Dodaj do ulubionych

Budżet 2008 a Łodź

IP: *.lodz.msk.pl 21.12.07, 16:33
Oto jakie wnioski mniejszości diabli wzięli:

<<<<<<<<<<<<<<<
9 mln zł nie dostanie Sieradz na budowę obwodnicy w ciągu drogi ekspresowej
S8. Poprawkę zgłosiła Krystyna Grabicka (PiS), a wspierał ją Wojciech
Olejniczak (LiD). Szef lewicy żądał wyjaśnień od Cezarego Grabarczyka (PO),
ministra infrastruktury, który przed wyborami łodzianom obiecał budowę drogi
S8. Olejniczak krzyczał, że "zły rząd PiS przygotował zły budżet, a PO jeszcze
pogarsza sytuację nie przyjmując poprawek".

- S8 przez Łódź to absolutny rządowy priorytet, a droga powstanie do 2011 r. i
wzwiązku z tym nie widzę potrzeby przeznaczania takich pieniędzy już w
przyszłym roku - ręczył Grabarczyk, łódzki poseł Platformy.

Z Grabarczykiem potykali się także Artur Ostrowski (LiD) i Piotr Polak (PiS).
Ostrowski apelował do ministra, że jako mieszkaniec Piotrkowa powinien poprzeć
przeznaczenie 10 mln zł na trasę S12 między Radomiem a Piotrkowem. Gdy poseł
to mówił, Grabarczyk tylko uśmiechał się pod nosem.

Z kolei Polak mówił o pieniądzach (także 10 mln zł ) na modernizację
skrzyżowania na drodze krajowej nr 72 w Poddębicach. Zamiast Grabarczyka na
mównicy pojawił się wiceminister Tadeusz Jarmuziewicz, który w 20-sekundowym
wystąpieniu powiedział, że "na tym etapie jesteśmy w stanie wyłożyć 1,5 mln zł
na dokumentację".

Przepadły też wnioski PiS i LiD o wykupy gruntów pod obwodnice Zgierza i
Pabianic (wzdłuż trasy S14), na które potrzebne jest 20 mln zł.

30 mln zł z Kancelarii Prezydenta i 20 mln zł od Kancelarii Premiera chciała
Anita Błochowiak (LiD).

Posłanka z Pabianic apelowała, by te 50 mln zł trafiło na budowę drogi
kołowania na lotnisku Lublinek. Grabarczyk odpowiedział jednak, że nie widzi
sensu obciążania budżetu inwestycją na łódzkim lotnisku, bo Ministerstwo
Rozwoju Regionalnego ma przeznaczyć Lublinkowi 50 mln zł w ramach Regionalnego
Programu Operacyjnego.

Po tej wypowiedzi za pieniędzmi dla lotniska głosy oddało tylko 52 z 426
posłów. Jednak zdaniem Błochowiak, wypowiedź Grabarczyka to "zasłona dymna",
bo jak mówi, już na etapie prac w komisji finansów Elżbieta Suchocka-Roguska,
wiceminister finansów, zapowiadała, że rząd na razie nie jest w stanie tego
wniosku zrealizować.

Na zakończenie, późnym wieczorem Łódź przegrała 70 tys. zł na funkcjonowanie
Muzeum Sztuki.

Postępowanie koalicji rządzącej skrytykował wczoraj Krzysztof Makowski,
członek zarządu województwa łódzkiego z SLD.

- Jestem tym bardzo zaskoczony. Myślałem, że trasy ekspresowe i lotnisko
Lublinek są ważne dla wszystkich . Liczyliśmy na wsparcie Platformy
Obywatelskiej - martwi się Krzysztof Makowski. - Inne regiony, jak np.
Wrocław, potrafiły sobie zapewnić dodatkowe pieniądze i to jest zastanawiające.
/>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Obserwuj wątek
    • Gość: barnaba Komentarz IP: *.lodz.msk.pl 21.12.07, 16:39
      1. Czy ktoś wie, w którym roku wg Ministerstwa Transportu mają się zacząć prace
      przy S8? Czy budżet przewiduje chociaż wykup gruntów?

      2. Deklaracje p. Grabarczyka co do przebiegu S8 są jednoznaczne- i to cieszy,
      jeśli przypomnimy sobie wypowiedzi jego poprzednika. Czas, żeby za deklaracjami
      poszły jakieś działania.

      3. S14 jak widać nieprzypadkowo znika z kolejnych dokumentów. Głosami PO
      pozbawiono właśnie obwodnic Zgierz i Pabianice- zapewne to mniej spektakularne
      niż dokarmienie sumą 30 mln złp Świątyni Opatrzności Bożej.

      4. Lotnisko Lublinek znowu bez budżetowych pieniędzy. Dlaczego mnie to nie dziwi?
      Ciekawe, że jak PO znajdowało się w opozycji, traktowało inwestycje na Lublinku
      jako priorytet? Chce kosztem Łodzi dokopać Kropiwnickiemu, kojarzonemu z PiSem?
      A może lobby Okęcia i Modlina już przekonało rząd do wizji Łodzi- sypialni Warszawy?
    • Gość: barnaba Re: Budżet 2008 a Łodź IP: *.lodz.msk.pl 23.12.07, 17:59
      lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/801796.html
      <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<,
      Grabarczyk i Drzewiecki zawiedli - komentują posłowie opozycji z regionu
      łódzkiego, po tym jak w debacie budżetowej Sejm koalicyjną większością PO-PSL
      odrzucił wszystkie poprawki dotyczące Łódzkiego.

      - W poprzednich latach to właśnie minister Grabarczyk zadawał to pytanie:
      "Dlaczego Wysoka Izba nie chce poprzeć tej poprawki?" - mówi Wojciech Olejniczak
      (LiD).

      Grabarczyk jako opozycyjny poseł Platformy, gdy wybierano go w Sieradzu,
      potrafił za pomocą SMS-ów zmobilizować tak liczną grupę posłów, że wbrew rządowi
      PiS, w styczniu przeszła poprawka dająca 10 mln zł na trasę ekspresową S8.
      Wcześniej narzekał, że "PiS w niezrozumiały sposób znęca się nad regionem
      łódzkim, odmawiając tych pieniędzy".

      Podczas debaty budżetowej na 2008 r. to właśnie Grabarczyk najczęściej tłumaczył
      się z braku poparcia dla łódzkich poprawek. Teraz większość opozycyjnych posłów
      z Łódzkiego wypomina mu, że w kampanii na sztandarach miał trasę S8, a głosował
      za odrzuceniem poprawki, która dawała 9 mln zł Sieradzowi na budowę obwodnicy w
      śladzie tej trasy.

      Dzięki głosom parlamentarzystów koalicji PO-PSL przepadło prawie 100 mln zł na
      drogi dla łódzkiego lotniska oraz Zgierza, Pabianic, Bratoszewic, Poddębic czy
      Krośniewic. Wczoraj łódzcy radni wojewódzcy Lewicy i Demokratów rozczarowani
      decyzjami koalicji oznajmili, że pieniądze dla obwodnicę S14 są tak ważne, że
      trzeba będzie ich szukać w budżecie województwa. Krystyna Grabicka, sieradzka
      posłanka PiS, Grabarczyka i innych posłów Platformy nazwała kłamcami.

      O tym, że można było głosować wbrew, przekonuje zachowanie innych koalicyjnych
      posłów z Łódzkiego: za pieniędzmi dla Lublinka głosowała Joanna Skrzydlewska
      (PO) oraz Mieczysław Łuczak i Stanisław Witaszczyk (obaj PSL). Podczas
      głosowania nad przyznaniem pieniędzy na modernizację skrzyżowania w Poddębicach
      dołączył do nich Stanisław Olas (PSL). Poseł Witaszczyk był też za 10 mln zł na
      trasę S12 Radom - Piotrków, choć akurat ręce przeciw podnieśli wszyscy
      piotrkowscy posłowie PO. We wszystkich tych głosowaniach minister Grabarczyk był
      przeciw.

      Tymczasem poseł Przemysław Gosiewski, który, jako wicepremier rządu PiS, był
      oskarżany o uprawianie antyłódzkiej polityki, wnosił o 2 mln zł na modernizację
      linii kolejowej z Kutna do Zgierza. Z posłów koalicji poparł go tylko...
      Kazimierz Kutz, poseł ze Śląska. Łodzianie liczyli też na ministra sportu
      Mirosława Drzewieckiego, z tzw. dworu Tuska. Ale Drzewiecki nie poparł żadnej z
      łódzkich poprawek.

      - Problem polega na tym, że to budżet przygotowany przez PiS i trzeba go szybko
      przedstawić prezydentowi - powiedział nam minister Drzewiecki. - Rząd PiS nie
      zapisał w budżecie zadań związanych z trasami S8, S14 czy lotniskiem Lublinek, a
      zatem nie byłoby możliwe wydanie pieniędzy. Trzeba by je było zwracać pod koniec
      roku, a my chcemy działać, a nie tylko mówić, co zrobimy. Co do lobbingu, to
      obiecuję, że wszystkiego przypilnujemy, ale wówczas gdy sami przygotujemy budżet.

      * * * * *

      Obietnice poszły w las
      Święte oburzenie na łódzkich posłów (i ministrów zarazem), Cezarego Grabarczyka
      i Mirosława Drzewieckiego, ma swoje uzasadnienie. Skoro tak głośno i
      konsekwentnie walczyli wcześniej o pieniądze dla regionu łódzkiego, to dlaczego
      zabrakło im tej konsekwencji, kiedy wreszcie zasiedli w rządowych ławach?
      Dlaczego teraz, kiedy mają realny wpływ na władzę, korzystają z tego wpływu w
      sposób co najmniej zastanawiający? Przypomina mi się moja rozmowa sprzed kilku
      lat z jednym łódzkim posłem, który został świeżo ministrem. Zapytany o konkrety,
      w jaki sposób będzie walczył o inwestycje dla regionu łódzkiego, najpierw
      kluczył, a później się zdenerwował: - Proszę pana - argumentował - ja teraz
      jestem ministrem, ja w rządzie jestem, muszę dbać o sprawy ogólnopolskie. Nie
      mogę załatwiać spraw dla Łodzi tylko dlatego, że jestem z Łodzi. Nawet mi nie
      wypada takich obietnic składać.
      I miał rację. Cóż bowiem czytamy w konstytucji? "Posłowie są przedstawicielami
      Narodu. Nie wiążą ich instrukcje wyborców" (art. 104 par. 1). Jest jeszcze
      gorzej, gdy posłowie są jednocześnie ministrami. Gorzej dla wyborców,
      oczywiście. Poczytajmy, jaką to przysięgę składa minister: "Obejmując urząd
      ministra, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom
      konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny oraz
      pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem." (art. 151
      konstytucji). Niestety, konstytucja nie precyzuje, komu minister ma być wierny,
      kiedy rozjeżdżają się interesy Rzeczypospolitej i pomyślność obywateli.
      Zwłaszcza kiedy pomyślność obywateli nie jest jakąś abstrakcją, ale drogą
      ekspresową S8, obwodnicą dla Sieradza, lotniskiem oraz Muzeum Sztuki dla Łodzi.
      Minister Drzewiecki tłumaczy, że projekt budżetu był jeszcze przygotowany przez
      PiS, trzeba go szybko uchwalić i nie ma już czasu na korekty. No i że za rok,
      gdy PO sama przygotuje budżet, to on już przypilnuje wszystkiego. Żeby naszym
      ministrom zajętym rządzeniem nic nie umknęło, my też przypilnujemy i za jakiś
      czas się przypomnimy.
      />>>>>>>>>>>>>>>>>>>.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka