Gość: Darek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.01.08, 13:12
Inwestor z Warszawy zamierza wybudować lofty na terenie dawnej fabryki
Steinertów przy ul. Piotrkowskiej 276. To kolejne takie przedsięwzięcie.
Najsłynniejsze z nich to budowa luksusowych mieszkań w zabytkowej przędzalni
fabryki Karola Scheiblera na Księżym Młynie.
- Inwestor był już u nas i zgłosił taki zamiar - informuje Wojciech
Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków w Łodzi.- Chodzi o dawną fabrykę
Steinertów, na terenie której jedne budynki byłyby zamienione na lofty, a inne
zbudowane od podstaw. W sprawie tej inwestor dostanie od nas wytyczne i według
nich będzie mógł zaplanować przedsięwzięcie.
Właścicielem terenów po fabryce Steinertów, położonych między ul. Piotrkowską,
Tymienieckiego i Milionową, jest m.in. Instytut Włókiennictwa, który od kilku
lat sprzedaje tam działki i budynki.
- Inwestor z Warszawy wygrał przetarg na zakup kilku działek z naniesieniami -
informuje Andrzej Zawisza, kierownik działu techniczno-administracyjnego
Instytutu Włókiennictwa. - Właścicielem tych nieruchomości zostanie wtedy, gdy
podpiszemy z nim akt notarialny, co ma nastąpić do końca lutego. Wtedy dopiero
będę mógł powiedzieć coś więcej o tej transakcji.
Sprzedaż działek z budynkami pofabrycznymi prowadzona jest od kilku lat.
- Od 2000 roku w ten sposób sprzedano około 10 działek, na których działalność
prowadzi około sto firm - szacuje Andrzej Zawisza.
Teren jest niezwykle atrakcyjny, położony blisko tak znanych obiektów, jak
pałac Steinertów przy ul. Piotrkowskiej czy bielnik Kopischa przy ul.
Tymienieckiego.
W miejscu tym zaczęto inwestować w latach 30. XIX wieku, gdy do Łodzi ściągnął
Karol Bogumił Steinert.
- Co ciekawe, najpierw pracował w fabryce słynnego Ludwika Geyera, ale potem
się usamodzielnił i założył farbiarnię przy ul. Piotrkowskiej 276, tworząc
podwaliny pod przyszły kompleks fabryczny - opowiada przewodnik Bogumił
Zawadzki. - Na terenie farbiarni uwagę zwracał... kierat poruszany przez
konie, służący do poruszania mieszadeł.
Fabryka tuż przed wybuchem I wojny światowej otrzymała dumną nazwę: Przemysł
Włókienniczy Karol Steinert Spółka Akcyjna. Podczas kolejnej wojny Niemcy
usunęli część maszyn włókienniczych, a w ich miejsce wprowadzili urządzenia do
produkcji zbrojeniowej.
W czasach PRL fabrykę Steinertów przejęło państwo i zamieniło ją w Zakłady
Przemysłu Bawełnianego im. Róży Luksemburg. Potem mieściły się tam
włókiennicze laboratoria i ośrodki badawczo-rozwojowe. Dziś na "resztówce"
dawnego kompleksu gospodarzy Instytut Włókiennictwa, zaś pozostałe obiekty
sprzedano lub wydzierżawiono licznym hurtowniom i firmom produkcyjnym.
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/811834.html