Dodaj do ulubionych

Zmieniłbym pracę

09.11.07, 22:53
Czy mając 30 wiosen na karku można jeszcze nauczyć się czegoś, za co później płacą w miarę dobrze i od czego plecy (i inne części ciała) nie bolą za bardzo?

A myślę o zmianie, bo wysondowałem trendy u pracodawcy i u konkurencji i wyszło mi, że za cholerę nie zarobię tej średniej, o której piszą tu i ówdzie.

Acha, tylko nie piszcie mi, że już tuż tuż cud Tuskowy się zacznyna:)
Obserwuj wątek
    • Gość: leslaw_m Re: Zmieniłbym pracę IP: *.lodz.msk.pl 09.11.07, 23:07
      naucz się kłaść glazurę
      • miejskie_narty Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:17
        ALe od tego bolą plery. Odpada:)
    • misiomis Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:07
      Ja tu widzę, że nie jesteś jedyny. Weź się dogadaj z Breblbrox i z
      Aaa i się pozamieniajcie. Albo zróbcie badanie rynku i załóżcie
      jakąś firmę. Flagi szyjcie na przykład. Albo usługi kominiarskie.
      Albo salon tatuażu...
      • miejskie_narty Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:22
        No właśnie zauważyłem:)

        Szycie flag nie wydaje mi się intratne, studio tatuażu wymaga zdolności manualnych, kominiarze to zawód wysokiego ryzyka...

        ALe może mógłbym w stroju kominiarza sprzedawać kalendarzyki na szczęście? Hmm, i kontakt z ludźmi jest, i urozmaicenie, i kasa (jeden kalenarzyk 5 zyli, dziennie opchnąć z 50) nienajgorsza:)
        • misiomis Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:27
          i mógłbyś mieć w zanadrzu jakąś flagę, jakby ktoś kalendarzyka nie
          potrzebował. Albo tatuaż z jakiejś gumy do żucia, czy do czego je tam
          teraz dodają.
          • miejskie_narty Poważnie mówiąc 09.11.07, 23:29
            trochę jestem przybity, bo w całej Polsce nie ma ani jednej oferty, która by mnie interesowała:

            tiny.pl/jrjm
            • misiomis powinno być tak: 09.11.07, 23:34
              tiny.pl/jrjr
              ale też nie ma.
    • Gość: nett1980 Re: Zmieniłbym pracę IP: *.toya.net.pl 09.11.07, 23:18
      Na wozki widlowe w Luxemburgu przyjmuja...Te 10 tys. zl zawsze
      wyciagniesz miesiecznie.
      • miejskie_narty Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:25
        O!
        Jeszcze tylko drobne pytanko:
        Jak wygląda wzór uprawnień na wóźki i GwŁ dobra laserówka?
        • trooly Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:29
          POdróby nie są wskazane. Nadajesz się do jazdy na nartach, tak
          trzymaj! Czuwaj!
          • miejskie_narty Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:31
            A kto tu mówi o podróbach? Ja szukam oryginalnego wzoru!
            • trooly Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:35
              Dla Ciebie znalazłem jeden wzór, jazda PO pisk nart.
              • miejskie_narty Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:36
                Acha, a co z lodami śmietankowymi?
                • trooly Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:40
                  Normalnie, PO dwa lody na głowę i pisk nart. Warunek, Bigi zakłada
                  bokserki, inaczej zemdli. Lody muszą być śmietankowe w polewie
                  poziomkowej, o tym należy pamiętać.
                  • miejskie_narty Re: Zmieniłbym pracę 09.11.07, 23:45
                    No tak, zapomniałem o polewie.

                    Dobranoc.
    • miejskie_narty Jestem tak zdesperowany, że mogę nawet założyć kra 09.11.07, 23:43
      wat na rozmowę kwalifikacyjną.:)

      Przypomniało mi się w tym momencie, jak kiedyś Diogenes tutaj się poskarżył, że mu odmówiono pracy, bo nieopatrznie wysłał mejla ze skrzynki gazetowej:)




      • trooly Re: Jestem tak zdesperowany, że mogę nawet założy 09.11.07, 23:46
        Miał szczęście. Zawsze powtarzam, że dla ochłody warte jedzenia są
        lody. Diogenes nie poznał ich smaku?
      • misiomis A dałbyś radę być takim na przykład 09.11.07, 23:50
        redemptorystą. Intratne zajęcie jak sądzę.
    • brite ja też! 10.11.07, 11:25
      ja nie mam nic, Ty nie masz nic, oni nie mają nic, to razem mamy tyle, żeby
      ukręcić jakieś lody.
      • trooly Re: ja też! 10.11.07, 13:47
        Nie, nie. Trzeba ukręcić lody śmietankowe w polewie poziomkowej i
        jeszcze nakłonić do konsumpcji, z tym bedzie wielki problem. Na
        wszelki wypadek proponuję zastosować małe pieszczoty, rodzj gry
        wstępnej:
        gotowanie.x3m.pl/index.php?act=weg
    • aaa202 Ja też jestem w potrzasku, 10.11.07, 15:42
      albowiem wiem na pewno, że nie mam praktycznie żadnych umiejętności.
      Więc jedyne co mi pozostaje, to dalej, jak robaczek w swej dziurce,
      co dłubie i gmera, napisze, wymyśli, obejdzie w około, zabrudzi,
      wyczyści, codziennie w lustrze oglądać egzaltowanego pojeba, którego
      robota (choć nielekka i często fizycznie wręcz boli) nikomu nie jest
      potrzebna.

      Jak coś wymyślisz i nie nada się dla Ciebie, to podrzuć temat, może
      ja z pomysłu skorzystam.

      Wózki widłowe brzmią całkiem całkiem.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka