skunk
05.07.08, 16:08
A dziś na ścieżce rowerowej stał sobie samochodzik, oczywiście na jej całej
szerokości. Zatrzymałem się więc i zakręciłem 986 jak przystało na rasowego
konfidenta. Niestety nikt nie odbierał, zasmuciłem się nieco. Humor poprawił
mi rowerzysta, który przejeżdżając obok samochodziku, zaskoczony jego
obecnością, zahaczył o jego lusterko i roz... je w pi... . Pomyślałem, że
styknie już chamowi tych nieszczęść, ale kolejny rowerzysta zatrzymał się,
zadzwonił i się dodzwonił. Serce roście!