Dodaj do ulubionych

Matka też człowiek !

07.07.08, 21:22
Wrrrr to miasto jak wiochą było tak i zostanie !!!
Muszę się podzielić jak to pięknie traktuje się matki z dziećmi. Widziałam
ostatnio w łódzkich gazetach ,że pisze się o tym gdzie łatwo się przemieszczać
z wózkiem, jak się podróżuje MPK,jakie to mamy udogodnienia w urzędach itd...
No i mam kolejny odcinek - przeżyłam go na własnej skórze.
W niedziele z młodszym dziecięciem ( 3m-ce)i z mężem postanowiłam wybrać się
do muzeum włókiennictwa na wystawę haftu krzyżykowego. Nasze dziecię jest
spokojne, nie ryczy byle powodu i spało sobie grzecznie w nosidełku
zamontowanym na wózku. Wjeżdżamy do kasy i pytamy grzecznie czy jest winda, bo
wystawa na piętrze...nadziei nie miałam za wielkich i gotowa byłam z mężem
wtargać wózek na górę , a tu słyszę,że z wózkiem wcale wejść nie mogę!!! Jak
to? - pytam , a pan mi klaruje,że po pierwsze windy brak , po drugie na górze
jest parkiet i wózek zostawia ślady (SIC!) i w ogóle to raczej z takimi
małymi dziećmi do muzeum się nie chodzi ! Krew mnie zalała !
Ponieważ przejechaliśmy całą Łódź, by zobaczyć te hafty i bardzo chciałam je
zobaczyć zapłaciłam 8 zł od łebka ( na szczęście za dziecko płacić nie
musiałam) i mój mąż targał synka w nosidełku. Dobrze ,że się z nami wybrał, bo
sama raczej zrezygnowałabym z wystawy- mały waży już ponad 6 kg i noszenie go
nie jest już przyjemnością tylko ciężką pracą .
Najchętniej nasłałabym na to muzeum jakąś TV, ale nie wiem czy ktokolwiek
interesuje się takimi "błahostkami" oprócz mam, które dotyka taki bezmysł. Jak
masz dziecko to siedź przy garach a nie po muzeach się zachciewa!
Dodam tylko ,że parkiet na sali wystawowej jest w opłakanym stanie i żaden
wózek nie pogorszy już jego stanu - większe spustoszenie robią panie na
wysokich obcasach , więc może i im niedługo muzeum włókiennictwa zabroni
zwiedzania ... a swoją drogą ciekawe co dzieje się z niepełnosprawnym , który
chce obejrzeć wystawę ?????
Jestem zbulwersowana do maksa !
Obserwuj wątek
    • longeta Ech, ta wasza martyrologia matczyna:-) 07.07.08, 21:34
      Matka, jest tylko jedna ...powiedział Jasio zaglądając do lodówki

      Ale oczywiście masz rację...no prawie;-)

      Ech ta wasza martyrologia matczyna:-)
      • przyslowie Re: Ech, ta wasza martyrologia matczyna:-) 07.07.08, 21:38
        Longi, Ty akurat tego problemu nie czujesz.
        Poza tym Jasio raczej nie zaglądał do lodówki, tylko do kredensu.
        • jelonek72 Re: Ech, ta wasza martyrologia matczyna:-) 07.07.08, 21:42
          taaa martyrologia... śmiesznie brzmi, ale na własnej skórze taki
          "bacik" smakuje inaczej
        • longeta Re: Ech, ta wasza martyrologia matczyna:-) 07.07.08, 21:43
          przyslowie napisała:

          > Longi, Ty akurat tego problemu nie czujesz.
          > Poza tym Jasio raczej nie zaglądał do lodówki, tylko do kredensu.

          no nie......jako zły ojciec nie POczuwam się nawet;-)
          do dźwigania wózków oraz nosidełka,na szczęście te czasy minęły:-)
          • longeta Re: Ech, ta wasza martyrologia matczyna:-) 07.07.08, 21:45
            Chimery matki,a dziecko cierpi,oglądając hafty;-)

            Może zacznij od muzeum Bolka,albo Uszatka;-)
            o ile są?
            • przyslowie Re: Ech, ta wasza martyrologia matczyna:-) 07.07.08, 21:54
              Longi, w takim razie jesteś szalonym ojcem, skoro 3miesięcznemu
              dziecku chcesz serwowować Bolka i Lolka.
      • Gość: diafora Re: Ech, ta wasza martyrologia matczyna:-) IP: *.lodz.mm.pl 07.07.08, 21:49
        brak podobnych doświadczeń nie usprawiedliwia braku wyobraźni. Ani bezmyślnych,
        czy okrutnych komentarzy.
        Kto dziś nie zabiera dzieci do teatru czy muzeum, niech się potem nie dziwi, że
        takie instytucje upadną za lat kilkanaście - z braku zainteresowania społecznego
        źle wychowanych dzieci. A osobom pokroju tej matki należy się szacunek, a nie
        kąśliwe komentarze
    • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 21:42
      Ludzie!
      No jak można wlec trzymiesięczne niemowlę na wystawę haftu krzyżykowego?!
      Rozumiem, do Muzeum Figur Woskowych _tej_ Madame, ok, do Zamku w Malborku, uff,
      do Opactwa Cystersów w Sulejowie, no jeszcze na Wawel albo i do PKiN, ale na
      takie nudziarstwo?!
      Biedne to dziecię, oj biedne!
      ;)
      • jelonek72 Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 21:51
        Eh panowie panowie !
        • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 21:56
          Wyluzuj trochę.
          • jelonek72 Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:21
            Bigi dziś to ja juz jestem wyluzowana :) to eh panowie , panowie to było z
            przekąsem ... co jak co ale poczucie humoru to ja mam :)
            • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:25
              W takim razie miło mi:)
              Ale..., no nie, ten haft krzyżykowy...
              Chyba, że chodzi o to, że sobie tylko zażartowałaś z nim?




              Już dobrze. Znów sobie tylko pozwoliłem na swawolę;)
      • Gość: diafora Re: Matka też człowiek ! IP: *.lodz.mm.pl 07.07.08, 21:52
        widać, kogo rodzice nigdzie nie zabierali, tylko zostawiali przed włączonym
        telewizorem...
        • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 21:56
          No.
          Widać.
          Jak jasna cholera.
          Zwłaszcza to, jak to niektórzy rodzice nie zarazili swoich pociech poczuciem
          humoru...
      • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:00
        Bigi, biedny to teraz jesteś tylko Ty! Rodzice wybrali się na
        rodzinny spacer z dzieckiem (3 m-ce), które większość czasu i tak
        przespało. Jakie Wy z Longim macie pojęcie o wychowaniu dzieci?
        • nett1980 Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:05
          Wiadmo, ze blade. Pytasz sie forumowych macho o takie rzeczy.
          Ciekawe czy ktorys z nich chociaz raz byl na spacerze z wozkiem,
          wykapal potomka itp. Bylo czarno na bialym, ze Longeta swoja jedyna
          corke szanuje, bo moze komus dac z banki.
          • Gość: s Re: Matka też człowiek ! IP: 195.69.82.* 07.07.08, 22:12
            > Bylo czarno na bialym, ze Longeta swoja jedyna
            > corke szanuje, bo moze komus dac z banki.

            He? Mozesz to rozwinac?
            • Gość: nett Re: Matka też człowiek ! IP: *.toya.net.pl 07.07.08, 22:45
              Chwalil sie kiedys, ze jego corka, jak sie tate obrazi potrafi
              klienta z banki potraktowac, czyli moze cos jak ZiZu na finale
              mundialu?
          • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:23
            Zdziwiłabyś i Ty, podobnie jak Przysłowie.
            Nic to, posnujcie sobie kolejne fantasmagorie.
            • marianczyk0 Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:39
              hehe tak tak

              to samo pisales jak ci postawiono zarzut ze masz malego pyrdka ale
              udowodnic nie raczyles

              no ale przeciez wszyscy wierza ci na slowo :))))))))
              • Gość: nett Re: Matka też człowiek ! IP: *.toya.net.pl 07.07.08, 22:44
                No ale jak, fotki nie mozna zamiescic, bo to szerzenie pornografii?
                No chyba nie wymagasz potwierdzenia z pieczatka seksuologa
                przeslanego na priva?
                Patowa sytuacja.
                • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:47
                  Wreszcie masz z kim i o czym pogadać.
                  Posnujcie sobie wspólnie ciekawe wyobrażenia.
                  Kurde, fascynujący temat z tym przyrodzeniem...
                  hehehehehehe
                  • marianczyk0 Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 10:28
                    > Kurde, fascynujący temat z tym przyrodzeniem...

                    twoja zona mowi co innego
            • Gość: nett Re: Matka też człowiek ! IP: *.toya.net.pl 07.07.08, 22:46
              A to ciekawe czasy, macho to obraza majestatu?
              • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:49
                Żadna obraza.
                Jeno błędna "analiza".
                Cóż, wychodzi na to, że net (nie Nett) może zdecydowanie "zdeformować" obraz
                człowieka...
                • Gość: nett Re: Matka też człowiek ! IP: *.toya.net.pl 07.07.08, 22:59
                  No co ty, zeby nasz czolowy prawicowiec nawet zylki machizmo w sobie
                  nie czul? No nie mowie, ze jakism mizoginem jestes, to juz skrajna
                  prawica i "korwiny".
                  • longeta Ojciec też,akurat był taki czas że... 07.07.08, 23:09
                    kąpałem,przewijałem,prałem,robiłem jedzenie,uczyłem korzystać z nocnika z
                    sukcesem,chodzić itp.itd. teraz uczę czegoś innego...także matki nie pie..ie
                    mi tutaj że jesteście wyjątkowe i niezastąpione to mit:-)))

                    Ps.do teatru i muzeum też biorę i nie robię z tego problemu,ani się nie chwalę;-)
                    • big_news Re: Ojciec też,akurat był taki czas że... 07.07.08, 23:17
                      Wiesz.
                      Niektórym paniom się zdaje, że jak ich chłopy guzik robią, to inni pewnikiem też
                      mają w głębokim poważanie takie obowiązki. Wychodzi to co zazwyczaj:
                      każdy(a) sądzi wedle siebie;)
                      • przyslowie Re: Ojciec też,akurat był taki czas że... 07.07.08, 23:22
                        Nic podobnego, Bigi. Małżeńskie związki partnerskie nie są dziś
                        rzadkością.
                        • big_news Re: Ojciec też,akurat był taki czas że... 07.07.08, 23:24
                          Jasne.
                          Właśnie widzę po Twoich min. wpisach jakie są te wyobrażenia.
                      • longeta Re: Ojciec też,akurat był taki czas że... 07.07.08, 23:22
                        big_news napisał:

                        > Wiesz.
                        > Niektórym paniom się zdaje, że jak ich chłopy guzik robią, to inni pewnikiem te
                        > ż
                        > mają w głębokim poważanie takie obowiązki. Wychodzi to co zazwyczaj:
                        > każdy(a) sądzi wedle siebie;)

                        Też mam takie wrażenie sadząc po forumowiczkach w tym wątku..ale takie już mają
                        życie;-)
                        trudno...jak sobie pościeliły tak mają:-)
                        • big_news Re: Ojciec też,akurat był taki czas że... 07.07.08, 23:25
                          No ja się też nie będę jakoś nazbyt głęboko nad tą niesprawiedliwością pochylał;)
                      • nett1980 Re: Ojciec też,akurat był taki czas że... 07.07.08, 23:45
                        Twoja zona tez twierdzila, ze jak kobieta sie szanuje, to mezczyzna
                        z nia niczego nie zwojuje? Oczywiscie nawiazuje do wieszania psow na
                        Anecie K.
                        ;>
                        • big_news Re: Ojciec też,akurat był taki czas że... 08.07.08, 00:06
                          Czy ja pytam w jakiejkolwiek sprawie o to, co na jej temat ma do powiedzenia
                          Twój mąż? Co to za nowe zwyczaje chcesz tu wprowadzić?
                          Gdyby moja Żona zamierzała się podzielić na forum czymkolwiek, zrobiłaby to
                          osobiście. Ja w każdym razie nie zamierzam Jej w tym wyręczać, ani głosić Jej
                          poglądów. Poza tym, jaką to niby będę miał pewność, że przyjmiesz je za
                          wiarygodne, skoro nie wypowie ich osobiście? No, wybacz...
                        • longeta Re: Ojciec też,akurat był taki czas że... 08.07.08, 00:12
                          nett1980 napisała:

                          > Twoja zona tez twierdzila, ze jak kobieta sie szanuje, to mezczyzna
                          > z nia niczego nie zwojuje? Oczywiscie nawiazuje do wieszania psow na
                          > Anecie K.
                          > ;>

                          Już niejaki BALZAC twierdził że to kobieta wybiera i nawet nie mam zamiaru się
                          z nim spierać:-)
                    • nett1980 Re: Ojciec też,akurat był taki czas że... 07.07.08, 23:40
                      Wszyscy klaszcza i podziwiaja. Tylko jakbys jeszcze nie bil
                      dzieciaka...
                  • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:12
                    Tu jest mowa o dzieciach głównie.
                    Jaki sens ma rżnięcie macho wtedy, gdy chce się dobra własnego dziecka?
                    Niby komu mam wtedy udowadniać, że jestem "twardy", a od takich "dupereli" jak
                    wychowanie potomstwa jest tylko matka? Coś chyba pomyliłaś.
        • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:21
          Nie wiem co ja mogę mieć wspólnego z rodzicami, których milusińskie przespało
          większość czasu na spacerze. No, może tyle, że moje dzieci też sobie lubiły na
          dworze uciąć komara (gdy miały 3 miesiące), a i ja sam również czasami smacznie
          chrapałem w wózku. Moi starzy mi o tym opowiadali. Co do wychowywania dzieci, to
          pewnie się zdziwisz, ale jakie takie pojęcie mam. Szkoda, że moja Żona nie jest
          tu aktywna, bo pewnie nie miałaby żadnych oporów, by mnie w tej sprawie
          wesprzeć. Ale co tam, Ty i tak oczywiście wiesz lepiej.
          • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:30
            No to, Bigi, jaki z Ciebie ojciec i mąż? Ty w ogóle nie miałeś
            udziału w wychowaniu swoich synów. Wszystko wygodnie scedowałeś na
            Żonę, żeby tylko mieć święty spokój, bez współudziału w obowiązkach.
            Nie po partnersku.
            Potrafisz dziecko przewinąć?
            • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 22:53
              Po czym to wszystko wnosisz?
              Chcesz sobie tylko "celnie trafić"? (Swoją drogą - można trafić niecelnie?)
              Jak mam opisać przewijanie niemowląt, żeby się "uwiarygodnić"?
              Nie masz bladego pojęcia o mojej roli w związku, a puszczasz takie bomby. Po kiego?
              A zresztą... wal ile wlezie. Za którymś tam razem może wreszcie... celnie trafisz.
              • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:04
                Trafić niecelnie=spudłować.
                Wnoszę po tym, że gdyby moja Żona potrafiła pisać, toby
                opowiedziała, czym jest wychowanie dziecka. Współczuję Twojej Żonie,
                ona nie ma już sił nawet pisać.
                • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:15
                  Wiesz co?
                  Napisałbym coś w tym miejscu, ale musiałoby to być przykre dla Ciebie.
                  Więc sobie odpuszczam...
                  • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:20
                    Dyskusja nie może polegać wyłącznie na wzajemnej wymianie przykrości.
                    I za to, że współczuję Twojej Żonie, powinna mnie spotkać przykrość?
                    Poza tym Ty razem z Longim romydliliście ten wątek, który zboczył
                    całkiem nie na temat.
                    • longeta Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:24
                      Sorki, ja tylko odpieram ataki samic......a co do dawania z bańki:-)))
                      lepiej mi to wychodzi niż jazda na rowerze,za to nieźle już pływa:-)))
                    • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:30
                      Z Tobą na prawdę cóś kiepsko jest.
                      Suponujesz jakieś dziwne i przykre rzeczy (żeby nie napisać dosadniej), a
                      następnie dziwisz się, że ktoś nie ma ochoty brać udziału w napie..nce.
                      Przypomnij sobie co sama wypuściłaś z klawiatury, a dopiero potem domagaj się
                      podziękowań za "współczucie" czyjejś żonie. Masz tupet, nie ma co.
                      • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:40
                        Ja tylko stanęłam w obronie praw Twojej Żony? Co w tym złego?
                        • big_news Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:44
                          Zapewniam Cię, że Ona nie oczekuje żadnej pomocy z zewnątrz.
                          Doskonale sobie radzi i ma wsparcie.
                          Zajmij się czymś bardziej akuratnym i zrezygnuj ze wzmianek jakie wrzucałaś wyżej.
                          • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:50
                            Ma męża Tyrana, któremu się wydaje, że ją wspiera. Longi potrafi
                            przewinąć dziecko, nauczyć siadania na nocnik. Jest bardziej
                            wiarygodny.
                            • big_news Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:06
                              Nudna jesteś.
                              • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:12
                                Powinnam się tego spodziewać.
                                • big_news Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:17
                                  Kobieto.
                                  Niemal od początku tego wątku szukasz zwady.
                                  Klepiesz jakieś aluzje, wrzucasz przytyki, insynuujesz i suponujesz.
                                  Ile można tego wytrzymać?
                                  Czego się więc spodziewałaś?
                                  Że będę Ci przytakiwał?
                                  Mnie to zwyczajnie znudziło i tyle.
                                  • longeta Czas na dobrą noc 08.07.08, 00:19
                                    i tego wam życzę bez,wstawania co chwilę do dzieciaka:-)))
                                    • big_news Re: Czas na dobrą noc 08.07.08, 00:22
                                      Mnie to nie grozi.
                                      Wszak jestem wzorcowym podlecem, któren wszystkie te sprawy scedował na biedną
                                      kobitkę;)
                                      Miłych snów.
    • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 21:51
      Uważam, że to wcale nie jest taka "błahostka", a szerszy problem,
      który odczułaś na własnej skórze i na który zwracasz uwagę. Muzea i
      galerie nie są przygotowane na przyjmowanie rodziców z małymi
      dziećmi oraz ludzi niepełnosprawnych. Jak widać z opisu zdarzenia
      pracownik był zupełnie zaskoczony sytuacją i nie przygotowany do jej
      rozwiązania. Uratowała Cię obecność męża. Świadczy to o tym, iż
      kierownictwo muzeów takich sytuacji może nie przewidywać.
      Warto chyba ten problem nagłośnić, nie wiem tylko, czy od razu przez
      TV. TV lokalna często podchodzi do problemów interwencyjnych w
      sposób mało zaangażowany, bez pomysłu, na odczepnego.
    • Gość: nett Re: Matka też człowiek ! IP: *.toya.net.pl 07.07.08, 22:56
      Ja tez z nosidelkiem nie moglam za bardzo chodzic, ale widuje matki
      z tzw. chustami. Slyszalas od wspolmatek jakies opinie, czy to jest
      tak niewygodne jak nosidelko? Dodam, ze dosc watlej budowy ciala
      jestem.
      • longeta Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:33
        Gość portalu: nett napisał(a):Dodam, ze dosc watlej budowy ciala
        > jestem.

        za to rozumek....masz prawie rozwinięty:-)
        • nett1980 Re: Matka też człowiek ! 07.07.08, 23:43
          Wiesz opinia forumoweg "Jasia Fasoli" jakos tak splywa po mnie jak
          po kaczce. Zaraz pewnie odezwie sie jeszcze "forumowy chlopiec do
          bicia" . No nic DOBRANOC.
    • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 23:59
      Ostatnio jest taka moda na wożenie dzieci do muzeów... niby takie
      ukulturalnianie... zanim cokolwiek z tego zrozumieją... już matki pięciolatków
      mają tego dość i w efekcie ośmiolatki nie mają pojęcia o sztuce (bo zamiast spać
      w wózku biegają po muzeum i kłopot gotowy, o oglądaniu czegokolwiek nie ma już
      mowy).

      Pfff,że tak powiem :) Ja wiem,że teraz trudno o opiekunkę, ale taszczyć dziecko
      przez pół miasta tylko dlatego,że się nie miało go gdzie upchnąć na ten czas? Hm.

      lav

      p.s.Żeby nie było, do muzeów zaczęłam chodzić w drugiej połowie
      podstawówki(razem z klasą) i robię to po dziś dzień (bez klasy), okazyjnie jeśli
      mnie temat zainteresuje. Nie lubię rodzinnie bo zamiast patrzeć na sztukę, muszę
      pilnować rodziny by się nie zgubiła (mają kłopoty z błędnikiem).
      "Niechodzenie" do muzeów w okresie niemowlęctwa jak i przedszkolnym nie wpłynęło
      jak widać na moje obycie w świecie kultury i sztuki :)
      • longeta Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:07
        law jak zwykle trzeźwo patrzysz na sztukę...bez mody
        zapewne też nie tańczysz na lodzie ani z gwiazdami;-)
      • big_news Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:08
        E tam.
        Jesteś ciemnogrodem i tyle.
        Już się nie wywiniesz;)
      • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:10
        Ja jak najbardziej popieram chodzenie z dziećmi do muzeów i na
        wystawy. Dzieci bardzo dobrze chłoną sztukę i to nawet współczesną.
        One odbierają ją w swój spontaniczny, niekłamany sposób. Lepiej
        nieraz od swoich opiekunów. Kontakt ze sztuką wpływa na
        uwrażliwienie dzieci.
        • longeta Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:13
          przyslowie napisała:

          > Ja jak najbardziej popieram chodzenie z dziećmi do muzeów i na
          > wystawy

          Z doświadczenia wiem że w tym wieku mają to w dupie:-)))
          • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:15
            Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz.
            • longeta Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:17
              przyslowie napisała:

              > Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz.

              Co ty wiesz o ....:-)))
              • przyslowie Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:18
                Chyba coś wiem, skoro tak twierdzę.
                • longeta Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:20
                  przyslowie napisała:

                  > Chyba coś wiem, skoro tak twierdzę.

                  Nie wierzę,dopóki nie zobaczę..ciao:-)
        • big_news Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:20
          No.
          Trzymiesięczne bobasy chłoną Sztukę jak ta lala.
          Wprost przebierają ze szczęścia nóżkami na widok Arcydzieł.
          A już haft krzyżykowy to prawdziwa pasja niemowląt.
          Garną się do niego 6 godzin po urodzeniu.
          Jak nie, jak tak?
          • longeta Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:24
            big_news napisał:

            > No.
            > Trzymiesięczne bobasy chłoną Sztukę jak ta lala.
            > Wprost przebierają ze szczęścia nóżkami na widok Arcydzieł.
            > A już haft krzyżykowy to prawdziwa pasja niemowląt.
            > Garną się do niego 6 godzin po urodzeniu.
            > Jak nie, jak tak?

            Bigi musisz im wybaczyć ze matki ulegają trendom...może by wolały teletubisie w
            tym wieku lub inne zwierzaki lub kontakt z rówieśnikami,ale skąd ja mam to
            wiedzieć;-)
            • big_news Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 00:31
              Wybaczam.
              Co mi tam.
              A najlepsze są te mamusie, które nie dadzą sobie niczego powiedzieć, bo one są
              świeżo po lekturze dwóch książek traktujących o wychowaniu dzieci i wtedy żadne
              argumenty do nich nie trafiają.
              No, ale, co ja tam mogę wiedzieć.
              Jest mus chodzić do Muzeów zamiast do parku i szlus.
              Najlepiej będzie jak się zamkniemy w tym temacie, bo to grozi kalectwem lub
              śmiercią. Przynajmniej na FŁ;)
              • szprota Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 01:43
                Ale się nam odbiegło, a Jelonek zwróciła uwagę na ważką kwestię - jeśli kto się
                porusza na kółkach, czy to dzieciak, czy to niepełnosprawny, czy to wreszcie i
                jedno i drugie czyli Szprota z rowerem ;) - ma w mieście nie lada kłopot. Albo
                na dworcach. W takiej Gdyni na przykład nie udało mi się znaleźć bezschodowego
                zejścia z peronu na halę dworcową, a miałam powody interesować się rozkładem jazdy.
                • big_news Re: Matka też człowiek ! 08.07.08, 10:25
                  Utrudnienia czy wręcz niemożliwość poruszania się w wielu miejscach osób
                  korzystających z różnych pojazdów czyli dzieci i inwalidów (o rowerzystach nie
                  wspomnę;)), to... oczywista oczywistość, na którą przecież zgody nie ma. To się
                  zmienia na korzyść, jednak zbyt wolno. A wątek odbiegł od tematu głównego niemal
                  jak zwykle. Taka już uroda tego miejsca;)
                • Gość: lavinka z nielogu Kiedyśsię wchodziło do muzeów wyłacznie w kapciach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 13:07
                  Pamiętasz? :) Za to podłoga była niezniszczona.... Niepełnosprawnym współczuję.
                  Ale czarna guma rzeczywiście niszczy posadzki w muzeach. Może trzeba by o tym
                  pomyśleć przy remoncie lub projektowaniu nowych posadzek?

                  lav
        • Gość: lavinka z nielogu Dzieci nie wiedzą co chłoną. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 12:53
          Zwłaszcza,że nie ma kto im wytłumaczyć. W końcu rodzice sami nadrabiają własne
          braki, nadal sztuki nie rozumiejąc. Tylko nieliczni mieli okazję do poznania
          odrobiny historii sztuki. Inni po prostu "bywają" nie wiedząc na co patrzą.
          Odbieranie sztuki nie polega wyłącznie na patrzeniu. Dla dzieci to ma taki sam
          wydźwięk jak odwiedzenie misiów na starówce. Bo kolorowe. Nie odróżnią obrazów
          Picassa od Jelenia na Rykowisku.
          Na sztukę nie tylko się patrzy, ale trzeba ją też rozumieć. A tego dziecko wbrew
          powszechnym opiniom nie zrozumie. Może nawet będzie miało frajdę, ale czuję że
          na basenie miało by większą. Dziś dzieci w muzeum - to przede wszystkim sposób
          na leczenie kompleksów niedouczonych rodziców, którzy dopiero na studiach
          odkryli,że bywają lepsze rzeczy od wiadomego "Jelenia". Nie chcą wyjść na
          prostaków, to i dzieci za sobą włóczą. Są muzea,które są przeznaczone wręcz dla
          młodszych dzieci. Ale haft dla niemowlaka? Pfff. Muzeum kolejnictwa czy
          motoryzacji dla trzylatka, OK. Choć nie sądzę by dzieciak rozumiał,jak stare są
          eksponaty. Raczej będzie się dąsać,że nie może po nich poskakać.... bo przecież
          na placu zabaw można a to wygląda tak samo....


          lav
          • przyslowie Re: Dzieci nie wiedzą co chłoną. 08.07.08, 13:28
            Nie zgadzam się z tym stanowczo.
            Dzieci powinny od maleńkości obcować ze sztuką inną niż "Jeleń"
            chociażby po to, by nie musiały dopiero na studiach dowiadywać się,
            że oprócz "Jelenia" istnieje jeszcze coś innego.
            Nie muszą dzieci rozumieć sztuki, bo to przyjdzie im dopiero z
            wiekiem, ale ważne jest, by osbwajały się z obecnością sztuki jak
            najwcześniej. Nawyki bowiem są drugą naturą człowieka.
            • przyslowie Re: Dzieci nie wiedzą co chłoną. 08.07.08, 13:42
              Dzieci nie powinno się izolować od sztuki.
              • Gość: lavinka z nielogu Zwłaszcza niemowląt :P I powinno się zabraniać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:29
                W takim razie powinno zabraniać się zabierać dzieci do supermarketu. Jeszcze też
                pomyślą,że to galeria sztuki i co wtedy? :) Pfff
            • Gość: lavinka z nielogu Ale one nie odrózniają sztuki od jelenia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:27
              I potem też nie odróżnią jeśli im kto nie wytłumaczy na czym polega różnica. A
              Ty umiesz wytłumaczyć to dziecku? Szczerze wątpię, bo i sama pewnie nie za wiele
              z niej rozumiesz. Od chodzenia do galerii człowiek nie staje się znawcą sztuki.
              Zapewniam Cię :)
              • przyslowie Re: Ale one nie odrózniają sztuki od jelenia. 08.07.08, 14:44
                Skąd masz pewność, że nie rozumiem sztuki? Nie unikam kontaktu ze
                sztuką.Umiałabym dziecku to wytłumaczyć.
                • Gość: lavinka z nielogu Re: Ale one nie odrózniają sztuki od jelenia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 16:30
                  Chętnie się dowiem. Proszę wytłumacz mi jakbym była trzyletnim dzieckiem. Czym
                  się różni sztuka od kiczu? Oczywiście najpierw musisz wytłumaczyć dziecku co to
                  jest kicz :)
      • Gość: aaa202 Ale to nie o ukulturalnienie dzieci, Lawino, chodz IP: *.helnet.pl 08.07.08, 09:39
        i. Rodzic chce zobaczyć haft krzyżykowy. Bierze dziecko, bo akurat trafiło mu
        się rozmnożyć, a potomstwo jest jeszcze na tyle niedojrzałe, że samo nie może
        zostawać, i idzie na wystawę. Bo chce. Rodzic chce. Nie dla dziecka. Dla siebie.
        • przyslowie Re: Ale to nie o ukulturalnienie dzieci, Lawino, 08.07.08, 10:10
          Fajnie piszesz. Rodzicowi trafiło się rozmnożyć. Perełka.
        • przyslowie Re: Ale to nie o ukulturalnienie dzieci, Lawino, 08.07.08, 10:13
          Gość portalu: aaa202 napisał(a):

          Bo chce. Rodzic chce. Nie dla dziecka. Dla siebie.

          Ale dziecko choć zaledwie 3miesięczne też wbrew pozorom na tym
          korzysta.
          > .
        • big_news Re: Ale to nie o ukulturalnienie dzieci, Lawino, 08.07.08, 10:41
          ...akurat trafiło mu się rozmnożyć...

          Nie wiem, śmiać się czy płakać w tym momencie?:>
        • Gość: lavinka z nielogu Właśnie o TO mi chdzi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 13:04
          Po co taszczyć dzieci do muzeum? Od czego są babcie i mąż? Nie mogła go zostawić
          z dzieckiem? Nie wierzę,że i jemu przypadł do gustu haft. Po prostu zabrała ze
          sobą dwójkę dzieci. Małe i męża :)
          A potem baby krzyczą,że mąż dzieckiem się nie zajmuje. A dały mu szansę?

          lav
    • jelonek72 Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 08:08
      Sprostowanie dla Lavinki, która dziwuje się ,że ciągnę dziecko 3 miesięczne na
      wystawę - otóż moje dziecko nie pojechało tam by zaszczepiać w nim kulturę od
      kołyski, to ja uwielbiam haft i haftuję , więc to była przyjemność dla mnie.
      Moje dziecko pojechało na wystawę z czysto prozaicznych przyczyn: po pierwsze
      jest moim dzieckiem i nie widzę przyczyny dla które miałabym go zostawiać, a po
      drugie jest na tzw "cycku" na żądanie , więc muszę go brać wszędzie , bo jak mu
      się zachce jeść to się wydziera jak szalony ...
      No teraz pewnie wywołam kolejną burzę w szklance wody - czyli publiczne
      karmienie niemowląt piersią ( znam takie O ZGROZO! kobiety. które uważają ,że to
      niesmaczne !)
      • jelonek72 Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 08:12
        Bigi - dlaczego haft :) haft koi moje zszargane nerwy :) haftuję namiętnie a
        teraz z racji macierzyństwa mam trochę ograniczony dostęp do mojego hobby - 3
        miesięczniakowi wisi czy haftuję, czy zwiedzam muzea , czy śpiewam i tańczę ,
        ale mojemu drugiemu synkowi 3latkowi , to już w to graj rozwijać matce motki z
        muliny i pruć wydziergane wzorki :)
        • przyslowie Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 09:16
          Bardzo podoba mi się Twoja postawa.
          A Bigi nie chce pamiętać, iż czym skorupka za młodu nasiąknie....
        • big_news Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 10:32
          Na prawdę jestem w stanie zrozumieć Twoje zainteresowania. Jednak, chyba
          przyznasz, nie są one znowu w tych czasach szczególnie popularne. Być może
          dlatego też muzealnicy uznali, że wystawę odwiedzać będą głównie zażywne
          staruszki, które co prawda pewne kłopoty z poruszaniem mogą z racji wieku już
          mieć, ale skoro poradzą sobie z dotarciem do tego miejsca, to i na piętro
          wdrapią się śpiewająco. Nikt tam zdaje się nawet nie przypuścił, że owe
          rękodzieła zechcą także obejrzeć młode mamusie, a już milusińscy to w żadnym razie;)


          A zupełnie poważnie mówiąc - problem oczywiście istnieje. To się powoli zmienia
          i dlatego istnieje nadzieja, że tego rodzaju kłopotów będzie nam ubywać.
          • przyslowie Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 10:42
            Cześć, Słonko! Widzę, że przemyślałeś sobie sprawę.
            Tylko nie przewidziałeś, że staruszek zażywnych o lasce lub o kulach
            mogą też nie wpuścić, bo wiesz, te parkiety mogą porysować.
            • big_news Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 10:57
              Przewidziałem, przewidziałem.
              Dlatego właśnie napisałem o zażywnych staruszkach, w domyśle - poruszających się
              bez dodatkowego wsparcia niczym frygi.
              Kiedyś w muzeach nie było problemu porysowanych podłóg. Człowiek musiał
              obowiązkowo założyć na buty odpowiednie szmatki i oglądając cenne eksponaty
              dodatkowo, w czynie społecznym, froterował parkiety.
              • przyslowie Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 11:02
                No.
                Dlatego dziś nie powinno być problemu porysowania podłóg w muzeach.
                • big_news Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 11:13
                  Tzn.?
                  • przyslowie Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 11:22
                    Nie ma tego problemu, bo szmatki przestały obowiązywać.
                    • big_news Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 11:25
                      Wygląda na to, że one wcale nie były takie głupie.
                      • przyslowie Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 12:32
                        Moim zdaniem były głupie, bo były filcowe, niepraktyczne,
                        niebezpieczne, bo stwarzały możliwość poślizgnięcia się, zrobienia
                        orła lub wywinięcia kozła, złamania sobie kończyn.
                        • big_news Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 12:43
                          Znasz takie przypadki?
                          No, choćby jeden?
                          • przyslowie Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 12:57
                            To mam czekać, aż się zdarzy?
                            Przecież w tych muzealnych kapciach trzeba było bardzo uważnie się
                            poruszać. W przypadku nadpobudliwych dzieci o wypadek nietrudno.
                            Te kapcie aż kusiły, by na nich przejechać się na przestrzał przez
                            sale wystawiennicze.
                            • big_news Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 13:05
                              Super argumentacja.
                              Kapcie są złe, _bo_może_dojść_do_wypadku_.
                              Tak samo można gdybać w odniesieniu do kobitek, które wdrapują się po muzealnych
                              schodach wyposażone w buty na wysokich szpilkach.
                              Jak coś komuś pisane, to mu w drewnianym kościele cegła na makówkę spadnie...
                              • przyslowie Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 13:15
                                Ale kobitki swoje własne wysokie szpilki noszą na własną
                                odpowiedzialność. Mogą sobie w tym obuwiu skręcić nogę w kostce nie
                                tylko na terenie muzeum.
                                • big_news Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 13:18
                                  No i ekstra.
                                  Ale w muzeach obowiązują pewne regulaminy. Gdyby komuś _obowiązek_ zakładania
                                  obuwia _ochronnego_ nie odpowiadał, to nikt go tam na siłę przecież nie ciągnie.
                                  • Gość: lavinka z nielogu W końcu idziemy obcować ze sztuką, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:29
                                    a nie na bal :)
                              • Gość: lavinka z nielogu Hm. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 13:15
                                Dziecko noszone w nosidełku po Muzeum też może ulec wypadkowi. :)
                                • przyslowie Re: Hm. 08.07.08, 13:18
                                  Ale muzeum za taki wypadek nie będzie ponosić odpowiedzialności i
                                  płacić odszkodowania.
                                  • big_news Re: Hm. 08.07.08, 13:20
                                    Fakt.
                                    Najważniejsze to odszkodowanie...
                                • big_news Re: Hm. 08.07.08, 13:19
                                  I to jeszcze jak!;)
                                  • Gość: lavinka z nielogu Już nie mówiąc o wypadku jakiemu może IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:47
                                    ulec sztuka :)
                                    • Gość: lavinka z nielogu I kto będzie wtedy płacił odszkodowanie? :) nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:47
                            • Gość: lavinka z nielogu Wypraszam sobie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 13:14
                              Właśnie DLATEGO dzieci wówczas uwielbiały chodzić do muzeów, zwłaszcza chłopcy.
                              Miesiącami prosili panie wychowawczynie by znów pójść do Muzeum Narodowego, bo
                              tam się człowiek najlepiej ślizgał :) Ale oczywiście przy okazji obcowali ze
                              sztuką i wyszło im to na dobre. Dziś chodzą na wystawy haftu ze swoimi żonami :)
                              Tylko radocha już nie ta... ROTFL
              • Gość: lavinka z nielogu Pisalam już o tym wyżej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 13:11
                Były kapcie. Buty na czarnej gumie niszczą parkiet tak samo jak wózki :)
          • graz.ka Re: Matka też człowiek ! CDN 09.07.08, 08:05
            big_news napisał:

            nie są one znowu w tych czasach szczególnie popularne. <

            Nie masz racji :)
            Popularność wszelkiego rękodzieła jest spora, a w Łodzi od dwóch lat
            odbywa się Festiwal Haftu, Koronki i Rękodzieła. Forów tematyczno-
            hobbystycznych jest na samym portalu GW kilka, istnieje także grupa
            usenetowa rec.robotki-reczne. I zażywne staruszki nie są tam
            głównymi bywalcami, choć mają zapewne najwięcej na to czasu.

            W mojej sygnaturce jest link na pewnien bardzo konkretny projekt
            rękodzielniczy właśnie (i nie jest to origami :) Bierze w nim udział
            ponad 700 osób za Polski i zagranicy.
            • big_news Re: Matka też człowiek ! CDN 09.07.08, 09:05
              Żeby była jasność:
              nie mam absolutnie nic przeciwko wszelkiemu rękodziełu!
              Co więcej, w pełni doceniam tego typu umiejętności, choć sam żadnymi talentami
              manualnymi (choć żałuję) poszczycić się nie mogę.
              Przyznasz chyba jednak, że tego typu zainteresowania przegrywają w tych czasach
              z wieloma innymi. Składa się na to wiele przeróżnych przyczyn, długo by o nich
              pisać. Chyba bez większego błędu można założyć, że wystawa (np.) haftu
              krzyżykowego przegra z kretesem z wieloma całkiem nowoczesnymi formami wyrazu.
              Młodzi tylko z rzadka lgną do pasji ich babek. Tak już jest i nic się na to nie
              poradzi. Ale wszystkim podtrzymującym dawną sztukę gratuluję zacięcia i z lekka
              zazdroszczę tak ulokowanego entuzjazmu:)
              Pozdrawiam.
              • graz.ka Re: Matka też człowiek ! CDN 09.07.08, 18:33
                Dziękuję :)
                To chyba jednak tak jest, jak w tej przypowości o ślepcach i słoniu -
                Ty nie znasz zbyt wielu miłośników rękodzieła, ja mnóstwo, więc
                zaburza nam to uśrednione widzenie świata. Temat zbyt błahy do badań
                statystycznych. :)
                Pozdrawiam również.
      • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 13:10
        No to Ci współczuję(dziecku jeszcze bardziej),że targasz je wszędzie by
        zaspokoić wyłącznie SWOJE potrzeby. Znaczy uczysz je od małego egoizmu. A także
        tego,ze mąż nie jest od tego by zająć się dzieckiem ale żeby włóczyć się za żoną
        po wystawach których nie lubi. Czyli egoizm+obłuda. Rzeczywiście, dziecko bardzo
        na tym skorzysta.

        lav
        • nett1980 Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 15:14
          O widze Lavinka w formie, wyciaga dalekosiezne wnioski, obraza matke
          z dzieckiem przy cycu. Egoistka, feministka, obludnica ...Rodzinna
          wyprawa w sloneczna niedziele, co moze byc w tym zlego, zachcialo im
          sie wejsc do muzeum i tyle, po co te epitety?
          Wybraz sobie, ze ja z kolezanka i jej rocznym dzieckiem na stopa
          jezdzilam, co tam galerie i muzea, to dopiero egoizm!
          • przyslowie Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 15:24
            Właśnie. Zachciało się rodzince z małym dzieckiem wystawy haftów!
            Toż to zbrodnia w biały dzień!
          • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 16:22
            Stopem z dzieckiem? Cóż to świadczy o Tobie nie o mnie :P Ja bym bez dziecka
            Stopem nie jeździła, a na pewno bym się bała.....
            • nett1980 Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 16:44
              >Ja bym bez dziecka
              > Stopem nie jeździła, a na pewno bym się bała.....
              Dziwne wolalabys ciagnac dziecko ze soba, niz sama pojechac? Ja ze
              swoim dzieckiem nie jezdzilam, z mezem a i owszem. Kolezanka to byl
              typ hippisowski, ojciec dziecka jest dyrektorem przesiebiorstwa, ale
              dziewczyna nie lubila sztampy. Podroz z Matim i jego mama milo
              wspominam. Do strachliwych nie naleze. Jak trzeba bylo, to z Lodzi
              na Mazury jezdzilam sama(czapka z daszkiem, dlugie spodnie, spory
              plecak), ludzie to nie wilki i zboczency. Nie ma przymusu wsiadania
              do auta z dziwnym typem.
              Bardzo ladnie od tematu mojego posta ucieklas :)
              • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 19:51
                Ani jedno ani drugie. Z dzieckiem jeździ się bezpieczniejszymi środkami
                lokomocji. Dla zasady. To się nazywa odpowiedzialność i wyobraźnia, pojęcia jak
                widać Ci obce :)
                lav
                p.s.To nie ja wyjechałam ze stopem tylko Ty. Więc to Ty zmieniłaś temat. A o co
                pytałaś wcześniej? Gubię się w wielowątkowości tego wątku :)
                • nett1980 Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 20:38
                  >Ja bym bez dziecka
                  >Stopem nie jeździła, a na pewno bym się bała.....
                  A czy to ja napisalam? Nie pojechalabys bez dziecka, wolisz z
                  dzieckiem wyruszyc, bo sie mniej bedziesz bala. No na to wskazuje
                  logika twojej wypowiedzi. Jak sie ma 20 lat z malym hakiem i pol
                  Europy zjedzilo sie stopem, to co to jest 100km z kolezanka i JEJ
                  dzieckiem przejechac?
                  Kierowcy wbrew pozorom czesto biora autstopowiczow, zeby pogadac i
                  nie zasnac.
                  • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 20:49
                    Nie rozumiem logiki Twej wypowiedzi. Co ma wspólnego STOP z jeżdżeniem do
                    galerii? Nie lepiej wziąć taksówkę albo pojechać autobusem? A może sugerujesz by
                    młode matki jeździły stopem po całe Europie z dzieckiem na ręku? Nie przesadzasz
                    aby?
                    Częste są porwania małych dzieci do burdeli dla pedofilów na zachodzie. Nie
                    ryzykowałabym. Teraz są inne czasy niż 10 lat temu.
                    Zaraz czy Ty aby do najbliższej galerii nie masz 100km?
                    Jakieś to zagmatwane wszystko...
                    • nett1980 Re: Matka też człowiek ! CDN 08.07.08, 20:56
                      Gdzie napisalam, zeby brac dziecko na stopa po Europie?
                      Lepiej pojechac autobusem, ale jesli zwial i trzeba Bog wie ile
                      czekac. Oj temat chyba wyplynal, bo za duzo w trojce sie nasluchalam
                      o ich akcji i wrocily wspomnienia.
                      Ale uwierz, dziecko nie jajko, ta sama kolezanka ze stopu ze swoim
                      synem i facetem byli na Kasprowym, gdy maly byl w wieku dzieciecia
                      Jelonkowego. Niektorzy tak maja, ze nie usiedza w miejscu.
                      • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 11:54
                        To nie chodzi o jajko, ale o niebezpieczeństwo związane z obcymi ludźmi "w
                        polu". Proponuję czytać uważniej moje posty :)
                        • nett1980 Re: Matka też człowiek ! CDN 09.07.08, 15:32
                          > To nie chodzi o jajko, ale o niebezpieczeństwo związane z obcymi
                          ludźmi "w
                          > polu".
                          To moze i czerwone kokardy trzeba wiazac, bo jeszcze ktos zlym
                          spojrzeniem uraczy? Eee muzeum tooo bardzo "zle pole", fajnie tak z
                          teoretykiem pogadac.
                          • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 17:35
                            Nie no jasne. Pogadamy jak porwą Ci dziecko, bo je zostawisz na balkonie w wózku
                            bez opieki. Krzyżyk na drogę.
                            • Gość: nett Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.toya.net.pl 09.07.08, 18:21
                              Kiedys porwano moja siostre, przezylam chociaz ja mialam 6 lat, a
                              ona troche ponad 2, mysle ze masz jakas wykrzywiona wizje swiata.
                              Gdzie balkon, gdzie stop, a gdzie wyjscie do muzemu. Chyba sie
                              czepiasz, bo lubisz.
                              • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:43
                                Ja tylko odpowiadam na Twoje posty :) A więc jednak porwano Twoją siostrę. A
                                jakby nie przeżyła to co? A wiesz,że rocznie ginie kilkaset dzieci bez wieści? A
                                kto wie, może i więcej, nie znam dokładnych statystyk...

                                lav
                                • nett1980 Re: Matka też człowiek ! CDN 10.07.08, 11:54
                                  Ale o co ci chodzi, zeby siedziec murem z dzieckiem w domu? To jest
                                  dopiero chore. Siostre porwal sasiad z... domu, chcial szantazowac
                                  ojca. Byla milicja, strzelanina. Siostra, jako ze byl pozny wieczor,
                                  wiekszosc akcji przespala.
      • Gość: longbzdet Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.toya.net.pl 08.07.08, 13:10
        Co ty tłumaczysz tej co nie ma dzieci męża a może i cyca :-)
        • Gość: lavinka z nielogu No tak, ale przynajmniej ma mózg :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 13:16
          No tak, ale przynajmniej ma mózg :P
          • Gość: longbzdet Re: No tak, ale przynajmniej ma mózg :P IP: *.toya.net.pl 08.07.08, 13:19
            Kłamstwo 100 razy powtórzone może kiedyś zamieni się w prawdę. Pisz
            tak dalej, propaganda i lansowanie się górą jak to w Warszawce.
            • Gość: lavinka z nielogu Re: No tak, ale przynajmniej ma mózg :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:30
              Nie karmię trolli. Dobranoc.
      • Gość: ekshib Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.server4you.de 08.07.08, 17:57
        jelonek72 napisała:

        > No teraz pewnie wywołam kolejną burzę w szklance wody - czyli publiczne
        > karmienie niemowląt piersią ( znam takie O ZGROZO! kobiety. które uważają ,że t
        > o
        > niesmaczne !)


        Mam to samo! Często mam po prostu potrzebę rozładowania swojego napięcia
        seksualnego przez pokazanie kawałka swojego siusiaka na przykład. Też mierzi
        mnie to, kiedy ludzie uważają to za niesmaczne.

        Przecież to tak samo ludzkie jak Twoja pierś na wierzchu - jest ludzka potrzeba,
        jest działanie.
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! CDN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 20:45
          Dla mnie to nie tyle niesmaczne co dziwne. Dziwi mnie chęć obnażania się przed
          obcymi ludźmi. Ty przynajmniej czerpiesz z tego przyjemność. Jak powszechnie
          wiadomo, karmienie piersią nie zawsze bywa przyjemne a często nawet bolesne,
          zwłaszcza gdy dziecko ma już pierwsze zęby. Ale co ja tam wiem :)

          lav
    • Gość: lavinka z nielogu Miałam okazję widzieś sporo dzieci podczas Nocy Mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 13:01
      zeów.
      Trzylatki w muzeum etnografii były regularnie tratowane. Włóczono je też po
      galeriach, gdzie nie były w stanie zobaczyć obrazów gdyż były one zawieszone
      zbyt wysoko. Jedyne co widziały to gołe puste ściany i tłum.
      Zabrać dziecko do muzeum? Bardzo proszę. Ale do takiego, w którym będzie miało
      szansę coś zobaczyć(a nie tak jak w tym przypadku, bo nie było go z kim zostawić
      - a mamusia przecież MUSI "bywać" w muzeum, bo jakby nie bywała to by pewnie
      wyszła na niedouczoną wieśniarę). Jakby nie mogła pójść sama a męża zostawić w
      domu z dzieckiem (akurat bo uwierzę,że męża haft zainteresował). Ech te nasze
      feministki, ciągle przy garkuchni, a facet jak ponosi nosidełko raz w miesiącu
      to jest uważany za bohatera, phi, hi :)
      Słyszałam,że niektóre mamy uczą czytać dzieci zanim te nauczą się mówić. Żeby
      broń Boże nie wyrosły na ograniczone tłumoki... :)

      lav
      • hrabia.mileyski Zasada jest dość prosta, choć już w użyciu nie bar 08.07.08, 13:48
        dzo: dać dziecku to, co dziecięce, nie pozbawiać go na siłę dzieciństwa przez takie działania, które to rzekomo mają słuzyć szybszemu rozwojowi, a robią krzywdę. Głównie w psychice. Dla prawidłowego rozwoju lepsze są niewątpliwie książeczki z malowankami, niż "wizyta" w muzeum sztuki współczesnej. Dziecko musi zapoznawać się ze światem adekwatnie do swej miary i sposobu rozumienia.
        Świat dorosłych jest tym, na który dziecko w naturalny sposób musi poczekać, dojrzeć do niego w kolejnych etapach rozwoju. I tym trudniej go poznaje (co ma konsekwencje w późniejszym życiu) im niższe kwalifikacje rodziców. Głównie w tym, aby rozpoznać świat należący do dziecka.
        • Gość: lavinka z nielogu Bardzo ładnie to napisałeś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:46
          Lepiej bym tego nie ujęła. Nie chodzi o to by dziecku zabraniać kontaktu ze sztuką, ale by wprowadzać go w jej świat na miarę jego możliwości poznawczych. No, ale jeśli rodzic sam jest niewykształcony, a nie jest - bo mało kto miał szczęście uczyć się historii sztuki na lekcjach plastyki - to trudno się dziwić że ciąga dzieciaka po przypadkowych muzeach sądząc,że dzięki temu dziecko będzie bardziej na sztukę uwrażliwione(to tak abstrahując od tego czy go w ogóle z dzieckiem wpuszczą).
          Ja miałam to szczęście prowadzić zeszyt do plastyki od czwartej do ósmej klasy podstawówki. Rodzice protestowali przez cały czas i to nie tylko w mojej klasie. Byłam jedną z niewielu osób, która miała w domu albumy z malarstwem.
          Chodzenie do galerii i muzeów im NIE przeszkadzało. Przeszkadzało im to,że ich dzieci UCZĄ się o sztuce. Z tego co pamiętam to większość argumentów "przeciw" brzmiała mniej więcej tak: "To im się przecież w życiu w ogóle nie przyda". Mhm. Jak widać rzeczywiście.... w ogóle się nie przydaje...

          Ciekawe nie?

          No i teraz mamy efekty. Ludzie sztukę poznają po tym, że wisi w galerii lub stoi jako eksponat w muzeum na postumencie... Na ulicy by jej nie poznali. Nie wiedzieli by po czym ją poznać. Misie w Warszawie też nie były postrzegane jako sztuka, ale jako atrakcja. Dosłownie: Kolorowe figurki misi. Nie sądzę by kogokolwiek interesowało przesłanie. A już na pewno mało kto wiedział jak nazywa się nurt sztuki, jaki sobą reprezentowały.

          Ot, taka polska mentalność. "Jestem kulturalny bo byłem w muzeum. A że nie wiem o co chodzi? A kto Panie coś z tego rozumie?" :))))

          Nie,żebym się czuła wyjątkowym specem od sztuki nowoczesnej lub jakiejkolwiek. Ale wiem też,że od obcowania ze sztuką człowiek nie staje się jej znawcą. Trzeba do tego nieco więcej wysiłku. Choćby kupowania książek na jej temat i czytania ich. A na to już mało kogo stać. A kupić dziecku książkę o sztuce? Czy ktokolwiek pisze książki dla dzieci o sztuce? No właśnie. Moim zdaniem od tego trzeba zacząć....

          • przyslowie Re: Bardzo ładnie to napisałeś. 08.07.08, 15:33
            Nie zgadzam się z Wami. Świątynie, salony i inne przybytki sztuki
            nie mogą być tylko dla speców i znawców. Jestem za tym, by
            propagować obcowanie ze sztuką i kulturą nawet wśród mas mniej
            wykształconych. Żyjemy w czasach demokratyzujących się. Nie widzę
            niczego złego w snobizmie na sztukę. A dzieciom trzeba pokazywać, iż
            istnieją jeszcze inne światy niż tylko światy "Jeleni", krasnali
            ogrodowych i disco-polo.
          • Gość: profes79 Re: Bardzo ładnie to napisałeś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 15:45
            Z tegowidac ze pani popelnila straszna zbrodnie - osmielila sie zabrac male
            dziecko ze soba na niedzielny spacer do muzeum! I to jeszcze z mezem - a to
            przeciez nie do pomyslenia. Nikt nie pomyslal, ze trzymiesiecznego dziecka bez
            opieki sie nie zostawia, nikt nie pomyslal ze przeciez fakt posiadania takiego
            dziecka nie powoduje wyrzucenia matki na margines...chociaz jak sie czyta wasze
            wypowiedzi to tak wlasnie jest - matka z dzieckiem ma siedziec w domu gotowac i
            pieluchy prac a nie lazenia po muzeach jej sie zachciewa. I to na pewno czysty
            snobizm byl, bo przeciez niemozliwe zeby ktos poszedl do muzeum z wlasnej
            nieptzymuszonej woli.

            Rzygac sie chce jak sie czyta niektore wypowiedzi, a dzieciom tych osob (jezeli
            je posiadaja albo beda posiadac) szczerze wspolczuje.
            • Gość: lavinka z nielogu Re: Bardzo ładnie to napisałeś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 16:25
              Jakby nie mogła pójść do muzeum z koleżanką. To straszne nie_zabrać dziecka ze
              sobą wszędzie. Jeszcze jakiś obcy człowiek je za nią wychowa.... Pewnie do
              supermarketu też dziecko wożą... tragedia...

              lav

              p.s.Nadal nie dowiedziałam się,czemu mąż poszedł na wystawę haftu... czy lubi
              haft? Czy poszedł tam dlatego by pomóc zająć się dzieckiem?Bo nie uwierzę,że
              razem z żoną haftje ROTFL
        • przyslowie Re: Zasada jest dość prosta, choć już w użyciu ni 08.07.08, 15:00
          Kmiotku Mileyski, jesteś zwyczajnie nieżyciowy.
          Daj dzisiaj kolejny popis własnej kultury osobistej.
          • hrabia.mileyski Re: Zasada jest dość prosta, choć już w użyciu ni 08.07.08, 15:34
            Masz, dziecko, jakieś uwagi do mojego tekstu, czy wyłącznie do mnie osobiście?
            Jesli to pierwsze, to spróbuj napisać kilka prostych, lub złozonych zdań (to trudniej) na temat, a być może doczekasz się odpowiedzi.
            Jesli drugie, to nie widzę, abyś dorosła do tego, by brać udział w dyskusji publicznej, dlatego też kontynuacja rozmowy z tobą jest z powodów oczywistych niemożliwa.
            A popis czegoś, czego na pewno kulturą nazwać nie sposób, pokazałas już powyżej. I starczy.
            • przyslowie Re: Zasada jest dość prosta, choć już w użyciu ni 08.07.08, 15:44
              Skomentowałam twój tekst, kmiotku. Nie mam zamiaru objaśniać ci tego
              łopatologicznie w kilku prostych żołnierskich słowach. Wolę
              bystrzejszych rozmówców z nienaganną kulturą osobistą, którym nie
              muszę niczego tłumaczyć.
              • hrabia.mileyski Jednak jesteś umysłowo ułomna. 08.07.08, 15:51
                Umieszczasz w zdaniu słowo "jesteś" i tym zwracasz się do TEKSTU?!

                Prośba: nie wpisuj się pod moimi tekstami. I tak ich nie rozumiesz. I za twoimi
                żołnierskimi słowami mi nie tęskno.
                • przyslowie Re: Jednak jesteś umysłowo ułomna. 08.07.08, 16:03
                  Sam się prosiłeś o proste żołnierskie słowa, by pokumać cokolwiek.
                  Czy będę wpisywać się pod twoimi tekstami, to zależy w dużej mierze
                  od ciebie, kmiotku. To oczywiste, że nie należysz i nie masz szans
                  należeć do moich sfer towarzyskich.
                  • hrabia.mileyski Re: Jednak jesteś umysłowo ułomna. 08.07.08, 16:11
                    To oczywiste, że nie należysz i nie masz szans
                    > należeć do moich sfer towarzyskich.

                    To prawda, nie ma takiej możliwości.

                    • Gość: lavinka z nielogu Re: Jednak jesteś umysłowo ułomna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 16:31
                      Biedactwo przysłowiowe, nic dziwnego - myśli, że się zna na sztuce bo się obraca
                      wyłącznie w "swoich" sferach, podobnie jak i ona "znających się" :)
          • nett1980 A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 15:49
            "Napiszę więc jedynie, abyś raczyła się ode mnie odczepić, bo nie
            istniejemy w tym samym układzie towarzyskim i kulturowym.
            I namawiam - nie pisz więcej o kulturze jako takiej, bo mimo
            wszelkich wysiłków z twojej strony nie szykuje ci się rola eksperta
            w tej dziedzinie.
            Pa."

            Jesli nie widzisz mozliwosci na mily, badz ciekawy dyskurs, to
            odpusc sobie, po co ci stresy? Zawsze bedziesz glupsza, mniej
            kulturalna, mniej wyksztalcona, ktos tak sie ustawil i tyle. A jak
            ci sie podoba moja nowa sygnaturka? Jest cos na rzeczy hmm mmm?
            • przyslowie Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 15:56
              Hmm mmm...
            • hrabia.mileyski Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:08
              nett1980 napisała:
              > Jesli nie widzisz mozliwosci na mily, badz ciekawy dyskurs, to
              > odpusc sobie, po co ci stresy?

              To żart?
              Tym "brakiem możliwości" był mój tekst, neutralny i wyrażający pewien pogląd,
              bez nieprzyjaznych dla nikogo akcentów?
              Tych możliwości pozbawiła się sama, bo co sprowokowało jej głupi i nieprzytomny
              atak na mnie?
              Czy my żyjemy w tej samej rzeczywistości?
              • nett1980 Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:11
                Odrozniasz przekomarzanie sie od ataku? Big cos o tym wie, a mimo
                wszystko nie daje odczuc Przyslowiu, ze jest kims z nizszej klasy
                (?), kims o miernym umysle(?). Ja odbieram ciebie jako dosc
                apodyktyczna osobe.
                • przyslowie Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:18
                  Nie wiem, czy kmiotek będzie w stanie to zrozumieć.
                  • nett1980 Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:21
                    > Nie wiem, czy kmiotek będzie w stanie to zrozumieć.
                    Wiesz to juz jest troche przeciw netykiecie, za bardzo ad personam...
                    Wczoraj nazwalam kogos Jasiem Fasola, ale o dziwo sie nie obrazil,
                    bo to w sumie sympatyczna postac. Jednak pejoratywnych okreslen
                    lepiej unikac.
                  • Gość: lavinka z nielogu Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 16:34
                    Wyrażając się w ten_sposób sama określasz do jakiej klasy się zaliczasz. Niezbyt
                    inteligenckiej, że się tak oględnie wypowiem.

                    Pzdr

                    lav
                • hrabia.mileyski Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:29
                  Ja odbieram ciebie jako dosc
                  > apodyktyczna osobe.

                  Umiejętność prowadzenia dyskursu kształtuje się wraz z biegiem lat. A ja już parę siwych włosów mam. Nie myl więc pojęć: apodyktyczność nie jest tym samym, co nie poddanie się dyktatowi mody na luz blus, szczególnie gdy "dyskusja" toczy się na krawędzi przytaczanej już tu niejednokrotnie kultury - raczej mamy najczęściej do czynienia z nagminnym przekraczaniem morm wszelakich. Tym bardziej, że wypowiedzi istnieją w obiegu publicznym i są utrwalane.
                  Dlaczego ma być tu jeden dyktat, a jeszcze do tego ludzi o mizernej kondycji tak intelektualnej, jak moralnej, dlaczego wszystko ma równać w dół, bo tych dołów więcej?
                  Czyż nie lepiej równać do góry?
                  Rozumiem, że ktoś taki, jak "przysłowie" tego nie pojmuje i nie przyjmuje, lecz nie każdy ma taki mało subtelny styl.
                  Na tym ta "arogancja" i "apodyktyczność" polega. Nie hołdować niskim standardom. Kropka.
                  • przyslowie Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:48
                    No to, życzę ci, panie mileyski, byś zawsze równał do góry. I o to
                    cały czas mi chodziło. Nie będę miała wtedy potrzeby doczepiać się
                    do twoich tekstów. Póki to nie nastąpi nie powinieneś nadużywać
                    tytułu "hrabia". Życzę powodzenie i samych trafień do celu.
                    • hrabia.mileyski Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 17:05
                      >Życzę powodzenie i samych trafień do celu.<

