Gość: łażej
IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.91.*
04.09.03, 17:56
Za interia.pl:
"Od poniedziałku w Holandii można kupić marihuanę w aptekach i szpitalach.
Rozprowadzać może ją też 400 lekarzy. Narkotyk ulżyć ma cierpieniom chorych
m.in. na raka, rozstrój nerwowy, stwardnienie rozsiane czy AIDS. Posunięcie
Holendrów wywołało zamieszanie w Belgii.
Narkotyk będzie sprzedawany w dwóch odmianach: SIMM 18 po 8 euro i Bedrocan
po 10 euro za gram.
Posunięcie Holendrów wywołało zamieszanie w Belgii. Tam nie można jeszcze
kupić w aptece marihuany. Belgowie są bardziej sceptyczni. Specjalista od
stwardnienia rozsianego twierdzi, że badania nie wykazały jeszcze leczniczych
walorów marihuany. To raczej pacjenci mówią, że łagodzi ona ból i pomaga na
skurcze mięśni.
W Belgii chorzy na stwardnienie rozsiane czy AIDS, nielegalnie
sprowadzają "miękkie narkotyki" z Holandii.
Belgijski minister zdrowia czeka na rezultaty badań naukowych. W Holandii
Stowarzyszenie Chorych na AIDS pochwaliło decyzję ministerstwa zdrowia"
Awangarda przyszłych zmian na obszarze większej części Europy czy tylko
holenderskie dziwactwo?