Dodaj do ulubionych

Z Oberhausen do Łodzi

28.11.07, 00:22
www.mpk.lodz.pl/showarticle.action?article=1958
2007-11-27 12:58

Do zajezdni autobusowej nr 1 przy ul. Kilińskiego trafiły cztery przegubowe autobusy Mercedes 405, które dotychczas jeździły po Oberhausen. To pierwsza dostawa pojazdów z tego niemieckiego miasta kupionych przez łódzkiego przewoźnika. W najbliższych dniach do Łodzi trafi kolejnych sześć Mercedesów. Na ulice naszego miasta zaczną wyjeżdżać w ostatnich dniach listopada.

MPK od dziesięciu lat eksploatuje autobus Mercedes 405. Do tej pory jest to jeden z najbardziej niezawodnych pojazdów w taborze łódzkiego przewoźnika. Autobusy z Oberhausen są o rok starsze (rocznik 1996). Biorąc pod uwagę ich bardzo dobry stan techniczny i niską cenę, zakup był prawdziwą okazją. Za jeden autobus MPK – Łódź zapłaciło niespełna 200 tysięcy złotych, to jest pięć razy mniej niż trzeba zapłacić za nowy pojazd.

Prawdopodobnie nie będą to jedyne autobusy, które przyjadą w tym roku z Niemiec. Prowadzone są rozmowy w tej sprawie z władzami Stuttgartu i Chemnitz, czyli miast partnerskich Łodzi. Dotyczą one przynajmniej kilkunastu kolejnych pojazdów.

Niezależnie od tego, MPK-Łódź Sp. z o.o. ogłosiło przetarg na dostawę nowych 25 przegubowych autobusów. Można się ich spodziewać w pierwszej połowie przyszłego roku. Tak duże zakupy pozwolą na dalszą wymianę taboru.

====

www.mpk.lodz.pl/files/o405gn_96_aussen1.jpg
Trzy pary drzwi.
A to się uśmiałem...
Obserwuj wątek
    • Gość: adamemer Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.41.rev.vline.pl 28.11.07, 01:52
      Na pierwszy rzut oka wygladaja lepiej niz nasze autobusy po roku...
      • michal.ch Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 10:19
        Bo są umyte. :)

        Po przyjeździe były tak samo usyfione błotem pośniegowym z jezdni, jak nasze.
    • ukalo Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 05:54
      geograf napisał:

      > Trzy pary drzwi.
      > A to się uśmiałem...

      To dobrze. Śmiech to zdrowie.
      Jeszcze śmieszniej jest teraz, gdy jeżdżą krótkie (również trzydrzwiowe zresztą).

      PS. Wskaż MPK gdzie można kupić podobne czterodrzwiowce.
      Myślę, że będą zainteresowani.
      • geograf Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 10:26
        Na Zetkach jeżdżą już autobusy ze zbyt małą ilością drzwi. Wygodnie się jeździ? Słyszałem co innego :>
        Prowizorka w zakupie pojazdó jest najgorszym,co może się zdarzyć. Niby teraz MPK ratuje się takimi pojazdami, bo ma nóż na gardle, ale przecież tak szybko się ich nie pozbędzie, a komfort pasażerów na dłużej będzie zmniejszony.
        Równie spokojnie podszedłbyś do kupowania wysokopodłogowych pojazdów, bo "tańśze", "łatwiej dostępne", hm?
        • geograf P.S. 28.11.07, 10:27
          Jeśli w Łodzi jest wielki głód pojazdów, to - do diaska! - niech wreszcie ZDiT wprowadzi konkurencję i zaprosi ajentów do obsługi linii.
          Ale nie, lepiej kisić się we własnym (związkowym) sosie :/
          • aleksej Re: P.S. 28.11.07, 11:25
            > Jeśli w Łodzi jest wielki głód pojazdów, to - do diaska! - niech wreszcie ZDiT
            > wprowadzi konkurencję i zaprosi ajentów do obsługi linii.
            > Ale nie, lepiej kisić się we własnym (związkowym) sosie :/

            No teraz to ja sie niezle usmialem. Ciekawe kto Ci bedzie chcial jezdzic za
            takie stawke jaka dostaje MPK.

            I troszke spokoju, MPK oglosilo przetarg na zakup 25 nowych przegubowcow, a w
            przyszlym roku dojdzie kolejnych 37. I lepszy jest 3 drzwiowy merc niz popsuty
            Jelcz.

            Aleksej
            • Gość: pasażer Re: P.S. IP: *.toya.net.pl 28.11.07, 11:53
              ... i oby do przody Panowie.
              Sztuka, jest sztuka.
              Tak trzykać!!!
            • geograf Re: P.S. 28.11.07, 18:34
              aleksej napisał:

              > Ciekawe kto Ci bedzie chcial jezdzic za
              > takie stawke jaka dostaje MPK.

              Zatem nie pozostaje nic, tylko załamać ręcę z powodu takiego podejścia miasta do komunikacji. Choć w sumie to nic nowego.


              > I troszke spokoju, MPK oglosilo przetarg na zakup 25 nowych
              > przegubowcow, a w przyszlym roku dojdzie kolejnych 37.

              Fakt, uspokoiłeś.
        • Gość: w Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 11:10
          ale ty jestes upierdliwy

          jak nie dociera do ciebie, ze 4-drzwiowych nie ma skad wziac to moze
          popros aby odlaczyli cie od internetu, bo za glupi jestes, zeby z
          niego korzystac
        • Gość: Adamemer Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.41.rev.vline.pl 28.11.07, 13:08
          Marudzisz jak stara baba:) To jest rozwiazanie posrednie pomiedzy
          krotkimi a czterodzwiowymi przegubami, wszystko zalezy na jakie
          linie je puszcza i fakt, mozna tu miec obawy. Ale nie przesadzajmy
          sa o niebo lepsze od 12 metrowcow np na 81/87 czy 57, jak to czesto
          sie zdarza...
          Pozdrawiam
          • Gość: gosc [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.07, 15:10
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • geograf Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 18:35
            Gość portalu: Adamemer napisał(a):

            > To jest rozwiazanie posrednie pomiedzy
            > krotkimi a czterodzwiowymi przegubami,

            A 12-metrowiec z dwiema parami drzwi jest rozwiązaniem pośrednim między czym a czym? Chcesz się bawić w wyliczanki?:>

            > wszystko zalezy na jakie
            > linie je puszcza i fakt, mozna tu miec obawy.

            Obawy bardzo uzasadnione. Skoro na 68 czy 61 MPK potrafi puścić Ikarusy, to znak że czasami mało kto panuje nad rozdysponowaniem taboru:>
            • Gość: Aleksej Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.11.07, 19:36
              > Obawy bardzo uzasadnione. Skoro na 68 czy 61 MPK potrafi puścić
              Ikarusy, to zna
              > k że czasami mało kto panuje nad rozdysponowaniem taboru:>

              Ja pierdykam, wszystkie rezerwy liniowe sa przegubowe! Jesli akurat
              awarie ma jakis bus linii 68 czy 61 to chyba lepiej wyslac przeguba
              niz niezrealizowac kursu? Szczegolnie ze te linie maja niska
              czestotliwosc kursowania.

              Aleksej
              • geograf Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 19:59
                Okej, niech będzie.
                W takim razie pozostaje tylko zająć się (oczywiście po zakońćzeniu remontu ŁTRu) kwestią oznakowania kursów niskopodłogowych i egzekwowania wykonania takich kursów...
                • ukalo Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 21:02
                  Otóż to, zawsze znajdzie się powód do narzekania.

                  Zgadzam się całkowicie, lepiej jak nic nie przyjedzie, niż jak miałby to być
                  Ikarus (albo Vero).
                  • geograf Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 21:06
                    ukalo napisał:

                    > Otóż to, zawsze znajdzie się powód do narzekania.
                    >

                    W Łodzi akurat nie trzeba zbyt długo szukać... A najlepiej to nie słuchać krytyki, tylko pochwały, nie? :>
                    • ukalo Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 21:12
                      geograf napisał:

                      > > Otóż to, zawsze znajdzie się powód do narzekania.
                      > W Łodzi akurat nie trzeba zbyt długo szukać... A najlepiej to nie słuchać kryty
                      > ki, tylko pochwały, nie? :>

                      Właśnie dlatego stąd wyjechałeś. Warszawa jest tak idealna...
                      • geograf Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 21:17
                        Nie jest, dobrze o tym wiesz.
                        Tu też wiele rzeczy nie da się nie krytykować, np. nadchodzących, grudniowych zmian.
                        Naprawdę chciałbym coś pochwalić przy okazji pobytu w Łodzi, ale jakoś się nie udaje :/

                        P.S. Zaczęli już w Łodzi grzać?
            • Gość: adamemer Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.41.rev.vline.pl 29.11.07, 01:57
              > A 12-metrowiec z dwiema parami drzwi jest rozwiązaniem pośrednim
              między czym a
              > czym? Chcesz się bawić w wyliczanki?:>

              Pomiedzy 12 metrowcem z trzema drzwiami a Vero:):):)
              Spoko nie stresuj sie tak, poprostu lepsze takie przeguby (a do tego
              tanie) niz np prowizorki na Zetkach. Osobiscie wole jak podjedzie
              taki, niz zaden, albo krotki po dlugiej przerwie...
              Pozdrawiam
    • Gość: kierowca Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.34.rev.vline.pl 28.11.07, 12:47
      1) Co do innych firm jeżdzących w Łodzi oprócz MPK to mamy Forbus i
      PKS na zetkach.
      2) Braki w taborze wynikają z remontu związanym z ŁTR. Braki te w
      większym stopniu znikną po zakończeniu budowy ŁTR.

      Żadna większa firma przewozowa nie wystartuje do obsługi większą
      ilością taboru tylko przez rok. Umowy podpisuje się na wiele lat bo
      tylko taka umowa daje przewoźnikowi pewność utrzymania się zamiast
      niepewności co roku - co dalej będzie. Forbus jeździ w Łodzi bo
      częściowo został wykopany z Bydgoszczy więc musiał się czegoś
      załapać, PKS obcina dużo kursów podmiejskich - zamaist tego wziął
      zetke.

      W 3 drzwioych 12 metrowcach nie jest ciasno bo są 3 drzwiowe tylko
      dlatego że są 12 metrowe.
      3 drzwiowy przegub jest tak samo pojemny jak 4 drzwiowy przegub
      tylko wymiana pasażerów na przystanku wolniej trwa (ale przy tłoku i
      tak szybciej niż w 12 metrowym)
      • geograf Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 18:43
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > Żadna większa firma przewozowa nie wystartuje do obsługi większą
        > ilością taboru tylko przez rok. Umowy podpisuje się na wiele lat
        > bo tylko taka umowa daje przewoźnikowi pewność utrzymania się
        > zamiast niepewności co roku - co dalej będzie.

        Toż ja mówię, że wpuścić ajentów na stałe, a nie na rok z okazji ŁTRu.
        Nie można tworzyć nowych linii/zwiększać częstliwości niektórych, bo MPK nie ma wozów/kierowców. Choć część z tych bolączek zaleczyłaby reforma połączeń linii autobusowych, jednak miasto się rozwija i będzie potrzeba większej ilości wozów.
        Ale to tylko narzekania starej baby.
    • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.07, 15:13
      > Trzy pary drzwi.
      > A to się uśmiałem...

      Teoretycznie nie powinno to stanowić problemu. Są linie, gdzie
      wymiana pasażerów jest mniej i bardziej intensywna. Z drugiej zaś
      strony, to na zachodzie można przypisać konkretny autobus czy
      tramwaj do linii. W Łodzi sie tego od lat nie da, a na niektórych
      brygadach pojawia sie wszystko od Vero po przegubowce.
      Pożyjemy - zobaczymy
      • ukalo Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 15:49
        Nie no, bez przesady. Nie ma linii, na której kursują planowo zarówno Vero jak
        przeguby. Ba, nawet na rezerwie może się zdarzyć tylko sytuacja typu przegub za
        Vero. Nie odwrotnie.
        • ww_lodz Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 16:03
          Te mercedesy powinny jeździć na liniach takich jak 77 czy 72.
          Na zetkach się nie sprawdzą, bo jeździ nimi za duzo ludzi.
          Jazda podobnym mercedesem PKSu to koszmar!
        • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.07, 16:38
          Ba, nawet na rezerwie może się zdarzyć tylko sytuacja typu przegub
          za
          > Vero. Nie odwrotnie.

          No, ok. Być może w obrębie tej samej brygady to nie. Ale w obrębie
          tej samej linii (i to bynajmniej nie poza szczytem), jak najbardziej
          się zdarzało -> 80
          • ukalo Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 18:57
            Ta 80 to jakaś urban legend normalnie ;)
            To nie jest linia 100% przegubowa chyba?
            • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.07, 20:32
              ukalo napisał:

              > Ta 80 to jakaś urban legend normalnie ;)

              No raz bodajze sfocona przez Ventlana, a dużo później ja też
              widziałem taki kwiatek

              > To nie jest linia 100% przegubowa chyba?

              A która jest ;-)

              • ukalo Re: Z Oberhausen do Łodzi 28.11.07, 20:58
                > No raz bodajze sfocona przez Ventlana, a dużo później ja też
                > widziałem taki kwiatek

                No właśnie raz. I chyba nie przez Ventlana.
                I teraz robi za cały obraz MPK.

                > > To nie jest linia 100% przegubowa chyba?
                > A która jest ;-)

                57 przed remontami ;)
            • Gość: J.S. Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.pai.net.pl 28.11.07, 20:38
              Alez skad - mam fote.
      • Gość: kierowca Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.07, 23:11
        W jaki sposób może polepszyć funkcjonowanie komunikacji przypisanie konkretnego
        autobusu do danej linii ? Co to da ? Poza tym obecnie jest pewna ilość brygad
        obsługiwanych codziennie przez tych samych kierowców

        Obecnie przy przydzielaniu taboru istnieją kategorie - krótki, długi i vero do
        tego jeszcze podzielone na niskopodłogowe i resztę. To że zamiast przeguba
        pojawia się krótki czy na odwrót wynika po prostu z braków taborowych. To już
        było tłumaczone wiele razy ale do niektórych nie trafia.
        Jeśli na jakieś brygadzie zamiast przeguba pojawia się krótki to znaczy że
        dyspozytor na tą konkretną chwilę miał tylko wolny krótki.
        Jeśli na odwrót to znaczy że na tą konkretną chwilę miał akurat tylko wolny
        przegub. Przecież nie będzie czekał aż zwolni się jakiś krótki - np po naprawie
        (nie wiadomo zresztą kiedy) tylko obsadzi tym co akurat ma wychodząc ze
        słusznego założenia że jak nie ma nic nie jeździć to lepiej żeby cokolwiek
        jeździło. Tak krawiec kraje jak mu materiału staje.
        • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.07, 23:29
          Gość portalu: kierowca napisał(a):

          > W jaki sposób może polepszyć funkcjonowanie komunikacji
          przypisanie konkretnego
          > autobusu do danej linii ? Co to da ?

          Np. można zamiast używać tablic z choinkami nalepić je na stałe. A
          tak, zapomniałem, w łódzkich autobusach ich w ogóle nie ma...
          Ale poza tym prawda - przypisanie taboru na stałe do brygad nie ma
          fundamentalnego znaczenia, choć pewnie to i owo ułatwia, skoro się
          je czasem stosuje.

          > Obecnie przy przydzielaniu taboru istnieją kategorie - krótki,
          długi i vero do
          > tego jeszcze podzielone na niskopodłogowe i resztę.

          Co z tego, że istnieją, skoro ten przydział nie dość, że jest
          przypadkowy, to do tego conajmniej płynny.

          > To że zamiast przeguba
          > pojawia się krótki czy na odwrót wynika po prostu z braków
          taborowych. To już
          > było tłumaczone wiele razy ale do niektórych nie trafia.

          Bo o ile brakami taborowymi można wytłumaczyć to, że zamiast
          długiego pojawia sie krótki, itp. to nie, że jednego dnia na kilku
          brygadach pojawiaja się przeguby w miejsce krótkich, a na innych
          następuje proces odwrotny.
          O ile tylko przyklasnąć temu, że MPK choć w ograniczonym zakresie
          ale swego czasu podmieniało brygady przegubowe na krótkie poza
          szczytem, to juz fakt, że kierowane były na 96 i 95 zakrawa na
          kpiny, podczas gdy np. na 80 przez cały dzień jeździły przeguby.
          I wiem, ze zaraz usłyszę, ze jest 150 "obiektywnych przyczyn" dla
          których panuje bałagan, tak jak istnieją obiektywne przyczyny dla
          których nawet wieczorem nie da się wepchnąć do Zetek, bo kursują
          krótkie forbusy. Tyle, że pasażera to specjalnie nie obchodzi,
          kiedy "obiektywne przyczyny" mają twarz tryumfu wewnętrznych
          rozwiązań organizacyjnych nad potrzebami pasażerów.
          • Gość: kierowca Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.07, 08:22
            Przykład:
            Godzina 7:00 dyspozytor ma w rezerwie 2 krótkie wozy i zero przegubów.
            Defektuje 96 i 81 - dyspozytor wysyła za nie krótkie wóz (bo nie ma innego)
            Godzina 9:00 dyspozytor ma w rezerwie 2 przeguby (wcześniej nie miał bo były w
            naprawie)i zero krótkich. Defektuje powiedzmy 64 i 67 to wysyła na nie przeguby.
            Jak już jeżdżą na swoich brygadach to teraz spróbuj zamienić krótkiego z 96 na
            przegub z 64 - znowu musiały się wyłączać z ruchu bo przecież trzeba doliczyć
            czas na dojazd na linię - w tym czasie na tych brygadach nic by nie jeździło
            Gdyby miał czekać do 9 aż będą dostępne sprawne przeguby to przez 2 godziny nic
            by nie jeździło na 2 brygadach - kumasz ???.

            Podmienianie poza szczytem przegubowych na krótkie też wiąże się z awariami a
            nie z celowym działaniem czy rachunkiem ekonomicznym. Czas pracy i kilometry
            potrzebne na dojazd/podmianą zjadają ewentualne korzyści z takiej podmiany.
            • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.11.07, 14:08
              Ależ ja cały czas kumam. Co nie zmienia zasadniczo istoty problemu -
              na liniach autobusowych w Łodzi panuje kompletny bezład i totolotek.
              Czy powodem tego jest bałagan wewnętrzny przewoźnika, czy 80 awarii
              dziennie - to już mnie stosunkowo nieznacznie obchodzi.

              > Podmienianie poza szczytem przegubowych na krótkie też wiąże się z
              awariami a
              > nie z celowym działaniem czy rachunkiem ekonomicznym. Czas pracy i
              kilometry
              > potrzebne na dojazd/podmianą zjadają ewentualne korzyści z takiej
              podmiany.

              No patrz. A gdzie indziej sie opłaca.
              Korzystając z okazji znowu sprzedam MPK bardzo wymyślny patent
              (myślałem nad tym jakieś 10 minut). Po godzinach szczytu podmieniamy
              przegubowego krótkim (względnie krótki wyjeżdża w szczycie jako
              wzmocnienie), który jeździ poza szczytem, a następnie od 22.00 jako
              nocny, a następnie do czasu porannego szczytu i zjeżdża do zajezdni
              lub jeździ jeszcze trochę jako dodatkowe wzmocnienie porannego
              szczytu . O ile zwiększyła nam sie liczba pzrejechanych kilometrów?
              O równiutkie 0, a ma szansę się nawet nieco zmniejszyć, bo w takim
              układzie podmieniamy autobus w takim miejscu, żeby było bliżej do
              zajezdni. Przy okazji puste kursy nocnych, które wyjeżdżają na trasy
              zdaje się już po 21.00 przesuwamy na porę, w której jest nieco
              wieksze zapotrzebowanie na przewozy.
              Inny patent: wozy krótkie obsługujące brygady szczytowe podmieniają
              nam poza szczytem wozy długie - całodzienne. O ile zwiększyła sie
              liczba przejechanych kilometrów? O 0.
              No ale to rozwiązanie zapewne burzy komfort pracy kierowców, bo będą
              musieli zmienić tablice, albo też wyświetlaczy się nie da
              zaprogramować, albo dyspozytor się nie połapie, albo jeszcze co
              innego.
              Patenty dotyczące zmieniania na trasie numeru linii, czy oznaczania
              kursów zjazdowych numerem linii przebiegających obok zajezdni na
              razie pominę, bo aparat urzędniczo - myślicielski w MPK i ZDiT może
              takiego obciążenia nie wytrzymać :-/

              BTW, rozbierając przykład na czynniki pierwsze:

              > Godzina 7:00 dyspozytor ma w rezerwie 2 krótkie wozy i zero
              przegubów.
              > Defektuje 96 i 81 - dyspozytor wysyła za nie krótkie wóz (bo nie
              ma innego)
              > Godzina 9:00 dyspozytor ma w rezerwie 2 przeguby (wcześniej nie
              miał bo były w
              > naprawie)i zero krótkich. Defektuje powiedzmy 64 i 67 to wysyła na
              nie przeguby
              > .
              > Jak już jeżdżą na swoich brygadach to teraz spróbuj zamienić
              krótkiego z 96 na
              > przegub z 64 - znowu musiały się wyłączać z ruchu bo przecież
              trzeba doliczyć

              Po pierwsze przy odrobinie szczęścia dałoby się podmienić, bo akurat
              64 i 96 stykaja się na Przybyszewskiego. A tak, zapomniałem,
              kierowca musiałby umieć wyartykułować do pasażerów jedno zdanie.

              A rzecz druga - po 9tej to na zajezdni powinno być już wystarczająco
              dużo wozów każdego typu, aby dokonać powrotnej podmiany.

              Poza tym są też stałe lub półstałe kontrowersyjne obsady typu
              przegub na 82, czy na ZO
              • Gość: Dziki Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.12.07, 18:29
                Hmmm. Za bardzo kombinujesz ponieważ:
                -Autobusy muszą kiedyś się zatankować. Jest taka/była brygada 69 na
                której zawsze jest/był Ikarus bo Connecto stawało z powodu braku
                paliwa. Autobusy tankowne są w godzinach 18:00-02:00 gdyż tak
                zostają ludzie którzy kończą pracę i nie robią tego mechanicy tylko
                kierowcy po zjeździe z linii. Wyobraź sobie, że trzeba autobus
                zatankować o 10 i nie ma kto tego zrobić. Nie mówiąc już o
                posprzątaniu (sprzątacze są też w określonych godzinach),
                przeprowadzeniu przez ścieżkę diagnostyczną czy usunięciu
                ewentualnych usterek
                -Trzeba zapłacić dodatkowo prowadzącym za dłuższą jazdę, to jest
                zabawa z grafikiem setek ludzi, że nie wspomnę o tym, że w takiej
                konfiguracji potrzeba by było więcej prowadzących gdyż od razu
                zwiększa się ilość godzin.
                -Przy wyjeździe na linię nocną kierowca ma możliwość wybrania sobie
                wozu z tych co stoją na zajezdni czyli w miarę najlepszego gdyż to
                ma dojeździć do godziny 09:00 czyli końca porannego szczytu. W tej
                sytuacji zmiany byłyby rozrzucone po całym mieście co też nie jest
                takie komfortowe.

                W tym zestawieniu autobus jeździł by od ok. 13:00 no może 14:00 do
                09:00 czyli minimalnie 19h. Ciekawe czy za taki pomysł w szczycie
                mógłbyś pchać autobusy pełne wściekłych pasażerów które stanęły z
                powodu braku paliwa.
                • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.gprs.plus.pl 01.12.07, 20:49
                  No i to jest właśnie to, o czym mówię - zwycięstwo wewnętrznych
                  rozwiązań organizacyjnych przewoźnika nad potrzebami pasażerów.

                  Autobusy tankowne są w godzinach 18:00-02:00 gdyż tak
                  > zostają ludzie którzy kończą pracę i nie robią tego mechanicy
                  tylko
                  > kierowcy po zjeździe z linii.

                  No czekaj - ale jak będą zjeżdżać o innej godzinie, to automatycznie
                  będą mogli o tej godzinie tankować(?)

                  Nie mówiąc już o
                  > posprzątaniu (sprzątacze są też w określonych godzinach)

                  To by byli o innej. Jeśli rozciągnąłby się czas, kiedy by zjeżdżały
                  wozy - to by mogło być mniej sprzątaczy pracujących dłużej, kiedy
                  kumulacja byłaby większa - więcej osób pracujących krócej.

                  > -Trzeba zapłacić dodatkowo prowadzącym za dłuższą jazdę, to jest
                  > zabawa z grafikiem setek ludzi, że nie wspomnę o tym, że w takiej
                  > konfiguracji potrzeba by było więcej prowadzących gdyż od razu
                  > zwiększa się ilość godzin.

                  Ale jakie więcej, jaka dłuższa jazda? Ja mówię o przesunięciach w
                  funkcjonowaniu poszczególnych brygad suma sumarum czas pracy, liczba
                  brygad etc. pozostają niezmienione. A że trzeba grafiki napisać od
                  nowa - racja. Coś za coś.

                  > W tym zestawieniu autobus jeździł by od ok. 13:00 no może 14:00 do
                  > 09:00 czyli minimalnie 19h.

                  Przykładowych zestawień podałem conajmniej kilka. Można sobie
                  spokojnie wybrać takie, by nie było problemu z tankowaniem. Obecnie
                  też są przecież brygady +/- całodzienne.
                  • Gość: kierowca Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 22:48
                    No to teraz strzeliłeś sobie gola do własnej bramki. Wcześniej pisałeś o tym że
                    dla przewoźnika byłoby opłacalne zamienianie przegubów po szczycie na krótkie a
                    teraz piszesz o zwycięstwie wewnętrznych rozwiązań przewoźnika nad potrzebami
                    pasażerów.
                    Jakie potrzeby pasażerów ? Czy to wielka katastrofa dla pasażera że
                    po szczycie zamiast 12 metrowego przyjedzie 6 metrów dłuższy ? Dla pasażera
                    różnica żadna.

                    W ogóle idąc tym tokiem myślenia można zaproponować rozłączanie tramwajowych
                    składów dwu wagonowych po szczycie i puszczanie solówek.

                    Pomysł bzdurny i ekonomicznie nieuzasadniony. Jakby się opłacały takie podmiany
                    to nie bój się - już dawno zostałby zastosowane.
                    Do podmiany trzeba zatrudnić nowych ludzi (bo pojazd sam nie pojedzie) oraz
                    trzeba jeden pojazd zaprowadzić na krańcówkę a drugi odstawić na zajezdnię (nie
                    wyobrażam sobie żeby planowo podmiany miały odbywać się gdzieś na linii z
                    przesadzaniem pasażerów)
                    W tym czasie wykonują puste niepotrzebne kilometry za które nikt nie zapłaci. To
                    wszystko zje ewentualne korzyści z mniejszego zużycia paliwa przez autobus krótki.


                    > Po pierwsze przy odrobinie szczęścia dałoby się podmienić,
                    > bo akurat 64 i 96 stykaja się na Przybyszewskiego.
                    > A tak, zapomniałem, kierowca musiałby umieć wyartykułować do
                    > pasażerów jedno zdanie.

                    Ile razy KONKRETNA brygada 64 spotyka się z KONKRETNĄ brygadą 96 o TYM SAMYM
                    CZASIE ? Niektóre przez cały dzień w ogóle. Pewnie że prawie cały czas jakieś 96
                    może spotykać na Przybyszewskiego jakieś 64 tylko czy to będzie TO 64 i TO 96
                    które nas interesuje ?
                    Proszę państwa musimy poczekać kwadrans/pół godziny aby poczekać na podmianę -
                    ???? Już nie mówiąc o dyskomforcie przesiadania się czy to dla prowadzącego czy
                    to pasażerów - dlatego podmiany wykonuje się z reguły na krańcówkach.


                    > Korzystając z okazji znowu sprzedam MPK bardzo wymyślny patent
                    > (myślałem nad tym jakieś 10 minut). Po godzinach szczytu
                    > podmieniamy przegubowego krótkim (względnie krótki wyjeżdża w
                    > szczycie jako wzmocnienie), który jeździ poza szczytem, a następnie > od 22.00
                    jako nocny, a następnie do czasu porannego szczytu i
                    > zjeżdża do zajezdni lub jeździ jeszcze trochę jako dodatkowe
                    > wzmocnienie porannego szczytu . O ile zwiększyła nam sie liczba
                    > przejechanych kilometrów? O równiutkie 0, a ma szansę się nawet
                    > nieco zmniejszyć, bo w takim układzie podmieniamy autobus w takim
                    > miejscu, żeby było bliżej do zajezdni. Przy okazji puste kursy
                    > nocnych, które wyjeżdżają na trasy zdaje się już po 21.00
                    > przesuwamy na porę, w której jest nieco wieksze zapotrzebowanie na > przewozy.

                    Znowu zapominasz o kolejnych sprawach. Kiedy wyjeżdżają nocne ? Najwięcej zaraz
                    po 22 część już po 21.
                    Kiedy jest największe nasilenie zjazdów dziennych ? W godzinach 23-23:30. Zjazdy
                    są również przed 24 i po oraz od 22 do 23. Bardzo mało jest zjazdów przed 22
                    (nie mówię o szczytówkach bo te zjazdy mają najwięcej po 18-tej).
                    Powstaje w ten sposób 2 godzinna luka i aby ją zapełnić potrzeba by większej
                    ilości autobusów.
                    Tą lukę można by zlikwidować poprzez reformę linii polegającą na wcześniejszych
                    zjazdach linii dziennych i późniejszych wyjazdach linii nocnych ale podejrzewam
                    że dla sporej ilości ludzi skrócenie czasu kursowania inii dziennych nie byłoby
                    najlepszym pomysłem.

                    > Inny patent: wozy krótkie obsługujące brygady szczytowe podmieniają
                    > nam poza szczytem wozy długie - całodzienne. O ile zwiększyła sie
                    > liczba przejechanych kilometrów? O 0.
                    Już lepiej ale nadal to rozwiązanie dotyczy niewielkiej ilości linii na które
                    planowo wyjeżdżają zarówno przeguby jak i krótkie (nie mylić z nieplanowym
                    wyjazdem krótkiego za przegub bo takie coś zdarza się codziennie).

                    > No ale to rozwiązanie zapewne burzy komfort pracy kierowców.
                    Bo zasadniczo konkretne wozy są przypisywane do konkretnych kierowców - nie
                    chodzi o sam komfort ale o to że "o swoje" bardziej się dba.
                    • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.gprs.plus.pl 02.12.07, 18:19
                      > Jakie potrzeby pasażerów ?

                      Choćby takie, że kursy zjazdowe i wyjazdowe zamiast o 23.00
                      pojawiają się np. o 19.00, kiedy zapotrzebowanie na przewozy jest
                      wyższe.

                      > W ogóle idąc tym tokiem myślenia można zaproponować rozłączanie
                      tramwajowych
                      > składów dwu wagonowych po szczycie i puszczanie solówek.

                      Czty będziesz bardzo zaskoczony, jak Ci powiem, że takie manewry w
                      wielu miastach nie są niczym niezwykłym?

                      > Pomysł bzdurny i ekonomicznie nieuzasadniony. Jakby się opłacały
                      takie podmiany
                      > to nie bój się - już dawno zostałby zastosowane.

                      Wystarczajaco dużo już jest przykładów na organizacyjny bezład duetu
                      ZDiT-MPK, zeby wierzyć, że ktoś tu myśli o ekonomii, przynajmniej w
                      skali systemu transportowego, a nie budżeciku własnej wewnętrznej
                      jednostki danej instytucji.

                      > Do podmiany trzeba zatrudnić nowych ludzi (bo pojazd sam nie
                      pojedzie) oraz
                      > trzeba jeden pojazd zaprowadzić na krańcówkę a drugi odstawić na
                      zajezdnię (nie
                      > wyobrażam sobie żeby planowo podmiany miały odbywać się gdzieś na
                      linii z
                      > przesadzaniem pasażerów)

                      Podmiana polega tylko i wyłącznie na przesunieciu godziny
                      zjazdu/wyjazdu z zajezdni. Nie potrzeba do tego większej ilości
                      kilometrów, dodatkowych godzin ani innych rzeczy. Jedyna potrzeba to
                      przeorganizowanie grafików.

                      > Ile razy KONKRETNA brygada 64 spotyka się z KONKRETNĄ brygadą 96 o

                      Pzreczytaj sobie jeszcze raz moją wypowiedź na ten temat. pada tam
                      takie sformułowanie, jak "po pierwsze pzry odrobinie szczęścia..."

                      > Znowu zapominasz o kolejnych sprawach. Kiedy wyjeżdżają nocne ?
                      Najwięcej zaraz
                      > po 22 część już po 21.
                      > Kiedy jest największe nasilenie zjazdów dziennych ? W godzinach 23-
                      23:30. Zjazd
                      > y
                      > są również przed 24 i po oraz od 22 do 23. Bardzo mało jest
                      zjazdów przed 22
                      > (nie mówię o szczytówkach bo te zjazdy mają najwięcej po 18-tej).
                      > Powstaje w ten sposób 2 godzinna luka i aby ją zapełnić potrzeba
                      by większej
                      > ilości autobusów.

                      Jak do ch**** luka? Nie luka, tylko liwkwidujemy nocne, które przez
                      2 godziny pokrywają się z kursami dziennych i wożą powietrze.
                      Rozumiem, że o 22.00 z przystanku Pomorska/Henrykowska wali taki
                      tłum do Nowosolnej, że duet N4+54 jest w pełni konieczny, albo kurs
                      N2 o 22.10 z kaliskiego na Retkinię itd. itp.

                      > > Inny patent: wozy krótkie obsługujące brygady szczytowe
                      podmieniają
                      > > nam poza szczytem wozy długie - całodzienne. O ile zwiększyła sie
                      > > liczba przejechanych kilometrów? O 0.
                      > Już lepiej ale nadal to rozwiązanie dotyczy niewielkiej ilości
                      linii na które
                      > planowo wyjeżdżają zarówno przeguby jak i krótkie

                      Nie. Chodzi np. o rozwiąznaie, w którym brygada szczytowa na 68
                      wchodzi po godzinach szczytu na linię 80 w miejsce obecnej
                      całodziennej przegubowej.
                  • Gość: Dziki Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.12.07, 23:04
                    Widzę, że się nie zrozumieliśmy. Przeorganizować można ale nie
                    bedzie miał kto i kiedy tego robić.

                    Co do tankowania nie robią tego kierowcy liniowi tylko kierowcy
                    którzy mają zleconą funkcję pilota i zjeżdżają autobusem po krótkich
                    popołudniach. To oni przeprowadzają wozy przez ścieżkę dydaktyczną.
                    Już wiesz czemu nie można kiedy indziej zatankować?

                    Rozbić czas sprzątania można ale tu chodzi o pieniądze. MPK nie ma
                    kokosów od ZDiT za wozokilometry. Za reorganizację trzeba będzie
                    więcej zapłacić a UMŁ nie chce dać więcej pieniędzy.

                    Co do grafiku-każdy prowadzący ma średnio do wypracowania 176h.
                    Można też przyjść z wolnego. Zróżnicowanie prac nie jest dobre bo
                    np. praca ma 2h a w grafiku prowadzący ma rezerwę 4h. Tym sposobem
                    siedzi bezczynnie a nawet za to siedzenie trzeba mu zapłacić.
                    • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.gprs.plus.pl 02.12.07, 18:25
                      > Rozbić czas sprzątania można ale tu chodzi o pieniądze. MPK nie ma
                      > kokosów od ZDiT za wozokilometry. Za reorganizację trzeba będzie
                      > więcej zapłacić a UMŁ nie chce dać więcej pieniędzy.

                      Tu już pisałem - albo mamy mniejszą grupę, która systematycznie
                      obskakuje wszystkie wozy - tu system jest korzystniejszy, bo
                      wozy "spływają" dłużej, albo większą grupę, która pojawia się na
                      konkretną godzinę - i tu też pełna dowolnosć ustalenia tej godziny.
                      Zwłaszcza przy outsourceingu i takiej skali nie ma to już większego
                      znaczenia. Autobus nie musi zostać sprzątnięty i zatankowany w 5
                      minut po pojawieniu sie na zajezdni.

                      > Co do grafiku-każdy prowadzący ma średnio do wypracowania 176h.
                      > Można też przyjść z wolnego. Zróżnicowanie prac nie jest dobre bo
                      > np. praca ma 2h a w grafiku prowadzący ma rezerwę 4h. Tym sposobem
                      > siedzi bezczynnie a nawet za to siedzenie trzeba mu zapłacić.

                      Przepraszam, ale nie rozumiem o czym piszesz.
              • Gość: Aleksej Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.12.07, 11:46
                > Ależ ja cały czas kumam. Co nie zmienia zasadniczo istoty
                problemu -
                > na liniach autobusowych w Łodzi panuje kompletny bezład i
                totolotek.
                > Czy powodem tego jest bałagan wewnętrzny przewoźnika, czy 80
                awarii
                > dziennie - to już mnie stosunkowo nieznacznie obchodzi.

                No coz jesli chcesz zaproponowac zmian, ale nie obchodza cie
                przyczyny obecnego stanu rzeczy to troszke trudno z Toba dyskutowac.

                > No patrz. A gdzie indziej sie opłaca.
                > Korzystając z okazji znowu sprzedam MPK bardzo wymyślny patent
                > (myślałem nad tym jakieś 10 minut). Po godzinach szczytu
                podmieniamy
                > przegubowego krótkim (względnie krótki wyjeżdża w szczycie jako
                > wzmocnienie), który jeździ poza szczytem, a następnie od 22.00
                jako
                > nocny, a następnie do czasu porannego szczytu i zjeżdża do
                zajezdni
                > lub jeździ jeszcze trochę jako dodatkowe wzmocnienie porannego
                > szczytu

                Wiesz podmiany dzienny/nocny/dzienny badz nocny/dzienny sa czyms
                normalnym w Lodzi. I pamietaj jeszcze o ustawie o czasie pracy
                kierowcow, ona naklada dosyc duze ograniczenia.

                > No ale to rozwiązanie zapewne burzy komfort pracy kierowców, bo
                będą
                > musieli zmienić tablice, albo też wyświetlaczy się nie da
                > zaprogramować, albo dyspozytor się nie połapie, albo jeszcze co
                > innego.

                Ciekawe, takie rozwiazania sa stosowane, ale na razie sporadycznie.

                > Patenty dotyczące zmieniania na trasie numeru linii, czy
                oznaczania
                > kursów zjazdowych numerem linii przebiegających obok zajezdni na
                > razie pominę, bo aparat urzędniczo - myślicielski w MPK i ZDiT
                może
                > takiego obciążenia nie wytrzymać :-/

                No nie wiem czy nie chcesz wprowadzic jeszcze wiekszego chaosu.

                > Poza tym są też stałe lub półstałe kontrowersyjne obsady typu
                > przegub na 82, czy na ZO

                Mam nadzieje ze wiesz ze to ZDiT okresla jaki typ taboru powinien
                kursowac na danej linii (przeguby, mieszany, krotki czy midi)

                Aleksej
                • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.gprs.plus.pl 02.12.07, 18:45
                  > Wiesz podmiany dzienny/nocny/dzienny badz nocny/dzienny sa czyms
                  > normalnym w Lodzi.

                  Co nie przeszkadza Nowosolnej być między 22.00 a 23.30 obsługiwanej
                  i nocnymi i dziennymi sumarycznie - w stopniu wyższym niż między
                  20.00 a 22.00, co troszkę przeczy logice.

                  > I pamietaj jeszcze o ustawie o czasie pracy
                  > kierowcow, ona naklada dosyc duze ograniczenia.

                  A i owszem. I ograniczenia te to mogą mnożyć nieprzeskakiwalne
                  problemy, jak przewoźnik ma do dyspozycji 2 autobusy, a nie jak
                  zarządza flotą ponad 300.

                  > No nie wiem czy nie chcesz wprowadzic jeszcze wiekszego chaosu.

                  No jakoś nie wydaje mi się, że pasażerowie by narzekali, gdyby na
                  Zachodniej zamiast widmowego "Zaj 51 do Limanowskiego" pasażerowie
                  mieliby "96 zjazd do Limanowskiego" i kurs opisany w rozkładzie
                  jazdy 96.

                  > Mam nadzieje ze wiesz że to ZDiT okresla jaki typ taboru powinien
                  > kursowac na danej linii (przeguby, mieszany, krotki czy midi)

                  No a i owszem. Ustala na zasadzie swojej dziwacznej wizji wypaczonej
                  jeszce przez "możliwości techniczne przewoźnika", po czym MPK albo
                  nie przyjeżdża w ogóle, albo innym wozem, albo właściwym. Żeby było
                  weselej zdaje się, że ZDiT niespecjalnie różnicując opłatę w
                  zależności od charakteru wozu, co moralnie zwalnia MPK z
                  przestrzegania ustaleń, ale przede wszystkim odbija się na ogromnym
                  bezładzie kosztów, które ponosi się w skali systemu transportowego,
                  zaś żadna ze stron ich u siebie nie dostrzega. Obecny kuriozalny
                  system dogadywawczo - porozumiewawczy między ZDiT i MPK skutkuje
                  tym, że koszty takie jak:
                  - wożenie powietrza pustymi autobusami
                  - kursowanie stadami
                  - przepełniony tabor
                  - utrzymanie taboru na przyzwoitym poziomie
                  - rezygnacja z podróży komunikacją miejską na skutek
                  niewystarczającej jakości oferty (i wymienionych powyżej)
                  idą w kosmos, bo żadna ze stron nie jest w stanie tego wykryć. Coś
                  tam niby i jedna i druga strona robi z przyzwoitości, ale do
                  czytelnego i logicznego układu temu daleko. Mówiąc krótko system
                  zarządzania komunikacją publiczną jest zły, nie spełnia swojej roli.
                • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.gprs.plus.pl 02.12.07, 19:32
                  A wracając jeszcze do tego, co napisałeś:
                  > No coz jesli chcesz zaproponowac zmian, ale nie obchodza cie
                  > przyczyny obecnego stanu rzeczy to troszke trudno z Toba
                  dyskutowac.

                  Po prostu nie mam ochoty na uprawianie filozofii pt. przepychanki
                  kto komu za mało za co płaci i dlaczego MPK się na to godzi,
                  dlaczego ZDiT robi jak robi. Dla mnie liczy się system transportowy
                  jako całokształt. W jego obrębie mamy do czynienia z jednoczesnym
                  niedofinansowaniem i przeinwestowaniem przy jednoczesnym kosmicznym
                  rozmyciu odpowiedzialności. Duet filozoficzno-sprawczy na który
                  składa sie MPK i ZDiT nie potrafi zoptymalizować swojej
                  działalności, tylko wzajemnie mnoży sobie przeszkody formalne, czego
                  najlepszym przykładem Zetki, do których ludzie nie mieszczą się
                  nawet w późnych godzinach wieczornych.
                  Wracając do sprawy obsady wozami o odpowiedniej długości - ani
                  nadmiar awarii i braki taborowe, ani chybione przypisanie wozu do
                  brygady nie są normalne - sprawą przewoźnika jest, jak sobie z tego
                  problemu wybrnie. Na dłuższą metę nie może być to tolerowane. (tak,
                  zgadzam sie niech ZDiT zacznie wreszcie płacić na poziomie;
                  jednocześnie jednak, o czym MPK już nie wspomina, niech zacznie na
                  poziomie wymagać i rónież na poziomie - organizować i koordynować)
                  Ja podaję tutaj różne możliwości manewru, przykładowe kroki, jakie
                  stosuje się, lub można zastosować, by bałagan zminimalizować. W
                  zabawę w kotka i myszkę pod tytułem - co jest zawinione bardziej
                  przez ZDiT a co bardziej przez MPK - bawić mi się nie chce, z resztą
                  tego chyba nawet sami zainteresowani nie wiedzą kto za co odpowiada,
                  skoro nagminnie wchodzą sobie w drogę i tłumaczą jedni drugich.
              • Gość: Przemek Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 20:14
                > Poza tym są też stałe lub półstałe kontrowersyjne obsady typu
                > przegub na 82, czy na ZO.

                Szkoda, że nie mając pełnej wiedzy, podejmujesz się wszechstronnej krytyki. Może
                gdybyś wiedział, że na 82 jeździ przegub, gdyż dzieciaki w porannych kursach
                zostawały na przystanku, bo krótki nie wystarczał, to byś był bardziej ostrożny
                w swoich osądach.

                Jeszcze parę słów o wynagrodzeniu dla MPK.
                1. Przypominam, iż o budżecie na komunikację decydują RADNI RADY MIEJSKIEJ i
                pRezydent, uchwalając Budżet Miasta na dany rok.
                2. Prawdą jest , iż np. takiemu FORBUSOWI opłaca się jeździć jako ajent, za
                stawkę taką jak MPK, mimo większych kosztów związanych z noclegami pracowników.
                3. Jak to jest, że MPK chwali się wypracowaniem znaczących zysków w poprzednim
                roku (przypominam, iż powinna to być instytucja non-profit, skoro cały czas jest
                mowa o zaniżonych stawkach.

                Oczywiście, jakość komunikacji miejskiej zależy przede wszystkim od wielkości
                nakładów. Tyle, że o tych decydują Ci na górze.
                • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.gprs.plus.pl 02.12.07, 21:16
                  > Szkoda, że nie mając pełnej wiedzy, podejmujesz się wszechstronnej
                  krytyki. Moż
                  > e
                  > gdybyś wiedział, że na 82 jeździ przegub, gdyż dzieciaki w
                  porannych kursach
                  > zostawały na przystanku, bo krótki nie wystarczał, to byś był
                  bardziej ostrożny
                  > w swoich osądach.

                  Ok. Ile kursów wykonuje na tej brygadzie przegubowiec, a w ilu
                  mamy "oblężenie dzieciaków"?

                  > 1. Przypominam, iż o budżecie na komunikację decydują RADNI RADY
                  MIEJSKIEJ i
                  > pRezydent, uchwalając Budżet Miasta na dany rok.

                  Tak. Ale te same pieniądze można wydać na różne sposoby i z różną
                  efektywnością - a to już jest domeną urzędników niższego szczebla.

                  > 3. Jak to jest, że MPK chwali się wypracowaniem znaczących zysków
                  w poprzednim
                  > roku (przypominam, iż powinna to być instytucja non-profit, skoro
                  cały czas jes
                  > t
                  > mowa o zaniżonych stawkach.

                  MPK jest spółką prawa handlowego, a nie organizacją non-profit. MPK
                  jest zyskowne gdyż dorabia na dodatkowej działalności. Oczywiście
                  normalna spółka by się pewnie na taki układ nie godziła, ale MPK
                  jest (stety-niestety) własnością miasta...

                  > Oczywiście, jakość komunikacji miejskiej zależy przede wszystkim
                  od wielkości
                  > nakładów. Tyle, że o tych decydują Ci na górze.

                  Przy takich samych nakładach można stworzyć profesjonalny i sprawny
                  system, albo zafundować paraliż. Oczywiście pewne progi są nie do
                  przeskoczenia, ale pole manewru jest baaardzo szerokie.
                  • Gość: Przemek Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.07, 21:47
                    > Ok. Ile kursów wykonuje na tej brygadzie przegubowiec, a w ilu
                    > mamy "oblężenie dzieciaków"?

                    A ile kosztuje zjazd i wyjazd z zajezdni pomnożony przez 2x albo dwa krótkie
                    zamiast przeguba?

                    > Tak. Ale te same pieniądze można wydać na różne sposoby i z różną
                    > efektywnością - a to już jest domeną urzędników niższego szczebla.

                    Każda stała zmiana przebiegu linii wymaga opinii Rady Osiedla (kto jest w tych
                    radach sam chyba wiesz) oraz akceptacji pRezydetna. Zmiany przebiegu linii a już
                    tym bardzie np. ograniczenia nie są zbytnio popularne politycznie.

                    > MPK jest spółką prawa handlowego, a nie organizacją non-profit. MPK
                    > jest zyskowne gdyż dorabia na dodatkowej działalności. Oczywiście
                    > normalna spółka by się pewnie na taki układ nie godziła, ale MPK
                    > jest (stety-niestety) własnością miasta...

                    Poczytaj statut MPK.

                    > Przy takich samych nakładach można stworzyć profesjonalny i sprawny
                    > system, albo zafundować paraliż. Oczywiście pewne progi są nie do
                    > przeskoczenia, ale pole manewru jest baaardzo szerokie.

                    Jak się mądre i odważne władze...


                    • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.12.07, 15:12
                      > A ile kosztuje zjazd i wyjazd z zajezdni pomnożony przez 2x albo
                      dwa krótkie
                      > zamiast przeguba?

                      Nie licytuj sie ze mną na pytania, tylko odpowiedz na moje. Zadałem
                      je, bo chciałem się dowiedzieć w ilu kursach taka sytuacja
                      występuje, skoro juz trafił się ktoś, kto zna przyczyny, to
                      chciałbym je poznać w całości. Bo jak sie mamy licytować, to mogę
                      zapytać w czym lepsze są dziedziaki z Andrzejowa od dzieciaków z
                      Julianowa?

                      > Każda stała zmiana przebiegu linii wymaga opinii Rady Osiedla (kto
                      jest w tych
                      > radach sam chyba wiesz) oraz akceptacji pRezydetna. Zmiany
                      przebiegu linii a ju
                      > ż
                      > tym bardzie np. ograniczenia nie są zbytnio popularne politycznie.

                      To tym bardziej należy je zrobić raz a porządnie, korzystając z
                      bałaganu przeprowadzić także reformy wewnętrzne, bo nie tylko o
                      zmianach tras tu mowa.
                      BTW Dobrze wiesz, gdzie rada osiedla może sobie wsadzić tego typu
                      opinie.

                      > Poczytaj statut MPK.

                      No to skoro tam jest napisane, że MPK nie ma prawa przynosić zysku,
                      to zapraszam do powiadomienia właściwych organów państwowych.

                      > Jak się [ma?] mądre i odważne władze...

                      Oraz urzędników. I tego właśnie od jednych i drugich oczekuję -
                      fachowej wiedzy i niemarnowania publicznych pieniędzy.
                      • Gość: Przemek Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 20:33
                        > Nie licytuj sie ze mną na pytania, tylko odpowiedz na moje. Zadałem
                        > je, bo chciałem się dowiedzieć w ilu kursach taka sytuacja
                        > występuje, skoro juz trafił się ktoś, kto zna przyczyny, to
                        > chciałbym je poznać w całości. Bo jak sie mamy licytować, to mogę
                        > zapytać w czym lepsze są dziedziaki z Andrzejowa od dzieciaków z
                        > Julianowa?

                        Chyba czasem można odpowiedzieć pytaniem na pytanie?
                        Co do porównania dzieciaków z Julianowa to jest o tyle nietrafne, iż dzieciaki z
                        Julianowa mają prócz linii tramwajowych, kilka linii autobusowych, które kursują
                        nieco częściej niż 3 kursy/h (jak np. linia 82).

                        > To tym bardziej należy je zrobić raz a porządnie, korzystając z
                        > bałaganu przeprowadzić także reformy wewnętrzne, bo nie tylko o
                        > zmianach tras tu mowa.
                        > BTW Dobrze wiesz, gdzie rada osiedla może sobie wsadzić tego typu
                        > opinie.

                        Hehe... Żądamy rewolucji..., a łyżka na to niemożliwe. Może po następnych
                        wyborach... Takie proste równanie
                        negatywna opinia RO = negatywna decyzja prezydenta (zazwyczaj)

                        > No to skoro tam jest napisane, że MPK nie ma prawa przynosić zysku,
                        > to zapraszam do powiadomienia właściwych organów państwowych.

                        MPK jest Spółką Gminną i jej głównym zadaniem jest realizacja usług
                        przewozowych, a nie wypracowywanie zysku. Niestety Wąsowicz zapomniał o tym
                        pierwszym.

                        > Oraz urzędników. I tego właśnie od jednych i drugich oczekuję -
                        > fachowej wiedzy i niemarnowania publicznych pieniędzy.

                        A ostatecznych decyzji i tak zwykły urzędnik nie podejmie. Podobnie zresztą jak
                        nasz odważny pRezydent


                        • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.gprs.plus.pl 03.12.07, 21:21
                          > Julianowa mają prócz linii tramwajowych, kilka linii autobusowych,
                          które kursuj
                          > ą
                          > nieco częściej niż 3 kursy/h (jak np. linia 82).

                          Co nie zmienia faktu, że "młodociani klienci" linii 81/87 nierzadko
                          zostają na przystanku.
                          Dowiem się w końcu kiedy to 82 jest przepełnione?

                          > Takie proste równanie
                          > negatywna opinia RO = negatywna decyzja prezydenta (zazwyczaj)

                          Jakoś jak dotychczas zauważam taką zależność, że jak jakaś opinia
                          jest nie pomyśli ZDiT oraz pani Giedryś, to nawet z poparciem
                          radnych propozycja jest nie do przepchnięcia. Jeżeli zaś ZDiTowi (a
                          najlepiej jeszcze MPK) z takim pomysłem po drodze, lub też stosunek
                          pozostaje obojętny, to uchwały rad osiedli zaczynają mieć kluczowe
                          znaczenie dla obrotu sprawy.

                          > MPK jest Spółką Gminną i jej głównym zadaniem jest realizacja usług
                          > przewozowych, a nie wypracowywanie zysku.

                          No dobrze. Ale przyznasz, że to ciut daleko od "organizacji non-
                          profit"?

                          > Niestety Wąsowicz zapomniał o tym
                          > pierwszym.

                          Gdyby tak było MPK by nie świeciło w prasie za błędy ZDiTu, nie
                          zainwestowałoby w "choinki", nie ogrzewałoby pojazdów w ogóle (bo
                          tego ZDiT nie wymaga), nie stawiałoby wiat, a służbowym ubraniem
                          kierowcy byłby sweter i dres itp itd.

                          > A ostatecznych decyzji i tak zwykły urzędnik nie podejmie.
                          Podobnie zresztą jak
                          > nasz odważny pRezydent

                          Jak brakuje wiedzy i umiejętności, to ucieka się do jakiś
                          kretyńskich stanowisk rad osiedli. Polska demokracja w praktyce -
                          zatrudniamy urzędników, którzy nic nie umieją, a potem o
                          najmniejszej dupereli i tak decydujemy sami. Epidemia IV RP -
                          rozpisać referendum, które poprze nasze populistyczne argumenty i da
                          nam legitymację do kontynuowania idiotycznych zadań.
                          • Gość: barnaba Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.lodz.msk.pl 03.12.07, 21:32
                            > Co nie zmienia faktu, że "młodociani klienci" linii 81/87 nierzadko
                            > zostają na przystanku.

                            Tak, bo poziom "autobusowej kultury jazdy" jest w Łodzi znikomy. Towarzystwo z
                            plecakami na plecach tłoczy się przy drzwiach. W środku autobusu jest luźno.
                            /a przynajmniej było tak, gdy z tej linii kilka lat temu korzystałem przez
                            jakiś okres codziennie/
                            • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.gprs.plus.pl 03.12.07, 21:52
                              Może więc na Andrzejów w jednym kursie powinien pojechać gniot z
                              przyczepką na plecaki :-)
                              • Gość: gostek - mostek Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: 212.191.130.* 10.12.07, 09:09
                                A może tak pan Tomasz b. zajłaby się tym na czym byc może się zna.
                                Bo na komunikacji to on chciałby się znać, ale wychodzi z nigo
                                COMPLETNE nieuctwo i niechęć do poznania funkcjonowania komunikacji
                                w mieście. Generalnie, dziwię się że w mieście Łodzi jest tylu
                                znawców komunikacji. To gdzie oni pracują? Czy w MPK? jesli tak, to
                                czemu nie zmienią tej firmy na lepsze tylko krytykują. jakby tak
                                patrzeć na słowa o komunikacji miejskiej w Łodzi, które pojawiają
                                sie na forum, to obraz MPK jest taki, że to przedfsiębiorstwo wcale
                                nie funkcjonuje, a komunikacja miejska w tym mieście stoi.
                                Tymczasem, w Łodzi jest z komunikacja publiczną bardzoi nieźle.
                                Powiem tak: swoje ganicie cudzego nie znacie. LUDZIE, ZASTASNóWCIE
                                SIĘ!!!!!!!!!
                                • geograf Re: Z Oberhausen do Łodzi 10.12.07, 12:13
                                  Gość portalu: gostek - mostek napisał(a):

                                  > Tymczasem, w Łodzi jest z komunikacja publiczną bardzoi nieźle.

                                  Że co?! :|

                                  > Powiem tak: swoje ganicie cudzego nie znacie. LUDZIE, ZASTASNóWCIE
                                  > SIĘ!!!!!!!!!

                                  A czy Ty na pewno znasz? To MPK może cokolwiek zmienić, czy ZDiT? Orientujesz się w ich kompetencjach, różnicach i zrzucaniu na siebie odpowiedzialności za wszystko?:>
                                • Gość: Tomasz.bu Re: Z Oberhausen do Łodzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.12.07, 14:50
                                  > A może tak pan Tomasz b. zajłaby się tym na czym byc może się zna.
                                  > Bo na komunikacji to on chciałby się znać, ale wychodzi z nigo
                                  > COMPLETNE nieuctwo i niechęć do poznania funkcjonowania
                                  komunikacji
                                  > w mieście.

                                  A może by tak pan, któremu conajmniej terytorialnie blisko do MPK
                                  spróbował udowodnić "Completne nieuctwo". Bo za eksperta chciałby
                                  uchodzić, tyle, że głupim kłapaniem dziobem i obszczekiwaniem ludzi
                                  raczej za dużo się nie udowodni.
                                  Nie mówiac już o tym, że znajomość wewnętrznych struktur MPK i jego
                                  zasad dogadywania sie z ZDiT niewiele ma do wiedzy o transporcie
                                  (zapewne pan gostek - nie wie czym jest transport a czym
                                  komunikacja, a że w nazwie ma "komunikacyjne" to i takim
                                  sformułowaniem sie dość błędnie posługuje)

                                  > Generalnie, dziwię się że w mieście Łodzi jest tylu
                                  > znawców komunikacji. To gdzie oni pracują? Czy w MPK?

                                  Nie. W MPK zdecydowanie nie ma ich zbyt wielu.

                                  jakby tak
                                  > patrzeć na słowa o komunikacji miejskiej w Łodzi, które pojawiają
                                  > sie na forum, to obraz MPK jest taki, że to przedfsiębiorstwo
                                  wcale
                                  > nie funkcjonuje, a komunikacja miejska w tym mieście stoi.

                                  Może więc należałoby się nie tylko nauczyć czytać, ale jeszcze
                                  rozumieć co sie czyta, skoro taki jest pana gostka-mostka obraz?

                                  > Tymczasem, w Łodzi jest z komunikacja publiczną bardzoi nieźle.
                                  > Powiem tak: swoje ganicie cudzego nie znacie.

                                  Znamy, znamy. Tylko nie bierzemy sobie za punkt odniesienia miast w
                                  krajach trzeciego świata. A i owszem - komunikacja miejska może
                                  funkcjonować jeszcze gorzej, albo wcale. Czy pan gostek - mostek
                                  zaspokoił swoje bajkopisarskie pragnienie dokopania komuś, kto
                                  odważył się wytykać jaśnie drażliwemu MPK błędy?
                                  BTW ciekawe, kiedy "specjaliści od komunikacji" nauczą się, że
                                  krytyka to dla przedsiebiorstwa informacja o tym, jak eliminować
                                  błędy, a nie obraza na honorze? Aż dziw, że "duch" panujący w
                                  niektórych instytucjach potrafi przetrwać dłużej niż pracownicy,
                                  którzy go wytworzyli :-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka