym, że ludzie
będą się przesiadać na wygodniejszy środek lokomocji. W Krakowie są kierunki,
z których mieszkańcy masowo dojeżdżają do centrum: Nowa Huta, Bieżanów,
Prokocim, Kurdwanów, Bronowice.

- Kolejnym podnoszonym argumentem jest wpływ na zabytki. Budowa metra nie
zaszkodziłaby im?

- Specjalizuję się w tej dziedzinie. Już w latach 80. powiedzieliśmy, że
jeżeli metro będzie budowane odpowiednimi metodami, to zabytki nie ucierpią. Z
takimi problemami poradzono sobie w innych miastach. Przykładowo linia metra w
Wiedniu przechodzi pod katedrą św. Stefana. Pod zabytkami przebiega też metro
w Budapeszcie. Sam robiłem badania przed budową metra w zabytkowej części
Pragi. Nie trzeba daleko szukać. W Warszawie metro przechodzi koło budynku
Arsenału i pięć metrów od Hotelu Saskiego. Wszystko jest tylko kwestią
odpowiedniego wykonania. Metro w Krakowie częściowo mogłoby biec nad ziemią.
Jest taka możliwość na trasie centrum - Nowa Huta. Metro może też przechodzić
mostem nad Wisłą.

- Jakie jeszcze trasy Pan sugeruje?

- Prosi się o połączenie z centrum sypialni Krakowa, takich jak Bieżanów,
Prokocim z odnogą do Kurdwanowa. Trasa powinna więc biec przez ul.
Nowosądecką, a następnie ul. Wielicką do Śródmieścia.

Rozmawiał: PIOTR TYMCZAK"
Obserwuj wątek
    • skodabodzio Najwazniejsze wnioski 24.10.07, 12:28
      Kolejnosc to:

      - To powinien być dopracowany system, na który składa się kilka elementów.
      > Bardzo ważna jest kolejność ich wykonania. Po pierwsze trzeba stworzyć system
      > obwodnic wokół Krakowa, które wyprowadzałyby ruch przelotowy, a nawet ruch
      > tranzytowy między skrajnymi dzielnicami. Drugim elementem jest budowa metra.
      > Tylko ono może zapewnić skok w poprawie jakości komunikacji. Następnym krokiem
      > powinno być tworzenie parkingów park*ride, czyli "zostaw samochód i dojeżdżaj
      > komunikacją zbiorową".

      A wiec nie zakazy i zmuszanie do KM ale komunikacja miejska jako atrakcyjna
      alternatywa, a ograniczenie ruchu w srodmiesciu poprzez obwodnice. Proste jak
      budowa cepa!

      Gdyby zostały teraz zbudowane, mogłyby się okazać
      > niewypałem. System sprawnie funkcjonuje wtedy, gdy z takiego parkingu można
      > szybko dojechać do centrum. Potrzebna jest do tego komunikacja o dużej
      > częstotliwości. W Warszawie tego typu parkingi powstają przy końcowych
      > stacjach metra, gdzie pociągi kursują co trzy minuty. Jeżeli ktoś będzie
      > musiał czekać kilkanaście czy kilkadziesiąt minut na tramwaj lub autobus,
      > teraz w dodatku na zimnie, to wybierze samochód.

      No wlasnie, pociagi metra kursujace co trzy minuty a nie tramwaj

      - To jest droga donikąd. Zaczniemy rozszerzać strefy coraz bardziej i w końcu
      > dojdziemy do tego, że będą one na peryferiach. Rozwiązaniem jest wprowadzenie
      > komunikacji podziemnej. Ma ona dodatkowy atut - może funkcjonować niezależnie
      > od pogody. Zmorą Krakowa są dni, w których pada deszcz. Wtedy wszyscy jeżdżą
      > samochodami. W takie dni tylko metro jest w stanie nie prowokować ludzi do
      > kolejnych wyjazdów.

      To dla zwolennikow robienia z Lodzi samochodowej pustyni. DROGA DO NIKAD, to sa
      te chore pomysly z Proevity... A szansa jest metro, bo daje nowa jakosc wbrew
      tutejszym malkontentom i tramwajofilom

      - To jest kolejny mit, z którym należałoby dyskutować. Naziemna komunikacja
      > też się nie zwraca. Przynosi natomiast wymierne zyski w ogólnym rachunku
      > ekonomicznym miasta. Metro wielu ludziom przyniosłoby cenny czas; gdy jest go
      > więcej, jest większy potencjał rozwoju miasta. Stanie godzinami w korkach jest
      > przeszkodą. Aby odpowiedzieć na to - czy metro się opłaca - najlepiej sięgnąć
      > do porównań z innymi miastami. Na tej liście jest m.in. Marsylia (około 808
      > tysięcy mieszkańców), porównywalna wielkością z Krakowem. Są też mniejsze
      > miasta mające po około pół miliona mieszkańców, takie jak: współpracująca z
      > Krakowem Norymberga, Stuttgart, Glasgow, Oslo, nie mówiąc o takich miastach
      > jak Lyon (około 460 tysięcy mieszkańców) czy Lille (około 172 tysiące
      > mieszkańców).
      >

      To dla tych, co twierdza ze metro sie nie oplaca...

      > - Warszawa obecnie buduje kolejne odcinki metra głównie z pieniędzy Unii
      > Europejskiej. Dlaczego Kraków nie mógłby stworzyć odpowiedniego projektu i
      > również dostać takie dofinansowanie?

      To dla tych ktorzy twierdza ze nas nie stac



      • anpio Re: Najwazniejsze wnioski 24.10.07, 15:01
        Metro jest bardzo uzyteczne. Ale tak dla pewności na pewno stać nas?

        " Warszawa obecnie buduje kolejne odcinki metra głównie z pieniędzy
        Unii Europejskiej. Wybudowanie stacji metra w Warszawie kosztuje
        około 200 milionów złotych. Podobną kwotę trzeba zarezerwować na
        kilometr metra."

        Zakładając, że kontrakt podpisano by według starych cen, a projekt
        byłby gratis. Oraz, że metro omijałoby wszystkie podziemne rzeczki.
        I że chcielibyśmy tylko 10 km i 5 stacji. To daje 3 miliardy
        złotych. Który unijny program daje takie pieniądze? Cała
        modernizacja trasy kolejowej Łódź - Warszawa ma się zamknąć poniżej
        tej kwoty. Ale faktycznie gdyby Łodzi udało się wywalczyć tak dużą
        kasę i zbudować metro to byłoby coś.
        • skodabodzio Re: Najwazniejsze wnioski 24.10.07, 15:38
          Metro jest bardzo uzyteczne. Ale tak dla pewności na pewno stać nas?
          >

          Artykul nie mowi tylko o metrze ale o rozwiazaniu problemow
          komunikacyjnych Krakowa. Wypowiadajacy sie profesor wyraznie pisze,
          ze zeby rozwiazac problemy komunikacyjne nalezy:
          a) zbudowac pozadne obwodnice ktore wywala rych z centrum
          b) stworzyc podziemny system komunikacji w centrum
          c) na bazie tego systemu i tych obwodnic stworzyc system park@ride.

          A wiec trzeba zaczac od obwodnic, o metrze nie myslec jako o czyms
          niemozliwym ale realnym. No i przede wszystkim zakazami,
          ograniczeniami ruchu nic sie nie zdziala jesli nie bedzie pozadnych
          obwodnic i wydajnego systemu KM, a wiec metra.

          Co do kasy, najpierw obwodnice, tunel srednicowy a potem myslec o
          metrze, czyli robic to etapowo
      • Gość: Tomasz.bu Re: Najwazniejsze wnioski IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.07, 15:19
        > No wlasnie, pociagi metra kursujace co trzy minuty a nie tramwaj

        Szkoda, ze ani szkodnikbodzio, ani ten, z kim przeprowadzano wywiad
        nie rozumie, że tramwaj też może kursować co 3 minuty, a nawet
        częściej. To wydaje sie być jeszcze prostsze niż budowa cepa,
        aczkolwiek niektórzy bardzo konsekwentnie tego nie widzą i nie
        słyszą.

        > To dla zwolennikow robienia z Lodzi samochodowej pustyni. DROGA DO
        NIKAD,

        Pytano już szkodnikabodzia wielokrotnie, ale cóż szkodzi zapytać raz
        jeszcze - jakim cudem owa "droga do nikąd" sprawdza sie na
        zachodzie? W Niemczech nie ma jesieni? W Szwajcarii deszcz nie pada?

        > To dla tych, co twierdza ze metro sie nie oplaca...

        Oszacowanie opłacalności nie polega na wyliczeniu w jakich miastach
        mniejszych od czegośtam metro istnieje. Bełkot który nikogo do
        niczego nie zbliża.
        • skodabodzio Re: Najwazniejsze wnioski 24.10.07, 15:43
          Szkoda, ze ani szkodnikbodzio, ani ten, z kim przeprowadzano wywiad
          > nie rozumie, że tramwaj też może kursować co 3 minuty, a nawet
          > częściej.

          Tylko taki tramwaj ani jest ani tak szybki, ani tak niezawodny ani
          tak wygodny jak metro. Poza tym w Krakowie juz zrozumieli ze w
          pewnym momencie te tramwaje tez zaczynaja stac w korkach, bo nie ma
          zmiluj sie praw fizyki nawet super hiper system sterowania ruchem
          nie przeskoczy

          Pytano już szkodnikabodzia wielokrotnie, ale cóż szkodzi zapytać
          raz
          > jeszcze - jakim cudem owa "droga do nikąd" sprawdza sie na
          > zachodzie? W Niemczech nie ma jesieni? W Szwajcarii deszcz nie
          pada?
          >

          Pokaz miasta gdzie sie sprawdza, tylko zeby sie nie okazalo ze w
          tych miastach najpierw zrobiono obwodnice z BEZKOLIZYJNYMI wezlami a
          dopiero potem ograniczano ruch. Samo ograniczanie ruchu to droga do
          nikad. Co nie znaczy ze z glowa wraz z rownolegla budowa obwodnic
          jako alternatywy nie mozna czesci ulic w centrum wylaczyc z ruchu.
          Ale czesci

          > Oszacowanie opłacalności nie polega na wyliczeniu w jakich
          miastach
          > mniejszych od czegośtam metro istnieje. Bełkot który nikogo do
          > niczego nie zbliża.

          Napisano w tym wywiadzie dlaczego mewtro sie moze oplacac, a ze do
          niektorych slowo pisane nie dociera ich problem. Myslac twoim
          sposobem moge napisac ze KM sie nie oplaca bo MPK nie jest
          rentowne...
          • Gość: Tomasz.bu Re: Najwazniejsze wnioski IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.07, 16:31
            > Tylko taki tramwaj ani jest ani tak szybki,

            Jest. 90/70 km/h jeśli chodzi o prędkość komunikacyjną, lepsza
            penetracja obszaru i lepsza dostępność przystanków jeśli chodzi o
            prędkość handlową. Przy miastach wielkości Łodzi i Krakowa równowaga
            jest zachowana. Zwłaszcza, że bardzo ciężko jest tak skumulować
            potoki, aby metro zachowało częstotliwość tramwaju. (jak już
            pisałem - Norymberga ledwie 7,5 minuty, a w Łodzi do niedawna
            tramwaj co 2-3 minuty)

            > ani tak niezawodny

            Bredzisz. Co prawda na niekorzyść tramwaju przemawia ewentualna
            kolizyjność, ale systemy zabezpieczenia niemal ten problem
            eliminują. W przeciwieństwie natomiast do metra w przypadku awarii
            ewakuacja pasażerów nie nastręcza problemów. Poza tymi czynnikami
            awaryjność jest taka sama i zależy od stanu technicznego

            ani
            > tak wygodny jak metro.

            A na czym ma polegać ta wygoda? Na tym, ze trzeba dalej dojść do
            stacji niż do przystanku tramwaju? Na tym, że trzeba chodzić po
            schodach?

            Poza tym w Krakowie juz zrozumieli ze w
            > pewnym momencie te tramwaje tez zaczynaja stac w korkach, bo nie
            ma
            > zmiluj sie praw fizyki nawet super hiper system sterowania ruchem
            > nie przeskoczy

            A jakie prawo fizyki zakazuje wydzielić torowiska tramwajowe?
            Oczywiście jest pewna maksymalna pojemność systemu tramwajowego, ale
            na razie Kraków jest jeszcze daleko daleko od tego punktu, co
            potwierdzają dużo lepsze wyniki innych miast.

            > Napisano w tym wywiadzie dlaczego mewtro sie moze oplacac

            A rozumiesz różnice między słowem "może" a "musi"? Ja równie dobrze
            mogę sobie powiedzieć, ze budowa w Łodzi kosmodromu może się opłacać
            i udowadniać potem, ze koniecznie musimy sobie zrobić drugi Bajkonur.

            > Pokaz miasta gdzie sie sprawdza, tylko zeby sie nie okazalo ze w
            > tych miastach najpierw zrobiono obwodnice z BEZKOLIZYJNYMI wezlami
            a
            > dopiero potem ograniczano ruch. Samo ograniczanie ruchu to droga
            do
            > nikad. Co nie znaczy ze z glowa wraz z rownolegla budowa obwodnic
            > jako alternatywy nie mozna czesci ulic w centrum wylaczyc z ruchu.
            > Ale czesci

            Czytaj uważnie. W artykule pan profesor założył sobie, że
            ograniczanie ruchu samochodowego poprzez narzędzia takie jak strefy
            ruchu ograniczonego, płatnego parkowania i ruchu pieszego, to droga
            donikąd. Stwierdzenie to jest bzdurą, bo w większości miast Europy
            Zachodniej mamy do czynienia z aktywna polityką ograniczania ruchu
            samochodowego i przynosi to pożądane skutki. I tyle. Nigdy nie
            twierdziłem i nie twierdzę, ze nie należy budować obwodnic. Co
            więcej - również prorevita opiera sie właśnie na stworzeniu obwodnic.
            • skodabodzio Re: Najwazniejsze wnioski 24.10.07, 17:48
              Jest. 90/70 km/h jeśli chodzi o prędkość komunikacyjną,

              Ta, to ja moge powiedziec ze moja skoda ma predkosc komunikacyjna
              180km/h...

              lepsza
              > penetracja obszaru i lepsza dostępność przystanków jeśli chodzi o
              > prędkość handlową.

              To czemu w duzych miastach europy stawia sie na metro? Skoro te
              tramwaje sa takie ech i ach? Profesor w tym artykule ci wyjasnil.
              Ale ja rozumiem ze wy wiecie lepiej, finlandia i te sprawy...

              Przy miastach wielkości Łodzi i Krakowa równowaga
              > jest zachowana. Zwłaszcza, że bardzo ciężko jest tak skumulować
              > potoki, aby metro zachowało częstotliwość tramwaju. (jak już
              > pisałem - Norymberga ledwie 7,5 minuty, a w Łodzi do niedawna
              > tramwaj co 2-3 minuty)

              Tylko ze te tramwaje co te dwie trzy minuty bardzo czesto zamieniaja
              sie w stada jadace gesiego i caly system szlag trafia... Przerabiaja
              to w Krakowie i wielu innych miatsach dlatego tam juz zrozumieli
              dlaczego metro jest lepsze...

              > Bredzisz. Co prawda na niekorzyść tramwaju przemawia ewentualna
              > kolizyjność, ale systemy zabezpieczenia niemal ten problem
              > eliminują. W przeciwieństwie natomiast do metra w przypadku awarii
              > ewakuacja pasażerów nie nastręcza problemów. Poza tymi czynnikami
              > awaryjność jest taka sama i zależy od stanu technicznego
              >

              To ty bredzisz. Nie trzeba byc specjalista zeby zrozumiec ze pojazd
              jezdzacy w stalych warunkach pogodowych, przy stalej temperaturze po
              bezkolizyjnych torach jest duzo bardziej niezawodny. No ale wiem, ty
              byles w finlandii...

              > A jakie prawo fizyki zakazuje wydzielić torowiska tramwajowe?
              > Oczywiście jest pewna maksymalna pojemność systemu tramwajowego,
              ale
              > na razie Kraków jest jeszcze daleko daleko od tego punktu, co
              > potwierdzają dużo lepsze wyniki innych miast.

              Korki i kolizyjnosc z ruchem samochodowym i pieszym.

              Czytaj uważnie. W artykule pan profesor założył sobie, że
              > ograniczanie ruchu samochodowego poprzez narzędzia takie jak
              strefy
              > ruchu ograniczonego, płatnego parkowania i ruchu pieszego, to
              droga
              > donikąd. Stwierdzenie to jest bzdurą, bo w większości miast Europy
              > Zachodniej mamy do czynienia z aktywna polityką ograniczania ruchu
              > samochodowego i przynosi to pożądane skutki.

              To ty sie naucz czytac ze zrozumieniem. On napisal ze same takie
              dzialania sa bzdura, jezlei wraz z nimi pojawi sie system obwodnic i
              pozadna KM to przestaje byc to bzdura i zakazem dla zakazu
              • Gość: belyall Re: Najwazniejsze wnioski IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 17:55
                Zastanawiają mnie ludzie, którzy z uporem maniaka próbują coś udowodnić, a
                wiedzą, że racji nie mają. Dobrze się bawisz?
                • skodabodzio Re: Najwazniejsze wnioski 24.10.07, 18:02
                  No srednio, bioropac pod uwage ze duza czesc uzytkownikow tego forum
                  co chwila udowadnia ze idealnym srodmiek transportu sa tramwaje i
                  kazdy powinien sie przesiasc, czesc dobrowolnie a czesc dzieki
                  zakazom
                  • Gość: belyall Re: Najwazniejsze wnioski IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 19:24
                    > kazdy powinien sie przesiasc, czesc dobrowolnie a czesc dzieki
                    > zakazom

                    Nikt niczego takiego tu nie napisał, kłamiesz!
                    • skodabodzio Re: Najwazniejsze wnioski 25.10.07, 09:23
                      Wprost nie piszecie, ale miedzy linijkami mozna to tu wyczytac
              • Gość: Tomasz.bu Re: Najwazniejsze wnioski IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.07, 20:12
                > Ta, to ja moge powiedziec ze moja skoda ma predkosc komunikacyjna
                > 180km/h...

                Twoja skoda na terenie zabudowanym ma maksymalną prędkość
                komunikacyjną 50. Tramwaj ma 70. Tramwaje jeżdżące 90 km/h wymagają
                już odpowiedniej organizacji, aczkolwiek są mozliwe.

                > To czemu w duzych miastach europy stawia sie na metro?

                A dlaczego w Łodzi nie zrobimy sobie linii lotniczej z Helenówka na
                Olechów - przecież samolot jest jeszcze szybszy?

                > Skoro te
                > tramwaje sa takie ech i ach? Profesor w tym artykule ci wyjasnil.

                Jedyne co wyjaśnił to, ze istnieją technologie drążenia tuneli pod
                zabytkami. Reszta jego wywodów to "oczywista oczywistość".

                > Ale ja rozumiem ze wy wiecie lepiej, finlandia i te sprawy...

                To co wiem (czemu zwracasz się do mnie w liczbie mnogiej?) jestem w
                stanie uargumentować.

                > Tylko ze te tramwaje co te dwie trzy minuty bardzo czesto
                zamieniaja
                > sie w stada jadace gesiego i caly system szlag trafia...

                No popatrz. I pomyśleć, ze w Melbourne mają obciążenie dwukrotnie
                większe niz my na Kościuszki i wszystko chodzi jak w zegarku. No ale
                w końcu tam wszystko jest na odwrót, grawitacja działa w przeciwnym
                kierunku i te sprawy...

                > Przerabiaja
                > to w Krakowie i wielu innych miatsach

                Na przykład jakich?

                > dlatego tam juz zrozumieli
                > dlaczego metro jest lepsze...

                O tym, ze coś zrozumieli mozna będzie powiedzieć, jak zaczną to
                metro budować. Po jednym wywiadzie z fanatykiem rycia pod Krakowem
                ciężko o czymkolwiek wnioskować.

                > To ty bredzisz. Nie trzeba byc specjalista zeby zrozumiec ze
                pojazd
                > jezdzacy w stalych warunkach pogodowych, przy stalej temperaturze
                po
                > bezkolizyjnych torach jest duzo bardziej niezawodny.

                Moim zdaniem, ażeby stwierdzić, że jest "dużo bardziej" niezawodny,
                to trzeba być wręcz wybitnym specjalistą i robić wieloletnie
                badania. Jakoś nie zaobserwowałem masowego psucia sie ani tramwajów
                ani kolei z powodu deszczu, mrozu czy opadów śniegu. Natomiast
                nietrudno sobie wyobrazić ewakuację pasażerów z wagonika metra,
                który z takich czy innych względów utknął na trasie.

                No ale wiem, ty
                > byles w finlandii...

                I w paru innych ciekawych miejscach. Zazdrościsz?

                > Korki i kolizyjnosc z ruchem samochodowym i pieszym.

                Aaa! Oczywista oczywistość? No i co z tego, ze kolizyjność z ruchem
                samochodowym i pieszym? Myślisz, że w innych miastach nie występuje?
                Już Ci pisałem, że to co jest w Łodzi i Krakowie, to pikuś w
                porównaniu do niektórych miast i jakoś tam magiczne
                zaklęcie "kolizyjność z ruchem samochodowym i pieszym" nie działa.

                > On napisal ze same takie
                > dzialania sa bzdura, jezlei wraz z nimi pojawi sie system obwodnic
                i
                > pozadna KM to przestaje byc to bzdura i zakazem dla zakazu

                Chyba jednak powinieneś cofnąć się do podstawówki:
                "- Jest Pan za ograniczaniem wjazdu do śródmieścia poprzez
                rozszerzanie stref
                płatnego parkowania?

                To jest droga donikąd. Zaczniemy rozszerzać strefy coraz bardziej i
                w końcu
                dojdziemy do tego, że będą one na peryferiach. Rozwiązaniem jest
                wprowadzenie
                komunikacji podziemnej. "
                • skodabodzio Re: Najwazniejsze wnioski 25.10.07, 09:30
                  > Twoja skoda na terenie zabudowanym ma maksymalną prędkość
                  > komunikacyjną 50. Tramwaj ma 70. Tramwaje jeżdżące 90 km/h
                  wymagają
                  > już odpowiedniej organizacji, aczkolwiek są mozliwe.

                  Bredzisz. Sa odcinki gdzie moge jechac 90. A co do tramwaju, sorry
                  ale na 90% odcinkow ten tramwaj nie ma mszans sie rozpedzic do 50 bo
                  musi hamowac bo jest kolejny przystanek

                  > A dlaczego w Łodzi nie zrobimy sobie linii lotniczej z Helenówka
                  na
                  > Olechów - przecież samolot jest jeszcze szybszy?
                  >

                  Odpowiedz sobie sam na to glupie pytanie

                  To co wiem (czemu zwracasz się do mnie w liczbie mnogiej?) jestem w
                  > stanie uargumentować.
                  >

                  Czy te twoje argumenty sa na poziomie takim jak w tym poscie? Ha ha
                  ha ha ha! Kononowicz tez potrafil argumentowac ale to nie znaczy ze
                  mial racje.

                  > No popatrz. I pomyśleć, ze w Melbourne mają obciążenie dwukrotnie
                  > większe niz my na Kościuszki i wszystko chodzi jak w zegarku. No
                  ale
                  > w końcu tam wszystko jest na odwrót, grawitacja działa w
                  przeciwnym
                  > kierunku i te sprawy...
                  >

                  Jak widac przykladow musiales szukac az w dalekiej Australii, dobrze
                  ze nie na ksiezycu.

                  Moim zdaniem, ażeby stwierdzić, że jest "dużo bardziej" niezawodny,
                  > to trzeba być wręcz wybitnym specjalistą i robić wieloletnie
                  > badania. Jakoś nie zaobserwowałem masowego psucia sie ani
                  tramwajów
                  > ani kolei z powodu deszczu, mrozu czy opadów śniegu. Natomiast
                  > nietrudno sobie wyobrazić ewakuację pasażerów z wagonika metra,
                  > który z takich czy innych względów utknął na trasie.

                  I znowu te glupoty. To sa podstawy ze urzadzenie pracujace w stalych
                  warunkach jest bardziej niezawodne, zakladsajac ze jest zbudowane
                  wedlug p[odobnych technologii zakladajacych podobna jakosc

                  >
                  > Chyba jednak powinieneś cofnąć się do podstawówki:


                  To ty czlowieku naucz sie czytac ze zrozumieniem i dokladnie
                  przeczytaj sobie poczatek tego wywiadu
              • Gość: s Re: Najwazniejsze wnioski IP: 195.69.82.* 24.10.07, 23:01
                > Ta, to ja moge powiedziec ze moja skoda ma predkosc komunikacyjna
                > 180km/h...

                Spale ci ten samochod w koncu to sie moze uspokoisz bachorze!
                • skodabodzio Niezly poziom dyskusji 25.10.07, 09:31
                  • Gość: a "ha ha ha ha ha!" -twoj poziom dyskusji tez poraza IP: 195.69.82.* 25.10.07, 11:20
                    • skodabodzio Kameleon, loguj sie 16.11.07, 14:07
                      albo przynajmniej uzywaj jednego nicka
    • Gość: Tomasz.bu Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.07, 16:16
      > "Metro szansą Krakowa

      > - Kraków dusi się w korkach. Jak można wyzwolić się z tego
      uścisku? - pytamy
      > prof. Krzysztofa Stypułę, zastępcę dyrektora ds. badań naukowych i
      współpracy
      > z przemysłem Instytutu Mechaniki Budowli Politechniki Krakowskiej.

      Z całym szacunkiem, ale to mniej więcej tak, jak by pytać dyrektora
      instytutu sadownictwa w Skierniewicach czy powinno się jeść polskie
      jabłka czy hiszpańskie pomarańcze. Odpowiedź jest z góry znana.
      Zagłębmy się jednak w treść "wywiadu".

      > - To powinien być dopracowany system, na który składa się kilka
      elementów.
      > Bardzo ważna jest kolejność ich wykonania.

      Pozwolę się nie zgodzić. To jest myślenie na zasadzie - mamy kawał
      pustyni, wybudujemy sobie idealne miasto, a potem zastanowimy się co
      dalej. Miasto to żywy organizm i nie można sobie ot tak machnąć ręką
      na to, co się w nim dzieje, bo obwodnice muszą być pierwsze. Miasto
      funkcjonuje w sposób ciągły i wymaga konsekwentnego realizowania
      pewnych działań w określonej kolejności, ale nie na zasadzie "przez
      najbliższe 5 lat robimy drogi, następne pięć - parki, a za 20
      zaczniemy budować szpitale".

      Po pierwsze trzeba stworzyć system
      > obwodnic wokół Krakowa, które wyprowadzałyby ruch przelotowy, a
      nawet ruch
      > tranzytowy między skrajnymi dzielnicami. Drugim elementem jest
      budowa metra.
      > Tylko ono może zapewnić skok w poprawie jakości komunikacji.

      Udowadnianie przez uznanie hipotezy za fakt, czyli tani chwyt
      retoryczny. Równie dobrze "skokiem" może być szybki tramwaj, kolej
      miejska, albo rozbudowa sieci autobusowej. Podstawą jest to, by
      poszczególne formy transportu zgrać w spójny i wydajny system. W
      Krakowie wygląda to lepiej niż w Łodzi, ale wcale nie idealnie.

      Następnym krokiem
      > powinno być tworzenie parkingów park*ride, czyli "zostaw samochód
      i dojeżdżaj
      > komunikacją zbiorową". Gdyby zostały teraz zbudowane, mogłyby się
      okazać
      > niewypałem. System sprawnie funkcjonuje wtedy, gdy z takiego
      parkingu można
      > szybko dojechać do centrum. Potrzebna jest do tego komunikacja o
      dużej
      > częstotliwości. W Warszawie tego typu parkingi powstają przy
      końcowych
      > stacjach metra, gdzie pociągi kursują co trzy minuty. Jeżeli ktoś
      będzie
      > musiał czekać kilkanaście czy kilkadziesiąt minut na tramwaj lub
      autobus,
      > teraz w dodatku na zimnie, to wybierze samochód.

      Już napisałem szkodnikowi bodzio, ale cóż szkodzi powtórzyć - gdzie
      w Polsce tramwaj kursuje co kilkadziesiąt minut? Bełkot, bełkot i
      jeszcze raz bełkot. Tramwaj ze swojej natury nie ma maksymalnej
      częstotliwości kursowania. Moze kursować nawet częściej niż co
      minutę, autobus podobnie. Może warto zaznaczyć, że metro nie -
      wymaga zabezpieczenia blokowego i pewnego odstępu czasowego między
      wagonami. Mówiąc krótko - tandetny chwyt retoryczny. Równie dobrze
      można udowodnić, że święta Bożego Narodzenia są wspanialsze, bo na
      wigilię je się ciasta, a na wielkanoc zgniłe jajka.

      > Niezależnie trzeba też
      > stworzyć system parkingów w centrum miasta.

      W celu...? Znów tautologia.

      >
      > - Jest Pan za ograniczaniem wjazdu do śródmieścia poprzez
      rozszerzanie stref
      > płatnego parkowania?
      >
      > - To jest droga donikąd.

      Zadziwiające! Jak na drogę donikąd wyjątkowo dobrze się sprawdza.

      > Zaczniemy rozszerzać strefy coraz bardziej i w końcu
      > dojdziemy do tego, że będą one na peryferiach.

      Kolejna próba wytworzenia nastroju grozy. Coś w stulu
      Rejtanowskiego "to zabije miasto" i tego typu gestów. Sprawa jest
      natomiast nader prosta - powiększanie stref płatnego parkowania czy
      stref zakazu ruchu samochodów następuje wraz z rozwojem miasta.
      Wtedy, kiedy sięgną one peryferiów, to już dawno nie będą peryferia.
      Tak samo, jak od czasu do czasu metropolia zmuszona jest zaorać
      stare lotnisko i wybudować nowe - dalej od miasta.

      Rozwiązaniem jest wprowadzenie
      > komunikacji podziemnej.

      Jak również każdej innej sprawnej komunikacji zbiorowej.

      Ma ona dodatkowy atut - może funkcjonować niezależnie
      > od pogody. Zmorą Krakowa są dni, w których pada deszcz. Wtedy
      wszyscy jeżdżą
      > samochodami. W takie dni tylko metro jest w stanie nie prowokować
      ludzi do
      > kolejnych wyjazdów.

      Tak. A świnie latają. Rozumiem, ze w miastach, w których metra nie
      ma jak spadnie deszcz, to zawiesza sie funkcjonowanie autobusów i
      tramwajów, bo nikt nimi nie jeździ. Jakoś bardziej zależy mi na tym,
      aby to mi się nie lało na głowę, a nie żeby nie mókł dach pojazdu, w
      którym jadę. Metro z natury rzeczy ma rzadszą sieć niż tramwaj i
      autobus, co automatycznie wiąże się z koniecznośćią dłuższych
      spacerów, więc spodziewałbym sie raczej czegoś odwrotnego.

      > - W krakowskim magistracie można jednak usłyszeć, że na metro nie
      ma szans z
      > ekonomicznego punktu widzenia...
      >
      > - To jest kolejny mit, z którym należałoby dyskutować. Naziemna
      komunikacja
      > też się nie zwraca. Przynosi natomiast wymierne zyski w ogólnym
      rachunku
      > ekonomicznym miasta.

      To prawda, tyle, że nie przybliża nas to ani o jotę do istoty
      problemu.
      Poza tym, skoro to mit - to nie trzeba dyskutować. Skoro istnieje
      potrzeba dyskusji - to znaczy, że sprawa nie jest oczywista. Już
      trzecia próba udowodnienia czegoś na zasadzie tautologii, czyli w
      stylu Kaczyńskiego "Oczywista oczywistość"

      > Metro wielu ludziom przyniosłoby cenny czas;

      I znów pan profesor zakłada sobie coś ad hoc. Może by przyniosło,a
      może i by nie przyniosło. Problem ekonomiczny nie polega na tym, czy
      metro być może komuś oszczędzi czas, tylko czy łączna oszczędność
      czasu uzasadnia ekonomicznie budowę takiego tworu. A jeszcze
      istotniejszy problem brzmi - czy zysku czasowego nie da się
      wypracować innymi, tańszymi metodami. Da się, gdyż nie wykorzystano
      jeszcze w pełni możliwości zbiorowego transportu naziemnego.
      Pozostaje pytanie o relacje ekonomiczne między tymi dwoma drogami -
      a to już trzeba policzyć i ja na to pytanie nie odpowiem.

      gdy jest go
      > więcej, jest większy potencjał rozwoju miasta. Stanie godzinami w
      korkach jest
      > przeszkodą. Aby odpowiedzieć na to - czy metro się opłaca -
      najlepiej sięgnąć
      > do porównań z innymi miastami. Na tej liście jest m.in. Marsylia
      (około 808
      > tysięcy mieszkańców), porównywalna wielkością z Krakowem. Są też
      mniejsze
      > miasta mające po około pół miliona mieszkańców, takie jak:
      współpracująca z
      > Krakowem Norymberga, Stuttgart, Glasgow, Oslo, nie mówiąc o takich
      miastach
      > jak Lyon (około 460 tysięcy mieszkańców) czy Lille (około 172
      tysiące
      > mieszkańców).

      Argument na poziomie szkodabodzia albo innego forumowego trola. To,
      że w kilku miastach pewne rzeczy udało się przeprowadzić, to nie
      znaczy, że pomysł sprawdzi się i przyjmie w warunkach Krakowa. To
      nie jest układanka dla trzyletniego dziecka składająca sie z 2
      puzli. Miasto to bardzo skomplikowany organizm. Aby odpowiedzieć na
      pytanie co lepiej nie wystrczy rocznik statystyczny. Wybór
      odpowiednich rozwiązań to kwestia istniejącego i pożądanego układu
      urbanistycznego, relacji przestrzennych, rozmiaru, struktur
      społecznych, istniejącej tkanki w tym zabytkowej, relacji z innymi
      ośrodkami miejskimi i innymi osadami, funkcjami miasta w końcu zaś
      istniejacej infrastruktury i kosztów jakie już poniesiono na jej
      budowę. Tego nie da się zamknąć w liczbie ludności. BTW w
      Norymberdze metro kursuje co 7,5 minuty (ciekawe czy pan profesor o
      tym wie...), są to raptem 2 linie i do tego słabo obciążone. Za to
      Lyon to zwarta aglomeracja licząca ponad milion mieszkańców, z
      resztą conajmniej jedna z linii metra wyjeżdża poza granice
      administracyjne miasta.

      > - Skąd wziąć środki na budowę metra? Miasta na to nie stać.
      >
      > - Warszawa obecnie buduje kolejne odcinki metra głównie z
      pieniędzy Unii
      > E
      • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 24.10.07, 18:01
        Z całym szacunkiem, ale to mniej więcej tak, jak by pytać dyrektora
        > instytutu sadownictwa w Skierniewicach czy powinno się jeść
        polskie
        > jabłka czy hiszpańskie pomarańcze. Odpowiedź jest z góry znana.
        > Zagłębmy się jednak w treść "wywiadu".
        >

        Miedzy dyrektorem sadownictwa a profesorem instytutu jest duza
        roznica. A tak poza tym rzeczywiscie, dales wazny argument przeciwko
        uzywaniu tego forum za zrodlo informacji. Chyba nie jest to
        tajemnica ze spora czesc tu piszacych i wydajacych swoje "niezawodne
        opinie" jest w ten czy inny sposob zwiazana z lodzkim MPK czy
        lodzkimi tramwajami. Stad taka milosc i wiara w niezawodnosc tego
        srodka komuniakcji. Swietny przyklad dales... :D

        Pozwolę się nie zgodzić. To jest myślenie na zasadzie - mamy kawał
        > pustyni, wybudujemy sobie idealne miasto, a potem zastanowimy się
        co
        > dalej. Miasto to żywy organizm i nie można sobie ot tak machnąć
        ręką
        > na to, co się w nim dzieje, bo obwodnice muszą być pierwsze.
        Miasto
        > funkcjonuje w sposób ciągły i wymaga konsekwentnego realizowania
        > pewnych działań w określonej kolejności, ale nie na
        zasadzie "przez
        > najbliższe 5 lat robimy drogi, następne pięć - parki, a za 20
        > zaczniemy budować szpitale".

        Jak nie rozumiesz za zaplanowane dzialnie jest lepsze od chaosu i
        kierownaia sie wyrwanymi z kontekstu ideami to juz twoj problem...

        Udowadnianie przez uznanie hipotezy za fakt, czyli tani chwyt
        > retoryczny. Równie dobrze "skokiem" może być szybki tramwaj, kolej
        > miejska, albo rozbudowa sieci autobusowej. Podstawą jest to, by
        > poszczególne formy transportu zgrać w spójny i wydajny system. W
        > Krakowie wygląda to lepiej niż w Łodzi, ale wcale nie idealnie.

        Widac ze nie rozumiesz o co chodzi. Logika jest prosta, z
        samochodami nie walczymi bo to bez sensu, odsuwamy je z centrum
        poprzez te obwodnice a w centrum robimy wydajny system KM. Proste
        jak budowa cepa, zadnych zakazow, zadnych blachsmrodziazy,
        tramwajofilow itp. po prostu rozwiazanie zadowalajace kazdego bo
        kazdy odczuje poprawe jakosci, niezaleznie z czego korzysta

        Już napisałem szkodnikowi bodzio, ale cóż szkodzi powtórzyć - gdzie
        > w Polsce tramwaj kursuje co kilkadziesiąt minut? Bełkot, bełkot i
        > jeszcze raz bełkot. Tramwaj ze swojej natury nie ma maksymalnej
        > częstotliwości kursowania. Moze kursować nawet częściej niż co
        > minutę, autobus podobnie.

        Belkot to jest to co piszesz. Mozna zrobic taki takt, tyle ze sie
        skonczy na stojacych tramwajach czy autobusach gesiego i
        czekajacych na dojazd do przytstanku, bo o ile ruch w tunelu jest
        przewidywalny to na powierzchni juz nie. Wystarczy jeden samochod
        ktory zablokuje lewoskret na minute dwie i caly system szlag trafia.
        Ale rozumiem ze profesor nie byl w finlandii i nie wie co jest na
        topie. Ha ha ha ha ha ha!

        > W celu...? Znów tautologia.
        >
        > >

        W tym celu zeby samochody nie jezdzily w kolko poszukujac miejsc
        parkingowych i potegujac korki i zanieczyszczenia. W celu by centrum
        bylo dostepne dla kierowcow by nie wymieralo kosztem peryferii

        Kolejna próba wytworzenia nastroju grozy. Coś w stulu
        > Rejtanowskiego "to zabije miasto" i tego typu gestów. Sprawa jest
        > natomiast nader prosta - powiększanie stref płatnego parkowania
        czy
        > stref zakazu ruchu samochodów następuje wraz z rozwojem miasta.
        > Wtedy, kiedy sięgną one peryferiów, to już dawno nie będą
        peryferia.
        > Tak samo, jak od czasu do czasu metropolia zmuszona jest zaorać
        > stare lotnisko i wybudować nowe - dalej od miasta.


        Rozwoj miasta to jest jak przybywa ludnosci a nie jak przybywa
        zakazow...

        Argument na poziomie szkodabodzia albo innego forumowego trola. To,
        > że w kilku miastach pewne rzeczy udało się przeprowadzić, to nie
        > znaczy, że pomysł sprawdzi się i przyjmie w warunkach Krakowa.

        No coz, nic dodac nic ujac.... Ale jak to napisales? To tak jak by
        sadownika spod skierniewic zapytac co lepsze, jablko czy pomarancza.
        Tak samo mozna zapytac tramwajarza z Lodzi ktory srodek transportu
        jest lepszy. Ha ha ha ha!

        • Gość: belyall Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 19:28
          > Jak nie rozumiesz za zaplanowane dzialnie jest lepsze od chaosu i
          > kierownaia sie wyrwanymi z kontekstu ideami to juz twoj problem...

          Celowo to robisz? Chcesz zaistnieć?
          • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 25.10.07, 09:33
            Nie. Ale widze ze miedzy innymi to forum jest tarktowane przez
            niektorych dziennikarzy jako zrodlo informacji i chce rozbic troche
            jego monotematycnzosc i wypunktowac zacietrzewienie i glupote co
            niektorych tu piszacych
            • Gość: Obserwator Kto chce jeszcze z tobą gadać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 11:19
              > wypunktowac zacietrzewienie i glupote co niektorych tu piszacych

              A inni punktują ciebie i to ci "inni" mają rację. Po prostu prezentujesz
              niedorzeczności, nie mieszczące się w głowie, przedstawiają argumenty, a ty
              wciąż swoje. Dziwie się, że chcą dalej z tobą dyskutować.
              • skodabodzio Re: Kto chce jeszcze z tobą gadać? 26.10.07, 08:25
                A inni punktują ciebie i to ci "inni" mają rację. Po prostu
                prezentujesz
                > niedorzeczności, nie mieszczące się w głowie, przedstawiają
                argumenty, a ty
                > wciąż swoje. Dziwie się, że chcą dalej z tobą dyskutować.


                Sorry ale to ze jestem tu "punktowany" przez tutaj piszacych mnie
                nie rusza, bo chyba nie warto sie przejmowac fanatykami tramwajow
                naginajacymi do swoich potrzeb rozne teorie a jak sie tego nie da
                zrobic to serwujacymi epitety albo niedorzecznosci
                • Gość: Tomasz.bu Re: Kto chce jeszcze z tobą gadać? IP: 81.168.185.* 26.10.07, 11:52
                  > Sorry ale to ze jestem tu "punktowany" przez tutaj piszacych mnie
                  > nie rusza, bo chyba nie warto sie przejmowac fanatykami tramwajow
                  > naginajacymi do swoich potrzeb rozne teorie a jak sie tego nie da
                  > zrobic to serwujacymi epitety albo niedorzecznosci

                  No co Ty tu dziecko jeszcze robisz, skoro musisz bidulo dyskutować z
                  fanatykami? Zmusza Cię ktoś?
        • Gość: Tomasz.bu Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.07, 20:25
          > Miedzy dyrektorem sadownictwa a profesorem instytutu jest duza
          > roznica.

          Cóż. Bardzo mi Cię szkoda, skoro uważasz, ze jeśli ktoś jest
          profesorem, który mówi coś co ci się podoba to jest wspaniały, a jak
          ktoś jest profesorem z dziedziny, która jest nieco passe, to w ogóle
          szczyt lumperstwa. Co za obciach - profesor od jabłonek, czyli świat
          według szkodabodzia.

          > Jak nie rozumiesz za zaplanowane dzialnie jest lepsze od chaosu i
          > kierownaia sie wyrwanymi z kontekstu ideami to juz twoj problem...

          Jak nie rozumiesz prostego zdania złożonego z więcej niż 3 wyrazów,
          to po co zabierasz głos? Żeby zaistnieć?

          > Udowadnianie przez uznanie hipotezy za fakt, czyli tani chwyt
          > > retoryczny. Równie dobrze "skokiem" może być szybki tramwaj,
          kolej
          > > miejska, albo rozbudowa sieci autobusowej. Podstawą jest to, by
          > > poszczególne formy transportu zgrać w spójny i wydajny system. W
          > > Krakowie wygląda to lepiej niż w Łodzi, ale wcale nie idealnie.
          >
          > Widac ze nie rozumiesz o co chodzi. Logika jest prosta

          Dziecko nie wyskakuj tutaj ze słowem logika, skoro dla ciebie
          stwierdzenie, że dobrze zorganizowane tramwaj, autobus i kolej
          miejska mogą przynieść znaczącą poprawę komfortu podróży
          oznacza "bezsensowną walkę z samochodami".

          > Belkot to jest to co piszesz. Mozna zrobic taki takt, tyle ze sie
          > skonczy na stojacych tramwajach czy autobusach gesiego i
          > czekajacych na dojazd do przytstanku, bo o ile ruch w tunelu jest
          > przewidywalny to na powierzchni juz nie. Wystarczy jeden samochod
          > ktory zablokuje lewoskret na minute dwie i caly system szlag
          trafia.

          I dlatego na torowisko się samochodów nie wpuszcza. Ameryka już
          odkryta.

          > W tym celu zeby samochody nie jezdzily w kolko poszukujac miejsc
          > parkingowych i potegujac korki i zanieczyszczenia.

          Do tego nie jest potrzebne więcej parkingów

          W celu by centrum
          > bylo dostepne dla kierowcow by nie wymieralo kosztem peryferii

          Jakoś nigdzie nie wymarło. Ale Ty wiesz lepiej...

          > Ha ha ha ha!

          Nie miewasz wrażenia, ze jesteś jedyną osobą, która śmieje się z
          Twoich dowcipów?
          • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 25.10.07, 09:34
            Cóż. Bardzo mi Cię szkoda, skoro uważasz, ze jeśli ktoś jest
            > profesorem, który mówi coś co ci się podoba to jest wspaniały, a
            jak
            > ktoś jest profesorem z dziedziny, która jest nieco passe, to w
            ogóle
            > szczyt lumperstwa. Co za obciach - profesor od jabłonek, czyli
            świat
            > według szkodabodzia.

            Jezeli dla ciebie profesor i kierownik to to samo to gratuluje...

            reszta postu co najwyzej nadaje sie do zgloszenia do moderacji...
            • Gość: Tomasz.bu Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.10.07, 23:31
              Przestań się pienić dziecino. Złoś sobie do moderacji, jak ci nie
              pasuje zobaczymy, czy coś uzyskasz. Ciekawy tylko jestem po co
              zaczynasz dyskusję.

              > Jezeli dla ciebie profesor i kierownik to to samo to gratuluje...

              O tak. Kolejna ofiara analfabetyzmu wtórnego. Najpierw czegoś nie
              doczytasz a potem dyskutujesz sobie z wymyśloną przez samego siebie
              rzeczywistością. Wybitne.
              • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 26.10.07, 08:27
                Dobrze wiesz ze nic nie uzyskam bo macie tutaj specjalne traktowanie.

                A zamieszczam bo mam prawo i chcialbym zeby na tym smiesznym forum
                mimo wszystko byl prezentowany nie tylko jedynie sluszny tramwajowy
                punkt widzenia
                • Gość: szkodabodzia Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 08:54
                  po prostu szkoda...
                • Gość: Tomasz.bu Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: 81.168.185.* 26.10.07, 11:59
                  > Dobrze wiesz ze nic nie uzyskam bo macie tutaj specjalne
                  traktowanie.

                  Aaa. Znaczy sie układ, szara sieć, kurupcje i korporacje?

                  > A zamieszczam bo mam prawo i chcialbym zeby na tym smiesznym forum
                  > mimo wszystko byl prezentowany nie tylko jedynie sluszny
                  tramwajowy
                  > punkt widzenia

                  No tak. Dzieciak, który nie potrafi pojąć, ze jedna osoba może mieć
                  tytuł profesora i stanowiska kierownika instytutu naukowego, dla
                  którego profesor czy doktor SGGW stoi w hierarchii na poziomie
                  zamiatacza ulic poczuł potrzebę zbawienia świata, bo wie, że wie
                  lepiej, co jest oczywistą oczywistością. Nic dodać nic ująć.
                  Niech zgadnę: masz 150 cm wzrostu i ambicje zrobienia kariery
                  politycznej?
                  • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 26.10.07, 13:00

                    > Aaa. Znaczy sie układ, szara sieć, kurupcje i korporacje?
                    >

                    Nie specjalne traktowanie, macie tu chody i tyle, bo tak mozna
                    traktowac wyrozumialosc moderatorow. Juz dawno poza ludzmi jak ty tu
                    mowisz "z ukladu" tu regularnie nie zaglada, owszem czasem zdarzaja
                    sie jacyc przypadkowi ludzie ale szybko stad wychodza czytajac
                    wypisywane tutaj glupoty. Po porstu kilka lat temu GW postawila na
                    was, a teraz juz nie ma wyjscia

                    No tak. Dzieciak, który nie potrafi pojąć, ze jedna osoba może mieć
                    > tytuł profesora i stanowiska kierownika instytutu naukowego, dla
                    > którego profesor czy doktor SGGW stoi w hierarchii na poziomie
                    > zamiatacza ulic poczuł potrzebę zbawienia świata, bo wie, że wie
                    > lepiej, co jest oczywistą oczywistością.

                    To dla was profesor z krakowa i kierownik spod skierniewic to bylo
                    to samo. Nie baw sie w tandetnego demagoga.

                    Niech zgadnę: masz 150 cm wzrostu i ambicje zrobienia kariery
                    > politycznej?

                    Nie chce byc motorniczym bo to moje dzieciece marzenie, tylko
                    koniecznie na jakims zlomie z niemiec zeby byla korba
                    • Gość: Radek Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 13:13
                      Zapisz się do PiSu, tam takich wręcz potrzebują!
                    • Gość: Tomasz.bu Robi sie coraz weselej - czekamy na więcej :-D IP: 81.168.185.* 26.10.07, 13:51
                      > Po porstu kilka lat temu GW postawila na
                      > was, a teraz juz nie ma wyjscia

                      Kurcze, rewelka. Forum komunikacja - grupa trzymająca władzę.
                      Przyznajemy - rozszyfrowałeś nas. Trzymamy w szachu całą Gazetę
                      Wyborczą i trzęsiemy polskim dziennikarstwem. Od razu powiem, że
                      mamy wtyki we wszystkich ministerstwach i w szpitalach, obsadzamy
                      KRRiTV, znajomości na uczelniach i w Al Kaidzie. Tak naprawdę to
                      właśnie łódzkie forum komunikacja podżegało do strajków pielęgniarek
                      i aresztowań CBA. Ale ciii, bo się inni dowiedzą.

                      > To dla was profesor z krakowa i kierownik spod skierniewic to bylo
                      > to samo. Nie baw sie w tandetnego demagoga.

                      O właśnie. Jak profesor jest z Krakowa i zajmuje się ryciem tuneli
                      to jest fajny. Jak profesor jest ze Skierniewic i zajmuje się
                      jabłonkami - to jest kupa śmiechu. Świat według skodabodzia. Może od
                      razu napisz swoją hierarchię wartości profesorów. Zobaczymy którzy
                      naukowcy są w Twoim mniemaniu fajni, a którzy nie. Kurcze, dawno nie
                      spotkałem kogoś tak ograniczonego, żeby uważać, że ludzie zajmujący
                      się jednymi dziedzinami są bardziej wartościowi niż inni. Czego
                      dowiemy się dalej? Że profesorowie ASP są nierobami bo tylko marnują
                      farby, którymi można by wymalować dom dziecka, że profesorowie
                      szkoły muzycznej też są be, bo nic konkretnego nie stworzyli. Pewnie
                      naukowcy zajmujący się ochroną środowiska też są niefajni,
                      bo "bronią żabek i trawek" blokując tym samym jedyny słuszny rozwój
                      świata. Kto dalej - filologowie, bo zamiast zajmować się
                      technologiami produkcji papieru, to ten papier zadrukowują
                      niezrozumiałymi literkami? No nie krępuj się skodabodzio - pokaż nam
                      lepszy wspaniały świat bez "nędznych" naukowców od drzewek, nutek i
                      obrazów, w którym prym wieść będą profesorowie zajmujący się tylko
                      poważnymi dziedzinami takimi jak rycie tuneli i stawianie wieżowców.

                      > Nie chce byc motorniczym bo to moje dzieciece marzenie, tylko
                      > koniecznie na jakims zlomie z niemiec zeby byla korba

                      No normalnie dokopałeś wszystkim na stojaco. Zapomniałeś tylko
                      o: "ha ha ha!", albo nawet "Ha ha haha ha!".
                      • skodabodzio Re: Robi sie coraz weselej - czekamy na więcej :- 26.10.07, 14:41
                        Kurcze, rewelka. Forum komunikacja - grupa trzymająca władzę.
                        > Przyznajemy - rozszyfrowałeś nas. Trzymamy w szachu całą Gazetę
                        > Wyborczą i trzęsiemy polskim dziennikarstwem.

                        Co ty pitolisz. Po porstu opanopwaliscie to forum, narzuciliscie
                        swoje tematy, osoby majace inne zdanie bezlitoscie tepicie czego
                        jestem najlepszym przykladem. A GW, po prostu pare lat temu nabrala
                        sie na te wasze pseudonaukowe teorie tu forsowane, na milosnikow
                        lodzi takich jak np. hubar itp, robiac z was sile napedowa tego
                        forum. Jak to sie skonczylo, widac, monotematyczne nudne forum w
                        ktorym grupka czesto znajacych sie ludzi o praktycznie takich samych
                        pogladach lize sobie.... Z roku na rok mniej postow i powolne
                        umieranie, bo co tu mozna interesujacego znalesc skoro od lat pisza
                        tutaj te same osoby i to pisza te same rzeczy. Po prostu wtopili i
                        tyle. Pozbyc sie was tez nie moga bo kto by im tu zostal. Pozostala
                        zalosna wegetacja. Zadne spiski, uklady itp. Po prostu GW zrobila
                        pare lat temu blad ze pozwolila wam na "wlasne rzady i wlasze
                        rozsadzanie kto ma racje" i tyle.

                        Od razu powiem, że
                        > mamy wtyki we wszystkich ministerstwach i w szpitalach, obsadzamy
                        > KRRiTV, znajomości na uczelniach i w Al Kaidzie. Tak naprawdę to
                        > właśnie łódzkie forum komunikacja podżegało do strajków
                        pielęgniarek
                        > i aresztowań CBA. Ale ciii, bo się inni dowiedzą.

                        Czlowieku, idz do lekarza...

                        O właśnie. Jak profesor jest z Krakowa i zajmuje się ryciem tuneli
                        > to jest fajny. Jak profesor jest ze Skierniewic i zajmuje się
                        > jabłonkami - to jest kupa śmiechu.

                        No coz, jesli dla ciebie kierownik i profesor to to samo to
                        gratuluje... Poza tym jak widac dla ciebie budowa metra to rycie
                        tuneli, samo to sformulowanie pokazuje ze nie warto rozmawiac bo i o
                        czym...

                        > No normalnie dokopałeś wszystkim na stojaco. Zapomniałeś tylko
                        > o: "ha ha ha!", albo nawet "Ha ha haha ha!".


                        A co mialem dokopac. Sami sobie tutaj dokopujecie...


                        • Gość: Dir Re: Robi sie coraz weselej - czekamy na więcej :- IP: 195.69.82.* 26.10.07, 15:11
                          > Od razu powiem, że
                          > > mamy wtyki we wszystkich ministerstwach i w szpitalach,
                          obsadzamy
                          > > KRRiTV, znajomości na uczelniach i w Al Kaidzie. Tak naprawdę to
                          > > właśnie łódzkie forum komunikacja podżegało do strajków
                          > pielęgniarek
                          > > i aresztowań CBA. Ale ciii, bo się inni dowiedzą.
                          >
                          > Czlowieku, idz do lekarza...

                          Taka riposta sugeruje, ze wzial slowa przedmowcy powaznie, co
                          swiadczy na niekorzysc twojej inteligencji.

                          Innymi slowy - cyt. "sam sobie dokopales"
                          • Gość: Dir errata IP: 195.69.82.* 26.10.07, 15:12
                            mialo byc "wziales"
                          • skodabodzio Uzytkowniku "Dir" vel "s" 26.10.07, 15:22
                            Moze sie po porstu zaloguj a nie robisz sztuczny tlok i
                            udajesz "nowego" bo to jest zalosne
                            • Gość: uzyszkodnik Re: Uzytkowniku "Dir" vel "s" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.07, 12:36
                              Moze po prostu wez pod uwage, ze kilka osob nieprzychylnych twoim
                              pogladom moze nadawac z tej samej sieci.
                              • skodabodzio Re: Uzytkowniku "Dir" vel "s" 29.10.07, 12:41
                                Teoretycznie tak ale biorac pod uwage ze to nie jest jakas ogolna
                                siec majaca wielu uzytkownikow jak toya czy neostrada a IP IP:
                                195.69.82 i zakaladajac ze poziom tych wypowiedzi jest pymitywny to
                                ide o zaklad ze ktos po prostu robi balagan i chce byc zlosliwy
                                tylko mu nie wychodzi. Typowe na tym dogorywajacym forum
                        • Gość: Dir Re: Robi sie coraz weselej - czekamy na więcej :- IP: 195.69.82.* 26.10.07, 15:11
                          > Od razu powiem, że
                          > > mamy wtyki we wszystkich ministerstwach i w szpitalach,
                          obsadzamy
                          > > KRRiTV, znajomości na uczelniach i w Al Kaidzie. Tak naprawdę to
                          > > właśnie łódzkie forum komunikacja podżegało do strajków
                          > pielęgniarek
                          > > i aresztowań CBA. Ale ciii, bo się inni dowiedzą.
                          >
                          > Czlowieku, idz do lekarza...

                          Taka riposta sugeruje, ze wziales slowa przedmowcy powaznie, co
                          swiadczy na niekorzysc twojej inteligencji.

                          Innymi slowy - cyt. "sam sobie dokopales"
                        • Gość: Tomasz.bu Coraz lepiej, coraz lepiej... IP: 81.168.185.* 26.10.07, 15:24
                          Dramat w III aktach wg. skodabodzia.

                          Akt I:
                          > Po porstu opanopwaliscie to forum, narzuciliscie
                          > swoje tematy, osoby majace inne zdanie bezlitoscie tepicie (...)

                          > A GW, po prostu pare lat temu nabrala
                          > sie na te wasze pseudonaukowe teorie tu forsowane,
                          (...)

                          Akt II:
                          > monotematyczne nudne forum w
                          > ktorym grupka czesto znajacych sie ludzi o praktycznie takich
                          samych
                          > pogladach lize sobie....
                          (...)
                          > Z roku na rok mniej postow i powolne
                          > umieranie,

                          (...)

                          Akt III
                          > Pozbyc sie was tez nie moga bo kto by im tu zostal. Pozostala
                          > zalosna wegetacja.
                          (...)

                          Epilog:
                          > Po prostu GW zrobila
                          > pare lat temu blad ze pozwolila wam na "wlasne rzady i wlasze
                          > rozsadzanie kto ma racje" i tyle.

                          Refleksja na przyszłosć (odezwa skodabodzia): wy, właściciele gazet
                          (lub czasopism) dbajcie o forum swoje niczym bezdomny o swój karton.
                          Nie wierzcie oszukańczym układom, które mówić wam będą o tramwajach.
                          Nie słuchajcie ich, bowiem ciemnotę oni niosą i wrogość jedynej
                          słusznej światłej przyszłości. Opanują i oblezą wam forum niczym
                          robactwo i wtedy będziecie musieli do końca dni swoich żywić te
                          pasożyty. I tylko ja, skodabodzio ratować was będę mógł. Ale będę to
                          robił, choć mnie będą nękać - tak mi dopomóż skoda.

                          Wyborne. Po prostu wyborne. Skodabodzio i egzystencjalne problemy
                          polskiej prasy.
                          Ze swoimi urojeniami zaczynasz nawet przeganiać Kaczyńskich. :-D
                          (a teraz skodabodzio powie, że manipuluję jego wypowiedziami, bo nie
                          zacytowałem jego wybitnej wypowiedzi w całości, a w ogóle, to
                          ostatnią część dopisałem sam i chyba nie myślę, że jest taki głupi,
                          zeby uwierzył, że napisał, czego nie napisał; słowem - komedia coraz
                          lepsza :-DDD)

                          > Czlowieku, idz do lekarza...

                          No wiesz. Dotknąłeś mnie tym do żywego. No normalnie gotów się
                          jestem obrazić.

                          > No coz, jesli dla ciebie kierownik i profesor to to samo to
                          > gratuluje... Poza tym jak widac dla ciebie budowa metra to rycie
                          > tuneli, samo to sformulowanie pokazuje ze nie warto rozmawiac bo i
                          o
                          > czym...

                          Od dziesięciu postów próbuję wbić w twoją tępą łepetynę, że
                          kierownik to stanowisko, profesor - to stopień naukowy. Jedno nie
                          wyklucza drugiego, a w przypadku placówki badawczej (takiej jak
                          instytut w Skierniewicach) - kierownik z reguły odpowiedni stopień
                          naukowy posiada. Do Ciebie to nie dociera, więc nawet nie próbuję Ci
                          przetłumaczyć tak ciężkiego słowa jak "analogia", które mogłoby być
                          kluczem do wytłumaczenia, że uczepiłeś się jak rzep psiego ogona
                          rzeczy zupełnie nieistotnej, bowiem w sformułowaniu nie chodzi o to
                          czy ktoś jest kopaczem rowów, kosmonautą czy profesorem a o to,
                          jakie są jego relacje do poruszanego tematu. No a teraz proszę
                          napisz po raz jedenasty, że dla mnie profesor z politechniki i
                          dyrektor instytutu sadownictwa to to samo i że w związku z tym nie
                          mam racji i że jestem tramwajofil.

                          BTW budowa metra głębinowego bez naruszania tkanki odbywa się
                          właśnie metodą rycia. Możesz je sobie nazwać drążeniem, jeśli Ci to
                          poprawi humor.
                          • skodabodzio Re: Coraz lepiej, coraz lepiej... 29.10.07, 10:37
                            Po raz kolejny udowadniasz ze szkoda pradu na dyskusje z kims takim
                            jak ty

                            A na potwiedzenie moich tez:

                            "> Od dziesięciu postów próbuję wbić w twoją tępą łepetynę..."
                            to jest przyklad lamania netykiety, regularnie przez niektorych
                            uprawiane i regularnie olewane przez moderatorow, o ile lamiacy jest
                            tu jednym z milosnikow tramwai stale wypisujacym rozne glupoty.
                            • Gość: Tomasz.bu Re: Coraz lepiej, coraz lepiej... IP: 81.168.185.* 29.10.07, 17:32
                              > Po raz kolejny udowadniasz ze szkoda pradu na dyskusje z kims
                              takim
                              > jak ty

                              No to wytłumacz mi czemu do tej dyskusji powracasz nawet po
                              kilkudniowej przerwie w nadawaniu swoich dyrdymałów? A - no tak,
                              zapomniałem - walczysz z "tramwajofilskim układem".
      • Gość: Tomasz.bu Obcięło... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.07, 21:12
        "- Skąd wziąć środki na budowę metra? Miasta na to nie stać.

        - Warszawa obecnie buduje kolejne odcinki metra głównie z pieniędzy
        Unii
        Europejskiej. Dlaczego Kraków nie mógłby stworzyć odpowiedniego
        projektu i
        również dostać takie dofinansowanie? Wybudowanie stacji metra w
        Warszawie
        kosztuje około 200 milionów złotych. Podobną kwotę trzeba
        zarezerwować na
        kilometr metra. Kalkulacja oparta na krakowskich warunkach mogłaby
        być inna. W
        stolicy metro jest płytkie. W naszym mieście musiałoby przebiegać
        głębiej."

        A głębokie metro=wyższe koszty budowy i mniejsza efektywność. Poza
        tym nawet przy podanych kosztach mamy ok 400 milionów na kilometr
        metra czyli minimum 20 mld na stworzenie podstawowej sieci (3 linie)
        + stacja postojowa+tabor. Dla miasta oznacza to minimum dodatkowe 5
        mld - te wydatki musiałyby istnieć obok dotychczasowych - bo nie
        można zamknąć wszystkiego bo za 5 lat będziemy mieli metro. I do
        tego dochodzą przyszłe wysokie koszty utrzymania metra i
        marnotrawstwo związane z redukcją sieci tramwajowej i wykorzystania
        sieci tramwajowej.
        Być może Krakó ma takie pienięądze, ale czy naprawde nie ma co z
        nimi robić?

        "- Mówi się też, że w Krakowie metro nie byłoby w pełni wykorzystane�

        - W roku 1995 warszawskie metro przewiozło około 20 milionów osób.
        Natomiast w
        ubiegłym roku skorzystało z niego już 105 milionów pasażerów,
        podczas gdy
        zakładane wskaźniki były kilkakrotnie mniejsze. To świadczy o tym,
        że ludzie
        będą się przesiadać na wygodniejszy środek lokomocji.

        Kolejan "oczywista oczywistość". Nawet dwie. Jedna zakłada, ze skoro
        w Warszawie jest metro i działa, to w Krakowie też może działać.
        Może, ale nie musi. Nie ma żadnych przesłanek za porównaniem tych
        miast - nawet liczba ludności jest znacząco różna.
        Druga "oczywista oczywistość" zakłada, ze metro jest wygodniejszym
        środkiem lokomocji. Oczywista oczywistość. A że stacje bedą
        rozmieszczone dużo rzadziej niż przystanki - co tam. Metro jest
        podziemne, to "niestraszne nam deszcze i burze".

        " W Krakowie są kierunki,
        z których mieszkańcy masowo dojeżdżają do centrum: Nowa Huta,
        Bieżanów,
        Prokocim, Kurdwanów, Bronowice."

        W Rzgowie zapewne też są i co z tego?

        "- Kolejnym podnoszonym argumentem jest wpływ na zabytki. Budowa
        metra nie
        zaszkodziłaby im?

        - Specjalizuję się w tej dziedzinie. Już w latach 80.
        powiedzieliśmy, że
        jeżeli metro będzie budowane odpowiednimi metodami, to zabytki nie
        ucierpią. Z
        takimi problemami poradzono sobie w innych miastach. Przykładowo
        linia metra w
        Wiedniu przechodzi pod katedrą św. Stefana. Pod zabytkami przebiega
        też metro
        w Budapeszcie. Sam robiłem badania przed budową metra w zabytkowej
        części
        Pragi. Nie trzeba daleko szukać. W Warszawie metro przechodzi koło
        budynku
        Arsenału i pięć metrów od Hotelu Saskiego. Wszystko jest tylko
        kwestią
        odpowiedniego wykonania. Metro w Krakowie częściowo mogłoby biec nad
        ziemią.
        Jest taka możliwość na trasie centrum - Nowa Huta. Metro może też
        przechodzić
        mostem nad Wisłą."

        No i doszliśmy do sedna - trzeba wykopać w Krakowie metro, bo pan
        profesor wie jak je budować pod zabytkami.

        " - Jakie jeszcze trasy Pan sugeruje?

        - Prosi się o połączenie z centrum sypialni Krakowa, takich jak
        Bieżanów,
        Prokocim z odnogą do Kurdwanowa. Trasa powinna więc biec przez ul.
        Nowosądecką, a następnie ul. Wielicką do Śródmieścia."

        Jeśli się cokolwiek prosi, to stworzenie wreszcie przyzwoitej kolei
        aglomeracyjnej na bazie istniejącej infrastruktury. Plany z resztą
        były zdaje sie opracowane.

    • Gość: belyall Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 17:50
      Gość nauczył się projektować metro i chciałby wszędzie takie systemy proponować.

      Gość twierdzi, że:

      > Zmorą Krakowa są dni, w których pada deszcz. Wtedy wszyscy jeżdżą
      > samochodami. W takie dni tylko metro jest w stanie nie prowokować ludzi do
      > kolejnych wyjazdów.

      A zaraz dodaje:

      > Metro w Krakowie częściowo mogłoby biec nad ziemią.

      Brak tu konsekwencji, czyli argument złej pogody "poszedł"...
      A nie wspomnę o moknięciu podczas dojścia do stacji, które leżą w większych
      odległościach od siebie, niż przystanki tramwajowe.
      • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 24.10.07, 18:04
        Profesor nie gosc. Goscie to ludzie piszacy dyrdymaly jak ty. Ktorzy
        nie rozumieja na czym polega roznica miedzy jazda autem, tramwajem
        czy metrem
        • Gość: belyall Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 19:25
          > nie rozumieja na czym polega roznica miedzy jazda autem, tramwajem
          > czy metrem

          Ty tego nie rozumiesz.
    • Gość: barnaba Glos rozsadku z Łodzi IP: *.lodz.msk.pl 24.10.07, 19:06
      Fajnie, możemy zbudować metro, korzystając z funduszy UE.
      Pytanie jest proste: ponieważ oczywistym jest, że budżet miasta i pula funduszy
      UE są ograniczone- z czego rezygnujemy?

      - z trasy Górna?
      - z dojazdów do autostrad?
      - z rewitalizacji centrum miasta?
      - z EC I?
      - z tunelu średnicowego?

      Budowa metra musiałaby być finansowana przecież z funduszy wojewódzkich.
      Sięgnięcie do funduszy centralnych jest nierealne (zabrakło w nich pieniędzy na
      sporą część ponadregionalnych projektów drogowych i kolejowych). Przykład
      Warszawy to przykład bzdurny dla każdego, kto zna kulisy przyznania funduszy na
      warszawskie metro.

      Kraków to miasto o zupełnie innym układzie urbanistycznym niż Łódź, składające
      sie faktycznie z co najmniej 2 ośrodków miejskich, do tego dużo rozleglejsze.
      Lepszym przykładem byłby Poznań.

      Wniosek jest prosty. Mniej więcej do 2020r. musimy zostać z tym, co mamy. A mamy
      najlepszą w Polsce sieć torów tramwajowych i realne plany budowy średnicy
      kolejowej. W oparciu o tę średnicę można stosunkowo niewielkim kosztem
      zorganizować kolej aglomeracyjną (która będzie użyteczna nawet, gdybyśmy kiedyś
      w Łodzi to metro jednak zaczęli budować).
      • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Łodzi 25.10.07, 09:36
        Szukamy nowych zrodel. Czy Warszawa z czegos zrezygnowala?
        • Gość: barnaba Re: Glos rozsadku z Łodzi IP: *.lodz.msk.pl 25.10.07, 15:18
          > Szukamy nowych zrodel. Czy Warszawa z czegos zrezygnowala?

          Kurczę, jakbym słyszał Samoobronę w dyskusjach nad budżetem państwa...
          • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Łodzi 26.10.07, 08:30
            Nie przesadzajmy. Problem Lodzi a dokladniej wladz polega na tym ze
            nie potrafi znalesc kasy w budzecie centralnym na lodzkie inwestycje
            ktore bez tej kasy przerastaja Lodz, co z powodzeniem robia inne
            miasta, nie tylko Warszawa ale slask z DTS, Bydgoszcz z S5,
            Trojmiasto z poludniowa obwodnica miasta itp. To nie ma nic
            wspolnego z samoobrona tylko z marnym zarzadzaniem Lodzia.
            • Gość: barnaba Re: Glos rozsadku z Łodzi IP: *.lodz.msk.pl 26.10.07, 16:41
              > Nie przesadzajmy. Problem Lodzi a dokladniej wladz polega na tym ze
              > nie potrafi znalesc kasy w budzecie centralnym na lodzkie
              > inwestycje ktore bez tej kasy przerastaja Lodz

              Proszę bardzo:
              - A1 i A2
              - S8
              - S14 + dojazdy
              - średnicowy tunel kolejowy
              - lotnisko Lublinek.
              To są priorytety, a nie metro.

              > nie tylko Warszawa ale slask z DTS, Bydgoszcz z S5,
              > Trojmiasto z poludniowa obwodnica miasta itp. To nie ma nic
              > wspolnego z samoobrona tylko z marnym zarzadzaniem Lodzia.

              Jakieś inne miasto poza Warszawą dostało fundusze centralne na metro?
              Jeśli nie- to nie mam więcej pytań.
              • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Łodzi 27.10.07, 14:16
                > Proszę bardzo:
                > - A1 i A2
                > - S8
                > - S14 + dojazdy

                To nie sa inwestycje miejskie. Wyjatek to dojazdy do S14

                > - średnicowy tunel kolejowy

                jak sie to przepchnie to sie nie bede czepial, ale na razie jest to chciejstwo

                > - lotnisko Lublinek.

                A ile kasy na lotniska dostaly inne miasta przez ostatnie lata?

                > Jakieś inne miasto poza Warszawą dostało fundusze centralne na metro?
                > Jeśli nie- to nie mam więcej pytań.

                Na metro nie ale na inwestycje komunikacyjne i to pozadne tak. Wymienilem
                przyklady takich inwestycji
    • Gość: Aleksej Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.10.07, 19:39
      Och skobadzio, szkoda ze nie zacytowales innego artykulu z tej samej
      gazety, dalbys wiekszy oglad sytuacji. No ale coz wyrecze cie,
      akurat ja uwazam ze plany Krakowa ida w zupelnie innym kierunku (i
      slusznie) niz budowa metra:

      "Rewolucja w śródmieściu

      Przywileje dla mieszkańców i pieszych

      www.dziennik.krakow.pl/public/?2007/10.20/Krakow/01/01.html
      Mapa udostępniona przez Urząd Miasta Krakowa
      Kolor brązowy - Strefa A - strefa wyłącznie dla pieszych i
      rowerzystów.

      Kolor zielony - Strefa B - strefa zamieszkania: absolutne
      pierwszeństwo pieszych, maksymalna prędkość pojazdów 20 km/h,
      parkowanie tylko w miejscach oznaczonych.

      Kolor niebieski - Strefa C - strefa postoju ograniczonego: do 2
      godzin, w dni powszednie w godz. 10-18, obowiązuje karta postojowa
      (do kupienia w kioskach Ruchu, urzędach pocztowych, Urzędzie Miasta
      oraz u obsługujących strefę parkingową).

      Miasto przygotowuje rewolucyjne zmiany w ruchu w centrum. Wokół
      Plant Krakowskich już się nie przejedzie. Zwiększy się liczba ulic
      dostępnych tylko dla pojazdów z identyfikatorami.

      Zmiany mają na celu zlikwidowanie tranzytu przez centrum Krakowa,
      który - zdaniem specjalistów - powoduje zatłoczenie wąskich ulic. Do
      tranzytu ma służyć II obwodnica, której brakujące elementy są
      obecnie realizowane. Dzięki nowym rozwiązaniom odetchnąć mają
      mieszkańcy, preferencje będą mieć piesi, rowerzyści oraz komunikacja
      zbiorowa.

      Podstawowym założeniem nowej koncepcji jest podzielenie centrum
      Krakowa na siedem sektorów, wewnątrz których możliwy byłby wyłącznie
      ruch okrężny - większość ulic będzie więc jednokierunkowa. Kierowcy
      będą mogli wjechać do sektora i z niego wyjechać, ale już nie będzie
      możliwości bezpośredniego przemieszczania się pomiędzy sektorami.
      Przykładowo, nie będzie więc można przejechać dookoła Plant.
      Dotychczasowa strefa B, do której wjechać mogą tylko posiadacze
      abonamentów, a piesi mają w niej pierwszeństwo, ma znacznie się
      poszerzyć i objąć całkowicie lub częściowo m.in. ulice:
      Zwierzyniecką, Podzamcze, Piłsudskiego, Długą, Westerplatte, Lubicz,
      św. Gertrudy. W strefie A, obejmującej obecnie m.in. Rynek Główny i
      przylegające zabytkowe uliczki, miałyby się znaleźć dodatkowo ulice
      Wiślna i Bracka.

      Proponowane rozwiązania są na razie wstępną koncepcją. Ostateczny
      projekt ma być gotowy pod koniec roku. Prawdopodobnie zmiany będą
      wprowadzane stopniowo. Zakłada się, że w pierwszej połowie
      przyszłego roku objęłyby one odcinek od ul. Karmelickiej do Wawelu.
      W całości reorganizacja może zostać wprowadzona w drugiej połowie
      przyszłego roku - po tym, jak zostanie oddane do użytku
      przebudowywane rondo Mogilskie.

      Zmiany w organizacji ruchu w Śródmieściu będą współfinansowane z
      funduszy Unii Europejskiej w ramach projektu Civitas/Caravel,
      którego głównym celem jest pomoc miastom w osiągnięciu
      zrównoważonego, czystego i efektywnego systemu transportu miejskiego.

      (TYM)

      ptymczak@dziennik.krakow.pl
      Za i przeciw zmianom

      Danuta Ziernicka, wicedyrektor ds. administracyjnych Zamku
      Królewskiego na Wawelu: - Ograniczenie ruchu na ul. Podzamcze na
      pewno sprawiłoby, że dojście do Wawelu byłoby bardziej przyjazne.
      Obecnie krakowianie i turyści idący od tej strony na zamek muszą się
      przeciskać przez zakorkowaną ulicę. Dzięki zmianie zmniejszyłoby się
      zanieczyszczenie powietrza, co ma wpływ na zabytki. Obecnie
      samochody jadące ul. Podzamcze przejeżdżają tuż obok murów Wawelu.
      Chodnik jest tam bardzo wąski, tak że w niektórych miejscach z
      trudem przeciskają się dwie osoby. Dojście do tak ważnego miejsca,
      jak Wawel, powinno być bardziej komfortowe.

      Monika Pyszkowska, dyrektor Galerii Krakowskiej: - Wolelibyśmy, aby
      był dogodny dojazd do Galerii od strony centrum. Ograniczenie ruchu
      w rejonie ulic Westerplatte i Lubicz będzie utrudnieniem. Pozostanie
      dojazd od strony ronda Mogilskiego oraz Alej Trzech Wieszczów i al.
      29 Listopada. Mam nadzieję, że ewentualne zmiany zostaną wprowadzone
      po zakończeniu remontów w tej części miasta. Ograniczenie
      dostępności do galerii może spowodować większe korki na innych
      dojazdach do niej w dniach, w których mamy więcej klientów.
      Przykładem jest grudniowy okres przedświąteczny.

      Grzegorz Stawowy, przewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego i
      Ochrony Środowiska Rady Miasta Krakowa: - Zanim ograniczy się
      samochodom dostęp do centrum - trzeba dać coś w zamian. Muszą więc
      powstać parkingi. Bez nich ruch jeszcze bardziej zwiększy się w
      rejonach wokół centrum. Bardziej zakorkują się: Kazimierz,
      Grzegórzki, Krowodrza, okolice Dworca Głównego. Poza tym wiele osób
      będzie miało utrudniony dojazd do urzędów, które w większości
      znajdują się w centrum. Jest plan sprzedaży gminnych budynków w
      Starym Mieście i przeniesienie centrum administracyjnego w inne
      miejsce z dogodnym dojazdem. Dopiero po takich zmianach można
      zabierać się za ograniczanie dostępności do centrum.

      Witold Jan Kajstura, przewodniczący Komisji Architektury i
      Urbanistyki Rady Dzielnicy I Stare Miasto: - Byłem w Niemczech - w
      Norymberdze, Moguncji, Trewirze i tam centrum miasta jest wyłączone
      z ruchu. Wjazd mają tylko mieszkańcy. Towar do sklepów dowozi się
      nocą. Tam ludzie mają jednak inną mentalność, są bardziej
      zdyscyplinowani. Jestem za wprowadzeniem zmian, które ułatwią życie
      mieszkańcom śródmieścia. Trzeba jednak pamiętać o mieszkańcach
      innych rejonów. Jeżeli dojazd do centrum będzie ograniczony, to
      jeszcze więcej osób będzie szukać miejsca przykładowo na Kazimierzu.
      Już teraz jest tam problem z zaparkowaniem. Zmianom musi więc
      towarzyszyć zwiększenie liczby miejsc postojowych."

      Aleksej
      • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 25.10.07, 09:46
        Byl na ten temat artykul z Krakowa ostro jadacy po tej chorej idei.
        Na szczescie najpierw Krakow wyprubuje ta glupote i da przyklad
        czego nie robic
        • Gość: s porazajacy argument! IP: 195.69.82.* 25.10.07, 11:22
          > Byl na ten temat artykul z Krakowa ostro jadacy po tej chorej
          idei.


          A no to w takim razie to ZUPELNIE zmienia postac rzeczy i nalezy ci
          przyznac stuprocentowa (dalbym wieksza ale sie nie da!) racje!
        • Gość: Aleksej Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 IP: 212.191.130.* 25.10.07, 11:37
          A nie sadzisz ze lepszym pomyslem jest wykorzystanie istniejacej sieci kolejowej
          (w Lodzi np. po wybudowaniu tunelu srednicowego) do stworzenia SKM, niz
          ladowanie sie do budowy calkowicie nowej infrastruktury wraz z calym zapleczem.
          Jak pokazuje przyklad znacznie bogatszej Wa-wy taka inwestycja trwa latami.
          Dlatego m.in. zaczeto tam inwestowac w SKM i w integracje KM z koleja.

          Aleksej
          • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 25.10.07, 13:09
            A nie sadzisz ze lepszym pomyslem jest wykorzystanie istniejacej
            sieci kolejowe
            > j
            > (w Lodzi np. po wybudowaniu tunelu srednicowego) do stworzenia
            SKM, niz
            > ladowanie sie do budowy calkowicie nowej infrastruktury wraz z
            calym zapleczem.

            Powiedzmy sobie szczerze, jak wam pisze ze przystanek przy
            Manufakturze to niepotrzebna fanaberia to mnie odsylacie do
            psychiatryka i mieszacie z blotem, bo ludzie beda mieli o jakies 10 -
            15% wiecej do dojscia do Manufaktury, metro jest zle bo bedzie
            daleko do dojscia ale SKM na bazie kolei obwodowej to juz bedzie OK.
            To jest kwintesencja hipokryzji, owszem tory okalaja Lodz ale gdzie
            one ida? Z dala od zabudowan, praktycznie wszedzie.

            Tunel srednicowy owszem mozna teoretycznie wykorzystac ale reszte
            trzeba by zbudowac od nowa, bo istniejace odcinki torow sa zbyt
            daleko od osiedli. A jezeli trzeba i tak reszte budowac od nowa to
            pewnie i wprowadzenie na sile tego tunelu do systemu moze byc
            nietrafne. Albo system metra albo system tramwajowy z podziemnymi
            tunelami w centrum, finansowany z budzetu panstwa i UE jak w
            warszawie to jest przyszlosc KM w Lodzi. a NIE ANACHRONICZNE
            TRAMWAJE I ZAKAZY RUCHU Oczywiscie rownolegle do tego jak w
            wywiadzie siec obwodnic, a wiec drog po ktorych mozna sprawnie
            jezdzic bez ciaglego zatrzymywania sie na swiatlach co 200 metrow
            • Gość: barnaba Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 IP: *.lodz.msk.pl 25.10.07, 15:24
              > Tunel srednicowy owszem mozna teoretycznie wykorzystac ale reszte
              > trzeba by zbudowac od nowa, bo istniejace odcinki torow sa zbyt
              > daleko od osiedli.

              Nic nie trzeba budować od nowa, oprócz punktów przesiadkowych z komunikacji
              miejskiej na SKM i przystanków SKM.
              Koszt nieporównywalny z budową metra. Do tego można to zrobić w 3-4 lata.

              > Albo system metra albo system tramwajowy z podziemnymi
              > tunelami w centrum, finansowany z budzetu panstwa i UE jak w
              > warszawie to jest przyszlosc KM w Lodzi

              System metra jest do 2020r. nierealny finansowo.
              Tramwaj podziemny skutecznie łączy główne wady metra i tramwaju. Tym bardziej
              szkoda na taką hybrydę pieniędzy.
            • aleksej Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 25.10.07, 15:36
              > Powiedzmy sobie szczerze, jak wam pisze ze przystanek przy
              > Manufakturze to niepotrzebna fanaberia to mnie odsylacie do
              > psychiatryka i mieszacie z blotem, bo ludzie beda mieli o jakies 10 -
              > 15% wiecej do dojscia do Manufaktury, metro jest zle bo bedzie
              > daleko do dojscia ale SKM na bazie kolei obwodowej to juz bedzie OK.
              > To jest kwintesencja hipokryzji, owszem tory okalaja Lodz ale gdzie
              > one ida? Z dala od zabudowan, praktycznie wszedzie.

              Dlatego przed budowa trzeby wybudowac dobre punkty przesiadkowe i P&R, tak jak
              to sie robi np. w Wa-wie wokolo stacji metra. Ale moje pytanie do tego sie nie
              odnosilo.

              > Tunel srednicowy owszem mozna teoretycznie wykorzystac ale reszte
              > trzeba by zbudowac od nowa, bo istniejace odcinki torow sa zbyt
              > daleko od osiedli. A jezeli trzeba i tak reszte budowac od nowa to
              > pewnie i wprowadzenie na sile tego tunelu do systemu moze byc
              > nietrafne.

              Och, jakie ciekawe sformuowanie "moze byc nietrafne" - czyli co? Jakies podstawy
              do tego twierdzenia? Czy tak sobie wymysliles.

              > Albo system metra albo system tramwajowy z podziemnymi
              > tunelami w centrum, finansowany z budzetu panstwa i UE jak w
              > warszawie to jest przyszlosc KM w Lodzi.

              Bla, bla, bla. Skobadzio zafascynowal sie tunelikami i juz. Mam nastepne
              pytanko, na jakich trasach ma niby powstac to metro? Jakie sa obecnie potoki
              pasazerskie na tych trasach w tym momencie?
              A tak apropo, metro warszawskie nie jest dofinansowywane z funduszy UE.

              > a NIE ANACHRONICZNE
              > TRAMWAJE I ZAKAZY RUCHU Oczywiscie rownolegle do tego jak w
              > wywiadzie siec obwodnic, a wiec drog po ktorych mozna sprawnie
              > jezdzic bez ciaglego zatrzymywania sie na swiatlach co 200 metrow

              Aha, skobadzio nie wie co znaczy slowo anachroniczne, polecam slownik. A UE, z
              funduszy ktorego chcesz finansowac budowe metra, stawia raczej na zrownoważony
              system transportu miejskiego, którego jednym z glownych elementow jest
              ograniczanie i uspakajanie ruchu kolowego w centrum. Np. program
              Civitas/Caravel. Co ciekawe UE nie wprowadzilo osobnych funduszy na budowe
              metra, czy estakad w centrum miasta. Ciekawe dlaczego?

              Aleksej
              • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 26.10.07, 08:34
                > Dlatego przed budowa trzeby wybudowac dobre punkty przesiadkowe i
                P&R, tak jak
                > to sie robi np. w Wa-wie wokolo stacji metra. Ale moje pytanie do
                tego sie nie
                > odnosilo.

                Czyli co, zrobimy punkt przesiadkowy np. na stacji Lodz Widzew i
                wiekszosc mieszkancow Widzewa ruszy autami lub MPK spod blokow na
                stacje Lodz Widzew i tam sie przesiadzie bo bedzie chcialo
                dojechac "swiatowo" metrem do pracy? ;)

                Lodzki SKM jesli bedzie tunel srednicowy to bedzie moze i dobry
                srodek komunikacji ale podmiejskiej dla mieszkancow miast z okolic
                Lodzi, samym Lodzianom da niewiele. No ale rozumiem ze tu trzeba
                nagiac kolejny raz fakty i zakrzyczec skodabodzio bo przeciez on
                musi sie mylic.

                > Och, jakie ciekawe sformuowanie "moze byc nietrafne" - czyli co?
                Jakies podstaw
                > y
                > do tego twierdzenia? Czy tak sobie wymysliles.
                >

                Ze linia metra powinna isc przez srodek osiedla Widzew i srodek
                Retkini a wiec niekoniecznie bedzie sie oplacalo na sile wpychac ja
                do tunelu srednicowego
                • Gość: barnaba Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 IP: *.lodz.msk.pl 26.10.07, 16:46
                  > Czyli co, zrobimy punkt przesiadkowy np. na stacji Lodz Widzew i
                  > wiekszosc mieszkancow Widzewa ruszy autami lub MPK spod blokow na
                  > stacje Lodz Widzew i tam sie przesiadzie bo bedzie chcialo
                  > dojechac "swiatowo" metrem do pracy? ;)

                  A myślisz, że ruszy spod bloków do stacji metra?
                  Tak naprawdę różnica między SKM a metrem jest niewielka. Poza jednym:
                  infrastruktura kolejowa już w sporej części istnieje i do tego może obsługiwać
                  inne miasta aglomeracji (no, chyba że chcesz to metro dociągnąć do Tomaszowa).

                  > Ze linia metra powinna isc przez srodek osiedla Widzew i srodek
                  > Retkini a wiec niekoniecznie bedzie sie oplacalo na sile wpychac ja
                  > do tunelu srednicowego

                  Czyli pod ziemią. Do tego tunelem drążonym metodą głębinową...
                  Łódź to bardzo bogate miasto.
                  • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 27.10.07, 14:24
                    najpierw mi udowadniasz ze nei mozna zrobic przystanku przy drewnoskiej bo
                    bedzie "za daleko" domanufaktury a teraz mi wmawiasz ze na bazie torow w Lodzi
                    mozna zrobic system podobny do metra spelniajacy te same funkcje co metro. Spojz
                    gdzie leza te tory i pomysl,
                    • Gość: barnaba Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 IP: *.lodz.msk.pl 27.10.07, 17:48
                      > najpierw mi udowadniasz ze nei mozna zrobic przystanku przy
                      > drewnoskiej bo bedzie "za daleko" domanufaktury a teraz mi wmawiasz
                      > ze na bazie torow w Lodzi mozna zrobic system podobny do metra
                      > spelniajacy te same funkcje co metro.

                      1. Rozumiem, ze z przystanku na Lutomierskiej miałby kursować autobus do
                      Manufaktury? Jeśli tak, to przepraszam, rzeczywiście masz rację porównując obie
                      sytuacje.
                      2. Zastanów się, jaka będzie odległość od stacji metra i czy rzeczywiście ta
                      stacja będzie na tyle bliżej celu podróży, ze metro będzie miało nad obecną
                      koleją przewagę, która uzasadni koszt jego budowy. Zwłaszcza, że i stacja metra
                      i stacja kolejowa będzie musiała być powiązana albo z systemem tramwajowym, albo
                      autobusowym, a najlepiej z oboma.
                      3. Na bazie kolei można stworzyć system spełniający jedną bardzo istotną funkcję
                      WIĘCEJ niż metro- ta funkcja to transport pasażerów między miastami aglomeracji
                      a Łodzią. No, chyba, że chcesz metro równolegle do kolei pociągnąć do Koluszek,
                      Skierniewic czy Pabianic.

                      Jest tu na forum jeden dureń, pragnący budowy dwóch równoległych linii wysokich
                      prędkości do Warszawy. Linia SKM do Kutna i metro do Kutna powinny mu się spodobać.
                      • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 29.10.07, 10:45
                        1. Rozumiem, ze z przystanku na Lutomierskiej miałby kursować
                        autobus do
                        > Manufaktury? Jeśli tak, to przepraszam, rzeczywiście masz rację
                        porównując obie
                        > sytuacje.

                        Jaki przystanek Lutomierska. Regularnie tu pisze ze przystanek
                        trzeba przesunac do Drewnoskiej by byl na wprost polnocnowschodniego
                        wejscia do Manufaktury.

                        > 2. Zastanów się, jaka będzie odległość od stacji metra i czy
                        rzeczywiście ta
                        > stacja będzie na tyle bliżej celu podróży, ze metro będzie miało
                        nad obecną
                        > koleją przewagę, która uzasadni koszt jego budowy. Zwłaszcza, że i
                        stacja metra
                        > i stacja kolejowa będzie musiała być powiązana albo z systemem
                        tramwajowym, alb
                        > o
                        > autobusowym, a najlepiej z oboma.

                        Zobacz sobie gdzie jest polozona stacja Lodz Widzew. Zobacz sobie
                        jak daleko od osiedla Radogoszcz biegna tory kolejowe. Jak daleko od
                        Retkinii. Mozna takich przykladow dawac wiecej. Tory w Lodzi leza w
                        polu dlatego ich wykorzystywanie jako SKM ktroy ma byc substytutem
                        metra jest chybione. Mozna stworzyc owszem SKM obslugujaca rych
                        podmiejski, pod warunkiem budowy tunelu srednicowego, cos na wzor
                        tego co bylo ijest w Warszawie, ale to nie jest substytut metra.

                        > 3. Na bazie kolei można stworzyć system spełniający jedną bardzo
                        istotną funkcj
                        > ę
                        > WIĘCEJ niż metro- ta funkcja to transport pasażerów między
                        miastami aglomeracji
                        > a Łodzią. No, chyba, że chcesz metro równolegle do kolei pociągnąć
                        do Koluszek,
                        > Skierniewic czy Pabianic.

                        SKM moze oczywiscie pelnic funkcje transporu pasazerow miedzy
                        niektorymi miastami aglomeracji, ale nie moze pelnic funkcji
                        transportu miedzy dzielnicami Lodzi i to jest glowny problem. Metro
                        dla Lodzi a dokladniej dla transportu miedzydzielnicowego a SKM dla
                        transportu miedzymiastowego. Tak da sie, ale polaczyc tych dwu
                        systemow raczej nie.

                        > Jest tu na forum jeden dureń, pragnący budowy dwóch równoległych
                        linii wysokich
                        > prędkości do Warszawy.

                        A o tym mi nic nie wiadomo. Owszem czesc osob w tym ja jest by
                        oprocz zmodernizowanych torow i kolejki dojazdowej do Centralnego
                        zbudowac linie wysokich predkosci nowym szlakiem gdzie standardem
                        nei bedzie 140 km/h a 300km/h. Ale o dwuch takich liniach nei
                        slyszalem
        • Gość: Adam Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 11:49
          > wyprubuje ta glupote

          Skąd wiesz, że to głupota?
          • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 2 25.10.07, 13:13
            Dzis w Lodzi praktycznie zamknieto dla ruchu z powodu remontu torow
            Zacgodnia/Kosciuszki i co mamy? Korki praktycznie w kazdym miejscu
            miasta. "Obwodnica" Wlokniarzy to jeden wielki parking samochodowy w
            godzinach szczytu, tak to wyglada. Poki po Wlokniarzy i innych tego
            typu trasach nie da sie plynnie jezdzic to mozna zapomniec o
            zamykaniu centrum dla samochodow. No chyba ze chcemy by Lodz byla
            znana w Polsce nie tylko z beczek ale i z korkow i niewydolnego
            systemu komunikacyjnego. Dlatego dobrze sie dzieje ze taki chory
            pomysl zamykania centrum miasta przed zbudowaniem obwodnic testuje
            sie w Krakowie
    • Gość: LeCat Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.range86-139.btcentralplus.com 25.10.07, 01:46
      uwaga odnośnie Lyonu - aglomeracja zbliżona wielkością do łódzkiej. istnieją 4
      linie metra A,B,C,D i wszystkie z nich wychodzą poza granice administracyjne
      małego Lyonu. Cały system jest zintegrowany z autobusami, trolejbusami,
      tramwajami oraz dworcami kolejowymi. na mapie pogrubioną czcionką zaznaczono
      główne węzły przesiadkowe.
      www.lyon.fr/static/vdl/contenu/transport_stationmnt/metro_tram.pdf
      www.tcl.fr/site/00_plans_reseau/pdf/lyon_villeurbanne.pdf
      mieszkałem w Lyonie przez kilka miesięcy i wiem z doświadczenia, że szybki
      tramwaj (jadący po wydzielonym torowisku, z systemem sterowania ruchem) jest
      sporo wolniejszy i mniej komfortowy niż metro. niektóre trasy w Lyonie (z dworca
      Perrache do Charpennes i Grange Blanche) można pokonać zarówno tramwajem, jak i
      metrem, i to drugie zawsze było bezkonkurencyjne (metro z Perrache do Charpennes
      - 11 min, tramwaj - 22).
      Metro stanowi podstawę komunikacji miejskiej (50% pasażerów) - tramwaje,
      trolejbusy i autobusy + 2 linie kolejki funiculair jej uzupełnienie.
      Łódź całymi garściami czerpie pomysły z Lyonu, więc nie miałbym nic przeciwko
      naśladownictwie w systemie transportu zbiorowego. I nie mam na myśli tylko
      budowy metra (na które może na razie nas nie stać), ale przede wszystkim
      zintegrowanie istniejących środków transportu i stworzenie w końcu systemu
      komunikacji obejmującego całą aglomerację. Na jednym bilecie z Pabianic do
      Zgierza - takie usprawnienia nie są chyba zbyt kosztowne?!
      • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Krakowa 25.10.07, 09:43
        Jest to politycznie niepoprawne myslenie...
        • Gość: s Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: 195.69.82.* 25.10.07, 11:23
          zapomniales dodac "na tym forum", "tramwajofile" oraz "ha ha hah ha
          ha"
      • skodabodzio Fajny ten system z Lyonu 26.10.07, 08:37
        > www.tcl.fr/site/00_plans_reseau/pdf/lyon_villeurbanne.pdf

        Widze ze sa obwodnice, autostradowe (chyba), czesc w planach. Przez
        centrum jedna z autostrad idzie tunelem. Jest metro. Sa te ulubione
        tutaj tramwaje. I wszytsko to w miescie podobnym wielkoscia do
        Lodzi. Rzeczywioscie powinno sie do tego dazyc, i zaczac od walki z
        przekonaniami ze sie nie da i sie nie oplaca bo to chyba dwie
        najwazniejsze zapory by i w Lodzi bylo normalnie

        • Gość: Adam Fajny ale stary i nierozwijany. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 09:10
          Zapomniałeś dodać, że te wszystkie autostrady to pozostałość mody z lat '60 i
          '70 ubiegłego wieku.
          Dziś nikt już czegoś takiego nie buduje, za to linii tramwajowych i tradycyjnych
          i szybkich można naliczyć w setkach kilometrów, ale ty jesteś ślepy na to i
          faktycznie celowo ten fakt pomijasz, bo zdajesz sobie z niego świetnie sprawę.
          Pojedź sobie do USA i pokaż mi tam korek na autostradzie, pokaż mi gdzieś korek
          w centrum miasta. Przy okazji zobacz frekfencję w tych "paskudnych" tramwajach,
          których kilka lat temu w USA nie było. Zapytaj ludzi, czemu poprzesiadali się ze
          swoich rydwanów do tych "paskudnych" tramwajów.
          • skodabodzio Re: Fajny ale stary i nierozwijany. 26.10.07, 10:19
            Zapomniałeś dodać, że te wszystkie autostrady to pozostałość mody z
            lat '60 i
            > '70 ubiegłego wieku.
            > Dziś nikt już czegoś takiego nie buduje, za to linii tramwajowych
            i tradycyjnyc
            > h
            > i szybkich można naliczyć w setkach kilometrów, ale ty jesteś
            ślepy na to i
            > faktycznie celowo ten fakt pomijasz, bo zdajesz sobie z niego
            świetnie sprawę.


            I jak zwykle te wasze bzdury i bzdety. Zaloz okulary i zobacz ze
            polnocna czesc obwodnicy jest PLANOWANA. I nie pitol glupot ze to
            pozostalosci lat 70 tych czy 80tych bo tak ci wygodniej...

            Pojedź sobie do USA i pokaż mi tam korek na autostradzie, pokaż mi
            gdzieś korek
            > w centrum miasta. Przy okazji zobacz frekfencję w
            tych "paskudnych" tramwajach
            > ,
            > których kilka lat temu w USA nie było. Zapytaj ludzi, czemu
            poprzesiadali się z
            > e
            > swoich rydwanów do tych "paskudnych" tramwajów.

            Takie bzdety ze w USA sie przesiedli z samochodow do tramwai to se
            mozesz kolegom na tym forum wciskac bo nikt normalny w to nie
            uwierzy, bo to rownie prawdziwe jak to ze Presley zyje i ma sie
            dobrze
            • skodabodzio Re: Fajny ale stary i nierozwijany. 26.10.07, 10:24
              a jesli nawet ta polnocna czesc obwodnicy istnieje to oznacza ze
              system mjest dobry i sie sprawdza skoro od 20 lat go nie ma potrzeby
              rozwijac
              • Gość: Tomasz.bu Re: Fajny ale stary i nierozwijany. IP: 81.168.185.* 26.10.07, 12:03
                > system mjest dobry i sie sprawdza skoro

                System obwodnic autostradowych w Lyonie jest tak dobry, ze korek na
                wjeździe do miasta zaczyna się kilkanaście kilometrów od jego granic.
                • skodabodzio Re: Fajny ale stary i nierozwijany. 26.10.07, 12:43
                  Nie bylem wiec nie wiem i nie bede prowadzil glupich klotni
                  ze "znawcami tematu", ale znajac "rzetelnosc" tutaj podawanych
                  informacji to jest to wyssane z palca, tym bardziej ze tuatj jest
                  reportaz z Lyonu dziennikarza GW i nic o korkach tam nie ma:
                  lyongrzegorz.blox.pl/html
                  • skodabodzio Re: Fajny ale stary i nierozwijany. 26.10.07, 12:48
                    Zreszta dziennikarz GW pisze ze przejazd z lotniska do hotelu zajal
                    mu 45 minut, a jak widac tutaj lotnisko raczej blisko miasta nie
                    lezy.
                    www.velov.grandlyon.com/Plan-interactif.61.0.html
                    Gdyby taka odleglosc mial pokonac w lodzkich warunkach to zajeloby
                    mu to duzo wiecej czasu...
            • Gość: Adam Re: Fajny ale stary i nierozwijany. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 10:51
              Jesteś zerem.
            • Gość: Adam level zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 10:54
              > I jak zwykle te wasze bzdury i bzdety.

              Nigdy niczego innego nie napisałeś na nasze ARGUMENTY. Dyskusja - level zero.
              • skodabodzio Re: level zero 26.10.07, 10:58
                Caly czas pisze tylko was te argumenty bola i nie docieraja. Zero to
                jest poziom tego "tramwajowego" forum
                • Gość: Drimm Re: level zero IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.10.07, 11:41
                  To jak Ci synuś nie pasuje to sobie stąd idź. Wielu ludzi się
                  ucieszy. A jak nudno będzie...nie bedzie na kogo wrzucać...
                  • skodabodzio Re: level zero 26.10.07, 11:59
                    A co walczyc z glupota i fanatyzmem mi nie pozwolisz?
                    • Gość: Drimm Re: level zero IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.10.07, 12:06
                      Głupotą walczyć z głupotą?
                      • skodabodzio Re: level zero 26.10.07, 12:40
                        nie dlaetgo z mojej strony EOT
                • Gość: Adam Re: level zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.07, 13:16
                  > Caly czas pisze tylko was te argumenty bola i nie docieraja.

                  Rzeczywiście:

                  "I jak zwykle te wasze bzdury i bzdety."

                  "Takie bzdety ze w USA sie przesiedli z samochodow do tramwai"
    • Gość: Drimm Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.lodz.dialog.net.pl 26.10.07, 09:43
      @Skodabodzio:
      Ja chyba się domyślam czemu tak nie lubisz tramwajów. Mam wrażenie,
      że albo blokują Cię na Gdańskiej i tą swoją skodziną 105L (nie
      podejrzewam, że możesz mieć coś lepszego) nie możesz swoim bolidem
      rozwinąć prędkości 60-70km/h albo wpieprzałeś się pod tramwaj i ci
      parę razy furmankę skasował.
      Wypowiadadz się na temat Krakowa. OK. A kiedy ostatnio tam byłeś?
      Podjerzewam, że dość dawno. Dzięki wszystkim samochodom, busiarzom
      (niestety wpuścili ich na pierwszą obwodnicę i robiuą oni tam cuda)
      autobusy tamtejszego MPK również stoją w korkach. U nich też
      opóźnienia sięgają 40-50 minut. U nich też się psują tramwaje. Tyle,
      że Oni działają. I Oni nie mają takich trujodupców jak Ty
    • Gość: Tomasz.bu Glos rozsadku z Francji :-DDD IP: 81.168.185.* 26.10.07, 21:39
      Ciekawe co powie szkodabodzio po przeczytaniu tego artykułu - tak a
      propos przytaczanego tu Lyonu. Naprawdę genialny kontekst do
      ukazania sie tego artykułu :-D

      www.spelog.pl/sp_site/transport_i_spedycja/drogowy/francja_nie_bedzie
      _budowala_nowych_autostrad

      Francja nie będzie budowała nowych autostrad
      Gazeta Wyborcza (Barbara Mitosek)



      Piątek 26 Październik 2007

      Nie będziemy budować nowych autostrad - zapowiada minister ekologii.
      Rząd
      chce zniechęcać ludzi do aut i liczy, że poprawi się w ten sposób
      stan
      środowiska

      Samochód, w którym jedzie jedna osoba, emituje 310 gramów dwutlenku
      węgla na
      każdy przejechany w mieście kilometr. Prawie cztery razy więcej niż
      autobus
      i - przeliczając na potrzebną do wytworzenia energię - ponad 15 razy
      więcej
      niż tramwaj!

      - Za trzy lata nie będzie ogólnofrancuskiego tranzytu ciężarówek.
      Towary
      będą przewożone koleją dwiema głównymi magistralami idącymi z
      północy na
      południowy wschód i południowy zachód - mówił wczoraj odpowiadający
      za
      ekologię minister Jean-Louis Borloo.

      Rząd zamierzać wprowadzić zachęty finansowe do kupowania
      proekologicznych
      pojazdów oraz zniechęcające do korzystania z aut najbardziej
      trujących
      środowisko. Obostrzenia dotkną przede wszystkim samochody terenowe i
      limuzyny wydzielające najwięcej CO2.

      Zapowiedzi ministra Borloo padły podczas szczytu ekologicznego, na
      którym
      dziś prezydent Nicolas Sarkozy ogłosi nowe zasady polityki
      ekologicznej.
      Słuchać go będą m.in. laureaci Pokojowej Nagrody Nobla za walkę z
      ociepleniem klimatu Al Gore i Wangari Maathai oraz szef Komisji
      Europejskiej
      José Manuel Barroso.

      Francja chce teraz postawić na rozwój kolei i tramwajów. W
      przeciwieństwie
      do Polski nie musi już rozbudowywać sieci dróg, bo ma jedne z
      najlepszych w
      Europie.

      Minister Borloo oświadczył też, że rząd zamierza znacznie zaostrzyć
      normy
      zużycia energii. A kierujący resortem rolnictwa Michel Barnier
      wspomniał, że
      możliwe jest wprowadzenie zakazu uprawy modyfikowanej genetycznie
      kukurydzy
      Monsanto.

      Niezwykle popularny we Francji działacz Zielonych Nicolas Hulot
      oczekuje
      jeszcze jednego postanowienia, a mianowicie wprowadzenia podatku od
      nadmiernego zużycia paliw i energii. Sprzeciwiają się temu ostro
      przedsiębiorcy nieskorzy do ponoszenia kolejnych obciążeń fiskalnych
      oraz
      parlamentarzyści, którzy nie chcą majstrować przy podatkach przed
      marcowymi
      wyborami do władz lokalnych.

      Źródło: Gazeta Wyborcza
      • Gość: skodabodzio Re: Glos rozsadku z Francji :-DDD IP: 195.69.82.* 27.10.07, 03:47
        chrumk!
      • Gość: LeCat Re: Glos rozsadku z Francji :-DDD IP: *.range86-139.btcentralplus.com 27.10.07, 03:58
        A co mi powiesz na to geniuszu, jeśli oczywiście znasz francuski ;)
        www.francilienne.net/
        autostrady we Francji wciąż będą budowane, jak chociażby ww domknięcie obwodnic
        wokół Paryża i regionu paryskiego. Aspekt ekologiczny odgrywa istotną rolę w
        wytyczaniu przebiegu tras, jednak ich budowa nie będzie zaniechana! Jak to się
        ma do warunków polskich i po co twój komentarz?!!! Jeżeli nawet Francuzi
        zakończą za parę lat budowę autostrad, to tylko dlatego, że powstanie cała
        niezbędna w ich kraju sieć dróg!
        I tak właśnie wyglądają dyskusje na tym forum, zaczyna się od metra, a kończy na
        autostradach we Francji, żeby tylko komuś dokopać :(


        Wspomniałem o Lyonie jedynie za względu na powiązania Łodzi z tym miastem oraz
        wprowadzone tam rozwiązania w transporcie zbiorowym, które uważam za godne
        naśladowania. Obecnie w Lyonie rozbudowuje się i metro, i linie tramwajowe, i
        linie trolejbusowe. Po prost nie wszędzie metro się opłaca (dlatego też
        tramwaje), a pod liońskie wzgórza tramwaj raczej nie podjedzie (dlatego np
        trolejbus).
        Nie ma lepszych, czy gorszych środków komunikacji miejskiej. Każdemu według
        potrzeb ;)
        • Gość: Tomasz.bu Re: Glos rozsadku z Francji :-DDD IP: 81.168.185.* 27.10.07, 14:49
          > A co mi powiesz na to geniuszu, jeśli oczywiście znasz francuski ;)

          A co, znajomość francuskiego jest obowiązkowa? Po skodabodziu, który
          uważa naukowców od sadownictwa za klasę niższą przyszedł czas na to,
          że, po niektórych można sobie jeździć, bo nie znają francuskiego. Ja
          też mogę Ci zarzucić link z tekstem po fińsku i się cieszyć jak
          głupi, że nie umiesz się doczytać.
          A tak dla Twojej prywatnej informacji francuskiego się kiedyś
          uczyłem i w pewnym ograniczonym stopniu umiem go zrozumieć. Co
          jednocześnie nie znaczy, że mam ochotę zaglądać pod podany link i
          ślęczeć nad jego zawartością.

          > Jeżeli nawet Francuzi
          > zakończą za parę lat budowę autostrad, to tylko dlatego, że
          powstanie cała
          > niezbędna w ich kraju sieć dróg!

          Chyba nie przeczytałeś zbyt dobrze przytoczonego przeze mnie
          artykułu. Jak byk (i to po polsku) jest tam napisane, że W ZAMIAN
          dalszej rozbudowy autostrad będzie się budować kolej, wdrażać
          wożenie towarów koleją i rozbudowywać sieci tramwajowe. Oznacza to
          ogromną jakościową zmianę w podejściu do transportu Francji -
          największego samochodowego truciciela w Europie po Brytyjczykach.
          A Twojej tezie, że we Francji wytyczono już wszystkie potrzebne
          autostrady chyba mozna przeciwstawić sławne na całą Europę korki na
          autostradzie pn-pd.

          > I tak właśnie wyglądają dyskusje na tym forum, zaczyna się od
          metra, a kończy n
          > a
          > autostradach we Francji, żeby tylko komuś dokopać :(

          Skodabodzio dokopuje sobie sam w wystarczającym stopniu. Ja tylko
          uznałem za wybitny komizm sytuacyjny ukazanie się tego tekstu akurat
          w czasie trwania dyskusji, zwłaszcza, że Lyon pojawił sie tu jako
          jeden z kontekstów.

          > Wspomniałem o Lyonie jedynie za względu na powiązania Łodzi z tym
          miastem oraz
          > wprowadzone tam rozwiązania w transporcie zbiorowym, które uważam
          za godne
          > naśladowania.

          Jak dla Ciebie godne naśladowania jest to, że do najbliższej stacji
          metra trzeba albo dreptać 20 minut, albo podjechać
          autobusem/trolejbusem na który trzeba czekać 10 minut a następne 10
          się jedzie, to ja dziękuję, wolę "zacofane" łódzkie tramwaje i
          reformę sieci autobusowej.

          > Obecnie w Lyonie rozbudowuje się i metro, i linie tramwajowe, i
          > linie trolejbusowe.

          A gdzie konkretnie?

          > Nie ma lepszych, czy gorszych środków komunikacji miejskiej.
          Każdemu według
          > potrzeb ;)

          No i o tym właśnie cały czas tu mówimy. Metro ze swej natury służyć
          ma tam, gdzie pozostałe mozliwe środki już wyczerpano przy
          jednoczesnej znacznej odległości przewozu.
          • Gość: Darek Re: Glos rozsadku z Francji :-DDD IP: *.euronet.net.pl 27.10.07, 15:40
            > No i o tym właśnie cały czas tu mówimy. Metro ze swej natury służyć
            > ma tam, gdzie pozostałe mozliwe środki już wyczerpano przy
            > jednoczesnej znacznej odległości przewozu.

            Oto właśnie chodzi, ale niektórzy są tak zacietrzewieni, że nie mają nawet
            zamiaru przyjąć tego do wiadomości. Typowo polska postawa.
      • skodabodzio Re: Glos rozsadku z Francji :-DDD 29.10.07, 10:57
        Piątek 26 Październik 2007
        >
        > Nie będziemy budować nowych autostrad - zapowiada minister
        ekologii.
        > Rząd
        > chce zniechęcać ludzi do aut i liczy, że poprawi się w ten sposób
        > stan
        > środowiska
        >
        > Samochód, w którym jedzie jedna osoba, emituje 310 gramów
        dwutlenku
        > węgla na
        > każdy przejechany w mieście kilometr. Prawie cztery razy więcej
        niż
        > autobus
        > i - przeliczając na potrzebną do wytworzenia energię - ponad 15
        razy
        > więcej
        > niż tramwaj!
        >
        > - Za trzy lata nie będzie ogólnofrancuskiego tranzytu ciężarówek.
        > Towary
        > będą przewożone koleją dwiema głównymi magistralami idącymi z
        > północy na
        > południowy wschód i południowy zachód - mówił wczoraj
        odpowiadający
        > za
        > ekologię minister Jean-Louis Borloo.
        >

        Politycznie poprawne bzdety. Kazdy tak mowi bo to dobrze w mediach
        wyglada, tak jak kazdy mowi ze beda nizsze podatki i wiekszy socjal

        Rząd zamierzać wprowadzić zachęty finansowe do kupowania
        > proekologicznych
        > pojazdów oraz zniechęcające do korzystania z aut najbardziej
        > trujących
        > środowisko. Obostrzenia dotkną przede wszystkim samochody terenowe
        i
        > limuzyny wydzielające najwięcej CO2.
        >

        I tak powinno sie poprawiac ekologie w miescie. Promujac ekologiczne
        samochody a nei walczac z samochodami jako dzickiem szatanskim

        > Francja chce teraz postawić na rozwój kolei i tramwajów. W
        > przeciwieństwie
        > do Polski nie musi już rozbudowywać sieci dróg, bo ma jedne z
        > najlepszych w
        > Europie.
        >

        W PRZECIWIENSTWIE DO POLSKI NIE MUSI JUZ ROZBUDOWYWAC DROG, BO MA
        JEDNE Z NAJLEPSZYCH W EUROPIE

        Dotarlo tramwajowy populisto?

        reszta nie na temat

        Ale jak dla mnie EOT. Bo szkoda czasu na dyskusje z toba,
        niepotrzebnie dalem sie sprowokowac
        • Gość: Tomasz.bu Re: Glos rozsadku z Francji :-DDD IP: 81.168.185.* 29.10.07, 17:43
          > Politycznie poprawne bzdety.

          No patrz. A dlaczego w Polsce sie tak nie mówi? W Polsce są inne
          kanony politycznej poprawności? Jak bym był Francuzem, który co roku
          stoi w korku Paryż - Marsylia, to chyba by mnie nie ucieszyła
          informacja o zaprzestaniu rozbudowy dróg...

          > W PRZECIWIENSTWIE DO POLSKI NIE MUSI JUZ ROZBUDOWYWAC DROG, BO MA
          > JEDNE Z NAJLEPSZYCH W EUROPIE

          Skoro nie musi, to wytłumacz mi jakim cudem mowa w artykule
          o "rezygnacji z budowy nowych dróg na rzecz kolei i tramwaju". jeśli
          by Francja nie potrzebowała rozbudowywać dróg, to nie było by jakich
          planów zamieniać. Zbyt trudna konstrukcja logiczna?

          > Dotarlo tramwajowy populisto?

          Och, jak śmiesz? Dotknąłeś mnie do żywego, aż sie spociłem.

          > Ale jak dla mnie EOT. Bo szkoda czasu na dyskusje z toba,
          > niepotrzebnie dalem sie sprowokowac

          Och, biedaku - współczuję, że twoja światła persona o renesansowych
          wręcz horyzontach musiała mieć stycznosć z tak przykrą i ciemną
          osobą jak moja. Mam nadzieję, że już nigdy więcej Ci sie to nie
          przytrafi.
    • skodabodzio Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje 27.10.07, 14:25
      www.infobus.pl/text.php?from=main&id=10061
      Czy sie komus podoba czy nie KM bedzie musiala zejsc pod ziemie by byla sprawna
      • Gość: aron Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje IP: 195.69.82.* 27.10.07, 14:36
        A ja uwazam, ze pod ziemie powinien zejsc transport indywidualny by
        byl sprawny. I mozesz mnie cmoknac.
        • skodabodzio Widze nowe wcielenie "DiR" "s"itp. 29.10.07, 10:51
          Jaki jeszcze sobie nick wymyslisz?
      • Gość: Tomasz.bu Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje IP: 81.168.185.* 27.10.07, 14:36
        Było na tym forum wieki temu. Jeśli przykład cokolwiek potwierdza,
        to to, co do Ciebie nie dociera: że nową kosztowną infrastrukturę
        trzeba budować dopiero po wyczerpaniu konwencjonalnych metod
        rozwiązania problemu.
      • Gość: gosc Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje IP: *.pai.net.pl 27.10.07, 14:45
        A ty jak zwykle przeczytales co druga linijke. Po pierwsze, artykul
        jasno wskazuje, ze trasy korkuja sie z powodu ogromnych potokow
        pasazerskich, a to z kolei spowodowane jest tym, ze tramwaje
        dwusystemowe ze wzgledu na swoj zasieg obejmuja duzo wiecej
        potencjalnych pasazerow. W Polsce predko sie nie doczekamy takich
        potokow gdyz poki co wielu ludzi wspoldzieli twoja mentalnosc i
        swiatopoglad. A po drugie, po wciagnieciu tramwaju dwusystemowego
        pod ziemie wcale nie przewiduje sie wpuszczenia na powrot samochodow
        do centrum.

        No ale ty wiesz lepiej, glupku
      • Gość: barnaba Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje IP: *.lodz.msk.pl 27.10.07, 17:56
        > Czy sie komus podoba czy nie KM bedzie musiala zejsc pod ziemie by
        > byla sprawna

        Niezbicie wynika to z tego akapitu:
        "W dobie rozwoju motoryzacji indywidualnej miasto popełniło typowy dla wielu
        aglomeracji błąd polegający na przebudowaniu przelotowej ulicy noszącej nazwę
        Kriegsstrasse (Ulica Wojenna) w „nowoczesną”bezkolizyjną dwu pasową, dwu
        jezdniową arterię. Jest to dzieło inżynieryjne na miarę śląskiej DTŚ, które
        skutecznie przecięło śródmieście dzieląc je na część przy rynku oraz drugą przy
        dworcu głównym. Blizna ta jest wyraźnie widoczna w okolicy, co bardzo skutecznie
        odstrasza tak inwestorów jak i mieszkańców. Postanowiono więc, przy okazji zmian
        w trasach tramwajowych, naprawić również ten błąd. Nowa „Ulica Wojenna” będzie
        zieloną aleją z torowiskiem tramwajowym pośrodku. Zaś niechciany ruch przelotowy
        wyląduje pod ziemią."

        ROTFL do kwadratu!
        • skodabodzio Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje 29.10.07, 10:48
          Nowa „Ulica Wojenna
          > 221; będzie
          > zieloną aleją z torowiskiem tramwajowym pośrodku. Zaś niechciany
          ruch przelotow
          > y
          > wyląduje pod ziemią."

          Czyli jej sie nei zlikwiduje. Po prostu pojdzie pod ziemie. No ale
          dla was to prawie to samo co zaoranie....
          • Gość: Adam Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 14:40
            > Czyli jej sie nei zlikwiduje. Po prostu pojdzie pod ziemie. No ale
            > dla was to prawie to samo co zaoranie....

            Tępaku, kiedy tu ktoś coś takiego napisał?
            • skodabodzio Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje 29.10.07, 14:48
              Co za kultura dyskusji swiatly czlowieku.

              A co do sedna. No coz na tym forum kazda ambitniejsza inwestycja w
              udroznienie drog w Lodzi to zdaniem tu piszacych geniuszy marnowanie
              pieniedzy bo tak sie nie robi. Sypiecie potem przykladami z miast w
              Europie gdzie juz jest pozadna siec obwodnic pokazujac ze tam sie
              ogranicza ruch w srodmiesciu. Owszem, ogranicza sie ale mozna to
              zrobic bo najpierw zrobiono te "zle" obwodnice ktore przejely ruch.
              W Lodzi oczywiscie tez waszym zdaniem sa "obwodnice", tyle ze one
              maja standard rodem z lat miedzywojennych, a jazda nimi w godzinach
              szczytu oznacza jeszcze wieksze stanie w korkach niz przebijanie sie
              przez centrum, pomijam juz fakt ze na tych obwodnicach priorytet
              maja piesi co widac chocby na przejsciach dla pieszych kolo Resursy
              czy Reala...
          • Gość: barnaba Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.07, 21:54
            > Czyli jej sie nei zlikwiduje. Po prostu pojdzie pod ziemie.

            Bodzio, Ty twierdziłeś, że to tramwaj ma iśc pod ziemię...
            • skodabodzio Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje 30.10.07, 08:12
              Twierdzilem ze cala pilsudskiego ma isc pod ziemie. Tramwaje i
              samochody bo tak jest najtaniej i najlepiej. Juz mi nie udowadniaj
              ze jestem wielbladem. Schowanie tylko tramwaju jest bezcelowe a
              schowanie tylko samochodow jest drozsze a i efekty tego sa dyskusyjne
            • Gość: Adam Re: Kolejny przyklad poakzujacy ze autor ma racje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 08:37
              Chłopakowi wszystko się miesza, tramwaj z autobusem, trolejbus z metrem i
              rzeczywistość z fikcją.
    • Gość: komunikant Żałosny glos z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 15:31
      Cały ten wywiad pokazuje komleks niższości Krakowa do Warszawy i innych
      europejskich miast. Pan profesor chce na siłę budować coś, czego nie buduje się
      już na świecie - metro. No, w wyjątkowych przypadkach buduje się, ale Krakowowi
      do takiego przypadku jest daleko. W zasadzie wszystkie większe miasta stawiają
      na ekologiczną komunikację naziemną, czyli tramwaj i kolej. Kolej obsługuje
      aglomerację, tramwaj miasto. System taki w porównaniu z metrem jest tani w
      wykonaniu. Przykładowo, budowa 200m tunelu szlakowego metra kosztuje tyle, ile
      budowa 15km linii szybkiego tramwaju wraz z zakupem taboru. A więc za koszt
      budowy jednej linii metra, można zbudować cały system świetnie funkcjonujących
      linii tramwajowych w powiązaniu z koleją regionalną. I tyle.
      Inne aspekty przewagi tramwaju nad metrem w miastach wielkości Łodzi, czy
      Krakowa napisali inni.
      Ps. Pan profesor z Krakowa ma zapędy metropolitarne, tylko skale mu się mylą.
      • skodabodzio Re: Żałosny glos z Krakowa 29.10.07, 16:21
        Nie wiem czy mam sie smiac czy plakac. Kolejna wypowiedz
        utrawalajaca chore bledne stereotypy na tym forum. Wiekszosc miast
        ma juz systemy metra i je rozbudowuje. Ale rozumiem ze jezeli linie
        metra sie nie rozbudowuje to nie jest to budowanie od nowa wiec
        prawie pasuje do popisywania sie tutaj madroscia na forum
        • Gość: Tomasz.bu Re: Żałosny glos z Krakowa IP: 81.168.185.* 29.10.07, 17:51
          skodabodzio napisał:

          > Nie wiem czy mam sie smiac czy plakac.

          Jest jeszce trzecie rozwiązanie - możesz przestać powtarzać po raz
          trzydziesty odpowiedzi na brednie, które sam sobie wymyśliłeś i w
          trybie pilnym udać się do lekarza. Najlepiej wspólnie z aronem i
          powolnym bo cała wasza trójka ma obsesyjną skłonność do dyskusji z
          tym, co Wam wydaje się, że napisali inni, a to ewidentnie objaw
          chorobowy.
          Neuroza zaistnienia i zakrzyczenia. A kiedy już nie ma kogo
          zakrzyczeć i z kim dyskutować, bo argumenty dawno padły dyskutuje
          się z rzeczywistością przez siebie wyimaginowaną.

          Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
        • Gość: belyall Re: Żałosny glos z Krakowa IP: *.toya.net.pl 29.10.07, 17:55
          > Nie wiem czy mam sie smiac czy plakac. Kolejna wypowiedz
          > utrawalajaca chore bledne stereotypy na tym forum

          Nie zauważasz, że stereotypami ty "rzucasz"? Nie zauważasz, że podany przez
          ciebie przykład pochodzi rodem z lat'70 ubiegłego wieku? Czy jesteś w stanie
          pojąć, że np. Piłsudskiego-Mickiewicza jest właśnie takim tworem, jakich więcej
          ty proponujesz? Czy wiesz, co oznacza termin "metro"? Czy wiesz, co inne miasta
          na świecie budują lub rozbudowywują? Czy znasz wielkości tych miast, gęstość
          zaludnienia i liczebność populacji? Dlaczego więc walczysz z ludźmi, którzy
          wyraźnie napisali, że metro buduje się dopiero po wyczerpaniu się tradycyjnych
          systemów komunikacyjnych? Napisz, jakie potoki pasażerskie musi mieć metro, żeby
          jego budowa była opłacalna. Napisz, ile lat musi trwać budowa systemu, żeby
          przyniósł porządane efekty.
          Dla przykładu weź Warszawę, która buduje 1 linię metra lat ... (wpisz liczbę) i
          zastanów się, czy zmniejszyły się dzięki temu korki. Napisz jeszcze, na którym
          miejscu w Europie jest Warszawa pod względem średniej prędkości komunikacyjnej i
          wielkości zakorkowania ulic.
          • skodabodzio Re: Żałosny glos z Krakowa 29.10.07, 19:05
            > Nie zauważasz, że stereotypami ty "rzucasz"? Nie zauważasz, że
            podany przez
            > ciebie przykład pochodzi rodem z lat'70 ubiegłego wieku?

            Co wyt z tymi latami 70tymi. Gdyby dzis we francji byla taka
            sytuacja jak w Polsce czyli zero pozoadnych nowoczesnych drog i w
            miastach i poza nimi to by je pobudowali mimo ze nie mamy lat
            70tych. A ze oni to zrobili kiedys to teraz swoj system tylko
            uzupelniaja.
            Acha jeszcze jedno, nowoczesne drogi czyli drogi z bezkolizyjnymi
            skrzyzowaniami a nie szerokie wielopasmowki jak to sie kojazy tutaj


            Czy jesteś w stanie
            > pojąć, że np. Piłsudskiego-Mickiewicza jest właśnie takim tworem,
            jakich więcej
            > ty proponujesz?


            A czy ja pisze o budowaniu kolejnej Pilsudskiego przez centrum
            Lodzi? Nie, chce by istniejace drogi unowoczesnic wprowadzajac na
            lodzkich "obwodnicach" estakady czy podziemne przejscia by uplynnic
            na nich ruch. Dotarlo? Czy znowu mi bedziecie wmawiac waszym
            zwyczajem ze jestem za wyburzaniem kamienic pod szerokie
            Pilsudskiego? A Pilsudskiegoi najlepiej jakby zakopali jak DTS w
            Katowicach czy ta droge w karlsruhe.

            Czy wiesz, co oznacza termin "metro"? Czy wiesz, co inne miasta
            > na świecie budują lub rozbudowywują? Czy znasz wielkości tych
            miast, gęstość
            > zaludnienia i liczebność populacji? Dlaczego więc walczysz z
            ludźmi, którzy
            > wyraźnie napisali, że metro buduje się dopiero po wyczerpaniu się
            tradycyjnych
            > systemów komunikacyjnych? Napisz, jakie potoki pasażerskie musi
            mieć metro, żeb
            > y
            > jego budowa była opłacalna. Napisz, ile lat musi trwać budowa
            systemu, żeby
            > przyniósł porządane efekty.

            W artykule Profesora byly podane przyklady europejskich miast
            mielkosci Lodzi gdzie takie metro jest budowane i argumenty za. W
            przykladzie o Karlsruhe tez. Ja rozumiem ze wy je przemilczacie bo
            sa niewygodne. A tutaj probujecie zatkac usta zadaniami nierealnymi
            dla laika. W ten sposob to mozna udowodnic ze czlowiek nigdy w
            kosmos nie poleci, bo tez ci nie podam przykladow, co nei znaczy ze
            nie mam racji twierdzac ze czlowiek w kosmos jest w stanie poleciec

            > Dla przykładu weź Warszawę, która buduje 1 linię metra lat ...
            (wpisz liczbę) i
            > zastanów się, czy zmniejszyły się dzięki temu korki. Napisz
            jeszcze, na którym
            > miejscu w Europie jest Warszawa pod względem średniej prędkości
            komunikacyjnej
            > i
            > wielkości zakorkowania ulic.

            Czy ta pierwsza warszawska linia okazala sie sukcesem? Tak. Czy w
            jakims europejskim miescie metro okazalo sie niewypalem? Podaj
            przyklad jesli tak. Jesli nie ma takiego miasta to mi nie udowadniaj
            ze czlowiek nie moze poleciec w kosmos
            • Gość: barnaba Re: Żałosny glos z Krakowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.07, 21:52
              > Czy ta pierwsza warszawska linia okazala sie sukcesem? Tak.

              25 lat od początku budowy i do końca wciąż sporo zostało.

              Jeśli to ma być sukces, to co wg Ciebie byłoby kleską?
              • skodabodzio Re: Żałosny glos z Krakowa 30.10.07, 08:00
                Mialem na mysli nei budowe ale sama idee metra. Warszawiacy bardzo
                chetnie z niego korzystaja wiec jest sukces wbrew niektorym
                malkontentom. Pewnie gdyby nie oni to budowa nie trwalaby tak dlugo
                • Gość: barnaba Re: Żałosny glos z Krakowa IP: *.lodz.msk.pl 30.10.07, 15:34
                  > Mialem na mysli nei budowe ale sama idee metra. Warszawiacy bardzo
                  > chetnie z niego korzystaja wiec jest sukces wbrew niektorym
                  > malkontentom.

                  Fajnie, tylko 25 lat budowy i już można jeździć metrem, dla którego alternatywą
                  na Ursynowie jest stado stojących w korku autobusów.
                  W Łodzi zapewne pójdzie sprawniej i uwiniemy się w 23 lata.

                  > Pewnie gdyby nie oni to budowa nie trwalaby tak dlugo

                  Tak, tak, to też wina układu.
            • Gość: belyall Re: Żałosny glos z Krakowa IP: *.toya.net.pl 29.10.07, 22:06
              Tak, tak, popełniajmy błędy innych, to polska specjalność.

              > chce by istniejace drogi unowoczesnic wprowadzajac na
              > lodzkich "obwodnicach" estakady czy podziemne przejscia by uplynnic
              > na nich ruch. Dotarlo?

              Ciekawe, bo np. Niemcy na takich obwodnicach likwidują estakady, dotarło?

              > przykladzie o Karlsruhe tez.

              Tam pisało o tym, że inne środki transportu już wyczerpały przepustowość, w
              Polsce do tego jeszcze baaaaardzo daleko, kumasz różnicę? Nie. Wiem o tym, bo
              udowadnisz to za każdym razem!

              > Czy ta pierwsza warszawska linia okazala sie sukcesem? Tak

              Nie. Korki cały czas rosną. Zapraszam choćby na JP II.

              Odpowiedz na pozostałe moje pytania z poprzedniego wpisu. Jeśli tego nie
              uczynisz, znaczy, że nie masz jakichkolwiek podstaw by dyskutować o kwestiach
              komunikacyjnych miast, czy państw.

              • skodabodzio Re: Żałosny glos z Krakowa 30.10.07, 08:11
                > Tak, tak, popełniajmy błędy innych, to polska specjalność.

                Chyba raczej eksperymentujmy czyli sprawdzmy jak bedzie
                funkcjonowala milionowa aglomeracja bez wewnatrzmiejskich
                miedzydzielnicowych obwodnic czy metra. Typowo polskie, najpierw
                trzeba sie poparzyc by zrozumiec ze plomien jest goracy

                > Ciekawe, bo np. Niemcy na takich obwodnicach likwidują estakady,
                dotarło?
                >


                Podaj przyklad. Tylko ma to byc na drodze podobnej do Wlokniarzy a
                wiec w miescie okolo 500tys - 1mln mieszkancow, z dala od gestej
                zwartej zabudowy za to w okolicach terenow kolejowych,
                hieprmarketow, elektrowni itp. I co wazne droga ta ma nie miec w
                poblizu alternatywy a ma byc glowna osia transportowa. Jesli nie
                potrafisdz podac takiego przykladu to nie pitol glupot.

                Tam pisało o tym, że inne środki transportu już wyczerpały
                przepustowość, w
                > Polsce do tego jeszcze baaaaardzo daleko, kumasz różnicę? Nie.
                Wiem o tym, bo
                > udowadnisz to za każdym razem!

                Tak jasne, baaaardzo daleko. Bizej niz tu wypisujesz. Biorac pod
                uwage ile zajmuje podrozowanie po Lodzi to mozna powiedziec ze juz
                sie wyczerpalo

                > Nie. Korki cały czas rosną. Zapraszam choćby na JP II.
                >

                Korki w Warszawie sa bo nie ma pozadnych nowoczesnych drog. Tam to
                juz zrozumieli dlatego na potege stawiaja estakady i wiadukty. Za 5
                lat zobaczymy ze to jest najlepszy sposob w polaczeniu z metrem na
                rozewiazanie problemow komunikacyjnych. Bedzie sie wtedy po
                warszawie jezdzic duzo lepiej niz po Lodzi


                Odpowiedz na pozostałe moje pytania z poprzedniego wpisu. Jeśli
                tego nie
                > uczynisz, znaczy, że nie masz jakichkolwiek podstaw by dyskutować
                o kwestiach
                > komunikacyjnych miast, czy państw.

                W artykule byly przyklady systemow metra. Poza tym nie rob z siebie
                wszystkowiedzacego. Komuniklacja miejska to nie fizyka kwantowa.
                Jezdze po Polsce i Europie i widze jak jest gdzie indziej, jakie sa
                inne rozwiazania od lodzkich i widze ze wciskacie tu kit, podobnie
                jak za PRL owczesna propaganda wciskala kit straszac wolnym rynkiem
                poprzez wyolbrzymianie zagrozen i przemilczanie szans. Wiec nie badz
                smieszny.
                • Gość: Adam Re: Żałosny glos z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 08:42
                  Śmieszny jesteś koleś, jakie masz wykształcenie?
                • Gość: belyall Re: Żałosny glos z Krakowa IP: *.toya.net.pl 30.10.07, 21:39
                  Nie odrobiłeś lekcji.

                  > Korki w Warszawie sa bo nie ma pozadnych nowoczesnych drog

                  Warszawa ma najlepiej rozwiniętą sieć dróg spośród miast Europy.
                  • skodabodzio Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha! 31.10.07, 08:34
                    > Warszawa ma najlepiej rozwiniętą sieć dróg spośród miast Europy.



                    Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha!!!!!!

                    I jak tu z wami dyskutowac jak wy takie bujdy mowicie. Moze i ma
                    najwiecej dwupasmowek ale to nie znaczy ze ma najlepiej rozwinieta
                    siec, bo podstawa sieci to nie sa dwupasmowki z swiatlami
                    blokujacymi ruch ale bezkolizyjne obwodnice. Ha ha ha ha ha ha!!!!
                    Tak to jest jak ktos sie zatrzymal w latach 50tych i wypisyje bujdy
                    na resorach. Do kazdego europejskiego miasta wielkosci Warszawy
                    prowadza bezkolizyjne autostrady lub drogi ekspresowe ktore potem
                    najczesciej przechodza w obwodnice rozprowadzajace ruch po miescie,
                    ktore tez najczesciej przynajmniej czesciowo sa bezkolizyjne, a w
                    Warszawie co mamy? Aleje Krakowska, na ktorej kazde wieksze
                    skrzyzowanie oznacza swiatla i potencjalny korek... Stwierdzenie ze
                    warszawa ma najlepiej rozwinieta siec drog w europie jest rownie
                    duza bzdura jak twierdzenie jeszcze niedawno ze Polonez to auto
                    klasy sredniej i porownywanie go do vectry czy pasata jak to robiono
                    w polowie lat 90tych, kiedy poldek byl w produkcji. Badzcie powazni
                    bo naprawde pachnie |PRLowska propaganda na odleglosc
                    • Gość: Obserwator Re: Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 11:38
                      > Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha!!!!!!

                      Wysiliłeś umysł...
                    • Gość: belyall Nie masz nic do powiedzenia IP: *.toya.net.pl 31.10.07, 22:52
                      Komunikant z ciebie taki, jak ze mnie anestezjolog.
                      • skodabodzio A ty jestes smieszny 31.10.07, 23:56
                        Bo mnie rozsmieszyles tym stwierdzeniem o Warszawie. Warszawa ma
                        chyba najbardziej zacofany uklad drog sposrod wszystkich miast
                        europejskich a nie najlepiej rozbudowany, ale tak to jest jak dla
                        kogos dwupasmowka typu wlokniarzy a pozadna bezkolizyjna obwodnica
                        to to samo bo ma dwie jezdnie. Rownie dobrze mozna porownac silnik 3
                        litrowy z 1950 roku z dzisiejsza 150 konna dwulitrowka. (Warszawa to
                        oczywiscie przestarzaly trzylitrowy zlom) i twierdzic ze ten
                        pierwszy jest lepszy bo ma wieksza pojemnosc... To jest wlasnie
                        dyskusja z wami. Uzywacie wyimaginowanych i dostosowanych do waszych
                        potrzeb "argumknetow" by udowodnic ze biale jest czarne
                        • Gość: marcinlodz Re: A ty jestes smieszny IP: *.gprs.plus.pl 01.11.07, 00:38
                          Jestem nie zaangazowany w jakikolwiek sposób w tą przepychankę
                          konwencji na dalsze funkcjonowanie systemu komunikacyjnego miasta.
                          Nie mam żadnych formalnych podstaw aby móc pisać autorytarnie. Nie
                          wiem jakie interesy reprezentują poszczególni forumowicze.
                          Ale jako laik zdanie skodabodzio jest dla mnie bardziej
                          przekonowujące. I popieram jego punkt widzenia.
                          To tyle, trzeba myśleć z marginesem przyszłości a nie ograniczać się
                          do terźniejszości.
                          • Gość: Adam Słuchaj szkodabodzio, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 10:01
                            > To tyle, trzeba myśleć z marginesem przyszłości a nie ograniczać się
                            > do terźniejszości.

                            To zdanie dowodzi, że właśnie brak ci takiego pomyślunku, samochód w mieście
                            należy do przeszłości, cały CYWILIZOWANY świat zdał sobie z tego sprawę, dlatego
                            ogranicza udział samochodu w mieście, a ty pitolisz o "marginesie przyszłości".
                            Jesteś zacofany w poglądach! Brak ci doświadczenia, które CYWILIZOWANY świat już
                            przeszedł.
                            • skodabodzio To ty czlowieku jestes zacofany 02.11.07, 10:53
                              W calym cywilizowanym swiecie miasta maja obwodnice, takie z
                              prawdziwego zdarzenia gdzie wiadukty nie sa fatamorgana. Zobacz
                              chocby sobie plan Lyonu by zobaczyc jak to wyglada. I jak sa takie
                              obwodnice to mozna myslec o "uspokajaniu" ruchu w centrum. W Lodzi
                              obwodnic nie ma, bo jazda nimi zajmuje wiecej czasu niz przaebijanie
                              sie przez waskie ulice w centrum, ale nic w tym dziwnego
                              skoro "obwodnica" wlokniarzy ma miejscami podobna przepustowosc w
                              jedna strone co ulica w centrum Prochnika (dwa pasy ruchu, co chwila
                              swiatla).Wy staracie sie tu wmowic wszystkim ze tych obwodnic nie
                              trzeba, ze wystarczy ze wszyscy sie przesiada do tramwai i bedzie
                              cudownie. Nie przesiada sie i nie bedzie cudownie. A taka postawa
                              jak wasza z forsowanymi przez was glupotami jak przystanek
                              manufaktura itp. spowoduja jedno, kiedys sie ta milczaca wiekszosc
                              wk... i wywali w kosmos te wszystkie tramwaje bo one stana sie
                              kozlem ofiarnym winnym pralizu komunikacyjnego w miescie

                              PS Ja nie pisze z nielogu, w swoim zacietrzewieniu zjechales Bogu
                              ducha winnego obserwatora, ale dla was przeciez to norma, kazdy kto
                              ma inne zdanie co wy to burak a do tego piszacy z wielu komputerow
                              pod wieloma nickami, najprawdopodobnie oplacany przez jakiego Opala
                              albo innego diabla ktorego trzeba zmieszac z blotem by nie psul wam
                              tu sielskiej atmosfery wzajemnej forumowej wazeliny...
                              • Gość: Adam Re: To ty czlowieku jestes zacofany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 11:56
                                nawet nie wiesz, o czym piszesz, hehehe
                                • skodabodzio Re: To ty czlowieku jestes zacofany 02.11.07, 12:02
                                  To ze ty nie rozumiesz o czym pisze nie oznacza ze ja nie wiem. No
                                  ale rozumiem tylko na tyle cie stac? hehehehe

                                  Spokojnie, zaraz koledzy od wazelinki przyjda ci z odsiecza i
                                  napisza cos bardziej ambitnego by udowodnic po raz enty ze biale
                                  jest czarne i ze swiat w XXI wieku stawia na tramwaje jako glowny
                                  srodek transportu w miastach
                                  hehehe hehehehe hyhyhyhyhy hahahahaha
                                  • Gość: belyall Re: To ty czlowieku jestes zacofany IP: *.toya.net.pl 02.11.07, 18:30
                                    Zauważyłeś, że nikt nie chce z tobą rozmawiać?
                                    • skodabodzio Re: To ty czlowieku jestes zacofany 02.11.07, 22:00
                                      > Zauważyłeś, że nikt nie chce z tobą rozmawiać?

                                      No nie wiem, raczej na tym podforum nikt nie chce rozmawiac. :D
                                      Ale tak to juz jest, grupka osob ze swoimi pogladami zdominowala to
                                      forum i przepedzila wszystkich ktorzy mysla inaczej.

                                      A ze tutejsi ludzie ktorzy zdominowali to forum milcza, nei dziwie
                                      sie. U mnie nie ma wazleinki tylko punktowanie bzdur i przeklaman
                                      tutaj propagowanych
                                      • Gość: Tomasz.bu Re: To ty czlowieku jestes zacofany IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.07, 01:45
                                        > A ze tutejsi ludzie ktorzy zdominowali to forum milcza, nei dziwie
                                        > sie. U mnie nie ma wazleinki tylko punktowanie bzdur i przeklaman
                                        > tutaj propagowanych

                                        Tak, tak. PiS jako partia opozycyjna stać będzie na straży wolności
                                        mediów.
                                      • Gość: belyall Re: To ty czlowieku jestes zacofany IP: *.toya.net.pl 03.11.07, 19:47
                                        Czekam na argumenty i odpowiedź na moje pytania. Bo biadolenie twoje pozbawione
                                        podstaw i argumentacji stawia ciebie w świetle: "To ty czlowieku jestes zacofany".
                                  • Gość: Tomasz.bu Re: To ty czlowieku jestes zacofany IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.11.07, 21:49
                                    Właśnie. Nikt szkodnikowi bodzio nie wmówi, jak mawia klasyk
                                    polskiej elokwencji, że czarne jest czarne, a białe jest białe.

                                    > hehehe hehehehe hyhyhyhyhy hahahahaha

                                    To jest bardzo dojrzały komentarz.
                          • Gość: Tomasz.bu Re: A ty jestes smieszny IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.07, 02:06
                            Pozwolę sobie tylko przytoczyć mały obrazek. Sankt Petersburg.
                            Czteromilionowe miasto nad Zat. Fińską założone i rozwijane planowo
                            przez Piotra I. Obiekt wpisany na listę UNESCO.
                            Latem 2006 roku miasto doczekało sie upragnionej pełnej obwodnicy z
                            jakże ukochanymi przez szkodabodzia węzłami wielopoziomowymi.
                            Podkreślę - pełnej, co oznacza, że jej część biegnie... po morzu na
                            specjalnej tamie. Od tej obwodnicy biegną do centrum wspaniałe
                            prospekty liczące po 4 pasy, a w niektórych miejscach - już pięć po
                            zlikwidowaniu niepotrzebnego tramwaju. Potem mamy jeszcze dwa ringi
                            wewnętrznych obwodnic - co prawda ze skrzyżowaniami ze światłami, bo
                            inaczej się nie dało.
                            Tramwaj przez ostatnich kilka lat został zdziesiątkowany do tego
                            stopnia, że podzielił się na kilka niemal odrębnych sieci. Nikt nim
                            nie jeździ, bo nie ma rozkładu i jeździ bardzo rzadko. A raczej nie
                            jeździ a stoi - bowiem nawet jeśli ma gdzieś wydzielone torowisko -
                            to jest ono i tak zastawione samochodami próbującymi przecisnąć się
                            choć metr do przodu. W Petersburgu sie nie jeździ. W Petersburgu się
                            stoi. sześć kilometrów w centrum najszybciej jest pokonać piechotą,
                            bo to raptem godzina, samochodem - dużo dłużej. Ale mało kto spośród
                            posiadaczy samochodów chodzi - w trosce o bezpieczeństwo i z obawy o
                            utratę prestiżu. Korki są wszędzie - na małych uliczkach, na
                            prospektach i wielopoziomowych węzłach. W korkach stoją i tramwaje i
                            trolejbusy (również sukcesywnie demontowane) i autobusy miejskie i
                            marszrutki. Na czteromilionową metropolię przypadają dwie uliczki
                            wyłączone z ruchu. jedna ma 200 metrów, druga ok. 400.
                            W planach jest kolejna obwodnica z kolejną tamą na zatoce. Jeszcze
                            dalej od centrum, ale Rosjanie jak w zbawienie wierzą, ze tym razem
                            coś to da.
                            A i owszem - miasto sie rozwija. Putin skierował do Petersburga
                            ogromne pieniadze, a jeśli ktoś z zagranicy zdecyduje się
                            zainwestować w Rosji - to woli tu, bo tu jeszcze może kontrolować co
                            się dzieje.
                            Średnia długość życia - jedna z najniższych w Europie, picie nawet
                            przegotowanej wody z kranu może się skończyć zatruciem, po ulicach
                            bez skrępowania biegają szczury.
                            A wracajac do transportu - oczywiscie jest i metro. Cztery linie, a
                            w planach być moze piąta. Prosperuje dobrze. Naprawiono nawet tunel,
                            na fragmencie linii czerwonej który zawalił się i dobrych kilka lat
                            był nieprzejezdny. Metro pracuje na granicy swojej przepustowości.
                            Zjazd na stację trwa średnio 2-4 minuty. Wagoniki liczące sobie rok
                            i ponad 30 lat różnią sie w zasadzie kolorem tapicerki. Do
                            poruszania się po śródmieściu służyć mogą w zasadzie wyłącznie
                            własne nogi, bowiem czas jaki trzeba poświęcić na zjazd i wydostanie
                            sie ze stacji przy odległości 1-2 stacji zupełnie się nie opłaca.
                            Miasto ma piękne szerokie drogi, "wkurzona większość" pozbyła się
                            tramwajów, jest obwodnica, jest metro i co?
                            • skodabodzio A ten znowu swoje 03.11.07, 10:58
                              Po pierwsze pokazujesz przyklad miasta iles razy wiekszego od Lodzi.
                              To ja ci pokaze miasta 100 tysieczne ktore z powodzeniem radza sobie
                              bez tramwaji za to opierajace sie glownie na ruchu samochodowym i
                              co?

                              Po drugie dajesz skrajnosc z Rosji, ktora wiadomo z ejest dziwnym
                              krajem

                              Ale co ja bede znowu pisal z toba i tracil czas na jakeis bzdury
                              • Gość: Tomasz.bu Re: A ten znowu swoje IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.07, 11:29
                                > Po pierwsze pokazujesz przyklad miasta iles razy wiekszego od
                                Lodzi.

                                Nie ileś, tylko czterokrotnie. No i co z tego? Jak miasto jest
                                czterokrotnie wieksze, to zachodzą w nim zupełnie inne zjawiska? Jak
                                nadmiernie rozbudowany system dróg przy jednoczesnym pogrążaniu
                                komunikacji publicznej nie sprawdza się w mieście czteromilionowym,
                                to znaczy, że sprawdzi sie w milionowym?

                                > To ja ci pokaze miasta 100 tysieczne ktore z powodzeniem radza
                                sobie
                                > bez tramwaji

                                No to pokaż. Ja Ci mogę pokazać miasta stutysięczne, które radzą
                                sobie, mimo przykrego faktu posiadania tramwaju.

                                za to opierajace sie glownie na ruchu samochodowym i
                                > co?

                                I nic. Z proponowanego przez Ciebie festiwalu "opowiadania bajek o
                                żelaznym wilku" nic nie wynika, może poza tym, że jak jakieś
                                zjawiska i fakty są dla Ciebie niewygodne, to po prostu ich nie
                                dostrzegasz. Ciekawa umiejętność.

                                > Po drugie dajesz skrajnosc z Rosji, ktora wiadomo z ejest dziwnym
                                > krajem

                                No tak, jak powszechnie wiadomo ptaki latają tam tyłem, drzewa maja
                                fioletowe liście, a ludzie 7 palców u każdej ręki, co w oczywisty
                                sposób pokazuje, że to co w warunkach rosyjskich nie dało żadnego
                                efektu w Polsce sprawdzi się doskonale.
                                A analogia poza prostym faktem, że oba kraje maja postsowiecki
                                charakter jest o tyle prosta, że w obu przypadkach korzystniejsze
                                ekonomicznie rozwiązania z braku wiedzy i z nieumiejętności
                                organizacyjnych zastępuję się nadmiernie rozbuchanymi drogimi
                                inwestycjami w "twardą" infrastrukturę, co w oczywisty sposób miast
                                bodźcem rozwojowym staję sie dla miasta kotwicą. Szkoda, że nie
                                umiesz tego zrozumieć.
                                A tak BTW być może Rosja jest dziwnym krajem właśnie dlatego, że tam
                                do władzy dopuszczono różnej maści skodabodziów, którzy braki wiedzy
                                zastępują głośnym krzyczeniem. Bo tak jest w Rosji - rację ma nie
                                ten, kto mówi prawdę, czy też logicznie argumentuje, a ten, kto
                                głośniej krzyczy (z resztą nie trzeba tam jechać, by to zrozumieć -
                                wystarczą polskie i światowe media).

                                > Ale co ja bede znowu pisal z toba i tracil czas na jakeis bzdury

                                No właśnie, po co? Po co wychodzić ze spokojnej skorupki swoich
                                idiotycznych mitów - przecież w ten sposób można sie narazić na
                                poznanie zależności, które zachwiałyby Twoim światopoglądem.
                                Zupełnie jak moherowe baby, które nie słuchają innego radia niż
                                radio maryja, bo się zgorszą.
                    • Gość: wielonickowy pajac Re: Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha IP: *.pai.net.pl 03.11.07, 00:40
                      > Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha!!!!!!

                      Nie ma to jak kultura wypowiedzi, ktora tak czesto tu krytykujesz,
                      deklu skodowy
    • Gość: J.S. W kwestii Francji IP: 195.69.82.* 03.11.07, 16:54
      gielda.onet.pl/14,1448907,,3254,ft.html
      Premier François Fillon obiecał że: ”Wszystkie przedsięwzięcia,
      które osiągną konsensus zostaną wdrożone przez rząd do działania.
      Plany zawierają budowę nowych linii kolei szybkobieżnej, zatrzymanie
      budowy lotnisk i zbudowanie 1,5 tys. km linii tramwajowych w 30
      miastach.”


      Rzec by sie chcialo, cytujac klasykow: "ha ha ha ha ha ha ha"
      • Gość: Tomasz.bu Re: W kwestii Francji IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.11.07, 18:17
        No ale cóż z tego, skoro Ty się nie znasz, a szkodabodzio się zna?
        • Gość: J.S. Re: W kwestii Francji IP: 195.69.82.* 03.11.07, 18:28
          Nic, tak sobie pisze tylko :>
          • Gość: profes79 Re: W kwestii Francji IP: *.cable.ubr01.sutt.blueyonder.co.uk 03.11.07, 22:49
            Tomaszu: PO pierwsze jak juz to pisalem gdzie indziej jak bedziemy
            mieli tak rozwinieta siec drog jak Francja czy Anglia to bedziemy
            mogli powiedziec:wystarczy nam. A do tego jeszcze daleko.
            Po drugie: Pomysl SKM jest poroniony. Nawet z tunelem srednicowym.
            Wiesz czemu? Bo jak Skoda pisal cala ta obwodnica kolejowa biegnie z
            dala od jakichkolwiek regionow zamieszkanych. Od siebie do stacji
            Chojny mialbym okolo 15 minut pieszo (komunikacja niewiele mniej bo
            do tejze komunikacji tez musze dojsc). To samo dotyczy stacji
            Widzew, Radogoszcz czy nawet Kaliska. Wszystkie one sa z dala od
            rejonow zamieszkanych. Chyba jedyne co by sie przydalo to mozliwosc
            szybkiego przejazdu Fabryczna-Kaliska.
            Po trzecie. Zeby tramwaje skutecznie tworzyly siec komunikacji z
            ulic srodmiescia musi zniknac jak najwiecej samochodow. Niestety -
            ulice typu Gdanskiej czy Narutowicza kiepsko sie sprawdzaja w
            warunkach ruchu kolowo-szynowego. Samochody mozna wyrzucic na dwa
            sposoby: Skody - dac im droge ktora beda mogly jechac omijajac
            centrum albo dac zakaz wjazdu i czekac az problem sie sam rozwiaze.
            I po czwarte. MIeszkam w miescie ktore jest wieksze od Lodzi (jakies
            2-3 razy) i nie ma w nim ani jednego tramwaju. Za to jest ladnie
            poprowadzona linia SKM ktora idzie krzyzem przez miasto i powoduje
            ze jeszcze ani razu nie musialem tu jechac autobusem, bo koleja moge
            wszedzie gdzie chce dotrzec szybciej i taniej.
            • skobabodzio Re: W kwestii Francji 03.11.07, 23:12
              łołołołołołołołołołołoło!!!
            • Gość: Tomasz.bu Re: W kwestii Francji IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.07, 11:40
              PO pierwsze jak juz to pisalem gdzie indziej jak bedziemy
              > mieli tak rozwinieta siec drog jak Francja czy Anglia to bedziemy
              > mogli powiedziec:wystarczy nam. A do tego jeszcze daleko.

              No dobrze. A teraz ochłoń i odpowiedz mi na proste pytanie: czy ja
              gdzieś napisałem, że w Łodzi nie potrzebujemy nowych dróg?

              > Po drugie: Pomysl SKM jest poroniony. Nawet z tunelem srednicowym.
              > Wiesz czemu? Bo jak Skoda pisal cala ta obwodnica kolejowa biegnie
              z
              > dala od jakichkolwiek regionow zamieszkanych. Od siebie do stacji
              > Chojny mialbym okolo 15 minut pieszo (komunikacja niewiele mniej
              bo
              > do tejze komunikacji tez musze dojsc). To samo dotyczy stacji
              > Widzew, Radogoszcz czy nawet Kaliska. Wszystkie one sa z dala od
              > rejonow zamieszkanych. Chyba jedyne co by sie przydalo to
              mozliwosc
              > szybkiego przejazdu Fabryczna-Kaliska.

              Primo - to, że akurat Tobie nie będzie wygodnie dotrzeć do takiej
              SKM to jest żaden argument, zwłaszcza, że akurat Chojny, to jest
              potencjalnie najmniej korzystny rejon do obsługi taką SKM. Zarówno
              kolej miejska jak i metro charakteryzują się tym, że mają gorszą
              dostępność, ale lepszą prędkosć komunikacyjną. Tak więc żadne
              odkrycie.
              Secundo - to, że obecnie dojazd komunikacją publiczną do stacji jest
              kiepski to też żaden argument, bo tworzenie SKM wiązać by się
              musiało z wytyczeniem nowych stacji i przystanków, poważnymi
              przesunieciami w obrębie istniejących stacji i rewolucją w obsłudze
              komunikacyjnej stacji transportem publicznym.
              Tertio - SKM miałaby obsługiwać przede wszystkim bliski ruch
              aglomeracyjny (taki Bedoń, Andrzejów czy Lublinek np.), a dodatkowo
              te rejony, które obecnie mają kiepską komunikację zbiorową. Np. na
              Retkinii okolice Maratońskiej mają daleko do tramwaju - ale
              zyskałyby kolej miejską. Ponadto taka kolej ma służyć obsłudze
              relacji, które obecnie są koszmarem typu przejazd z Teofilowa na
              Widzew.
              P.S.
              > Chojny mialbym okolo 15 minut pieszo (komunikacja niewiele mniej
              bo
              > do tejze komunikacji tez musze dojsc).

              I tu leży kolejny pies pogrzebany. Autobus musi uwolnić się od
              funkcji głównego środka transportu i wejść wewnątrz osiedli.
              Podporządkować się dowozowi bezpośrednio "spod domu" do przystanków
              tramwaju, w przyszłości - stacji kolei. Koszmarki typu linia 96 nie
              mają racji bytu - a skoro istnieja i są tak popularne - to tylko
              dowód na to jak kiepsko zorganizowany jest łódzki system. Ale
              kiepska organizacja to nie powód na przebudowę kształtu systemu,
              rewolucję w infrastrukturze i stosowanych środkach - to jest powód
              do jego reorganizacji.

              Podsumowując kolej miejska ma uzupełnić system komunikacyjny o te
              funkcje, których tramwaje i autobusy nie są w stanie spełnić. Nie ma
              ona zastąpić tramwaju.

              > Po trzecie. Zeby tramwaje skutecznie tworzyly siec komunikacji z
              > ulic srodmiescia musi zniknac jak najwiecej samochodow. Niestety -
              > ulice typu Gdanskiej czy Narutowicza kiepsko sie sprawdzaja w
              > warunkach ruchu kolowo-szynowego. Samochody mozna wyrzucic na dwa
              > sposoby: Skody - dac im droge ktora beda mogly jechac omijajac
              > centrum albo dac zakaz wjazdu i czekac az problem sie sam rozwiaze.

              Obie te rzeczy trzeba robić JEDNOCZEŚNIE. To nie jest czarno-biały
              świat Jacka i Agatki, tylo złożony system. Nie ma tu prostych i
              jednoznacznych rozwiazań. Trzeba eliminować poprzez odpowiednie
              instrumenty samochody z takich miejsc, w których nie są w stanie do
              niczego się przysłużyć (Zielona, Kilińskiego) - jakich by dróg nie
              zbudować samochody stamtąd z własnej woli nie znikną, a możliwość
              wjazdu kilkudziesięciu, czy stu kilkudziesięciu samochodów na
              godzinę nie może uzasadniać upośledzenia transportu z którego
              korzystających liczy się w tysiącach na godzinę. Jednocześnie trzeba
              dążyć do zrealizowania wewnętrznej śródmiejskiej obwodnicy
              (Karskiego, Targowa), jak również do stworzenia bezpłatnej obwodnicy
              autostradowej - dla eliminacji tranzytu, dokończenia al. Włókniarzy
              i udrożnienia II ringu (Śmigłego - Rydza, Broniewskiego, Włókniarzy,
              Inflancka/Sikorskiego). Jednocześnie trzeba inwestować w transport
              publiczny, bo jak ten nie będzie stanowił sensownej alternatywy, to
              wszystkie te obwodnice zapchają się spowrotem. I na koniec do tego
              trzeba aktywnie "śluzować" napływ samochodów w pewne rejony (vide
              Kraków), a więc wprowadzać taką organizację ruchu, która nie pozwoli
              na wjazd na dany obszar większej ilości samochodów niż będzie w
              stanie go opuścić.

              > I po czwarte. MIeszkam w miescie ktore jest wieksze od Lodzi
              (jakies
              > 2-3 razy) i nie ma w nim ani jednego tramwaju. Za to jest ladnie
              > poprowadzona linia SKM ktora idzie krzyzem przez miasto i powoduje
              > ze jeszcze ani razu nie musialem tu jechac autobusem, bo koleja
              moge
              > wszedzie gdzie chce dotrzec szybciej i taniej.

              No i pięknie, ale co z tego? Mówiłem już dziesiątki razy (z resztą
              jest to na wpół oczywiste), że im większy ośrodek, tym większa
              odległość na jaką się przemieszczamy, a tym samym - większa różnica
              miedzy sprawnością tramwaju i kolei, a tym samym - silniejsza
              potrzeba wprowadzenia takiego środka transportu. To jest pierwsza
              rzecz.
              Druga zaś mówi, że skoro mamy wartą x mld infrastrukturę tramwajową,
              to bez sensu jest rzucić nagle wszystko i powiedzieć likwidujemy
              tramwaj - budujemy sobie coś innego.
              Trzecia jest zaś taka, że gdybyś mieszkał dalej od stacji, to
              zapewne nie byłbyś już taki szczęśliwy. Prosty przykład. Mieszkam na
              Retkinii, blisko przystanku tramwajowego. Załóżmy sobie, że
              liwkidujemy tramwaj i budujemy metro. Mój przystanek idzie do
              kasacji. Teraz dochodzę na przystanek w minutę do nowej stacji -
              będę miał jakieś 8 minut+1-2 minuty na zjazd na stację. Podróż
              tramwajem do centrum to obecnie +/- 15-25 minut (zależy do jakiej
              części). Możliwy do osiągnięcia przy odpowiedniej organizacji ruchu
              i chociaż elementarnej priorytetyzacji tramwaju to 10-20 minut (na
              dobrą sprawę kwestia remontu w kilku miejscach, zmiany organizacji
              ruchu/sterowania na 3-4 skrzyżowaniach i zamknięcia Zielonej dla
              samochodów - i tak ma tam ona przepustowość niższą niż kolejka na
              Kasprowy w 1936). Czas pzrejazdu dla metra - może 8-16 minut (w
              przypadku północnej części śródmieścia - dodatkowo wymuszona
              niewygodna przesiadka znacząco wydłużająca czas podróży), po dodaniu
              moich 8 minut spaceru mamy już 16-24 minuty i dłuższy czas dojścia
              do celu w Śródmieściu a także przypuszczalnie dłuższe oczekiwanie na
              stacjach - skutek wprowadzenia bardziej pojemnego taboru. Zaczynasz
              łapać w czym rzecz? W Łodzi dla większości kierunków zysk będzie
              żaden lub słaby. Dla takich kierunków, dla których będzie znaczny -
              istnieje możliwość sensownego użycia kolei współpracujacej z
              tramwajem/autobusem w funkcji dowożącej. Stacje takiej kolei mogłyby
              także stać się jądrami rozbudowy nowych osiedli. Obecnie buduje się
              bloki gdzie popadnie nie myśląc w ogóle o ich obsłudze
              komunikacyjnej (czy to samochodem, czy komunikacją publiczną) -
              patrz Zielony Romanów. Miastu brakuje pomysłów na to, gdzie powinno
              się lokować takie inwestycje - stacje kolei miejskiej są naturalnym
              bodźcem do rozwoju budownictwa. Jako ciekawostkę pozwolę sobie
              dorzucić, że istnieją sieci, na których nie stacje a przystanki
              tramwaju podmiejskiego "obrastają" tkanką mieszkaniową, a niekiedy
              nawet biurową. Ale to już zupełnie inna historia.
              • Gość: profes79 Re: W kwestii Francji IP: *.cable.ubr01.sutt.blueyonder.co.uk 04.11.07, 12:35
                Tomaszu:
                > Primo - to, że akurat Tobie nie będzie wygodnie dotrzeć do takiej
                > SKM to jest żaden argument, zwłaszcza, że akurat Chojny, to jest
                > potencjalnie najmniej korzystny rejon do obsługi taką SKM

                Bardzo prosze o wytlumaczenie czym sie roznia Chojny od Widzewa czy
                Retkini? I dlaczego sa "potencjalnie najmniej korzystne:?

                > PO pierwsze jak juz to pisalem gdzie indziej jak bedziemy
                > > mieli tak rozwinieta siec drog jak Francja czy Anglia to
                bedziemy
                > > mogli powiedziec:wystarczy nam. A do tego jeszcze daleko.

                Pojawil sie wpis tuz nad moim (chyba akurat nie twoj) dotyczacy tego
                (niemoge sprawdzic w trakcie pisania postu).

                > Secundo - to, że obecnie dojazd komunikacją publiczną do stacji
                jest
                > kiepski to też żaden argument, bo tworzenie SKM wiązać by się
                > musiało z wytyczeniem nowych stacji i przystanków, poważnymi
                > przesunieciami w obrębie istniejących stacji i rewolucją w
                obsłudze
                > komunikacyjnej stacji transportem publicznym.

                Ja nie twierdze ze on jest kiepski. Tu wchodzi w rachube kwestia
                odleglosci, bo jak juz sie dostane do tejze komunikacji to mam do
                dworca jakies trzy przystanki. A blizej osiedla niz jest
                poprowadzone 52 to juz sie autobusu nie wpusci, bo i gdzie.

                > Tertio - SKM miałaby obsługiwać przede wszystkim bliski ruch
                > aglomeracyjny (taki Bedoń, Andrzejów czy Lublinek np.), a
                dodatkowo
                > te rejony, które obecnie mają kiepską komunikację zbiorową. Np. na
                > Retkinii okolice Maratońskiej mają daleko do tramwaju - ale
                > zyskałyby kolej miejską. Ponadto taka kolej ma służyć obsłudze
                > relacji, które obecnie są koszmarem typu przejazd z Teofilowa na
                > Widzew.
                Czyli dokladnie to, co mowil Skoda. Pomine milczeniem Maratonska, bo
                tam jakos nie kojarze blisko stacji kolejowej.

                > I tu leży kolejny pies pogrzebany. Autobus musi uwolnić się od
                > funkcji głównego środka transportu i wejść wewnątrz osiedli.
                > Podporządkować się dowozowi bezpośrednio "spod domu" do
                przystanków
                > tramwaju, w przyszłości - stacji kolei. Koszmarki typu linia 96
                nie
                > mają racji bytu - a skoro istnieja i są tak popularne - to tylko
                > dowód na to jak kiepsko zorganizowany jest łódzki system. Ale
                > kiepska organizacja to nie powód na przebudowę kształtu systemu,
                > rewolucję w infrastrukturze i stosowanych środkach - to jest powód
                > do jego reorganizacji.
                W pelni sie zgadzam co do 96. I potrzeby reorganizacji takze. MIejsc
                gdzie mozna puscic wydzielone tory tramwajowe wciaz mamy w miescie
                sporo. Tam nalezaloby polozyc nacisk na rozwiniecie linii
                tramwajowych - wtedy ruch tramwajowy odbywalby sie bez wiekszych
                zaklocen ze strony kolowego ( i na odwrot) Natomiast wpuszczanie
                autobusow w osiedla...gdzie? Przeciez rzadko gdzie sa porzadne ulice
                takie, aby mogl nimi pojechac autobus. Na Chojnach taka ulica jest
                Sternfelda (przynajmniej po mojej stronie) a i to tylko na pewnej
                dlugosci.

                > Obie te rzeczy trzeba robić JEDNOCZEŚNIE. To nie jest czarno-biały
                > świat Jacka i Agatki, tylo złożony system. Nie ma tu prostych i
                > jednoznacznych rozwiazań. Trzeba eliminować poprzez odpowiednie
                > instrumenty samochody z takich miejsc, w których nie są w stanie
                do
                > niczego się przysłużyć (Zielona, Kilińskiego) - jakich by dróg nie
                > zbudować samochody stamtąd z własnej woli nie znikną, a możliwość
                > wjazdu kilkudziesięciu, czy stu kilkudziesięciu samochodów na
                > godzinę nie może uzasadniać upośledzenia transportu z którego
                > korzystających liczy się w tysiącach na godzinę. Jednocześnie
                trzeba
                > dążyć do zrealizowania wewnętrznej śródmiejskiej obwodnicy
                > (Karskiego, Targowa), jak również do stworzenia bezpłatnej
                obwodnicy
                > autostradowej - dla eliminacji tranzytu, dokończenia al.
                Włókniarzy
                > i udrożnienia II ringu (Śmigłego - Rydza, Broniewskiego,
                Włókniarzy,
                > Inflancka/Sikorskiego). Jednocześnie trzeba inwestować w transport
                > publiczny, bo jak ten nie będzie stanowił sensownej alternatywy,
                to
                > wszystkie te obwodnice zapchają się spowrotem. I na koniec do tego
                > trzeba aktywnie "śluzować" napływ samochodów w pewne rejony (vide
                > Kraków), a więc wprowadzać taką organizację ruchu, która nie
                pozwoli
                > na wjazd na dany obszar większej ilości samochodów niż będzie w
                > stanie go opuścić.

                O prosze. Zgadza sie. Budowa obwodnicy.. Jak myslisz ilu kierowcow
                pchaloby sie przez centrum gdyby moznabylo smignac Aleja Wlokniarzy
                czy Rydza? Kierowcy to ludzie myslacy; jak maja do wyboiru szybsza
                alternatywe to z niej skorzystaja. Na razie maja czerwona fale na
                Wlokniarzy. A wyrzucenie samochodow z centrum bez alternatywy
                skonczy sie tylko przeniesieniem korkow w inne miejsce.

                > No i pięknie, ale co z tego

                Odniose sie do calosci juz bez kopiowania (boje sie ze miejsca nie
                starczy, Gazeta jest pod tym wzgledem paskudna).

                - nie twierdzilem i nie twierdze ze tramwaj nalezy zlikwidowac a
                zbudowac metro. Nalezy conajwyzej pomyslec nad przyszloscia tramwaju
                na tych dwoch najbardziej zapchanych arteriach - Kilinskiego i
                Narutowicza.
                - Teza ze im wieksze miasto tym wieksze odleglosci etc. nie
                przeszkadzala w podaniu Petersburga jako przykladu likwidacji
                tramwajow, mimo ze miasto jest jeszcze ze dwa razy wieksze od
                Birmingham.
                - problem w tym ze ja mieszkam daleko od stacji. Do KM mam okolo 10
                minut drogi. A nie mieszkam bardzo w glebi osiedla.
                - nie ma alternatywy dla Zielonej! 6 Sierpnia nie przechodzi na
                wylot przez Kosciuszki/Zachodnia a jak ten ruch pojdzie w Legionow
                to zyska sie tylko kolejne korki tylko troche bardziej na polnoc.
                • Gość: Tomasz.bu Re: W kwestii Francji IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.07, 14:14
                  > Bardzo prosze o wytlumaczenie czym sie roznia Chojny od Widzewa
                  czy
                  > Retkini? I dlaczego sa "potencjalnie najmniej korzystne:?

                  Ano różnią się tym, że przy istnieniu średnicy z Retkini do centrum
                  pojedzie się na wprost. Z Chojen trzeba najpierw pojechać na
                  Dąbrowę, by następnie opłotkami Widzewa i przez Niciarnianą dotrzeć
                  do Śródmieścia.

                  > Pojawil sie wpis tuz nad moim (chyba akurat nie twoj) dotyczacy
                  tego
                  > (niemoge sprawdzic w trakcie pisania postu).

                  Być może. Jedni mają bardziej radykalne podejście do sprawy. Ja
                  wrzucając na ten watek informację o Francji chciałem zwrócić tylko
                  uwagę na jedną rzecz: nie jest tak, że pewne rozwiązania są jedynymi
                  wspaniałymi i najdoskonalszymi raz na zawsze. Wyważenie proporcji
                  między inwestycjami w transport zbiorowy i indywidualny jest w dużej
                  mierze kwestią nastawienia władz, a to nastawienie ewoluuje wraz z
                  rozwojem wiedzy.

                  > Ja nie twierdze ze on jest kiepski. Tu wchodzi w rachube kwestia
                  > odleglosci, bo jak juz sie dostane do tejze komunikacji to mam do
                  > dworca jakies trzy przystanki. A blizej osiedla niz jest
                  > poprowadzone 52 to juz sie autobusu nie wpusci, bo i gdzie.

                  Skoro masz do przejścia znaczący odcinek, żeby dostać się do
                  autobusu, to znaczy, ze transport nie jest dobrze zorganizowany. Czy
                  da się lepiej? Nie wiem, nie mogę tak na szybko ocenić.

                  > Czyli dokladnie to, co mowil Skoda.

                  Skodabodzio mówił głównie o bezkolizyjnych węzłach i ryciu metra w
                  miejscu istniejącego tramwaju, a nie o kolei miejskiej w oparciu o
                  średnicę.

                  >Pomine milczeniem Maratonska, bo
                  > tam jakos nie kojarze blisko stacji kolejowej.

                  Bo tej stacji tam nie ma. (nota bene nie ma jej już od 30 lat).
                  Powtórzę, choć już to raz napisałem. Stworzenie kolei miejskiej
                  wymaga STWORZENIA kilkunastu N O W Y C H stacji na terenie miasta,
                  być może także kilku poza granicami Łodzi. Wyliczajac na szybko na
                  pewno byłyby to Dąbrowa/Dąbrowskiego/ Dąbrowa/Przybyszewskiego
                  Kopcińskiego, Kościuszki, Pl. Hallera, Srebrzyńska, Retkinia (jedna
                  lub dwie stacje), Janów, Radogoszcz, jeśli chcielibyśmy wykorzystać
                  odcinek Chojny - Kaliski to także Pabianicka i prawdopodobnie
                  Obywatelska.

                  > Natomiast wpuszczanie
                  > autobusow w osiedla...gdzie?

                  Os. Piastów, Marysin (d. Włady Bytomskiej), Chojny (część zachodnia -
                  ta z pseudoautobusem 63), Ruda, Radogoszcz (hihi) - tyle mi
                  przychodzi do głowy na szybko, ale to zapewne nie wszystko. Jeśli
                  chodzi o Sternfelda, to między Kurczakami a Rzgowską się nadaje
                  (autobus jeździ tam przecież 1 XI) inna sprawa - czy jest co tam
                  puścić.

                  Kierowcy to ludzie myslacy; jak maja do wyboiru szybsza
                  > alternatywe to z niej skorzystaja.

                  Cóż. Przeczy temu ładowanie się mimo zakazu wjazdu na Kościuszki i
                  Zachodnią nawet wtedy, gdy na Wólczańskiej hula wiatr... Podobnie z
                  resztą - pakowanie sie w Kilińskiego mimo iż ewidentnie stoi się tam
                  naprawdę długo. Kierowcom w Polsce bardzo ciężko przychodzi
                  przyjęcie idei, że bliżej nie zawsze oznacza szybciej.

                  > - nie twierdzilem i nie twierdze ze tramwaj nalezy zlikwidowac a
                  > zbudowac metro. Nalezy conajwyzej pomyslec nad przyszloscia
                  tramwaju
                  > na tych dwoch najbardziej zapchanych arteriach - Kilinskiego i
                  > Narutowicza.

                  Na nich nie ma szans zachowania pzrejezdności dla samochodów - z
                  tramwajem czy bez. Natomiast likwidacja tramwaju na nich oznacza
                  paraliż systemu transportu publicznego. Zielona - Narutowicza to
                  drugi najbardziej obciążony ciąg tramwajowy w mieście.

                  > - Teza ze im wieksze miasto tym wieksze odleglosci etc. nie
                  > przeszkadzala w podaniu Petersburga jako przykladu likwidacji
                  > tramwajow, mimo ze miasto jest jeszcze ze dwa razy wieksze od
                  > Birmingham.

                  Tak samo jak istnienie metra nie przeszkadza w istnieniu tramwajów.
                  Likwidacja tramwajów w Petersburgu jest tylko jednym z symptomów
                  ogólnego upadku transportu publicznego w tym mieście i zdziczenia
                  przestrzeni miasta. Likwidacja tramwajów nie następuje w imię
                  udoskonalenia transportu publicznego czy też jako następstwo rozwoju
                  szybszych środków transportu, tylko w imię dodatkowych pasów dla
                  samochodów, albo zwyczajnie - bezinteresownie. Nie jest istotne co
                  robimy - istotne jest - dlaczego.

                  > - problem w tym ze ja mieszkam daleko od stacji. Do KM mam okolo
                  10
                  > minut drogi. A nie mieszkam bardzo w glebi osiedla.

                  No widzisz. W skali Łodzi 10 minut do dojścia to jest połowa czasu
                  pzreciętnej podróży do Śródmieścia.

                  > - nie ma alternatywy dla Zielonej! 6 Sierpnia nie przechodzi na
                  > wylot przez Kosciuszki/Zachodnia a jak ten ruch pojdzie w Legionow
                  > to zyska sie tylko kolejne korki tylko troche bardziej na polnoc.

                  Zwróć uwagę, że kierowców, przynajmniej w godzinach szczytu
                  obowiązuje nakaz skrętu z Zielonej w Kościuszki (dla jadących od
                  zachodu) i we Wschodnią (dla jadących ze wschodu). Ten ruch jest
                  stosunkowo niewielki i można go spokojnie skanalizować w Próchnika i
                  6 sierpnia/Wólczańską i zamknąć Zieloną od Pl. Barlickiego (uliczka
                  za placem) do Kościuszki (i koniecznie zrobić coś z idiotycznymi
                  światłami przy Wólczańskiej)
                • Gość:   Re: W kwestii Francji IP: 195.69.82.* 04.11.07, 17:01
                  > Kierowcy to ludzie myslacy

                  szczegolnie skodabodzio

                  ha ha ha ha ha ha ha hah ha!
      • skodabodzio Zwykle gruszki na wierzbie 05.11.07, 11:17
        Mozna oczywiscie w to wierzyc atk samo jak mozna wierzyc w 5 mln
        mieszkan PiSu albo druga Irlandie oferowana przez PO.

        A teraz konkrety.
        1. Francja ma juz rozbudowana siec drogowa, wiec moze sobie pozwolic
        na inwestycje w komunikacje alternatywna skoro podstwaowa siec jest
        zrobiona. Wystarczy popatrzec na zaprezentowany tutaj plan Lyonu
        gdzie sa bezkolizyjne obwodnie, rowniez przechodzace przez centrum
        metro i inne takie rzeczy. Majac cos takiego mozna sie bawic w
        rozwoj sieci tramwajowej

        2. Francja wcale nie rezygnuje z budowania nowych drog.

        "Gdyby dokładniej przyjrzeć się francuskiemu moratorium dotyczącemu
        autostrad, można by znaleźć wiele możliwości wymigania się i
        stworzenia uzupełniających przepustowość autostrad. Jedynym
        wyjątkiem od zasady ”żadnych autostrad” będą ”problemy
        bezpieczeństwa i zatłoczenia, a także interesów lokalnych (takich
        jak obwodnice)”. Ale to szeroki zakres wyjątków i będzie to
        zachęcało do dość swobodnego ich interpretowania."

        Jak widac tam gdzie beda korki, lokalne interesy itp. now
        eautostrady bedzie mozna budowac. Czyli de fakto nic sie nie
        zmienia, cale to moratorium to po prostu zwykly niewiele warty
        swistek papieru. Najlepiej jest to ocenione tutaj:

        "Francuskie plany zaprzestania budowy dróg mogą się okazać jednym z
        tych politycznie bez szans przedsięwzięć, które politycy popierają
        by pokrzepić swoich idealistycznych zwolenników, pewni że zarówno
        opozycja jak i zdrowy rozsądek będą ich strzec przed zrażeniem do
        siebie pragmatycznych zwolenników. To może przypominać ostatnią
        propozycję niemieckich socjal-demokratów ograniczenia prędkości na
        autostradach do 130 km na godzinę, którą kanclerz Angela Merkel
        odrzuciła od ręki, czy hasło liberalnych demokratów z zeszłego
        lata ”Brytanii bez węgla” do końca 2050 roku, lub też obronę
        porozumień z Kioto prowadzoną przez administrację Billa Clintona po
        tym, jak amerykański senat głosował za ich odrzuceniem stosunkiem
        głosów 99 do 0."






    • skodabodzio Tym razem glos rozsadku ze slaska 15.11.07, 12:30
      Prędzej czy później na Śląsku powstanie metro
      Rozmawiał Tomasz Głogowski2007-11-13, ostatnia aktualizacja 2007-11-
      13 20:45

      Plany wybudowania śląskiego metra istnieją już od co najmniej 15
      lat. To realny pomysł - mówi prof. Kazimierz Kłosek z Politechniki
      Śląskiej.

      Prof. Kazimierz Kłosek, kierownik katedry dróg i mostów Politechniki
      Śląskiej

      Tomasz Głogowski: Zagłębie Ruhry miało takie same problemy jak my:
      szkody górnicze, fedrujące kopalnie i zdegradowany przemysł. A mimo
      to wybudowano tam metro, dziś jeden z najwygodniejszych środków
      transportu. Czy podziemna kolej mogłaby powstać na Śląsku?

      Prof. Kazimierz Kłosek, kierownik katedry dróg i mostów Politechniki
      Śląskiej: Ależ plany wybudowania śląskiego metra już były! Jakieś 15
      lat temu pojawił się pomysł stworzenia Śląskiej Kolei Regionalnej,
      łączącej najważniejsze miasta aglomeracji. Część linii miała biec
      pod ziemią, w specjalnych tunelach. Zrobiliśmy na politechnice
      szczegółowe obliczenia, jak zabezpieczyć tunele przed szkodami
      górniczymi. Okazało się, że nie byłoby to zbyt skomplikowane
      technicznie. Ale ostatecznie pomysł upadł, bo kolej znalazła się w
      finansowych tarapatach.

      Może warto dziś wrócić do tej koncepcji?

      - Jestem przekonany, że prędzej czy później metro na Śląsku
      powstanie. Nie będziemy mieli zresztą innego wyjścia, bo dla
      transportu publicznego nie ma już innej alternatywy. Musi zejść pod
      ziemię, ponieważ na powierzchni zaczyna brakować miejsca. Jeżdżę po
      międzynarodowych konferencjach i wszędzie jest ten sam problem. Nie
      ma gdzie parkować, nie ma gdzie budować nowych domów, każda wolna
      przestrzeń jest koszmarnie droga. Nawet Rzym zastanawia się nad
      połączeniem wszystkich tamtejszych zabytków za pomocą podziemnej
      kolei. I nikt nie boi się, że antyczne budowle zostaną zniszczone. W
      Madrycie budują tunel o średnicy aż 15,5 metra. Na jednym poziomie
      jezdnia dla samochodów, na drugim metro, na trzecim droga dla
      karetek pogotowia czy straży pożarnej.

      Jeżeli nie metro, to trzeba budować estakady, ale one nie zawsze się
      sprawdzają. Wystarczy popatrzeć na tę w Chorzowie...

      Jednak w sytuacji, gdy po Śląsku jeżdżą stare autobusy i zdezelowane
      tramwaje, mówienie o metrze jest trochę śmieszne.

      - Już chyba Einstein powiedział, że od wiedzy ważniejsza jest
      wyobraźnia. Ja z łatwością mogę sobie takie metro wyobrazić, tym
      bardziej że zmieniły się niektóre realia. Jesteśmy w Unii, która
      daje pieniądze na sensowne projekty komunikacyjne. Przecież nie
      musimy od razu budować takiego metra jak w Nowym Jorku czy Moskwie.
      Mówimy o połączeniu 15 najważniejszych miasta Śląska za pomocą kilku
      podziemnych linii kolejowych, z których w miarę często odjeżdżałyby
      pociągi.

      Jak głębokie musiałoby być śląskie metro?

      - Wystarczyłoby 10-15 metrów, by zejść poniżej fundamentów lub
      piwnic. W niektórych miejscach, tam, gdzie nie kolidowałoby to z
      tradycyjnymi drogami, linia mogłaby wychodzić na powierzchnię. Takie
      połączenie metra z tradycyjną koleją.

      A co z kopalniami, które fedrują na Śląsku?

      - W większości przypadków ich działalność nie byłaby żadnym
      problemem dla budowy metra. Istnieją przecież bardzo skuteczne
      zabezpieczenia przed szkodami górniczymi, poza tym górnictwo będzie
      musiało w przyszłości pomyśleć o nowoczesnych metodach eksploatacji.
      Na przykład zgazowaniu węgla i wydobywaniu go na powierzchnię w
      płynnej postaci. Wiele problemów związanych z tradycyjną
      eksploatacją zniknie.


      Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4670232.html
      • Gość: barnaba Tym razem stek bzdur ze slaska IP: *.lodz.msk.pl 15.11.07, 16:37
        1. Aglomeracji śląskiej raczej nie można porównywać z łódzką. Po pierwsze jest
        kilkakrotnie większa, po drugie policentryczna, po trzecie ma zupełnie inny
        układ komunikacji zbiorowej:
        - koszmarnie niespójną, niewydolną i zaniedbaną sieć tramwajową, która spełnia
        faktycznie rolę pomocniczą, a nie główną jak w Łodzi
        - dobry, choć zaniedbany układ linii kolejowych- rewelacyjny zwłaszcza gdy wziąć
        pod uwagę sieć bocznic i dawnych kolejek wąskotorowych

        2. Artykuł dotyczy nie tyle budowy metra, co rozbudowy sieci kolejowej i
        częściowego schowania jej pod ziemię. Dlaczego toto nazwano metrem- Bogowie wiedzą.

        3. Pomysł wydobywania węgla w postaci płynnej stawiam tuż obok rewelacyjnego
        zapewne pomysłu budowy polskiej bazy na Jowiszu. Stwierdzenie, że taki sposób
        nie spowoduje szkód górniczych proponuję zweryfikować koło Tarnobrzega, gdzie
        wydobycie podobną metodą siarki szkody spowodowało.
        • skodabodzio Dla was wszytsko to stek bzdur 16.11.07, 14:18
          Poza tym, co jest zgodne z waszymi pogladami...
          • Gość: barnaba Re: Dla was wszytsko to stek bzdur IP: *.lodz.msk.pl 17.11.07, 15:27
            Lubię takie merytoryczne odpowiedzi.
      • Gość: Tomasz.bu Re: Tym razem glos rozsadku ze slaska IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.11.07, 23:32
        Na Twoim miejscu wrzuciłbym ten artykuł jeszcze w siedmiu innych
        wątkach. Będziesz mógł potem napisać, że wszędzie się mówi o metrze
        na Śląsku.
    • Gość: Tomasz.bu Re: Glos rozsadku z Krakowa IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.11.07, 23:39
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4694903.html


      Metro za drogie, tramwaj lepszy?
      Bartosz Piłat
      2007-11-21, ostatnia aktualizacja 2007-11-22 08:33

      Rondo Mogilskie w budowie. Wyposażenie tunelu szybkiego tramwaju
      biegnącego
      stąd do ul. Pawiej kosztuje ok. 160 mln zł
      miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=4315636

      - Jeśli znajdzie się firma, która zbuduje nam metro za swoje
      pieniądze, to
      oczywiście jej pomożemy. Ale miasta nie stać teraz na taką
      inwestycję -
      tłumaczył wczoraj radnym Krakowa wiceprezydent Wiesław Starowicz.

      Pomysł na budowę metra dla Krakowa ma już kilkadziesiąt lat. W
      latach 70.
      powstawały pierwsze plany kolei miejskiej, jednak prawie wszystkie
      pozostały
      do dziś na papierze - realizacji, w zmienionej formie, doczekały się
      tylko
      centrum komunikacyjne wokół Dworca Głównego w Krakowie i tunel
      między rondem
      Mogilskim a ul. Pawią.

      Ochota do budowy miejskiej kolei powraca właściwie z każdą kadencją.
      Wczoraj, na sesji rady miasta, o możliwości budowy linii metra w
      Krakowie
      opowiadał, na żądanie radnych, wiceprezydent Krakowa Wiesław
      Starowicz.

      - Obecnie taka inwestycja jest w Krakowie nierealna, ze względu na
      stan
      finansów. Co roku radni skarżą się, że brakuje pieniędzy na ich
      pomysły
      dzielnicowe, nie wiem zatem, w jaki sposób wyobrażają sobie budowę
      metra,
      które jest niewyobrażalnie bardziej kosztowne - komentował
      wiceprezydent już
      po swym wystąpieniu.

      Według wyliczeń, którymi posługiwał się Starowicz, koszt budowy
      jednego
      kilometra tunelu dla metra wynosi od 100 do 300 mln zł. Dane
      pochodzą z
      różnych krajów Europy, a ceny różnią się głównie ze względu na
      warunki
      geologiczne. Kraków, według badań, które prowadziły Politechnika
      Krakowska i
      AGH, ma dość trudny teren, szczególnie w ścisłym centrum, więc
      należy się
      spodziewać, że koszt budowy tuneli mieściłby się raczej w górnym
      zakresie
      wyliczeń. - Na dodatek te ceny, to jedynie koszt samego tunelu. Do
      tego
      dochodzi wybudowanie wnętrza stacji oraz wyposażenie tuneli w
      trakcję, tory
      i infrastrukturę dotyczącą bezpieczeństwa - argumentuje Starowicz. -
      Zaś
      wyposażenie ledwo dwukilometrowego tunelu dla szybkiego tramwaju
      między
      rondem Mogilskim a ul. Pawią, kosztuje ok. 160 mln zł - dodaje.

      Zdaniem Starowicza metro w Krakowie może powstać, jeśli pojawi się
      prywatny
      inwestor, który zgodzi się wybudować sieć za własne pieniądze. -
      Pomijając
      kwestię opłacalności takiej komunikacji, to gdyby taki inwestor
      przedstawił
      sensowny projekt, podpisalibyśmy z nim umowę. Oczywiście mógłby
      liczyć na
      dopłaty do kosztów prowadzenia przewozów, tak jak obecnie dopłacamy
      Miejskiemu Przedsiębiorstwu Komunikacyjnemu - zapewnia Starowicz. -
      Jakoś
      jednak nie słyszałem o chętnym do wpakowania w Kraków takich
      pieniędzy -
      kwituje.

      - Nie pozostaje nic innego jak przytaknąć. Kraków ma fatalne warunki
      geologiczne, więc budowa byłaby niesamowicie droga. Tunele trzeba by
      budować
      nawet 30 m pod ziemią - mówi Kajetan d'Obyrn, radny Platformy
      Obywatelskiej. - Do tego dochodzi problem budowy stacji w centrum.
      Już
      widzę, ile kłopotów z punktu widzenia konserwatora zabytków, byłoby
      z
      rozkopaniem Plant, żeby wybudować stację - dodaje. Przypomina też,
      że w
      Krakowie zbyt mało ludzi podróżuje komunikacją publiczną, żeby metro
      nie
      przynosiło strat. Oprócz tego uważa, że błędem byłoby zaniechanie
      planów
      budowy szybkiego tramwaju. - Zbyt wiele wysiłku i pieniędzy miasto
      włożyło w
      przygotowanie tych projektów, żeby ich teraz zaniechać tuż przed
      realizacją.

      - W ciągu kilkunastu lat w Krakowie powinno powstać co najmniej pięć
      nowych
      linii tramwajowych i wszystkie będą bezkolizyjne - wylicza d'Obyrn. -
      Czas
      przejazdu takim tramwajem jest niewiele większy od szybkości metra,
      a na
      dodatek metro miałoby mniej przystanków - dodaje.

      Wypowiedzi d'Obyrna potwierdza Jan Friedberg, ekspert komunikacyjny
      Ernst&Young, kiedyś wiceprezydent Krakowa. - Do tej pory nikt nie
      znalazł
      dowodów na to, że metro w Krakowie jest inwestycją wykonalną i
      opłacalną. Ze
      wszystkich ekspertyz wynika zaś, że jest to zbyt droga impreza i na
      dodatek
      nie przyniesie pożądanych efektów. Nie warto się zajmować tematem
      metra,
      dopóki ktoś nie zrobi odpowiednich badań i nie udowodni, że są linie
      i
      kierunki, dla których budowa podziemnej kolei jest sensowna -
      krytycznie
      ocenia.


      Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

      -----------------------------------
      Czekam na kolejną erupcję elokwencji.
      • Gość: belyall Niewygodny artykuł dla "szkody z bodzia" IP: *.toya.net.pl 24.11.07, 20:30
        Dlatego milczy.
        • skodabodzio Nie badz smieszny 25.11.07, 14:33
          Milcze bo nie ma co tu komentowac. Warszawy nie stac z budzetu
          miasta na budowe metra a jednak niedlugo koncza pierwsza linie a za
          5 lat powstanie druga. Wiec da sie. W Krakowie jest dyskusja i
          predzej czy pozniej metro tam powstanie. Niewiadoma jest tylko
          forma, pewnie beda to linie tramwajowe idace przez centrum w
          tunelach, skoro juz pierwszy taki tunel tam powstaje. Tam po porstu
          sa ludzie ktorzy maja jaja i nie pitola farmazonow oraz rozumieja co
          oznacza sprawna a wiec zabirajaca malo czasu komunikacja
          • Gość: gosc Re: Nie badz smieszny IP: 195.69.82.* 25.11.07, 18:36
            > Tam po porstu
            > sa ludzie ktorzy maja jaja

            A powiedz, duza masz faje?
          • Gość: Tomasz.bu Dziękuję. IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.11.07, 18:46
            Bardzo serdecznie dziękuję za kolejną erupcje erudycji i elokwencji.
            Argumenty wbiły (zwłaszcza ten o niepitoleniu farmazonów) mnie w
            podłogę nie mam więcej pytań.
          • Gość: belyall Re: Nie badz smieszny IP: *.toya.net.pl 25.11.07, 23:13
            > Milcze bo nie ma co tu komentowac.

            Milczysz, bo nie potrafisz odpowiedzieć, brak ci jak zawsze argumentów.

            > pewnie beda to linie tramwajowe idace przez centrum w
            > tunelach, skoro juz pierwszy taki tunel tam powstaje.

            Nawet planów dla Krakowa nie znasz, ale za fachure sie uznajesz, żałosne...
            BTW, widziałeś przystanek w tunelu pod dworcem?
            • skodabodzio Re: Nie badz smieszny 28.11.07, 08:27
              Argumenty sa w artykule, argumenty widzimy na co dzien w Warszawie
              gdzie tez sie buduje metro mimo ze miasta na nie nie stac. to ze
              macie problemy z postrzeganiem rzeczywistosci i przyjmowaniem tych
              argumentow nie oznacza ze ich nie ma. Jestescie komunikacyjnymi
              fundamentalistami i dlatego nic dowas nie dociera.
              • Gość: Adam Dzięki, że nas wyręczyłeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 08:59
                > Argumenty sa w artykule, argumenty widzimy na co dzien w Warszawie
                > gdzie tez sie buduje metro mimo ze miasta na nie nie stac. to ze
                > macie problemy z postrzeganiem rzeczywistosci i przyjmowaniem tych
                > argumentow nie oznacza ze ich nie ma. Jestescie komunikacyjnymi
                > fundamentalistami i dlatego nic dowas nie dociera.

                Wspaniale opisałeś siebie, wspaniale! Dzięki, że nas wyręczyłeś.
              • Gość: belyall Re: Nie badz smieszny IP: *.toya.net.pl 28.11.07, 18:39
                Argumentów ty nie przyjmujesz. Proponuję ci, żebyś wychylił nos za granice
                Łodzi, bo NA PEWNO nie widziałeś choćby przeciętnie zorganizowanej komunikacji i
                transportu w jakimś tam mieście na Zachodzie.
                • skodabodzio Re: Nie badz smieszny 29.11.07, 08:07
                  No wlasnie macie pecha ze widzialem. I stad wam to wciskanie kitu
                  mnie nie wychodzi. Bo widzialem i metro, i bezkolizyjne drogi w
                  miastach. Widzialem jakie korzysci daja takie rozwiazania.Natomiast
                  jeszcze nigdy nie widzialem za granica miasta wielkosci Lodzi gdzie
                  by w calym miescie byly raptem dwa bezkolizyjne skrzyzowania. A
                  rezta jak drogi na osiedlach...
                  • Gość: Tomasz.bu Re: Nie badz smieszny IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.07, 13:25
                    skodabodzio napisał:

                    > No wlasnie macie pecha ze widzialem.

                    To raczej Ty masz pecha, że coś widzisz, a nie jesteś w stanie tego
                    zrozumieć i do tego odczuwasz nieprzemożoną chęć dyskusji na ten
                    temat.

                    > Bo widzialem i metro, i bezkolizyjne drogi w
                    > miastach.

                    No i co to zmienia?

                    > jeszcze nigdy nie widzialem za granica miasta wielkosci Lodzi
                    gdzie
                    > by w calym miescie byly raptem dwa bezkolizyjne skrzyzowania

                    A ja nie widziałem miasta wielkości Łodzi, które by miało taką ulicę
                    jak Kilińskiego udostępnioną dla ruchu bez żadnych ograniczeń, tak
                    dla przykładu.
                  • Gość: barnaba Re: Nie badz smieszny IP: *.lodz.msk.pl 29.11.07, 14:38
                    Bodzio, zdecyduj się czy chcesz metro, czy bezkolizyjne obwodnice, czy trasę WZ
                    pod ziemią. Na jedno, drugie i trzecie na pewno nie wystarczy pieniędzy w budżecie.
                    • skodabodzio Re: Nie badz smieszny 01.12.07, 15:27
                      Do 2013 roku dojazdowki do autostrad, z dwie estakady na Wlokniarzy,
                      podziemna fabryczna, remont reszty istniejacych torow tramwajowych i
                      nawierzchni jezdni, Karskiego przynajmniej do Limanowskiego i
                      rozpoczecie budowy Konstytucyjnej ( w bezkolizyjnej wersji).
                      Do 2015-16 tunel srednicowy, dokonczenie budowy bezkolizyjnych
                      wezlow na Wlokniarzy, dokonczenie Konstytucyjnej.
                      W latach 2015-20 zakopanie Pilsudskiego (drogi i tramwaje).
                      2020-2030 budowa metra ( z polnocy na poludnie), przebicie wojska
                      polskiego (tunelem przez stare baluty, od zachodniej w sladzie
                      dzisiejszej drewnoskiej) az do S14 jako alternatywnej trasy WZ.

                      Tylko o tych inwestycjach trzeba myslec juz dzis a nie odkaladac
                      glupia Karskeigo czy Konstytucyjna na niewiadomo kiedy a trase gorna
                      robic w standarcie dzisiejszej Lagiewnickiej...
                      • Gość: barnaba Re: Nie badz smieszny IP: *.lodz.msk.pl 01.12.07, 22:16
                        > Do 2013 roku dojazdowki do autostrad, z dwie estakady na Wlokniarzy,
                        > podziemna fabryczna, remont reszty istniejacych torow tramwajowych i
                        > nawierzchni jezdni, Karskiego przynajmniej do Limanowskiego i
                        > rozpoczecie budowy Konstytucyjnej ( w bezkolizyjnej wersji).

                        Realnie patrząc- jeśli uda się to zbudować do 2015, to będzie duży sukces.
                        • skodabodzio Re: Nie badz smieszny 06.12.07, 19:47
                          > Realnie patrząc- jeśli uda się to zbudować do 2015, to będzie duży
                          sukces.

                          Wiesz zeby to zbudowac nawet do tego 2015 roku to juz dzis trzeba
                          zaplanowac. Niestety, Karskiego estakad, polnocnej czesi Wlokniarzy
                          sie nie planuje a poludniowa robi sie w standarcie drogi osiedlowej
                          • Gość: barnaba Re: Nie badz smieszny IP: *.lodz.msk.pl 07.12.07, 15:02
                            > Wiesz zeby to zbudowac nawet do tego 2015 roku to juz dzis trzeba
                            > zaplanowac. Niestety, Karskiego estakad, polnocnej czesi Wlokniarzy
                            > sie nie planuje a poludniowa robi sie w standarcie drogi osiedlowej

                            Zaplanowane to są od jakiś 35 lat.

                            Południowa część Al. Włókniarzy to kpina w żywe oczy. Zwłaszcza jeśli wziąć pod
                            uwagę odgrzewany co jakiś czas pomysł estakady nad Rondem Inwalidów i jeszcze
                            bardziej debilny pomysł estakady przy Pałacu Poznańskiego.
                            • skodabodzio Re: Nie badz smieszny 08.12.07, 13:33
                              > Zaplanowane to są od jakiś 35 lat.
                              >

                              Palcem na mapie. Piszac zaplanowane mialem na mysli przygotowanie wszelkiej
                              niezbednej dokumentacji i projektow by mogly w ciagu dwu, trzech lat wejsc ekipy
                              budowlane

                              > Południowa część Al. Włókniarzy to kpina w żywe oczy. Zwłaszcza jeśli wziąć pod
                              > uwagę odgrzewany co jakiś czas pomysł estakady nad Rondem Inwalidów i jeszcze
                              > bardziej debilny pomysł estakady przy Pałacu Poznańskiego.

                              Estakada nad rondem Inwalidow ma sluzyc dojazdowce dlatego zdaniem lodzkich
                              urzednikow dzialajacych wedlug prawidel i herezji uprawianych miedzy innymi na
                              tym forum, jest odpowiednia.

                              Estakada przy palacu poznanskiego miala sluzyc pieszym wiec tez jest odpowiednia.

                              Estakady na wlokniarzy czy trasa gorna to droga dla kierowcow, wiec w imie i tu
                              propagowanych zasad nie powinno tam sie tworzyc takei rzeczy zeby nie bylo korkow.
                  • Gość: belyall Re: Nie badz smieszny IP: *.toya.net.pl 02.12.07, 00:48
                    Udowadniasz, że nie rozumiesz świata, na który patrzysz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka