Dodaj do ulubionych

komorki vs. burza

02.08.03, 19:43
ostatnio w mediach coraz glosniej na temat rzekomego sciagania przez telefon
komorkowy piorunow. pierwsza wyskoczyla baba z prognozy pogody na "jedynce".
potem jakis glab z chyba topru a na koniec radiowa jedynka. ja jak to
uslyszalem to pomyslalem sobie ze 1-wszy kwietnia byl dawno temu a taki zart
bylby szczerze mowiac niezbyt smaczny. pozniej zaczalem sie zastanawiac czy
moze ja (i nie tylko) jednak cos przespalem na lekcji fizyki i teraz nie
moge zaskoczyc. zaciekawiony tym tematem siegnalem do archiwalnych
numerow "Twojej Komorki" do rubryki spytalo mnie spoleczenstwo gdzie jeden z
dziennikarzy (nie pamietam nazwiska :() odpowiadal na pytania tego typu.
jego odpowiedz byla taka: nie nalezy uzywac komorki podczas burzy bo... moze
zamoknac!!!! a co Wy sadzicie na ten temat??
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tulka Re: komorki vs. burza 02.08.03, 19:54
      No własnie przed chwilą napisałam na sąsiednim wątku, że podczas burzy nie
      należy rozmawiać przez komórkę :-)
      Szczerze mówiąc z fizyki nie czułam się nigdy zbyt mocna, ale mówiło mi o tym
      kilka osób, którym w tej kwestii całkowicie ufam. A poza tym- jeśli wyłączę
      telefon podczas burzy, z pewnością nic mi się nie stanie, więc może warto to
      zrobić? Po co sprawdzać na sobie kto ma rację?

      Pozdrawiam :-)
      • barracuda7110 Re: komorki vs. burza 02.08.03, 20:28
        ja tez nie przytaczam opinii zula z knajpy za rogiem tylko ludzi ktorzy "w tym
        siedza" spory kawal czasu wiec przynajmniej powinni byc zorientowani w
        temacie. z fizyki tez orlem nie bylem ale swoje wiem...
        pozdrawiam
        ps z ludzka natura jest tak ze jezeli ktos stal pod drzewem i trzasnal go
        piorun to pewnie dlatego ze rozmawial przez komorke... :[
        • tulka Re: komorki vs. burza 02.08.03, 20:36
          barracuda7110 napisał:

          > ja tez nie przytaczam opinii zula z knajpy za rogiem

          No, domyslam się...

          > tylko ludzi ktorzy "w tym
          > siedza" spory kawal czasu wiec przynajmniej powinni byc zorientowani w
          > temacie. z fizyki tez orlem nie bylem ale swoje wiem...

          Ja się upierać nie będę... Wiem jedno: nie jestem niewolnicą komórki, więc jej
          wyłączenie nie sprawia mi problemu :-)

          > pozdrawiam
          > ps z ludzka natura jest tak ze jezeli ktos stal pod drzewem i trzasnal go
          > piorun to pewnie dlatego ze rozmawial przez komorke... :[

          Albo rozmawiał na łódce ;-)
          • barracuda7110 Re: komorki vs. burza 02.08.03, 20:39
            ja tez moge obejsc sie bez telefonu ale nie lubie jak sie mi opowiada
            takie "rewelacje" bez sensownego uzasadnienia
            pozdroofka ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka