Dodaj do ulubionych

Plastikowy bilet

IP: *.toya.net.pl 21.12.07, 21:16
taka karta to super rzecz ale będę się upierał, że zakup parkomatów które nie
wydają reszty (podczas gdy robią to automaty do kawy) wiąże się z gigantycznym
przekrętem (czyt. ktoś wziął). Simens po prostu upchnął badziew w Łodzi.Karta
ratuje sytuację z tym,że nie dla przyjezdnych. Ale dobre i to !
Obserwuj wątek
    • Gość: aaa Re: Plastikowy bilet IP: *.pienista.net 21.12.07, 21:20
      Mam nadzieję, że przy okazji obniżą ceny biletów do rozsądnych (jak w
      Warszawie), zwłaszcza że powinna poprawić się skuteczność kontroli (kanar jest w
      stanie zablokować kasowniki za pomocą sprawdzarki/karty kontrolerskiej). Bo
      obecne opłaty są żenujące biorąc pod uwagę stan komunikacji w Łodzi
      • Gość: Slavekk Re: Plastikowy bilet IP: *.pai.net.pl 22.12.07, 10:24
        Gość portalu: aaa napisał(a):

        > Mam nadzieję, że przy okazji obniżą ceny biletów do rozsądnych
        > (jak w Warszawie),

        Tzn. do 3,00zł ?
        Już niech lepiej dotychczasowe zostaną...;-)
    • Gość: pasażer A ja żądam wydłużenia limitu biletów czasowych!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.07, 10:54
      A dlaczego? A dlatego, bo onegdaj nba bilecie 30-minutowym można
      było dojechać z Olechowa do Centrum i vice versa, a teraz zdarza
      się, że korzystając z 2-3 takich biletów ledwo można się dostać na
      Pietrynę. SKANDAL!!! I dlatego proponuję zwiększenie limitu na
      biletach 10-minutowych do 20 minut, a na 30-minutowych do 60 minut.
      Obecnie zaś rezygnuję z usług MPK i przesiadam się na PKS, który
      jest 3 x tańszy i 10 x pewniejszy.
      Życzę wszystkim Wesołych Świąt! :-)

      • geograf Re: A ja żądam wydłużenia limitu biletów czasowyc 22.12.07, 10:58
        Gość portalu: pasażer napisał(a):

        > a teraz zdarza
        > się, że korzystając z 2-3 takich biletów ledwo można się dostać na
        > Pietrynę.

        Nie lepiej od razu skasować bilet 24-godzinny (kosztujący tyle, ile cztery
        30-minutowe) i mieć liczenie czasu z głowy? :|
        • Gość: selekta Re: A ja żądam wydłużenia limitu biletów czasowyc IP: *.toya.net.pl 22.12.07, 14:39
          A czy to jest normalne, że aby dojechać z jednej dzielnicy do centrum, bo już
          nie ma co mówić o przejechaniu całego miasta, trzeba kupować bilet
          24-godzinny??Najlepsze w obecnej sytuacji są migawki na wszystkie linie,
          najtaniej i bez różnicy na czas i linie.
    • Gość: student Elektroniczna legitymacja studencka IP: *.tktelekom.pl 22.12.07, 11:10
      Skoro już biorą się za plastikowe karty ,mogli by również wprowadzić migawkę
      wgrywaną na chipa w elektronicznej legitymacji studenckiej, tak jak w Warszawie.
    • Gość: hm Plastikowy bilet IP: *.astral.lodz.pl 22.12.07, 15:46
      Najsłabszą stroną tego rozwiązania jest zasilanie karty.
      Jak braknie środków - szukaj punktu ( jedyny działający koło urzędu miasta).
      Być może będzie można doładowć kartę SMS'em, albo transferem (tak jak karty
      pre-paid), jęsli nie to mało kto będzie z tego korzystał i forsa pójdzie w buraki.
    • Gość: FISHRMAN Re: Plastikowy bilet - czas skasowania? IP: *.toya.net.pl 23.12.07, 00:34
      A jak pasazer ma mozliwosc sprawdzenia o ktorej dokladnie skasowal
      swoj "bilet" ?
    • decent76 HE HE Abyś się nie zdziwił czuje że szykują kolejn 23.12.07, 19:44
      przekręt na parkomatach jeżeli te co są nie potrafią nawet wydać
      reszty to wątpliwym jest aby potrafiły czytać karty i tylko czekać
      jak dojdzie do wymiany parkomatów w 2009 na nowe które będą czytać
      karty wydawać resztę i śpiewać kolędy na święta i też będą od
      SIMENSA w końcu to jeden z kluczowych inwestorów Łodzi he he a może
      ho ho ho tu święty Mikołaj już jadę do Ciebie SIMENSIE
    • Gość: STUDI Po co? IP: *.prokom.pl 31.12.07, 15:20
      ... by kolejna kolesiowata firma nahapała się kasą za coś zbędnego?
      Wystarczyłoby tylko to że wydruk z parkomatu - albo z parkingu płatnego uprawiał
      do przejazdu środkami KM. nie trzeba przetargu, kasy płaconej komuś tam itd...
      Takie proste i mało kosztowne.
      Ale nie za płaszczykiem wygody po prostu rozkradnie się (tak to trzeba nazwać)
      środki z miejskiego budżetu.

      Dostępność biletu - jaki problem - jeśli w bankomacie można nabyć kartę
      uzupełniającą do telefonu komórkowego to w czym problem by sprzedawać tak bilety?

      Automat w pojeździe - takie trudne?. Musi wydawać resztę i przyjmować banknoty.
      To drugie jest bardzo proste. W pojeździe nie wymagam by płacić kartą płatniczą,
      ale na przystanku - owszem.

      Kolejny plastik z chipem - taaaa będziemy mieć państwo policyjne gorsze od
      hilterowskiej rzeszy. Kolejne cudo do bezprawnego szpiegowani i gromadzeni
      informacji o obywatelu. Jakość w Wielkiej Brytanii ocknęli się w porę....

      Wystarczy że wydruk z parkomatu lub parkingu jest jednoczęśnie biletem KM, jak
      pisałem nie trzeba milionów marnować na kolejny bubel.
      • Gość: Karol Re: Po co? IP: *.toya.net.pl 01.01.08, 22:00
        A czy ktoś bierze pod uwagę mobilne bilety w komórce? Co może być prostszego od
        tego?
        • Gość: Slavekk Re: Po co? IP: *.pai.net.pl 01.01.08, 22:31
          Gość portalu: Karol napisał(a):

          > A czy ktoś bierze pod uwagę mobilne bilety w komórce?

          nooo, w Poznaniu upadło...

          > Co może być prostszego od tego?

          dla kogo prostszego i czy godzisz się płacić 100% narzutu do ceny
          biletu za tę wygodę?
          • Gość: STUDI Re: Po co? IP: *.prokom.pl 02.01.08, 10:28
            A jakie pole do popisu dla oszustw.....
            Już widzę jak kanar czeka ileś minut by potwierdzić autentyczność wykupionego
            biletu.... Bo treść SMS'a jest łatwo podrobić.... Ba a przy powszechnych
            telefonach multimedialnych napisanie aplikacji udającej odbiór takich SMS'ów
            jest dziecinnie proste.

            I jeszcze jedna kwestia - na jakiej podstawie mam dać swoją własność do ręki
            komuś kto być może podszywa sie pod kontrolera?
            • Gość: Karol Re: Po co? IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 13:08
              Pomyślałem (i kiedyś pisałem) o takim bilecie jaku tu :
              www.mobiqa.com/prod_mt.html
              www.mobiqa.com/cases.html
              www.mobiqa.com/redemption.html
              gdzieś był tez opis prywatnej linii kolejowej w Wielkiej Brytanii ale nie mogę
              tego odnaleźć.

              Pytam bo być może są jakieś bardzo poważne przeciwwskazania na korzystanie z
              tego biletu.
              Odnosząc sie do Waszych argumentów.
              Co do ceny to nie znam ale już dziś fizycznie sprzedający musi wnieść do MPK lub
              ZDiT(?) opłatę dystrybucyjną, chyba 500zł, a marży narzucić nie może.
              Pytając "Dla kogo prostszego?" rozumiem że miałeś na myśli osoby starsze nie
              wyposażone w tel. komórkowy. W takim wypadku zwróć uwagę jakie osoby i w jaki
              wieku są zwolnione z opłat za podróż KM. Oczywiście nie rezygnowałbym z
              papierowego biletu ale ograniczał jego rolę w stosunku do zapotrzebowania. Być
              może skończyłoby się na sprzedaży jedynie przez kierowców/motorniczych.

              Nie wiem jakie jest pole popisu dla oszustw, nie jestem programistą telefonów
              komórkowych. Jednak wydaje mi sie że gdyby tak było banki internetowe nie
              korzystałyby z haseł smsowych do autoryzacji operacji na kontach przez klientów.
              Poza tym zwróć uwagę, że wysyłany jest kod kreskowy, który odczytywany jest
              przez kanara skanerem.
              Skoro kanar ma skaner to raczej nie musi podawać mu do ręki swojego telefonu.
              Ponadto możesz go też zweryfikować na podstawie identyfikatora. Owszem, można go
              sfałszować. Ale fałszować można wszystko bilety komunikacji, bilety parkingowe, itp.
              Można zgubić telefon ale można zgubić tez migawkę.

              P.s. Ponadto w najbliższym czasie wejdzie w życie elektroniczny papier i może
              tez warto się nad nim zastanowić zamiast ładować spore pieniądze w automaty.
              Policzcie ile jest wagonów tramwajowych i autobusów. Poważna liczba, a w każdym
              z nich zamontowany automat i jego koszt, i koszt obsługi - uzupełnianie biletów,
              wyciąganie lub ładowanie kasy.

              • studi001 Re: Po co? 02.01.08, 13:29
                > Pytam bo być może są jakieś bardzo poważne przeciwwskazania na korzystanie z
                > tego biletu.

                1. Czasochłonność np. kontroli tak zakupionego biletu.
                2. Problem z taryfą czasową, która pora jest ważna dla rozpoczęcia podróży -
                wysłania SMS'a, otrzymani potwierdzenie (z opóźnieniem) czy nieokreślony moment
                wejścia do pojazdu?

                > Co do ceny to nie znam ale już dziś fizycznie sprzedający musi wnieść do MPK lu
                > b
                > ZDiT(?) opłatę dystrybucyjną, chyba 500zł, a marży narzucić nie może.
                > Pytając "Dla kogo prostszego?"

                Oprogramowanie weryfikujące i autoryzujące sprzedaż plus bramki dla operatorów
                komórkowych oraz szybkie i wydajne łącza.... Ludzie plus oprogramowanie plus
                sprzęt potem rozliczający sprzedaż.
                Przy tradycyjnych biletach sprawa jest prosta - sprzedano i rozliczono
                automatycznie.
                To nieco kosztowne zabawki. Chyba że dopuszczamy 10 minut zwłoki z otrzymaniu
                potwierdzenia nabycia biletu a potem na potwierdzenie autentyczności podczas
                kontroli.

                > Nie wiem jakie jest pole popisu dla oszustw, nie jestem programistą telefonów
                > komórkowych. Jednak wydaje mi sie że gdyby tak było banki internetowe nie
                > korzystałyby z haseł smsowych do autoryzacji operacji na kontach przez klientów
                > .
                Hasło SMS'owe.... śmiechu warte. Żadne zabezpieczenie. Jeśli temu ufasz Twój
                problem. Tak samo jak TCP/IP SSL.... Żadna ochrona.

                > Poza tym zwróć uwagę, że wysyłany jest kod kreskowy, który odczytywany jest
                > przez kanara skanerem.

                A każdy pasażer ma przy sobie laptopa z drukarka by go wydrukować przy kontroli?
                Co ty pieprzysz? Jaki skaner - czego? Grafiki na displa'y komórki? Żartujesz?.

                > Skoro kanar ma skaner to raczej nie musi podawać mu do ręki swojego telefonu.

                A skąd skaner ma wiedzieć o jaki bilet chodzi? Gdzie on jest? Tj to co ma
                przeskanować? Będziesz dyktował z wyświetlacza ciąg literek i cyferek? A może
                będziesz próbował np. Bluetooth'em zestawiać połączenie by przesłać SMS
                potwierdzający zakup biletu? Co nakażesz kupowania specjalnego modelu telefonu
                który będzie współpracował ze skanerem biletów?

                > Ponadto możesz go też zweryfikować na podstawie identyfikatora. Owszem, można g
                > o
                > sfałszować. Ale fałszować można wszystko bilety komunikacji, bilety parkingowe,
                > itp.

                Tyle ze widzisz taki bilet, dokument identyfikator. A w przypakdu fałszerstwa
                elektronicznego jest bardzo utrudnione rozpoznanie oszustwa.

                > P.s. Ponadto w najbliższym czasie wejdzie w życie elektroniczny papier i może
                > tez warto się nad nim zastanowić zamiast ładować spore pieniądze w automaty.
                > Policzcie ile jest wagonów tramwajowych i autobusów. Poważna liczba, a w każdym
                > z nich zamontowany automat i jego koszt, i koszt obsługi - uzupełnianie biletów
                > ,
                > wyciąganie lub ładowanie kasy.

                I co papier elektroniczny jest tani? Za dużo reklam sie naczytałeś. Owszem są
                odpowiednie dla niego zastosowanie ale wydruk z automatu będzie najtańszym, zważ
                jeszcze wandaloodporność.

                Jakoś trzeba do tego elektronicznego papieru załadować dane (interaktywność
                wymagana - wyobrażasz sobie klepanie w klawisze w zatłoczonym pojeździe
                zwłaszcza jak dziesiątki osób czekają by zrobić to samo?), jakoś go trzeba
                zasilić, potrzeba zapewnić jakąś infrastrukturę informatyczną i ją utrzymać - to
                też są koszty i śmiem twierdzić że nie niższe od prostego założenia papieru oraz
                przeglądu okresowego - bo "wsadzacz" papieru może mieć niższe kwalifikacje od
                administratora systemu.

                no i recycling - papier po zużyciu można spalić, przemielić dodać jako
                wypełniacz. A elektroniczny badziew wymienany co trzy miesiące na nowy jeszcze
                lepszy gadżet jak komórki? Zastanowiłeś się nad utylizacją śmietnika
                elektronicznego?

                > Pytając "Dla kogo prostszego?" rozumiem że miałeś na myśli osoby starsze nie
                > wyposażone w tel. komórkowy. W takim wypadku zwróć uwagę jakie osoby i w jaki
                > wieku są zwolnione z opłat za podróż KM.

                Gro osób mających z tym problem nie są objęte darmowymi przejazdami.
                Ponadto koszty utrzymania telefonu - o tym nie zapominaj. Pasażera gó..
                obchodzi że musi zapłacić jeszcze za telefon - to jest dodatkowy koszt do biletu.
                • Gość: Karol Re: Po co? IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 14:44
                  He he, trochę sie zagotowałeś :D
                  Widzę że masz spory problem z obsługą telefonu komórkowego. Człowieku na jakim
                  ty świecie żyjesz. Pod koniec 2007 roku było aktywnych 42 mln kart sim. W Święta
                  wysłano ok. 1 mld. smsów! Można dyskutować nad tym jakie są to koszty ale nie
                  nad tym czy ktoś potrafi wysłać sms'a i o kosztach utrzymania komórki jeżeli
                  prawie każdy ją ma. Poza tym pisałem że nie rezygnowałbym z biletów papierowych.
                  To oczywiste że musiałby być okres przejściowy, może rok może 5 lat, a może
                  dłużej. W zależności od tego jakie będzie zapotrzebowanie. Tutaj duży plus dla
                  przewoźnika bo może cały czas monitorować ilość sprzedanych biletów na dana
                  linię i o danej godzinie.
                  Załamałem się jak przeczytałem fragment o tym, że skaner nie będzie wiedział o
                  jaki bilet chodzi :D A skąd skaner wie ile kosztuje pasztet w sklepie?! ;P
                  Jak to sie dzieje, że na Zachodzie można takie bilety kontrolować za pomocą
                  skanera a w Polsce sie nie da? Jak?
                  Zgadzam sie że przy taryfie czasowej jest to pewien problem. Ale można go
                  ograniczyć kupując bilet wcześniej a później zatwierdzać/kasując przykładając do
                  kasownika, tak jak kartę miejską.Wszystko jest kwestią zaprogramowania. Przy
                  biletach okresowych tego problemu nie ma zupełnie. Poza tym jeżeli zgubisz
                  telefon, usuniesz smsa to możesz wystąpić o wysłanie kopii ponieważ twój zakup
                  został zapisany. Mam nadzieję, że z kartą miejska tez tak będzie można zrobić.
                  10 minutowa zwłoka to już awaria. Generalnie sms'a otrzymujesz po kilku
                  sekundach (czy ja muszę pisać takie oczywistości?)
                  Co do fałszowania identyfikatora to rozumiem, że jesteś fachowcem i bez problemu
                  odgadniesz czy jest on sfałszowany czy nie. I tak samo zrobi to osoba, która ma
                  ponoć problem z wysłaniem sms'a, bo przecież w średniej szkole były z tego
                  zajęcia na PO?! Dramat...
                  Co do fałszowania haseł smsowych to podaj jakieś fakty, jakieś przykłady
                  fałszerstw na dużą skalę.
                  Nie wiem tez co jest żartem w możliwości odczytywania kodu kreskowego z
                  wyświetlacza komórki? Co jest takie niewiarygodne? Rozumiem, że w Twoim
                  mniemaniu kod kreskowy można odczytać tylko i wyłącznie z kartki papieru,
                  ewentualnie z opakowania pasztetu? No ale tu skaner może mieć problem z jego
                  rozpoznaniem! Szok!!!

                  Co do papieru mogę się zgodzić że póki co jego koszt jest spory, do tego
                  dochodzi czytnik. Ale jesteśmy sobie w stanie wyobrazić (choć to ryzykowna teza
                  w tej dyskusji), że ceny spadną i to sporo. Ale to jest pieśń przyszłości.

                  Generalnie chodzi o to aby system dystrybucji był najwygodniejszy dla pasażera.
                  Nie chce mi się chodzić za parkomatem aby zdobyć bilet, nie noszę drobnych, więc
                  nie skorzystam z automatu. A już na pewno nie chce mi sie chodzić, bo mam nie po
                  drodze do punktu sprzedaży aby kupić migawkę albo żeby załadować kartę miejską.
                  I stać tam kolejce na mrozie.
                  Wcześniej była też mowa o tym, że w Poznaniu sie nie przyjęły opłaty sms'em.
                  Ciekawe jakie były powody i założenia? Na pewno odnieśli sie do możliwości
                  ładowania KOM-karty przez internet - "Nie znamy systemu biletowego, w którym
                  można doładować kartę przez internet". Nie wiem o co tu chodzi? Czy jest jakieś
                  lobby papierowe czy jak? To prawie tak jakby operator komórkowy powiedział :"Nie
                  znamy możliwości doładowania konta telefonu przez internet"
                  • slavekk Re: Po co? 02.01.08, 15:00
                    Gość portalu: Karol napisał(a):

                    > Pod koniec 2007 roku było aktywnych 42 mln kart sim.

                    Co nie oznacza że każdy ma komórkę
                    Tu nie chodzi o arytmettyke tylko o logikę

                    > W Święta wysłano ok. 1 mld. smsów!

                    co nie oznacza że kazdy posiadacz komórki wysyłał
                    A tym bardziej nie oznacza że każdy obywatel wysyłał...;-)
                  • Gość: STUDI Re: Po co? IP: *.prokom.pl 02.01.08, 15:23
                    (...)
                    Widzę że masz spory problem z obsługą telefonu komórkowego. Człowieku na jakim
                    ty świecie żyjesz. Pod koniec 2007 roku było aktywnych 42 mln kart sim. W Święta
                    wysłano ok. 1 mld. smsów! Można dyskutować nad tym jakie są to koszty ale nie
                    nad tym czy ktoś potrafi wysłać sms'a i o kosztach utrzymania komórki jeżeli
                    prawie każdy ją ma.
                    (...)

                    Będziesz sam rencistą lub emerytem i koszt dodatkowy będzie znacznym obciążeniem
                    Twojego budżetu.
                    To ile sprzedano kart SIM nie oznacza ile jest aktywnych użytkowników telefonów.
                    Bo tak to w Polsce wydano ich więcej niż jest wszystkich zameldowanych obywateli
                    tego kraju.



                    (...)Poza tym pisałem że nie rezygnowałbym z biletów papierowych.
                    To oczywiste że musiałby być okres przejściowy, może rok może 5 lat, a może
                    dłużej.
                    (...)
                    Zmuszasz więc każdego pasażera do dodatkowego wydatku w postaci telefonu
                    zgodnego z biletami elektronicznymi MPK-Łódź.... Nie dajesz alternatywy.

                    (...)
                    W zależności od tego jakie będzie zapotrzebowanie. Tutaj duży plus dla
                    przewoźnika bo może cały czas monitorować ilość sprzedanych biletów na dana
                    linię i o danej godzinie.
                    (...)

                    A zastanowiłeś się nad kosztem takiego systemu online?
                    A jak ładuję z wyprzedzeniem to jak się system domyśli że właśnie nie wsiadam do
                    autobusu a pojadę następnego dnia (czyli przydatność takich danych żadna)?

                    (...)
                    Załamałem się jak przeczytałem fragment o tym, że skaner nie będzie wiedział o
                    jaki bilet chodzi :D A skąd skaner wie ile kosztuje pasztet w sklepie?! ;P
                    (...)

                    Bo na papierze lub opakowaniu jest nadrukowany kod kreskowy.
                    Wydrukujesz go komórką w autobusie?

                    (...)
                    Jak to sie dzieje, że na Zachodzie można takie bilety kontrolować za pomocą
                    skanera a w Polsce sie nie da? Jak?
                    (...)


                    np. z ekranu komórki - każdy inny o innym kontraście, wymiarze itd... I tak
                    musisz dać do łapy kontrolerowi telefon. A on łaps go do kieszeni i tyle go widzisz.

                    A jeśli dotyczy to tylko plastiku to jakoś musisz władować dane do tego
                    plastiku. Powiedz jak? musisz mieć jakiś interface podłączone do kompa lub
                    telefonu z odpowiednim (dodaję odpowiednim) oprogramowaniem. Mało wygodne -
                    więcej problemu w praktyce.

                    (...)
                    Zgadzam sie że przy taryfie czasowej jest to pewien problem. Ale można go
                    ograniczyć kupując bilet wcześniej a później zatwierdzać/kasując przykładając do
                    kasownika, tak jak kartę miejską.
                    (...)


                    Bilet plastikowy ale nie bilet SMS'em....

                    (...)
                    Wszystko jest kwestią zaprogramowania. Przy
                    biletach okresowych tego problemu nie ma zupełnie. Poza tym jeżeli zgubisz
                    telefon, usuniesz smsa to możesz wystąpić o wysłanie kopii ponieważ twój zakup
                    został zapisany.
                    (...)

                    No a jak zautoryzujesz taką transakcję? Jakiś certyfikat? Przecież to pole do
                    nadużyć. Ponowne wysłanie to stowrzenie nowego biletu bez wniesionej opłaty -
                    stąd ograniczenie przy papierowych - nie chcą trzymać danych osobowych. O
                    klonach kart SIM nie słyszałeś. Co ze skopiowaniem SMS'a z karty SIM do pamięci
                    telefonu? W ten sposób można to powtierdzenie powielić.

                    Czyli wychodzimy do koniecznosci zmiany oprogramowania w telefonie pod potrzeby
                    akurat MPK Łódź. Jeśli to nie bedzie jednolity standard nikt tego nie zaoferuje
                    w rynkowych modelach telefonów. Jednolity standard ma te jedna wadę że opłaci
                    się go złamać.


                    (...)
                    Mam nadzieję, że z kartą miejska tez tak będzie można zrobić.
                    10 minutowa zwłoka to już awaria. Generalnie sms'a otrzymujesz po kilku
                    sekundach (czy ja muszę pisać takie oczywistości?)
                    (...)

                    Zwłaszcza np. w Sylwestra gdzie już na kilak godzin przed północą do niektórych
                    numerów nie można było sie dodzwonić bo sieć przeciążona, a SMS;y docierały po
                    kilku godzinach opóźnienia.

                    (...)
                    Co do fałszowania identyfikatora to rozumiem, że jesteś fachowcem i bez problemu
                    odgadniesz czy jest on sfałszowany czy nie. I tak samo zrobi to osoba, która ma
                    ponoć problem z wysłaniem sms'a, bo przecież w średniej szkole były z tego
                    zajęcia na PO?! Dramat...
                    (...)

                    Zapytaj się operatorów płatnej telewizji jak ich karty i zabezpieczenia są
                    łamane niemalże od ręki. Polecam niemiecki Premeire World, nowe karty po
                    niecałym miesiącu był już otwarte na tyle ze można było zrobić ich emulację. A
                    jest cecha wspólna z elektronicznym biletem czyli offline'owość czyli nie ma
                    możliwości rozróżnienia systemowego fałszywki. Operator nie wie że korzystam i
                    legitymuje się lewizną....

                    (...)
                    Co do fałszowania haseł smsowych to podaj jakieś fakty, jakieś przykłady
                    fałszerstw na dużą skalę.
                    (...)
                    Instytucje finansowe skrzętnie ukrywają wszelkie tego typu wpadki w ochronie
                    swoich interesów. Nie wyciągną na światło dzienne takiego zdarzenia u
                    konkurencji bo ugodzi to w cały system - proste?

                    (...)
                    Nie wiem tez co jest żartem w możliwości odczytywania kodu kreskowego z
                    wyświetlacza komórki? Co jest takie niewiarygodne? Rozumiem, że w Twoim
                    mniemaniu kod kreskowy można odczytać tylko i wyłącznie z kartki papieru,
                    (...)
                    Nie nie tylko z papieru, ale wracamy do problemu dania do łpy kontrolerowi
                    swojego telefonu. Inne możliwości to wykorzystanie np. Bluetooth - ale dawanie
                    autoryzowanego łącza do Twoich prywatnych danych (i to wymagane - patrz początek
                    twojego postu) osobie trzeciej - przecież urządzenie czytające może wtedy
                    grzebać po całych zasobach twojego telefonu.

                    (...)
                    ewentualnie z opakowania pasztetu? No ale tu skaner może mieć problem z jego
                    rozpoznaniem! Szok!!!
                    (...)

                    Powiem że zdecydowanie trudniej jest zeskanować obraz z wyświetlacza zwłaszcza
                    że mają różną rozdzielczość, jasność kontrast i częstotliwość odświeżania. Od
                    papieru masz odbicie bardzo jasnego światła. Wyświetlacze nie są takie skore do
                    skanowania.

                    Co innego gdyby wszystkie telefony miały bezprzewodowy specjalizowany interface
                    do tego celu. Ale na razie takowego brak, zwłaszcza jednolitego standardu. No i
                    zmuś mnie do kupienia kolejnego telefonu bo muszą płacić za bilet.

                    Jakoś nikt sie nie kwapi do stworzenia tego standardu (już by był).

                    (...)
                    Co do papieru mogę się zgodzić że póki co jego koszt jest spory, do tego
                    dochodzi czytnik. Ale jesteśmy sobie w stanie wyobrazić (choć to ryzykowna teza
                    w tej dyskusji), że ceny spadną i to sporo. Ale to jest pieśń przyszłości.
                    (...)

                    Zanim spadną muszą się zwrócić wysokie koszty opracowania technologii jej
                    wdrożenia i wycofania tradycyjnego papieru. Do tego czasu chcesz nie dać wyboru
                    i całkowicie zlikwidować tradycyjny bilet (5 lat to za mało by papier
                    elektroniczny był tańszy od prostej ulotki).

                    (...)
                    Generalnie chodzi o to aby system dystrybucji był najwygodniejszy dla pasażera.
                    Nie chce mi się chodzić za parkomatem aby zdobyć bilet, nie noszę drobnych, więc
                    nie skorzystam z automatu. A już na pewno nie chce mi sie chodzić, bo mam nie po
                    drodze do punktu sprzedaży aby kupić migawkę albo żeby załadować kartę miejską.
                    (...)

                    To jest proste. Usługa doładowania karty z domu z internetu. Masz czytnik
                    podpięty do kompa i masz autoryzowaną sesję online. Wtedy można zacząć mówić o
                    powtórnym wydaniu karty z zachowaniem zakupionych biletów.

                    Dowolne miejsce - od kiosku, sklepu, bankomatu - często z niego korzystamy wiec
                    jeśli można w nim kupić doładowanie to można by i kartę...., parkomaty, automaty
                    biletowe itd. Wszytkie te urzadzeni mogą wydrukować klasyczny bilet. Wieć
                    eketronika jao nośnik niewiele tu daje - może w przypadku biletu okresowego.

                    (...)
                    I stać tam kolejce na mrozie.
                    Wcześniej była też mowa o tym, że w Poznaniu sie nie przyjęły opłaty sms'em.
                    Ciekawe jakie były powody i założenia? Na pewno odnieśli sie do możliwości
                    ładowania KOM-karty przez internet - "Nie znamy systemu biletowego, w którym
                    można doładować kartę przez internet". Nie wiem o co tu chodzi? Czy jest jakieś
                    lobby papierowe czy jak? To prawie tak jakby operator komórkowy powiedział :"Nie
                    znamy możliwości doładowania konta telefonu przez internet"
                    (...)

                    Widać nie jest to takie różowe jak myślisz. Mówisz o idei ale nie próbujesz
                    zejść niżej do warstwy
              • Gość: Karol Re: Po co? IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 13:30
                www.mobiqa.com/images/media/sept%20new%20newsletter.pdf
                Link do artykułu: Chiltern Railways Sells 10,000th Mobile Phone
                Ticket and Extends Their mobi&ticket Reach.
                • Gość: Karol Karta bezstykowa IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 14:48
                  Alternatywnym rozwiązaniem jest karta bezstykowa i do tego przystosowany
                  automat. Do 50 zł można taką operacje przeprowadzić off-line bez autoryzacji
                  pinem lub podpisem. Jeżeli maja być już te upragnione automaty to niech
                  posiadają taka funkcję.
                  • Gość: STUDI Re: Karta bezstykowa IP: *.prokom.pl 02.01.08, 15:27
                    Brak autoryzacji - gratuluję naiwności....
                    Znowu system offline podobny do kart TV - sprawdź jak szybko rozwalają te
                    systemy albo jak znajdują obejścia by dziesiątki lub setki osób korzystały z
                    jednej opłacanej karty i to bez znajomości algorytmów szyfrowania.
                    • Gość: Karol Re: Karta bezstykowa IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 15:30
                      To jest bankowa karta pre-paid. Czy trzeb coś więcej tłumaczyć.
                      Autoryzacji dokonujesz ładując kartę w domu z konta.
                      • Gość: STUDI Re: Karta bezstykowa IP: *.prokom.pl 02.01.08, 15:53
                        Perzy połączeniu online oczywiście, bo jeśli offline to w 4 litery możesz sobie
                        wsadzić... Czyli odpada system przez SMS'a....
                        • Gość: Karol Re: Karta bezstykowa IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 16:11
                          Hmmm... żeby jeszcze ktoś wiedział co chciałeś napisać :D
                          • Gość: STUDI Re: Karta bezstykowa IP: *.prokom.pl 02.01.08, 16:15
                            Podałeś przykład ładowania karty online. Czyli nie da sie tego przenieść na
                            sposób przez kartę bo to system offline i nie ma jak zautoryzować karty dla
                            której to ktoś właduje. Może władować do wielu klonów. Klona nie wyłapiesz
                            podczas typowych kontroli - czytnik będzie offline.... inaczej byłby to bardzo
                            drogi stystem.
                            • Gość: Karol Re: Karta bezstykowa IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 16:41
                              Strasznie zawile...
                              Miałem na myśli alternatywną formę zapłaty za bilet papierowy w automacie w pojeździe w stosunku do bilonu.
                              Wybieram rodzaj bilet, przykładam kartę i otrzymuje papierowy wydruk.
                              Można tez załadować kartę miejską, tyle że ją muszę mieć a z banku tak czy inaczej dostanę.
                              Karty bezstykowe istnieją nie tylko jako prepaid lecz mimo tego nie widzę powodów do obaw o bezpieczeństwo. Tak samo należałoby komentować bezpieczeństwo karty miejskiej. Musielibyśmy powiedzieć że karty magnetyczne debetowe czy kredytowe są tak niebezpieczne że nikt nie poleca z nich korzystać, a jednak są tacy ryzykanci.
                              Natomiast mimo wszystko daję pod rozwagę decydentom policzenie i porównanie kosztów instalacji i obsługi systemów sms i płatności kartą miejska/bankową zbliżeniową.
                              Sprawa integracji biletów z innymi przewoźnikami - prywatnymi i państwowymi - jest odrębną kwestią i zupełnie nie zależy od sposobu dystrybucji biletów tylko do umowy co do podziału zysków. Nawet elektroniczna ewidencja podróży pozwoliłaby na łatwiejsze rozliczenie.
                              • Gość: STUDI Re: Karta bezstykowa IP: *.prokom.pl 02.01.08, 17:12
                                (...)Wybieram rodzaj bilet, przykładam kartę i otrzymuje papierowy wydruk.(...)

                                To proponowałem wcześniej w innym wątku. Wydruk będący biletem uzyskany w
                                automacie biletowym, bankomacie, parkomacie. Nadal papier!!!.
                                Owszem trzeba pomyśleć nad zabezpieczeniem się przed podróbkami.
                                Coś ala tokeny? Tylko chodzi o algo autoryzujące - moment sprzedaży zawarty na
                                bilecie. To kwestia wtórna.

                                Zauważyłeś problem ze trzeba coś wydrukować. To jest kłopot gdy chcesz tylko to
                                zrobić za pomocą telefonu.

                                (...)
                                > Karty bezstykowe istnieją nie tylko jako prepaid lecz mimo tego nie widzę powod
                                > ów do obaw o bezpieczeństwo.
                                (...)

                                Technologia interfejsu nie ma nic do bezpieczeństwa karty!!!! Co za różnica czy
                                to czytnik ISO 7816, czy czytnik RFID. Masz kartę w łapie, więc możesz w nią
                                ingerować. Niezależnie czy to pre-paid czy inne draństwo. Zainteresuj się
                                kartami płatnej TV - zobaczysz jak to słaby system jeśli jest offline - można
                                nie znać algorytmów szyfrowania by korzystać masowo z czyjejś karty.

                                (...)
                                > Musielibyśmy powiedzieć że karty magnetyczne debetowe czy kredytow
                                > e są tak niebezpieczne że nikt nie poleca z nich korzystać, a jednak są tacy ry
                                > zykanci.
                                (...)

                                Ich mocnym zabezpieczeniem jest to że transakcja jest online. Zapisywany jest
                                kolejny unikalny numer transakcji na pasku karty. Klon będzie wykryty - bowiem
                                będzie miał inne ID ostatniej transakcji niż w systemie. Mimo iż skopiowanie
                                karty jest dziecinnie łatwe.....

                                Możesz sklonować, znasz PIN - lecisz do bankomatu i wypłacasz do woli. Dotąd
                                dopóki ktoś oryginału nie wetknie. Wtedy można wykryć oszustwo - fakt po sprawie
                                jeśli się ulotnisz. Są jednak prostsze metody "dojenia frajerów".

                                Pamiętaj że po drugiej stronie jest potężny system autoryzacji kart płatniczych.
                                Do tego łącza WAN. System zbudowany tak, że nie trzeba gromadzić danych
                                osobowych jedynie numery kart. Twoje dane ma bank i on odpowiada prawnie a nie
                                centrum autoryzacji kart. Podstawa to brak powiązania karty z Tobą bowiem podpis
                                elektroniczny spowodowałby nieopłacalność bankomatów.

                                Właśnie system online daje pewność i bezpieczność. System płatności SMS'ami jest
                                offline. I niestety nie daje bezpiecznej transakcji. POnowienia nie można zrobic
                                bez trzymania danych osobowych - PIN ty znasz, jest w Twojej głowie, telefon
                                możesz mieć inny ... możesz wysłać SMS'a z innego numeru niż własny .... A
                                otrzymany kod.... może być wielokrotnie wykorzystany. to jest słabość Twojej
                                propozycji.

                                Elektroniczna ewidencja - podałem przykład że to sie nie nadaje. Przecież nie
                                płacisz tylko w tym pojeździe - może zanim wsiądziesz? Co wtedy do czego
                                przypisać ten bilet?. A jeśli masz przesiadkę to nie wiadomo do którego pojazdu.
                                Nawet jak zapłaciłeś w pojeździe nie wiadomo ile przystanków jedziesz. Czyli tak
                                gromadzone dane są bezużyteczne.
                                • Gość: Karol Re: Karta bezstykowa IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 17:45
                                  1. Za pośrednictwem telefonu proponuję aby był wysyłany kod kreskowy.
                                  Oprócz kodu mogą być tez inne informacje ale kod będzie potrzebny dla kanara aby
                                  posiadanym przez niego specjalnym czytnikiem potwierdził autentyczność biletu,
                                  który otrzymałem i skasowałem w specjalnym kasowniku z czytnikiem kodu. To samo
                                  można zrobić z wydrukiem z parkomatu lub automatu bilonowego.
                                  Ograniczyć/zlikwidować możliwość podrobienia, a jednocześnie zastosować ten sam
                                  system dal transakcji elektronicznych i papierowych.
                                  2.Karta zbliżeniowa nie jest karta magnetyczną (pisząc o karcie magnetycznej
                                  zastosowałem "skrót myślowy"). Jest to karta chipowa, która ma funkcje płatności
                                  online (autoryzowanych pinem) i offline, gdzie sprawdzane są środki na rachunku
                                  i to czy karta nie jest zastrzeżona. Ponadto karta jest objęta ubezpieczeniem,
                                  na transakcje do wysokości limitu offline.
                                  3.Przed wcześniejszym zakupem biletu konieczne jest zarejestrowanie swojej osoby
                                  na platformie przewoźnika wraz z numerem telefonu, na który maja przychodzić
                                  bilety. Tak jak w banku rejestrujesz w swoich danych numer tel., na który
                                  przychodzą hasła sms'owe. Otrzymany kod jest wykorzystany w momencie skasowania
                                  go w kasowniku.
                                  4. Elektroniczna ewidencja - nie napisałem, że idealnie wylicza. Ale jeżeli
                                  założymy że pasażer ma obowiązek skasowania migawki (patrz londyński autobus) to
                                  wtedy widzimy że jechał pociągiem, a potem przesiadł sie na autobus. Ok. Wiadomo
                                  że czasu nie zmierzymy, choć i to dało by sie rozwiązać używając gps i
                                  pozycjonowania kasownika, tj. gdzie wsiadł pasażer. Lecz bardziej chodzi o to
                                  czy jechał tym rodzajem komunikacji. Ale to już jest zupełnie inna sprawa.
                                  • Gość: STUDI Re: Karta bezstykowa IP: *.prokom.pl 02.01.08, 18:06
                                    1. Kod kreskowy - i jak go sczytasz? Powiem ze nie jest to takie proste przy
                                    takiej różnorodności wyświetlaczy. Na dodatek mają one nadal na tyle kiepską
                                    rozdzielczość że nie da rady zrobić długiego ciągu znaków - który może być w
                                    miarę bezpieczny.
                                    Wprowadzisz ograniczeni ze tylko z takich typów telofnów można kupić bilet?
                                    Nadal jest offline. Czyli każdy sobie powieli ten kod....

                                    2. Napisałem ze nie jest istotny interfejs, OK, czy nadal nie zrozumieliśmy się?
                                    Nie ma znaczenia czy to pasek magnetyczny czy karta chipowa czy to z interfejsem
                                    ISO 7816 czy tez RFID.

                                    3. To generuje koszty. Po pierwsze gromadzisz dane osobowe. Po drugie jeśli
                                    chcesz te dane wykorzystać do autoryzacji niestety musisz użyć podpisu
                                    elektronicznego - każde jego uzycie jest płatne - przekonali się już wszyscy
                                    płatnicy ZUS kiedy ustawowy obowiązek oznacza dodatkowe regularne koszty. W
                                    zasadzie nie ma już autoryzacji offline - jak były takie bankomaty to możną było
                                    brać do woli kasę w nich - do bólu unlimited.... Ba nie było przechowywanej
                                    informacji o ID ostatniej transakcji - więc kilak taich punktów i wypłacając
                                    klonami kart do woli, a potem wio za granicę.... Ubezpieczenie - OK - tylko
                                    dodatkowy koszt - a przewoźnik kasy nie ma.
                                    Dodam ze znam przypadki gdzie inna osoba podszyła sie pod kogoś i wyrobiła sobie
                                    nowy dowód osobisty. Posiadane dokumenty np. akt urodzenia itp nie wystarczają
                                    do stwierdzeni kto jest prawdziwym panem Kowalskim. Ciągnie sie już dość długo
                                    taka sprawa. Czyli hulaj dusza by była z transakcjami oflline. Owszem warunkowo
                                    w przpyakdu problemów z łącznościa WAN dopuszcza się transakcję offline za
                                    pomocą karty ale wymaga sie sprawdzenia często ręcznego czy kart anie jest
                                    zastrzeżona -= ale to sytuacja awaryjna.

                                    4. Po co GPS? Przecież systemy zapowiadające przystanki wiedzą gdzie sie
                                    znajduje pojazd bez GPS. Nie potrafisz się uwolnić od przeczytanych
                                    marketingowych bajerach reklamowych?
                                    Pasażer musiałby obowiązkowo dwukrotnie machnąć kartą - przy wejściu a potem
                                    przed wyjściem. Wtedy miałoby to sens jeśli chodzi o gromadzeniu danych o potoku
                                    - tyle że nadal byłyby to dane mało wiarygodne - kto mi zabroni machnąć biletem
                                    przed kasownikiem np. na dwa przystanki przed końcem mojej jazdy?. Wystarczyłby
                                    tak naprawdę tensometr na każdej osi. Zmiana ciężaru pojazdu zawsze dokładnie
                                    określiłaby zapełnienie pojazdu. Trasa jest znana bowiem jest licznik
                                    przejechanych kilometrów. Zatrzymani i odjazd też łatwo zarejestrować
                                    • Gość: Karol Re: Karta bezstykowa IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 18:55
                                      1.Kilka filmików dla zobrazowania:
                                      youtube.com/watch?v=XLzv7gJk73k&feature=related
                                      youtube.com/watch?v=QzItnV05mEo
                                      youtube.com/watch?v=4YTqOSgfKNU&feature=related
                                      youtube.com/watch?v=uB056DUGUQY&feature=related
                                      i wiele innych
                                      2.Kwestia bezpieczeństwa jest istotna ale mamy do czynienia z płatnościami w
                                      kwotach 1,70 zł, 2,40zł.Nie twierdzę, że karta jest bezdyskusyjnie bezpieczna.
                                      Przy czym ograniczony jest limit,a do tego ubezpieczenie BEZPŁATNE z Visy, czyli
                                      sam producent zakłada obniżone bezpieczeństwo. Ale to ty jako klient zgadzasz
                                      sie na to albo nie, to ty podejmujesz ryzyko. Skoro taka forma jest a do tego
                                      wygodna to dlaczego jej, w niedalekiej przeszłości nie zastosować, nawet w
                                      parkomatach.
                                      3.Z tą generacją kosztów to bym nie przesadzał. Skoro Widzew Łódź jest w stanie
                                      stworzyć bazę osób, którym sprzedaje bilety przez www, a do tego parę tysięcy
                                      osób z kartami kibica to nie przesadzajmy.
                                      4.Elektroniczna ewidencja to już zupełne dywagacje z mojej i twojej strony.

                                      P.s. Jeżeli ja nie potrafię się uwolnić od reklam ;) co mam powiedzieć o Tobie i
                                      bezpieczeństwie. Ten fragment o dowodzie to już nie wiem do czego miał służyć.
                                      • Gość: STUDI Re: Karta bezstykowa IP: *.prokom.pl 02.01.08, 19:09
                                        W przypadku płatności przez komórkę musisz dać kanarowi do łapy swoją własność.
                                        Tam na zachodzie nie problem ale u nas gdzie powszechnie tolerowane jest
                                        złodziejstwo?

                                        Przykład z dowodem - podąłem żebyś sobie uzmysłowił ze dowolna osoba może sobie
                                        znając Twoje dane wyrobić dla siebie dowód osobisty podszywając sie pod Ciebie.
                                        I będziesz miął problemy z udowodnieniem że to nie ty podszyłeś się. Nie są to
                                        incydentalne przypakdi. Problem proceduralny przy wydawaniu nowego dowodu - nikt
                                        nie weryfikuje choćby zdjęcia. Jeśli ktokolwiek poda Twoje dane to znaczy że
                                        jest Tobą.

                                        Ty myślisz że kilka cyferek z komórki zapewnia bezpieczeństwo transakcji.
                                        Naiwność....

                                        Wygoda? He, he za dodatkowe ssanie kasy z kieszeni? Zdajesz sobie sprawę ile
                                        kosztują Ciebie te błyskotki?

                                        I jeszcze jedno nie myl wygody z tworzeniem bardzo silnego policyjnego państwa
                                        poprzez automatycznie tworzone bazy danych o Twoim zachowaniu, preferencja
                                        konsumpcyjnych, chorobach itd. Bardzo niebezpiecznym jest uleganie świecidełkom
                                        które generalnie likwidują Twoją prywatność. Dokładne dane o Tobie i Twoim
                                        zachowaniu w jednym miejscu praktycznie bez kontroli. Młode pokolenie obudzi sie
                                        z ręką w nocniku a odkręcić tego bez krwawej wojny nie da się. PESEL2 jest
                                        zapowiedzią niewolnictwa - szkoda ze nie mamy mądrych posłów tak jak w UK gdzie
                                        zakazano gromadzenia kompleksowych szczegółowych informacji o obywatelach w
                                        jednej bazie.
                                        • Gość: Karol Re: Karta bezstykowa IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 19:29
                                          Jeżeli obejrzałeś jeden z filmików do końca to zauważyłeś ze kontroler skanuje
                                          bilet zwykłym palmtopem z czytnikiem kodu kreskowego. Więc nic nikomu nie muszę
                                          dawać.
                                          Skoro obawiasz sie o swoje dane to idziesz kupić bilet w parkomacie, ja kupie
                                          przez komórkę a kanar sprawdzi oba bilety skanerem. Bez problemu. Każdy wybiera
                                          co jest dla niego najwygodniejsze.
                                          Co do kosztów. Tak wiem ile mnie to kosztuje bo płace regularnie za korzystanie
                                          z internetu i komórki.
                                          Co ma kod kreskowy w komórce do bezpieczeństwa. Niech mi doliczą 1,70 do
                                          rachunku telefonicznego i tyle. Kod, który dostaję nie ma nic wspólnego z
                                          bezpieczeństwem, to jak papierowy bilet.
                                          Generalnie widzę, że jesteś nieźle odjechany z tymi danymi :)
                                          Jaka jest różnica pomiędzy zarejestrowaniem danych w MPK samodzielnie przez
                                          internet, a zapisaniem ich w punkcie sprzedaży biletów miesięcznych. Przecież
                                          podam dokładnie to samo plus nr. tel.
                                          Jak już ma być kompleksowy system to niech będzie alternatywa wyboru - czy ma
                                          być to karta miejska, czy bankowa, legitymacja studencka, telefon komórkowy czy
                                          parkomat. Jeżeli przewoźnik chce zachęcić większą liczbę osób do korzystania z
                                          jego usług i kupowania regularnie biletów miesięcznych to powinien starać się
                                          aby bilet był maksymalnie łatwo dostępny. Powinien starać sie tez o inne rzeczy
                                          ale to nie ta dyskusja.
              • slavekk Re: Po co? 02.01.08, 15:12
                Gość portalu: Karol napisał(a):

                > Co do ceny to nie znam [...]

                Było wielokrotnie - z serwisów premium SMS końcowy beneficjent tego
                serwisu uzyskuje ok. 1/3 wpłaconych SMSami kwot.
                Nawet zakładajac że namówimy operatora komórczanego na jakis upust -
                wiecej niż 50% sie nie wyciagnie.

                > Oczywiście nie rezygnowałbym z
                > papierowego biletu ale ograniczał jego rolę
                > w stosunku do zapotrzebowania.

                Nie jest wazne z czego ty byś rezygnował. Ważne z czego rezygnuja
                pasażerowie. Podawałem przykład - w Poznaniu było i upadło.

                A od tego czasu pojawiły sie takie kwiatki gdzie "specjalisci" od
                operatorów GSM zaswiadczali przed sądem że sie nie da "podrobić
                SMSa" (jeżeli w telefonie jest że przyszedł od kochanki to znaczy że
                był wysłany z telefonu kochanki...;-) podczas gdy takie rzeczy robią
                średniosprytni gimnazjalisci ;-)
                • Gość: Karol Re: Po co? IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 15:27
                  To jak to jest że np. w mBanku jedno powiadomienie smsowe wysłane do klienta
                  kosztuje 20 gr?
                  A jaka jest marża sprzedawcy papierowego biletu?

                  Poznań - nowa informacja
                  www.infobus.pl/text.php?from=tag&id=13238
                  Minusem jest konieczność wpłacenia wcześniej kwoty na konto. Ale operatorzy
                  komórkowi podpisali już porozumienie w sprawie płatności bezpośredniej.
                  • Gość: Slavekk Re: Po co? IP: *.pai.net.pl 02.01.08, 17:23
                    Gość portalu: Karol napisał(a):

                    > To jak to jest że np. w mBanku jedno powiadomienie smsowe
                    > wysłane do klienta kosztuje 20 gr?

                    Paplesz bez ładu i składu - SMS kod ma inny cel i NIE JEST to SMS
                    Premium.
                    Brak związku ztematem

                    > A jaka jest marża sprzedawcy papierowego biletu?

                    Mała.
                • Gość: STUDI Re: Po co? IP: *.prokom.pl 02.01.08, 15:31
                  (...)

                  A od tego czasu pojawiły sie takie kwiatki gdzie "specjalisci" od
                  operatorów GSM zaswiadczali przed sądem że sie nie da "podrobić
                  SMSa" (jeżeli w telefonie jest że przyszedł od kochanki to znaczy że
                  był wysłany z telefonu kochanki...;-) podczas gdy takie rzeczy robią
                  średniosprytni gimnazjalisci ;-)
                  (...)

                  Spece od telefonów utrzymują nawet ze nie można zlokalizować używanego
                  kradzionego telefonu. Ba o tym są nawet nasze sądy przekonane.
                  • Gość: Karol Re: Po co? IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 15:39
                    Czy średnio-zdolni gimnazjaliści są wstanie podrobić sms'owy kod kreskowy aby
                    został prawidłowo odczytany przez skaner. Skoro jest to tak cholernie
                    niebezpieczna technologia to dlaczego klub Fulham FC zdecydował sie na sprzedaż
                    w takiej formie biletów? Dla czego imprezy klubowe w UK są obsługiwane w ten
                    sposób skoro ich bywalcami są tez średnio-zdolni gimnazjaliści?
                    • Gość: STUDI Re: Po co? IP: *.prokom.pl 02.01.08, 15:55
                      Sam kod kreskowy to to samo co strumień bitów w kablu. Ponadto określa go
                      dokładnie norma na kody kreskowe (i ich następców).

                      Czegoś na jednorazowe akcje nie opłaca się łamać bo już po ptokach....

    • Gość: Tomasz.bu Re: Plastikowy bilet IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.01.08, 15:19
      O tak. Lubujemy sie w Łodzi w gadżetach, podczas gdy sedno sprawy pozostaje
      takie jak było. Ale łatwiej jest zakupić bajerancki system elektronicznych
      biletów niż doprowadzić do tego, żeby kilka instytucji się dogadało i zaczęło
      honorować jeden bilet. Cóż, błądzić jest rzeczą łódzką.
      • Gość: STUDI Re: Plastikowy bilet IP: *.prokom.pl 02.01.08, 16:19
        Bo dogadanie się nie daje kasy - zwłaszcza dla prywatnej kieszeni decydentów. i
        to ogromnej kasy do wyssania z miejskiego budżetu. A różne bezsensowne
        elektroniczne świecidełka a jakże. Dwadzieścia różnych kart, dwadzieścia różnych
        systemów ....
        A wystarczy np. honorować wydruk z parkomatu jako bilet. Wystarczy tylko uchwała
        RM i nie trzeba kupować systemów, rozwiązań.... Tyle że przy wdrożeniu nie da
        się nahapać do swoje kieszeni (a jeszcze więcej przy przetargu....).
        Żeby było co kraść musi być coś drogiego i niefunkcjonalnego by za krótki czas
        pownownie ukraść kolejną dobrą kasę....
        • Gość: Karol Re: Plastikowy bilet IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 16:28
          Bo bilet z parkomatu to przełomowe, systemowe rozwiązanie. Tym bardziej, że Łódź
          jest opleciona systemem parkomatów. Właściwie jest on na każdym przystanku i
          każdy pasażer ma zawsze 1,70 lub 2,40 w bilonie. Zawsze!
          Zaraz pewnie napiszesz, że za bilet będzie można też zapłacić sms'em albo kartą
          tylko żeby podjęła uchwałę RM. No ale przecież sms'a można podrobić a kartę
          skopiować.
          Propozycja jest ok ale jako dodatkowa możliwość zaopatrzenia się w bilet. A Ty
          traktujesz to jako rozwiązanie wszystkich problemów z dystrybucją biletów.
          • Gość: STUDI Re: Plastikowy bilet IP: *.prokom.pl 02.01.08, 16:45
            Mylisz się - pokazuję rozwiązania systemowe proste do wdrożenia i TANIE (fakt to
            wada bo urzędad nie weźmie łapówy za ustawiony przetarg....).
            Parkomat to nie jedyny źródło zaopatrzenia sie w bilet. Ty zaś chcesz zmusić
            tylko do plastikowego biletu ładowanego SMS'em z komórki - za 5 lat. Twoje słowa
            tu w tym wątku.

            Dostępność nabycia to jedna kwestia - ty narzucasz tylko jedno jedyne możliwe
            rozwiązanie na dodatek potwornie drogie i bardzo narażone na kradzież.

            Plastik OK ale dodatek do innych form opłat. Niestety powtórne załadowanie gdy
            zgubisz telefon czy kartę rodzi koszty i problemy. bowiem dysponent urządzeni
            doładowującego oraz ZDiT musi gromadzić Twoje dane osobowe aby Ciebie
            zidentyfikować (nowy telefon będzie miał inne IMEI, karta SIM będzie miał inny
            SERIAL itd...)

            OK ale wtedy gdy naprawdę nie będzie innych problemów do rozwiązania. MPK nie
            potrafi utrzymać pojazdu w czystości ty żądasz w pierwszej kolejności drogiego
            systemu elektornicznego.

            Można wykorzystać istniejące bankomaty, parkomaty. Dlaczego nie?
            Automat sprzedający na ulicy może przyjąć płatność kartą płatniczą - to proste.
            Wkładasz kartę autoryzujesz się (robi to już inna instytucja - na koszt Twojej
            karty) - dostajesz wydruk będący biletem. Proste? Możesz płacić bilonem i
            banknotami, automat wyda resztę. W pojeździe transakcja kartą jest praktycznie
            niemożliwa (połączenie radiowe - szybkie jest drogie!!!! - na dodatek łatwe do
            podsłuchania, przejęcia itd... - popatrz na WiFi - w kilku krokach przejmujesz
            czyjąś sieć bezprzewodową).

            Chcesz ładować w domu - OK, kupujesz czytnik i poprzez internet ładujesz sobie
            kartę. Do woli - Ale niestety to drogie jeśli chcesz ponownie załadować kartę
            raz kupioną transzą - trzeba trzymać Twoje dane!!!! - a ustawowo obowiązujący
            podpis elektroniczny niestety oznacza duże koszty autoryzacji transakcji -
            dotyczy to już dokumentów do ZUS - teraz jest kosztowna zabawa dzięki ustawom -
            za każde wykorzystanie podpisu musisz płacić!!! a bł certyfikaty - dla płatnika
            praktycznie darmowe...

            Bilet okresowy - OK możesz mieć chip... doładowanie powtórne - j.w. Drogie -
            podpis elektroniczny gromadzeni danych osobowych. Każda transakcja dodatkowa
            opłata z autoryzację wymaganym podpisem elektronicznym. Po co?

            Kasowanie w tramwaju - odpada taryfa czasowa. Czyli jednorazowa zapłata
            niezależnie czy jedziesz jeden czy 230 przystanków . Inna możliwość OK ale to
            oznacza wymianę wszystkich kasowników....

            Nie rozumiesz niestety, łapiesz błyskotki za cos super. Tylko ze jest to
            zupełnie od odwyrtkę niż jak sobie myślisz. Mamy zedezlowany archaiczny tabor,
            brud, syf powszechne, punktulaność jest fikcją, sprawy czas dojazdu też
            fikcja.... ty chcesz błyskotki i to za wysoką cenę.
            • Gość: Karol Re: Plastikowy bilet IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 17:06
              Tak, tak. To jest moja jedyna żądza i pragnienie! Bilet kupiony przez sms'a! Nie
              ważne że nic nie przyjedzie, a jak już to brudne. I tak nie zauważę bo będę
              patrzył na mój piękny bilet w komórce :D
              A do tego jestem jeszcze skorumpowanym urzędnikiem i przedstawicielem firmy
              biletowej w jednej osobie!
              Cytat:"W londyńskim metrze 3 lata temu wprowadzono możliwość zapłaty za bilety
              za pomocą przedpłaconych kart Oyster, obecnie za gotówkę sprzedaje się tylko
              około 5% biletów."
              Zbliżamy sie szybkim krokami do zmierzchu gotówki ale niektórzy nie mogą przyjąć
              tego do wiadomości. Ale to już przerabialiśmy w Łodzi w połowie XIX w. - bunt
              przeciwko maszynom ;D

              P.s. Ja nikogo do niczego nie zmuszam i nie napisałem że za 5 lat bilety
              papierowe powinny być wycofane. Powinny być dotąd kiedy będzie zapotrzebowanie.
              Przy czym gdyby zaproponować formę kupna przez sms to liczę że w ciągu 5 lat
              forma papierowa przy coraz młodszym społeczeństwie zanikłaby sama.
              • Gość: Slavekk Re: Plastikowy bilet IP: *.pai.net.pl 02.01.08, 17:30
                Gość portalu: Karol napisał(a):

                > Cytat:"W londyńskim metrze 3 lata temu wprowadzono możliwość
                > zapłaty za bilety za pomocą przedpłaconych kart Oyster,
                > obecnie za gotówkę sprzedaje się tylko około 5% biletów."

                Na swoją zgubę zacytowałeś...;-)
                Karta przedpłacona się przyjęła a SMS nie.
                To po co ty ciągle p...sz o tych SMSach jak nowoczesni ludzie tego
                nie używają? ;-)

                > Zbliżamy sie szybkim krokami do zmierzchu gotówki
                > ale niektórzy nie mogą przyjąć tego do wiadomości.

                Najbardziej ty nie możesz pzryjąc...;-)
                • Gość: Karol Re: Plastikowy bilet IP: *.toya.net.pl 02.01.08, 17:49
                  "p...sz" to oznacza "piszesz", chamie?
                  • Gość: Slavekk Re: Plastikowy bilet IP: 212.191.172.* 02.01.08, 18:27
                    Gość portalu: Karol napisał(a):

                    > "p...sz" to oznacza "piszesz", chamie?

                    Nie, wzorcu kultury...;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka