Dodaj do ulubionych

walne zgromadzenie spółdzielni

18.05.08, 12:39
27 czerwca planowane jest walne zgromadzenie członków spółdzielni Traugutta.
Wśród wielu punktów porządku bardzo zainteresował mnie jeden, a mianowicie
pkt. 11g w brzmieniu: "podjęcie uchwały wyrażającej zgodę na zbycie prawa
wieczystego użytkowania działki gruntu o numerze ewidencyjnym 1515/17
położonej na osiedlu Traugutta na rzecz Stowarzyszenia Na Rzecz Rozwoju Gminy
Zychlin".
Czy ktoś dobrze poinformowany może wyjaśnić o co chodzi?
Obserwuj wątek
    • kiwaczek11 Re: walne zgromadzenie spółdzielni 18.05.08, 20:49
      a gdzie leży działka 1515/17? I co zamierza z nią zrobić
      Stowarzyszenie? Moze jakiś głos ze Stowarzyszenia?
      • kiwaczek11 Nikt nic nie powie? 20.05.08, 18:04
        Czyżby temat owiany tajemnicą? Coś podejrzanie to wygląda
    • zych-on-line Re: walne zgromadzenie spółdzielni 20.05.08, 23:59
      Do Plotuchów z Żychlina
      Może pofatygujecie sie na zebranie osobiście...
      • kiwaczek11 Re: walne zgromadzenie spółdzielni 21.05.08, 00:38
        Prosiliśmy o wyjaśnienie. Jeśli masz cos w temacie do powiedzenia -
        prosze bardzo. Jeśli nie, to po cholerę się wcinasz ze swoimi
        błyskotliwymi mądrościami?
        • edmurphy Re: walne zgromadzenie spółdzielni 21.05.08, 01:49
          Zych-on-line, jakim prawem mnie obrażasz? Nie jestem "plotuchem", jak to
          elegancko określiłeś. Zacytowałem fragment porządku obrad zgromadzenia
          spółdzielców, który to porządek jest informacją publiczną i oficjalną, a nie
          plotką. Uważam, że powinieneś mnie przeprosić. A na zebranie oczywiście pójdę.
          • zorina4 Re: walne zgromadzenie spółdzielni 13.06.08, 15:52
            witam serdecznie! Szanuje ludzi , którzy interesują się tym co
            dzieje się w naszym miasteczku :). Jednak nie zawsze podejrzane musi
            być coś o czym niewiele wiemy... Z braku czasu rzadko tu zaglądam i
            dlatego dopiero dzisiaj odpowiadam :) Sprawa tej działki nie jest
            owiana tajemnicą, po to jest m.in. Walne Zebranie żeby wszystko
            wyjaśnić członkom spółdzielni i to członkowie o wszystkim
            decydują...Ten "tajemniczy numer" to działka z budynkiem, magazynem
            przeznaczonym od xx lat do rozbiórki, przy placu zabaw "Danonki".
            Nazywamy ten budynek "Stolarnią", bo kiedyś podobno w tym miejscu
            był zakład stolarski. Chcemy bydynek ten wyremontować i stworzyć w
            nim przyjazne i bezpieczne miejsce dla dzieci i rodziców. Salka
            zabaw,zajęcia, spotkania, miejsce dla rodziców, kawa, herbata itp.
            Chcielibyśmy również by młodzież stworzyła sobie tu miejsce, w
            którym mogłaby spędzić konstruktywnie i miło swój wolny czas.
            Planujemy organizować w "Stolarni" różne zajęcia, warsztaty,
            spotkania , również dla dorosłych. Przy naszym stowarzyszeniu
            powstał klubik aktywnych dzieci i rodziców "Żychliniołki". Spotykamy
            się dwa razy w tygodniu , do niedawna mieliśmy zajęcia
            ogólnorozwojowe dla dzieci w hali sportowej, od początku czerwca
            wyszliśmy z zajęciami na teren przy placu zabaw "Danonki".
            Organizujemy wspólne zabawy dla dzieci i ich rodziców m.in. z
            elementami Ruchu Rozwijającego Weroniki, Sherorne,Pedagogiki Zabawy
            Klanza i innych. Poza tym prowadzone są również zjęcia twórcze -
            plastyczne, rozwijające różne umiejętności społeczne dzieci. Dzieci
            do klubiku "zwerbowaliśmy" z naszego danonkowego placu zabaw.
            Chcielibyśmy aby uczestniczyło w nich więcej chętnych dzieciaków,
            ale niestety jesteśmy ograniczeni lokalowo. Chyba się za bardzo
            rozpisałam... Gdyby ktos miał jeszcze jakieś pytania to zapraszam na
            walne, albo proszę pisać maile to odpowiem w szybszym tempie, nasz
            adres stow.zychlin@wp.pl Ważne jest też to, że mamy już chętną
            grupę młodzieży, która będzie wraz z nami zdobywała fundusze na
            remont "Stolarni". Niestety nie mamy szans na uzyskanie żadnych
            dofinansowań w momencie gdy lokal nie należy do nas, musimy mieć do
            niego prawo własności lub prawo do wieczystego użytkowania. Chcemy
            poprzez nasze działania pobudzić aktywność naszej lokalnej
            społeczności i zintegrować mieszkańców osiedla, wierzymy, że nam się
            uda :) Dodam jeszcze, że jesteśmy organizacją non profit, czyli nie
            nastawioną na zysk.
            Najbliższe spotkanie "Żychlinołków" odbędzie się w poniedziałek na
            placu "danonków", zapraszamy dzieci i rodziców, przynieście ze sobą
            kolorową kredę. W środę jeśli pogoda dopisze będą zabawy
            ogólnorozwojowe m.in. ze spadochronem. Następnie trzy tygodnie
            przerwy (sezon urlopowy) i wracamy do zabawy po 12 lipca :)
            Odpowiedzi na nurtujące Was pytania mogę udzielić również osobiście,
            po zabawach z dziećmi :)
            pozdrawiam i do zobaczenia na walnym zebraniu!
            Matylda Jakubowska-Czaja
            • zorina4 Re: walne zgromadzenie spółdzielni 13.06.08, 15:56
              pomyłka w nazwisku Weronika Sherborne, a spotkania na placu odbywają
              się o 17.30 , zapraszamy:):):)
    • patri.5 Re: walne zgromadzenie spółdzielni 14.06.08, 17:30
      Jest Dom Kultury który służy do różnego rodzaju spotkań. Proszę z
      niego korzystać.Burmistrz napewno będzie zadowolony z działalności
      stowarzyszenia. Jest to odpowiednie miejsce na taką działalnośc.
      Życzę powodzenia
      • kiwaczek11 Re: walne zgromadzenie spółdzielni 14.06.08, 23:44
        poieram i ciesze się , że to nie tylko moje zdanie
        • zorina4 Re: walne zgromadzenie spółdzielni 15.06.08, 00:18
          chodzę z moją córką na zajęcia taneczne do domu kultury, są fajne.
          Jednak nie ma na tych zajęciach wiele dzieci, powodów jest pewnie
          wiele... My znamy większość dzieciaków z naszego osiedla nawet z
          imienia, staramy się być blisko i pracować m.in. na zasadzie
          indywidualnego kontaktu, gdyż uważamy, ze jest to jedyna skuteczna
          metoda. Wychodzimy na plac zabaw , gramy w piłkę na boisku itp.
          Jesteśmy związani z tym osiedlem i tu działamy , współpracujemy ze
          spółdzielnią, dlatego chcemy mieć właśnie tu "klub osiedlowy". Na
          naszym osiedlu jest dużo dzieci i młodzieży, która szczególnie
          jesienią i zimą nie ma gdzie się podziać i jak widać nie dociera do
          Domu Kultury. My chcemy to zmienić i dążyć do integracji naszej
          lokalnej (osiedlowej) społeczności, czy to coś złego? Wolicie żeby
          ten budynek dalej straszył swoim wyglądem? Często piszecie , ze
          chcecie zmian, żeby coś się działo itp, a gdy jacyś ludzie chcą coś
          zrobić to ...
          Postarajcie się poczytać o pracy ze społecznością lokalną, to
          pozwoli Wam uchwycić cały jej sens i zrozumieć metody naszej pracy i
          nasze zamierzenia. Pozdrawiam M
          • jb-bj Re: walne zgromadzenie spółdzielni 15.06.08, 12:39
            Zorina ma rację. Kulturalne Osiedle jest to marzenie wielu
            społeczności osiedlowych podejrzewam że także i z naszego. Konkursy
            plastyczne, osiedlowe projekty stowarzyszeń spełniają rolę nie do
            przecenienia w procesie integracji społeczeństwa lokalnego. Domeną
            ich jest przede wszystkim edukacja kulturalna i plenerowa rekreacja
            w bezpośerdnim sąsiedztwie zamieszkania - walory których Dom Kultury
            nie zapewni. Kulturalne potrzeby naszego osiedla, mogą nareszcie
            powrócić na należne im miejsce. A projekty, które stara się nam pani
            Matylda w niekonwencjonalny sposób oferować, docierają do sporej
            grupy młodych mieszkańców naszego Osiedla. Całe rodziny mogą
            uczestniczyć w różnego typu zajęciach, warsztatach w zależności od
            zainteresowań i wieku. Czy nie jest to piękne i wspaniałe ?
            Pani Matyldo pozdrawiam i życzę powodzenia.
          • jeszczenajemca Re: walne zgromadzenie spółdzielni 23.06.08, 21:44
            To że radni spółdzielni zgłaszają projekt takiej uchwały to się
            nawet specjalnie nie dziwię.
            Ten piękny obraz opisany przez „Zorinę” jakoś mi nie pasuje do
            rzeczywistości.
            Z tego co wiem to tzw. stolarnia nie nadawała się do remontu i
            przeznaczona została do rozbiórki. Co się takiego stało, że nagle do
            remontu się nadaje, ba nawet do adaptacji na lokal użyteczności
            publicznej? Czy są w tej sprawie jakieś nowe decyzje powiatowego
            inspektora nadzoru budowlanego? Co będzie w przypadku braku
            pozytywnej decyzji? Czy stowarzyszenie posiada choćby bardzo ogólną
            wartość kosztów adaptacyjnych?
            Jaki to sponsor, który uzależnia swój sponsoring od posiadania prawa
            własności gruntu lub budynku, sponsoruje się organizację a nie jej
            stan posiadania, no chyba że ma w tym jakiś cel.
            Dlaczego tak atrakcyjny teren spółdzielnia chce oddać za darmo
            stowarzyszeniu, które dziś jest a jutro może go nie być? Dlaczego
            akurat spółdzielnia ma pomagać stowarzyszeniu, skoro instytucją do
            tego celu powołaną jest gmina. Podzielam zdanie tych, którzy
            uważają że dom kultury, sala sportowa i inne tego typu obiekty są do
            wykorzystania. Burmistrz na pewno chętnie udostępni nawet kilka
            pomieszczeń, jeszcze może i rada jakiś grosz na pożyteczną
            działalność dorzuci. A takie tam gadanie, że blisko, akurat.
            Przeważnie bywa tak jak w przysłowiu: kościół ma blisko a rzadko do
            niego zagląda, gospodę daleko a codziennie w niej bywa.
            Mam nadzieję że walne będzie mądrzejsze od rady i nie odda naszego
            majątku za darmo.
          • kiwaczek11 dziegieć do miodu 23.06.08, 23:10
            Szlachetne są pewnie Wasze zamiary, ale dobrymi zamiarami piekło
            wybrukowane.
            Przy każdym działaniu musi obowiązywać podstawowa zasada: po
            pierwsze NIE SZKODZIĆ. A ja przekonałem się już, że w Waszych
            działaniach jest ona gdzieś na szarym końcu, jeśli w ogóle. I za
            bardzo się tym nie przejmujecie. Uszczęśliwianie jednych kosztem
            innych pachnie makiawelizmem. A czym pachnie makiawelizm pisać chyba
            nie muszę. Tym bardziej , że istnieją może mniej wygodne, ale
            bezkonfliktowe alternatywy ( np. w tym przypadku Dom Kultury).
            Czy planując taką formę działalności w tym miejscu, oprócz
            eksponowania zalet próbujecie przewidzieć jej negatywne skutki? Czy
            zamierzacie przedstawić je zainteresowanym przed głosowaniem na
            Walnym?
            Osiedle mieszkaniowe to nie tylko dzieci i młodzież. Są też inni,
            których potrzeby, jak się okazuje, są zupełnie ignorowane, w dodatku
            w arogancki sposób.
            Takie podejście nie ma żadnych szans na integrację lokalnej
            społeczności, o którą Wam tak chodzi , bo jest potencjalnym
            zarzewiem konfliktu. Poza tym nie jest wcale takie pewne, że ta
            lokalna społeczność chce się ze sobą integrować. Zwłaszcza w sposób
            narzucony przez „animatorów” tejże integracji, którym się wydaje, że
            ich sposób na szczęście to sposób KAŻEGO na szczęście.
            A jeśli chodzi o młodzież, ta która warta jest zainteresowania, nie
            ma problemu, a raczej czasu z „podziewaniem się”, szczególnie
            jesienią i zimą. Ta która podziać się nie ma gdzie, ma
            poprzestawiane w głowach. Poczytaj stare posty w których piszą ( nie
            wspomnę już jakim językiem) , że najlepiej chcieliby, aby miasto,
            unia, burmistrz, ksiądz i wszyscy święci „zorganizowali” im
            cos, „żeby piwko było gdzie wypić”. Młodzież ! Może dlatego nie
            docierają do Domu Kultury, bo nie chcą , nie są zainteresowani
            niczym innym. Czy macie zamiar zadowalać ich wedle ich gustu tylko
            dlatego, że chcą żeby „cos” (najczęściej bliżej nieokreślonego,
            kończącego się butelką kasztelana) się działo?

            I jeszcze jedno. Czy wykorzystanie jak najbardziej do tego celu
            przeznaczonego obiektu, jakim jest Dom Kultury nie jest możliwe
            tylko dlatego, że mało jest dzieci na kursie tańca? Chcecie
            mieć „klub osiedlowy”? A co z Żychlinem, który jest w Waszej nazwie?
            Zawęził się do Oś. Traugutta? Czy dlatego, że większość z Was
            mieszka na tym osiedlu, rozwój Żychlina będzie oznaczał
            naszpikowanie osiedla mniej lub bardziej udanymi lub/i uciążliwymi
            dla mieszkańców pomysłami? Bo tu po prostu macie blisko? Coraz mniej
            rozumiem niestety. A właściwie rozumiem coraz więcej i coraz
            bardziej jestem rozczarowany.

            Przychylam się również do tego co napisał „Jeszczenajemca”.
            • rak.48 Żychlińskie piekiełko 24.06.08, 09:52
              Żałosne to co czytam. Jak zwykle mącenie w umysłach tym, którzy nie
              mają żadnego pomysłu na adaptację tego budynku, który rozwala się
              jak niejeden budynek w Żychlinie, a te wasze "profesorsko-naukowe
              wymiociny" mogłyby służyć dobrą radą dla każdej z byłych i obecnej
              Rady Nadzorczej. Pisać można wiele i nawet bardzo dużo. I co z tego
              wyniknie ? Budynek będzie się rozwalał, bo spółdzielnia biedna. Ok,
              niech na zebraniu zadecyduje większość. Tylko ciekawy jestem jaka to
              będzie ta większość skoro dotychczas w życiu spółdzielczym, mam na
              myśli zebrania, uczestniczyło około 10 procent jej mieszkańców. Nie
              było i nie jest w życiu SM tych " profesorów wiedzy " tylko ci
              niezadowoleni lub stali, etatowi biorcy diet. Jednym słowem
              żychlińskie piekiełko.
              • jeszczenajemca Re: Żychlińskie piekiełko 24.06.08, 21:28
                Jedni myślą mają wątpliwości i pytają, inni ślepo wierzą i żyją
                marzeniami, można i tak – wolny wybór. Jak widać tych drugich jest
                więcej i dlatego mamy to co mamy w Polsce, w Żychlinie, w
                spółdzielni.
                A te, jak to nazywasz „profesorsko – naukowe wymiociny” to proza
                życia i prawo które niestety obowiązuje.
                Radni spółdzielni mają pracować dla tej wspólnoty, a oddanie tego
                terenu nie zwiększy majątku spółdzielni, a wręcz przeciwnie. Co zaś
                tyczy samego budynku to dawno powinien być rozebrany, zgodnie z
                przeznaczeniem, a teren uporządkowany. W mojej ocenie dwie fadromy
                i dwa większe środki transportu uporały by się z tym w dwa dni, a
                koszty byłyby zapewne dużo mniejsze niż pobory
                dodatkowego „społecznego” członka zarządu przez jedną kadencje.
                Radni muszą jednak myśleć o spółdzielni a nie o profitach z faktu
                bycia radnym. A jak jest faktycznie? Czy prawdą jest, że jeden
                z radnych chce sobie załatwić piwnice, inny przyśpieszyć zwrot za
                okna, teraz ta działka dla stowarzyszenia. Jeszcze inny dla „dobra
                spółdzielni” przyspieszył
                komputeryzację, bo wg opinii analityków rynku w czwartym kwartale
                sprzęt elektroniczny w tym komputery mają ulec znacznej obniżce,
                dlaczego? Czy prawdą jest, że firma która wygrała przetarg
                zaopatruje się w hurtowni jego syna. Jeśli to wszystko okaże się
                prawdą to faktycznie można mówić o żychlińskim piekiełku.
                Przed walnym nadzwyczajnym pisałem, że cała ta zadyma nie służy
                wcale ogółowi, że kilku cwaniaków wykorzystując niezadowolenie
                społeczne chce ugrać coś dla siebie i chyba się nie myliłem.
                • starywyga4 Re: Żychlińskie piekiełko 26.06.08, 20:31
                  Ale numer! A miało być tak dobrze i zapewne jest ale nie dla
                  wszystkich. Ciekawe gdzie są Ci wszyscy co przed walnym
                  nadzwyczajnym tak na tym forum pyskowali na tamtą radę. Może i
                  niewiele robili ale za to dla wszystkich, ta za to robi więcej tylko
                  dla kogo? My jak płaciliśmy tak płacimy i jak było biednie tak jest,
                  nawet statut taki uchwalili że ich odwołać nie można. A przy okazji
                  czy to prawda że niektórzy radni zrezygnowali, chyba zorientowali
                  się w co wdepnęli.
                  • rak.48 Re: Żychlińskie piekiełko 27.06.08, 09:40
                    starywyga4 napisała:

                    > Ale numer! A miało być tak dobrze i zapewne jest ale nie dla
                    > wszystkich. Ciekawe gdzie są Ci wszyscy co przed walnym
                    > nadzwyczajnym tak na tym forum pyskowali na tamtą radę. Może i
                    > niewiele robili ale za to dla wszystkich, ta za to robi więcej
                    tylko
                    > dla kogo? My jak płaciliśmy tak płacimy i jak było biednie tak
                    jest,
                    > nawet statut taki uchwalili że ich odwołać nie można. A przy
                    okazji
                    > czy to prawda że niektórzy radni zrezygnowali, chyba zorientowali
                    > się w co wdepnęli.
                    Skończ Waćpan stary przebiegły wygo proszę z tym Happyopluwaniem bo
                    zaczynasz się Pan robić już nie śmieszny a żenujący co najmniej. Nie
                    na ten temat toczy się dyskusja. Stara rada, zlutuj się panie i ta
                    niby nowa, to to samo tylko z tą różnicą że ta ostatnia nie
                    oblewa ..................
                  • rak.48 Re: Żychlińskie piekiełko 27.06.08, 10:17
                    Ostatnio na innym poście byłeś niezwykle aktywny i wiem dlaczego.
                    Teraz przed "walnym" też i wiemy kto ty jesteś.
                    Oto twoje wymiociny
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=62886724&a=64611062
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=62886724&a=64679630
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=62886724&a=64790797
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=62886724&a=64773935
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=290&w=62666078&v=2&s=0
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=62886724&a=65194298
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=62886724&a=65095767
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=62886724&a=65073033
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=62886724&a=77041430
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=62886724&a=77071544
                    • lokator133 Re: Żychlińskie piekiełko 27.06.08, 11:11
                      Po co na tym forum młócić słomę. Jest w spółdzielni gorzej jak było
                      przed rokiem. Trzeba iść na 17 do ZDK i spytać najpierw Wielką
                      Odnowioną Radę Nadzorczą:

                      1/ Jak sprawa pokrzywdzonych i krzywdzonych w dalszym ciągu
                      szeregowych odbiorców ciepla w naszej spółdzielni?

                      2/ Kto i dlaczego tworzy zbędne stanowiska pod kolesiów?

                      3/ Kto lobbuje na rzecz pilnej komputeryzacji, przecież już
                      skomputeryzowanej spółdzielni?

                      4/ Kto i dlaczego wyciąga ręce po nasze wspólne grunty?

                      Jak nie będzie konkretnych, merytorycznych i zadawalających
                      większość mieszkańców odpowiedzi to rozgonić to towarzystwo własnych
                      interesów i wzajemnej adoracji.

                      Do zobaczenia o 17 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • starywyga4 Re: Żychlińskie piekiełko 27.06.08, 15:14
                      Jak jesteś taki ciekawy kto pisze to twoja sprawa, niektórzy tak
                      mają.
                      Ja oceniam to co kto pisze i nie ważne czy to iksiński czy
                      igrekowski,uważam, że każdy ma prawo wyrażać swoje opinie.
                      Jeśli mam argumenty przeciw to je zgłaszam, lub podzielam pogląd
                      innych jeśli się z nim zgadzam.
                      Zadałeś sobie tyle trudu aby zebrać moje na tm forum zapiski ,
                      dzięki, bo każdy będzie mógł się przekonać, że opinie wyrażane
                      przeze mnie były raczej trafne.
                      Nikogo w nich nie obrażałem i nie straszyłem że wiem kim jest mój
                      adwersarz.
                      A Happy opluwanie pisze się rozdzielnie.
                      • lokator133 Re: Żychlińskie piekiełko 27.06.08, 23:30
                        Ważne sprawy nie pozwoliły mi uczestniczyć w walnym. Może ktoś
                        zrelacjonuje w skrócie co tam się działo?
                        • eyewitness1 Re: Żychlińskie piekiełko 28.06.08, 21:35
                          Może i ta burza sprawiła, że na WZ przyszła nieliczna grupa
                          mieszkańców (~50 osób)i po kilku godzinach zmalało do 40 osób.
                          Szkoda że Walne Zgromadzenie nie dorasta do pięt W.Z.D jak za
                          poprzednich lat z przed Ustawy o Spółdzielczoći z 2007 r. Szkoda,że
                          mieszkańcy nie interesują się swoją Spółdzielczą Własnością, chyba
                          że mają konkretny cel,jak dwie panie,które przegrały sromotnie swoje
                          sprawy, chociaż po pozytywnym załatwieniu mogły trochę zmienić nasze
                          otoczenie na lepsze. Lęk mieszkańców przed rozdawnictwem i
                          wyprzedażą majątku Spółdzielni sprawił że najlepiej nikomu nic nie
                          dać albo sprzedać i już..
                          Przewodniczący WZ. wybrany przecież ..demokratycznie już się
                          postarał aby było po jego myśli i kilku jego zaufanym.
                          Nie poruszano żadnych tematów ważnych dla spółdzielców, nie
                          poruszano nawet przysłowiowych niepomalowanych ławek i nie
                          opróżnianych koszy, za to uderzono w ...Radę Nadzorczą a zwłaszcza
                          nowego Przewodniczącego R.N.,chociaż powinno się skupić krytyke pod
                          adresem Zarządu jak to zwykle bywało za Zebraniach WZD.Zapowiedziana
                          przez Przewodniczącego RN restruktualizacja zatrudnienia w
                          Spółdzielni wywołała "gęsią skórkę " wsród tzw. mających swoje
                          interesy w S.M. i to jest najważniejsza wiadomość dla spółdzielców
                          obok informacji o zakończeniu komputeryzacji S.M.
                          Choć nie padły żadne wnioski ze strony sali to i tak trzeba
                          powiedzieć że warto było iść i posłuchać chociaż tych kilku dobrych
                          informacji.

                          • lokator133 Re: Żychlińskie piekiełko 28.06.08, 22:38
                            Licząc, że na sali było 10 spośród 14 członków rady nadzorczej,
                            około 10 pracowników i 3 członków zarządu, czyli połowa tej 50
                            organizator spotkania, czyli zarząd powinien to spotkanie przenieść
                            na inny termin.
                            W/w skorzystał jednak skrupulatnie z zapisów statutu stworzonego
                            pod siebie, sam się ocenił mając mieszkańcow na kolejny rok
                            serdecznie w du..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka