antyrys
21.08.03, 22:08
5.Września.2004r. Łódź.
Powszechnie szanowany i lubiany, ponownie powołany do
pełnienia SŁUŻBY, nieskazitelny, pełen dobrej woli,
usłużny, rozumiejący współmieszkańców, na zawsze
ukochany i niezawodny Prezydent Tysiąclecia, otworzył
Paradę Wolności. Impreza, która nie odbyła się w roku
ubiegłym, czego sprawcą był niechlubnej pamięci Jego
poprzednik, w tym roku przyćmiła siostrzaną berlińską
Love Parade. Organizatorzy i członkowie KFŁ doliczyli
się ok. 1,500 tys. uczestników. Rozentuzjowana
młodzież, dojrzała starszyzna, wyznawcy popularnych
orientacji seksualnych oraz aktywiści słusznych
organizacji społecznych, przemaszerowali głównymi,
zniszczonymi wcześniej przez nieodpowiedzialne
pielgrzymki, ulicami miasta. Towarzyszyła Im wspaniała
MUZYKA, radująca uszy noworodków, ich rodziców i
dziadków. Przewiduje się, iż z samego rana, uczestnicy
Święta Radości, uprzątną minimalne ślady przemarszu.
Jako pierwsze (z odpowiednim sprzętem), pojawią się
ponownie na ulicach miasta, młodzieżówki SLD, UW, PO i
aktywiści KFŁ. Entuzjastycznie wspomagać Ich będą
miejskie Służby Oczyszczania, które z niecierpliwością
czekały na TEN dzień. Od tego roku Łódź, miasto wolne
od wszelkich fobii, stanowić będzie wzór, dla
pozostających niezmiennie w głębokim zaścianku Rzymu,
Paryża, Moskwy, Londynu i wielu im podobnym.
Organizatorzy liczą już olbrzymie zyski, które wpływają
na Ich i Miasta Łodzi konta bankowe. Spore wpływy
odnotowali też miejscowi handlowcy. Kłamstwem jest,
głoszona przez skompromitowane wcześniej władze, że
zyski równoważą się ze stratami. Chwała Ci szanowny
Prezydencie! ChWDNP!