                      Wiesz, z niemałym smutkiem konstatuję, że możesz być w wieku mojego syna. Gdzieś tu utrwalają się przepaści i różnice, a przecież niewielu tak naprawdę było tych szans całkiem pozbawionych. Dlatego życzę ci, byś jeszcze podjęła wysiłek i przynajmniej spróbowała coś zmienić. Bo naprawdę wygląda to źle.
                      I nie rzecz w tym, że rzucisz jakimś słowem, bo pewne rzeczy mnie nie dotyczą. Krzywdzisz tylko siebie, bo ten odbiór jest niezbyt pozytywny i łatwo cię sklasyfikować i w sensie kultury, a i w sensie społecznym również. To zresztą dokonało się (nie tylko za moją sprawą) równiez w tym wątku, będącym pozornie bez związku z tym, o czym teraz piszę.
                      Jakość przekazu i osoby go tworzącej jest immanentną częścią kazdej wypowiedzi, tym bardziej publicznej.
                      To tylko parę uwag, nie czuję się dotknięty tym, co juz tu przedstawiłas, bo gdzieś istnieję poza tym. I dobrze byłoby, gdybyś sobie parę rzeczy z tego mogła zapamiętać.
                  • nett1980 Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:58
                    Czy pan od tygodnia bywa na forum, wszak wiadomo jakie tu pyskowki
                    sie odbywaja? Niestety(dla niektorych) sa tu tez osoby bardzo mlode,
                    mlode duchem, badz kreujace sie na mlodziez. Apelowac o rownanie w
                    gore mozna, ale to raczej wolanie na puszczy. Z drugiej strony
                    ucierpialaby swoboda wypowiedzi, nie kazdemu tez zalezy na wysilonej
                    grzecznosci. Mozna sie na swobode forumowa zaimpregnowac, badz nie
                    wchodzic w watek, gdzie jest walka na piesci. Umie pan tez pieknie
                    przemycic lekka nute pogardy wobec wspoldyskutanta. To tez moze do
                    atakow prowokowac.
              • przyslowie Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:13
                Brawo. kmiotku, za celnie postawione pytanie.
                Odpowiadam: Nie, nie żyjemy w tej samej rzeczywistości.
                • Gość: lavinka z nielogu Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 16:38
                  Jest to bardzo odczuwalne, zwłaszcza po rodzaju epitetów jakimi obdarzasz ludzi,
                  którzy ośmielili się mieć inne zdanie :)

                  Prościej byłoby pisać pod spamerskim nickiem i dać upust swym emocjom i
                  "kulturze". Nie ograniczaj, się. Myślę,że w tym względzie stać Cię na więcej.
                  Bierz przykład z innych naszych kochanych zwierzątek marianczykopodobnych :)

                  lav
                  • przyslowie Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:52
                    jeśli chodzi o mnie, to epitetów używam nie dla tego, że ktoś ma
                    inne zdanie. Uważam, że każdy ma prawo mieć swoje zdanie i to
                    szanuję. Inaczej nie byłoby w ogóle żadnej dyskusji.
                    • Gość: lavinka z nielogu Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 17:03
                      I dlatego nazywasz go "kmiotkiem"? Ciekawy sposób okazywania szacunku. Ale w
                      Twoich "sferach" jest to zapewne normalne :)
                      • nett1980 Ech ... 08.07.08, 18:15
                        "O widze Lavinka w formie, wyciaga dalekosiezne wnioski, obraza
                        matke
                        z dzieckiem przy cycu. Egoistka, feministka, obludnica ..."
                        Aaa grunt, ze nie kmiotka?
                        • przyslowie Re: Ech ... 08.07.08, 19:05
                          Nie dziwiłoby mnie, gdyby Lavinka nosiła tytuł hrabianki lub hrabiny.
                          • Gość: lavinka z nielogu Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 19:42
                            Zaledwie księżniczki, ale nielegalnej jako że dawno temu wszystkie tytuły został
                            prawnie zniesione. Bo nie mogli się połapać, który hrabia jest prawdziwy a który
                            fałszywy :)
                            Możesz mnie pocałować w stopę :P
                        • Gość: lavinka z nielogu Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 19:41
                          Rozumiem,ze wg Ciebie feministka=kmiotek? Bardzo ciekawe :)
                          • Gość: nett Re: Ech ... IP: *.toya.net.pl 08.07.08, 19:45
                            Wiem, ze piszesz feministka, a nalezy czytac feminisia czy jakos
                            tak, jak dawniej bylas laskawa uzywac. Nie jest to w twoich ustach
                            komplement. Najczesciej jednak wystarczy wspomniec, ze ma sie
                            dziecko, meza i juz lubisz zaatakowac.
                            ;)
                            • Gość: lavinka z nielogu Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 19:48
                              Kto zaatakował? Przecież to nie ja nazwałam hrabiego kmiotkiem tylko dlatego,ze
                              ma "hrabia" w nicku :P
                              • Gość: nett Re: Ech ... IP: *.toya.net.pl 08.07.08, 19:51
                                Ja o Jelonku, ale rozumiem, ze :) powoduje, ze to raczej
                                przekomarzanie sie?
                                • Gość: lavinka z nielogu Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 19:56
                                  Raczej powątpiewanie w szczere intencje żali Jelonka. Chciała se baba wystawę
                                  obejrzeć. Ale jej nie wyszło, bo jakaś inna baba kazała jej mężowi dźwigać
                                  dzieciaka. Mąż się wnerwił(a był już wnerwiony wcześniej,patrz:wystawa
                                  haftu+mężczyzna+żona+dziecko zamiast telewizor+piwo+święty spokój), popsuł humor
                                  Jelonkowi i bidula musiała się na forum wyżalić. Dlatego powiedziałam,że powinna
                                  ich oboje zostawić w domu. Wkurzony mąż z daleka ma mniejszą siłę rażenia. Ale
                                  by męża zostawić samego z dzieckiem w domu - trzeba być feministką. Prawdziwą
                                  feministką. I stąd reszta wywodu. :)

                                  lav
                                  • nett1980 Re: Ech ... 08.07.08, 20:40
                                    Na rany Chrystusa, pana nieba i ziemi. Lavinko przeciez ty nie znasz
                                    ani Jelonka ani jej meza! Tak powstaja plotki...
                                    ;)
                                    • Gość: lavinka z nielogu Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 20:43
                                      Ale lubię bawić się w detektywa. Biedny człowiek,który moje wywody traktuje
                                      poważnie. Zresztą paradoksalnie często w tych wywodach mam rację, co powoduje że
                                      tym chętniej się w to bawię :)
                                      • nett1980 Re: Ech ... 08.07.08, 20:52
                                        Cale szczescie, ze Jelonek ma duze poczucie humoru...
                                        • Gość: lavinka z nielogu Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 17:36
                                          Szkoda,że Ty nie masz, mogłabyś się od Jelonka w tym względzie dużo nauczyć :P
                                          • Gość: nett Re: Ech ... IP: *.toya.net.pl 09.07.08, 18:25
                                            Wystarczy dolaczac usmieszki? Dziekuje, nie jestem longeta. Uzywam,
                                            ale nie naduzywam do kazdego postu.
                                            • Gość: lavinka z nielogu Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:44
                                              Ojej to straszne, chyba się popłaczę :)
                                              • nett1980 Re: Ech ... 10.07.08, 11:51
                                                Nie zapomnij wytrzec noska po wszystkim. A i do serca przytul psa...
                                                Kota nie wezmiesz na kolana, bo chyba nie masz takowego?
                  • przyslowie Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 17:01
                    Ja prosta dziewucha jestem, a do tego durna jak burak, bo pod
                    spamerskimi nickami nie piszę. Hrabianką z domu nie jestem.
                • big_news Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 16:55
                  Ech Przyslowie, Przyslowie...
                  Zupełnie nie rozumiem dlaczego w to brniesz.
                  Każdemu zdarzy się, że puszczą mu nerwy. Ale żeby tak bezrefleksyjnie powtarzać
                  własne "błędy"? Niby co chcesz w ten sposób udowodnić? Wykaż choć dozę
                  obiektywizmu. To nie Hrabia, a Ty właśnie zapoczątkowałaś tak nieprzystojną
                  dysputę. Pokaż, że masz odrobinę klasy i wycofaj się z honorem z tej przykrej
                  historii.
                  • przyslowie Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 17:09
                    Oj, Bigi, Bigi... Chyba nie domyślasz się, o co mi chodzi.
                    • big_news Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 17:21
                      Jam pragmatyk, przynajmniej tu, na forum.
                      Dlatego mimo braku umiejętności jasnowidzenia... jasno widzę w co tu się gra.
                      Nie zwiedziesz mnie rzekomym drugim dnem dysputy.
                  • hrabia.mileyski Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 17:23
                    big_news napisał:
                    Pokaż, że masz odrobinę klasy i wycofaj się z honorem z tej przykrej
                    > historii.

                    Wiesz, Bigi, zauwazyłem, że prawdopodobnym źródłem tego rodzaju zachowań może być jakiś kompleks. Zwróciłem uwagę, że bardzo drażni ją słówko "hrabia", umieszczone w moim nicku. Nie potrafi przy tym przymrużyć oka i zachowuje się irracjonalnie. A przecież równie dobrze mógłbym nazwać się Wielki Manitou. Które z tych słów, jak myślisz, byłoby sekowane? Niektórzy by powiedzieli, że nie Manitou.
                    • big_news Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 17:29
                      hehehehehe
                      Z racji własnego nicka... wiem coś o tym;)
                      Tzn. nie w związku z relacjami z Przyslowie, bo ona akurat nie zareagowała jak
                      byk na płachtę na owego mojego biga, ale wielu było takich, co to ich mój nick
                      nieźle irytował.
                      Możesz mieć sporo racji w tej sprawie. Kto by tam za zdumiewającymi czasami
                      wędrówkami ludzkiego umysłu nadążył:)
                      • przyslowie Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( 08.07.08, 17:41
                        No i widzisz, Bigusiu, że on się nie domyśla, dlaczego.
                    • Gość: lavinka z nielogu Re: A juz wczoraj cie ostrzegal:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 19:45
                      Widać nie ma korzeni szlacheckich a chciałaby. Albo odwrotnie. Miała w rodzinie
                      hrabiów, ale jak wiadomo dziś nie tytuły są w poważaniu ale co inszego :)

                      Mówicie do mnie księżniczko lavinko :)))))
    • Gość: lavinka z nielogu Tak mi się przypomniało.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 16:28
      że niektórym ludziom pieluchy zmieniają światopogląd. Jak widać bardzo zmieniają.
      Prawda jest taka,że dzisiejsze matki-Polki się nudzą. Aż tak,że wystawa haftu
      wydaje się ciekawa. W sam raz na ich światopogląd i znajomość sztuki :) Jeszcze
      przydało by się zrobić wystawy owych pieluch oraz smoczków. I gryzaczków. Na
      pewno jakiś artysta robi coś takiego :)

      lav
      • nett1980 Re: Tak mi się przypomniało.... 08.07.08, 16:46
        Uciesze cie jedna artystka wystawila "obsrane" pieluchy swego
        dziecka jako sztuke, a inna rozbabrane lozko. Zycze ci, zebys ty za
        swoje projekty taka kasa zgarniala.
        • hrabia.mileyski Re: Tak mi się przypomniało.... 08.07.08, 16:51
          Domyśl sie, dzięki jakim barbarzyńcom takie zgarnianie kasy jest możliwe.
          To, że cofamy się w czasy barbarzyńców nie ulega wątpliwości.
          • przyslowie Re: Tak mi się przypomniało.... 08.07.08, 16:58
            mileyski napisał:

            "To, że cofamy się w czasy barbarzyńców nie ulega wątpliwości."

            Brawo, panie mileyski. Z ust mi to wyjąłeś.
            • Gość: lavinka z nielogu Re: Tak mi się przypomniało.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 17:02
              Czasy dryblinek w galeriach już dawno minęły, tęsknisz? :P
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Tak mi się przypomniało.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 17:00
          Wiem, była jeszcze taka od obieranych ziemniaków też :P Nowoczesna sztuka także
          ma swoje wpadki, ale trzeba się na niej znać by je odróżnić. Dzisiejsi artyści
          bazują na tym,że wszystko co zrobią, choćby najgłupsze - mogą sztuką nazwać. A
          jak ktoś powie,że jest słaba - określą go mianem ignoranta.
          Nie sztuka zrobić coś "obsranego". Liczy się kontekst. A przy niedouczonym
          artystycznie społeczeństwie... można wstawić do galerii i rolkę papieru
          toaletowego. Grunt,że zrobi to samozwańczy pan "artysta" :)
          Pamiętam niedawno żaliła się na łamach gazety artystka od "penisa na krzyżu". Z
          dnia na dzień media określiły ją skandalistką i teraz żyje z piętnem tej
          szuflady, w którą wepchnięto ją bez jej zgody.... nikt nie zwraca uwagi na to co
          robiła wcześniej, ani co zrobiła potem. Wszyscy oczekują od niej,że nadal będzie
          tworzyć coś podobnie kontrowersyjnego - i zarazem boją się proponować jej
          wernisaże... wpadła zatem w pułapkę "dzisiejszych czasów"...
          No, ale to już temat na oddzielną dyskusje pt. "Dlaczego polscy artyści są mało
          znani na świecie". Moim zdaniem naśladują nie te osoby co trzeba.... bo o
          oryginalności to raczej możemy zapomnieć...(ale to już moje prywatne zdanie,
          każdy może sądzić w tym temacie co chce)
          Jak świat światem była sztuka dobra i była sztuka kiepska. Potrafisz odróżnić
          jedną od drugiej? Wątpię.
          :)
          • przyslowie Re: Tak mi się przypomniało.... 08.07.08, 17:06
            W tym poście sporo racji mogę Ci przyznać.
            • Gość: lavinka z nielogu Re: Tak mi się przypomniało.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 17:15
              Czy powinnam się obrazić? Mam nadzieję,że Twój post nie miał złośliwego
              podtekstu. :)
              • przyslowie Re: Tak mi się przypomniało.... 08.07.08, 17:20
                No właśnie. Już z góry zakładasz złośliwość z mojej strony.
                Niepotrzebnie.
                • Gość: lavinka z nielogu Re: Tak mi się przypomniało.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 19:43
                  Nie zakładam, tylko grzecznie pytam. Bez podtekstów. :P
    • Gość: lavinka z nielogu Przy okazji nieco sztuki na bazie inernetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 19:40
      yashke.com/2008/07/08/puls-internetu-w-galerii-sztuki/
      "Berliński artysta Markus Kison zrobił niesamowitą pracę dyplomową. Podłączył
      fizyczny obiekt, rodzaj balonu naciąganego automatycznie przez dużą liczbę nitek
      do parsera treści z blogów z blogger.com. Na balonie umieścił osiem najbardziej
      podstawowych ludzkich emocji/stanów psychicznych (miłość, uległość, respekt,
      dezaprobata, żal, pogarda, agresja, optymizm) - im wyżej tym emocje silniejsze.
      Balon jest fizyczną reprezentacją schematu emocji Robert’a Plutchik’a"
      • jelonek72 Łoł łoł 08.07.08, 21:48
        tylko trochę mnie nie było a tu już się okazało ,że wyrodna matka i żona ze mnie
        :):):) Lavinko twe wywody na temat mego egoizmu , nieszczęścia mojego męża
        tudzież dziecka są przekosmiczne i przekomiczne :) Mam niebywałe szczęście mieć
        za męża fajnego faceta , ma 100 wad i milion zalet i przede wszystkim traktuje
        mnie jak partnera, przyjaciela itp. Jeśli chcę iść na wystawę haftu a jest
        właśnie niedziela i mamy wspólny spacer to idzie ze mną , bez żadnej ofiary i
        męczeństwa. Podobnie jak ja idę z nim kiedy on chce iść np na giełdę
        samochodową. Każde z nas jest na tyle inteligentne,że znajdzie sobie coś i na
        wystawie haftu i na giełdzie. Ale fakt , niewiele jest takich facetów, co bez
        marudzenia pójdą z żoną by sprawić jej przyjemność. Co do ciągania dziecka - ja
        nie wiem Lavinko czy ty masz dziecko ? Takie 3-miesięczne żyje tylko piersią,
        nic więcej jeszcze się nie liczy, nawet za bardzo nie rozgląda się po świecie. A
        jeść mu się może zachcieć zarówno po 3 godzinach , jak i po 15 min od ostatniego
        karmienia. Więc po co mam zostawiać męża w domu z dzieckiem , które może mu się
        w każdej chwili obudzić i drzeć w niebogłosy , po co mam się denerwować i latać
        po wystawie jak opętana czekając na tel. z domu ,że już muszę pędzić po czym
        pędzić przez całe miasto nakarmić juniora ???? naturalne jest ,że dziecko bierze
        się ze sobą , tak jak naturalne jest karmienie piersią - bo jakby kto nie
        wiedział to damskie cycki nie są zabawką dla facetów, seksualnym gadżetem tylko
        naturalną butlą z pokarmem. To jest ich podstawowa funkcja a dopiero potem
        reszta. Czy ktoś widzi coś zdrożnego w wyjęciu butelki i nakarmieniu dziecka ?
        Chyba nie :) , ale już wyjęcie piersi to obnażanie się , ekshibicjonizm,
        zboczenie ...wszystko to lekko pokręcone , nie uważacie.
        Coby nie razić oczu wrażliwcom, jeśli karmię w miejscu publicznym mam zawsze
        tetrę którą zasłaniam dziecko i pierś . Wspaniałomyślnie robię to dla innych, bo
        mnie nie przeszkadza kiedy kobieta karmi przy mnie dziecko:) ale może ja jestem
        zboczona hihihihih
        Istnieje jeszcze oczywiście możliwość ściągnięcia pokarmu , ale to już insza
        inszość i niesie za sobą kolejne kwestie których nie chce mi się tłumaczyć.
        Wystawę obejrzałam spokojnie, wściekłam się tylko przy kasie :) w dodatku na
        pana , a nie na panią - ale to tak tylko w ramach sprostowanka. Oburzyłam się,
        bo nie cierpię kiedy ograniczają mnie bzdetne wymysły-bezmysły.
        • szprota Re: Łoł łoł 09.07.08, 10:08
          Jak Bigi napisał - taki wątpliwy urok tego forum, że z każdego tematu się
          zejdzie. Osobiście nie bardzo rozumiem, dlaczego sam fakt zabrania dzieciaka do
          muzeum stanowi dla niektórych aż taki problem. Żeby chociaż użyli argumentu, że
          popłakujący, marudzący dzieciak może jednak ciut przeszkadzać zwiedzającym...

          Powiem szczerze, że nie przepadam jakoś szczególnie za dziećmi (chlubnego
          wyjątka pod postacią Potomka Miau78 nie liczę ;P). Nie lubię też matko-polskiej
          histerii. Ale Tobie, Jelonku, jej nie wmawiam, może niedokładnie czytałam
          wcześniejsze Twoje wpisy, ale dopiero z tego wątku doczytałam się, że jesteś aż
          tak świeżo upieczoną mamą. Zatem: oczywiście, masz rację, są miejsca, gdzie
          jakimkolwiek pojazdem wyposażonym w kółka nie wjedziesz i to jest rzecz do
          naprawienia.
          BTW mimo deklarowanej niechęci do macierzyństwa nie widzę nic zdrożnego w
          karmieniu piersią w miejscu publicznym. No bez przesady z tą pruderią, zwłaszcza
          w dobie staników-karmników, które zezwalają na bardzo dyskretne udostępnienie
          dziecku mlecznej piersi :) Niemniej przewijanie (a i takie sceny widuje się) już
          nie, ze względu na atrakcje olfaktoryczne. No i generalnie są miejsca, gdzie
          odwiedziny z dzieckiem nie bardzo uchodzą. Co do muzeum, nie widzę przeszkód,
          ale odwiedziny koleżanć w pracy (zwłaszcza takiej jak moja, gdzie na sali
          potrafi naraz rozmawiać z klientami kilkaset ludzi i już bez gaworzenia dziecka
          jest spory zgiełk) - niekoniecznie. Praca to praca, przychówkiem można się
          pochwalić po roboczogodzinach.
          • nett1980 Re: Łoł łoł 09.07.08, 11:02
            >Powiem szczerze, że nie przepadam jakoś szczególnie za dziećmi...
            O to zupelnie jak moja siostra. Twierdzila, ze lubi dzieci...ale w
            trumnie.
            Hormony to potega, dzis ma dwoje i w trumnie wolaby ich nie
            widziec :)
            • madzik744 dzieci w muzeum 09.07.08, 11:52
              Problem, który chce nagłośnić autorka wątku, polega na tym, że wiele miejsc nie
              jest przystosowanych dla matek z dziećmi. Ja ją popieram, nie jesteśmy pod tym
              względem na europejskim poziomie. A to czy zabierać dziecko ze sobą - to niech
              każdy zadecyduje sam. Jedni chcą wychować dzikusa inni nie. Moja córka od
              urodzenia chodzi ze mną wszędzie oraz podróżuje. Niedługo skończy 2 lata i jest
              świetnie rozwinięta - dlatego, że wiele widziała, i jej matka nie zdziczała
              siedząc w 4 ścianach lub non stop na placu zabaw.
              • Gość: lavinka z nielogu Wszyscy jesteśmy dzikusami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 12:05
                Bo nie chodziliśmy do galerii będąc w kołysce. :)
            • szprota Re: Łoł łoł 09.07.08, 13:00
              nett1980 napisała: > Hormony to potega, dzis ma dwoje i w trumnie wolaby ich nie
              widziec :)

              Niewykluczone, ale wolę nie ryzykować. Ze względu na dobro tych potencjalnych
              dzieci, rzecz jasna ;)
          • Gość: lavinka z nielogu Re: Łoł łoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 12:04
            Ja też nie widzę niczego złego w karmieniu piersią na ulicy. Nie wiem dlaczego
            mi to wmówiono. Dziwienie się temu a uważanie,ze to coś złego(zresztą to Jelonek
            napisała, nie ja) to już zupełnie inna sprawa. Tak samo dziwiło by mnie
            publiczne oddawanie moczu. Ale nie uważam by to było coś złego :P
            lav
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Łoł łoł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 12:02
          Oczywiście fakt nie posiadania dziecka wyklucza mnie z każdej dyskusji o
          dzieciach. Miałam pod opieką niejedno dziecko, w każdym wieku. Się trochę znam.
          Śmieszą mnie młode matki. Zawsze WSZYSTKO wiedzą na temat wychowana swoich
          dzieci i każda ICH decyzja jest słuszna.
          Co do męża to nie wierzę. Nie ma ideałów. Coś kręcisz. Proponowałabym jednak
          spróbować go zostawić samego z dzieckiem i zobaczyć co zrobi. Jeżdżenia na
          giełdę samochodową (też z dzieckiem jeździcie?) nie skomentuję. :)

          :)
          A o co chodzi z tym karmieniem piersią? Jakiś kompleks? Bo ja bym wolała umrzeć
          niż przed obcymi ludźmi latać po sklepie z gołym cycem. I nie ma to nic
          wspólnego z seksem :P Zwyczajnie było by mi wstyd się obnażać. Nie przeszkadza
          mi,że ktoś w mojej obecności karmi dziecko. Widok jest nawet przyjemny.
          Dzieciaki są wtedy takie rozanielone... Dziwi mnie jeno brak owego wstydu.
          Poza tym istnieją ściągarki do pokarmu. Można nawet na cały dzień ściągnąć, co
          koleżanki moje robią nie raz - by móc na przykład napić się alkoholu na imprezie
          - tym bardziej można pójść na pół dnia do galerii... :)
          • szprota Re: Łoł łoł 09.07.08, 12:57
            No, ja też się nie dorobiłam przychówku i nie zamierzam, a jakoś nikt mnie tu
            nie zakrzyczał, mimo że otwarcie przyznałam, że nie popadam w małpi rozum na
            widok dzieci ;)
            Lav, mimo, że to forum to nie e-mama, nie dziw się, że dzietne forumowiczki nie
            będą podzielać Twojego braku entuzjazmu dla pomysłu zaprowadzenia dziecka do
            muzeum (a nawet bezdzietne jak ja - wtf, co w tym złego?!) czy wobec innego
            stosunku do nagiej piersi karmiącej. Nie wmawiam dziewczynom zaślepienia, ale to
            przecież oczywiste, że macierzyństwo zmienia optykę (podejrzewam, że także
            stosunek do nagości) i że nie doczekamy się od nich deklaracji "macie rację,
            powinnyśmy siedzieć z dziećmi w czterech ścianach". Przyznam zresztą, że bardzo
            by mnie taka deklaracja zaniepokoiła.
            Zajrzyj sobie na forum Nie lubię dzieci,
            myślę, że tam więcej się znajdzie potakiwaczy na wstrętny goły cyc ;P
            Ja tam lubię wstrętne gołe cyce i pękate brzuszki przyszłych mam, jest to dla
            mnie po prostu ładne. A same dzieci, jak wspomniałam wyżej, raczej drażnią mnie
            akustycznie i olfaktorycznie, niż wizualnie.

            Najbardziej w swoich dzietnych koleżankach nie lubię właśnie tych sytuacji, gdy
            zamykają się w czterech ścianach z dziecięciem, nie widują się z nikim i nigdzie
            nie wychodzą, bo dziecko, i siłą rzeczy nie umieją też znaleźć innego tematu niż
            przysłowiowy już stolec niemowlęcia. Natomiast mama, która traktuje
            macierzyństwo naturalnie i prócz jakże przecież absorbującej opieki nad
            dzieckiem znajduje jeszcze w sobie inne zainteresowania budzi wyłącznie moją
            sympatię :)
            • Gość: lavinka z nielogu Akurat bo czytałąś moje posty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 17:20
              Gdybyś je czytała to byś wiedziała że nie jestem temu przeciwna, wręcz
              przeciwnie - popieram nieustannie. Ale tak to jest jak się opinię własną opiera
              na opiniach cudzych.

              lav
              • szprota Re: Akurat bo czytałąś moje posty 10.07.08, 00:41
                akurat bo tak. chyba, że się zgubiłam w gąszczu tychże.
                • Gość: lavinka z nielogu Re: Akurat bo czytałąś moje posty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:41
                  Najwidoczniej. Sama nie zauważyłam, kiedy nett zaczęła jeździć z koleżanką
                  stopem po Europie a teraz karmi piersią. Ale akurat o karmieniu piersią to chyba
                  zaczęła Jelonek. To nie ja... :) Ja pisałam o tratowanych dzieciakach podczas
                  Nocy Muzeów w Warszawie. Frajdę miały, ale sztuki jakiejkolwiek zza tłumu nie
                  miały szans zobaczyć :)
          • nett1980 Re: Łoł łoł 09.07.08, 15:36
            Sa takie co sciagaja, a sa takie, ktore to strasznie boli. Co do
            dzieci, przeciez ty gdzies wyzej twierdzilas, ze najgorzej jak
            zacznie zabkowac, raczej sie mylisz, najgorzej bywa na poczatku,
            jakby ci ktos zyletka sutki chlastal. Taaak ty wiesz wszystko
            najlepiej...
            • Gość: lavinka z nielogu odp i skrót dla Szproty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 17:29
              Te które to boli zazwyczaj boli też samo karmienie piersią. Poza tym to też
              kwestia końcówki od ściągarki, samego modelu ściągarki, treningu w rozmasowaniu
              sutka, zastojach pokarmu i innych pierdołach. Temat rzeka. W tym momencie
              nieistotny podobnie jak temat kobiet, które nie karmią piersią w ogóle z
              przyczyn najróżniejszych.


              Mały skrót moich poprzednich postów dla szproty_nie_w_temacie

              Nadal uważam,że muzeum nie jest miejscem dla niemowląt, podobnie jak teatr czy
              operetka. Co innego dla starszych dzieci, które mają szansę to docenić i
              odróżnić od piosenki o słoniku i filmu z teletubisiami, pod warunkiem wszak, że
              rodzic zawczasu nauczy je odróżniać sztukę od kiczu i muzykę poważną od
              ciaba-ciaba. O ile sam potrafi rzecz jasna.
              :)

              Skrót w tmacie karmienia piersią.

              Karmienie piersią to czysta fizjologia, podobnie jak bekanie, pierdzenie i
              siusianie. Jeśli mamusia nasiusia na środku sklepu bo jej tak się podoba -
              proszę bardzo. Karmić też może, jej sprawa. Mnie ani jedno ani drugie nie
              przeszkadza. Wolnoć Tomku w swoim domku.

              Amen

              lav
              • Gość: nett Re: odp i skrót dla Szproty IP: *.toya.net.pl 09.07.08, 18:31
                W teorii mozna sobie wszystko wyobrazic, lot w kosmos, wyprawe do
                dzungli. A o pekaniu slyszalas, to sie dzieje na poczatku, jedno
                male pekniecie i bol jak 150 plus nawal pokarmu. Potem cyc jest
                najwygodniejsza forma karmienia dziecka, zawsze pod reka i
                buziakiem. Karmilam ponad rok, sciagalam recznie, te wszystkie
                urzadenia okazaly sie o kant 4 liter potluc. Taaak zaraz sie
                przyczepisz, ze tylko ponad rok karmilam, ech...
                Ty wiesz wszystko najlepiej...No dobra a ty jak dlugo bylas
                karmiona? Dzieci dlugo karmione maja silne organizmy!
                • longeta Jak żadna inna 09.07.08, 18:54
                  "koleżance"nett to niedługo chyba pomnik postawią?....z bólu;-)
                  • nett1980 Re: Jak żadna inna 09.07.08, 19:28
                    Nastepny co plodzi, rodzil, klepal, bil i sie znal na wszystkim
                    odezwal.
                    • longeta Re: Jak żadna inna 09.07.08, 19:50
                      nett1980 napisała:

                      > Nastepny co plodzi, rodzil, klepal, bil i sie znal na wszystkim
                      > odezwal.

                      Taka twoja rola...ale masz wolność wyboru i nie musisz,a teraz nie użalaj się że
                      boli;-)
                      • nett1980 Re: Jak żadna inna 09.07.08, 20:00
                        Nigdy karmic piersia nie bedziesz, to co sie odzywasz? Co cie tu
                        interesuje, gnebi? Zachowujesz sie jak pielegniarki, ktore gdy twoja
                        matka krzyczala przy porodzie, to spotykala sie z ich rada: "Nie
                        trzeba bylo nog rozkladac, to teraz nie wrzeszec". Tak, taka byla
                        kultura w szpitalach w latach 60, 70, 80, kobiety i te wredne
                        feministki co nie co wywalczyly i nikt tak sie juz nie odzywa.
                        Wtykasz nos w wymiane zdan miedzy kobietami. Zaloz gdzies watek o
                        bolesnym oddawaniu moczu i hejjaaa.
                        • longeta Re: Jak żadna inna 09.07.08, 20:40
                          nett1980 napisała: > Wtykasz nos w wymiane zdan miedzy kobietami.

                          Bo to łódzki wątek;-)
                          • longeta Re: Jak żadna inna 09.07.08, 21:19
                            aaa....wracając do tematu
                            też w wojsku nie byłaś a robisz za eksperta nie tylko w tej dziedzinie
                            zjadłaś już do reszty cały rozumek?
                            • nett1980 Re: Jak żadna inna 09.07.08, 21:27
                              A czy kiedys mowilam, ze jestem ekspertem od "solidarnosciowych"
                              nastrojow w LWP? Cale dziecinstwo bylam harcerzem, biwaki, splywy,
                              obozy, warty nocne, podchody, ogniska, musztra, mundurek i finka u
                              boku. Troche to mozna porownac. A teraz dam powod do czepiania sie,
                              bylam harcerzem walterowskim, pozniej zamienilam czerwona chuste na
                              mundurek zeglarski.
                              • longeta Re: Jak żadna inna 09.07.08, 21:29
                                nett1980 napisała:Troche to mozna porownac

                                Nie można...też byłem harcerzem,zastępowym,druzynowym:-)
                • Gość: lavinka z nielogu I oczywiście chodziłaś wtedy do muzeum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:38
                  Bo jeśli nie to jaki ma to związek z tematem?
                  lav
              • szprota Re: odp i skrót dla Szproty 10.07.08, 00:40
                i jak to się ma do zarzutu, że nie czytałam twoich postów? we wcześniejszym
                odniosłam się dokładnie do poruszonych przez ciebie tematów i doprawdy nie wiem,
                po co mi to powtarzasz.
                • Gość: lavinka z nielogu Re: odp i skrót dla Szproty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:37
                  Odniosłaś się tak, jakbyś ich nie czytała, a nie zrozumiała to już na pewno. Tak
                  to jest jak się czyta tylko pierwsze i ostatnie zdanie w poście. Bo tak się
                  składa,że nie pisałam o niczym, na co mi odpowiedziałaś.
                  • Gość: szprota_opalona Re: odp i skrót dla Szproty IP: *.zdnet.com.pl 10.07.08, 12:29
                    OK, możliwe, nie chcę się spierać, zresztą nie o to, co cały czas podkreślam, w
                    tym wątku chodzi.
    • k_az Re: Matka też człowiek ! 09.07.08, 16:40
      Szanowna Pani ciekawa jest jak to jest z tymi co na wózku. Ja od
      paru miesięcy jestem takim "wybrańcem losu". Wiele razy
      rozmyślałem, co jest dla mnie większą tragedią, moje kalectwo czy
      upokorzenia jakie doświadczam z jego powodu. Kalectwo jest czasowe,
      ono minie. Natomiast wszystkie upokorzenia zostaną w pamięci na
      zawsze. Wiem, że wszystkim to zwisa. Nie wjadę do bloku bo brak
      podjazdu. Spać mogę na polu jest lato. Proszę Pani człowiek na wózku
      INWALIDA zostaje wezwany na komisję do ZUS i musi się stawić. Więc z
      retkini na brzezinską jedź chłopie na wózku. Bezsercowy urzędnik
      musi cię widzieć i koniec dyskusji.Próbowałem MPK horror.Pojechałem
      taxi 50zł. Z wizyty w muzeum mogę zrezygnować. Na wezwania urzędnika
      pod groźbą muszę się stawić. Szkoda gadać i pisać jak wiele razy
      ocierałem łzy z powodu polskiej bezmyślności. Ani jeden raz nikt nie
      zapytał czy sobie poradzę,czy trzeba mi pomocy. Już nigdy nie powiem
      ukochany mój kraj.Nie potrafię kochać zła. Emigruję wewnętrznie. Ja
      tu tylko mieszkam. Ciekawość Pani zaspokojona?
      Pozdrawiam serdecznie.kaz.
      • Gość: lavinka z nielogu Niepełnosprawny też człowiek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 17:34
        Współczuję. Ale obawiam se,że mało który podatnik zechce sfinansować wszystkie
        podjazdy we wszystkich budynkach użyteczności publicznej(w tym i muzeach). Od
        narzekania to jesteśmy pierwsi, ale coś z tym zrobić to już inna sprawa. Taki naród.
        Temat kiepskich posadzek w muzeach jest wart pociągnięcia. Niestety koszt
        wymiany ich na takie, które były by odporne na czarną gumę...(czyli nie-parkiet
        i nie-pvc) zapewne jest ogromny. I nie sądzę by ktokolwiek chciał to z własnej
        kieszeni zasponsorować....
        A może idziemy złym tropem?
        Może spróbować wykombinować specjalne kółka, które nie robiłyby śladów? Albo
        jakieś ochraniacze? Albo jakiś odporny lakier? sama nie wiem...

        lav
      • jelonek72 Re: Matka też człowiek ! 09.07.08, 18:45
        Ciekawość moja zaspokojona? hmmm moje pytanie jak radzą sobie osoby
        niepełnosprawne było raczej retoryczne :) doskonale zdaję sobie sprawę z tego,
        że do "bólu" nad niemocą fizyczną dochodzi cała góra upokorzeń. Podróż MPK z
        wózkiem dziecięcym jest podobnie nieszczególnym przeżyciem - tak jak Pan na
        swoim wózku nie może wjechać , tak i ja pchając swój z dzieckiem mam trudności.
        Możliwe jest dla mnie wtachanie całej tej menażerii do autobusu niskopodłogowego
        i i tak jestem zmachana , bo co mi z tego ,że on niskopodłogowy jak podjazdów
        brak a ten mechanizm co to niby jak się naciśnie to ma ułatwić wsiadanie nie
        działa - nie wiem czy kierowca może to uruchomić czy nie, mnie się dotąd nie
        udało skorzystać z tego udogodnienia.O tramwajach i zwyczajnych autobusach nie
        ma co gadać . Tak więc współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia , a sobie
        życzę by moje dzieci szybko z wózków wyrosły :)


        Do Lavinki :) - mąż ideałem nie jest ale jest najlepszy jakiego spotkałam i
        dlatego właśnie jest moim mężem :):):):)
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Matka też człowiek ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:39
          Chwalić męża za anielską cierpliwość przede wszystkim :)
    • Gość: lavinka z nielogu LEKCJE sztuki dla dzieci :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 11:35
      Linka do zdjecia:
      static4.blip.pl/user_generated/update_pictures/84766.jpg?1215682333
      Cieszę się,że są takie zajęcia. Powinny być też dla dorosłych :)
      Niestety nie w Polsce, to zdjęcie jest z Walker Art Gallery w Liverpoolu.

      lav
    • longbzdeta Re: Matka też człowiek ! 10.07.08, 12:01
      Ciesz się ze matka jestes a nie człowiek bo bys miala za duzo na swoich barkach
      a biust i tak matke przygina do ziemi bo ciazenie na nia dziala zgubnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka