Dodaj do ulubionych

Kropiwnicki zawiesił w ratuszu tablicę

24.10.07, 18:13
z wizerunkami łódzkich posłów i ich obietnicami wyborczymi. Dla
pamięci. Ładna tablica, czytelna, szklona.
Będziemy rozliczać - rzekł.
Obserwuj wątek
    • miejskie_narty Re: Kropiwnicki zawiesił w ratuszu tablicę 24.10.07, 18:14
      Rozumiem, że obok tablicy ze swoimi obietnicami z kampanii? :)
      • aaa202 A nie, ze swojej listy już wszystko ma odfajkowane 24.10.07, 18:19
        Trambus, pomnik trwalszy od spiżu, kursuje, nie zaprzeczysz.
        • miejskie_narty Re: A nie, ze swojej listy już wszystko ma odfajk 24.10.07, 18:26
          No tak, zresztą co może obiecać prezydent miasta? Równe chodniki? No przecież są - tu i ówdzie - z grubsza równe.
          • aaa202 A wiesz, że w trambusie nie działają 24.10.07, 18:28
            migawki pracownicze? Brat jakiś czas pracował w empeku, chciał się
            trambusem po Pietrynie przewieźć, a tu... jajco, bilecik trza kupić
            specjalny. A brat oszczędny jest i nie pojechał.
            • miejskie_narty Re: A wiesz, że w trambusie nie działają 24.10.07, 18:57
              W życiu trambusem nie jechałem. Trolejbusem owszem - a nawet pchałem, wraz z całą resztą szanownych pasażerów, gdy pantograf wyskoczył z drutów:)
              • aaa202 Mnie lublinianie pytają o tramwaje:) 24.10.07, 19:07
                Jak to można mieć pociąg jeżdżący po mieście? Czy to ludziom po
                stopach nie przejeżdża? Czy to nie hałasuje? Czy konduktor jest?

                Dorośli ludzie pytają.
      • hubar Re: Kropiwnicki zawiesił w ratuszu tablicę 24.10.07, 19:37
        miejskie_narty napisał:
        > Rozumiem, że obok tablicy ze swoimi obietnicami z kampanii? :)
        ==
        Nie pamiętasz, że mamy prezydenta który w kampanii nie obiecywał a robił? No a
        że nic nie naobiecywał to i teraz...
        • miejskie_narty Re: Kropiwnicki zawiesił w ratuszu tablicę 24.10.07, 20:31
          No tak, teraz rozumiem, dlaczego nie pamiętam żadnych jego obietnic:)

          Pamiętam tylko zapewnienia, że Łódź jest europejską metrolpolią:/
          • hubar Re: Kropiwnicki zawiesił w ratuszu tablicę 24.10.07, 22:14
            A pamiętasz wizje naszego prezydenta, który niczym gazeta z przyszłości
            obwieszczał jaka to Łódź jest w 2010 roku?
    • nakole to może byc skutek... 24.10.07, 18:18
      ...nierozważnej kąpieli w Bajorze Longeckiej Mądrości.
    • miejskie_narty Przy okazji, żeby Cię rozerwać w chorobie 24.10.07, 18:23
      chociaż trochę, mam takie zdanie:

      "Pierwszy człowiek, który wylądował na księżycu zwichnął sobie przy wysiadaniu z rakiety nogę w kostkę".

      I pytanie do niego: czy po księżycu powinien być przecienek, czy nie?

      (I czy przed powyższym czy ma on być(,) czy jest zbyteczny?

      Tak mi się na interpunkcję zebrało:)
      • aaa202 Ruszam do zadania. 24.10.07, 18:25
        Pierwszy człowiek, który wylądował na Księżycu, zwichnął sobie przy
        wysiadaniu z rakiety nogę w kostce.


        • miejskie_narty Sęks 24.10.07, 18:28
          A czy?

          "Ludzie powinni mieć w domu odkurzacz, cedzak do ziemniaków, czy choćby szczotkę do kibla".

          >>>>ów, czy<<<<
          >>ów czy<<
          >?<

          • maruda Re: Sęks 24.10.07, 18:31
            chyba zdanie ok.
            so.pwn.pl/zasady.php?id=629787
            • miejskie_narty Re: Sęks 24.10.07, 18:59
              Ale tutaj to wybitnie chodzi o dopowiedzenia, bez wątpienia po przecinku wtrancane:)
              • Gość: nett1980 Re: Sęks IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 19:20
                "Ludzie powinni mieć w domu odkurzacz, cedzak do ziemniaków, czy
                choćby szczotkę do kibla".
                "Ludzie powinni mieć w domu odkurzacz czy chociazby cedzak do
                ziemniaków, albo choćby szczotkę do kibla". A w takiej wersji ?
                To "chocby" razi...
                • miejskie_narty Re: Sęks 24.10.07, 19:25
                  > To "chocby" razi...
                  W Twojej wersji tak, bo jest powtórzone dwukrotnie:)

                  • Gość: nett1980 Re: Sęks IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 19:34
                    Ha! Przeciez specjalnie uzylam "chociazby" i "chocby",
                    ale ,niestety, i tak ta sztuczka nic nie dala, a chcialam jakos
                    sprytnie unaocznic uzycie przecinka.
                    "Ludzie powinni mieć w domu odkurzacz i cedzak do ziemniaków, czy
                    choćby szczotkę do kibla".
                    W tym wypadku przecinek musi byc?!
                    A "niestety" odzielacie przecinkami?
          • aaa202 Ooo, tu gorzej, 24.10.07, 18:33
            bo, o ile pamiętam, przed 'lub' przecinków się nie stawia, a
            to 'czy' w takiej funkcji tu występuje.
            Wywaliłabym przecinek.

            Cedzak do ziemniaków? Cedzak? Ja ziemniaki odcedzam poprzez wylanie
            wody przez szparę pomiędzy pokrywką i brzegiem gara. Nie mam też
            odkurzacza.
            • maruda o funkcji lub 24.10.07, 18:35
              Była śliczna, czy może raczej pełna uroku.
              wtedy tutaj też nie powinno być przecinka. Zdanie z linku do słownika.
              Bez przecinka piszemy przed czymś co ma funkcję lub czy przed samym lub?
              • aaa202 Z lubością odwołuję się do logiki, 24.10.07, 18:41
                ale tej Rada Języka Polskiego przesadnie nie ceni.
                • maruda Re: Z lubością odwołuję się do logiki, 24.10.07, 18:42
                  a co ceni? zwyczaje. Przecinki w naszej coraz bardziej bełkotliwej mowie coraz trudniej wyłapać i sformalizować :(
                  • aaa202 Gdyby ceniła zwyczaje... 24.10.07, 18:49
                    to byłby raj! Rada najbardziej ceni Radę.
            • miejskie_narty Re: Ooo, tu gorzej, 24.10.07, 18:47
              No właśnie nie mogę się zdecydować: dać czy wywalić. Bo chyba gdy "czy" będzie oddzielało zdania, to przecinek będzie.

              Kiedyś namiętnie czytałem grupę pl.hum.polszczyzna, ale doszedłem do wniosku, że im więcej się dowiaduję (stamtąd), tym mniej wiem. Nie zaglądałem tam ze dwa lata chyba.

              Cedzak przyszedł mi na myśl, bo ostatnio z pierwszej ręki usłyszałem historię o pewnym w zasadzie już dorosłym mężczyźnie, który z UK napisał do mamy, żeby mu tłuczek do ziemniaków przysłała. I mama wysłała.
              • aaa202 Do ziemniaków zamiast tłuczka 24.10.07, 18:58
                mam praskę:) przeciskaczkę taką. Nie wiem, jak to się nazywa. Takie,
                jak do czosnku, tylko duże.
                Ale nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek tego użyła. Podobnie
                jak jajczarni do krojenia jaj. I tygielka do kawy. I moździerza.
                To są niektóre z NIEZBĘDNYCH w kuchni przyrządów. Mogę wysłać.

                Ja doszłam do wniosku, że więcej niż wiem o pisowni się nie dowiem.
                Nie próbuję nawet zapamiętywać, douczać się, nie ma to sensu. I tak
                przyjdzie Rada i spieprzy. Czasem zdarza(ło) mi się dorabiać
                korektami. W korekcie naprawdę można się rozsmakować, ale wymaga to
                zupełnie innego sposobu używania mózgu. Praca przy korektach wcale
                nie wpływa na poprawność własnego pisania. Mnie nie wpłynęła.
                • Gość: nett1980 Re: Do ziemniaków zamiast tłuczka IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 19:22
                  Tygielek do kawy, a duzy?
                  • aaa202 Maleńki. 24.10.07, 19:33
                    • Gość: nett1980 Re: Maleńki. IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 19:36
                      Ja potrzebuje duzego, na razie w garnku kawe gotuje(25 s), ot taka
                      poranna na 3 osoby. Maz kubek, a ja dwa na rozbudzenie zuzywam.
                      • aaa202 Taką gotowaną czarnuchę zażywasz? 24.10.07, 19:42
                        Ja jestem tak przyzwyczajona do rozpuszczalnych sikaczy, że jak
                        trafię gdzieś na Bałkany i ktoś mnie uraczy kawą z tygielka, to 30
                        godzin nie śpię;)

                        Oni w zasadzie jej nie gotują, tylko parokrotnie doprowadzają
                        do "wstania". A "gasi" się ją paroma kroplami zimnej wody.

                        No chyba, że o zbożówce mówimy.
                        • Gość: nett1980 Re: Taką gotowaną czarnuchę zażywasz? IP: *.toya.net.pl 24.10.07, 19:58
                          Ba, stoje w kolejce raz w miesiacu w Tchibo, bo wtedy moge kupic
                          zapas ziarenek na caly miesiac w dobrej cenie. Co rano ja sypie do
                          mlynka, a potem wrzucam na wrzatek i gotuje 25 s. Pije z mlekiem bez
                          cukru,a jak mam fantazje(i czas), to probuje ja wg 5 przemian zrobic.
                          Buhahaha a mial byc watek o Kropie.
        • maruda Re: Ruszam do zadania. 24.10.07, 18:29
          prościzna :P
          so.pwn.pl/zasady.php?id=629773
          • miejskie_narty Re: Ruszam do zadania. 24.10.07, 18:32
            To mi powinno wystarczyć, mimo że przykład "Mnie już nic nie ulży, a wino najmniej" mało jest wiarygodny.

            Już wolę ten o Gertrudzie:)
      • maruda nieinterpunkcyjnie 24.10.07, 18:28
        wprawdzie nie wiem kim 'on' jest (longeta?) , ale tak- księżyc, znaczy nasz, ziemski, nie? No to z wielkiej K go trzeba :)
        Zwichnął w kostkę? Tak jak pies się zwija w kłębek do snu? ;)
        co do interpunkcji to nie wiem :P
        • miejskie_narty Re: nieinterpunkcyjnie 24.10.07, 18:30
          No tak, niech będzie, że "w kostce", i że "Księżyc".:)
          • aaa202 Jest pewna grupa zjawisk ortograficznych, 24.10.07, 18:39
            wobec których jestem zupełnie bezradna.
            To te, o których postanawia Rada Języka Polskiego: pisownia razem i
            osobno, wielkie litery, interpunkcja, pisownia zapożyczeń. Czyli
            chodzi o zjawiska nieuzasadnione historycznym rozwojem języka.

            • maruda Re: Jest pewna grupa zjawisk ortograficznych, 24.10.07, 18:41
              co zostaje? ortografia, fleksja, coś jeszcze?
              • aaa202 Ortografię tu rozumiem 24.10.07, 18:48
                szeroko, jako zbiór zasad poprawnego zapisu języka naturalnego.

                Natomiast jeśli pytasz, co jeszcze można spieprzyć, to moimi
                ulubionymi są błędy frazeologiczne, rozrywanie kolokacji i błędy
                walencyjne. Takiego konia mam;)
                • miejskie_narty Re: Ortografię tu rozumiem 24.10.07, 18:56
                  >rozrywanie kolokacji

                  To bywa nawet fajne - i mówię nie jako krytyk, lecz jako świadomy (ogólnie) błądzący (szczególnie) użytkownik języka:)
                  • aaa202 Tak, 24.10.07, 19:00
                    to jeden z zabiegów stosowanych np. przez różnych kabareciarzy.
                    Zawsze wywołuje efekt komiczny.
                    • maruda dobra 24.10.07, 19:08
                      błędy frazeologiczne- ok. Ale uświadomcie ignoranta, coż to za zabiegi z rozrywaniem? A błędy walencyjne kojarzą mi się wyłącznie z chemią i nieudaną syntezą związku, (przecinek) czy czymś takim ;)
                      • miejskie_narty Re: dobra 24.10.07, 19:21
                        Przykład może skrajny, ale:
                        Marzec garzec poprzeplata, trochę...

                        Takie zwykłe, to mogłoby być:
                        -robić dobre wrażenie
                        -stwarzać pozory

                        a usłyszysz: stwarzać dobre wrażenie
                      • aaa202 Sposobów rozerwania kolokacji 24.10.07, 19:32
                        jest z grubsza do sześcianu tyle, ile typów kolokacji.
                        Mało efektowny przykład "rozerwania" kolokacji czasownikowo-
                        rzeczownikowej
                        -'wpaść w szał':
                        Gospodarz wpadł w szał i wypadł z izby.
                        -'wydać owoce' (można się kłócić, czy to kolokacja, ale nie tu;)
                        Jego męczeńska śmierć wydała owoce, ludzie nie chcieli tych owoców.

                        W grę wchodzą też różne podmianki członów kolokacji.

                        A z walencją dobrze kombinujesz. Walencja to wartość syntaktyczna
                        wyrazu. Czyli zdolność jego przyłączania innych jednostek i sposób
                        tego przyłączanie.
                        Błąd walencyjny:
                        Syn wyłudza pieniądze matce.
                        Czekam ciebie.
                        • miejskie_narty Re: Sposobów rozerwania kolokacji 24.10.07, 19:34
                          Syn wyłudza pieniądze matce.
                          > Czekam ciebie

                          Pani mnie nie przypomina, ale ja panią przypominam:)
                          • brite dobra 24.10.07, 20:18
                            czy ja mogę prosić o poprawianie moich postów? Chętnie sobie uświadomię, jakie
                            robię błędy.
                            • Gość: maruda Re: dobra IP: *.chello.pl 24.10.07, 20:21
                              fajna sprawa :) takie uzasadnione czepialstwo. Nie przyszłoby mi do głowy, że rodzaje błędów, jakie popełniamy przez swoje niedbalstwo są ściśle określone, nazwane(,) i[czy tu?](,) że ktoś je bada :)
                            • miejskie_narty Ale to nie mnie:) 24.10.07, 20:28
                              Ja przecież też tu tylko pytam. Na Twoim miejscu prośbę sformułowałbym tak:

                              Aaa...osoba do poprawienia moich postów pilnie poszukiwana. Kontakt pod adresem gazetowym:)

        • Gość: lavinka z nielogu Ale Księżyc jes księżycem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 22:27
          Więc pisownia powinna wynikać z kontekstu... pech,że naszego nikt nie nazwał....
          wymyślmy nazwę naszemu ziemskiemu księżycowi to się ludzie przestaną mylić(spierać).
    • miejskie_narty Ale ładnie wątek rozmyłem 24.10.07, 19:15
      A można było elegancko nawtykać w Kropę:)

      Dzięki za podpowiedzi.
      • misiomis A to ja sobie go jeszcze trochę rozmyję 24.10.07, 19:35
        Czy jest coś takiego jak dysinterpunkcja, schorzenie takie? (w słowniku nie ma,
        bo mi mozilla podkreśliła)
        No takie coś jak dysortografia, tylko odnośnie przecinków? Z pewnością to mam,
        ale nie wiem, czy ktoś to już nazwał.
        • miejskie_narty wątpliwe:) 24.10.07, 19:37
          A poza tym, to że mozilla podkreśla, naprawdę niewiele znaczy:)
        • Gość: lavinka z nielogu Mnie skutecznie interpunkcji oduczyły smsy nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 18:46
      • aaa202 Tak. Wróćmy do Kropy. 24.10.07, 19:38
        Ponoć w trakcie ostrych pertraktacji pomiędzy prezesem MPK a
        prezydentem naszego miasta, ten ostatni miał wyrzec: "Wkręcił mi pan
        jaja w imadło". Tak było.

        Jak patrzę na to pierdołowate oblicze "mama, kupaa", to nie jestem w
        stanie uwierzyć. Jaja? W imadło?
        • miejskie_narty Re: Tak. Wróćmy do Kropy. 24.10.07, 19:42
          Może on ma tak, jak Pawlak - w TV wygląda na pierdołę i niezgułę, a "na żywo" zachowuje się jak Linda u Pasikowskiego.:)
          • aaa202 Studia postaci pana Waldka 24.10.07, 19:52
            będziemy mieli teraz szansę przeprowadzać nieustannie.

            A ja równo rok temu w pociągu czytałam o Rokicie, który czuł
            zbliżającą się władzę, i Pawlaku, który zasadniczo zawsze gotów jest
            ją poczuć. O Rokicie stało, że swoją rachityczną postać z wielkim
            intelektem wozi na sprężystym ciele Donalda, który jest dla odmiany
            pozbawiony ekskluzywnego intelektu. Że obaj się potrzebują, jak
            ukwiał i rak pustelnik.
            • Gość: maruda Re: Studia postaci pana Waldka IP: *.chello.pl 24.10.07, 20:31
              Obaj się potrzebują znaczy że jak?
              Jak nosorożec i bąkojad?
              • miejskie_narty bąkojad? 24.10.07, 20:34
                Ki pies?
                • aaa202 A kto bąkojad, kto nosorożec? 24.10.07, 20:42
                  pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Red_billed_oxpecker_close.jpg
                  • miejskie_narty Re: A kto bąkojad, kto nosorożec? 24.10.07, 20:50
                    A, red billed oxpecker! Trza było tak od razu:)

                    Dziś mi się obiło o uszy nazwisko panieńskie posłanki Sawickiej. Tak jakby bąk i nosorożec( czy inny wół )do kupy wzięte. Ale oczywiście z nazwisk, jak i z nicków, śmiać się nie wypada, bo nigdy nie wiadomo, czy się z jakimś Psikutą pół życia nie spędzi. Truizm:)
                    • aaa202 Bąk + nosorożec = kot? 24.10.07, 21:05
                      • miejskie_narty Re: Bąk + nosorożec = kot? 24.10.07, 21:11
                        Równa się Cielebąk.
                      • maruda Re: Bąk + nosorożec = kot? 24.10.07, 21:49
                        ostatnio dostałem zgłoszenie, że mój kot puszcza bąki niczym stary pies. Czyżby?
                      • Gość: lavinka z nielogu Jeż! nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 22:23
    • brite Re: Kropiwnicki zawiesił w ratuszu tablicę 24.10.07, 19:53
      przeczytawszy ten watek chyba w ogole zaprzestane uzywania jakichkolwiek
      kreseczek kropeczek przecinkow apostrofow i innych
      w ten sposob unikne problemow

      Rozrywanie kolokacji? To chyba wątek na komunikację?
      A walencja - wiadomo, na sport.
      • Gość: smakaroni Re: Kropiwnicki zawiesił w ratuszu tablicę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 20:06
        a ma ktos moze ten plakat Kropy na ktorym napisane bylo "Dopilnuje
        przybiegu S8 przez Lodz"? Mozna powiesic obok jako przyklad nie
        zrealizowanej obietnicy.
    • podpisanym to ten cwaniaczek co nas podszedł na S8 24.10.07, 22:37
      jak wspólnie z Jadkiem ją obiecywali , że zostanie tu poprowadzona jak tylko go
      obierzemy ? a jego to kto rozliczy ? Jadek mu sie poskarżył że wyborcy chcieli
      tym razem inaczej i sie odgrywa ? wielki formatka...
    • ordynat.uchleja Re: Kropiwnicki zawiesił w ratuszu tablicę 25.10.07, 12:52
      Pióropusz zobowiązuje !
    • cassani a był w gumofilcach? 25.10.07, 13:09
      i z mopem?
      • ordynat.uchleja Nie ! W etosach ! 25.10.07, 16:55

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka