Dodaj do ulubionych

Metraż i cierpliwe negocjacje

IP: *.teoc.pl 27.12.07, 20:25
To jest chore. Babka mieszka sama na 80 metrach. Jeżeli mieszkanie jest moja
wartoscia to powinienem sobie moc dowolnie dysponowac kogo chce na lokatora a
kogo nie. To ja powinienem decydowac ile chce za moje mieszkanie brac
pieniedzy. Jak mieszkanie jest w dobrej lokalizacji standardzie to powinno
byc tak ze moge sobie zadac i 100zl/m, a nie jakies bezsensowne ograniczenia
stawek. Komuna mentalna trzyma sie bardzo dobrze. Nic dziwnego ze centrum
wyglada jak wyglada, skoro wlasciciele kamienic nie moga sami ustalac stawek
czynszu, ani wywalac lokatorow, to tylko idiota by inwestowal w taka nieruchomosc.
Obserwuj wątek
    • el-042 Re: Metraż i cierpliwe negocjacje 27.12.07, 22:20
      Nie dziwie się, że tej pani nie stać na takie mieszkanie. Niejeden
      dałby więcej za 80 metrowe mieszkanie w kamienicy w centrum, a tu
      emerytka żąda niskiego czynszu, nie myśląc o tym, że takie luksusy
      kosztują, a jak chce płacić tanio, to niech wybierze mniejszy metraż
      w bloku. Najłatwiej żyć ponad stan i własne możliwości, i
      jednocześnie żądać, żeby właściciel kamienicy do tego dopłacał.

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042
    • Gość: taki sobie człek Metraż i cierpliwe negocjacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.07, 09:13
      A gdzie w negocjacjach zniknęła Gmina Łódź, która kiedyś wydała tej
      Pani decyzję o przydziale mieszkania?
      Umywa ręce?
      Przecież w zadaniach własnych Gminy, zgodnie z ustawą o samorządzie
      gminnym mieszczą się właśnie takie sprawy.
      W Łodzi istnieje problem samotnych osób w dużych mieszkaniach.
      Powinna go rozwiązać ta osoba (prawna), która jest do tego
      zobowiązana.

      Obecnie próbuje się zrzucić odpowiedzialność na właściciela
      nieruchomości.
      Ale przecież to nie on podpisywał z tą Panią umowę najmu, tylko
      przedstawiciel Gminy Łódź.

      Często spotykam przypadki, gdy Gmina zarządzała bezumownie
      prywatnymi kamienicami w Łodzi i mimo tego, że właściciel
      nieruchomości był jej znany to Gmina nie pytała go o zgodę tylko
      sama decydowała o podpisaniu umowy najmu.

      To nie właściciel stworzył tę sytuację i ustawę o ochronie praw
      lokatorów, tylko Państwo Polskie, które jak twierdzi zachowało w
      1989 r. ciągłość prawa i odpowiada za zdarzenia wcześniejsze.

      Niech więc Państwo Polskie zatroszczy się o swoich obywateli,
      których nie z własnej winy nie stać na czynsz, który to samo Państwo
      określiło w ustawie.
      • Gość: Kika841 Re: Metraż i cierpliwe negocjacje IP: *.4web.pl 28.12.07, 13:59
        Podpisuję się obiema rękami pod wcześniejszymi wypowiedziami.
        Zastanawia też, jakim to sposobem ta Pani uzyskała tak duże
        mieszkanie w czasach, gdy nieźle trzeba było się nagimnastykować ,
        żeby załatwić M-3 o powierzchni 38m2.
        A teraz cóż - jest jeszcze kilka innych rozwiązań problemu, m.in.
        przyjęcie sublokatorów. To na pewno poprawiłoby sytuację finansową,
        prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka