Gość: Gość: Agata
IP: *.ssp.dialog.net.pl
26.11.07, 23:25
Wiem zeten temat pewnie jest walokowany po 1000 razy, ale ja juz mam dosyc.
Odkad rozkopano miasto w tym głownie trase pod łtr moje zycie zamienilo sie w
jeden wielki chaos. Niestety nie mam prawa jazdy i nie moge sie pokusic o taki
luksus jazdy wlasnym samochodem. Musze meczyc ta ............. (wstaw
odpowiedni epitet) komunikacja miejska. Mieszkam w poblizu krancowki 5. Do
pracy dojeżdżam 57 a potem przesiadam sie w 85. Dawniej mozna bylo spodziewac
sie 57 sie spozni 15 min i 85, ale teraz to przechodzi wszelkie pojecie. Nie
wiadomo czy ktorys kolwiek w ogole przyjedzie a jak to robi to jest tak
zapchany, ze Boze zmiluj sie na demna. Jezdze w bardzo ekstremalnych
warunkach. Probowalam roznych innych mozliwosci dojazdu do pracy, nawet z 3
czy 4 przesiadkami ale to nic nie daje. Na wszystkich trasach jest praktycznie
to samo. Czy ktos probowal interwieniowac w tej sprawie w mpk i z jakim
skutkiem? Ja kilka razy probowalam sie dodzwonic i nawet pisalam do nich ale
zadnej odp. nie otrzymalam. Czy juz doszlo w tym kraju do takich rzeczy? Brak
mi juz slow.