Gość: ag
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.01.08, 18:37
Ostatnio widzę często nową taktykę na fotoradary. Jednym pasem do
miejsca gdzie jest fotoradar zbliża się jakiś samochód. Ponieważ
wszyscy wiedzą gdzie są fotoradary standardowo zwalnia ostro z tych
90-100 do przepisowych 50. Ale gdy obok niego pojawi się inny
samochód, który jedzie jeszcze szybciej, zrównują się i przejeżdżają
obok fotoradaru jadąc dokładnie obok siebie z szybkością... dowolną,
najczęściej tego który doganiał. I co? Jajco.
Osobiście jestem za fotoradarami, kontrolami, ograniczeniami itd.
Ale tam gdzie jest rzeczywiście niebezpiecznie i gdy służą
poskarmnianiu oraz wyłapywaniu autentycznych piratów zagrażających
innym. A jak jest faktycznie każdy widzi - gra pozorów, statystyki
tego dowodem.